•  

    pokaż komentarz

    Ziemia wciąż młoda i dostaje trądzik ;)

  •  

    pokaż komentarz

    No i wszystko się składa na 2012 rok.

  •  

    pokaż komentarz

    "Najnowsze badania mogą być cenną wskazówką odnośnie powstawania superwulkanów, które wybuchały na tych ziemiach tysiące lat temu, jeszcze przed pojawieniem się na nich człowieka. Jak mówią naukowcy, zjawiska tego typu były katastrofalne dla otoczenia. Choć w historii ludzkości takie wydarzenie jeszcze nigdy nie miało miejsca, to nie można na pewno stwierdzić, że w przyszłości na Ziemi nie pojawi się jakiś superwulkan, którego wybuch byłby 1000-krotnie silniejszy niż ten, który miał miejsce na Islandii w 2011 roku. "

    Pismaki znowu w akcji - Informacja nieprawdziwa: superwulkany wybuchały już za "kadencji" ludzi na błekitnej planecie. Superwulkan Tapuo (ok. 26 tys. lat temu) i Toba (75 tys. lat temu) by daleko nie szukać.. Drugi superwulkan ostro dopiekł człowiekowi rozumnemu - zniszczenia spowodowane przez niego w dużym stopniu ograniczyły ilość żyjących osobników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katorz: tak, ale paradoksalnie wybuch Toby tak zdziesiątkował populacje naszych przodków, że ci co przeżyli musieli ruszyć dupy i nauczyli się przemieszczać na większe odległości żeby kogoś w ogóle spotkać oraz musieli się nauczyć komunikować ze sobą celem choćby zrobienia jakiegoś dilu z jedzeniem czy wyrwania samicy. Także dosłownie "po trupach do celu" jakim jest obecna postać człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Teutonenschwert: Owszem, zgodzę się, że Toba postawiła gatunek ludzki na skraju wymarcia - niemniej Twoja teoria odnośnie "ruszenia dupy" miała już miejsce wcześnie, przed erupcją. Człowiek wyruszył już od około 150 tys lat temu z terenów Afryki, uznawanej za kolebkę ludzkości, docierając na inne kontynenty. Racja - człowiek, chcąc przetrwać musiał począć trzymać się razem (ponoć początkowo, po erupcji, przy życiu zostało tylko kilkanaście tysięcy osobników), ale że "po trupach do celu"? Chyba bardziej "chwytamy się każdej opcji, byle przeżyć".

  •  

    pokaż komentarz

    A gdyby tak przeprowadzic kilka malych eksperymentow wysadzenia czesci wulkanu w takim malym stopniu, zeby jedynie co magma znalazla ujscie (cos w rodzaju zaworu bezpieczenstwa) i nie doszlo do gwaltownej erupcji. Po kilku malych eksperymentach, moglibysmy dokladnie ekstrapolować skutki tych samych działań na duzych wulkanach - ktore potencjalnie moga zabic tysiace osob, zaszkodzic lotom, zniszczyc uprawy itp

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Uwierz mi, gdybyśmy mieli się zabierać za coś takiego, z pewnością nie byłby to "mały eksperyment". Coś takiego jest jednak totalnie niemożliwe ze względu na wiele czynników. Litości, to przecież wulkan... To tak jakby mrówki porwały się na operację osuszania Bajkału.

      "Wysadzenie części wulkanu" brzmi nieźle, tyle, że takim manewrem doprowadziłbyś tylko do znacznie potężniejszej erupcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katorz: Czyli potrafimy poleciec w kosmos, budowac napedy jonowe, atomowe, starozytni umieli zbudowac piramidy badz wielki mur, a teraz nie potrafimy kawalka skaly wysadzic?

      Tak swoja droga predkosc wyplywania magmy w momencie erupcji zalezy od roznicy cisnien miedzy zbiornikiem z magma a powietrzem (podstawowa zasada mechaniki plynow), malymi wybuchami tworzac bypass podziemny tworzymy ujscie cisnienia, zanim bedzie na tyle duze by wulkan sam siebie wysadzil. Wiec zmniejszajac roznice cisnien w momencie wybuchu wyplyw magmy jest znacznie mniejszy.

      Mamy do wyboru wysadzic np 50m skal seria malych wybuchow, by wulkan przebil sie przez 5m, czy czekac, az pod ziemia skumuluje sie energia zdolna naraz przebic 55m? Litości, dziury w ziemi nie potrafimy wykopac? Powiedzialem, ze materialami wybuchowymi, by nie marnowac ciezkiego sprzetu badz narazac ludzi.

      Za duzo gier karcianych na lekcjach fizyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz:

      Widzę że posiadłeś dużą wiedzę na temat mechaniki tych procesów .
      Istnieje być może ryzyko że zadziałałoby to podobnie do upuszczania powietrza z balonu za pomocą igły do strzykawki albo przecinania dziurki w butli ze sprężonym wodorem palnikiem acetylenowo-tlenowym.
      Ja w przeciwieństwie do ciebie tego nie wiem bo jestem tylko inżynierem i z tego powodu nie wypowiadałbym się na tematy o których nie mam bladego pojęcia.
      Cieszę się jednak że nawet na wykopie są geofizycy - zawsze czegoś się nauczę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: A naturalna erupcja wulkanu to co? Gdzie strumyk płynął z wolna?

      Kojarzy mi sie sytuacja gdzie szanowny majster krzyczal do mnie ,,nie dotykaj sie tego bo wybuchnie! tam wysokie cisnienie jest! nie zabawka, jak sie nie znasz na czyms to sie nie dotykaj!''

      Butla napelniona 8bar spreznego powietrza (wiecej sprezarka nie wyciagnela),na szyjce jak byk napisane do 2 MPa. Ale ingynier wie lepiej. Bo mu mekanik powiedzial kiedys.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Ja sie nie afiszuje, ze mam ingyniera. Tak sie sklada, ze mam spora stycznosc z cisnieniami powyzej 2bar i glupio mi jest, ze z innym inzynierem nie potrafie porozumiec sie na poziomie polemiki.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz:
      Nie chodzi o afiszowanie bo i nie ma się zbytnio czym chwalić.
      Idzie o to że tak ja - i jak myślę ty nie mamy zapewne wiedzy pozwalającej snuć przypuszczenia dotyczące tej dziedziny.
      Wyczytałem kiedyś że super-wulkany mają moc która z pewnością zniszczy naszą cywilizację i obawiam się że majstrowanie przy nich bez gruntownej wiedzy na temat skutków tych działań nie jest możliwe.
      Nie mówię że to co napisałeś jest głupie czy nie nierealne ale piszę że nie wiemy i zgaduję że nie wiesz i ty bo ludzi o wiedzy wystarczającej do przewidzenia skutków takich poczynań nie ma zbyt wielu na świecie o ile są w ogóle .

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Dlatego zaznaczylem, zeby zaczac od malych wulkanow, obserwowac skutki, wyciagac wnioski i przechodzic stopniowo do wiekszych, jesli skutki sa faktycznie korzystne.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Zacząć od małych super wulkanów? Czy od zwykłych, które tak bardzo się różnią?

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: "Czyli potrafimy poleciec w kosmos, budowac napedy jonowe, atomowe, starozytni umieli zbudowac piramidy badz wielki mur" I co z tego? Co to ma do rzeczy? Idąc takim tropem można być wielce zdziwionym, że lepiej zbadaliśmy kosmos niż głębiny oceanów - a jak to tak, przecież woda jest blisko a wysłanie czegokolwiek w kosmos to wielkie przedsięwzięcie - no nie może być... No cóż, jednak nie o tym miało być.

      Zatem, panie ingynierze, który to zapomniał stawiać polskich znaków (no, bo przecież nie jest humanistą, choć jak znam życie usprawiedliwisz się brakiem odpowiednich znaków)... Zastanawia mnie jedno: skąd na wykopie jest zawsze tylu speców? I czemu marnują czas tutaj? W sensie: problem jest jak najbardziej realny, zastępy fizyków, wulkanologów, geofizyków oraz geologów łamią sobie głowy nad zagadnieniem, pochłaniając przy tym konkretne pieniądze, przy równoczesnym braku rozwiązania problemu a wystarczy, że ich mocodawcy zwróciliby swój wzrok na wykop. Poważnie, czy myślisz, że rozwiązanie jest aż tak proste? Komora magmowa superwulkanu ma objętość kilkunastu tysięcy kilometrów sześciennych - wypełnionych magmą! Ryzyko jest zbyt duże, margines błędu mały - malutki błąd i nawet nie będziesz sobie umiał wyobrazić erupcji jaka nastąpi.

      Zacznijmy od małych wulkanów i następnie dojdziemy do superwulkanów. Przecież one są takie same, tylko że większe. Czyż nie? Otóż nie...

      A wycieczki osobiste odnośnie szkoły - daruj sobie to, panie ingynierze

      Po Twoich komentarzach nie mogę pozbyć się wrażenia, że uznajesz siebie za alfę i omegę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katorz: Kolejny, ktory nie majac juz do czego sie doczepic, to czepia sie polskich znakow. Widzac bezcelowosc dalszej rozmowy mimo wszystko brnie w swoje. Ale przeciez trzeba mi - debilowi - wyjasnic, ze jest w bledzie. Samego siebie stawiasz jako sędziego, ktory ma swoje zdanie i jest ono wlasciwe. Juz w pierwszej odpowiedzi

      Litości, to przecież wulkan

      Dla ciebie to oczywiste, ze to wulkan, trzeba uzmyslowic głąbom o czym oni wogole mowia. Ja robie z siebie alfe i omege, mozliwe, ale tu juz jestes.

      Możesz sobie mieć wrazenie o mnie jakie sie tylko wymarzy. Mam to w dupie i nie mam zamiaru tracic wiecej czasu na komentarze takie jak powyzej.