•  

    pokaż komentarz

    Na Automatyce i Robotyce nie mają praktyki? A programowanie to nie praktyka? Moja uczelnia jest raczej dość prowincjonalna jednak oferuje Lego Mindstorms, robotyczne ramiona-manipulatory i inne robo-zabawki dla studentów AiR. Jeśli to nie jest praktyka to co nią jest?

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Etat, służbowe mieszkanie, samochód i $100 tys rocznie

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieinterere: Nie, nie, nie. To co ty wymieniasz to posada w budżetówce a nie praktyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Jak to? To po co ja na te studia poszedłem : (

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: U mnie nawet na wydziale informatyki takie rzeczy są, ale tu jest inny problem, trzeba chcieć tego użyć na dodatkowych kołach, ale po co, przecież nikt nie idzie na studia, żeby się samemu uczyć...

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Tak, tylko pewnie trzeba należeć do "kółka" naukowego aby móc bawić się takimi zabawkami, na co niektórzy nie mają czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @rewolwerowiec5: To nie mój kierunek więc nie wiem ale część na pewno jest wykorzystywana normalnie, poza tym studenci dzienni raczej mają czas na kółka naukowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: U mnie nawet na wydziale informatyki takie rzeczy są, ale tu jest inny problem, trzeba chcieć tego użyć na dodatkowych kołach, ale po co, przecież nikt nie idzie na studia, żeby się samemu uczyć...

      @Vetinari: Mam wrażenie, że ludzie mylą studia z zawodówką. Po studiach nie masz być przygotowany do pracy, masz umieć zdobywać wiedzę, masz umieć myśleć ale tego niestety nie da się nauczyć. Czy ktoś zabrania studentom chodzenia na praktyki i staże? Zarówno uczelnia moja jak i mojego brata nawet płaci za praktyki jeśli ktoś łaskawie się na nie wybierze. Wszyscy tak bardzo chcą wolności i samodzielności ale nie widzę jakiegoś zapału do samodzielnego rozwijania się za to na piwku pod akademikiem zawsze tłok.

    •  
      P.....a

      +15

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: Sam nie jestem wybitnym studentem ale w dziedzinach które mnie interesowały biję na głowę wiele osób żyjących tylko nauką i uczących się metodą 3z. Ludzie niestety zapomnieli, że skończenie studiów ma nie tylko dać tytuł ale obliguje też do tworzenia elity kraju. Ciężko jednak znaleźć studenta który czyta książki, chodzi do teatru albo chociaż lubi trochę bardziej ambitne kino. Takim oto sposobem stworzyliśmy sobie niby wykształcone społeczeństwo ale jakość tego wykształcenia pozostawia wiele do życzenia. A problemem jest po prostu to, że masowość nauczania nie przełoży się nigdy na jakość.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie niestety zapomnieli, że skończenie studiów ma nie tylko dać tytuł ale obliguje też do tworzenia elity kraju.

      @karol3wr: ta wiekszosc spoleczenstwa ma byc elita ;)

      , chodzi do teatru albo chociaż lubi trochę bardziej ambitne kino.

      @karol3wr: rotfl. mam w czterech literach teatr i ambitne kino i nie przeszkadza mi to byc dobrym w swojej dziedzinie i miec szerokiej wiedzy ogolnej.

      Mam wrażenie, że ludzie mylą studia z zawodówką.

      @karol3wr: eee no bo studia to takie zawodowki do trudnych zawodow umyslowych.

      Po studiach nie masz być przygotowany do pracy,

      @karol3wr: No nie jestes, ale jednak nie takie zalozenie bylo raczej.

      masz umieć zdobywać wiedzę, masz umieć myśleć ale tego niestety nie da się nauczyć.

      @karol3wr: czy mozna czy nie to nie wiem. ale po co w takim razie studia wygladaja jak wyglada? kupa bezuzytecznej wiedzy, ktora w 99% paruje po zdanym egzaminie.

      Czy ktoś zabrania studentom chodzenia na praktyki i staże?

      @karol3wr: no zalezy od uczelni, ale jezeli masz co chwile kolokwia i egzaminy na ktore musisz sie ksiazek uczyc na pamiec to na praktyki nie zawsze jest czas ;)

      system edukacji jest spieprzony. probuje sie robic z tego robic kontynuacje liceum profilowanego (fakt troche bardziej w profil idzie)
      ja rozumiem ze na informatyce potrzeba troche matmy,
      ale np. dowala sie zapchajdziury ala socjologia, psychologia itp bzdury.
      fizyka (nie powiem lubie, ale w zyciu mi to sie w pracy nie przydalo).
      photoshop (fakt faktem iles ludzi szlo na studia informatyczne bo chcieli byc grafikami - zwlaszcza laski), no ale po cholere mi jako programiscie kurs photoshopa od podstaw?
      logika kolejny swietny przedmiot, gdzie ksiazki trzeba bylo sie na pamiec uczyc z bzdurdnymi definicjami, a czegos takiego jak operatory logiczne w jezykach programowania nikt nie raczyl wyjasniac, a wiekszosc ludzi tego nie kumala w ogole. (o ile jeszcze byli w stanie zrozumiec roznice miedzy or i and dla 0 i 1 to nic wiecej)
      5 czy 6 jezykow programowania od podstaw konczone albo programem hello world albo w ogole sprawdzianem definicji...
      a takie podstawy dla dowolnego jezyka to czlowiek jest w stanie ogarnac w 3-4h z tutoriali z neta.

    •  
      W..........2

      +55

      pokaż komentarz

      @karol3wr: CZYTAM TERY PRACZETA I OGLĄDAM GRY O TRON JEZU JAK BARDZO JESTEM LEPSZY OD TYCH BEZROZUMNYCH LEMINGÓW XDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @rewolwerowiec5: Nie mają czasu na należnie do kółek naukowych to będą mieli czas na praktyki? Już to widzę jak po zajęciach jadą grzecznie dzień w dzień się jeszcze uczyć, albo w czasie wakacji. Moi znajomi na polibudzie sami sobie załatwiają praktyki i udzielają się w kółkach, nie narzekają na brak praktyki.
      Chyba że ktoś by wolał tak jak jest u mnie że co roku w wakacje 6-8 tygodni praktyk obowiązkowe? Wtedy by się ludzie zmobilizowali?
      Jak dla mnie autor udziwnia, bez praktyk niby przyjęli go do firmy, chyba jako sprzątacza.
      Wg. mnie chcieć to móc i wtedy nikomu nie będzie praktyk brakowało

    •  
      h........s

      +1

      pokaż komentarz

      Lego Mindstorms

      @plushy: Tak z ciekawości, możesz mi powiedzieć czego student AiR może się nauczyć z zabawki edukacyjnej dla dzieci?
      Pytam bo nie bawiłem się tym nigdy, ale wydaje mi się że nie wiele można z tego wynieść, no chyba że podstawy podstaw.

    •  

      pokaż komentarz

      @hans_kloss: Ta zabawka ma całkiem spore możliwości i jestem pewien że te możliwości przerastają zdolności dużej części studentów pierwszego roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @karol3wr: rotfl. mam w czterech literach teatr i ambitne kino i nie przeszkadza mi to byc dobrym w swojej dziedzinie i miec szerokiej wiedzy ogolnej.@karol3wr: eee no bo studia to takie zawodowki do trudnych zawodow umyslowych. @karol3wr: No nie jestes, ale jednak nie takie zalozenie bylo raczej.

      @geronimo80: To jest właśnie ten problem który obecnie mamy. Powszechność wyższego wykształcenia sprawia, że dochodzi do jego dewaluacji. Dlatego właśnie teraz magistrem moze być nawet buc i skończony cham bo dla wielu studia to po prostu zawodówka. Nikt teraz nie zdaje sobie sprawy z tego, że po skończonych studiach człowiek powinien osiągnąć coś więcej niż tylko wyniesienie umiejętności dotyczących jego konkretnej dziedziny. Myślę, że obok uniwersytetów powinny powstać koledże właśnie dla takich ludzi którzy po prostu chcą być bardziej wykształconymi robolami bez aspiracji do tworzenia elity kraju.

    •  
      Z............................y

      -1

      pokaż komentarz

      Po studiach nie masz być przygotowany do pracy, masz umieć zdobywać wiedzę, masz umieć myśleć ale tego niestety nie da się nauczyć.

      @karol3wr:
      Skoro wg Ciebie studia nie mają przygotować do pracy, tylko nauczyć czegoś, czego wg Ciebie nauczyć się nie da, to rodzi się pytanie: co robimy na nich 5 lat? Wystarczyłby 1 dzień na egzamin stwierdzający, czy umiesz myśleć i już.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZbanowaliscieMnieAbylemBordowy: Studia dają też solidne podstawy do tego co potem się robi w pracy więc pośrednio do nich przygotowują.

    •  

      pokaż komentarz

      @karol3wr: Poważnie? Która uczelnia płaci? O.o Bo u nas odbywało się to tak, że jakoś tam po ciężkich bojach dogadywało się z prowadzącym, aby przymknął oko na nieobecności i pozwolił nie chodzić na wykład/ćwiczenia. Szło się do biura/na budowę i zap!#!@$@alo za darmo. Nawet 100zł nie dawali, "bo to studenci". Pamiętam, raz koledze udało się 400zł wydrzeć na miecha, to szał grzyba był. Tyle, że wszystko szło mu na wachę :/..

    •  

      pokaż komentarz

      @karol3wr: O.o... Szok. A Ci kretyni z Szczecina mają w dupie. Masakra... Aż wyślę to komuś z samorządu studenckiego.

    •  

      pokaż komentarz

      To jest właśnie ten problem który obecnie mamy. Powszechność wyższego wykształcenia sprawia, że dochodzi do jego dewaluacji.

      @karol3wr: tu zgoda, zwlaszcza jesli chodzi o "humanistow".

      Dlatego właśnie teraz magistrem moze być nawet buc i skończony cham bo dla wielu studia to po prostu zawodówka.

      @karol3wr: kultura z wyzszym wyksztalceniem nie ma nic wspolnego... cos ci sie pomieszalo ;)

      Nikt teraz nie zdaje sobie sprawy z tego, że po skończonych studiach człowiek powinien osiągnąć coś więcej niż tylko wyniesienie umiejętności dotyczących jego konkretnej dziedziny.

      @karol3wr: no nikt nie zdaje sobie sprawy, bo to sam wymysliles :D

      Studia dają też solidne podstawy do tego co potem się robi w pracy więc pośrednio do nich przygotowują.

      @karol3wr: wow, podstawy i owszem, ale wcale nie solidne.

    •  

      pokaż komentarz

      @gryfek: Szkoda tylko ze skarbówka zmieniła zasady i teraz z 1200 netto zrobiło się brutto ale tak czy siak sporo studentów dzięki temu rozpoczęło karierę i sporo zostało w firmach gdzie poszli na staż. Ogólnie ten program finansuje UE i jest całkiem fajny. Poza stażami są też za pół ceny studia podyplomowe, komputery dla uczelni itd Pod tym względem lubię moją uczelnię.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80:

      @karol3wr: kultura z wyzszym wyksztalceniem nie ma nic wspolnego... cos ci sie pomieszalo ;)

      @geronimo80: Nie pomieszało mi się. Teraz po prostu jesteśmy krajem gdzie studia nie tworzą elit. Chociaż z drugiej strony chyba zawszę elitą jest ten 1% i nawet jak 100% osób skończy studia to ten odsetek się nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @karol3wr:

      Słusznie prawisz. Zanika też akademia, także ciężko nawet to co się dzieje na uczelniach wyższych nazywać studiowaniem.

  •  
    N.....c

    +60

    pokaż komentarz

    Każdy inżynier, a zwłaszcza programista docenia te zadania różniczkowe po kilku latach pracy w zawodzie. Wtedy po cichu dziękuje tym starym dziadom, że dzięki nim ćwiczył MÓZG. Talent i zdolności to jedno, do tego mózg należy nieustannie stymulować aby zdolności się rozwijały. Wszystkie te kosmiczne przedmioty są właśnie po to. Na prywatnych uczelniach często pomija się matematykę jako dziedzinę i przechodzi wprost do technologii potem wychodzą z tych szkół rzemieślnicy, którzy poza napisaniem kilku prostych aplikacji nie potrafią rozwiązywać złożonych problemów bo nauczyli się używać narzędzi ale nie nauczyli się myślenia i kreatywności. Zatem drodzy studenci, trochę pokory i zasuwać matmę ... kiedyś to docenicie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @NoiseMc: A czy programiście nie powinni ćwiczyć mózgu na zagadkach programistycznych?

    •  

      pokaż komentarz

      @NoiseMc: Nie. Przykład: Student I roku budownictwa. Czyli de facto już prawie 1/3 edukacji zanim na pytanie czy wie co to tuleja, mówi, że tak potrafi wyliczyć jakie siły na nią działają etc. Natomiast na następne pytanie czy widział kiedyś jakąś tuleję odpowiada nie...
      Za to umie super rozwiązać całkę czy inną różniczkę, gdzie nigdy tego nie użyje, ale z komputerem, żeby narysować coś w CADzie, nie wspominając już o innych programach? Zapomnij...

    •  
      N.....c

      +1

      pokaż komentarz

      @plushy: Ale jakich zagadkach? Jak napisać kalkulator albo CMSa? Prawdziwe ćwiczenia to wykorzystywanie metod numerycznych na przykład w Matlabie. Całą resztę zdolny człowiek znajdzie sobie w google i nauczy się sam. Ktoś komu wykładowca poda technologię na tacy nigdy nie będzie potrafił sam nauczyć się nowej technologii. Miałem kiedyś takiego kolege któremu pomagałem uczyć się pisać apki webowe. Gość zamiast zapisywać sobie gdzie szukać rozwiązania zapisywał sobie w zeszycie kod, algorytmy i funkcje... i potem taki typ przychodzi do pracy i mówi, że on tego nie zrobi bo nie nauczyli go na studiach albo nie ma tego w zeszycie.

      @Dziubaster: Tuleję zobaczy w pracy, CADa nauczą go w pracy ale nikt go nie nauczy w pracy zrozumienia co ten CAD robi i jakie rzeczy można w nim zamodelować i policzyć. Takich rzeczy uczą na studiach.

    •  

      pokaż komentarz

      @NoiseMc: No choćby takie zagadki jak tutaj. Najlepiej z zajęć programowania pamiętam właśnie te gdzie trzeba było wymyślić jakieś proste rozwiązanie problemu typu jak stworzyć histogram czy zaprogramować AI do gry w kółko i krzyżyk. Jeśli się ktoś z tym spotyka pierwszy raz i pracuje nad tym samodzielnie jest to świetne ćwiczenie. Poza tym jeśli by trochę zboczyć od ścisłego programowania to pisanie zapytań bazodanowych jest nieograniczoną skarbnicą zagwozdek.

    •  
      N.....c

      -1

      pokaż komentarz

      @plushy: 997 - Kalkulator, 998 - Kalkulator 2, 1102 - Średnia arytmetyczna, 601- NWD. Takie rzeczy robi się na pierwszym roku na podstawach programowania... Co do zapytań to się zgadzam, miałem semestr hardcorowych zapytań i jestem za to teraz bardzo wdzięczny

    •  

      pokaż komentarz

      @NoiseMc: A wpadłeś na pomysł by kliknąć dział "trudne"? To przecież tak jakbyś mówił że nie należy narzekać na matmę bo tak są tylko całki z y=x+2. Może najpierw spróbuj rozwiązać kilka trudniejszych zadań? Jakby nie patrzeć wiele z nich się pojawia na olimpiadach i konkursach dla studentów więc to raczej wyższa półka.

    •  

      pokaż komentarz

      @NoiseMc: Wybacz, ja tłukłem te głupoty z matmy (powyżej całek oznaczonych, i RR I st. to jest bezsens) i pod sam koniec matmy tj. liczenie całek potrójnych, krzywoliniowych, poj%$@nych RR, szeregów itd. szło mi straszliwie !%#!owo. Teraz gdy już nie muszę się tym zajmować, osoby, które wówczas świeciły dziś są w podobnej sytuacji co ja.

      Poza tym do rozwijania kreatywności wcale nie musisz umieć tłuc jakieś poj%$@ne równania, których i tak nie użyjesz choćbyś chciał, wystarczy zajmować się problemami z dziedziną, którą sobie wybrałeś. Przynajmniej tak to działa u mnie.

      @Dziubaster: To jest jak, zamiast siedzieć w garażu/piwnicy i tam w czymś grzebać, pracować nawet jako ciołek na budowie, siedział przy zadaniach z matmy i fizyki. To nie dziwne, wielu ludzi ma przekonanie, że technika są szkołami dla debili, którzy nie nadają się do liceum, które to z kolei nie uczą nic poza teorią. Dzięki temu wielu ludzi zamiast iść do technikum poszło do liceum ( w tym ja) i później mocno tego żałowali. Na lekcjach fizyki miałem zadania z kondensatorami, opornikami, kalorymetrami, dyszami, turbinami, silnikami, wymiennikami, a gdybym sam w jakiś sposób tego nie zobaczył, nie dotknął, sam pogrzebał uruchomił, użył do czegoś, nie miałbym pojęcia o czym mowa i tak później dostajesz pytanie co to jest lutowanie, lub co to jest ekran, co to znaczy ekranizować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziubaster: No i trochę nie masz racji sam studiuje budownictwo na PWr (3 rok) i analiza matematyczna 1,2,3 i algebra bardzo przydaje się w przedmiotach typu mechanika budowli (np. metoda sił, (wzór maxwella-mohra) można całki oznaczone liczyć numerycznie (np. wzór wereszczagina) ale można też normalnie). Dodatkowo 70% wzorów z wytrzymałości materiałów opiera się na całkach i pochodnych, co prawda są wzory uproszczone ale żeby zrozumieć dobrze twierdzenie trzeba znać matematykę dobrze. W innych przedmiotach też. Zajęcia z autocada, metody obliczeniowe miałem przez semestr a po za tym masz autodesk student i możesz ćwiczyć w domu na legalnej wersji. Jak to powiedział kiedyś pewien profesor na PWr, że wklepać dane do programu i zaprojektować coś może pierwszy lepszy technik a inżynier musi wiedzieć co z czego się bierze i gdzie jest ewentualny błąd. (komputer policzy dobrze, problemem mogą być źle wklepane dane).

    •  

      pokaż komentarz

      @MMaros: Pozwól, że zacytuję: "analiza matematyczna 1,2,3 i algebra bardzo przydaje się w przedmiotach"
      Musi się przydawać na przedmiotach, bo one są tak zrobione, żebyś musiał właśnie tą wiedzę wykorzystać. Zapytaj się inżynierów, komu się to wszystko przydaje. Nikomu? U nas nie potrzeba wytrenowanych profesorów, tylko życiowych inżynierów, którzy będą potrafili sprawnie wklepać te dane do komputera i przenieść to w realną rzecz. Jeżeli chcesz wiedzieć skąd to wszystko się bierze, to idź w doktorat, habilitację i profesurę. Potrzeba osób, które sprawnie zorganizują budowę i będą na bieżąco rozwiązywać problemy, a nie liczyć, czy ten pręt w kratownicy wytrzyma czy nie. Bo i tak w prawdziwych konstrukcjach występują dużo bardziej złożone problemy.

      Nie wspominam tutaj nawet o projektantach, którzy w życiu czegoś nie widzieli, ale "skoro norma tak mówi, to znaczy, że tak musi być dobrze" i projektują durne rzeczy, typu droga w papierach ma mieć 3m? Zrobimy 3m, ale nie spojrzy już 300m dalej, że jest tam przykładowo fabryka pojazdów wielkogabarytowych i droga powinna mieć 3,5m

      System edukacji trzyma się jeszcze tylko dlatego, że jest pompowana niezliczona ilość wiedzy, z której coś tam jeszcze zostanie i dlatego się to nie rozlatuje.

      Tak jak wspomniał kolega @Skogyr wyżej, on Ci tak obliczy kondensator i cewka jak nikt inny, ale jakby dostał te dwa elementy do ręki to by nie wiedział co jest to (oczywiście nie umniejszając mu, może wie, ale stawiam dobrą łychę, że większość jego klasy nie).

      Nie mów mi, też o jakiś ćwiczeniach w domu, bo to jest dla mnie śmieszne...

      Jakieś podstawy trzeba mieć, ale bez przesady i dlatego uważam, że to wszystko jest o "kant dupy rozbić".

    •  

      pokaż komentarz

      @NoiseMc: Popieram mądre słowa w tym zalewie żalów. Studia mają uczyć myśleć i rozwijać umiejętności zarówno uczenia się jak i logicznego myślenia. Widzę, że najwięcej tu narzekających przyszłych programistów, bo sądząc po treści komentarzy nawet nie informatyków. Programować przecież można nauczyć się samemu z internetu czy nawet książek. Po co wy na studia idziecie? Studia mają uczyć myśleć i wszczepić człowiekowi zestaw umiejętności pozwalających mu odnaleźć się również w specjalnościach, których się tam nie uczył.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziubaster: Jak mu będzie tuleja potrzebna, to sobie zobaczy. Widzisz wystarczy sobie w google wpisać "tuleja". Rozumienie całek, czy różniczek pozwoli mu zrozumieć np. metodę momentów, której rozumienie pozwoli mu na stwierdzenie czy to, co wypluła mu aplikacja do obliczania rozkładu sił w konstrukcji ma jakiś sens czy jest po prostu bzdurą wynikającą z wprowadzenia błędnych warunków brzegowych czy za małej gęstości siatki. CAD-a nauczy się na drugim roku.
      A od nie magistra będzie różnił się tym, że zobaczenie tulei zajmuje parę sekund, natomiast zrozumienie działania i ograniczeń numerycznych metod można liczyć w latach.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Teoretycznie tak, jednak informatyka jest nierozłącznie powiązana z matematyką. Po prostu w zagadkach programistycznych liczysz na gruszkach a w zagadkach matematycznych na abstrakcyjnych liczbach. Jeżeli rozumiesz matematykę zrozumiesz też informatykę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ninio: Ależ oczywiście, że jest tak jak mówisz! Bo tak powinno być, jednak cały czas staram się udowodnić, że proporcję powinny się zmienić. Czasy się zmieniły to i system edukacji powinien się zmienić. Powiesz pewnie, że matematyka się nie zmieniła, bo oczywiście, że nie. Różnica jest tylko taka, że teraz są inne technologie, inne rodzaje wykonanie etc i również ta wiedza, z zakresu mechaniki powinna być inaczej przekazywana. Takie jest moje zdanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ninio: Jeśli masz poważniejsze doświadczenie w programowaniu to wiesz że jeśli chodzi o matematykę to rzadko się używa czegoś bardziej skomplikowanego niż trygonometria, a kiedy się tych rzadszych rzeczy używa to wcale nie musi to być całka tylko coś bardzo egzotycznego. Całki nieoznaczone raczej praktycznego użycia nie mają w programowaniu a te oznaczone liczy się w całkiem inny sposób. Zrozumienie matematyki może i daje zrozumienie podstaw informatyki ale to nie znaczy że matematyk będzie od razu dobrym programistą.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Jak najbardziej potwierdzam twoje slowa. W przypadku potrzeby wykonania bardziej zaawansowanych obliczen po prostu zatrudnia sie ludzi ktorzy w tym sie specjalizuja., jak jak np kryptografow. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziubaster: Co jest dla ciebie śmieszne? Ćwiczenia w domu? Pisałem odnośnie autocada, ten program można ogarnąć w 2h +1h na nauczenie się wszystkich skrótów klawiszowych a uczelnia zmarnowała mi na to 2h tygodniowo przez semestr. A przez cztery semestry sporo miałem zajęć praktycznych z tego co pamiętam: geodezja (sporo ćwiczeń terenowych z wykorzystaniem sprzętu którego się używa na budowie), chemia materiałów budowlanych (ćwiczenia laboratoryjne), wspomaganie kreślenia (obsługa autocada), technologie informacyjne (word, excel, acess, vb itd), mechanika gruntów (ćwiczenia terenowe, sondowanie sondą dynamiczną i ręczną, rozpoznawanie i badanie gruntu),technologia betonu (sporządzałem na zajęciach wszystkie rodzaje betonów używanych "powszechnie"), materiały budowlane, geologia, wm lab itd. Pozostałe przedmioty to teoretyczne ogólne (matma, fiza), teoretyczne związane z budownictwem (podstawy statyki, mech. bud., mech og., wm itd) jak i typowo projektowe konstrukcje stalowe / betonowe, budownictwo ogólne. Wszystko jest niezbędne i się zazębia na wyższych latach. A co do "życiowych" inżynierów to tak na budownictwie ogólnym mieliśmy często prezentacje o renowacjach i odbudowach które robił prowadzący. A z kolei wykładowca od konstrukcji metalowych i jego firma była jedną z firm która projektowała sky tower. Pokazywał nam koncepty sky tower i jak jest zbudowana.
      Powiedz mi na czym miałyby wyglądać zajęcia praktyczne? Na budowaniu muru? Od tego są ludzie po zawodówkach. Ty na budowie jako kierownik MUSISZ znać teorie i wiedzieć np. że zbrojenie słupa które źle założyli robotnicy (np. o 2 stopnie pochylone może zmniejszyć nośność o 30% bo zaczyna występować zginanie mimośrodowe) oni tego nie muszą wiedzieć ty tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMaros: A i zapomniałem dodać pamiętaj że inżynier budownictwa to zawód zaufania publicznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @NoiseMc: Jaki znowu mózg? Sory ale rozwiązywanie równań różniczkowych to po prostu algorytm - i to bardzo prosty.
      Losowy problem z I etapu OIimpiady Informatycznej jest o wiele bardziej skomplikowany (chyba, że w ostatnich latach z jakiegoś powodu obniżyli poziom, ale wątpię).

      Równania różniczkowe są oczywiście potrzebne, ale umiejętność ich ręcznego rozwiązywania - nie. Od tego jest komputer.

      Prawdziwa matematyka nie różni się od programowania, bo polega na wymyślaniu nowych algorytmów (jak coś obliczyć) lub dowodzenia twierdzeń, ten sam typ myślenia.

    •  
      W..........2

      +5

      pokaż komentarz

      @NoiseMc: Do k#!%icy doprowadzają mnie ludzie, którzy twierdzą: PO CO MATEMATYKA JAK JEST MATLAB I WOLPHRAM ALPHA HAHA STARE DZIADY SIEDZĄ JESZCZE W KOMUNIE XDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @NoiseMc: 9683. WTF - powiedz, że coś takiego robi się na podstawach programowania. ;)
      Co do Twojego pierwszego postu to się zgadzam. Matematyka (i Fizyka) jest potrzebna, a narzekają na nią głównie ludzie, którzy po prostu sobie nie radzili.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Programowanie, to jedynie/aż pół mojej pracy, więc nie wiem, czy mogę się szczycić poważniejszym doświadczeniem. Wiadomo, że nigdy nie skorzystasz z całej zdobytej wiedzy. Można przywołać wysłużoną już zasadę 20/80. Tylko właśnie znajomość tych rzadko używanych 80% czyni cię specjalistą, a daje jedynie 20%. Z resztą posłużę się przykładem uwielbianej przez nas reformy edukacji. Dzieciaki dostają coraz mniej matematyki i logicznego myślenia i rezultaty widać. Niby coś potrafią, ale wystarczy im dać jakieś nowe zadanie, z którym nie mieli styczności i nie wiedzą co robić. Są po prostu nie elastyczni i nie potrafią się uczyć(to generalizacja oczywiście, są wyjątki). Ja z wykształcenia nie jestem programistą, a programuje, nawet więcej w swojej pracy bardzo mało robię z tego, czego uczyłem się na studiach. Studia dały mi po prostu podstawy, jak widzę nowe zagadnienie, to od razu wychwytuje podobieństwa do innych dziedzin czy umiejętności, które już posiadam. Studia mają właśnie dać Ci narzędzia, jak je wykorzystasz, to już twoja decyzja. Co do ostatniego zdania, to że ktoś ma mgr. z informatyki też nie znaczy, że jest dobrym programistą. Jak ktoś rozumie matematykę, to zrozumie i programowanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Najbardziej żenujące są atechniczne dziadki, dla których obsługa np. rzutnika jest wiedzą tajemną, której nie mają zamiaru zgłębiać, bo i po co, skoro za moich czasów takich wynalazków nie było i jakoś ukończyłem studia - także proszę nie marudzić, tylko uczyć się.

    •  
      P.....a

      +9

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: To że są wredni to prawda. Wymagają największych bzdur, myślą, że jak są doktorantami lub świeżo upieczonymi doktorkami to cały świat stoi przed nimi otworem. Ale oni po prostu jeszcze nie rozumieją, że nie tylko studentom robią problemy. Im więcej studentów obleją tym więcej muszą ich przyjąć na konsultacjach i mają więcej prac do sprawdzania ;] Kiedyś im się znudzi i zrozumieją, że to bez sensu i jest to walka z wiatrakami ;) Co nie zmienia faktu, że 70letni fizyk z którym miałam do czynienia był najgorszym profesorem. Niby można było i niego zaliczyć egzamin, niby udawało się czasami ściągać ale co z tego, jak na wykładach ludzie spali pod ławkami i nikt nic z tej fizyki nie umiał.

    •  
      P.....a

      +3

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @homo_superior: Ja tam miałem ostatni semestr zupełnie na odwrót, 3 świeżaków i wszyscy byli wielką odskocznią od ich starych przełożonych.

    •  

      pokaż komentarz

      lutować płytki powinni uczyć w technikach i zawodówkach. Na studiach powinni uczyć myślenia opartego na solidnych podstawach wiedzy.

      @T3R3XD3MAG: ogólnie to my w dzisiejszym świecie mamy tyle różnych zajęć, pracę, rozrywki, inne obowiązki, że sami też olewamy pewne sprawy.
      Studia uczą kombinowania, oszukiwania ale czasami uczą też naprawdę przydatnych rzeczy. Ale ogólnie to studia to taka jungla.
      Do tej pory ok 30% wykładowców mógłbym pochwalić za sposób prowadzenia zajęć oraz materiały...te 30% tak naprawdę trzyma się ustalonych i realnych materiałów.
      Przykład wykładu na temat xsl, w którym są podstawy przedstawione wręcz tak jak w dokumentacji standardu. Do tego przykłady oraz komentarz wykładowcy a na ćwiczeniach zadania, które nie wymagają zawsze w 100% wykonania zadania.
      Gorzej jak wykładowca narzuci nam jakiś prehistoryczny edytor bez kolorowania składni, opowie jak to było 20 lat temu, ustawi wysokie wymagania oraz skomplikuje możliwe jak najbardziej zadania.

    •  
      h.......d

      +6

      pokaż komentarz

      @Zazu: Studia nie są od tego by dać zawód człowiekowi... Studia są właśnie do poznawania teorii, coraz głębiej i głębiej.

      To, że moda się zrobiła na studia to nie znaczy, że należy coś w nich zmieniać.

      Od zapewnienia odpowiedniej dawki teorii i praktyki były technika, zawodówki, a dopiero później studia (aby wgryźć się w teorię dalej)... zaoczne (bo praktyka leci)

    •  
      M.........e

      0

      pokaż komentarz

      @homo_superior: Czy Ty myślisz, że studentów się po prostu oblewa?? Jak umie to zdaje, jak nie to nie zdaje. Proste. Co to w ogóle za termin? Oblewanie!? Jaki ktoś ma interes w tym, ze dobrze nauczonemu, inteligentnemu studentowi wstawi pałę?
      Pomyśl!

    •  

      pokaż komentarz

      @MiserySlave: Miałam sytuację gdy trzy razy nie mogłam zaliczyć egzaminu, bo profesor na moich oczach tę kartkę odkładał i mówił, że znowu nic nie napisałam, a oddawałam zapisane dwie strony gdzie zadań było tylko dwa. Bez sprawdzanie mnie OBLEWAŁ. Teraz rozumiesz ten termin?

  •  

    pokaż komentarz

    100 proc. teorii
    A czego mają uczyć profesorowie z milionem tytułów, którzy znają wszystko z książek i co roku mówią to samo?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lluc: Lub przepisujący wyraz w wyraz skrypt na tablicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lluc: Dokładnie. Na przykład w takim USA na doktorat nie idzie się od razu po studiach. W przeważającej ilości przypadków (nie licząc młodych zdolnych naukowców) po studiach ludzi idą do przemysłu, zdobywają tam potrzebną wiedzę praktyczną a później dopiero idą na doktorat. Dzięki temu mają pojęcie o tym, o czym w przyszłości będą uczyć studentów. Są wyposażeni w praktyczne doświadczenie i potrafią uzasadnić teorię na konkretnych przykładach

    •  

      pokaż komentarz

      @Zazu: Nie wiem jak wygląda to w USA, ale wiem jak to wygląda u nas. Na kierunkach technicznych więcej można by się dowiedzieć od np. programisty, który pracuje od 3-4 w dobrej firmie, niż od osoby, która od 20 lat "programuje" na kartce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zazu: No nie wiem. Niedawno był tutaj wykop gościa, który tuż po skończeniu mgr w Polsce pojechał na doktorat do USA. To czy ktoś idzie na doktorat od razu po studiach, 5 lat po studiach lub wcale, zależy od konkretnej osoby. W każdym razie widząc, jak funkcjonują uczelnie w Polsce, nie chciałbym pójść tutaj na doktorat. Wolę normalną robotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Speedy: Nie wykop gościa tylko dzordza :) znam go z jednego sylwestra ;) A czytałeś dokładnie jego ama? Pojechał do USA na doktorat by potem tam pracować. Doktorat daje mu wizę studencką, na której może spokojnie szukać pracodawcy, który załatwi mu wizę pracowniczą i już tam zostanie. Nie ma to nic wspólnego z tym, jak wygląda proceder ludzi, którzy maja obywatelstwo USA

    •  

      pokaż komentarz

      @Zazu: Ale napisał, że ma 25 lat, więc albo skończył studia mgr przed chwilą, albo rok temu i od razu pojechał na ten doktorat. Chciałem tylko zaznaczyć, że na doktoraty ludzie idą w takim terminie, jak im się podoba niezależnie od kraju, w jakim go robią. W rzeczywistości najczęściej jest tak, że decydując się na doktorat, człowiek najczęściej decyduje się na karierę naukową. Jak można planować, co będzie się robić za 5 lat? Ja nawet nie wiem, gdzie wyląduję, jak mi się sytuacja ułoży i co dokładnie będę robił za rok, czy dwa, a co dopiero za 5 lat. ;-)

    •  
      k.......n

      0

      pokaż komentarz

      @Speedy: Ma 25 lat, studia skończył mając 24 lat, a ogólnie doświadczenie w pracy ma 2 letnie.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna

Dodany przez:

avatar Zazu dołączył
510 wykopali 40 zakopali 36.5 tys. wyświetleń