•  

    pokaż komentarz

    Skoro nie przetrzymują danych wrażliwych (imię, nazwisko itp), a jedynie jakieś identyfikatory kart, to całość pewnie ograniczy się do tego, że np. przy płatności kartą, terminal zasugeruje sprzedawczyni zaoferowanie nam np. pokrowca na telefon, bo parę dni wcześniej kupiliśmy nową słuchawkę. To naprawdę takie straszne?

    •  

      pokaż komentarz

      @rss: tak! ja np nie mam ochoty by pani w sklepie wiedziała że kupiłem sobie pokrowiec, telefon, słuchawki, telewizor, czy cokolwiek innego. bo nikogo to nie powinno interesować i jest to moja prywatna sprawa co robię ze swoją kasą. a to że takiej pani przy kasie wszystko jedno naprawdę nie robi mi różnicy. jest to w dalszym ciągu jakieś pogwałcenie mojej prywatności.

      jakby kible wstawiały Ci na profil na fejsbuku za każdym razem informację jaki miałeś dziś mocz i kał to też by było ok? ;) a może jakich prezerwatyw używasz i w jakich ilościach? a może lubisz lubrykanty? to pani przy kasie zapyta czy chcesz może wypróbować nowy rodzaj o zapachu arbuza ;] a może kupiłeś środek na hemoroidy to następnym razem pani w aptece zapyta czy nie potrzebujesz maści na złagodzenie obrzęku w okolicach dupy ;) przecież nic w tym strasznego :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rss: cóż za różnica, jeśli karta jest jednoznacznie przypisana do konkretnego klienta

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: pani w sklepie pewnie nie dostanie tych informacji, a jedynie polecenie w stylu "Zaproponuj: pokrowiec na telefon".

    •  

      pokaż komentarz

      @rss: "zaproponuj pompkę do penisa, kulki analne i kostium zebry" ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @rss: @Kargaroth: Nie bardzo rozumiem, skąd miałaby się wziąć informacja o tym, co konkretnie kupiłem. O ile wiem, takie dane transakcji nie są zapisywane, bo jak miałyby być, skoro nie ma uniwersalnych oznaczeń towarów?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ardai: wiesz no.. teraz nie ma, ale nic nie stoi na przeszkodzie by takie coś wprowadzić ;P jeszcze nie tak dawno temu trudno było sobie wyobrazić płatność czymś innym niż gotówka/weksle/etc. teraz mamy pieniądz elektroniczny, karty bezstykowe i masę innych rzeczy. wymyślić można jeszcze sporo w branży obsługi płatności :] powiedzmy że za jakiś czas wprowadzimy właśnie standardowe oznaczenia towarów i powstanie sobie baza ogólnopolska/światowa z identyfikatorami takich produktów. po co? a może dla logistyki żeby łatwiej było śledzić sprzedaż ogólną danego produktu w odniesieniu do liczby wyprodukowanej.. może to np ułatwić badanie rynku po zmianie opakowania, whatever. można? można.. a skoro można to ktoś to kiedyś wprowadzi, a ktoś inny wykorzysta to do czegoś jeszcze innego.
      nie jestem przeciwnikiem postępu w żadnym wypadku, ale w dzisiejszych czasach jesteśmy już tak śledzeni że to się w głowie nie mieści. ludzie sobie wyobrażają śledzenie jako kogoś siedzącego przed kompem i analizującego informacje o nas. a chodzi o "algorytmy" które to analizują i próbują dopasować reklamy i inne rzeczy. a potem się dziwię jakim cudem dostaję ulotkę reklamową podpisaną moim imieniem i nazwiskiem z firmy z którą nigdy nie miałem nic wspólnego.
      informacje o klientach kosztują niesamowicie dużo w każdej branży. służy to tylko i wyłącznie firmom, a nie klientom. zatem śledzeniu i zbieraniu informacji jestem przeciwny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: nie! przy płatnością kartą dane, które za nią idą zawierają tylko informacje o sklepie, a nie liście zakupów....Twój czarny scenariusz może więc sprawdzić się tylko, gdy robisz zakupy w specjalistycznych sklepach z bardzo wąską ofertą produktów.

    •  

      pokaż komentarz

      @cieplikart: to co jest teraz może się mieć nijak w stosunku do tego co będzie za parę lat. wystarczy ID transakcji powiązane z ID listy zakupów i co? :] i tak potrzebujesz jakiegoś połączenia na zewnątrz żeby przeprowadzać autoryzację, więc co stoi na przeszkodzie wprowadzaniu nowych terminali, które będą przesyłać nowe dane?

  •  

    pokaż komentarz

    Póki jeszcze jest gotówka, płacę nią gdzie tylko się da, a karta służy mi głównie do wyciągania gotówki z bankomatu lub płatności za naprawdę duże zakupy. Płacenie kartą wszędzie, poza tym, że jest wygodne i modne, rodzi wiele problemów:
    -Sprzedawca musi płacić dodatkową marżę od płatności, czyli podnosi ceny w sklepie.
    -Klient staje się uzależniony od pracy urządzeń i usług płatniczych - awaria istotnego elementu i dupa z zakupów.
    -Śledzenie opłat i historii zakupów - wszystkie transakcje są zapisywane w historii banku i operatora płatności, który może stworzyć na tej podstawie dokładny profil każdego klienta.
    -Dane o płatnościach, a nawet dokładna historia zakupów (powiązanie płatności z listą zakupów) trafiają na żądanie do organów ścigania, te dane są przechowywane bezterminowo.
    Rzeczy typu "Do not track me" są mało istotne, bo co z tego, że nasza historia nie będzie wykorzystywana w usługach, skoro dane i tak będą przetrzymywane w historii ? Nie łudźmy się, tam gdzie istnieje możliwość śledzenia, tam będzie ono wykorzystywane i tyle.

    •  
      q.....u

      +11

      pokaż komentarz

      @mmbator:

      Póki jeszcze jest gotówka, płacę nią gdzie tylko się da, a karta służy mi głównie do wyciągania gotówki z bankomatu lub płatności za naprawdę duże zakupy. Płacenie kartą wszędzie, poza tym, że jest wygodne i modne, rodzi wiele problemów:
      -Sprzedawca musi płacić dodatkową marżę od płatności, czyli podnosi ceny w sklepie.


      Jak ja nie będę płacił kartą, to marża i tak będzie, chyba, że masowo ludzie przestaną płacić a na to się nie zanosi

      -Klient staje się uzależniony od pracy urządzeń i usług płatniczych - awaria istotnego elementu i dupa z zakupów.

      Bzdura, nikt cię przecież nie zmusza do płacenia kartą, to jest tylko dodatkowa możliwość

      -Dane o płatnościach, a nawet dokładna historia zakupów (powiązanie płatności z listą zakupów) trafiają na żądanie do organów ścigania, te dane są przechowywane bezterminowo.

      Super, teraz policja wie, że w tym tygodniu kupiłem kurtę, bułki i paprykarz szczeciński. Mam przej!$@ne. Jak będę chciał kupić bombę to myślisz, że zapłacę kartą?

    •  

      pokaż komentarz

      Póki jeszcze jest gotówka, płacę nią gdzie tylko się da, a karta służy mi głównie do wyciągania gotówki z bankomatu lub płatności za naprawdę duże zakupy. Płacenie kartą wszędzie, poza tym, że jest wygodne i modne, rodzi wiele problemów:
      -Sprzedawca musi płacić dodatkową marżę od płatności, czyli podnosi ceny w sklepie.
      -Klient staje się uzależniony od pracy urządzeń i usług płatniczych - awaria istotnego elementu i dupa z zakupów.
      -Śledzenie opłat i historii zakupów - wszystkie transakcje są zapisywane w historii banku i operatora płatności, który może stworzyć na tej podstawie dokładny profil każdego klienta.
      -Dane o płatnościach, a nawet dokładna historia zakupów (powiązanie płatności z listą zakupów) trafiają na żądanie do organów ścigania, te dane są przechowywane bezterminowo.
      Rzeczy typu "Do not track me" są mało istotne, bo co z tego, że nasza historia nie będzie wykorzystywana w usługach, skoro dane i tak będą przetrzymywane w historii ? Nie łudźmy się, tam gdzie istnieje możliwość śledzenia, tam będzie ono wykorzystywane i tyle.


      @mmbator: podejście starych ludzi. Moja babcia też tak mówi, po co coś nowego skoro stare działa.
      marża sprzedawcy mnie nie interesuje, to jest jego sprawa. Awaria - jak często się zdarza? Ja nigdy nie doświadczyłem, na takie przypadki można mieć trochę gotówki w portfelu (ogólnie to zawsze warto mieć). Śledzenie opłat - mało mnie obchodzi że bank wie że kupiłem coś za 30 zł w tesco. historia zakupów - takie tesco trzyma dane z paragonów, czyli co kiedy kupiłem? :> To przerąbane, organy ścigania poznają moją dietę!!! niedopuszczalne! :)

    •  

      pokaż komentarz

      @qwertyu:

      Jak ja nie będę płacił kartą, to marża i tak będzie, chyba, że masowo ludzie przestaną płacić a na to się nie zanosi
      Im większa ilość osób płaci kartą w danym sklepie, tym droższe są produkty. Przykładowo jeśli ogólna średnia marża za płatność kartą wynosi 6%, a w sklepie kartą płaci ok. 30%, to za zakupy zapłacisz ok. 1,8% więcej. Ale jak zaczyna kartą płacić 60% klientów, to jest już drożej o 3,6%. Ja wiem, że to przecież nic...

      Bzdura, nikt cię przecież nie zmusza do płacenia kartą, to jest tylko dodatkowa możliwość
      Piszę o osobach, które płacą kartą na co dzień i nie używają gotówki w ogóle, takich osób jest coraz więcej. Póki co nikt mnie nie zmusza, ale wszystkie trendy pokazują, że gotówka ma zostać docelowo całkowicie wyparta z rynku.

      Super, teraz policja wie, że w tym tygodniu kupiłem kurtę, bułki i paprykarz szczeciński. Mam przej%!!ne. Jak będę chciał kupić bombę to myślisz, że zapłacę kartą?
      Ja osobiście nie chciałbym aby ktokolwiek mógł śledzić moje codzienne zakupy, być może niektórzy nie mają z tym problemu, kwestia osobistego podejścia do prywatności.

    •  

      pokaż komentarz

      @praktycznie wszyscy:
      Nie czytacie? Terminal przesyła jedynie kwotę obciążenia a nie listę zakupów. Tzn, że mastercard wie, że wydaliście np $100 na redtube ale nie wie czy za dostęp do działu teen czy mature :P

      Tak samo wie, że w osiedlowym sklepie zrobiliście zakupy za 50zł ale nie wie, czy kupiliście 50 bułek po 1zł czy jedną zajebiście dużą bułkę po 50zł.

    •  
      p......y

      -1

      pokaż komentarz

      Awaria - jak często się zdarza? Ja nigdy nie doświadczyłem

      @animuss: ja znam sklep nocny w Poznaniu, gdzie była awaria terminala - zawsze jak ze współlokatorem tam byliśmy to mieliśmy ubaw z kasjerką, że szef już załatwiał i niedługo to naprawią ;D

    •  

      pokaż komentarz

      Tak samo wie, że w osiedlowym sklepie zrobiliście zakupy za 50zł ale nie wie, czy kupiliście 50 bułek po 1zł czy jedną zajebiście dużą bułkę po 50zł.

      @ukradlem_ksiezyc: To oczywiście prawda, aczkolwiek ID transakcji jest powiązane z konkretnym zakupem (paragonem=listą produktów), czyli na żądanie sklep może odtworzyć konkretną historię klienta, może je także wykorzystać do własnych wewnętrznych celów.

    •  

      pokaż komentarz

      @paffnucy: nie mówię że to się nie zdarza, ale jak widać jest to raczej rzadkie. A inna sprawa jest taka, że sklepikarze często udają awarię terminala, żebyś zapłacił gotówką, on wtedy jest marżę karty na plus.

    •  

      pokaż komentarz

      To oczywiście prawda, aczkolwiek ID transakcji jest powiązane z konkretnym zakupem (paragonem=listą produktów), czyli na żądanie sklep może odtworzyć konkretną historię klienta, może je także wykorzystać do własnych wewnętrznych celów.

      @mmbator:

      TAk jest tylko w czesci terminali - tam gdzie sa polaczone bezposrednio pod drukarke fiskalna.

      Ale wiecej o Tobie wie Tesco, niz operator karty. Nawet jakby operator karty chcial dojsc do listy zakupow, to jest to dluga i ciezka droga... bo ot tak, to on jej nie dostanie :]

  •  

    pokaż komentarz

    Sprawa średnio fajna (lepiej żeby firmy się nie interesowały tym co kupuję i za ile), ale z drugiej strony odnoszę wrażenie że traktujecie się trochę jak pępki świata ;) Tak, specjalnie dla Ciebie będzie się zmieniał bilboard z reklamą po uwzględnieniu nadajnika GPS, a kasjerka w sklepie nie będzie miała nic innego do roboty jak weryfikować co i gdzie kupuje jej sąsiadka... Pół sklepu widzi co masz w koszyku i jakoś nie czujecie się inwigilowani.

    Może dojść do personalizacji pewnych reklam, tak jak jest to w Google. Ale to chyba nic złego, że reklama będzie lepiej kierowana. Wolałbym otrzymać 3 reklamy skierowane do mojego profilu, niż tak jak jest dzisiaj - 5 reklam bezsensownych. Dotyczy to i gazet i sklepów, a nawet TV. Firmy mają z tego zysk i klient, choć nie ma co ukrywać że firmy mają większy i bardziej wymierny. W jaki sposób klient może zyskać? A chociażby kiedyś był tu Wykop, że ktoś dostał bony na piwo z Tesco, bo w bazie widzieli że ten towar kupuje chętnie. Gdyby nie ta personalizacja to dostałby bon na mąkę czy krem do twarzy dla kobiet.

  •  

    pokaż komentarz

    No i oczywiście USA, tylko tam takie rzeczy przejdą bez problemu, największa demokracja, tja, zasrani lobbyści i korporacje.