Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.
Wojna za naszą wschodnią granicą toczy się również w sieci. Atak Rosji na Ukrainę wywołał lawinę artykułów, informacji i komentarzy. Nie wszystkie doniesienia są jednak prawdziwe, część z nich ma za zadanie wywołać chaos i niepewność. Nie pozwólmy na to.
Starajmy się wspólnie o wysoki poziom społecznej weryfikacji treści na naszym portalu. Sprawdzajmy i weryfikujmy informacje w rzetelnych oraz oficjalnych źródłach. Wszelkie próby rozpowszechniania informacji nieprawdziwych raportujmy moderacji.
Współcześni Ukraińcy w mundurach SS oddają hołd bohaterom dywizji SS Galizien...

Współcześni Ukraińcy w mundurach SS oddają hołd bohaterom dywizji SS Galizien...

Uroczystość przedstawiona na zdjęciach odbyła się pod Złoczewem w obwodzie lwowskim na Ukrainie.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie zdziwi to nikogo, kto ma jakiekolwiek pojęcie o historii.

    •  

      pokaż komentarz

      @gav: Dobra tylko czy my oddajemy pamięć Legionom Piłsudskiego czy Dąbrowskiego?;]

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak:
      Ukraina była w sytuacji dramatycznej, Stalin czy komuniści, zagłodzili tam kilka milionów ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Ukraina była w sytuacji dramatycznej, Stalin czy komuniści, zagłodzili tam kilka milionów ludzi.

      @gav: Ludzie umierali również w innych regionach tego kraju z głodu i nie tylko Ukraińcy. Poza tym o dziwo Galicja w większości była pod naszym panowaniem, a tam Ukraińcy ładnie poszaleli, na Wołyniu podobnie. Poza tym co to za tłumaczenie? Żydzi i nie tylko ginęli hurtowo podczas wojny, więc to usprawiedliwia albo nas albo ich, aby mordowali innych?
      Cwaniaki kolaborowali, bo niby walczyli o własne interesy, a byli tylko instrumentem Niemiec, nasze Legiony również walczyły po stronie Niemiec podczas I wojny światowej, a mimo to takich osiągnięć jak Ukraińcy to nigdy nie mieliśmy w mordowaniu dzieci, kobiet i starców. Jednak oni niby mają w tym tradycje przynajmniej od powstania Chmielnickiego, do którego się odwołują;]

      Zauważ, że nie neguję tego, że byli po stronie Niemiec tylko jakoś dziwi mnie fakt świętowania tego w mundurach tej formacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak:
      Zgodzę się, że to świętowanie to trochę przesada.

    •  

      pokaż komentarz

      @gav: Pinoczet jak zwykle ostrożny w potępianiu zbrodniarzy bliskich mu ideowo. Ci kolesie wymordowali więcej Polaków niż czysto niemieckie formacje SS. Czy więc faktycznie patrzenie jak świętują w mundurach zasługuje tylko na reakcję "to trochę przesada"?

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-:

      Ja jestem ciekawy dlaczego ludzie mieli tyle nienawiści, że robili tyle okropności swoim byłym "Panom".
      Może po prostu przez całe swoje życie byli traktowani jak śmieci?

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-:
      Co ty pieprzysz?! Zastanawiasz się czasami nad tym co mówisz? Mam wrażenie, że nie.
      To, co zrobił im Stalin i jego czerwona wataha, było nieporównywalnie większą zbrodnią, jednak nikogo nie bronię i uważam, że takie zachowania są skandaliczne, mogę jedynie zrozumieć ich dziwną sympatię, a gdybyś miał odrobinę oleju w głowię i szczyptę wiedzy, to zdawał byś sobie sprawę z różnic kulturowych i historycznych, tak jak my uważamy Bandere za bandytę, tak oni za bohatera, niestety dla Ciebie świat jest czarno biały i każdy kto nie powiesi stada psów na tych ludziach, jest w twoich oczach faszystą, nazistą, zbrodniarzem i czystym złem.
      Zastanów się czasami nad sobą i swoimi wypowiedziami, zrewiduj własne spojrzenie na świat, historię i ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Werian89: Pewnie tak. Takie rzeczy nie dzieją się bez powodu. Tylko to ich ani trochę nie usprawiedliwia

    •  

      pokaż komentarz

      @Werian89: Co rozumiesz poprzez ''byli traktowani jak śmieci''? Na kresach Rusini(Ukraińcy) w co najmniej dwóch dużych województwach stanowili większość. Ja nie szukałbym zalążka problemu w zwykłych obywatelach tylko w elitach, które widziały niepodległą Ukrainę odrodzoną poprzez walkę zbrojną. Która swój początek miała już w 1918 roku kiedy doszło do konfliktu o Lwów, a później w akcjach terrorystycznych w dwudziestoleciu międzywojennym aż po nadejście armii niemieckiej, która miała interes by maksymalnie skłócić ze sobą Polaków i Ukraińców.

    •  

      pokaż komentarz

      @lesio_knz:

      Która swój początek miała już w 1918 roku kiedy doszło do konfliktu o Lwów, a później w akcjach terrorystycznych w dwudziestoleciu międzywojennym

      Terrorystycznych? Czy może akcjach wyzwoleńczych? :P

    •  
      i.....8

      +3

      pokaż komentarz

      @Noyclah: Zdecydowanie terrorystycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @insp928: wiesz, to pewnie kwestia punktu widzenia. W końcu np. zamachy AK na niemieckich dworcach w czasie II WŚ nazywamy akcjami sabotażowymi, a np. zamachy w Madrycie z 2004 terrorystycznymi.

    •  
      i.....8

      +4

      pokaż komentarz

      @Noyclah: Nie, to nie jest punkt widzenia. To co proponujesz, to relatywizacja. Rusińskie organizacje nacjonalistyczne tzw. "Ukraińców", czyli OUN miały w statucie wpisany terroryzm. I takimi też działaniami były morderstwa, zamachy, sabotaże wymierzone we władze i obywateli II RP. Która to była legalną władzą na terenach Małopolski Wschodniej. Akcja na niemieckim dworcu podczas II WŚ była w zasadzie jedna i miała za zadanie zasianie strachu - sterroryzowanie - niemieckich najeźdźców w ich własnym mateczniku. Zdaje się, że jesteś sympatykiem lub potomkiem ludobójców z OUN/UPA, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @insp928:

      Zdaje się, że jesteś sympatykiem lub potomkiem ludobójców z OUN/UPA, prawda?

      Nie, nie jestem ani potomkiem ani sympatykiem. Po prostu interesuję się historią i nienawidzę hipokryzji (aczkolwiek nie oznacza to, że ją Tobie teraz zarzucam!)

      Rusińskie organizacje nacjonalistyczne tzw. "Ukraińców", czyli OUN miały w statucie wpisany terroryzm. I takimi też działaniami były morderstwa, zamachy, sabotaże wymierzone we władze i obywateli II RP.

      Hmm.... czyli rozróżniasz "walkę wyzwoleńczą" (a zatem określenia "sabotaż, dywersja" itp) od terroryzmu tym co jest wpisane w statucie organizacji? Czyli jeśli ktoś organizuje zamach na dworcu, w którą giną cywile, a przyświeca mu wyzwolenie ojczyzny to jestem bojownikiem o wolność, a jeśli robi zamach na dworcu bo przyświeca mu wybicie narodu X z powodu Y to jest terrorystą?

      Która to była legalną władzą na terenach Małopolski Wschodniej.
      OK. Ale AK na pewno nie było legalną władzą na terenie Wrocławia czy Berlina. (A jeśli by usprawiedliwiać ich działania faktem okupacji kraju przez Niemców to tak samo należałoby patrzeć na sprawę Iraku czy Afganistanu, nie?)

      Akcja na niemieckim dworcu podczas II WŚ była w zasadzie jedna i miała za zadanie zasianie strachu - sterroryzowanie - niemieckich najeźdźców w ich własnym mateczniku.
      Z tego co wiem to zamachów na niemieckich dworcach było więcej niż jeden. I ginęli w nich też cywile (a jeśli celem było "sterroryzowanie" Niemców, tzn. że były wymierzone w cywilów, nie?). To rozumiem, że zamachy (prawdziwe czy też hipotetyczne) muzułmanów przeprowadzone w USA, WB, Polsce, Hiszpanii itp. w celu "zasiania strachu - sterroryzowaniu - amerykańskich/europejskich najeźdźców w ich własnym mateczniku" też byłby tylko akcjami sabotażowymi?

    •  
      i.....8

      +1

      pokaż komentarz

      @Noyclah: Piszesz, że nie jesteś sympatykiem ludobójców z OUN/UPA, a tymczasem zakłamujesz fakty dokładnie tak jak oni. Nie rozumiem tej części naszego społeczeństwa, która usprawiedliwia terroryzm i bandytyzm rusińskiej piątej kolumny w II RP. Nie rozumiem także tych, którzy przyklaskują banderowcom i innym zbójom w obecnej Ukrainie. Zamiast uświadamiać - często ogłupiałych - rodaków i pracować nad umysłami normalnych Ukraińców, propagandę neo-banderowską Kolega uprawia.

    •  

      pokaż komentarz

      @insp928: A czy ja napisałem, że usprawiedliwiam ich działania? Czy napisałem, że im przyklaskuje? Nigdzie nie usprawiedliwiam ich ludobójstwa. Również nie usprawiedliwiam ich działalności w czasach II RP. Po prostu potępiam niektóre działania AK, bo dla mnie nie ma wielkich różnic między nimi, a "dywersją/terroryzmem" UOWu czy zamachami z XXI wieku. Kiedy ktoś wymierza broń w cywilów to jest dla mnie zbrodniarzem (uogólnienie, rozumiem, że są wyjątki).

      propagandę neo-banderowską Kolega uprawia.
      Może następnym razem zamiast bawić się w takie teksty odniesiesz się w jakiś merytoryczny sposób do tego co napisałem? ;)

    •  
      i.....8

      +2

      pokaż komentarz

      @Noyclah: Rozumiem. Zostawiamy więc na inny czas sięganie po mniej chwalebne akcje AK. Wracamy do istoty sprawy, czyli do rozlewającej się po obecnej Ukrainie fali neo-banderyzmu, neo-hitleryzmu i nienawiści do wszystkiego, co polskie. Czy tak? Czy jednak dalej Kolega usprawiedliwia podleców z Nachtigall, SS-Galizien, UPA i ukraińckiej policji pomocniczej oraz ich potomków i naśladowców?

    •  

      pokaż komentarz

      @insp928:

      Czy jednak dalej Kolega usprawiedliwia podleców z Nachtigall, SS-Galizien, UPA i ukraińckiej policji pomocniczej oraz ich potomków i naśladowców?

      Słówko "dalej" zakłada, że kiedykolwiek ich usprawiedliwiałem ;)

      W drodze najdalej idącego zrozumienia, mógłbym usprawiedliwiać niektóre (niektóre!) akcje UOW (i tym podobnych organizacji) prowadzone w latach 20-30tych (na pewno żadnych wymierzonych w ludność cywilną), aczkolwiek musiałbym najpierw więcej poczytać na temat stosunku władz II RP do Ukraińców oraz przestrzegania praw tej mniejszości we wspomnianym okresie. Po prostu jestem w stanie zrozumieć pewne formy sprzeciwu (nawet zbrojnego) przeciwko np. polityce asymilacyjnej (vide zabory). Siłą rzeczy wynika z tego również, że w żaden sposób nie można usprawiedliwić działalności wymienionych przez Ciebie organizacji, szczególnie tych polegających na ludobójstwie (w ogólnie nie można usprawiedliwiać jakiekolwiek ludobójstwa, ale to tak już na marginesie).

    •  
      b......g

      +1

      pokaż komentarz

      Pinoczet jak zwykle ostrożny w potępianiu zbrodniarzy bliskich mu ideowo.

      @marcin-: Pinochet i Hitler bliscy ideowo? Jeszcze jakieś ciekawostki?

    •  

      pokaż komentarz

      @barteq_g: Dla @gav widocznie tak skoro Pinoczeta ma w awatarze i równocześnie z takim trudem przychodzi mu potępienie hitlersynów. A czy faktycznie ci dwaj zbrodniarze byli sobie bliscy ideowo to temat na oddzielną dyskusję

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-:
      Wyłazi twoja ignorancja, zwyczajnie nie masze wiedzy, dyskusja z tobą nie ma sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @barteq_g:
      On takich kwiatków ma więcej, kiedyś wierzyłem, że jest zwykłym trolle i celowo złośliwie bzdury plecie, ale teraz myślę, że on zwyczajnie nie ma wiedzy, nie chce mu się nawet poczytać na ten temat, ma swoją wizję którą wyczytał w jakiej wybiórczej, krytyce, albo na forum KPP i tak powtarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @gav: Największe pojęcie o historii mają jej twórcy - żydzi.
      Historia - History Is Tory - Wzięte z Tory. Wszystko się zgadza, dziedzictwo jest wszystkich Słowian, a historia jest teraz, jak są między nami niepotrzebne konflikty i walki bratobójcze.

    •  
      b......g

      +2

      pokaż komentarz

      @marcin-: Coś sobie uroiłeś bo z tego co widzę @gav stara się logicznie wytłumaczyć co mogło kierować Ukraińcami którzy współpracowali z III Rzeszą.

    •  

      pokaż komentarz

      @barteq_g: W tym komentarzu napisałem, że doskonale to rozumiem. Dziwi mnie tylko jego powściągliwość w potępieniu tych akurat zbrodni.

    •  

      pokaż komentarz

      @barteq_g:
      Powiem więcej, nie dziwie im się, bo mieli wielką nadzieję na zmianę swojej katastrofalnej sytuacji, niestety dla nich i dla siebie, Hitler źle to rozegrał.
      @marcin-:
      I żeby była jasność, ja nie muszę ich potępiać, historia to zrobiła. W ogóle odnoszę wrażenie, że o historii należy mówić tylko w jedyny. właściwy sposób! Ja patrzę na to z czysto historycznego punku wodzenia, nie żywię żadnych emocji. Czy przy omawianiu historii musi być zawsze potępianie nazistów?! Emocje zaburzają tutaj zdrową ocenę.
      "Mów co chcesz, ale Hitlera trzeba potępić" to chore podejście!

    •  

      pokaż komentarz

      "Mów co chcesz, ale Hitlera trzeba potępić" to chore podejście!
      @gav: Ze Stalinem masz tak samo?

    •  
      b......g

      +2

      pokaż komentarz

      @marcin-: To przy każdej wypowiedzi na temat III Rzeszy czy Hitler trzeba podkreślać ich zło? Przecież każdy doskonale o tym wie.

      Ze Stalinem masz tak samo?
      A Ty masz tak samo z komunistami jak z nazistami? Czy uważasz, że osoby które był w PZPR albo chociaż popierały tę ideologię powinny być na każdym kroku krytykowane za to?

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-:
      Raczej tak, ale zależy.
      Problem polega na tym, że na temat Niemiec, rzeszy, Hitlera, SS, SA, wiemy już mnóstwo, historia była i jest odkrywana o d wielu, wielu lat, każda nowa informacja od razu jest upubliczniana i komentowana, rzesza, Hitler i Niemcy zostali ocenieni przez ludzi, historię i sądy, winni zostali osądzeni i skazani.
      Teraz chciałbym dowiedzieć się czegoś o Sowietach o Stalinie, chciałbym żeby został potępiony i rozliczony tak, jak Hitler, chciałbym aby historycy i nie tylko, zajęli się właśnie sowiecką historią, oskarżyli i skazali sowietów, choćby zaocznie, żeby historia z tej strony europy ujrzała światło dzienne.
      Nigdy nikt nie uznał systemu sowieckiego za zbrodniczy, ludobójczy i totalitarny, nikt nie oskarżył i nie skazał sowieckich zbrodniarzy, nikt nawet nie miał odwagi oficjalnie skrytykować komunizmu sowieckiego, czy socjalizmu sowieckiego który przez prawie sto lat był największą machiną śmierci, nikt stanowczo nie ocenił negatywnie Stalina, jako twórcę najbardziej zbrodniczego systemu, nikt nie chce oficjalnie przyznać, że to właśnie Stalin jest odpowiedzialny za II wojnę światową!
      Taka jest właśnie różnica, między historią Niemiec, a historią wschodniej Europy.
      Jeśli mówimy o historii w sposób naukowy, techniczny, to faktycznie, trzeba patrzeć bez emocji, jeśli mówimy np. zagadnieniach taktycznych, politycznych, strategicznych, to emocję tylko będą przeszkadzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @barteq_g:
      @gav: Niby potępiony, niby wiemy wszystko, a w Polsce, kraju który ucierpiał od hitleryzmu najwięcej w Europie, kolesie którzy niedawno jeszcze pozdrawiali się po rzymsku i krzyczeli Żydzi do gazu maszerują po Warszawie. Gdyby taka sama aktywność i sentymenty było po stronie lewicy to też trzeba by ją było otwarcie, wyraźnie i na każdym kroku potępiać. Ale jakoś nikt nie ma oporów przed stwierdzeniem, że Stalin to megazbrodniarz i nie widzę nic dziwnego w tym, że warto o tym na każdym kroku przypominać, zwłaszcza jeśli ma się poglądy lewicowe, które mogą być skojarzone ze zbrodniczymi praktykami typów, którzy byli uważani za lewicowych, chociaż w osobie Stalina nie widzę nic co by go wiązało z dzisiejszą lewicą. Natomiast w osobie Hitlera już jak najbardziej, choćby antysemityzm, antkomunizm, szowinistyczny nacjonalizm, wszystko to w mniejszym lub większym stopniu powtarza dzisiejsza skrajna prawica, także w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-:
      To dział w obie strony!
      Najpierw piszesz:

      kolesie którzy niedawno jeszcze pozdrawiali się po rzymsku i krzyczeli Żydzi do gazu maszerują po Warszawie.

      A po chwili:

      zwłaszcza jeśli ma się poglądy lewicowe, które mogą być skojarzone ze zbrodniczymi praktykami

      Sam kojarzysz narodowców z nazizmem a za chwilę oburzasz się na porównanie lewicy ze Stalinem.

    •  

      pokaż komentarz

      @gav: Widzę, że zaczynasz kojarzyć. Stalin tradycyjnie jest łączony z lewicą, a Hitler z prawicą. Więc jeśli się jest lewicowcem wskazane jest ostentacyjne odcinanie się od Stalina. Tak samo od Hitlera jeśli ma się poglądy prawicowe. Problem w tym, że żadni lewacy nie nawiązują do Stalina pod żadnym względem (jeśli widzisz jakieś podobieństwa to je wskaż), natomiast prawacy jak najbardziej, pod wieloma, co wskazałem w poprzednim komentarzu. Poza tym, jak to pokazałeś sam, bardzo ociągają się z otwartym potępianiem tego megazbrodniarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-:
      Bzdura!
      Jaka prawica nawiązuje do Hitlera?! Ale skoro tak, to między palikotem i Stalinem można znaleźć mnóstwo podobieństw, palikota z Hitlerem również!

      Eutanazja, aborcja na początek.

      Takie myślenie do niczego nie prowadzi, wyciąganie dyktatorów do wojenek politycznych jest dziecinne, tak jak mówienie, że Pinochet to faszysta!

    •  
      b......g

      0

      pokaż komentarz

      Gdyby taka sama aktywność i sentymenty było po stronie lewicy to też trzeba by ją było otwarcie, wyraźnie i na każdym kroku potępiać.

      @marcin-: What? Mamy polityków którzy należeli do PZPR!

  •  
    m.........1

    -3

    pokaż komentarz

    Łotysze i Estończycy też dają co jakiś czas takie przedstawienia. To jakby nie patrzeć część ich historii ale u nas kompletnie pomijana ponieważ nie zdarzało im się masowo mordować Polaków.

    Jeśli zaś chodzi o wydarzenia na Podolu i Wołyniu z roku 1943... Spójrzmy prawdzie w oczy, w obliczu silnej już świadomości narodowej Ukraińców i Białorusinów II Rzeczpospolita była tworem sztucznym, podobnym w swojej konstrukcji do Jugosławii. Tam również był względny spokój dopóki całość spinały mechanizmy państwowe a doszło do masakry na niespotykaną skalę kiedy ich zabrakło. Wszyscy raczą zapominać, że nasze kresy wschodnie wcale nie były sielskie i spokojne przed wybuchem IIWŚ.Niektórzy nasi i ukraińscy historycy sugerują, że powstanie i wojna domowa była tylko kwestią czasu bez względu na fakt agresji Niemiec czy ZSRR.

    •  

      pokaż komentarz

      Łotysze i Estończycy też dają co jakiś czas takie przedstawienia. To jakby nie patrzeć część ich historii ale u nas kompletnie pomijana ponieważ nie zdarzało im się masowo mordować Polaków.

      @muminisko01: Jednak oni mieszkają na takich terenach, gdzie Polacy nie mieszkali, zauważ również, że Litwini i Białorusini mieli podobne problemy etniczne z nami a o dziwo nikt z siekierą na sąsiada się nie łapał. Z tego co mi wiadomo ani Łotysze ani Estończycy również nie szli z bronią białą mordować sąsiadów.

      Spójrzmy prawdzie w oczy, w obliczu silnej już świadomości narodowej Ukraińców i Białorusinów II Rzeczpospolita była tworem sztucznym, podobnym w swojej konstrukcji do Jugosławii.

      O dziwo ten sztuczny twór padł dopiero pod agresją Niemiec i ZSRR, to jakim tworem w takim razie był ZSRR? tam było multum nacji i podobnie jak po jej upadku odezwały się niesnaski narodowościowe chociażby na Kaukazie i tak jest tam do tej pory, a wybór jest całkiem spory Czeczeńcy, Ingusze, Dagestan, Osetia, Gruzja, Abchazja, Armenia czy Azerowie. A mimo to "Ruscy" dalej się tam próbują panoszyć. Ciekawa sprawa nie?;]

      Co do Jugosławii ona powstała po pierwszej wojnie i niesnaski narodowościowe tam były, a w ludobójstwo przeszło dopiero w latach 90-tych, a sprawa etniczna była podobna jak na Kaukazie, wiele nacji i każda chce jak najwięcej dla siebie, w podobnych okolicznościach powstała przecież Czechosłowacja, w której do rozpadu doszło w sposób pokojowy.
      Do tego weź pod uwagę inne kraje jak Wielka Brytania czy Hiszpania, są wielonarodowościowe i o dziwo jakoś tam nie doszło do zdarzeń podobnych jak były w Jugosławii, chociaż w Irlandii Północnej się ciągle gotuje, to mimo to żaden imbecyl nie wpadł na pomysł na mordowanie dzieci, kobiet i starców jak to zrobili Ukraińcy na Wołyniu i nie tylko, o dziwo zrobili to tylko oni, aby "wyplenić obcych" ze swoim ziem, a ze swoimi żądaniami to chcieliby wszystko aż do Sanu, a to teren sporny jest, bo tam przecież ich nie ma w większości, ba chyba nawet nigdy nie było.
      Więc do czegoś takiego na pewno by doszło jak mieliśmy takich popapranych "braci Słowian" i dalej mamy. Skoro tak ludziom to przeszkadza to czemu takich akcji nie robią Baskowie, Katalończycy, Walonowie, Szkoci czy Walijczycy? Wszyscy mają podobne problemy co niby Ukraińcy a o dziwo nikt w tym celu po siekierę nie sięgał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: Tu chyba decydującym czynnikiem jest poczucie bezkarności. Zauważ że w przypadku chociażby Irlandczyków, nie było na ich terenach takiej zawieruchy wojennej jak na naszych, czy w Jugosławii. Do tego należy dodać fakt że konflikt ukraińsko-polski był na rękę zarówno Niemcom, jak i Rosjanom. Słynna zasada: dziel i rządź.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jabby: W Irlandii Północnej gotuje się od lat, a w Jugosławii był spokój od 1945 do lat 90-tych. Jak na poczucie bezkarności to weź pod uwagę, że podobnie nie robili ani Białorusini ani Litwini.
      Akurat zarówno UPA jak i AK Sowieci (nie Rosjanie), traktowali wrogo, Niemcy nie mieli nic do UPA, ponieważ walczyło z Polakami i Sowietami, więc nawet nie musieli dzielić.

    •  
      m.........1

      -1

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: Pomijasz fakt, że II RP trzymała dość krótko za ryja separatystyczne ruchy na Ukrainie a jakikolwiek pomysł podziału ZSRR to 25 lat w łagrze.

      Co do Jugosławii ona powstała po pierwszej wojnie i niesnaski narodowościowe tam były, a w ludobójstwo przeszło dopiero w latach 90-tych

      W czasie IIWŚ działo się tam dokładnie to samo co na Wołyniu i Podolu

      Baskowie podobnie jak Irlandczycy organizowali zamachy, ginęło tam wbrew pozorom sporo ludzi. Gdyby GB lub Hiszpania pozwoliły na eskalację konfliktu to nie wiadomo jakby się to skończyło.

      Katalończycy, Walonowie, Szkoci czy Walijczycy? Porównanie kompletnie bez sensu...

      Czeczeńcy, Ingusze, Dagestan, Osetia, Gruzja, Abchazja, Armenia czy Azerowie.

      Zapominasz o ludobójstwach z lat 90-tych. Skończyło się to tylko dzięki panoszeniu się Rosji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: Ale ani z Białorusinami ani z Litwinami Polacy nie mieli historycznych zaszłości. Zresztą "Białoruś" to tak naprawdę Litwa, a "Litwa" to Żmudź.
      W oczach prostego Ukraińca Polak to był "Pan" - nienawiść i uprzedzenia od czasów Chmielnickiego chowane, a naziści jak i sowieci te zaszłości sprytnie podsycali. A to było z korzyścią dla jednych i drugich. Zjednoczeni Polacy i Ukraincy mogli dużo krwi napsuć okupantom - czyli zarówno III Rzeszy jak i ZSRR...

    •  

      pokaż komentarz

      Zapominasz o ludobójstwach z lat 90-tych. Skończyło się to tylko dzięki panoszeniu się Rosji.

      @muminisko01: No tak do Czeczeni wkroczyli i zapobiegli wojnie, a na przykład w Inguszetii w ogóle przestano strzelać do kogokolwiek;]

      Katalończycy, Walonowie, Szkoci czy Walijczycy? Porównanie kompletnie bez sensu...

      A co w tym bez sensu? Mieli/mają sytuację podobną jak Baskowie i o dziwo za terrorystów nie robią.

      Pomijasz fakt, że II RP trzymała dość krótko za ryja separatystyczne ruchy na Ukrainie a jakikolwiek pomysł podziału ZSRR to 25 lat w łagrze.

      Jak przed wojną zamordowali nas ministra to Ty się dziwisz? Do tego były plany współpracy w 1920 roku, z których nic nie wyszło, zgadnij kto nawalił?

      A co do Jugosławii to o dziwo Tito zjednoczył Słowian południowych i przejął władzę w Jugosławii w której niesnaski narodowościowe były cały czas, Chorwaci jawnie kolaborowali z Niemcami, Serbowie mieli los podobny do Polaków plus jeszcze byli czetnicy a o dziwo po wojnie powstało z tego wszystkiego jedno państwo i to niezależne zarówno od zachodu jak i ZSRR. Dziwna sprawa.......

    •  

      pokaż komentarz

      Ale ani z Białorusinami ani z Litwinami Polacy nie mieli historycznych zaszłości. Zresztą "Białoruś" to tak naprawdę Litwa, a "Litwa" to Żmudź.

      @Jabby: Jak to nie? Białorusini uznawali się za inną nację, podobnie jak Litwini, mimo tego, że byli mieszkańcami dawnego Wielkiego Księstwa dalej praktycznie jedni mówią drugim, że nie istnieją, a tam dodatkowo są Polacy....

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: Ale nie mieli zaszłości. Czyli nie było konfliktów między Polakami a Litwinami (czyli obecnymi Białorusinami) w I RP. W czasie zaborów też były wspólne zrywy. Z Napoleonem szli na Moskwę zarówno Polacy jak i Litwini, a po stronie cara walczyli Kozacy. To jest ta różnica.

    •  

      pokaż komentarz

      @muminisko01:
      Pomijasz fakt, że II RP trzymała dość krótko za ryja separatystyczne ruchy na Ukrainie
      To tak samo jak Niemcy i Rosja z Polską pod zaborami. Nie wydaje mi się, żeby Polacy zrobili kiedykolwiek coś podobnego.

      Zapominasz o ludobójstwach z lat 90-tych. Skończyło się to tylko dzięki panoszeniu się Rosji.
      Którym ludobójstwie?

    •  
      m.........1

      -1

      pokaż komentarz

      A co do Jugosławii to o dziwo Tito zjednoczył Słowian południowych i przejął władzę w Jugosławii w której niesnaski narodowościowe były cały czas, Chorwaci jawnie kolaborowali z Niemcami, Serbowie mieli los podobny do Polaków plus jeszcze byli czetnicy a o dziwo po wojnie powstało z tego wszystkiego jedno państwo i to niezależne zarówno od zachodu jak i ZSRR. Dziwna sprawa.......

      @Kaczypawlak: Chorwaci jawnie i masowo mordowali Serbów, przebijali w tym nawet Ukraińców! Tito (i Serbowie) po prostu pokonali Chorwatów wraz z klęską III Rzeszy a "ich terytorium" zostało wchłonięte przez Jugosławię. Absolutnie nie można mówić tu o zjednoczeniu tylko o aneksji.

      A co w tym bez sensu? Mieli/mają sytuację podobną jak Baskowie i o dziwo za terrorystów nie robią.

      No widzisz... Tak ten świat jest już urządzony, że jedni godzą się z sytuacją i dostrzegają płynące korzyści a inni chętnie udusiliby sąsiadów ich wnętrznościami.

      Jak przed wojną zamordowali nas ministra to Ty się dziwisz? Do tego były plany współpracy w 1920 roku, z których nic nie wyszło, zgadnij kto nawalił?

      Czyli jednak nie żyliśmy obok siebie w spokoju...

      Nie bronię Ukraińców, dostrzegam tylko, że podobne demonstracje swojej historii związanej z faszyzmem mają obecnie i inne narody. Ukraińcy i mordy na Podolu i Wołyniu również nie były czymś wyjątkowym w Europie w czasie IIWŚ.
      Różnica jest tylko taka, że w przypadku Ukrainy dotyczyło to nas, Polaków.

    •  
      m.........1

      0

      pokaż komentarz

      @Roxar123:
      @Kaczypawlak:

      W lipcu 1989 roku wybuchły zbrojne starcia abchasko-gruzińskie w Suchumi. W roku 1992 roku do Abchazji wprowadzono gruzińską Gwardię Narodową pod pretekstem ścigania zwolenników obalonego prezydenta Gamsachurdii i ochrony linii kolejowej, co spowodowało wybuch regularnych walk. W lipcu tegoż roku Abchazja proklamowała niepodległość, co było przyczyną dwuletniej krwawej wojny z Gruzją. W 1994 roku podpisano w Moskwie porozumienie, które znacznie rozszerzyło zakres autonomii abchaskiej w ramach państwa gruzińskiego

      Osetia Południowa w okresie ZSRR stanowiła obwód autonomiczny w ramach Gruzińskiej SRR. Po dojściu do władzy w Gruzji nacjonalistycznego prezydenta, Zwiada Gamsachurdii, który domagał się Gruzji dla Gruzinów, Osetia Południowa uchwałą osetyjskiej Rady Najwyższej proklamowała niepodległość. W odpowiedzi na to Gruzja anulowała autonomiczny status Osetii Południowej i uznała to terytorium za część Gruzji, wskutek czego doszło do brutalnych zamieszek, a w latach 1992-93 - gdy odwołano pospiesznie wysłane w ten rejon oddziały specjalne rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych - do wojny. Ta zakończyła się 24 czerwca 1992 zawieszeniem broni, którego realizację nadzorował obserwator Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), jak również rosyjskie siły pokojowe. Status Osetii Południowej do dziś nie jest wyjaśniony i nie ma perspektyw na rozwiązanie tego problemu.

      W lipcu 1990 Armenia ogłosiła swą niepodległość, potwierdzoną w referendum 21 września 1991. Wkrótce potem zmuszona była stoczyć wojnę z Azerbejdżanem w obronie ormiańskiej ludności Górskiego Karabachu, tymczasowo zakończoną korzystnym dla niej zawieszeniem broni w 1994.
      W 1998 r. przywódca Ormian z Górskiego Karabachu, Robert Koczarian, został wybrany na prezydenta Armenii. Wybory parlamentarne w 1999 wygrał opozycyjny wobec prezydenta blok „Jedność”. Po zabójstwie Wazgena Sarkisjana premierem został Aram Sarkisjan. W 2000 zastąpił go Andranik Markarian.
      W 2001 Armenia stała się pełnoprawnym członkiem Rady Europy. W 2005 w wyniku referendum przyjęto nowelizację konstytucji, zmieniającą ustrój Armenii z republiki prezydenckiej na republikę parlamentarną.

      W czasie rozpadu ZSRR grupa przywódców czeczeńskich ogłosiła niepodległość republiki, która trwała od 1991 do 1994, pomimo braku oficjalnego uznania przez inne państwa. W 1992 Czeczenia (wraz z Tatarstanem) odmówiła podpisania układu stowarzyszeniowego z Federacją Rosyjską. Rosja nie uznała tej odmowy i w 1994 rozpoczęła wojnę mającą na celu opanowanie Czeczenii – konflikt w 1996 zakończył się zwycięstwem zwolenników niepodległości. Drugą próbę podporządkowania republiki Rosja podjęła w 1999, i po zajęciu całego terytorium przez wojska federalne ogłosiła w 2002 oficjalne zakończenie wojny. Według innych opinii, w tym separatystów, wojna trwa nadal. Obie wojny doprowadziły do wielkich zniszczeń i doszczętnie zrujnowały tę republikę. Obecnie trwa odbudowa republiki ze zniszczeń wojennych – na razie całkowicie odbudowano Gudermes i Argun, trwa odbudowa Groznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jabby: Kozacy byli dońscy, zaporoscy, my mieliśmy jazdę kozacką, car miał własną jazdę kozacką. A sama Katarzyna II rozgoniła Sicz zaporoską w czasie zaborów, więc naprawdę polecam naukę o przeszłości a nie puste frazesy. To jest różnica;]

    •  

      pokaż komentarz

      @muminisko01: Szczerze to fantazjujesz i tak Jugosławia nawet pod władzami Tito była federacją Serbów, Chorwatów i Słoweńców, o ile podczas rozpadu Słowenia odeszła spokojnie to Chorwacja miała wojnę z Serbią, a potem jeszcze doszły niesnaski z Bośniakami, nie zapominaj, że od resztek Jugosławii odłączyła się nawet Czarnogóra, a ostatnio wykrojono Kosowo. O dziwo w ostatnich przypadkach również nie dochodziło do walk.

      Co do Kaukazu to weź pod uwagę do czego może doprowadzić nacjonalizm, a o dziwo w I RP takich jazd nie było. A do tych zaszłości historycznych przed konfederacją barską były powstania kozackie i nie tylko w I RP i zgadnij kto je tłumił?;] Nie wojska polsko-litewskie tylko armia carska;]
      Litwini mieli z nami problemy etniczne, ba nawet Czesi mieli wąty o Zaolzie, a jednak tylko Ukraińcy sięgnęli do tej możliwości, żeby kogoś zarąbać siekierą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak:

      zauważ również, że Litwini i Białorusini mieli podobne problemy etniczne z nami a o dziwo nikt z siekierą na sąsiada się nie łapał
      A w Ponarach to Litwini nie mordowali obywateli polskich czasem?
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Ponarach

    •  

      pokaż komentarz

      @naczarak: Masz rację, jednak nie ujmując nic ofiarom to było podobnie jak z holocaustem. Głównym celem byli Żydzi, za to na Wołyniu sąsiedzi/cywile sami mordowali Polaków, na Litwie tego nie było, robiła to litewska policja, współpracująca z Niemcami.

  •  
    d........e

    -4

    pokaż komentarz

    Czy mogłabym prosić tłumaczenie dla nieznających krzaczków?

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Google translator to dosyć poręczne narzędzie, copy/paste zajmie Ci mniej więcej tyle ile napisanie takiej prośby ... a później kontekstowo, kontekstowo ...

    •  
      d........e

      +3

      pokaż komentarz

      @zoombie: Kontekstowo przez Google translate to trochę jak bioprądy Kaszpirowskiego przez ekran telewizora...

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Niektórzy twierdzą, że uzdrowił ..

    •  
      d........e

      -1

      pokaż komentarz

      @zoombie: I na pewno niektórzy będą twierdzić, że zrozumieli treść artykułu ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Może nie najlepiej, ale jeśli sobie jeszcze google translatorem nie przetłumaczyłeś to masz. Mogą być błędy i niezgrabności językowe.

      W niedzielę 23 lipca na cmentarzu dywizji(w sensie na tym cmentarzu gdzie oni leżą, nie tak, że mają osobny cmentarz[chyba]) SS Galicja odbył się ponowny pochówek trzech poległych żołnierzy. Znajduje się on między wsiami Jaseniwcy i Czerwone, złoczewskiego rejonu lwowskiego obwodu. Co roku w lipcu odbywa się ponowny pochówek odnalezionych pozostałości żołnierzy dywizji. Łączą je z rocznicą "Brodzkiego kotła", krwawego przedarcia się dywizji SS "Galicja" i niemieckich wojsk przez radzieckie oblężenie.

      "W ciągu całego roku odszukujemy zaginionych - opowiada przewodniczący towarzysta poszukiwań ofiar wojny "Pamięć" Lubomir Gorbacz. - W tym roku znaleźliśmy trzy szkielety. Dwa z nich to na pewno żołnierze SS "Galicji". Trzeci jest niezidentyfikowany. Lecz koło niego były resztki niemieckiego ubrania.

      Zostali pogrzebani we wspólnej trumnie. Przed tym odśpiewali w kaplicy, która znajduje się na terytorium cmentarza. Do mogiły trumnę nieśli rekonstruktorzy przebrani w niemieckie mundury. Z przodu nieśli sztandar Ukrainy.

      "To przedarcie się Niemców i żołnierzy dywizji było niedaleko naszej wioski, - opowiedział mieszkaniec wioski Jaseniwcy, emeryt Włodzimierz Gukało. - Mój ojciec mi o tym opowiadał. Tutaj naokoło wszędzie błoto było. Tylko teraz meliorację zrobili i wszystko wysuszyli. A wtedy ludzie w nim gineli. Tutaj była kładka. Na niej góra trupów leżała. Oni uciekali, a radzieccy snajperzy do nich z lasu strzelali. To błoto całe było z krwią i ludźmi zmieszane było".

  •  

    pokaż komentarz

    pff to jest nic, tymoszenko stawiała banerze pomniki, a Polscy "dygnitarze" jeździli na te uroczystości i to wcale nie w celu potępienia tego procederu.