•  

    pokaż komentarz

    Moim zdaniem bezsensowne jest w ogóle instalowanie Smisty. To samo a nawet więcej można mieć oszczędzając kasę [nie wydając jej] i instalując choćby Fedorę.

    •  

      pokaż komentarz

      Tyle że decydując się na Linuxa możemy zapomnieć o Photoshopie (GIMP to nie to samo), Microsoft Office (OpenOffice próbowałem, dziękuje wolę Office 2007, wygodniejszy) czy o grach

    •  

      pokaż komentarz

      Komarq A przysiągłbym że nawet parę lat temu widziałem jak ktoś Photoshopa pod wine odpalał... No ale może się mylę - to było dawno.

      Dodatkowo pytanie - Vistę i Office 2007 masz legalnego? Bo jeśli nie to taka dyskusja jest śmieszna.

      Teoretycznie Vistę możesz mieć za darmo z MSDN AA jeśli jesteś studentem, ale to jest lekka fikcja - jakakolwiek praca zarobkowa (zrobienie stronki za 100 zł) jest niemożliwa wg tej licencji.

    •  

      pokaż komentarz

      Komarq: daj spokój, nie wytłumaczysz, zaraz ci powiedzą że Gimp jest lepszy, Open Office identyczny a z grami skłamią w żywe oczy, że jest ich więcej :P

      Nie, nie chce zaczynać flejma ;)

      Edit:

      @wark - widzę że masz wszystkich za złodziei, jak się z tym żyje? :>

    •  

      pokaż komentarz

      Różne systemy, różne oprogramowanie, różni ludzie i różne potrzeby. O co ta wieczna wojna? Każdy potrzebuje coś innego.

      liviopl, to że Tobie pasuje GNU/Linux (mi zresztą też), nie znaczy, że innym musi. :)

      Poza tym Windows to bardzo dobry system operacyjny.

    •  

      pokaż komentarz

      kooba Nie mam wszystkich za złodziei, ale znam realia. I wiem że najłatwiej mówi się o wyższości czegoś za co trzeba zapłacić jeśli za to się nie płaci.

      Sam używam GIMPa właśnie dlatego że nie stać mnie na Photoshopa - do tego co robię wystarcza.

      Jak rozumiem, w domu stoi oryginalny Photoshop skoro GIMP ci się nie podoba?

      W sumie nie bardzo mnie interesuje który jest lepszy, który ma więcej gier, itp. Problem jest taki że ludzie wolą kraść mając darmową alternatywę - argument - bo pod Linuksa nie ma jakiejś gry (oczywiście też pirata).

    •  

      pokaż komentarz

      wark: Ta emulacja, znając życie i tak nie wszystko działa tak, jak należy. Poza tym mam oryginalny (a nawet 3 oryginalne) Windows XP, na którym teraz siedzę, Office'a 2007 także mam oryginalnego (ale już jeden egzemplarz). Żeby było nie domówień Photoshopa też mam oryginalnego (trochę starsza wersja - CS) Więc twój argument o oryginalności mojego oprogramowania nie ma sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komarq No to tylko pogratulować. Co do emulacji - nie będę się wypowiadał bo nie sprawdzałem.

      Nigdzie też nie twierdziłem że masz lewe oprogramowanie, no ale to szczegół.

    •  

      pokaż komentarz

      MS Office pięknie chodzi pod linuksem, w dodatku włącza się szybciej i szybciej ładuje dokumenty niż na tym samym sprzęcie pod windowsem (mowa o win2k i MSOffice 2k). photoshop też nie robi problemów. Jedynie CorelDraw jest bardzo oporny w instalacji i eksploatacji. Ale pingwin nie jest dla blond-klikaczy - wymaga samodzielności.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy to jest legalne? Czy jest zakaz takiego mieszania?

  •  

    pokaż komentarz

    modyfikacje rejestru są jak najbardziej legalne - zakupiłeś system z wszystkimi jego składnikami i po prostu przestawiasz jego konfiguracje uważam, że jest to w pełni legalne

  •  

    pokaż komentarz

    wark - jak juz tak zaciekle walczysz o pingwina to pisz poprawnie. Nie linuxa tylko Linuksa (tudziez Linux'a).

    •  

      pokaż komentarz

      E tam zaraz walczysz... W domu używam głównie windowsa ;) A jeśli chodzi o poprawną pisownię to mam nadzieję, że mimo wszystko cały tekst nie stał się niezrozumiały.

      Chociaż w sumie - może lepiej jednak poprawić - jakby kto miał nie zrozumieć o co loto.