•  

    pokaż komentarz

    To u góry to jest magnes, spróbuje później samemu zrobić :P Próbuje zrozumieć zasadę działania tego silniczka, ale no nie potrafię.
    Ktoś mądrzejszy byłby tak miły? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Roballo: Po ostatnim wykopie kupiłem zestaw wytrychów i mam z tego sporo frajdy, więc teraz zamawiam lutownice (20zł) i pobawie się w to, żeby znowu czegoś ciekawego się nauczyć.

      Ale dołączam się do pytania, bo jestem kompletnym laikiem, na logikę mogło by to być tak, że tłok jest ciągnięty przez zwykły magnes w jedną stronę, natomiast w drugą przez elektromagnes, który jest uruchamiany przez obracający się mechanizm, ciekaw jestem, czy w ogóle w dobrą stronę kombinuje. Ewentualnie jest tu użyty wyłącznie elektromagnes, a zmienia się tylko kierunek przepływu prądu. Dedukcja oparta na wiedzy wyniesionej z liceum 6 lat temu, bo studiuje zupełnie co innego. Ale chciał bym nad tym podumać, żeby mózg rozruszać, niech mi tylko ktoś powie, czy dumam w dobrym kierunku :)

      A, jeszcze taka mała kwestia: na filmiku widać jakieś małe przewody wijące się po całej tej konstrukcji. Czy mi się wydaje, czy nie są one izolowane, a jeśli tak, to jak to właściwie miało by działać?

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Wygląda na to, że to jest elektromagnes. Przewody muszą być izolowane, ponieważ cała konstrukcja jest metalowa, więc jeżeli chcemy coś mądrego z baterią przeprowadzić, to musimy się posłużyć izolacją. Zwróćcie uwagę, że dolna "belka" na której się opiera bateria (stroną minus) jest zaizolowana i tylko kabel jest nawinięty, a więc po kabelkach idzie prąd od minusa. Druga rzecz, to kabel ten jest podpięty do tego magnesu na górze (na tej podstawie wnioskuję, że to elektromagnes). Zresztą "Solenoid" w nazwie wskazuje na elektromagnes i chyba widać uzwojenie na górze. Sam szkielet jest podpięty do plusa baterii.
      Niestety co może odpowiadać za zmianę kierunku elektromagnesu nie wiem. Podejrzewam, że ma z tym związek drucik sięgający do ruchomej części.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pies_: Myślę, że mechanizm musi na to jakoś wpływać, dlatego mamy tu do czynienia z silnikiem elektrycznym odpalanym na popych :D

      Na przykład koło obracając się, zmienia kierunek przepływu prądu co pół obrotu. hmmm te przemyślenia skłaniają mnie ku próbie zbudowania silnika wielotłokowego :D. Wyobraźcie sobie elektryczną 4-o cylindrówkę ze spinaczy biurowych :D

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Tak to musi działać, że zmieniany jest kierunek co pół obrotu, inaczej by się nie kręcił. Nie jestem tylko w stanie zlokalizować elementu zmieniającego kierunek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Roballo: Na górze jest elektromagnes który wciąga tłok do środka (tłok to może być magnes ale również kawałek ferromagnetyku), zasilanie jest podawane tylko wtedy gdy wykorbienie na wale korbowym jest w takiej pozycji aby sprężynka go dotykała.
      Ot i cała konstrukcja, działa podobnie jak silniki spalinowe tylko że w drugą stronę, tłok nie jest wypychany ale wciągany do cylindra.
      PS. Jestem elektrykiem

    •  

      pokaż komentarz

      @bambus94: Ja dopiero się kształcę :P O dziwo prostsze niż myślałem, jak znajdę czas to zarzucę na mb wyniki ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @bambus94: A co ściąga tłok na dół? Jedynie grawitacja?

      edit: już wiem, koło zamachowe. O człowiek głupi

    •  

      pokaż komentarz

      @Pies_: No wszystko się zgadza, ale gdyby tłok był magnesem, to zmiana kierunku przepływu prądu powodowała by to, że przez pół obrotu magnes był by wciągany do cylindra, a przez pół wypychany, natomiast koło zamachowe utrzymywało by tylko równą prędkość kiedy przez chwile prąd by nie płyną i zmieniał by się kierunek ruchu tłoka. 2 razy większa wydajność. To tak jak 2 komory spalania w silniku spalinowym.

      PS. Jestem prawnikiem

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Zgadza się ale to wymagałoby zastosowania kilku szczotek (najmniej 2) i komutatora, a tutaj chodzi o jak najprostsze rozwiązania.
      Przy silniku ze zmienną polaryzacją zasilania cewki to nie potrzeba by było rozruchu, sam by startował.

    •  

      pokaż komentarz

      @bambus94: Trochę już za wysoka technologia, ja wiem tyle ile na logikę ogarniam :D, Ale czy nie wystarczyło by (w dużym uproszczeniu mówiąc), aby koło zamachowe, kręcąc się, co pół obrotu zamieniało, że tak powiem, kabelki miejscami (+ z -). Bo nie wiem czy dobrze kombinuje, ale to powinno zmienić bieguny w elektromagnesie, i zamiast przyciągać, zaczął by odpychać.

      Bo generalnie wiem już jak to zrobić (ze spinaczy, bez szczotek :D )

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Tak, da się to zorganizować na kole zamachowym.
      Ale z tego co wymyśliłem to potrzebne by były co najmniej 4 "szczotki".

    •  

      pokaż komentarz

      @bambus94: ja myślałem o tym, aby zrobić mechanizm, który w zależności od ułożenia koła zamachowego, zamykał by jeden obwód, a otwierał drugi.

      Zresztą, podziele się efektami pracy, jak już spróbuje to przełożyć na praktykę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Dwie cewki nawinięte z odczepem po środku, jeden biegun baterii podłączasz na stałe do tego odczepu a krańcowe zasilacz na przemian ze szczotek z koła zamachowego.
      Wszystko jest do zrealizowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: I udało się jakiś zamek otworzyć? Ja sobie zrobiłem dwa wytrychy i przyznam - proste zamki otwiera się nimi szybciej niż to robiłem kiedyś (igłą od strzykawki), jednak próbowałem otworzyć zamek na klucz płaski (taki od drzwi) , rozebrałem ten zamek i stwierdziłem, że nie ma szans na otwarcie go. Taki wibrujący elektryczny wytrych mógłby zadziałać, ale ręcznie to ciężka sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Roballo: To u góry wygląda bardziej jak cewka.
      --
      Wyslane z Wykoparki dla Androida

    •  

      pokaż komentarz

      @VincentVega: Wsumie zaczynam, Dopiero raz tak porządnie przysiadłem z zamiarem zmęczenia zamka w drzwiach i w ciągu jakichś 3-4 godzin, na jakieś 15-20 podejść, w tym ze 4 takie gdzie się męczyłem po 20 minut, udało mi się raz - po około 4 minutach. Do jednego wniosku doszedłem - do nauki lepiej wybrać zamek nie używany zbytnio, im lepiej nasmarowany i będący w ciągłym użyciu, tym więcej trzeba wyczucia (tak mi się wydaje).

      Na pewno dużo zależy też od sprzętu, Snake pick pozawala zazwyczaj na wstępie załatwić jedną zapadkę (albo 2 jak się ma fart), a tension tool pozwala na łatwe wyczucie z jaką siłą obracać (jest tak zrobiony, że siła z jaką się naciska ma być taka, żeby się lekko wygiął, ale na tyle lekko, żebyśmy nie czuli jego naporu na rękę) - to się przydaje, bo koncentrując się na zapadkach trudno jest pilnować siły nacisku.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak to musi działać, że zmieniany jest kierunek co pół obrotu, inaczej by się nie kręcił. Nie jestem tylko w stanie zlokalizować elementu zmieniającego kierunek.

      @Pies_: niekoniecznie - tam może być tylko wyłącznik - elektromagnes przyciąga (odciąga tłok), a koło zamachowe robi drugą część obrotu na odłączonym zasilaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: co do wytrychów... gdzie kupowałeś? mógłbyś polecić coś konkretnego na początek? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @prusi: To jest najprostszy silnik prądu stałego.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: @VincentVega: Możecie podać link do wykopu o wytrychach? Musiałem przegapić...

    •  

      pokaż komentarz

      @Altar:
      Co do wykopu: http://www.wykop.pl/ramka/1297593/poradnik-jak-spedzac-wolny-czas-realizujac-sie-zyciowo-i-uczac-sie-nowych-rzeczy/

      @Exhumed: Ja kupowałem na stronie multipick-service i mogę śmiało polecić, mieszczą się bodaj w Szwajcarii, ale strona ma też wersję po Polsku. Do paczki w ramach niespodzianki dorzucili paczkę haribo :D.
      Ja mam zestaw SouthOrd 20 elementów i z przesyłką kosztowało mnie to 200 zł, z jakaś małą końcówką. Ale co do polecania, to nie jestem specem, ja z tego zestawu jestem zadowolony, generalnie najtańszy zestaw z przesyłką można mieć za jakieś 140zł jak dobrze pamiętam, ale są to sestawy 7-9 elementów.

      Wybrałem droższy zestaw nie w trosce o jakość, ale z dwóch powodów:
      -Po pierwsze dlatego, że nie wiedziałem czy w przyszłości nie przydadzą się też inne picki (choć ostatecznie korzystam z 3).
      -A przede wszystkim chodzi o to, że dopłaciłem 60 zł i najpopularniejszych picków mam po 2 sztuki, a tension tools 4(tension tool to ten drugi "gadget" który trzymają włamywacze na filmach w lewej ręce, tylko nie dłubie się nim jak to tam pokazują, a służy do wywarcia nacisku na bębenek, tak aby zapadka, gdy już ją umieścimy we właściwej pozycji wytrychem, nie wróciła na swoje miejsce gdy przejdziemy do kolejnej) tak więc tension tool jest potrzebny zawsze, więc wolałem mieć "zapas", bo dokupienie później choćby jednego elementu, wraz z przesyłką kosztuje właśnie te 60zł, o które mój zestaw był droższy, a nie trzeba się martwić jak coś popsujemy.

      Tak więc specem nie jestem, ale uważam, ze każdy zestaw z tych do 100 euro, pod względem jakości i wytrzymałości nikogo nie zawiedzie. Reszta to czysta kalkulacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Dzięki, również za ten opis zestawu, który nabyłeś :)

    •  
      M.......9

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @so0owa: minusy mówią nam, że nie mamy racji, hahaha :) możesz jeszcze spojrzeć jaką moją wypowiedź zaminusowali troszkę niżej ci "specjaliści" :)

  •  
    M.......9

    +2

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora