•  

    pokaż komentarz

    Praktycznie pewne jest, że przyszłoroczny hit - Half-life 3 pojawi się również w wersji dla tego systemu.

    Że jak? Pędzę się nachlać, ale jak to się nie okaże prawdą to wbiję łom w plecy autorowi tego newsa;)

  •  

    pokaż komentarz

    Linux powinien niedługo sporo zyskać. Z jednej strony platforma gier, z drugiej premiera Windows 8 budzącego skrajne emocje, coraz większy udział w rynku Apple (aplikacje pisane multiplatformowo mogą być bez problemu portowane na linuxa) no i mamy wreszcie "twarz pingwina" czyli Ubuntu. Markę cieszącą się już pewną rozpoznawalnością. Wszystkie asy w rękawie ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: Nie jestem hejterem ale jakoś mi się nie chce wierzyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: Zakończyłem pytanie bo też nie mam pojęcia :) Ja mam CrunchBang-a i jestem bardzo zadowolony. Zrobił z mojego starego laptopa fajny sprzęcik do poczty i internetu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: Szykuje się kolejny rok linuxa ;)

    •  
      F.......7

      -2

      pokaż komentarz

      @Neurotok: z tymi wszystkimi asami to trochę przegiąłeś chyba, ale robi się ciekawiej, a MS jak zobaczy, że traci duże prowadzenie w tej kategorii to może się opamiętają i następny system będzie lepszy niż 8mka..

    •  
      v......f

      +2

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      (aplikacje pisane multiplatformowo mogą być bez problemu portowane na linuxa)

      @Neurotok:
      Portowanie z linuksa/*BSD na OSX-a nie jest wybitnie problematyczne, ale z OSX-a na linuksa to co innego- apple trzyma swoje produkty w bardzo hermetycznym środowisku by mieć nad nimi pełną kontrolę i nie wykluczone, że będzie rzucał programistom kłody pod nogi. Wprawdzie i linux i OSX to uniksy, ale poza samą podstawą aplikacji są jeszcze biblioteki i rozwiązania zależne od platformy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: tak by było ze dwa lata temu, na szczęście linux nabrał wody w usta i wprowadził sobie tak nieintuicyjne interfejsy, że nikomu nie będzie chciało się przesiadać z win8

    •  

      pokaż komentarz

      @haxx:
      O czym Ty mówisz? Szczerze pytam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all:
      Unity w ubuntu, oraz gnome z serii 3.x (im dalej tym gorzej) w wielu popularnych dystrybucjach.
      Jedynie KDE z każdą kolejną odsłoną idzie do przodu a nie cofa się o kilka kroków wstecz.

    •  

      pokaż komentarz

      @glewik:
      Zapomniałeś się przelogować ;-)

      Co kto lubi. Mnie Unity trochę wkurza, ale to dlatego, że ja właśnie jestem konsolowco-sztywniakiem i wolę nieco bardziej surowe środowiska (e17, itd.). Mam wrażenie, że laikom Unity odpowiada.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all: ja na razie siedzę na MATE (fork Gnome2) i niespecjalnie narzekam, ale z biegiem czasu będzie coraz gorzej ze wsparciem. W ogóle śmiesznie bo zarówno Linux jak i Windows chcą skopiować ile się da z Mac OS X (interfejs, ale też np. windows chce app store skopiować), bo w Stanach to w ogóle ocipieli z tym jabłkiem, w Europie tego aż tak nie czuć.

    •  

      pokaż komentarz

      @haxx:
      "Skopiować" w sensie: dołączyć do grupy już kilku nowoczesnych systemów operacyjnych, które mają tego typu funkcjonalność? Dla mnie brak "appstore" w Windowsie jest jego największą wadą w stosunku do Ubuntu i chyba głównym powodem, dla którego nie wyobrażam sobie korzystania z niego na codzień. Nie rozumiem, czemu miałoby mnie martwić, że Microsoft postanowił coś z tym zrobić - wreszcie, po kilku latach istnienia takiego rozwiązania w produktach konkurencji.

      Interfejsy w zasadzie wszystkich nowoczesnych systemów operacyjnych idą w mniej więcej tym samym kierunku. Odchodzą od "maszynowego" sposobu wydawania poleceń i próbują to zorganizować bardziej po ludzku. To znaczy: "uruchom przeglądarkę" zamiast: "otwórz menu -> wyświetl programy -> rozwiń odpowiednią kategorię -> znajdź program -> kliknij w uruchom". Nie chodzi tylko o czas przeklikiwania się. Chodzi o to, że to drugie, stare rozwiązanie na ma nic wspólnego z tym, jak myślimy na codzień oraz jak wchodzimy w interakcje z obiektami rzeczywistymi. Wszystkie najważniejsze OSy: Windows. OSX. Ubuntu, iOS, Android walczą o mniej więcej to samo i raczej się nie cofną. Wydaje mi się to dobrym kierunkiem, zwłaszcza w dłuższej perspektywie czasu (sterowanie głosowe, itd.).

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda :( Bo ze względu na zainteresowanie Linuxem zacznie się masowa inwazja wirusów i antywirusów. Linux z czasem podzieli losy Windowsa. Stanie się shitem dla wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: w sensie, za mało hipsterski będzie system?

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: Nie martw się, przerzucisz się na Amigę/FreeBSD/Solarisa i będziesz dostatecznie alternatywny.

    •  

      pokaż komentarz

      @wicikumoza: Niech się przerzuci na OS2 to już wogóle będzie hardcore elite :)

    •  

      pokaż komentarz

      @daymoss: Jeżeli @mentools jest chętny to mam na sprzedaż dyskietki z OS/2 Warp :)

    •  

      pokaż komentarz

      @wicikumoza: Korzystałeś z tego kiedyś? Jak wrażenia?

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: Zdecydowanie łatwiej jest się dla mnie bronić na linuxie przed malwarem a niżeli na windowsie.

    •  

      pokaż komentarz

      @zakowskijan72: v3

      @daymoss: Nie korzystałem, trzymam zafoliowane, może kiedyś będzie mieć wartość kolekcjonerską :D

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools:
      Akurat popularyzacja różnego rodzaju wirusów i w ogóle ich definicja jest spowodowana błędami i uproszczeniami microsoftu- windows miał być prosty, powszechny i dla każdego więc uprawnienia i inne zbędne bajery pominęli. Do tego przez X lat większość windowsów na świecie, a na pewno w Polsce, nie była aktualizowana. Niektórzy znaleźli w tym opcję na duży $$$, pozakładali firmy tworzące oprogramowanie antywirusowe i celowo robią zamieszanie, w końcu z tego żyją, podczas gdy na uniksach przy zachowaniu odpowiednich nawyków odnośnie bezpieczeństwa, problem ten nie występuje. Owszem, dziury są, są rootkity, ale jedyne czego możemy się obawiać, to chakierów bo system jest zbyt elastyczny by zautomatyzować proces naruszania bezpieczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda :( Bo ze względu na zainteresowanie Linuxem zacznie się masowa inwazja wirusów i antywirusów. Linux z czasem podzieli losy Windowsa.

      @mentools: Windows jest napisany tak, by ukryć wszystkie niepotrzebne informacje przed użytkownikiem. W Win też jest konsola ale jej nie widać. W linuxie nie masz możliwości np. stworzyć niewidzialnych dla użytkownika plików bo system jest tak zaprojektowany, że z pod root'a widać wszystko niezależnie od flagi nałożonej na plik.

      Inna sprawa, że użytkownik z mentalnością "windows" nie uchroni się przed zagrożeniami niezależnie od systemu. Na szczęście linux wymaga od użytkownika trochę więcej świadomości a ta świadomość pozwala uchronić przed większością problemów.

    •  
      G........o

      +2

      pokaż komentarz

      @wicikumoza: Za mało hipstersko, niech sam sobie napisze system operacyjny.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools @Errad:
      Myślę, że przewaga linuksa w kontekście bezpieczeństwa dla zwyczajnego użytkownika leży jeszcze w innym miejscu. Na linuksie instalujesz głównie oprogramowanie przygotowane przez twórcę samej dystrybucji lub ewentualnie przez innego zaufanego dostawcę (Steam) oraz sprawdzone przez tysiące użytkowników. Gdzie tu miejsce na wirusy? Na Win jest wolna amerynka, bo po ściągnięciu czegoś z netu tak naprawdę nie możesz mieć zielonego pojęcia, co siedzi w środku, zwłaszcza jeśli plik nie pochodzi ze strony głównej twórcy, a z redystrybucji poprzez p2p, czy jakieś stronki z programami.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: śmieszni jesteście linuksiarze z tymi swoimi linuksowymi paradygmatami. Jeszcze parę lat temu wszyscy pisali "czemu nikt nie korzysta z linuksa, przecież jest darmowy i lepszy od windowsa", a teraz jest "inwazja zwykłych użytkowników zepsuje nam system!!!!11jeden".

    •  

      pokaż komentarz

      @spajdermen:
      Tzw. "linuksiarze" nie są kontrolowani jednym, wspólnym mózgiem - to grupa różnych ludzi o różnych poglądach. Mnie np. popularyzacja linuksa jak najbardziej się podoba, choć nie ewangelizuję i nie namawiam, a pozostawiam tę kwestię naturalnemu biegowi wydarzeń.

    •  
      N....E

      0

      pokaż komentarz

      @Brut_all: Dziwne porównanie, bardzo dziwne. Zakładasz, że oprogramowanie na Windowsa zawsze pochodzi z trzeciej ręki, z lewych źródeł? Jeżeli ktoś tak robi to jego problem aby zadbać o dodatkowe bezpieczeństwo jeżeli pobiera przerobione oprogramowanie nie wiadomego źródła. Tam gdzie w grę wchodzą pieniądze, tam wchodzi strach przed tym aby nie stracić klientów, a co za tym idzie bezpieczeństwo plików, które są skanowane setki razy zanim zostaną udostępnione na stronie producenta. Nawet za darmo jeżeli żyje z reklam, bo to też strata zaufania i zysków. W wolnym oprogramowaniu jest więcej pola do popisu, bo każdy może dodać niebezpieczny kod i nikt za to nie będzie odpowiadać. Pokazuje to tylko sprawa phpBB. Inni zauważą po jakimś czasie, ale fakt jest taki, że jest łatwiej o sabotaż i aż dziwne, że nikt tego nie wykorzystał jeszcze na szerszą skalę. Jak ktoś nie jest piratem nie powinien się obawiać. Przez ostatnie dwa lata posiadania laptopa (na jednym systemie cały czas) program antywirusowy zawył mi tylko raz - po włożeniu pendrive znajomego.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools:
      Ja nie uciekłem z Windows z powodu wirusów. Zresztą, to wirusy na Linuksa powstały w przeszłości. Jednak z czasem przestały działać. To jest tak naprawdę powodem, dlaczego na Linuksa nie ma nowych wirusów.

    •  

      pokaż komentarz

      @NeXIcE:

      Zakładasz, że oprogramowanie na Windowsa zawsze pochodzi z trzeciej ręki, z lewych źródeł?
      Nie, absolutnie nie. Całe lata siedziałem na WinXP, nigdy nie korzystałem z antywirusów, a mimo to chyba nigdy nie miałem żadnych problemów. Czyżby problem wirusów nie istniał? Chyba jednak istnieje, zważywszy na doświadczenia wielu innych osób. Rzecz w tym, że ja dbam o system, uważam na to, co instaluję, a oprogramowanie staram się zawsze pobierać ze strony głównej projektu. Większość użytkowników tak nie robi, bo się na tym nie zna i bardzo szybko łapią przeróżne syfy. Oficjalne repozytorium z oprogramowaniem niweluje ten problem.

      Umieszczanie malware'u przez samego twórcę oprogramowania to zupełnie inny temat, ale to jest bardzo, bardzo rzadkie, a na dłuższą metę wręcz niemożliwe. Jeśli ktoś się zajmuje pomaganiem ludziom, to nie szkodzeniem im. Oczywiście czasem może się zdarzyć taka sytuacja, o której piszesz, ale takie przypadki można wymienić na palcach jednej ręki drwala i są one niczym w porównaniu do doklejania wirusów do oprogramowania osób trzecich.

  •  
    F.......7

    +7

    pokaż komentarz

    Jedno pytanie tylko - czy jeśli coś mam na steamie, a wyjdzie wersja na Linuxa - będę ją miał za darmo, czy osobno muszę kupić? Bo tak było by bez sensu 2x płacić za prawie to samo.