•  

    pokaż komentarz

    Hasło Wiktor Niedzicki i będzie płomień?

  •  
    T.............t

    +63

    pokaż komentarz

    Jak można było ściągnąć jego program z wizji....

    •  
      G.......d

      +45

      pokaż komentarz

      @Teutonenschwert: Taki żałosny i głupi program spowodowałby że ludzie przestaliby wierzyć w skuteczność plastrów aikido i umieraliby od toksyn i metali ciężkich...
      Jeszcze zaczęliby się zajmować tymi zabobonnymi eksperymentami i zlaicyzowaliby się w kwestiach horoskopu, a stąd już wiadomo, krok do zamknięcia czakry serca a wtedy to już nawet opaska "pałer enerdźi" czy rozcieńczony tysiąckrotnie wyciąg z jąder Kaczora Berberyjskiego nie pomoże, jedyny ratunek to chyba wróżbita Maciej... ;(

  •  

    pokaż komentarz

    Zaryzykowałem, wyłączyłem i opłacało się ... nie jest miło słyszeć gorzką prawdę o sobie, ale ma wiele racji. Trochę żal mi tych wszystkich naukowców, bo na zachodzie standardem jest funkcjonowanie ich w mediach, a u nas sami się muszą starać i promować, a powinno być odwrotnie. Co do " humanistów " to również w dużej mierze ma rację, chociażby mój przykład : gdybym ogarniał matematykę, to fizyka, automatyka, informatyka nie byłaby dla mnie problem, a tak, to samo zainteresowanie danymi dziedzinami nic nie da ... Chociaż w LO zapierdzielałem nad matmą jak nastukany, to i tak wyżej niż 3 nie przeskoczę, jestem głupi jeśli chodzi o tę dziedzinę i muszę się z tym pogodzić, dlatego też nie do końca jest tak, że na kierunki humanistyczne idą Ci, którzy się podstaw matematyki nie nauczyli, ale także Ci, których to przerastało pomimo intensywnego uczenia się :) Już od podstawówki miałem w klasie osoby, które w ogóle nie musiały siedzieć nad podręcznikiem, a i tak wszystkie równania bez problemy rozwiązywały, a ja, chociaż mam matkę-nauczycielkę, ( w LO nawet na korki chodziłem) to i tak czułem na matematyce, jakbym stąpał po cieniutkim lodzie :I

    @elfik32: " Allegrowicz zasługuje na świąteczną gwiazdkę. Polecam i życzę wesołych świąt ! "

    •  
      d........e

      +11

      pokaż komentarz

      @LubieDlugoSpac: Ja prawdę mówiąc średnio wierzę w jakieś szczególne predyspozycje do tej czy tamtej dziedziny. To znaczy - jasne - na pewno sa osoby, które mają w nich wyjątkowe uzdolnienia, ale wydaje mi się, że statystycznie najwięcej jest średniaczków. I tu zawodzi nasz system kształcenia w przedmiotach ścisłych - tak mi się wydaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: ja jestem takim średniaczkiem z matematyki, w podstawówce od pierwszej do szóstej klasy miałem świetną nauczycielkę, więcej mi potrzeba nie było, po solidnym przyswojeniu podstaw, nie ma żadnego problemu na wyższym szczeblu, ale jak się na początku nic nie nauczysz, to dalej się wszystko nawarstwia i jest kaplica...

    •  
      d........e

      +3

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: U mnie było niestety tak, ze po świetnej matematyczce i fizyku nastała era ludzi, którym się nie chciało i wtedy realnie doświadczyłam, jak to źle wpływa na zaangażowanie w przedmiot.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Kiedyś był taki tekst o nauce przedmiotów ścisłych który pokazywał że uczenie matmy w taki sposób w jaki jest uczona to tak samo jakby uczyć wszystkich malarstwa według schematu - drzewka -> kwiatki -> plener -> ludzie -> obrazy, itd. W tej materii wiele zależy od nauczyciela bo o ile w gimnazjum miałem nauczyciela przy którym średniaczki radziły sobie na luzie a ci całkiem słabi całkiem nieźle, o tyle w średniej trafiłem na nauczycieli przez których nie tylko nie poszedłem do przodu ale cofnąłem się w rozwoju z dziedzin ścisłych. Matme można kuć, wkuwać, zakuwać i cokolwiek chcesz, ale trzeba ją zrozumieć bo bez tego powyżej 3 nigdy nie podskoczysz. A nasz system edukacji polega na zakuwaniu debilnych definicji zamiast na tłumaczeniu do czego konkretnie coś się przydaje i jak działa. A jak ktoś mówi "ja jestem humanistą" to po prostu mnie krew zalewa. Humanista to jest poeta, pisarz albo jakiś historyk a nie koleś po kulturoznawstwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LubieDlugoSpac: Nie do końca się z Tobą zgadzam. Wiadomo, że nie każdy będzie Einsteinem i nie każdy będzie pracował w CERNie, ale generalnie trzeba mieć łeb albo trzeba mieć rzemiosło. Osoba, która nie jest geniuszem, a jest odpowiednio zdeterminowana i pracowita, poradzi sobie na politechnice. Geniusz zrozumie większość tematów od razu, a osoba w miarę inteligentna poświęci na to rok czy dwa, ale też temat w końcu zrozumie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: to prawda, po podstawówce też tak miałem, ale mimo wszystko podstawy matematyki mi wystarczyły, aby dalej bez większej pomocy nauczyciela uczyć się dalej. Inna sprawa, że z fizyki takiego nauczyciela nigdy nie miałem, więc z fizyki jestem marny.

    •  
      d........e

      0

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: Miałeś po drodze gimnazjum?

    •  
      d........e

      +1

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: Nie wiem jak wygląda kwestia programu przedmiotów ścisłych w rozłożeniu na sp-gimnazjum-lo, ale ja w starym systemie sp-lo na pewnym etapie miałam rzeczy nowe, do których nie wystarczyła wcześniejsza wiedza. I jak się naciąłeś na kiepskiego nauczyciela, to trochę kaplica ( a nam się na domiar złego zmienili nauczyciele w połowie lo)

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: No niezależnie od systemu sp-lo, sp-gim-lo ma się rzeczy nowe, ale jeśli chodzi o matematykę i o fizykę zapewne też, to gdy się pojmie w pełni podstawy i przyjmie pewny abstrakcyjny sposób myślenia w tych przedmiotach, to przyswojenie samemu nowych rzeczy nie jest takie trudne, aczkolwiek odpowiedni nauczyciele na właściwym stanowisku to skarb.

    •  

      pokaż komentarz

      @LubieDlugoSpac: Z tą matematyką jest różnie. W podstawówce jak i gimnazjum jedyną moją aktywnością było odrabianie zadań, na sprawdziany nigdy się nie uczyłem i miałem same piątki, szóstki (w przeciągu tych wszystkich lat może trafiła się jedna, czy dwie czwórki). Było to dla mnie banalne i strasznie dziwiłem się osobom, które twierdziły, że uczyły się całe popołudnia, a kończyły co najwyżej na czwórkach. Sytuacja zmieniła się w liceum, gdzie jednak bez nauki już nie było tak bajecznie prosto i już pułap spadł, bo oczywiście "Ja się będę matematyki uczył? Ja?! Phi!". Skończyło się na tym, że jechałem na 2 i 3, a teraz jestem na studiach technicznych i radzę sobie jako tako, no ale też na poziomie trójkowym bardziej. Niestety, ale wiele zależy od nauczyciela, który na lekcji dobrze wytłumaczy, ale też trzeba uczyć się na bieżąco, robić te zadania, nie ma zmiłuj się. Z biegiem czasu zadania są coraz trudniejsze, trudniej dany materiał zrozumieć, trzeba się bardziej przyłożyć. A to jak wiele czasu ta nauka będzie nam zajmować zależy już od inteligencji, pamięci i odpowiedniego nauczyciela.

    •  

      pokaż komentarz

      humanistyczne idą Ci, którzy się podstaw matematyki nie nauczyli

      @LubieDlugoSpac: Ci z dużej litery gdy mamy na myśli "tobie", ci z małej litery gdy chcemy powiedzieć "oni". Tutaj powino byc z malej litery.

      aa no i pozdrawia ścisłowiec ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @LubieDlugoSpac: Ma rację, ale niech nie p%@%##$i, że humanistą jest ten, kto się matmy nie nauczył, bo to jest zwykła ignorancja, to, że debile sie nazywają humanistami nie znaczy, ze można obrażać prawdziwych humanistów.

    •  
      H.......2

      +1

      pokaż komentarz

      @twenty: Słowo humanista nabrało ostatnio mocno pejoratywnego znaczenia. Jest to trochę niesprawiedliwe moim zdaniem, bo humanistami są również np: filologowie. Czy naprawdę nic nie znaczy, że ktoś jest sinologiem, japonistą, albo mówi biegle po koreańsku? Czy taki ktoś jest tłukiem? Są osoby, które mówią: "mam umysł ścisły i dobrze liczę, ale do języków nie mam talentu." Oczywiście złego słowa o kimś takim się nie powie. ;) To jest ciekawe. Również dla mnie matematyka stanowiła pewne wyzwanie. Pomimo tego, że inwestowałem w nią sporo czasu, powyżej dostatecznego raczej się nie wzbijałem. Może winę ponoszą nauczyciele, może ja się za mało starałem, a może rozwiązywaliśmy złe zadania... tego nie wiem. Wolałem język niemiecki, wtedy ożywiałem się. I nawet mimo tego, że geniusze matematyczni z mojej klasy nie potrafili po 3 latach nauki odmienić czasownika "haben", to nie uważałem ich za tłuków, kretynów. Raczej myślałem o nich jako o osobach uzdolnionych w innej dziedzinie.

  •  

    pokaż komentarz

    W naszym kraju jest dziwny podział humanista vs ścisłowiec. Tymczasem przecież nie można tego rozgraniczać, otwarty umysł, który ma rozbudowaną wyobraźnię poradzi sobie i w dziedzinach ścisłych i humanistycznych, ba, jest wielu poetów, którzy nieraz mówili, że matematyka to forma poezji, i przecież tak jest: poezja to nie tylko białe wiersze, to też formy w których ściśle należało przestrzegać założonych zasad, podobnie jest w matematyce.

    Oczywiście dużo upraszczam, ale sporo tracimy rozdzielając społeczeństwo na humanistów i ścisłowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: Witold Lutosławski był kompozytorem i matematykiem, Borodin chemikiem a na pierwszych uniwersytetach muzyka była nauką ścisłą. Do tego oczywiście w wielu dziedzinach humanistycznych nieodzowna jest statystyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @karol3wr: ba, nawet na filologii polskiej jednym z podstawowych przedmiotów jest logika - wcale nie humanistyczny przedmiot ;). Co więcej, gramatykę również należałoby traktować w kwestii nauki ścisłej. To znaczy może jeszcze nie dzisiaj do końca, ale za parę, paręnaście lat już pewnie bardziej.

    •  
      t.......r

      +3

      pokaż komentarz

      @simperium:

      Oczywiście dużo upraszczam

      Tak, nawet bardzo, ale jest w tym sens. Podział na "humanistów" i "ścisłowców" jest jak najbardziej aktualny, ale problem w tym, że ktoś, kto nie potrafi się niczego nauczyć nazywa siebie humanistą i stara się na siłę do tej grupy wpasować, bo w tej grupie łatwiej jest ukryć i zakamuflować swoje kalectwo umysłowe. Stąd Wiktor wysnuwa takie spostrzeżenie, że "Humanista to ktoś, kto nie nauczył się matematyki".

    •  

      pokaż komentarz

      @therocker: Problem leży po stronie edukacji: należy zreformować matematykę, która w latach wczesnoszkolnych robi za duży przeskok, przynajmniej taki był wniosek kiedyś jednego z naukowców oceniających naszą edukację.

      Ponoć to dzielenie się robi właśnie we wczesnych latach, gdy materiał z automatu zaczyna z pewnej za wysokiej półki. Ja np. choć jestem humanistą do czasów liceum nie miałem problemów z matematyką, zmieniło się to dopiero, gdy pojawiła się nauczycielka, która nic nam nie potrafiła tłumaczyć, ale gdyby nie to, to spokojnie dzisiaj byłbym pełnoprawnym humanistą inżynierem, czy coś w ten deseń ;).

      System edukacyjny jest do bani i tworzy dziwne podziały, które wręcz dyskredytują jedne dziedziny na rzecz drugich ze szkodą dla wszystkich oczywiście.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: dlatego w filmie mowa o 'polskim humanizmie'

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: Na EIT na PG humanistykę dla inżynierów blok językowy wykładał dziekan ;)