•  

    pokaż komentarz

    Gdyby nie "Mieszkanie dla młodych" to ceny by pewnie jeszcze bardziej spadły...

  •  

    pokaż komentarz

    to normalne w ubozejacym i wyludniajacym sie kraju

    •  

      pokaż komentarz

      @Bulgo: I dlatego właśnie sytuacja nie zmieni się w przeciągu kilki lat tak jak sugeruje autor. Sytuacja w Polsce nie zmieni się na lepsze, więc nie ma szans na stabilizację ani odbicie. Do dna jeszcze daleko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rayearth: dokładnie, co najwyżej może pojawić się małe odreagowanie spadków, ale w perspektywie kilkunastu lat ruch cen inny niż w dół możliwy nie jest. Nie przy takiej demografii. Zacytuję jeden z ciekawszych artykułów:

      "Do 2020 r. liczba ludności zmniejszy się o milion osób, a w nastepnej dekadzie (lata 2020-2030) o kolejne póltora miliona; w 2030 r. ludnosc Polski moze osiagnac liczbe 35693 tyś. Ubytek ludności dotknie przede wszystkim miast, glównie z powodu mniejszej dzietnosci w miastach niż na wsi, ale tez na skutek nowego zjawiska, jakim jest przemieszczanie się czesci ludności miejskiej na tereny wiejskie na obrzezach miast. W stosunku do stanu obecnego przewiduje się, ze do 2030 r. liczba ludności w miastach zmniejszy się w sumie o 3 miliony osób, a na wsi wzrosnie o ok. pól miliona." (Źródło: LINK).

      W miastach ubywa mieszkańców, mieszkań przybywa, w starym budownictwie lokale są 'zwalniane' przez starsze pokolenie, ciągle budowane są nowe osiedla. Na przykładzie Katowic - ok. 1990 roku miały 360 tyś. mieszkańców, dziś ich liczba wynosi 310tyś., szacuje się, że w 2035 roku Katowice zamieszkiwać będzie tylko ok. 250tyś. osób! Kto ma kupować te wszystkie mieszkania? Już dziś na rynku jest masa wolnych mieszkań, pod wynajem kupować się nie opłaca bo w związku z wciąż malejącą liczbą studentów rentowność wynajmu można porównać z pierwszą lepszą lokatą. Ceny w latach 2007-2008 osiągnęły apogeum absurdu, dziś sytuacja zaczyna się normować - spadki z którymi mieliśmy do czynienia to dopiero początek tego co nas czeka w najbliższych kilku-kilkudziesięciu latach.

    •  

      pokaż komentarz

      W miastach ubywa mieszkańców, mieszkań przybywa, w starym budownictwie lokale są 'zwalniane' przez starsze pokolenie, ciągle budowane są nowe osiedla.

      @mat1984: Masz rację, jednak u nas i tak ciągle jest ponoć deficyt na rynku mieszkaniowym. Dopóki się to nie zmieni to ceny mieszkań nie będą diametralnie spadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: ostatnio pojawiają się już artykuły mówiące o tym, że do 2015 roku podaż zrównoważy popyt na rynku nieruchomości więc tak długo czekać nie trzeba będzie:) dałbym linka, ale nie mogę w tej chwili tego znaleźć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: No właśnie, kluczowe jest to, że w TV mówią, że ponoć jest deficyt. Tylko ten deficyt medialny liczony jest w taki sposób, że bierze się liczbę ludzi młodych w określonym przedziale wiekowym. Wylicza ile z nich jeszcze mieszka z rodzicami i zestawia się to z liczbą wolnych lokali i wychodzi deficyt jak cholera.

      Tylko nikt nie bierze w tych wyliczeniach pod uwagę faktu, że spora część młodych ludzi nie chce kupować swojego M, tylko chce mieszkać z rodzicami / dostaną mieszkanie po babci, cioci, sąsiedzie itd. itp.

      Deficyt na rynku mieszkaniowym jest rozdmuchiwany na potrzeby developerów. Cała ta bańka była dmuchana za ich kasę i w ich interesie. Teraz to powoli pęka, więc upuszczą nieco powietrza, a potem zacznie sie dmuchanie na nowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak:

      Ponoć - do dobre słowo, przytocz jakąś analizę i wyliczenia dot. tych brakujących zylionów mieszkań.

    •  

      pokaż komentarz

      @valdo: w tych wyliczeniach powinno się jeszcze wziąść poprawkę na młode osoby zatrudnione na umowę o pracę bo tylko takie mają szansę na kredyt mieszkaniowy. ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko nikt nie bierze w tych wyliczeniach pod uwagę faktu, że spora część młodych ludzi nie chce kupować swojego M, tylko chce mieszkać z rodzicami / dostaną mieszkanie po babci, cioci, sąsiedzie itd. itp.

      @valdo: To się nazywa tzw. model włoski.
      @diplodok3: A skoro macie niby rację to czemu ceny są takie jakie są? Skoro wszyscy je rozdmuchują, aby było jak najdrożej? Wystarczy zrobić bojkot i nie kupować, a rura powinno im zmięknąć. A tak nie jest. Dziwna sprawa nie?;]

      Analizy nie mam, chociaż znalazłem coś takiego i się powtarza X razy w wielu źródłach. Z twojej strony też czekam na jakaś analizę, bo sądzę, że takową posiadasz skoro ode mnie wymagasz;]

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: co do analizy, którą wskazałeś to mówi ona raczej o brakujących mieszkaniach socjalnych/komunalnych, a nie o deficycie na wolnym rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      a nie o deficycie na wolnym rynku.

      @mat1984: Fakt stoją puste, a wielu ludzi i tak wynajmuje je od kogoś zamiast sobie samemu kupić własne cztery ściany. Dziwna zależność nie?;]

    •  

      pokaż komentarz

      @mat1984: Problem pojawi się, jak trzeba będzie wyburzać wielką płytę. Ile jeszcze lat, zanim te bloki ostatecznie się rozsypią?

    •  
      l.....2

      +1

      pokaż komentarz

      @mat1984: Ale trzeba też pamiętać, że mieszkania, a szczególnie PRL-owskie, które chyba stanowią w Polsce wieczność, nie będą wieczne. Jeżeli rzeczywiście czeka nas demograficzny krach, to nowe nie będą się budować, ale będziemy burzyć stare (bo będą zagrażać życiu), albo same się rozwalą. Także wcale nie musi być jakiejś dużej nadpodaży mieszkań.

    •  
      S........u

      +1

      pokaż komentarz

      @brainac: Jeszcze spokojnie ze 100 lat postoją. Wbrew temu co się mówi to są trwałe i odporne konstrukcje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: W Niemczech 40% ludzi wynajmuje mieszkania. Na pewno dziwna zależność?

    •  

      pokaż komentarz

      W Niemczech 40% ludzi wynajmuje mieszkania. Na pewno dziwna zależność?

      @brujo: A w Polsce ile? To weź jeszcze porównaj sprzedaż samochodów tu i tam, a potem zobacz jak u nas jest "do dupy";]

    •  
      W....s

      0

      pokaż komentarz

      @mat1984: Fakt stoją puste, a wielu ludzi i tak wynajmuje je od kogoś zamiast sobie samemu kupić własne cztery ściany. Dziwna zależność nie?;]

      @Kaczypawlak: Najczęściej są to znajomi, którzy w parę osób wynajmują mieszkanie. Wtedy koszt mieszkania to 500zł w Warszawie, a nie 2000zł za kredyt.

    •  

      pokaż komentarz

      Najczęściej są to znajomi, którzy w parę osób wynajmują mieszkanie

      @Wiceps: Rozumiesz różnicę "od kogoś", a "razem".

      Wtedy koszt mieszkania to 500zł w Warszawie, a nie 2000zł za kredyt.

      Czyli w takim razie popytu na nie nie ma wcale?;]

  •  

    pokaż komentarz

    Odbicie rynku nastąpi w 2016... ciekawe na skutek czego? Czyżby ludzi przybyło i nagle by się wzbogacili?

  •  
    W....s

    +13

    pokaż komentarz

    Państwo zadba, aby ceny mieszkań się utrzymywały na jak najwyższym poziomie tworząc kolejne programy dofinansowań dla młodych

  •  
    k...u

    -2

    pokaż komentarz

    Trochę martwią mnie takie artykuły, gdyż na rynkach w 90% dzieje się odwrotnie niż piszą analytyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: analitycy zwykle wiedzą dobrze i w porę - ale dobrzy analitycy nie pracują w mediach :) Na giełdzie obowiązuje złota zasada, że jak w mediach trąbią, żeby robić A, to trzeba robić dokładnie odwrotnie, tutaj widać jest podobnie..

    •  
      k...u

      +1

      pokaż komentarz

      @M4ks: No właśnie o tym mówię i to mnie martwi, bo ja liczę na dalsze spadki. A zaczynają w mediach trąbić, że będą dalsze spadki, czyli zaczynam się bać wzrostów :|

    •  
      S........u

      0

      pokaż komentarz

      @kminu: A jak media trąbiły przez kilka lat że będą wzrosty to były spadki? Bynajmniej. Akurat w tej kwesti sprawdza się to co mówią.

    •  
      k...u

      +1

      pokaż komentarz

      @Stefanescu: No jak? Trąbiły, że taniej już nie będzie i że wzrosty będą wieczne. Nawet ostatnio ktoś wrzucał link do artykułu że teraz (wtedy za kilka lat) będzie już po 15k/m2. I co? I pospadało. Jest pewna inercja od momentu kiedy zaczynają się pojawiać pierwsze głosy o danym trendzie, do czasu gdy już wszyscy o tym trąbią i wtedy właśnie zazwyczaj trend się odwraca. A że zakup mieszkania to nie wyskok do kiosku po gazetę, zatem ja się zaczynam martwić. Bo zanim zbiorę kasę, zdolność, etc... to już może być za późno. Wiem, że nie widać powodów, dla których trend miałby się odwrócić, ale ich przed faktem zazwyczaj zawsze nie widać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: Podzwoń po deweloperach i popytaj, ile wolnych mieszkań mają w różnych inwestycjach. Jeżeli mieszkania schodzą na pniu i nie ma już prawie nic wolnego to znaczy że ceny będą rosły. Jeżeli sprzedaż danej inwestycji trwa od dawna, a połowa mieszkań jest wciąż do kupienia to znaczy że ceny będą spadały.

      Któryś ze śląskich deweloperów wynajął ludzi, którzy specjalnie chodzą wieczorami po osiedlu i zapalają światło w pustych mieszkaniach na parę godzin żeby lemingi myślały że inwestycja jest taka popularna i trzeba się spieszyć z zakupem. :)

      Pamiętaj że niesprzedane mieszkanie kosztuje dewelopera pewnie kilkaset pln miesięcznie. Zatem taki deweloper jeżeli ma dużo wolnej gotówki to może je sobie potrzymać np. rok aż trafi klienta z dobrą ceną. Ale nie może go trzymać np. 5 lat. I jeżeli cena jest z kosmosu to prędzej z niej zejdzie niż będzie tyle czasu utrzymywać taki generator kosztów.

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: Poza tym w dzisiejszych czasach moim zdaniem problem będzie inny: ceny będą spadać, ale spadać też będzie dostępność kredytów. Jak ktoś ma gotówkę to ma i złote czasy. Za to kredyciarze pewnie będą mieli coraz gorzej. I w sumie dobrze - niech kredyty będą tylko dla osób w stabilnej, doskonałej kondycji finansowej.

    •  
      k...u

      +2

      pokaż komentarz

      @maciek_gi: Spoko wiem jak jest i liczę na dalsze spadki. Sęk w tym, że starczy, aby rząd/banki dowalili jakiś populizm w stylu "tanie kredyty dla gołodupców" i w pół roku ceny znowu wzrosną o 50% (a w rok o 100%). Niestety lemingi jeszcze nie skumały, że kredyt, z którego do spłacenia jest ~milion to nie jest "łatwo przyszło - łatwo poszło".

    •  
      k...u

      +3

      pokaż komentarz

      Poza tym w dzisiejszych czasach moim zdaniem problem będzie inny: ceny będą spadać, ale spadać też będzie dostępność kredytów. Jak ktoś ma gotówkę to ma i złote czasy. Za to kredyciarze pewnie będą mieli coraz gorzej. I w sumie dobrze - niech kredyty będą tylko dla osób w stabilnej, doskonałej kondycji finansowe
      @maciek_gi: No ja już mam kwotę 6-cyfrową (oczywiście z jedynką z przodu), odkładam od kilku lat i odkładam nadal. Bardzo bym się ucieszył, gdyby twoja wizja apropos kredyciarzy się ziściła. Nie zapominaj jednak kto rządzi światem - właśnie kilka wielkich korporacji finansowych z Goldman Sachs na czele. A kredyty z pustego pieniądza FIAT, to jest ich główny oręż. Myślę, że łatwo nie odpuszczą, jest tylko nadzieja, że nasz mało znaczący kraj umknie ich uwadze jeszcze jakiś czas.

    •  
      d........e

      +1

      pokaż komentarz

      @kminu:

      na rynkach w 90% dzieje się odwrotnie niż piszą analytyki.

      A ja właśnie szukam nowego mieszkania i rozglądam się po rynku pierwotnym. I obserwują dokładnie ten trend, który podają analityki.

    •  
      k...u

      +1

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Zobacz trzy moje komentarze wyżej, co napisałem o inercji. Tak, ten trend teraz jest, więc oni o nim mówią. To tak jakby synoptyk, spojrzał za okno i powiedział - aha mam prognozę, deszcz pada! Każdy głupi to może zrobić. Ale widzisz, oni wieszczą, że ten trend się utrzyma i pogłębi. Na razie mówią o tym nieliczni. Potem będą mówić wszyscy analitycy i dziennikarze ekonomiczni. Potem będą o tym pisać w prasie nieekonomicznej (tylko ogólnej), a potem nawet pani w kiosku, gdy pójdziesz po gazetę powie "A słyszała Pani, że mieszkania tanieją?!".
      Tak samo było, gdy drożały - gdy już było na maksa wszystko nakręcone i każdy już "wiedział" i powtarzał, że "taniej już nie będzie, jak nie kupisz teraz to przegrasz życie", to dokładnie wtedy zaczęły tanieć.
      Tak jest ze zdecydowaną większością zmian koniunktury, gdy już wszyscy powtarzają jak jest, to trend się akurat odwraca. To nie jest oczywiście żadna naukowa teoria tylko obserwacja i to potrwa jeszcze jakiś czas zanim trend się odwróci, ale każdy dołek (cenowy) ma swoje odbicie. Tak samo jak każda bańka spekulacyjna w końcu pęka. A te dołki po bańkach zazwyczaj są najgłębsze i odbicia z nich są mocniejsze. Jak się wstrzelić w taki dołek to cacy, ale jak się przegapi, to znowu może być drożej.
      Zresztą to wszystko są tylko moje obawy, a nie jakieś racjonalne wywody, także podziel to przez cztery ;)

    •  
      d........e

      0

      pokaż komentarz

      @kminu:

      Tak, ten trend teraz jest, więc oni o nim mówią. To tak jakby synoptyk, spojrzał za okno i powiedział - aha mam prognozę, deszcz pada! Każdy głupi to może zrobić. Ale widzisz, oni wieszczą, że ten trend się utrzyma i pogłębi.

      No ale wiesz, żeby podważać trafność tych prognoz trzeba mieć jakąś wiedzę na temat metodologii tego prognozowania. Może być tak - czemu nie, współczesne fastfoodowe media często takie rzeczy produkują - że ktoś sobie napisał analizę na kolanie. Ale może to jest rzetelna i faktycznie diagnostyczna analiza?

    •  
      k...u

      +1

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że będzie tanieć. Ale starczy, że jakiś populista z rządy wyjdzie i powie: od jutra banki są zobowiązane dawać tanie kredyty dla ludu na mieszkania. Kredyty takie nie mogą być oprocentowane więcej niż 3% w skali roku, a rząd daje budżetową gwarancję na wypadek braku spłaty oraz ewentualnie pokrywa różnicę wynikającą z inflacji, tak aby bank na tym nie stracił. W przeciągu pól roku - roku masz znowu wystrzeloną bańkę na rynku nieruchomości w kosmos.
      Oczywiście takie działanie byłoby skrajnie nieracjonalne i szkodliwe ze strony rządu, ale czy to dla nich istotne?
      Taka hipotetyczna sytuacja pokazuje, że tego nie da się przewidzieć.

    •  
      d........e

      0

      pokaż komentarz

      @kminu:

      Taka hipotetyczna sytuacja pokazuje, że tego nie da się przewidzieć.

      Ale prognozy nie są wyroczniami, więc trzeba je traktować z dystansem. Prognozy bazują na obserwowanych aktualnie i dających się przewidzieć trendach, a nie na stawianiu tarota :-)

    •  
      k...u

      +3

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: No tak, tak to takie prognozy to ja mogę bez analityka wyprognozować.
      - idzie niż demograficzny
      - starzy ludzie odchodzą i zwalniają lokale
      - ludzie emigrują w znaczącej liczbie i to zazwyczaj ci, co gdyby nie wyjechali, to by szukali lokum na zakup
      - ci co mieli kupić już kupili w czasie gdy było łatwiej o kredyt
      - bezrobocie wzrasta, pensje maleją i ogólnie kryzys sryzys
      - dewelopery nabudowali na zapas
      - KNF dało rekomendacje T i S, żeby nie dawać kredytów gołodupcom na 100 lat
      - banki też same z siebie mniej chętnie dają kredyty
      - brak przesłanek za tym, aby szło ku lepszemu jeśli chodzi o możliwości finansowe obywateli, bo śruba biurokratyczno-podatkowa jest wciąż dokręcana
      - w przeciągu kilku lat pomimo spadku ilości budów rynek ma się (podobno) nasycić, tzn. przestanie być deficyt ilości mieszkań wobec ilości gospodarstw domowych
      - itp...
      Zatem owszem, moja prognoza jest zgodna z tymi internetowymi - będzie taniej. No chyba, że... nie wiadomo co :D

    •  

      pokaż komentarz

      @kminu: i właśnie o to chodzi. Trąbią, że będą spadki to ludzie kupują bo boją się, że będzie przeciwnie. I zamiast tanieć to znowu jest popyt i ceny rosną ;)

    •  
      k...u

      0

      pokaż komentarz

      @salamonrafal: Hmm niekoniecznie, to jest akurat wyjątkowy paradoks. Ludzie generalnie kupują, gdy coś drożeje: "o rany rany, bo będzie jeszcze drożej", albo w przypadku inwestycji "o, poczekam i sprzedam jeszcze drożej". Natomiast wstrzymują się z zakupem, gdy tanieje, bo "poczekam i kupię jeszcze taniej". Rynek mieszkaniowy chyba nie jest specjalnym wyjątkiem :)

Dodany przez:

avatar mat1984 dołączył
191 wykopali 7 zakopali 17.8 tys. wyświetleń