•  

    pokaż komentarz

    To mnie zdziwił ten przypadek... Sam mam notebooka hp, 6 grudnia odmówił posłuszeństwa, jak na moje to coś się z BIOSem stało. W poniedziałek zadzwoniłem, konsultant rzeczowo wyjaśnił co i jak zrobić by zrobić test komputera, potem przyjął zgłoszenie i już następnego dnia kurier przyszedł po komputer. W środę dostałem smsa od serwisu, że komputer jest już u nich. W Piątek dostałem smsa, że komputer został naprawiony i zostanie odesłany w poniedziałek 15 grudnia. Bardzo się zdziwiłem gdy kurier przyszedł na następny dzień czyli w sobotę. Ogólnie rzecz biorą cała naprawa nie zajęła nawet tygodnia. Wymienili płytę główną, wszystko działa.

    No ale jak widać zdarzają się i takie kwiatki jak w tym poście.

    •  

      pokaż komentarz

      Jest takie powiedzenie:
      Jeden zadowolony klient przyciągnie następnego.
      Jeden zawiedziony (czyt. olany) - zniechęci dziesięciu.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja miałem podobnie w z laptopem koleżanki. Uwinęli się w 5 dni - niestety nie naprawili uszkodzeń technicznych tylko po prostu przeinstalowali system !

    •  

      pokaż komentarz

      mój kolega też ma hp, coś mu się stało z ekranem, po tygodniu wymienili mu ekran.
      inny kolega - zadzwonił do nich i powiedział że bateria bardzo mało czasu trzyma - tydzień i dostał nową, nie musiał nawet odsyłać starej (byłem przy tym)...

    •  

      pokaż komentarz

      a ja mam acera aspire 5920g z tej nowej serii , i musze powiedzieć że wszystkie negatywne opinie o acerze, skończyły się z ta serią..bebechy mam dużo lepsze niż w niejednym hp-ku a kosztuje dużo mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja także mam HP i musiałem po roku skorzystać z serwisu. Komputer po 3 (trzech) dniach od odebrania przez kuriera był już z powrotem. Nie tylko w pełni działający, ale także w pełni przeczyszczony (wyglądał prawie jak nowy). Zazwyczaj jeśli chodzi o gwarancje to mam traumatyczne przeżycia, ale akcent HP w moim wypadku był wyjątkiem. Nie żebym chciał kogoś bronić, ale naprawdę byłem niezmiernie zadowolony po obsłużeniu przez serwis HP.

    •  
      C.....k

      +7

      pokaż komentarz

      no w tym przypadku zniechecil juz 111 :P

    •  

      pokaż komentarz

      rowniez mam hp, napisalem o uszkodzeniu do baterii, ze sprawdzalem, ze jestem pewny ze to bateria a oni rzadaja odemnie wysylki calego komputera (mieli do mnie zadzwonic w ciagu 2 dni, po sprwdzeniu czy taka mozliwosc istnieje, oczywiscie nie zadzwonili, ja dzwonilem nic nie wiedza itd.) , oczywiscie zrezygnowalem z takiego rozwiazania, pomijama fakt ze paviliony sa do d... : przegrzewaja sie, predkosc zapisu na dysk to jakas kpina, matryca jest zdecydowanie gorsza niz czytalem w opisach. jednym slowem wtopilem okropnie...

    •  

      pokaż komentarz

      Pewna firma GSM z nazwy na 3 litery, gdzie pierwsza to "E" identycznie postąpiła z telefonem mojej żonki (Sony Ericson K510i, było to z około 2 lata temu), że niby "został zalany" - zgłoszona przez nas usterka to "niedziałający głośniczek" (ten do rozmowy na głos czy słuchania muzyki), oni natomiast napisali że do wymiany nie nadaje się joystik bo jest zalany... zrobili ładne zdjęcia etc.. ... i faktycznie, telefon wrócił z niesprawnym joystikiem .....

    •  

      pokaż komentarz

      ja mam 14 misiecznego acerka, za 1400 zł, pomoczył się już kilkukrotnie cherbatką i piwkeim i śmiga jak nowy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Po pisowni wnioskuję, że herbata była z cukrem.

  •  

    pokaż komentarz

    Wiecie, nie spodziewałam się że moja historia trafi na wykop... :) Od razu chciałam zamieścić sprostowanie - sprawa nie toczy się od roku, ale od maja 2008 - wtedy po raz pierwszy oddałam go do naprawy, mimo że prawie 1,5 miesiąca się psuł (oczywiście infolinia z HP - wina systemu, proszę zrobić reinstalację).

    Umieściłam historię na kilku forach, bo nigdy nie wiadomo z której strony przyjdzie pomocna dłoń, może ktoś miał podobne przejścia i wie co z tym fantem zrobić, potrafi doradzić albo skierować do kompetentnych osób, dzięki temu już uzyskałam dwa kontakty, które zajmują się interwencją w takich przypadkach ... no cóż, ja na pewno nie popuszczę, nie znoszę kiedy ktoś mnie w jawny sposób oszukuje i usiłuje nabić w bambuko.

    Mam nadzieje że konsument w naszym kraju ma jednak jakieś prawa, i HP będzie zmuszone uznać swoją niekompetencję... a tak czy siak jeśli po jutrzejszym odwołaniu nie zdecydują się załatwić sprawy w ludzki sposób, zamierzam zainwestować w ekspertyzę biegłego sądowego, bo nie zostawię sprawy w ten sposób :) Trzymajcie kciuki :)

    Elli

    •  

      pokaż komentarz

      Po przeczytaniu tego posta odnoszę wrażenie, że długa cisza ze strony serwisu HP wynikała właśnie z tego, że to oni dokonali uszkodzenia. Niestety nawet w takiej sytuacji walka z HP nie będzie łatwa bo panowie "technicy" nawymyślają zapewne sto różnych argumentów świadczących o winie klienta. Miejmy jednak nadzieję, że Ci się uda. Życzę powodzenia i więcej szczęścia z zakupem laptopa na przyszłość.

    •  
      k...s

      +3

      pokaż komentarz

      Na twoim miejscu nie poszedłbym do żadnego biegłego, tylko do prawnika. Z doświadczenia wiem, że korporacje czasem w odpowiedzi na reklamacje odpowiadają różne bzdury, często piszą odpowiedź w ogóle nie na temat. Natomiast w momencie jak pojawia się pismo z kancelarii, to zaczynają poważnie traktować sprawę. W ogóle nie bawiłbym się w żadne ekspertyzy i inne dziecinne zagrania, tylko domagałbym się kasy do ręki.

    •  

      pokaż komentarz

      Może zamiast wydawać na sąd to wykopowicze pomogą i powysyłamy maile do tego serwisu i zrobimy reklamę? Trzeba ich natemperować! : >

    •  

      pokaż komentarz

      Szczerze mówiąc, zależy od serwisu, jak to są jacyś tani podwykonawcy (jak złodzieje z Zielonej Góry), to o czym tu gadać. Sądzę że sam serwis HP dałby radę to usunąć i bez problemu by to zrobili. Proponuję napisać maila do producenta i zawalczyć... Trzeba ich kopnąć i tyle. Ja osobiście (odpukać) nie miałem z nimi problemu, produkty mają naprawdę wyskoiej jakości. Mam od nich dwie drukarki, z czego jedna była w naprawie i w momencie złożenia sprzętu dostałem od razu nowy. To samo z laptopem... Jeśli natomiast chodzi o naprawę za 1400 zł to jest tak zwana opłata zryczałtowana, nie bawią się w cenniki, często przy tej opłacie następuje pełna wymiana laptopa na inny regenerowany (czyt. ponaprawowy), tanszą naprawę dostanie Pan tylko u podwykonawcy... :/

    •  

      pokaż komentarz

      Jest jedna skuteczna rzecz, którą można zrobić. Podać im swoje warunki i powiedzieć, że jeśli ich nie spełnią, to złożysz wniosek do sądu. A później, jeśli tego nie zrobią, rzeczywiście pozwać ich do sądu. Naprawdę nie przekonasz ich samymi prośbami/listami, jeśli nie mają ochoty uznawać Twojej reklamacji. Często samo zagrożenie sądem wystarczy, żeby załatwili sprawę jak należy.

    •  

      pokaż komentarz

      I znalazł się taki człowiek, który był na tyle głupiomądry, by wrzucić taką historię na wykop ^^ Niejaki Aragorn ^^

    •  

      pokaż komentarz

      Za co Aragornowi bardzo dziękuję (i zaznaczam że to jedna z moich ulubionych postaci z WP, wcale nie ze względu na aktora ;) )

    •  

      pokaż komentarz

      Mam nadzieję, że nabierzesz otuchy, by iść tam i zrobić aferę jakich mało ^^

  •  

    pokaż komentarz

    Moja definicja laptopa kończy się na IBM. Od kiedy sprzedali dział komputerów osobistych Lenovo przestano produkować laptopy...

    •  

      pokaż komentarz

      a ile ich miałeś w życiu i jakich producentów, że takie negatywne odczucia?

    •  

      pokaż komentarz

      Wszystkie próbował i żaden w pełnej wannie nie wytrzymał :(

    •  

      pokaż komentarz

      I IBM nie jest idealny. T42p, po niecałym roku padł napęd DVD, po 13 miesiącach padł konwerter matrycy, po ~16 miesiącach układ graficzny. Przy ostatniej próbie także chcieli mi wmówić zalanie komputera (na podstawie typowych oznak pracy grzejącego się urządzenia - kto zajmuje się elektroniką wie o czym mówię). Nawet anulowali gwarancję. Pomógł dopiero kontakt z samym IBM'em oraz ponowne wysłanie komputera do innego serwisu, gdzie przywrócili gwarancję i wymienili grafikę. Tydzień po zakończeniu gwarancji ponownie padł konwerter matrycy.

      Tak więc zdawanie się na samą markę nic nie daje - wiele zależy od szczęścia i konkretnego egzemplarza.

    •  

      pokaż komentarz

      jak dla mnie to laptop nie musi być piękny, CompaL o wiele tańszy z parametrami jakie sprzedają znane marki za duże kwoty. Przez rok czasu nie było powodu aby na cokolwiek narzekać. Został jeszcze jeden rok gwarancji ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Sam przerobiłem T600, T30, A31p a od kilku dni jestem posiadaczem T61p - niestety już od Lenovo.

      Od paru ładnych lat pracuję z nieswoimi laptopami i jak widzę jak ich projektanci przemyśleli budowę to mnie coś strzela. Gdyby nie to że wiem jak pracują i jak się rozbiera IBMy to bym pewnie uważał za normalność odkręcanie 16 śrubek żeby się do dysku dostać. Swojego T30 miałem najdłużej i zalałem go kawą kilkanaście razy, raz spadł mi na budowie z kilku metrów(2 piętro) na piasek i jedynie ram trzeba było poprawić bo się wysunął. Ale racja - po 3 latach musiałem go wymienić bo... padł mi wentylator i stwierdziłem, że to znak... A T30 podobnie jak T600 chodzą do dziś.

  •  

    pokaż komentarz

    E tam gadanie. Mam HP - eka, wysiadła mi klawiatura. Telefon, kurier i sprawa załatwiona perfect w przeciągu tygodnia. Nie znam drugiej firmy mającej tak profesjonalny serwis gwarancyjny. Jedyne zastrzeżenie mogę mieć co do formy kontaktu. Zgłaszanie usterki (wyszukiwanie telefonu, brak możliwości osobistego zdania/odbioru lapa, infolinia) to koszmar. Potem jest już tylko lepiej.