•  

    pokaż komentarz

    Kupiłeś tablet płacąc 1zl który dostałeś kurierem i masz go oddać? niby dlaczego, oni dali ciała i ja bym nie zwrócił tabletu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Solitary_Man: na fakturze jest poprawna cena. Podejrzewam że tym mogliby wygrać sprawę

    •  

      pokaż komentarz

      @Rad-X: No tak, bo u nas tylko potrafią Sądami straszyć. Kierownik powinien zaoferować tablet, jako dowód wdzięczności i powiadomienie nas o problemie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Solitary_Man: Napisali żeby oddał i środki zostaną wrócone. Jak oddaje w innym sklepie to na 99% będą mu chcieli oddać 1023zł. Jak nie wyjaśni sytuacji przy oddawaniu to jest zarobiony :D

      W sumie to był dobry pomysł na biznes. Zamówić sobie takich 50szt i odesłać przed upływem 10dni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Solitary_Man: Jakby nie patrzeć jest to oszustwo:
      KK 286.1 Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

      To że działał by coś udowodnić komuś nie znaczy że przysługuje mu tablet, to nawet nie zwalnia go od odpowiedzialności karnej.

    •  
      d.......o

      +23

      pokaż komentarz

      @plushy: Wg tego artykułu Marcin P. i ludzie z nim związani (bo on to tylko wierzchołek) nie powinien wyjść z więzienia do końca życia. A dostanie pewnie zawiasy w najlepszym wypadku. Tutaj facet chce uczciwie pomóc i jeszcze mu do aż 8 lat grozi.
      Nawet jakby ten sklep dałby mu ten laptop w prezencie to i tak by sporo do przodu byli.

    •  

      pokaż komentarz

      @damianoso: To że się łapie pod paragraf nie znaczy jeszcze że cokolwiek dostanie. Jeśli odda tablet to na 99% nie będzie ukarany.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Teoretycznie tak - praktycznie nie do końca. Bo jak by niby udowodnić, że ktoś kupił 100 tabletów po 1 zł? Miałby przecież dokument, że płacił dobrą cenę (faktura) wystawiony przez sklep... A Euro co by pokazało? Jakieś "wyciągi" z systemu? Rzecz w tym, że to chyba umowa sprzedawca-klient jest wiążąca, a nie jakieś dane z ich systemu, które równie dobrze mogliby sobie spreparować...

    •  

      pokaż komentarz

      Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

      @plushy: Właśnie o to chodzi, że on nie zrobił tego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, tylko żeby pomóc załatać błąd - korespondencja mailowa oraz bezwarunkowa chęć zwrotu zakupionego "ze zniżką" towaru powinna w sądzie stanowić wystarczający dowód szczerości intencji (przynajmniej wolę mieć taką nadzieję :))

    •  
      j.............k

      +46

      pokaż komentarz

      @plushy: heh, ZUS też się łapie pod ten paragraf, a dalej funkcjonuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Właśnie o to chodzi, że on nie zrobił tego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,

      @mietek79: On nie, ale komentarzu otwierającym ten wątek Solitary_Man zasugerował, żeby tabletu nie oddawać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: Fakturę ma ale Euro może łatwo wykazać że nie zapłacił czyli nie wywiązał się z umowy sprzedawca-klient. Pomyśl o sytuacji gdy jesteś w sklepie, sprzedawca daje ci fakturę i towar a ty zamiast zapłacić wychodzić, to że dostaniesz fakturę do łapy nie oznacza że staje się coś twoje.

      @mietek79: Sąd rozstrzygnie czy działał by osiągnąć korzyść majątkową czy nie, jeśli tabletu nie oddałby to by wskazywało że działał w tym celu. Czyli jeszcze raz: "To że działał by coś udowodnić komuś nie znaczy że przysługuje mu tablet".

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: Żadne tam wyciągi z systemu, tylko wyciągi z przelewów bankowych

    •  

      pokaż komentarz

      Napisali żeby oddał i środki zostaną wrócone. Jak oddaje w innym sklepie to na 99% będą mu chcieli oddać 1023zł. Jak nie wyjaśni sytuacji przy oddawaniu to jest zarobiony :D

      W sumie to był dobry pomysł na biznes. Zamówić sobie takich 50szt i odesłać przed upływem 10dni.

      @galonim: Zgodnie z regulaminem możesz oddać tylko sprzęt na magazyn centralny wysyłając kuriera lub zawożąc go osobiście. Nie można oddać w sklepie stacjonarnym więc przekręt by nie wyszedł.

    •  
      b......................a

      -2

      pokaż komentarz

      @Solitary_Man: Proponujesz żeby gość po prostu ukradł ten tablet i jeszcze dostajesz tyle plusów ? Gdybym zgubił taki tablet a ty byś go znalazł to też byś mi go nie oddał bo dałem ciała że zgubiłem ?

    •  

      pokaż komentarz

      @biedronka_stonka_malinka: Tylko ze on legalnie kupli zapłacił tyle ile system mu pokazał czyli 1 zl, jeżeli pracownik od razu by zareagował na błąd który został zgłoszony w/w sytuacji by nie było. Chodzi tez o to jak potem został autor potraktowany. Jak ja coś złe zrobię to muszę za to odp wiec ta osoba która dopuściła taki błąd do systemu to powinny być wyciągnę konsekwencje. Każdy ma inne zdanie ja akurat mam takie;). Telefon bym oddal, co do tabletu jeżeli bym nie wiedział kogo to nie.:)

    •  
      b......................a

      -1

      pokaż komentarz

      @Solitary_Man: Gdzie jest napisane że system mu pokazał 1zł ? Na fakturze też nie ma 1 zł tylko pełna cena. Na stronie raczej też nie było 1 zł. Ej stary jak kiedyś coś zgubisz cennego to nie życzę Ci żeby to znalazł ktoś taki jak TY.

    •  
      G....n

      +4

      pokaż komentarz

      Kupiłeś tablet płacąc 1zl który dostałeś kurierem i masz go oddać? niby dlaczego, oni dali ciała i ja bym nie zwrócił tabletu.

      @Solitary_Man:
      Widzisz, roznica jest taka ze jemu na to zarowno uczciwosc jak i sumienie nie pozwoli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rad-X: Jeśli faktura oznaczona jest jako "zapłacona" to nie wygraliby sprawy. Dokładnie taką sytuację miał znajomy, który nieopacznie wystawił fakturę jako zapłacona innej firmie. A ta inna firma uznała, że skoro zapłacona to zapłacona i już płacić nie trzeba. Sprawa skończyła się w sądzie, znajomy przegrał mimo, że nie istniały żadne dowody wpłaty. Dodam, że chodziło o kilka tysięcy zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rad-X: Jedynym dokumentem mającym moc prawną jest tutaj faktura zakupu - na niej jak wół jest napisane, że zapłacił całą kwotę.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja na miejscu autora tego wykopu udałbym się do pierwszego lepszego prawnika który zajmował by się sprawami cywilnymi. Zapytał co i jak i wtedy bym wiedział na czym stoję. Nie raz tak robiłem i później w razie gdyby doszło do jakiejś sprawy sądowej miła pani prawnik by reprezentowała mą osobę. Ale nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się wylądować z kimś w sądzie, myślę, że dla tego bo jestem swój chłop i ze mną to tylko konie kraść. :D

  •  
    P.....a

    +165

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Taki z ciebie spec od bezpieczeństwa, a na drugim screenshocie to już swoich danych, Ewelinko nie zasłoniłaś.

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz wyobraźcie sobie Amazona w tej sytuacji.

    •  
      a......_

      +112

      pokaż komentarz

      @Ictinaetus: Wysłali by mu 101 kindli

    •  

      pokaż komentarz

      @Ictinaetus: Najwyżej darmowy kindle DX z 3G ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ictinaetus: Nie muszę sobie wyobrażać.
      Z 10 lat temu, czyli dawno dawno temu jeśli chodzi o czas internetowy, amazon brytyjski miał promocje, dawał kupony 5-funtowe - nie pamiętam dokładnie jak to było, ale mogłeś polecić jakiegoś maila, tam wysyłali, a jak ktoś zrealizował kupon na zakupach, to Tobie dodawali kolejne kupony w ramach podziękowań.
      I teraz błędy - dało się znaleźć pozycje tanich książeczek, których koszty łącznie z wysyłka były < 5 funtów. Drugi błąd kupony zwrotne w ramach gratyfikacji można było ze sobą łączyć. Wyczytałem gdzieś o tym w tamtych czasach w Internetach i postanowiłem przetestować (a korzystanie z tego, to była ponoć masówka). Efekt: kilka darmowych książek dotarło bez problemów na ten sam adres z różnych userów, a później spokojnie można było zamówić sobie inną droższą, też za friko, za kupony.
      Reakcja Amazona po jakimś czasie, jak się połapali co ludzie robią: mail w tonie "dziękujemy za wielki entuzjazm i zainteresowanie naszymi promocjami, ale prosimy w przyszłości tego już nie robić, wgraliśmy już poprawki do systemu".
      true story, bro'

    •  
      g......f

      -3

      pokaż komentarz

      @illuminati23: Ja czekam na wejscie amazonu. Znajomy kiedys rozjechal kindla samochodem to mu uwierzyli na slowo, wyslali nowy i poprosili zeby odeslal stary na ich koszt w najblizszym czasie

    •  

      pokaż komentarz

      @adelard_: Do tego dostałby robotę w Amazonie jako security engineering. W US i A to pewnie FBI zapukałoby do jego drzwi z chęcią współpracy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @getfakof: Ten znajomy serio rozjechał Kindla samochodem?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @getfakof: Potwierdzam; ja już 2x wymieniałem zepsutego (raz na nim faktycznie usiadłem). Chciałbym się kiedyś w Polsce spotkać z tak sprawnym procesem reklamacji - ostatnim razem o ile pamiętam we czwartek zgłosiłem awarię, w poniedziałek przyjechał kurierem nowy czytnik. Generalnie pytali mnie tylko czy nie upuściłem go albo nie zalałem (oczywiście stary sprzęt odsyła się z powrotem - ale to Amazon opłaca kuriera, w komplecie są od razu naklejki dla niego itp.).

      A w Polsce? - z wielką łachą Asusowi po 1.5 miesiąca udało się wymienić padnięty RAM (oczywiście 1.5 miesiąca bez komputera)

    •  

      pokaż komentarz

      @getfakof: Bo Amazon jeśli chodzi o Kindle w ogóle nie docieka specjalnie czyja wina, tylko jak nie działa, to od razu wymieniają na nowy. Widocznie czytniki nakręcają im sporą sprzedaż ebooków. :)
      Ale poczekajmy... wejdzie polska filia Amazonu, to i poziom serwisu drastycznie spadnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @gurken: to jak już o amazonie: w niedzilę kupiłem płytę w Amazon (do ściągnięcia). Zaraz po zakupie wyszedłem z domu i nie ściągnąłem jej od razu. Po powrocie zalogowałem się i chciałem ściągnąć płytę - okazało się że zamówienie jest zamknięte ze względu na brak płatności http://cl.ly/image/1T3h1x3C0J1P (karta płatnicza która była zarejestrowana w systemie nie była już aktywna- dostałem nową od czasu ostatnich zakupów), pomimo tego dalej mogłem sciągnąć płytę i do dzisiaj mogę jej słuchać na Cloud Player.

    •  
      g......f

      +4

      pokaż komentarz

      @gurken: polozyl na dachu auta, zapomnial o nim, cofal i go rozjechal. Napisal cos w stylu ze mial go w bagazniku i sie przycisnal bagażem

    •  

      pokaż komentarz

      @qweq3: Ja jakieś 10-15 lat temu połamałem płytę cd z oryginalną grą. Symulator lotu na który zbierałem kieszonkowe chyba z rok.
      Ojciec napisał do producenta w stanach. Poprosili o zdjęcie płyty i pudełka, po czym na własny koszt wysłali nową kopię.

      Oni na grze zarobili powiedzmy 30$, wysłali mi grę - masowy druk płyt to może 0,5$ za sztukę, plus znaczki pocztowe - niech będzie 5$. Dalej są 25$ do przodu, ale co najważniejsze: wysyłając mi nośnik na grę do której licencje juz zakupiłem, znacząco zwiększyli ( a raczej drastycznie ich NIE obniżyli ) szanse że kupię ich grę w przyszłości. Bo kto z was po marnych przejściach w serwisie kupi sprzęt tej samej firmy ?

    •  

      pokaż komentarz

      @van:
      Wydaje mi się, że dystrybutorzy gier mają/mieli obowiązek prawny dostarczenia zamiennych nośników, gdyż zakupiłeś licencję na oprogramowanie, a nie sam nośnik. Oczywiście mogli Ci potrącić za przesyłkę, czego nie zrobili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all: Za przesyłkę i sam nośnik. Chociaż nie wiem czy jest taki obowiązek. Zresztą przysłali to z US and A , a nie PL.

    •  

      pokaż komentarz

      @van:
      Tak, właśnie USA mam na myśli. Nie wiem nic konkretnego, ale kiedyś dawno siedziałem trochę w scenie abandonware, czyli w skrócie starych gier, które zostały zapomniane przez właścicieli praw autorskich, więc wymieniano się nimi na zasadzie: raczej nikomu nie szkodzimy. Różni ludzie mieli różne kryteria, aby stwierdzić, czy coś już jest abandonware, czy jeszcze nie - niektóre wydawały się bardziej uczciwe, drugie mniej. Wiele osób za podstawową zasadę uznawało właśnie to, czy dystrybutor wypełnia swój obowiązek wymiany nośników, a więc czy wspiera jeszcze graczy, czy zostawił ich już samym sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @adelard_:
      101 kundli, znaczy tych.. dalmatyńczyków.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @mucher: Trzeba było kupić della z gwarancją NBD. Zasilacz nie ładował baterii... zadzwoniłem, opisałem problem, poprosili o wejście do biosu i podanie co widzę na ekranie. Podałem, pan w odpowiedzi zapytał czy adres który mają w systemie jest aktualny. Po potwierdzeniu tylko zapowiedział że jutro kurier przywiezie nowy zasilacz.
      Gdy padał dysk - to samo. Wymagali tylko żebym odpalił ich płytkę testującą, jak podałem wynik to zapowiedzieli żebym sobie zgrał dane i czy zdążę do jutra bo kurier z nowym dyskiem (i po odbiór starego) zgłosi się jutro...
      W innym laptopie, w OSTATNIM dniu 3letniej gwarancji (jakoś tak się zagapiłem odkładając zgłoszenie tego na później) zgłosiłem problem z zasięgiem wbudowanego modemu 3G i równocześnie jakieś dziwne piski przy zwiększeniu jasności ekranu do maximum. Serwisant przyjechał następnego dnia, wymienił modem, anteny, całą górną klapę (w tym i matrycę) na nówkę sztukę.

      Z innych branż? Ikea - oni się nie patyczkują, mają zasadę "klient nasz pan" i bez szemrania wymieniają/zwracają pieniądze. Zdarzało mi się nawet wymieniać jakieś drobiazgi bez konieczności okazania paragonu...

    •  

      pokaż komentarz

      No akurat co do reklamacji w UK to potrafią być niezłe jaja. Obecnie przy kupnie rybki akwariowej w zoologicznym obsługa kilka razy się upewnia, że ma się odpowiednie akwarium, grzałki, filtry i czy w ogóle się wie co się robi itd. Dlaczego? Otóż kiedyś ludzie kupowali rybki, przynosili do domu i wrzucali do akwarium z zimną wodą prosto z kranu. Rano rybki pływały do góry brzuchem a klienci wracali do sklepu z reklamacją... która była uznawana.

    •  

      pokaż komentarz

      @mucher: ja korzystałem z niebywale krytykowanego serwisu HP, kiedy w moim laptopie oszalał wentylator.. Dwa dni przed sylwestrem przyjechał kurier do jednego miasta po mój laptop, natomiast dwa dni po sylwestrze do innego miasta, w którym studiuję, przybył ponownie z naprawionym już laptopem, który od tego czasu, przez ponad półtora roku działa bez zarzutu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ros3q: Pewnie to kwestia indywidualna - w moim przypadku po prostu chcieli zrezygnować z naprawy bo nie doszła w terminie część - wystarczyło poczekać 2 tyg. i było po sprawie. No ale nikomu nie chciało się tego sprawdzić, tylko z automatu proponowali mi wykup laptopa za ~60% jego ceny.

  •  

    pokaż komentarz

    Też znajdowałem błędy, też je zgłaszałem, też opisywałem jak je załatać, a jedyne co otrzymywałem to:

    Witam, Dzięki za zgłoszenie. Przyjrzymy się aktywności wskazanego Użytkownika. Pozdrawiamy Dział Pomocy Wykop.pl
    Jackie Chan

1 2 3 4 5 6 7 ... 19 20 następna