•  

    pokaż komentarz

    Jakie znasz języki?
    Jak chcesz przekonać ludzi do uczestnictwa w wyborach/referendach?
    Czy to nie duży wydatek? PKW, komisje, komisarze etc?

    •  

      pokaż komentarz

      @Paralotnia:

      1. Nowożytne? - angielski (C1), włoski (C1) i rosyjski (A2).
      2. Starożytne - łacina klasyczna - trochę tłumaczyłem swego czasu (poezja Maximianusa) - także jestem fanem. Swego czasu uznałem, że każdy poeta, nawet dziś, powinien znać podstawy łaciny. A jak wspominałem w prezentacji - byłem członkiem Stowarzyszenia Poetyckiego.

      3. Ludzi nie trzeba przekonywać. Z kilku powodów:
      a) frekwencja w referendach szwajcarskich wcale nie jest oszałamiająca - to średnio 40%.
      b) jeśli referendum ma niską frekwencję znaczy, że nie jest to temat interesujący. Jeśli ma dużą - znaczy, że ma duże znaczenie dla opinii publicznej - ale to nigdy nie umniejsza jego wagi w świetle demokratycznego wyboru,
      c) jestem absolutnie przeciwko tzw. progom frekwencyjnym. Nie zgadzam się by referendum było nieważne w wypadku braku np. 50% obywateli biorących udział, gdyż głosowanie w Sejmie, choćby w nim wzięły udział 2 osoby - jest zawsze ważne (chyba, że jest głosowanie szczególne - np. wotum zaufania etc.)

      4. Referendum ogólnokrajowe to koszt rzędu 40 mln złotych. Koszt budowy Stadionu Narodowego w Warszawie (już nie wspomnę o utrzymaniu) wynosi 1 752 000 000 zł (za Wikipedią). Oznacza to, że w cenie Stadionu mieści się ok. 43 referendów.

      Jeśli stać nas na rozgrywki sportowe to dlaczego nie stać nas na demokrację? Nie mieści mi się to w głowie.

      Warto tu także nadmienić, że wprowadzenie elektronicznego głosowania będzie stopniowo zmniejszało koszty referendum (tradycyjnego - papierowe). Jeśli odciążymy komisje obwodowe jedynie o 1/4 głosujących, koszty referendum powinny spaść o niecałe 8 mln zł. Co jeśli e-voting będzie jeszcze popularniejszy?

      B. trafne pytania - dziękuję za nie i pozdrawiam. :)

  •  

    pokaż komentarz

    A dlaczego nie demokracja płynna?

    •  

      pokaż komentarz

      @kr0p3k:

      Członkowie DB nie negują w swoim programie demokracji płynnej (Liquid Democracy). Ja sam uważam ją za świetny ustrój, który minimalizuje wady zarówno systemu przedstawicielskiego jak i demokracji w pełni bezpośredniej.
      Sęk w tym, że jest to na tę chwilę melodia przyszłości (przynajmniej użycie LD w skali ogólnopolskiej). Wymaga bowiem stworzenia ogólnokrajowego, bezpiecznego i b. wydajnego systemu elektronicznego głosowania. Nie każdy dziś ma dostęp do Internetu, także nie każdy umie się nim posługiwać.

      LD zostało wdrożone ostatnio przez niemiecki powiat Friesland. Także osobiście z wielką chęcią widziałbym taki eksperyment również w Polsce w skali samorządowej.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak chcecie dotrzeć do szerszego grona ludzi i przekonać ich by na was głosowali? Nasz sejm to od ponad 20 lat beton, a w mediach pojawiają się ciagle ci sami politycy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kr0p3k:

      Bardzo fajne pytanie.

      Pierwszym podstawowym medium będzie INTERNET. Moim zdaniem to jest niesamowite jak to narzędzie się dynamicznie rozwija. Zaryzykuję tezę, że jest to potężniejsze narzędzie w służbie demokracji niż wszystkie parlamenty świata razem wzięte. Ta przestrzeń jest ciągle niezagospodarowana i to tutaj prowadzimy głównie działania.

      Poza tym chcemy tworzyć wizerunek partii merytorycznej ale "(r)ewolucyjnej". Jesteśmy stale z ludźmi - tworzymy komitety referendalne, wspieramy w mediacji w lokalnych konfliktach itd. Budujemy tę partię całkowicie oddolnie - w samorzadach, w szkołach, w małych bibliotekach itd.

      Nie potrzebujemy zabiegać o uznanie ogólnopolskich mediów. Idea sprawi, że to one nie będą nas w stanie nie zauważyć. :)

      Pozdrawiam.

  •  

    pokaż komentarz

    Zwolennikiem jakiej partii byl pan przez założeniem DB?
    Co pana skłonilo do stworzenia nowej partii, chęć sprawowania wladzy, niechęć do innych politykow, czy cos innego?
    No i nie moze zabraknąć stalego pytania przy AMA:
    Ile zarabiasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @thetwoo:

      W latach 2007-2010 byłem zwolennikiem Platformy Obywatelskiej.
      Odszedłem z PO w chwili największego sukcesu - gdy fotel prezydencki objął obecny prezydent. Partia ta odeszła całkowicie od swoich ideałów partii obywatelskiej, czego najlepszym dowodem były wydarzenia tegoroczne (ACTA czy wniosek o referendum ws ustawy emerytalnej).

      Teraz jestem zdecydowanym przeciwnikiem autorytarnych poczynań polityków rządzących.

      W założeniu partii nie chodzi o chęć sprawowania władzy, gdyż proszę zwrócić uwagę, iż Demokracja Bezpośrednia powstała po to by oddać władzę nad państwem wszystkim obywatelom. Taki system promujemy. Powstaliśmy właśnie po to, aby zabrać władzę politykom. Do uczestniczenia w zakładaniu DB skłoniła mnie obserwacja sposobu kierowania państwem w innych miejscach na świecie i porównanie tego z polską polityką.

      Na pytanie "ile zarabiasz?" powtórzę odpowiedź do innego użytkownika:

      Na polityce nie zarobiłem dotychczas nic. Od 5 lat działam społecznie. Najpierw jako członek stowarzyszenia Poetyckiego "Czas" w sektorze kultury, potem członek PO, dziś jako członek i reprezentant DB. Za żadną z tych działalności również nigdy mi nie płacono. Otrzymuję wystarczająco zapłatę w satysfakcji i szacunku innych ludzi.

      Dziękuję bardzo za pytania i pozdrawiam. :)

  •  

    pokaż komentarz

    W latach 2007-2010 byłem członkiem PO

    1. Przez te 4 lata Ci działalność tej partii Ci się podobała?
    2. Głosowania internetowe, czy uważasz, że są w ogóle możliwe w najbliższych 20 latach? Pytam w kontekście nie możliwości technologicznych, a obeznania ludzi z komputerami i internetem?

    •  

      pokaż komentarz

      @rpawelek:

      1. Faktycznie, wspierałem PO, najpierw siłą mięśni a potem zdolnościami organizacyjnymi przez trochę ponad 3 lata. Wierzyłem w ideały, które głosiła ta partia, choć już w 2009 roku pojawiały się pierwsze sygnały, iż idzie w stronę partii władzy absolutnej. Rok zmarnowałem jeszcze na nieudolne próby reformowania najbliższego środowiska (krakowskich struktur), a następnie gdy okazało się, że jest to daremne, wystąpiłem z partii.

      Co ciekawe, zrobiłem to mając poparcie PO w wyborach do samorządu w Krakowie. Zrezygnowałem z członkostwa tuż przed wyborami i pomimo tego, że nadal proponowano mi to poparcie - zrezygnowałem z niego. Chciałem być fair wobec sympatyków i wyborców. Startowałem bezpartyjnie.

      Fakt. Członkostwo w Platformie Obywatelskiej uważam dziś za wielki błąd. Ale po to dziś tu z Wami jestem. Po to współtworzę Demokrację Bezpośrednią :)

      Chcę naprawić ten błąd.

1 2 3 4 5 6 7 ... 30 31 następna