•  

    pokaż komentarz

    Ma ktoś takie coś tutaj na wykopie albo miał? Może opisać mniej więcej jaki ból dokładnie to jest?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wrinklyy: Też jestem tego ciekaw. Największy ból jakiego doświadczyłem to dziabnięcie nerwu zęba podczas leczenia kanałowego. Robi się ciemno i tracisz kontakt ze światem. Ale trwa to tylko moment. Wyobrażam sobie, że tutaj moc jest podobna, tylko boli przez długi czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer: ja kiedyś skakałem na rowerze, pewnego razu gdy byłem na skate-parku wyskoczyłem z chopki i złapał mnie paraliż z dwóch metrów (około) wysokości spadłem centralnie na twarz. Straciłem przytomnośc na chwile po czym wstałem (krew się lała,cała zdarta twarz) i kolega mnie zaprowadził do domu przez 2 tygodnie leżałem w domu i po miesiącu znowu na rower ahh to były piękne czasy. Edit.*jedna mała blizna została nie wiem jakim cudem. Wyglądałem naprawde strasznie mama mnie nie poznała :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kyniu: napisał o tym nerwie to mnie też coś wzieło... :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wrinklyy:Myślę, że ciężko będzie znaleźć kogoś takiego, ale w sumie wykop zawsze może zaskoczyć. Ale lepiej żeby jednak nikogo to nie dotyczyło, bo brzmi paskudnie. Mnie często boli głowa (co samo w sobie też nie jest fajne), ale zdecydowanie nie aż tak. I oby nigdy, nigdy.

    •  
      l.....h via Android

      +7

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer: Mógłbym zrobić AMA:miałem leczenie kanałowe bez znieczulenia ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer: Ja miałem takiego fajnego zęba, którego jeden z korzeni był po prostu kulką - więc było na chłopski rozum niemożliwe wyciągnięcie go, gdyby ułamał się przy wyrywaniu bez operacji. Ale miałem zajebistą stomatolog, która jednak spróbowała. Dodatkowo wpadła na pomysł robienia tego podczas aktywnego zapalenia tego zęba, w związku z czym nie działało znieczulenie. Ogólnie miałem pół godziny nieporadnego grzebania siłą w odsłoniętym i nieznieczulonym dziąśle. W pewnym momencie zrozumiałem o co tak naprawdę chodzi z Nirvaną i Katharsis - czułem, że zespalam się ze wszechświatem. Gdy przyjechałem do domu i to dziwne uczucie zeszło ze mnie to popłakałem się z histerii. Ogólnie bardzo tę idiotkę polecam każdemu sadomasochiście.
      Dodam, że wiele życia spędziłem u dentystów i jestem pewien, że większość ich narzędzi pochodzi bezpośrednio z izb tortur.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wrinklyy: Mój najgorszy ból to właśnie nerwa jak przy wypadku na motorze wbilem sie biodrem w auto, panewka zlamana a kość miałem aż w brzuchu. Uszkodzeniem nerw strzalkowy, okropny ból, w szpitalu ciągle morfina. Stopa dalej mi opada i po pół roku od wypadku dalej cisne o kulach. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wrinklyy:
      @AgresywnyKaloryfer:
      @gaska: Ja to choruje od 4 lat, obecnie od paru miesięcy mam spokój z czego bardzo sie ciesze. Bóll jest nie do opisania a właściwie rzeczy które przychodzą człowiekowi do głowy podczas niego, na szczęście nie doświadczyłem 'największego lvl' bólu.

    •  
      l.....h via Android

      +1

      pokaż komentarz

      @Danjou: hehe:) niestety jako pacjent :<

    •  

      pokaż komentarz

      @joljol: W jaki sposób zostało to u Ciebie zaleczone? Pytam, bo mam w rodzinie osobę z zapaleniem nerwu trójdzielnego, czy jak to się tam dokładnie nazywa i objawy są identyczne do kbg. Aktualnie leci już na morfinie, ale jakoś nie bardzo to pomaga. Podobno to nieuleczalne schorzenie a w dodatku jest to babcia, więc pewnie nasz NFZ się nie przejmie i lekarze nie skierują na jakąś operację.

    •  

      pokaż komentarz

      @mafiafb: niestety nic takiego nie bralem, poprostu to jest choroba ktora sie pojawia kiedy chce i znika kiedy chce.

    •  
      t.........r

      +2

      pokaż komentarz

      @Wrinklyy: Mi się zdarzyło, ale nie wiem,czy to był klasterowy bol. odrętwienie połowy ciała, wymioty, niesamowity ból, cięzko mi było skecić jedno sensowne zdanie i w ogóle myśleć, pamiętam proszenie lekarzy, żeby mnie zabili. Po tygodniu badań w szpitalu stwierdzili, że to migrena na tle nerwowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wrinklyy: Ja miałem zdiagnozowany zespół Hortona.. czyli klasterowe bóle głowy. Inny lekarz uważa, że to migrena. Ale objawy pasują bardziej do tego pierwszego. Generalnie ból jest nie do zniesienia, jest gwałtowny i praktycznie paraliżujący (przynajmniej mnie). Atak u mnie trwa 2-3h.. w drugiej godzinie jest kulminacja podczas której ból przypomina jakby mi ktoś przez oko wbijał 10 cm gwóźdź i kręcił nim w głowie + uczucie ciśnienia rozsadzającego całą prawą półkulę.. Do tego wymioty, bełkotanie, światłowstręt, zapachowstręt, wszyscy mnie wk%$#iają i ale nie mam siły im nawet tego powiedzieć tym bardziej, że trudno mi sklecić z sensem zdanie.

      Jak zacznie nap@!#$@%ać to nie ma leku, który ból pokona lub załagodzi.. mówię o lekach ogólnodostępnych czy na receptę jak Ketonal.
      Są leki na migrene ale w przypadku kalsterowego bólu głowy, który trwa 2-3 h to zanim zacznie działać lek.. ból sam zaczyna ustępować a ja leże półprzytomny..
      Skala bólu podana na portalu pokrywa się z moimi doświadczeniami. 8-9 level to standard.. miałem i 10 level :(

      To tak w skrócie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Seaglopur: o k%%@a ! A co ile masz takie ataki?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wrinklyy: u mnie wygląda to w ten sposób, że miałem tego typu ataki 3 razy w życiu. Pojawiały się tak w odstępie 2 lat i trwały przez 4-5 tygodni. Ataki miałem prawie codziennie rano lub wieczorem po 2-3h. Ostatnio miałem miesięczną serię pół roku temu.. na razie mam spokój.

    •  

      pokaż komentarz

      @Seaglopur: współczuje tobie. Życze zdrówka!

    •  

      pokaż komentarz

      @lo0kash: Przeżyłem to samo, w pewnym momencie dentystka zahaczyła o coś, o co nie powinna - na parę minut straciłem wzrok. Myślałem, że zesram się ze strachu. O bólu nawet nie wspominam. Do dzisiaj nawet na zwykłej kontroli u dentysty momentalnie oblewam się potem natychmiast po zajęciu pozycji w fotelu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Seaglopur: O fak...
      Współczucie zią.
      Potencjał na AMA jest jakby coś.

    •  

      pokaż komentarz

      @trentreznor: Hm podobne objawy (+aura przed atakiem) mam ja. Cierpię na migrenę klasyczną od 9 lat. Objawia się to tym samym co u Ciebie. Cały epizod trwa może do 6h, ale człowiek jest wtedy wyłączony z życia. Przez pierwszą godzinę pojawia się przed oczami coś takiego http://www.youtube.com/watch?v=ZrrviW0Od-w . Wtedy też bierze się tryptany lub inne leki (na mnie wyśmienicie działają tryptany, epizod kończy się po 2 godzinach). Ból głowy jest pulsujący, silny, ale na szczęście do wytrzymania. Mdłości, drętwienie ciała. Migrenę mam średnio raz na miesiąc, dwa. Da się żyć, ale strasznie zmniejsza jego komfort. Gdzie nie pójdziesz, wyjedziesz musisz myśleć o tym, że może się zacząć epizod.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sebciu: ja "leczę" się na migrenę od 8 lat, niestety różnego rodzaje leki przeciwmigrenowe nie działały zbyt długo dlatego jestem cały czas na lekach przeciwbólowych. Problem w tym że po pewnym czasie organizm się przyzwyczaja i trzeba zwiększyć dawkę żeby zlikwidować ból. Efekty podobne - wymioty, światłowstręt, wszystkie zapachy są intensywniejsze - niestety cierpię również na meteoropatię, która kumuluje się z migreną, wtedy najchętniej bym głowę sobie obciął.

    •  

      pokaż komentarz

      @cabal512: dolaczam do klubu, migrena od 10 lat raz na pół roku, lvl9 max, ustępuje całkowicie dopiero po 12 godzinach, aura pół godziny przed bólem, trwa ok 20 minut
      Zauważyłem dość dużą zależność z ilością snu (jego braku)

    •  

      pokaż komentarz

      @Seaglopur: A czy ktoś sugerował kiedyś próbę leczenia tego lekami przeciwpadaczkowymi? Objawy przypominają atak epilepsji.

    •  

      pokaż komentarz

      @doker0: nie, to nie jest atak epilepsji i nie mam padaczki.

    •  

      pokaż komentarz

      @cabal512: ja pierwszą migrenę dostałam ok. 10 lat temu i myślałam, że umrę. Światłowstręt, wymioty i zanik widzenia w jednym oku, a każdy ruch głowy tylko zwiększał ich intensywność. Na szczęście z czasem ataki stały się mniej bolesne, ale i tak min. 2 razy w miesiącu mnie złapie (wiem co przyczynia się do moich migren i staram się tego unikać). Same leki przeciwbólowe mi nie pomagają, muszę się położyć w bardzo ciemnym miejscu i z czymś zimnym na czole i oczach. Okropne to jest, ale czytając ten artykuł i tak się cieszę, że to "tylko" migrena...

    •  

      pokaż komentarz

      @Seaglopur @zdembialem @cabal512 @Sebciu
      Nie wiem czy Wam to pomoze, ale ja wypracowalem swoj sposob na walke z migrena. Otoz kiedy macie "aure", czyli czujecie ze niedlugo bedziecie mieli migrene, ale jeszcze Was nie boli glowa, to wtedy biezcie srodki przeciwbolowe (ponoc aspiryna jest lepsza od ibuprofenu w tym przypadku) i koniecznie popijcie bardzo mocna kawa (podwojne/potrojne espresso). Niedawno moj lekarz potwierdzil slusznosc tej metody.
      Na migrene trzeba odpowiadac najszybciej jak sie da. Kiedy zacznie bolec glowa zwykle jest za pozno i juz zadne (a przynajmniej ogolnodostepne) leki przeciwbolowe nie dzialaja :(.

      Zdrowia zycze!

    •  

      pokaż komentarz

      @cabal512:
      @zdembialem:
      @imyodda:

      Tak czytam co piszecie i zastanawiam się czy i ja nie powinnam pójść do lekarza. Dość często męczą mnie bóle głowy, raz mniejsze, raz większe, ale w przypadku tych drugich mam mdlości, uczucie drętwienia szczęki i światłowstręt. Mogę jeść paracetamole i inne garściami, a niespecjalnie chcą pomóc. Cały czas zwalam to na karb zmęczenia, ale Wasze posty dają mi trochę do myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @lubie_pomarancze: Brałem dwie tabletki aspiryny od razu kiedy miałem aurę. Pomagało, potem dostałem Cinie (tryptan) w ogóle na mnie nie działał. Teraz dostałem inny tryptan Zolmiles(ang. Zomig) i jest cudowny <odpukać>. Migrena z nim kończy się na aurze i lekkim bólu głowy. Polecam testowanie różnych tryptanów, zostały zrobione dla migreników i trzeba z tego korzystać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @gaska: mnie moja szanowna pani doktor olała, twierdząc, że jestem za młoda na migreny, dopiero jak się uparłam to łaskawie przepisała mi ketonal. Ale mam podobnie jak Ty, często mam bóle głowy różnego rodzaju, nie zawsze tak silne.
      @lubie_pomarancze: jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć w ten sposób, bo u mnie to podwyższone ciśnienie (na co dzień mam bardzo niskie) jest jednym z czynników powodujących ból, a taka kawa chyba jeszcze bardziej by je podniosła? No ale może to zależy od osoby. Co do reszty się zgadzam, żaden lek przeciwbólowy wzięty za późno nie zadziała.

    •  

      pokaż komentarz

      @lo0kash: Też miałem, nic nadzwyczajnego. Za dużo ludzi się przyzwyczaiło, że tylko z znieczuleniem, a jak widzą kogoś bez znieczulenia i trochę momentami się odezwie to patrzą jak na hardkora, albo wariata, no bo jak to bez znieczulenia? Zwykle jak jest problem z kanałami w zębie, to przecież już dość boli, lekarz tymczasowo "zatruwa" zęba, potem przychodzisz ponownie, to ta tzw. "trucizna" tam już "przeżre" ten nerw, że właściwie nie wiele się czuje. Jest to bardziej naturalne, bez znieczulenia. Ze znieczuleniem, to wierci tam ile wlezie, więcej niż potrzeba. Bez, wiadomo gdzie są "granice" tych nerwów, dokąd zaszedł problem. I oczywiście fachowy dentysta, powinien wiercić jeśli zrobisz RTG zęba. Bez znieczulenia wiercą na siłę, bo bez bólu nie ma interakcji, dokąd posunąć wiertło, i przy znieczuleniach łamną wiertło. A te do kanałowych ciężko wyciągnąć, i czasem trzeba je zostawić w zębię, bo nie ma jak go wyciągnąć. Ogólnie więcej potencjalnych problemów jest ze znieczuleniem niż bez niego.

    •  

      pokaż komentarz

      @lubie_pomarancze: Potwierdzam, kofeina znajduje się w wielu lekach przeciwbólowych zawierających paracetamol. Kofeina w tym przypadku powoduje skurcz naczyń krwionośnych i tym samym wpływa na napięcie naczyń krwionośnych zlokalizowanych w mózgu skutkując zmniejszeniem objawów migreny i bólów głowy o innym pochodzeniu. Piszę o tym pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wrinklyy: Ja niestety mam przyjemność tego doświadczać.
      Czy jest to najsilniejszy ból nie potrafię określić ale ja silniejszego nie czułem. Ból jest jednostronny i ciągnie się od czoła aż do potylicy. Ból dotyczy również oka. Ból ma charakter pulsujący i jest tak nieznośny, że człowiek ma ochotę popełnić samobójstwo.
      Ciężko to opisać i ciężko to też zrozumieć osobie, która takiego bólu nigdy nie doświadczyła. Ma się wrażenie jakby ktoś od środka nakłuwał ci mózg gwoźdźmi i jednocześnie chciał go wyrwać. Żadne środki przeciwbólowe nie pomagają, faszerowałem się już wszystkim czym możliwe, w szpitalu też dostałem cały wachlarz leków podczas ataku. Czy się coś przyjmuje czy nie ból trwa tyle samo. Ciężko przetrzymuje się atak , bo zasnąć nie można ja osobiście nie widzę na lewe oko, dostaję niesamowitego kataru i pocę się jak mysz.
      Podczas ataku ból jest tak silny, że człowiek nie panuje nad sobą. Ja się turlam po podłodze, walę głową w ścianę, wstaję siadam etc...
      Ja mam okresowe ataki, przez cały rok mam stadium remisji, a cała zabawa zaczyna się w okolicach lipca i trwa ok 2 miesiące gdzie jestem praktycznie wyłączony z życia, bo mam po kilka ataków dziennie po ok 1,5 godziny. Po ataku jestem tak zmęczony bólem, że od razu zasypiam, potem się budzę i za jakiś czas znowu. Istne piekło... Ból nie oszczędza nawet w nocy, po prostu wyskakujesz z łóżka mając wrażenie, że ktoś chce ci przerżnąć głowę na pół.
      Poza okresem zaostrzeń funkcjonuję normalnie, ból nie występuje. Alkohol jest jednym z czynników wywołujących i w moim przypadku wystarczy łyk piwa w okresie zaostrzenia i latam po ścianach.
      W tym roku podczas tygodniowego pobytu na wakacjach 90% czasu spędziłem w pokoju hotelowym umierając...
      Życie z takim schorzeniem jest strasznie ciężkie, nigdy nie wiadomo kiedy ból cię zaatakuje. Teraz jest to w lato, a póki studiuję to "mam na to czas". Nawet nie chcę myśleć o tym co będzie wtedy jak zacznę pracować cały rok...
      Nie życzę tej choroby nawet najgorszemu wrogowi. Czasami ból jest tak silny, że gdybym miał pod ręką pistolet to na pewno bym go użył...

    •  

      pokaż komentarz

      @Trewor: Tak, ale u mnie ząb był truty poprzedniego dnia i cos nie poszlo:) tak wiec mialem wykrecany nerw 100% "na żywca". Wiem, nijak sie ma do tematu znaleziska, ale i tak było mocne:)

    •  

      pokaż komentarz

      @grubyy: masakra! Próbowałeś wszystkiego hmm mnie jak kiedyś głowa bolała a kolega przyszedł z jointem to przeszło może to by coś pomogło.. Jeżeli taki nieznoszny ból to wszystkiego trzeba próbować.. Pozdrawiam życze zdrówkA!

    •  

      pokaż komentarz

      @Wrinklyy: niestety u mnie po wielu latach i wizytach w szpitalach i badaniach (głównie fMRI) zdiagnozowano klasterowy ból głowy, przez lata mówiono mi, że to zwykła migrena tylko mocniejsza. Dopiero poza Polską w specjalistycznym szpitalu, który zajmuje się tylko mózgiem oraz migrenami zdiagnozowano dokładnie iż jest to klasterowy ból głowy. Jak to wygląda w moim przypadku? Zacząć się może w każdej chwili(są triggery) nawet w środku nocy w czasie snu. Ja podaję zawsze skalę od 1 do 10. Z czego do lvl3 to raczej się już nie przejmuję. Zaznaczę, że miałem kilka razy w życiu lvl9. Gdy się zaczyna - jest to ból głowy, który przechodzi w moim przypadku na prawą stronę, powoli rośnie w ciągu 5-10 min przeradza się w straszny ból - jakby ktoś wsadził rozgrzany do czerwoności nóż w prawe oko i co kilka minut wiercił nim na wszystkie strony, lecą łzy, bolą skronie, wszystko zaczyna denerwować - światło, zapach, dźwięk, rozmowa - zaczynasz być momentalnie wkurzony na wszystko. Po chwili 15-40 min boli tak mocno, że nie jesteś w stanie skupić się na niczym - nie ma szans by prowadzić samochód czy siedzieć w pracy. Boli cała głowa, oko jakby ten sztylet był dalej w środku i zbiera na wymioty.
      Jaki ratunek? Ciemny pokój, totalna cisza lub lekko słyszalna muzyka - czasem totalna cisza jest gorsza, zimny okład na czoło i oko. I tak muszę leżeć przez 2-4h. Wtedy lepiej jak nikt do mnie nie podchodzi i o nic nie pyta..agresja wzrasta momentalnie. Ból trwa przeważnie 24-48h ale po tych 2-4h mogę dojść do siebie na tyle by zacząć ponownie jako tako funkcjonować. Mój rekord to 4 dni non stop..od lvl 7 do lvl 5. Kiedyś podawano mi zwykłe leki przeciwbólowe - bez sensu bo one nie pomagały. Obecnie po kilku testach najskuteczniejsze dla mnie są triptany- a szczególnie eletriptan. Piszę, że dla mnie bo każdy jest inny i na każdego działa coś innego. Obecnie gdy tylko wyczuję aurę (dziwnie błyszczące punkty, mini rozblaski) - początek migreny - biorę lek i jak mam szczęście po 15 min jest ok, a jak nie to ciągnie się ten ból do rana. Z tego co mi powiedziano, jest to choroba nieuleczalna - można jedynie znaleźć wszystkie triggery, dopasować leki by w porę zatrzymać ból. Jak mi mówił jeden lekarz specjalista na klasterowe migreny cierpi około 1% mężczyzn, w tym wielu było znanych osób jak Albert Einstein czy Juliusz Cezar, którzy jak każdy dbający o siebie chory prowadzili swoje dzienniczki. Ja też mam taki.
      Przez te lata dowiedziałem się dość sporo na ten temat - więc chętnie odpowiem na pytania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wrinklyy: Gdzieś poniżej któryś z kolegów mniej-więcej opisał jak "wygląda" taki ból. Jednym zdaniem tylko można powiedzieć, ze przy ataku takiego bólu większość osób ma ochotę popełnić samobójstwo. Ataki bólu trwają codziennie (najczęściej w okolicy północy) przez określony okres czasu (u mnie jest to 2 godziny przez 2-3 tygodnie, 3-6 razy w roku, choć bywały roczne przerwy). Ból odczuwalny jest po jednej stronie głowy (czasami po lewej czasami po prawej), pulsujący od skroni, poprzez czoło i zatoki - czyli dookoła oka. Oko jest zaczerwienione i mocno łzawi, a z nosa wydostaje się przezroczysta wydzielina - w przeciągu 2 godzin bez problemu można zużyć cala rolkę papieru toaletowego. ŻADEN znany środek przeciwbólowy nie działa i to bez znaczenia w jakiej ilości się go aplikuje. WAŻNE DLA OSÓB MAJĄCYCH KLASTEROWY BÓL GŁOWY: pomaga wdychanie czystego tlenu - ból znika w przeciągu kilku-kilkunastu minut, to teoria, bo skąd wziąć butle tlenową??? Znalazłem jeszcze herbatkę, która działa podobnie - jednak jest ona dostępna w Holandii - gdyby ktoś był zainteresowany to mogę przesłać jej skład. Informacje na temat klasterowego bólu głowy można znaleźć np na klasterowy.pl, lub wpisując CLUSTER HEADACHE w google lub youtube (są dostępne filmiki prezentujące użycie masek tlenowych, a także sfilmowane przeżycia osób mających takie ataki). Mam nadzieje, ze komuś kto tak ja ja ma K.B.G. te informacje się przydadzą. Mam kilkuletnie doświadczenie z tymi bólami, wiec w razie potrzeby z chęcią odpowiem na pytania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sebciu: Dziękuję ci za ten link. Kilka lat temu po raz pierwszy w lewym oku pojawiło mi się właśnie takie coś jak na filmie znienacka. Od tamtego czasu nieregularnie (zwłaszcza gdy jestem zmęczony) mam takie jak ja to nazywam plamki przed oczami. Zawsze Po tym muszę się położyć i nażreć leków przeciwbólowych bo zawsze po pokazaniu się tych plamek masakrycznie boli mnie głowa. Ciekawe jest to że zaczyna się od małego punkciku i z czasem te plamki się powiększają, jakby pole tych plam które przysłania ci widok rozszerza się często w kulminacyjnym stadium zasłaniając ci cały widok. Nie badałem tego i nie chodziłem z tym do lekarza nigdy. Czy to jest efektem migreny? myślisz że powinienem się z tym udać do lekarza? może do okulisty (gdyż podejrzewałem do tej pory że to problem oczu.)

    •  

      pokaż komentarz

      @Namarin: Jest. To klasyczne migreny :) Mam w sumie identyczne obiawy :P Te tryptany o których pisałem z biegiem czasu odstawiłem, pomogły tylko kilka razy :)) Jak mam te 'plamki' biorę Etopirynę Max do rozpuszczania :D (1000mg aspiryny). Wszystko odchodzi w mig, nawet nie zaczyna boleć(!). Polecam, aspiryna jest najlepsza na wszystko :)

      Dodatkowo, co dwa dni biorę jedną polopirynę s (300mg aspiryny). Aspiryna nie jest uzależniająca dla organizmu i często np profilaktycznie przepisuje się ją np. ludziom starszym i własnie ludziom z migrenami :) Mi ataki zmniejszyły się z jednego/dwóch na miesiąc do jednego na pół roku! Oczy oczywiście mam całkowicie zdrowe(przeszedłem wszystkie badania).

      Jedynie możesz udać się do neurologa, ale powie Ci że to migrena i przepisze zapewne jakieś dziadostwa ;) Na początku przy ataku weź 1g aspiryny jak pisałem :) Jak pomoże to nie bierz nic mocniejszego, nie ma po co. Ale oczywiście do lekarza warto zawsze iść.

      Ja w sumie dzięki profilaktycznej aspirynie zapomniałem o migrenach, możesz poszukać badań na google właśnie o skuteczności aspiryny w profilaktyce migren z aurą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sebciu: Dziękuję :) Aspiryny nie próbowałem. Ja do tej pory ratowałem się polopiryną gdyż jest to jedyny środek (z tych które brałem) przeciwbólowy który na mnie działa i po pojawieniu się plamek kładłem się spać (wyłączenie z życia na co najmniej 7 godzin) Jeśli plamki pojawiały się w ciągu dnia lub wtedy gdy nie mogłem sobie pozwolić na pójście spać musiałem się z tym bólem męczyć przez cały dzień. Ostatnio taki atak miałem ze dwa miesiące temu, nie jest to zbyt często. Do Neurologa faktycznie chyba się wybiorę profilaktycznie.

      W każdym bądź razie uspokoiłeś mnie bo myślałem że to coś nie halo z moim okiem (jakieś początki zaćmy czy coś) Widzę teraz że więcej osób tutaj miewa takie przypadki. Przedtem nie wiedziałem jak te plamki opisać i co to jest dopóki nie zajrzałem w twój link. Dokładnie tak to wygląda.

      Zdrowia życzę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Namarin: Polopiryna to wlasnie aspiryna :)) Tylko polska i tansza. ma 300 mg kwasu acetylosalicylowego, tak jak Aspiryna Bayeru. Polecam właśnie przy ataku etopirynę max (tania) która ma tego kwasu 1000mg. Do tego jest rozpuszczalna czyli błyskawicznie działa. Jak pomagała Ci polopiryna to etopiryna max będzie zbawienna.

      Wzajemnie!

  •  
    c....o

    +14

    pokaż komentarz

    Na podstawie statystyk z badań osób chorych na ból klasterowy i porównaniu ich z pacjentami cierpiącymi na inne rodzaje bólu.

    Cluster headache is probably the worst pain that humans experience.

    Klasterowy ból głowy to najprawdopodobniej najgorszy rodzaj bólu jaki może doświadczyć człowiek.

  •  

    pokaż komentarz

    Zaraz i tak się znajdzie jakaś bezdzietna kobita, która powie że brzuch w trakcie okresu boli bardziej niż to... a kobiety mają gorzej bo rodzą dzieci, z tym że póki co to gówno urodziła.

    Ogólnie to nigdy nie chciałbym doświadczyć takiego bólu, tym bardziej że nie wiadomo skąd on się bierze.

  •  

    pokaż komentarz

    Pomysł na wykop po przeczytaniu artykułu o LSD?;]