•  

    pokaż komentarz

    Ale dobrobyt w tej unii, kiedy nas tam zaproszą?

    •  

      pokaż komentarz

      @warius: Przypomniał mi się kawał:

      W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci:
      - W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki?
      - W Związku Radzieckim - odpowiadają chórem dzieci.
      - A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka?
      - W Związku Radzieckim - znów odpowiadają dzieci.
      - A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie?
      - W Związku Radzieckim - jeszcze raz odpowiadają dzieci.
      Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze.
      - Dlaczego płaczesz?
      - Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcaj: Właśnie ciekawa sprawa, ja swój znalazłem szukając w google dosłownie "bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w tym związkur adzeickim", wchodzę tutaj i widzę identyczny :) Czysty zbieg okoliczności.

    •  

      pokaż komentarz

      @warius: Już widzę, gdzie byłaby Polska gdybyśmy jednak do tej unii nie dołączyli...
      Per saldo przez te kilka lat jesteśmy na plus kilkaset miliardów PLN, których nie byłoby bez UE...
      Rozumiem Wasze rozgoryczenie, bo unia ma wiele wad i duże problemy, ale przy okazji bardzo nie doceniacie tego co przez kilka ostatnich lat udało się zrobić z euro kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @matwrc: zamiast zbudować autostradę samemu przed wejściem do UE za 200 mln, to ....

      zbudowaliśmy za 300 mln, z czego unia "dała" 200 mln (te 200 mln to w 80% wpłaciliśmy do niej jako składkę, więc de facto dała tylko 40 mln). zatem mamy autostradę za 300 mln, z czego unia dała 40 mln, 160 mln daliśmy my, a 100 mln musieliśmy pożyczyć w banku, i będzie trzeba oddać w sumie 150 mln...

      tak to właśnie wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @matwrc: Krótkowzroczność. Teraz już więcej wpłacamy do Unii niż z niej wyciągamy - i tak będzie już do końca świata (lub Unii). Trzeba być idiotą by pożyczyć od kogoś 500 zł, w zamian za to, że do śmierci będzie się mu oddawać 50 zł miesięcznie. No chyba, że umrzesz za miesiąc :P

    •  

      pokaż komentarz

      @valdemar-baldhead: Klasyk dyskusji internetowej: najlepiej wyciągnąć z dupy kilka bzdurnych liczb, oblać je bełkotem i gotowe. Już widzę jak byś budował te autostrady za 200 mln. Jakoś wcześniej nikomu się to nie udało. Dopiero jak polała się kapucha ze znienawidzonej UE zrobiono więcej dróg niż przez ostatnie 30 lat.

      Z zestawienia przepływów finansowych środków unijnych od 1 maja 2004 r. do 31 lipca 2012 r. mamy:
      Transfery z UE do Polski: 71 897 635 150,12
      Wpłaty do budżetu UE: 25 475 077 887,22
      Zwroty środków do budżetu UE: 139 817 440,79
      SALDO: 46 282 739 822,12 (46 mld)
      (wszystkie dane w EURO)

      Źródło:
      http://www.mf.gov.pl/dokument.php?const=1&dzial=408&id=42178

      Pominę wzrost PKB w tym okresie i inne aspekty świadczące in plus, bo ważniejsze argumenty dla Was to prostowanie bananów, multi-kulti i unijna biurokracja.
      Już widzę tę naszą ułańską fantazję bez UE... w głowach się Wam poprzewracało.

    •  

      pokaż komentarz

      Pominę wzrost PKB w tym okresie i inne aspekty świadczące in plus, bo ważniejsze argumenty dla Was to prostowanie bananów, multi-kulti i unijna biurokracja.
      Już widzę tę naszą ułańską fantazję bez


      @matwrc:

      PKB świadczy o nas na plus? to chyba nie wiesz jak się je liczy.W razie np katastrofy by nam się podniosło pkb ponieważ władze miasta musiały by wydać dużo pieniędzy na naprawy po tornadach. To dosyć absurdalny przykład ale weźmy coś bardziej oczywistego:
      Do PKB wlicza się wydatki rządowe z podatków.Jeśli zarabiasz 100 000zł i płacisz od tego 50% podatku a pozniej za to się wypłaci pensje urzędnikom to do pkb wliczamy 150 tys zł. mimo że ten prywatny przedsiębiorca wytworzył tak naprawdę produktów/usług o wartości 100 000zł

    •  

      pokaż komentarz

      @warius: Kolejny przykład co "dała" nam unia, zabierając coś innego. http://www.youtube.com/watch?v=N4jFQjsPhR4

    •  

      pokaż komentarz

      @cup12552: Wybacz, ale te brednie niewarte są głębszego komentarza.
      PKB to bezlitośnie obiektywny i odporny na manipulacje wskaźnik.

    •  

      pokaż komentarz

      @matwrc: Bzdury wygadujesz. Unia to 50 mld rocznie w stronę Polski. Ostatnio nawet 0 lub mniej, bo do niej dopłacamy. Natomiast unioprzepisy to spokojnie więcej niż 50 mld strat rocznie. To wielkie "inwestycje", które nie powinny powstać. To masa hien żyjących z dotacji. To firmy zakładane na chwilę byleby dotację wykorzystać. To przekonanie, że urzędasy na zachód od nas jakieś mądrzejsze są.

      Można tak wymieniać bez końca. UE może popierać:
      a) oszust (ci promowali wejście)
      b) lewak (zieloni, feministki dla większej władzy)
      c) osoba niezorientowana, że liberalizm prowadzi do bogactwa (tych było całe miliony)

    •  

      pokaż komentarz

      @valdemar-baldhead: W Najwyższym Czasie kilka miesięcy (czy dłużej) temu była analiza danych PKB, zadłużenia itd. Grecji przed wielkimi dotacjami dla nich, po i w trakcie. Cały "przyrost" PKB z lat z dotacjami to były kredyty i/lub eurodotacje. Zadłużenie powiększyli tak bardzo, że skutki ostatnio były widoczne.
      @snow: Politycy przecież ciągle umierają co 4 lata.

    •  

      pokaż komentarz

      @matwrc: "Dopiero jak polała się kapucha ze znienawidzonej UE zrobiono więcej dróg niż przez ostatnie 30 lat." Tak, bo zaczęła być kasa na duże przekręty.

      Nic nie wzrosło, porównaj "wzrost" PKB (które samo z siebie jest właśnie spaczonym wskaźnikiem) z inflacją.

      Jedyne co ty zacytowałeś to sumy pomiędzy budżetem a UE. Są jeszcze kredyty i wydatki z tych dotacji na rzeczy i tak kupowane w UE. UE da kredyt, my kupimy u nich, droga będzie (do dupy, ale co tam) a będziemy spłacać przez 50 lat, jak Grecja, Hiszpania, Irlandia, Islandia i co tam jeszcze.

    •  

      pokaż komentarz

      @matwrc: Chyba w szkole idiotów tzn. TV tak ci powiedzieli. PKB to miernik konsumpcji. Jak Amerykanie kupowali więcej niż mogli dzięki kredytom od Chińczyków/Japończyków to PKB im rosło. I CO Z TEGO?

    •  

      pokaż komentarz

      @mootant: Trudno komentować to co napisałeś, bo jesteś strasznie zaczadziały Korwinem. Korwin skądinąd często głupio nie gada, ale większość to księżycowe pomysły, których nasz zwyrodniały naród nie przeżyłby.

    •  

      pokaż komentarz

      @matwrc: Tu o żadnego korwina nie chodzi, tylko o zdrowy rozsądek. Zaczadziały to jesteś ty tą całą unią.

    •  

      pokaż komentarz

      @snow: Ze zdrowym rozsądkiem nie ma to nic wspólnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @matwrc: Jakiego Korwina? Gdzie tu jakiś Korwin?

  •  

    pokaż komentarz

    To jest nic. Najgorsze są przedmioty na studiach związane z ue.

  •  

    pokaż komentarz

    Zamiast UE wstawić ZSRR, zamiast Parlament Europejski wstawić KPZR, zamiast Barroso wstawić tow. Stalina - cała reszta pasuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack-lumberjack: Tylko Korwin może nas wyzwolić. Nie jestem sympatykiem UE, ale porównywanie tego tworu do ZSRR jest co najmniej poj%#@ne. Żadna skrajność nie jest dobra. Nawet jeśli to żart.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack-lumberjack: Do tego zdjęcia ludzi pracujących na śmierć w Gułagach, umierających z głodu na ulicach ukraińskich miast i katownie NKWD. Co ty p%$@#!%isz?! Pokazujesz kompletny brak szacunku wobec ofiar ZSRR.

    •  

      pokaż komentarz

      @Absu: Co TY p#!$#@!isz? Mój komentarz odnosił się li tylko do danej sytuacji przedstawionej w "podręczniku" (tfu). Może nie pamiętasz, ale 50 lat temu to właśnie ZSRR "budował autostrady, elektrownie i całą infrastrukturę zjednoczonych postępowych państw bloku wschodniego. Dokładnie TA SAMA POETYKA k#$!A! Pieprzona propaganda i pranie mózgu już od najmłodszych lat.

    •  

      pokaż komentarz

      Co ty p%$@#!%isz?!

      @Absu: nie p@%@$%$i. Na razie mamy prolog (choć jakby już zchyłkowe rozwinięcie) ue, poczekaj na epilog.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack-lumberjack: Masz rację. Budowanie autostrad jest złe, bo w ZSRR budowano autostrady.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack-lumberjack: Myślę, że społeczność wykopowa byłaby w miarę zadowolona.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack-lumberjack: no ale... co nie jest tam prawdą? Nie budują autostrad i przyjaznych środowisku elektrowni? Nie jest łatwiej handlować z zagranicą gdy wszystkie towary masz w Euro, a nie w Markach i innych "Jenach", a do tego mniej płacić za przesyłkę? Nie fajnie jest sobie kupić za grosze ziemię w Niemczech (jak zrobiła moja ciocia bo mieszka w Sz-nie, niedaleko granicy, a jest raptem księgową w szkole) i jeździć tam na weekendy z psem i dzieciakami bez martwienia się o paszporty i czekania w kolejce do odprawy?

      Diabeł tkwi w szczegółach, np. czy powinniśmy budować autostradę czy może raczej obwodnice, a za resztę pieniędzy wyremontować te drogi które już istnieją? No ale UE sama decyduje na co nam DAĆ... niemniej - bez Unii byłoby tak samo ale troszeczkę gorzej więc ja problemu nie widzę; ani mnie EU nie ziębi, ani nie chłodzi. No i europejskie prawo konsumenckie jest fajne - o innych mówi się xle ale jakoś nie odczułem na własnej skórze...

    •  

      pokaż komentarz

      Masz rację. Budowanie autostrad jest złe, bo w ZSRR budowano autostrady.

      @Munio: Nie chodzi o budowanie autostrad a o propagandę. Naprawdę to tak ciężko pojąć?

    •  

      pokaż komentarz

      co nie jest tam prawdą? Nie budują autostrad i przyjaznych środowisku elektrowni?

      @PySMS: Podjeżdża chłop furmanką pod kamienicę i drze się "przywiozłem węgiel!". Koń mruczy pod nosem "tak, k%##a, ty przywiozłeś..."
      Unia nie daje nam kasy za free, wpłacamy ją najpierw w formie składki do wspólnego budżetu a następnie stamtąd jest rozdawana jako "kasa z Unii".

    •  

      pokaż komentarz

      @katinka: Tak sie sklada, ze poki co dostajemy wiecej niz wplacamy. Wiec biorac udzial w calym tym przedsiewzieciu wychodzimy na plus.

    •  

      pokaż komentarz

      @jack-lumberjack: Dokładnie tak. Propaganda jest identyczna z tą jaką rozpowszechniano w ZSRR.

      I przestańcie pieprzyć o jakiś łagrach itd. To dokładnie tacy sami ludzie stoją tam na górze.

      Jedyną różnicą jest to, że tamci wyznawali jakąś idee, Ci natomiast wyznają mamonę.

      Nie zabija się ludzi, którzy dostarczają ci kasę.

      Teraz wojny nie wygrywa się czołgami i mordami, tylko nachalną propagandą, przejęciem mediów itd.

      Ludzie na górze po prostu doszli do wniosku, że nie trzeba wieszać za jaja tych którzy się z nimi nie zgadzają, wystarczy ich ośmieszyć i wykluczyć z życia publicznego. Demokracja sama załatwi sprawę.

      Porównanie propagandy jest jak najbardziej na miejscu.

      @Vielokont: Obudź się. Według szacunków od 2009 jesteśmy płatnikiem netto UE. Zresztą nikt nigdy nie skalkulował ile tracimy na ograniczeniach zarzucanych nam przez Unie i nie odjął tego od bilansu. Może się okazać, że nigdy nie byliśmy na plusie. Oczywiście widzi się tylko autostradę z tabliczką "sfinansowane z budzetu UE", a nie widzi się mleczarza, który przez ograniczenia nie może produkować więcej mleka i jego firma stoi w miejscu,.

    •  

      pokaż komentarz

      @NociSny: Jest bardzo dobre. Oczywiście historia powtarza się jako parodia, ale to nie zmienia celności porównania.

    •  

      pokaż komentarz

      @PySMS: Nie wiem gdzie ty żyjesz. O ile mi wiadomo mediana wynagrodzeń w Polsce jest żałosna. Mediana ich w sektorze prywatnym czyli tym co naprawdę pracuje jest jeszcze gorsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @mootant: ale co to ma wspólnego z czymkolwiek co napisałem? Myślisz, że gdyby nie Unia to zarobki by wzrosły? Rynek by się zmniejszył, a więc by zmalały... no i nie mógłbyś z taką łatwością zatrudnić się w Niemczech.

    •  

      pokaż komentarz

      @PySMS: to był jeden z faktów, dowodzących, że w UE jest źle i będzie gorzej co jest sprzeczne z twoją ogólną wymową "UE jest mniej więcej neutralna". Nie jest. Kraje poza UE np. cała Azja rozwinęły się lub rozwijają się w takim stopniu, że obecna stagnacja zrobi z Polski kraj trzeciego świata.

    •  

      pokaż komentarz

      @mootant: (1) polska się rozwija (PKB rośnie) więc o stagnacji nie ma mowy; UE w nas inwestuje i to widać. Fakt, że kraje azjatyckie rozwijają się szybciej to inna sprawa - by ich dogonić, musielibyśmy zmienić naszą kulturę; powiedz - chciałbyś żyć w Chinach? UE powstała jako przeciwwaga dla takiej sytuacji (kraje z Azji przyspieszyły jeszcze przed Unią - nie uczyłeś się na geografii o "Azjatyckich Tygrysach"?) i po zrównaniu się poziomu państw w niej uczesniczących - powinniśmy ruszyć z kopa.

    •  

      pokaż komentarz

      @PySMS: Wzrost PKB to nie rozwój. Można się wcale nie rozwijać a wziąć po prostu kredyty z zagranicy, wydać je wszystkie i mówić, że mamy rozwój. Po czym to poznać? Po tym, że zadłużenie publiczne, prywatne oraz firm wzięte do kupy rośnie.

      Poza tym jak bardzo trzeba być naiwnym, żeby wierzyć w 2% rozwój przy inflacji 5% rocznie? Przecież to jest cofanie się.

      Chiny nie są takie biedne, wykwalifikowany pracownik dostaje tam 1500 zł netto a podatek dochodowy płaci tylko 1% Chińczyków. UE nie powstała jako żadna przeciwwaga. Hong Kong nie potrzebował jakiejkolwiek unii z nikim aby urosnąć z biednej wioski rybackiej z masą imigrantów. UE w deklaracjach miała być przeciwwagą, ale jakąś taką koślawą, polityczną. Z deklaracji lizbońskich o ile mi wiadomo nie zrealizowano niczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @PySMS: Zatrudnienie w Niemczech to Schengen, ale częściowo owszem unia.

      Tak, jestem pewien, że gdyby nie unia to zarobki by wzrosły. Wszystkie kraje rozwijające się: Chiny, Korea Płd, Indie nie są w UE.

      Dam ci przykład jak unia mnie chroni. Robotnik na Tajwanie robi ramę rowerową z włókna węglowego za 500 zł. Jak sprowadzasz to do UE a nie jesteś producentem, który dał łapówkę (włoskie "fabryki" ram) to płacisz cło zaporowe 50% czy więcej, do tego VAT 22% i jeszcze kilka drobiazgów. Wychodzi naprawdę duża suma. Oczywiście jak jesteś importerem chronionym, włoskim to sprowadzasz jakby nigdy nic, dajesz plakietkę i sprzedajesz za 5-10k zł. Dziękuję za taką gównianą ochronę, gdzie konsument musi utrzymywać darmozjadów, jak włosi nie są w stanie się utrzymać z produkcji własnej to powinni zbankrutować albo drastycznie obniżyć ceny.

      Tak samo jest nawet z benzyną tylko zamiast cło nazywa się to akcyza. W USA benzyna kosztuje około 2-3 zł za litr.

  •  

    pokaż komentarz

    Mieszkam w 300 tys. mieście na Śląsku. Wszystkie duże inwestycje np. drogowe, kanalizacyjne, budowa oczyszczalni i nowych kolektorów, rewitalizacja ulic, termomodernizacja, budowa budynków użyteczności publicznej wszystko to odbywało się i odbywa przy współfinansowaniu ze środków unijnych. Najczęściej 70% daje unia 30% środki własne.

    W gminie w której mam działkę jest budowana oczyszczalnia, kanalizacja i sortownia również jest to dofinansowane w 70% przez UE.

    Co do elektrowni, to jak najbardziej można się starać o dofinansowanie do 70%. Objęte dofinansowaniem są elektrownie wiatrowe, biogazowe i na biomasę.

    Co do Euro to oczywiście, że ułatwia wymianę handlową i zmniejsza ryzyko prowadzenia biznesu w oparci o eksport czy import, ale ma też wady, które są ogólnie znane - brak możliwości prowadzenia własnej polityki finansowej przez NBP.

    Zamiast narzekać i zarzucać propagandę, lepiej wziąć się do roboty i skorzystać z tych środków puki są, bo za pare lat się skończą i tedy dopiero będą utyskiwania na Polske i Unię na wykopie ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Problem w tym, że na te "Środki UE" polski podatnik tak samo wykłada pieniądze, jak by wykładał na własne środki. To nie jest tak, że UE daje Polsce te pieniążki za nic, to są pieniądze podatnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: tak, tylko że wszystko co Ci wybudowali to jest kilkukrotnie przepłacone, a Ty i tak płacisz za to w podatkach pośrednich, inflacji itp.

      Skoro twory jak UE są takie fajne, to dlaczego ludzie kolonizowali Amerykę Północną, Australię itp, choć nie było tam dobrego, opiekuńczego państwa?

    •  

      pokaż komentarz

      @OnlyShadow: To prawda, a po drodze jeszcze muszą zarobić urzędasy nasze lokalne oraz te unijne darmozjady.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Możesz wymienić nam negatywne aspekty wprowadzenia euro w Polsce, czy ja to mam zrobić?

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: a myślisz, że te pieniądze skąd się biorą? Z podatków państw, które kiedyś też te pieniądze pobierały jak my. Właściwie już teraz jesteśmy płatnikami netto, więc nie ma co się cieszyć z tego ze dają nam 10 zł za to że my im damy 15 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1:

      Przecież jest napisane - brak możliwości prowadzenia własnej polityki monetarnej przez NBP.

    •  

      pokaż komentarz

      @pahe:

      "tak, tylko że wszystko co Ci wybudowali to jest kilkukrotnie przepłacone"

      Podasz źródło czy tylko dzielisz się własnym widzimisię.

      "Skoro twory jak UE są takie fajne, to dlaczego ludzie kolonizowali Amerykę Północną, Australię itp, choć nie było tam dobrego, opiekuńczego państwa? "

      Z biedy.

      Jeden z powodów:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_g%C5%82%C3%B3d_w_Irlandii_%281845-1849%29

    •  

      pokaż komentarz

      @OnlyShadow:

      "Problem w tym, że na te "Środki UE" polski podatnik tak samo wykłada pieniądze, jak by wykładał na własne środki. To nie jest tak, że UE daje Polsce te pieniążki za nic, to są pieniądze podatnika. "

      Polska jest beneficjentem UE:

      http://lubczasopismo.salon24.pl/polskawue/post/317264,polska-beneficjentem-netto-w-ue-1

      Wyciągamy ponad 2 razy tyle co wsadzamy!! Bardzo dobra inwestycja. Bardzo dobra stopa zwrotu.

    •  

      pokaż komentarz

      Z biedy.

      @volatile_pc: No a skąd się wzięła bieda w Irlandii i głód ziemniaczany? Czy nie z opresyjnej polityki gospodarczej rządu w Londynie?

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Stary, przecież te "dofinansowania" z Unii to nasze pieniądze :/... Dziwie się, że ludzie jeszcze się na to nabierają.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Salon24? Sorry, ale nie łykam tego. Jakiś czas temu były wykres tego co wpłacamy i odbieramy z Unii. Wychodziło praktycznie na zero. Opublikował to Wprost bodajże.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Masz rację. Ja żałuję tylko, że tutaj jest tak dużo młodych osób. Ilu z Was pamięta co było przed wejściem Polski do UE ? Budowy dróg ? Remonty centralnych rejonów miast/miasteczek, rewitalizacja ?! A gdzie tam... Inwestycje zaczęły się odkąd jesteśmy w UE.
      Osobiście uważam, że wielką szkodą jest, iż UE z tworu gospodarczego przeradza się w coś ideologiczno/politycznego, ale będąc uczciwym nie sposób nie zauważyć jak Polska zmieniła się w tym czasie. To jest nieporównywalny skok. Jasne, że mogło i może być lepiej...

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro twory jak UE są takie fajne, to dlaczego ludzie kolonizowali Amerykę Północną, Australię itp, choć nie było tam dobrego, opiekuńczego państwa?

      @pahe: Ale że niby jak? Jak się ma UE do kolonizowania Ameryki Płn. i Australii?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tedohadoer:

      Linkujesz coś czego do końca nie rozumiesz ;). Cukiernik np. odjął od dofinansowania koszty przygotowania wniosku. OK. Przygotowaniem wzniosów zajmują się firmy prywatne, które po otrzymaniu dotacji faktycznie pobierają 10% + poprzednie wpłaty więc może to wynosić 15% tak jak napisał. Rzecz w tym, że są to POLSKIE firmy, które zatrudniają POLAKÓW i ta cała kasa unijna zostaje w POLSCE. W związku z tym całkowity bilans przepływów pieniężnych między Polską, a UE jest zachowany.

    •  

      pokaż komentarz

      Inwestycje zaczęły się odkąd jesteśmy w UE.

      @Palwed: Uważasz, że w latach 1990-2004 to nic się w Polsce nie budowało ani nie działo? Zgoda, może z autostradami było kiepsko, ale doskonale wiem jak dużo się pozmieniało w moim małym miasteczku jeszcze przed wejściem do UE.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Co z tego, że bilans przepływów jest zachowany skoro te pieniądze są marnowane? W ten sposób duża część naszej gospodarki staje się nieproduktywna. Kapitał ludzki i finansowy w nich używany się marnuje. Ludzie tracą czas wykonując pracę nieproduktywną dla reszty społeczeństwa. W tworzeniu bogactwa kraju nie chodzi o zdobywaniu magicznie pieniędzy. Wzrost gospodarczy bierze się z produkowania dóbr i usług spełniających coraz wydajniej potrzeby ludzi. Jaki pożytek ma przeciętny Kowalski z tego, że kilkadziesiąt tysięcy ludzi zajmuje się papierkową robotą związaną z UE? Nie mówiąc już o tym, że Unia zabija nasze rolnictwo. Dzięki dopłatom unijnym opłaca się utrzymywać małe i nierentowne gospodarstwa rolne. Wielu rolników przez to zamiast zacząć pracować w przemyśle i usługach sprzedając swoją ziemię dużym gospodarstwom mogącym więcej wyprodukować z tej ziemi, trzyma swoje kilka hektarów żyjąc z dotacji. Nawet jeśli teraz to jakoś wygląda to kiedy ten strumyczek pieniędzy zniknie to zostaniemy z nie wydajną gospodarką i tysiącami nowych bezrobotnych. Jeszcze co do samego bilansu unijnego to więcej nas Unia kosztuje niż dostajemy. (Źródło: http://nczas.com/wazne/polska-dolozy-do-dotacji-unijnych-455-miliarda-zlotych/ )

    •  

      pokaż komentarz

      @OnlyShadow: no i co z tego że z podatków? Jakoś przed wejściem do unii też były podatki a prawie nic nie budowano i wszystko było z czasów PRL.
      @pahe: no i z tego że jest przepłacone? to jest norma w przypadku publicznych pieniędzy, a przynajmniej cośtam sie powoli zmienia jeżeli chodzi o infrastrukturę itp.
      Nawet zakładając waszą wersje że dotacje z UE to ściema bo wszystko i tak idzie z naszych podatków to przecież i tak jest dobrze bo przynajmniej na coś te pieniądze idą a nie tylko na tych przy korycie.

    •  

      pokaż komentarz

      @OnlyShadow:

      Tylko to są pieniądze niemieckiego podatnika, bo Unia jak na razie więcej nam daje niż my składkujemy. Jak powiedziano wyżej, powinno się z tego korzystać, dokąd można bo wiecznie tak dobrze nie będzie. Inna sprawa, że multum środków pozostanie niewykorzystanych czasem przez takie banalne sprawy jak złe wypełnienie wniosku...

    •  

      pokaż komentarz

      No a skąd się wzięła bieda w Irlandii i głód ziemniaczany? Czy nie z opresyjnej polityki gospodarczej rządu w Londynie?

      @luksus2: Głód ziemniaczany wziął się z zarazy która dotknęła rośliny. A jeśli chodzi o rząd to krótko po wybuchu klęski rządy przejęli wigowie którzy uważali że wolny rynek zapewni dostawy żywności.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin:

      "Kapitał ludzki i finansowy w nich używany się marnuje."

      Nie widzę tego. Widzę za to, że ludzie maja pracę i budują drogi, dworce, torowiska, kanalizację, kolektory, oczyszczalnie itd. I wydane pieniądze na infrastrukturę z czasem zaprocentują.

      "Jaki pożytek ma przeciętny Kowalski z tego, że kilkadziesiąt tysięcy ludzi zajmuje się papierkową robotą związaną z UE"

      Odpowiem nie wprost. Azjaci szykują własną stowarzyszenia:

      en.wikipedia.org/wiki/Asean

      Mało tego. Mają własną unie monetarną:

      http://en.wikipedia.org/wiki/Asian_Monetary_Unit

      I może z czasem z tego wyrośnie drugie Euro po to, żeby walczyć z dolarem.

      Po za tym co to znaczy papierkowa robota? Znajomy ma firmę w której przerzuca papierki i trzepie nieziemska kasę na tymi zatrudnia kilkunastu pracowników, którzy również przerzucają papierki.

      "Nie mówiąc już o tym, że Unia zabija nasze rolnictwo."

      :). Najbardziej na UE skorzystało właśnie rolnictwo.

      "Wielu rolników przez to zamiast zacząć pracować w przemyśle i usługach"

      Kto im da robotę w przemyśle?? Ty?

      "awet jeśli teraz to jakoś wygląda to kiedy ten strumyczek pieniędzy zniknie to zostaniemy z nie wydajną gospodarką i tysiącami nowych bezrobotnych."

      Bez tych dopłat to teraz mielibyśmy tysiące bezrobotnych rolników na ulicach. Taka jest polityka unijna i trzeba się do niej dostosować. Po za tym nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wielkie dopłaty do rolnictwa są w USA, a wiesz czemu? Bo rolnictwo i własne uprawy są ważniejsze i bardziej strategiczne niż ropa i gaz.

      " Jeszcze co do samego bilansu unijnego to więcej nas Unia kosztuje niż dostajemy."

      Nie linkuj bzdur z Najwyższego Czasu, bo się kompromitujesz. Przykład jak to Korwin policzył: np. zepsuł Ci się samochód. Koszt naprawy to 1000zł. Unia daje 600zł, a Ty wykładasz 400zł. W podlinkowanych obliczeniach to 400zł jest odjęte od 600zł. Czyli według NW dofinansowanie wyniosło 200zł. Manipulacja, ale czego po gazecie należącej do JKM można się spodziewać.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: "Nie widzę tego. Widzę za to, że ludzie maja pracę i budują drogi, dworce, torowiska, kanalizację, kolektory, oczyszczalnie itd. I wydane pieniądze na infrastrukturę z czasem zaprocentują."

      Wyraźnie zaznaczyłem, że chodzi o dodatkową biurokrację a nie dofinansowania infrastrukturalne, więc zupełnie nie widzę sensu wtrącania jej tutaj.

      "Odpowiem nie wprost. Azjaci szykują własną stowarzyszenia:

      en.wikipedia.org/wiki/Asean

      Mało tego. Mają własną unie monetarną:

      http://en.wikipedia.org/wiki/Asian_Monetary_Unit

      I może z czasem z tego wyrośnie drugie Euro po to, żeby walczyć z dolarem."

      ASEAN nie reguluje gospodarek krajów członkowskich ani nie prowadzi polityki dystrybucyjnej. Jakby Unia polegała na strefie wolnego handlu i przepływu ludzi to byłbym za taką unią. Co do ich jednostki monetarnej to zauważ, że w przeciwieństwie do Euro nie zastąpiła ona walut narodowych tylko jest walutą ponadnarodową. Tego typu waluta może mieć sens, co podkreślał nie raz ekonomista najbardziej liberalnej szkoły ekonomicznej (austriackiej) Jesus Huerta de Soto porównując wczesną idee Euro do standardu złota.

      "Po za tym co to znaczy papierkowa robota? Znajomy ma firmę w której przerzuca papierki i trzepie nieziemska kasę na tymi zatrudnia kilkunastu pracowników, którzy również przerzucają papierki."

      Papierkowa robota, czyli dodatkowa biurokratyczna praca, która ma sens tylko z powodu interwencjonizmu państwowego. Czy praca dziesiątków tysięcy urzędników, których zatrudniono tylko z powodu regulacji unijnych, jest potrzebna? Równie dobrze Polska mogłaby zatrudnić kolejne 100 białych kołnierzyków, bo przecież Ci ludzie dzięki temu zarobią. Zyski tych ludzi są stratą dla gospodarki.

      "Najbardziej na UE skorzystało właśnie rolnictwo."

      Może zamiast wesołych sloganów spróbujesz polemizować jakimiś argumentem na to co napisałem w tej sprawie?

      "Kto im da robotę w przemyśle?? Ty?"

      Przeczytaj książkę Henry'ego Hazlitta "Ekonomia w jednej lekcji". Jeśli pieniądz wydany na pensje urzędników zostanie obywatelom zwrócony przez państwo (albo raczej niezabrany), to ci obywatele wydając te pieniądze utworzą zlikwidowane miejsca pracy na nowo ale w produktywnej gospodarce.

      "Bez tych dopłat to teraz mielibyśmy tysiące bezrobotnych rolników na ulicach. Taka jest polityka unijna i trzeba się do niej dostosować. Po za tym nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wielkie dopłaty do rolnictwa są w USA, a wiesz czemu? Bo rolnictwo i własne uprawy są ważniejsze i bardziej strategiczne niż ropa i gaz."

      Czyli rozumiem, że warto by państwo dopłacało pracodawcom grup zawodowych z dużym bezrobociem do pensji ich pracowników, by mogli oni zwiększyć zatrudnienie? Gdyby Ci rolnicy sprzedali swoje gospodarstwa rolne rolnikom z większymi i bardziej wydajnymi gospodarstwami to wzrosłaby produkcja żywności, a część rolników znalazłaby zatrudnienie w tych gospodarstwach. (wystarczy porównać jaką wydajność z kwintala ma polskie drobne rolnictwo w porównaniu do dużego zmechanizowanego rolnictwa krajów Europy Zachodniej, by zobaczyć, że byłby to nie mały wzrost) Reszta musiałaby się przeprowadzić do miast i tam znaleźć pracę. Gdyby bać się likwidacji miejsc pracy to nigdy nie doszło do rewolucji przemysłowej. Rolnicy zaczynają kupować maszyny. Zwiększa się ich wydajność przez co nie potrzeba tylu ludzi do pracy na polu. Nowi bezrobotni emigrują do miast, gdzie są zatrudniani przy produkcji tych maszyn i tak spirala się nakręca. Mechanizm ten spowodował, że procent ludności zatrudnionej w rolnictwie zmalał z 90% do 1-3% w krajach Europy Zachodniej. U nas ten proces został zahamowany przez UE, której działania spowalniają proces zwiększania się średniej wielkości gospodarstwa, co powoduje spowolnienie mechanizacji rolnictwa.

      USA dotuje rolników z powodów politycznych a nie ekonomicznych. Głosami stanów rolniczych żadna partia nie może pogardzić a samo rolnictwo USA notuje duże nadwyżki produkcji i spokojnie, by sobie poradziło bez tych dotacji.

      "Nie linkuj bzdur z Najwyższego Czasu, bo się kompromitujesz. Przykład jak to Korwin policzył: np. zepsuł Ci się samochód. Koszt naprawy to 1000zł. Unia daje 600zł, a Ty wykładasz 400zł. W podlinkowanych obliczeniach to 400zł jest odjęte od 600zł. Czyli według NW dofinansowanie wyniosło 200zł. Manipulacja, ale czego po gazecie należącej do JKM można się spodziewać."

      Po pierwsze widzę, że jesteś jakimś maniakiem wpieprzającym Korwina wszędzie bo ta gazeta nie należy od Korwina od ładnych paru lat i często na jej łamach jest krytykowany. Po drugie podaj mi dokładne cytaty, gdzie jest jak mówisz, bo jakoś nie umiem się tego dopatrzeć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin:

      "Wyraźnie zaznaczyłem, że chodzi o dodatkową biurokrację a nie dofinansowania infrastrukturalne, więc zupełnie nie widzę sensu wtrącania jej tutaj. "

      Bo dofinansowania bez biurokracji, która je obsługuje nie mają prawa bytu.

      "Co do ich jednostki monetarnej to zauważ, że w przeciwieństwie do Euro nie zastąpiła ona walut narodowych tylko jest walutą ponadnarodową."

      Za nim wprowadzono Euro przez 20 lat funkcjonowało ECU.

      "Może zamiast wesołych sloganów spróbujesz polemizować jakimiś argumentem na to co napisałem w tej sprawie? "

      Z czym tu polemizować:
      "Realny dochód polskich rolników w okresie 2005-2011 w kraju zwiększył się o 73,9% przy średnim wzroście w krajach Unii o 18,3%." A w średni wzrost unii jest też wliczona Polska i inne kraje byłego bloku sowieckiego.

      "Papierkowa robota, czyli dodatkowa biurokratyczna praca, która ma sens tylko z powodu interwencjonizmu państwowego"

      Na temat biurokracji:
      http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/06/01/dlaczego-efektywnosc-biurokracji-nazywa-sie-wolnoscia-gospodarcza/
      http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/07/07/wszyscy-kochamy-indeksy-wolnosci-gospodarczej/

      Polecam skupić się na korelacji wielkości wydatków publicznych i wielości rządu z PKB per capita.

      "Czyli rozumiem, że warto by państwo dopłacało pracodawcom grup zawodowych z dużym bezrobociem do pensji ich pracowników, by mogli oni zwiększyć zatrudnienie?"

      Gdybasz. Stan faktyczny: unia kasę daje więc trzeba brać - proste. Jak za kilka/kilkanaście lat dopłaty się skończą to będzie realizowany Twój scenariusz, ale puki co tak nie jest.

      "Po drugie podaj mi dokładne cytaty, gdzie jest jak mówisz, bo jakoś nie umiem się tego dopatrzeć. "

      Zerknij do tabelki na końcu przecież lewizną i manipulacją śmierdzi z daleka, a punkt 7 może jedynie spowodować wybuch śmiechu. Punkt 9 i 10 - przygotowaniem wniosków zajmują się głównie POLSKIE firmy więc to nie jest tak, że my dołacamy do UE - kasa zostaje w kraju. Punkt 2 może być wzięty z czapy, ponieważ bez odpowiednich regulacji pewne rynki unijne mogłyby pozostać dla nas zamknięte ponieważ nie spełnialibyśmy ich norm itd.
      Ja to zestawienie odbieram w kategoriach propagandowych. Z resztą wystarczy wyjrzeć przez okno czy przejechać się po Polsce, na prawdę dużo zmienia się na lepsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: Nom dali nam kostkę brukową, drogi, kanalizację .... a teraz pomyśl co wezmą w zamian.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Ale sama zaraza nie byłaby tak dotkliwa gdyby nie obowiązkowe dostawy zboża egzekwowane przez Brytyjczyków na ich potrzeby (czyli bardzo wysokie podatki).

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Dostawy obowiązkowe były ściągane z chłopów ale problemem było to że były sprzedawane do Anglii, podczas poprzedniej epidemii głodu Irlandczycy nałożyli zakaz eksportu zboża i nie było tak źle, tym razem natomiast uznali że zgodnie z duchem leseferyzmu wszystko się samo wyreguluje.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: No ale nie bardzo rozumiem, jeśli dostawy były obowiązkowe a nad wszystkim czuwał rząd w Londynie to co mieli Irlandczycy do powiedzenia w sprawie zakazu eksportu? Poza tym jeśli zboże było sprzedawane do Anglii to chłopi powinni mieć pieniądze, natomiast zgodnie z duchem leseferyzmu to gdyby nie było żadnych podatków nikt by tego zboża nie wysyłał do Anglii bo potrzeby pierwszego rzędu takie jak zaspokojenie głodu są ważniejsze niż zarobek na inne cele.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: wszyscy narzekają na UE a prawda jest taka, że bez UE byli byśmy drugą Ukrainą albo jeszcze gorzej...

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Chłopi dzierżawili ziemię od brytyjskich możnych którym oddawali ziarno, podczas poprzedniej klęski głodu rząd zabronił eksportu dzięki czemu możni musieli zboże sprzedać w Irlandii. Rząd oczywiście ściągał podatki z możnych i niektórzy posiadacze ziemscy co postanowili nie ściągać czynszu zbankrutowali ale zboże było wywożone do Anglii głównie dlatego że tam były lepsze ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: A gdyby rząd nie ściągał podatków, to możni, którzy postanowili nie ściągać czynszu nie zbankrutowaliby (ba, zapewne zrobiliby tak wszyscy, bo właściciel ziemi w Irlandii lepiej niż szlachcic w Londynie orientował się jaka jest rzeczywista sytuacja i że ostra egzekucja podatków doprowadzi do głodu, śmierci pracowników a co za tym idzie zaniku siły roboczej) i prawdopodobnie zezwoliliby na konsumpcję zboża bądź oddolnie utworzyliby jakiś system rozdawania pożywienia dla głodujących, ponieważ to było w ich interesie, aby pracownicy mieli siłę do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: W ich interesie było zarabiać więc zarabiali, rząd sporo napsuł ale możni wcale się nie palili do tego by pomagać, po prostu jeśli można gdzie indziej zarobić więcej to po co zarobić mniej? Nikomu nie była potrzebna masa chłopów z prawem do dzierżawy jakichś skrawków ziemi.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Ale potrzebna była siła robocza, a masowy głód spowodował jej wymarcie i emigrację. Nawet w średniowieczu posiadacze ziemscy mieli jakieś takie "fundusze" dożywiania chłopów w okresach klęski głodowej właśnie z tego względu. Jak nie ma siły roboczej to nie ma i zysków z ziemi, ja nie mówię o pomocy z dobrego serca tylko właśnie w swoim interesie.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: nie napisałem, że nic... Ale skali nie sposób porównać.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Bzdura, że 30% środki własne. Taki stosunek to jest tylko na propagandowych "inwestycjach". W większości jest gorzej i ten kredyt będziesz spłacał przez 20-50 lat. (a raczej krócej, do bankructwa Polski p. Grecja)

      Inwestycja to coś na co wydane pieniądze zarabiają. Ulice nie zarabiają to wydatek konsumpcyjny. Budynki "publiczne" tzn. państwowe gdzie nie mogę nic tak samo.

      Za komuny też się budowało huty, kopalnie i ch.. wie co jeszcze. Ważne jest to czego się NIE BUDUJE, bo pieniądze poszły do budżetu, potem UE itd.

      Dla przypomnienia wpłacamy dziś do budżetu UE więcej niż wypłacamy CZYLI UNIA DAJE znaczy, że MY DAJEMY. Jak widać drobna sztuczka księgowa wystarczy aby idiotę omamić.

      "bjęte dofinansowaniem są elektrownie wiatrowe, biogazowe i na biomasę." BUahahahahahahaha co za kretyn. Wiatrowe możesz sobie wsadzić jak wiatru nie będzie. Ptaki się zabijają. Są kosmicznie drogie w budowie i eksploatacji. To tyle jeżeli chodzi o ekokretynizmy do stosowania w biednym kraju - w Polsce na życzenie ekolewactwa.

      Biogazowe to dodatek co najwyżej. Subsydiowanie biomasy zwiększa cenę żywności p. "bio"etanol.

      Euro nic nie ułatwia, mój bank jak na razie radzi sobie z przeliczaniem z jednej waluty na drugą. Te twoje zmniejszenia/zwiększenie ryzyka to po prostu wprowadzenie półstandardu złota. Zamiast typowej sztuczki, zmiana kursu przez drukowanie, rząd musi walczyć z organizacjami z 50-100 latami doświadczenia w blokowaniu obniżania pensji, nawet jak gospodarka tego wymaga. Z oddzielną walutą miliony ludzi miałoby obniżkę pensji w ciągu 5 sekund. W demokracji ze związkami zawodowymi idzie to jak po grudzie p. Grecja.

      Należałoby powiedzieć co znaczy słowo "środki" i skąd się wzięło. Z komuny. Nie lubiono słowa pieniądz, więc były środki. Te "środki" to nasze pieniądze, które wpłacamy do tego burdelu a potem dostajemy 50% lub mniej z setką nakazów jak wydać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vitz: Dzieci UE się dorwały i zaczęły minusować, parodia. Może legendarni "komentatorzy" płatni przez PO dowiedzieli się o wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Zajebisty jesteś, wszyscyy Amerykanie co tam pojechali to dlatego, że w ich krajach był głód. Całe pytanie po prostu rozbiłeś, powala mnie szczegółowość i bogactwo twojej odpowiedzi.

      Ani odrobinę nie obaliłeś pytania @pahe. Sztuczki erystyczne to mogą eurobiurokraci stosować na plebsie.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Jesteś bezczelnym kłamcą. Tabelka zawiera dane z lat przed tym jak staliśmy się płatnikiem. Saldo ogółem nie uwzględnia tego, że na złotówkę dotacji wzięliśmy złotówkę kredytu i będziemy spłacać więcej niż wzieliśmy.

      Na dodate duża ilość z tych pieniędzy poszła na produkty/usługi z krajów starej UE.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tedohadoer: Dzieci z PO się obruszyły jak to można podawać prawdziwe dane przeczące propagandzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: Bredzisz. Jeżeli Polacy nie mieli pieniędzy na coś to dobrze, nie powinno tego być. Prawdopodobnie nie opłacało się tak bardzo, aby brać kredyt i budować. Na dodatek trudniej było kraść, bo kasy mało.

      Ja np. nie potrzebuję przebudowy ulicy w taki sposób, że 5 km kosztuje 125 mln złotych, bo lewak chciał mieć transport publiczny tzn. tramwaje zamiast zrobić 3 pasy ulicy.

      Jak sobie policzyłem na szybko jaki zwrot mają te tramwaje to wychodziło (pi razy drzwi i tak nie mam danych MPK), że za 25-50 lat mogą się zwrócić przy bardzo optymistycznych założeniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: To jest koszt. To są pieniądze nie wydane na "inwestycję".

    •  

      pokaż komentarz

      @murinius: To, że 2 mln czy ile tam Polaków wyjechało. To, że trzeba gnoić tych co jeszcze nie wyjechali, bo na emerytury już nie ma po cudownych inwestycjach w... nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monczan: Brednie. Więcej wpłacamy do UE niż dostajemy. W księgach to się zmieniło dość niedawno, i nikt się tym nie chwali.

      Ten niemiecki podatnik, mógł wydać pieniądze na oprogramowanie kupione w Polsce, okna, gry, lekarstwa, jedzenie i co tam jeszcze. Ale nie, dał nam na zmarnowanie na pseudoautostrady i rozkradzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Ja też widzę ludzi co mają pracę. Bo do k%@@y nędzy bezrobotnych i tych co wyjechali nie widać!

      Podstawową zasadą ekonomii jest likwidowanie miejsc pracy jeżeli to tylko możliwe. Nie chcemy 1 mln robotników kopiących rowy a potem zakopujących. Oni mieliby pracę, ale nie wytwarzali jakiegokolwiek bogactwa.

      Za Gierka też dużo było widać. Po Gierku było tylko widać długi, puste pułki i syf. Cała Solidarność wzięła się z pustych półek jak Gierek się wyłożył.

      Papier z papierem ma konkurować? Tzn. ja wzbogacę się jak dla "dobra" jakiejś waluty 50k urzędasów będzie mieć pensje po 10k euro? To i tak byłoby pół biedy. Oni mogą wydawać rozporządzenia, które powodują marnowanie kosmicznych ilości pieniędzy.

      Z dolarem nikt nie musi walczyć, wystarczy sam helikopter Ben.

      "Po za tym co to znaczy papierkowa robota? Znajomy ma firmę w której przerzuca papierki i trzepie nieziemska kasę na tymi zatrudnia kilkunastu pracowników, którzy również przerzucają papierki."

      Jakie papierki, skąd się bierze na nie popyt? Przerzucający papierki architekt jest pożyteczny. Przerzucająca papierki biurwa w urzędzie jest zbędna.

      :). Najbardziej na UE skorzystało właśnie rolnictwo.

      Jak zwykle, bredzisz. Rolnictwo straciło względem zachodu. Została przyklepana dyskryminacja w dopłatach, żeby czasem polski rolnik nie dał w kość francuskiemu. Przy dopłatach = 0 rolnicy by zyskali.

      A poza tym los rolnika mam gdzieś. Mnie interesuje cukier po 4 zł. Chleb (nierozpadający się) po 4 zł itd. Jak w 2003-2004 mówili o takich cenach to nazywano ich paranoikami/chorymi psychicznie. A teraz co?

      Kto im da robotę w przemyśle?? Ty?
      Tak. Będę miał więcej pieniędzy w portfelu na telefony, telewizory itd. To moje pieniądze idą na UE, nie jakiegoś tam biurokraty. Chińskim robotnikom pochodzącym ze wsi nikt dotacji nie dawał i dobrze na tym wyszli.

      Bo rolnictwo i własne uprawy są ważniejsze i bardziej strategiczne niż ropa i gaz.
      Zwyczajnie p!#%@#@isz. Rolnicy to po prostu grupa interesu w USA. Każdy stan USA wysyła swojego posła do kongresu po kasę. Stąd te astronomiczne ilości kukurydzy, której nikt by nie chciał tyle gdyby nie dotacje.

      Chyba, że naprawdę myślisz masturbacyjnie - strategiczne, tzn politycy tacy ważni i tacy genialni, że zawsze wybiorą najlepiej? Wolę sądzić, że jesteś oszustem niż idiotą.

      Nie linkuj bzdur z Najwyższego Czasu,
      Ty się kompromitujesz trollu z PO. Jest bibliografia, której nie jesteś w stanie obalić. Jest cały artykuł, którego nie ruszasz. Czego się czepiasz? Miejsca publikacji.
      W USA podobnie lewactwo nie atakuje danych MercatusCenter itp. bo nie jest w stanie. Co najwyżej poda, że na Fox News leciało, więc to musi być nieprawda.

      400 zł to moje pieniądze. Samochód się nie zepsuł to Unia chce aby się zepsuł i wtedy pomoże w części naprawy. A kto w ogołe powiedział, że nam potrzebne są autostrady zamiast dróg ekspresowych itd itd?

    •  

      pokaż komentarz

      Polecam skupić się na korelacji wielkości wydatków publicznych i wielości rządu z PKB per capita.

      @volatile_pc: wyjątkowo proste, wydatki publiczne powiększają PKB nawet jak są z kredytu. Korelacja to nie wynikanie tzn. nie jest tak, że wydatki rządowe tworzą bogactwo. One marnują istniejące bogactwo wypracowane 50 lat wcześniej i/lub to co sektor prywatny wytworzył.

      Wyjątkowo łatwo obalić twoje brednie. Japonia ma stopy procentowe ~0% od 20 lat. I co? I g... Giełda nadal jest na poziomie -80% z 1980. Dług do PKB mają 200%+, spekulanci ustawiają się w kolejce na czas w którym będzie się opłacała krótka sprzedaż.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Chodziło o długi i podatki a nie samo zboże/ziemniaki.

    •  

      pokaż komentarz

      @KosmicznyDzem: Zakompleksiony polaczek się odezwał. Dobrze zorganizowane państwo mogło być drugim Hong Kongiem lub co najmniej Szwajcarią.

    •  

      pokaż komentarz

      @mootant: infrastrukturę budujesz właśnie z długą perspektywą. Nie zwracają się takie inwestycje w 5 lat. Poza tym nie wiem jak liczyłeś skoro wyszło ci 25-50 lat... chyba BARDZO niedokładnie.

      Poza tym przestań z tym pieprzeniem "lewak to, lewak tamto...". Unia dała zapewne z 70 % na tą inwestycję, a bez tego wsparcia gmina pewnie chociażby się zesrała to nie była by w stanie jej zrealizować.

    •  

      pokaż komentarz

      @mootant:

      Więcej wpłacamy do UE niż dostajemy.

      źródło, źródło... bo takie pieprzenie to też mogę uprawiać.
      Ciekaw jestem czy uwzględniłeś jedną zasadniczą kwestię, na której zapewne się wyłożysz.... ale to poruszę dopiero kiedy odpowiesz mi na pytanie o źródło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: Projekt rządu uwzględnia również budżet środków europejskich. Dochody z tego tytułu mają wynieść ponad 72,57 mld zł, a wydatki ponad 77,1 mld zł.
      http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/510915,ustawa_budzetowa_na_2012_rok_zobacz_szczegolowe_zalozenia.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: Mi ten tramwaj niepotrzebny. Na przyszłość to ja raczej bym widział 3 pasy niż 2 pasy + tramwaje. Wyszło mi ponad 25+ lat, przy założeniach, że każdy pasażer płaci 3 zł, że co 5 minut tramwaje przez chyba 10 godzin jeżdżą, że jest w nich z 50 pasażerów i że MPK nic nie płaci kierowcom a prąd mają za darmo. Czepiasz się szczegółów, ja chętnie to policzę jeszcze raz jak bym miał szcegółowe dane, ale na pierwszy rzut oka wychodziło, że jak w takich wyidealizowanych warunkach zajęłoby to 25-50 lat to do dupy z takimi tramwajami.

      125 mln złotych poszło na 5km szyn tramwajowych i przebudowę pod nie. 100 mln poszło na chyba 10 tramwajów, nie pamiętam można sprawdzić na wiki ile jest Skód we Wrocławiu pod linię stadionową. Wszystkie one poszły na linie 31 i 32, UE nie zezwoliła na przesunięcie ich gdzie indziej. Jeżdżą prawie całe puste przez większość dnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @mootant: Że ktoś miałby coś dawać umyślnie na zmarnowanie, a tak wnika z Twojej wypowiedzi - to dopiero brednie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mootant: no i dziękuję bo się wyłożyłeś. Piszesz o budżecie Skarbu Państwa. W Polsce mamy dwa rodzaje budżetów; centralny i samorządowe. W Twoim wywodzie brakuje miliardów, które dostają gminy jako dotacje... Dziękuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: Owszem, brakuje też niewliczanych strat oraz całych tych sum kredytów wziętych na wkład własny. Wrocław np. tak jest zadłużony, że prezydent miasta w stylu Jana Vincenta wyprowadza dług do spółek miejskich itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Monczan: Widzisz, on daje pośrednio na zmarnowanie. Relacja dawania na zmarnowanie jest przechodnia. Niemiec daje polskiemu urzędasowi z dość dużą swobodą. Polak zamiast zrobić drogę kosztującą 10 mln zł za kilometr robi taką co kosztuje 50 mln zł. Te 40 jest zmarnowane. Urzędnikowi i jemu otoczeniu zależy na tym aby sumy były duże, bo wtedy zaprzyjaźnione konsorcja zapłacą należną część z powrotem.

      Możesz się kłócić jak dużo się marnuje, ale twierdzenie, że "inwestycje" publiczne są efektywną formą wydawania pieniędzy to absurd. Pierwszy przykład z brzegu to Stadion Narodowy co zamiast 500 mln (a wystarczyłby) zrobiono za 2000 mln.

    •  

      pokaż komentarz

      @mootant: Ale to jest wina UE czy nieudolnych samorządowców inwestujących ponad możliwości ?

      Poza tym, nie odchodźmy zbyt daleko od głównego wątku. Twoim sztandarowym twierdzeniem było , że więcej do UE wpłacamy, niż dostajemy. Skutecznie je obaliłem. Na dobitkę przypomnę o wszelkich funduszach, które lądują bezpośrednio w rękach prywatnych jako wszelkiego rodzaju finansowanie przeznaczone dla rozmaitych podmiotów; od przedsiębiorców, poprzez niepełnosprawnych, bezrobotnych, na organizacjach i fundacjach wszelakich kończąc.

      Gwoli ścisłości powinieneś wszystko wziąć pod uwagę.

      Czepiasz się szczegółów, ja chętnie to policzę jeszcze raz jak bym miał szcegółowe dane, ale na pierwszy rzut oka wychodziło, że jak w takich wyidealizowanych warunkach zajęłoby to 25-50 lat to do dupy z takimi tramwajami.

      25-50 lat to różnica 100 %... więc nie są to szczegóły. Poza tym jeżeli nie masz szczegółowych danych i oceniasz na oko, to o czym ja mam z Tobą dyskutować ? Mam przekonywać, że "źle ci się wydaje" ? Osobiście mam w dupie Twoje zdanie, ale jak zamierzasz publicznie się udzielać na jakiś temat to wypadało by przynajmniej pobieżnie wiedzieć o czym się pisze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: > 25-50 lat to różnica 100 %... więc nie są to szczegóły. Poza tym jeżeli nie masz szczegółowych danych i oceniasz na oko, to o czym ja mam z Tobą dyskutować ? Mam przekonywać, że "źle ci się wydaje" ? Osobiście mam w dupie Twoje zdanie, ale jak zamierzasz publicznie się udzielać na jakiś temat to wypadało by przynajmniej pobieżnie wiedzieć o czym się pisze.

      Właśnie, że ta róznica nie ma znaczenia. Szacowanie to nie jest liczenie dokładne.

      Wychodziło chyba z 35 lat. Jak powiedziałem sam możesz sobie policzyć. tramwaj co 5 minut x 10 h x 365 dni x 50 osób x 3 zł.6 570 000 zł rocznie. Koszt kawałka linii pociągniętej do stadionu to 125 mln zł. Koszt tramwajów to 186 mln zł. (125+186)/7 to jakieś 44 lata. Jak jeździ 2x więcej to powiedzmy 22 lata, ale i tak nie ma tu ceny prądu ani pensji motorniczych.

      Zamówione do Wrocławia 16 T posiadały 38-miesięczną gwarancję, a jeden wagon kosztował 1,72 mln euro.
      Na podstawie tego, że jest 31 tramwajów 19 T szacuję, że kosztowały 31 * 6 mln zł tzn 186.

      Główny problem to jest to, że danymi co do opłacalności tej "inwestycji" miasto się jakoś specjalnie nie chwali. Dorzucili pewnie jako koszt budowy stadionu na miarę naszych możliwości i tyle.

      Tak samo możesz sobie oszacować jakie obłożenie musi być stadionu za 2000 mln złotych lub nawet wrocławskiego za 800 aby się zwrócił:
      45 000 miejsc x 100 zł za miejsce = 4 500 000 zł za imprezę. Takich dużych imprez (a nie meczy gdzie bilet to jakieś 30 zł) jest powiedzmy 15 rocznie. 15 x 4.5 mln = 67.5.

      Jeżeli koszt to 800 to dzielimy przez 67.5 i dostajemy ~11 lat przy założeniu, że każda złotówka z biletów idzie na zysk co jest oczywiście nierealne.

    •  

      pokaż komentarz

      Właśnie, że ta róznica nie ma znaczenia. Szacowanie to nie jest liczenie dokładne.

      @mootant: tylko, że to co Ty uprawiasz to nie jest szacowanie, a strzelanie. Poza tym to jest inwestycja publiczna, nie jest realizowana dla zysku. Ma być rentowna. Nie wiem czy uwzględniłeś w swoich...ekhm...szacunkach wzrost przychodów gminy z tytułu podatku od nieruchomości z uwagi na więcej inwestycji prywatnych, które powstają w miejscach gdzie jest lepsza infrastruktura.

      A poza tym dlaczego się nie odniosłeś do tego, że więcej wpłacamy do UE niż dostajemy ? Czyżby Twoje...szacunki zawiodły i w tej kwestii ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: Co do 2. to bym musiał przejrzeć sobie artykuły co czytałem co jakiś czas i po nich byłem przekonany, że rachunek jest na minus. Dane sumaryczne budżet i samorządy nie są tak proste do znalezienia, chętnie je przejrzę jak je masz. :P Zwłaszcza samorządy.

      1. Tak, strzelanie, możesz tak sobie to nazwać. Inwestycja (czy państwowa czy prywatna) to z definicji coś co kosztuje teraz, daje zyski i ma się ZWRÓCIĆ. Owszem, możliwe, że domy będą więcej warte. To też można oszacować np. pas 5 km wokół linii (to jest jedna linia podwójna), liczbę mieszkańców, czas zaoszczędzony itd.

      Ja nawet nie mówię, że to ma być wzrost wpływów z podatków, wystarczy nawet, żeby ludzie mniej wydawali na transport i/lub mniej czasu marnowali a przez to więcej zarabiali. I tak do MPK się dopłaca tyle, że koszt biletu normalnego (w kiosku 3 zł) musiałby być równy dla pasażera 8 zł aby zlikwidować dopłatę z miasta. Takie były dane w Warszawie.

      Chodzi o pomysły wielkich "architektów" miast nieograniczone rachunkiem zysków i strat. Można sobie też wyobrazić, że cały ten środkowy pas tramwajowy jest zamieniany na pas dla samochodów, odjąć koszt tramwajów i policzyć ile wrocławianie zaoszczędzą jadąc a nie będąc w korku.

      110 lat temu opłacało się 3 firmom prywatnym budować linie tramwajowe we Wrocławiu. Dlaczego dziś musi się za to brać miasto? Dlatego, że MPK jest mocno dotowane, co pośrednio jest dotacją do osób poniżej 18 lat oraz kobiet (bo one częściej MPK jeżdżą).

    •  

      pokaż komentarz

      @mootant:

      po nich byłem przekonany, że rachunek jest na minus. Dane sumaryczne budżet i samorządy nie są tak proste do znalezienia, chętnie je przejrzę jak je masz.

      Jak nie masz danych to dlaczego w ogóle wdajesz się w dyskusję ? Bo kiedyś, coś tam, gdzieś tam przeczytałeś ? Miej litość....
      Poza tym sam podałeś źródło do danymi z budżetu 2012 gdzie jest jak wół :

      Projekt rządu uwzględnia również budżet środków europejskich. Dochody z tego tytułu mają wynieść ponad 72,57 mld zł, a wydatki ponad 77,1 mld zł.

      Podpowiem Ci tyle, że samorządy nie wpłacają nic do kasy UE, tylko biorą środki na realizacje projektów.

      Inwestycja (czy państwowa czy prywatna) to z definicji coś co kosztuje teraz, daje zyski i ma się ZWRÓCIĆ.
      a w jaki sposób ma się niby zwrócić w sposób bezpośredni droga ? Zwykła ulica, jak ma się zwrócić ?
      Nie... inwestycje publiczne są realizowane z zupełnie innym założeniem niż prywatne.

      Transport publiczny jest dotowany na całym świecie. A wiesz dlaczego ? Bo bez niego miasta by utonęły do reszty w korkach...

      110 lat temu opłacało się 3 firmom prywatnym budować linie tramwajowe we Wrocławiu. Dlaczego dziś musi się za to brać miasto? Dlatego, że MPK jest mocno dotowane, co pośrednio jest dotacją do osób poniżej 18 lat oraz kobiet (bo one częściej MPK jeżdżą).

      Gdybyś trochę pomyślał to doszedłbyś do słusznego wniosku, że 110 lat temu mało kto miał samochód.
      I wyjaw mi proszę o co chodzi z tymi dotacjami dla kobiet w MPK ? Nie rozumiem kompletnie :)))

      Całościowo mogę zdiagnozować Cię jednym zdaniem : Za dużo Korwina.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: Bo widziałem dane makro nt. dotacji/PKB w Grecji aż do czasu bankructwa i zadłużenia prywatnego i państwowego w Grecji. PKB wzrastał o kredyty i dotacje, potem zostały tylko kredyty do spłacenia, całkiem sporo ich.

      Nie mogę teraz tego znaleźć, ale część jest tutaj:
      http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/komentarze-wolnorynkowe/grecje-wykonczyly-dotacje/

      Skąd w ogóle założenie, że dotacje idą na coś dobrego? Masowo do Polski przychodzą pieniądze na szkolenia, które są jedną wielką lipą.

      Podpowiem Ci tyle, że samorządy nie wpłacają nic do kasy UE, tylko biorą środki na realizacje projektów.
      Podpowiem Ci tyle, że samorządy są zadłużone po uszy.

      Płatne autostrady to są płatne drogi, które jak najbardziej mogą się zwrócić. Dlaczego ich się nie buduje prywatnie? Z wielu różnych powodów, ale ostatecznie dlatego, że się nie opłaca. W USA są płatne pasy na niektórych autostradach.

      Zwykła ulica, jak ma się zwrócić ?
      To jest to wtedy wydatek konsumpcyjny a nie inwestycja. Definicja:

      1. «przeznaczenie środków finansowych na powiększenie lub odtworzenie zasobów majątkowych»
      2. «część dóbr wytworzonych, która nie jest przeznaczona do bezpośredniej konsumpcji»
      3. «przedmiot będący efektem inwestowania»
      4. «przeznaczenie środków finansowych i czasu na (czyjeś) kształcenie z myślą o korzyściach w przyszłości»


      Transport publiczny jest dotowany na całym świecie. A wiesz dlaczego ? Bo bez niego miasta by utonęły do reszty w korkach...
      Jak zwykle ty masz swoje przeświadczenia, których nie musisz udowadniać. Jak ja coś powiem to na każde słowo musi być dowód.

      I wyjaw mi proszę o co chodzi z tymi dotacjami dla kobiet w MPK ? Nie rozumiem kompletnie :)))
      O nic nie chodzi. Główne grupy co korzystają z MPK to uczniowie, studenci, emeryci i kobiety.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mogę teraz tego znaleźć, ale część jest tutaj:
      http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/komentarze-wolnorynkowe/grecje-wykonczyly-dotacje/


      Skąd w ogóle założenie, że dotacje idą na coś dobrego? Masowo do Polski przychodzą pieniądze na szkolenia, które są jedną wielką lipą.

      @mootant:

      No ewidentnie za dużo Korwina. Jeszcze raz się pytam; czy w takich sytuacjach winne są dotacje, czy głupi samorządowcy ? Nikt nikomu rąk nie wykręci jak nie skorzystają z dotacji. Jeżeli więc gminy nie stać, nie powinna ładować się w daną inwestycję.
      A że szkolenia to lipa ? No jasne... większość szkoleń to lipa, ale masz papierek. Tak już urządzony jest ten świat. Poza tym często zwykli ludzie mają z tego kasę więc czemu nie korzystać ?

      Podpowiem Ci tyle, że samorządy są zadłużone po uszy.

      Jeszcze raz pytanie; czy to jest wina samorządowców czy złej UE która ich kusi dotacjami ?

      Płatne autostrady to są płatne drogi, które jak najbardziej mogą się zwrócić. Dlaczego ich się nie buduje prywatnie? Z wielu różnych powodów, ale ostatecznie dlatego, że się nie opłaca. W USA są płatne pasy na niektórych autostradach.

      Jak się nie buduje prywatnie ? Co Ty pieprzysz, bo już inaczej się nie da. A2 A4 A1. Wyjdź z domu i zobacz co się dzieje dookoła Ciebie.
      Poza tym ja się pytałem jak wg Ciebie może się zwrócić inwestycja będąca zwykłą ulicą w zwykłym mieście ? Nie zwróci się bezpośrednio bo nie taki jest cel takich inwestycji.

      To jest to wtedy wydatek konsumpcyjny a nie inwestycja.

      W takim razie nie powinno się budować dróg ! Poza tym jak napisałem wcześniej inwestycje publiczne nie muszą być wykonywane z myślą o zarobku. A przynajmniej nie bezpośrednim. Tutaj skutkiem jest wzrost przychodów z podatku, wzrost kapitału społecznego danego miejsca czy konkurencyjności firm - co pośrednio przedkłada się na późniejsze zyski.

      Jak zwykle ty masz swoje przeświadczenia, których nie musisz udowadniać. Jak ja coś powiem to na każde słowo musi być dowód.

      Jakie przeświadczenia ? Wyjdź gościu z domu, przejedź się do dowolnego większego polskiego miasta i zobacz co się dzieje w nich, w godzinach 7-9 i 15-17.... Najlepiej jedź do Warszawy i zobacz jak to wygląda i potem wyobraź sobie, że samochodów jest więcej bo nie ma dotowanego transportu publicznego.
      Osobiście wolę jeździć samochodem, ale stanie w korkach to nie jazda i wiele przyjemności nie przynosi.

  •  

    pokaż komentarz

    Mogli też dać obrazek smolistego płuca z nowotworem, jak to dzielnie Unia walczy z nałogiem tytoniowym...