•  

    pokaż komentarz

    Taki niski poziom? Pewnie straszna bieda tam w tej Finlandii i ludzie pracy nie mają? :) To niemożliwe, żeby nie uczyć się wszystkiego i niczego.

    Pewnie polskie oświecone środowiska akademickie kiedy tu wejdą będą zbulwersowane. I słusznie! Już i tak polskie studia wyższe mają poziom przedwojennej zawodówki ale to co się w Finlandii dzieje woła o pomstę do nieba!

    Uczą was tak w ogóle jakichś podstawowych informacji przydatnych w życiu? Na przykład jak wygląda cykl rozwojowy plechy albo o której godzinie wybuchła bitwa pod Plździcami? Do tego uczą tam pożytecznych rzeczy... a co ma zrobić człowiek który chce po prostu poszerzać horyzonty ucząc się tekstów lektur i wzorów na pamięć?

    •  
      m..........i

      +19

      pokaż komentarz

      @slawek22: Uczą się wielu rzeczy w szkole, najfajniejsze jest to, że nie jak w Polsce klepie się tematy na prawie, ze przymus i mus z książki. Tutaj nauczyciel opowie coś ciekawego nawiązującego do tematu. Jakiś przykład gdzie można zauważyć coś w życiu. Wiele fajnych rzeczy. W szkole dzieciaki mogą uczyć się np. gotowania już w niższych klasach a w Polsce musisz skończyć szkolę gastronomiczną lub ukończyć zawód piekarza aby piec bułki.

    •  
      l.....2

      +7

      pokaż komentarz

      Już i tak polskie studia wyższe mają poziom przedwojennej zawodówki

      @slawek22: Już przestańcie siać tę bzdurną propagandę o rzekomym niesamowicie wysokim poziomie przedwojennych szkół bo było to obalane milion razy.

      Swoją drogą ty jako skrajny liberał powinieneś ganić ten zdegenerowany, socjalistyczny fiński system, przecież ta edukacja to za ciężkie pieniądze ukradzione podatnikom.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Popsuł ci się czujnik ironii. Poza tym, gdzie tam socjalizm?

      Nie ma jakiegoś gówna typu ZNP i związków, szkoły są dla uczniów a nie dla nauczycieli. Już nawet przeboleję to, że to opłacane z podatków ale widać różnicę pomiędzy tym gównem które mamy tutaj a tym co jest tam. Z resztą nakłady na edukację też się w obu krajach niewiele różnią. Tylko u nas szkoły to przechowalnie niedojdów, którzy by innej roboty nie znaleźli.

      Więc, skoro mamy szkołę dla nauczycieli a nie dla uczniów... to się ludzi kształci tak jak się kształci. Najśmieszniejsze jest to polskie wybujałe ego, trzeba się nauczyć jak najwięcej nieprzydatnych rzeczy i jak najbardziej "rozwinąć horyzonty". Będziemy dumni, że na kasach w Tesco pracują chodzące wikipedie, które nie wiedzą ile to jest 5% ze 120 ale znają wzory na 2 pochodną :)

      Moim zdaniem jeśli nawet państwo finansuje coś gdzie obowiązują zasady brutalnego kapitalizmu... to tak jak w tym przypadku będzie to dobrze działać. To jest w ogóle jakieś kretyńskie polskie zboczenie. Do pracy się nie chodzi, żeby coś produkować czy świadczyć usługę, ale żeby robotnik miał dobrze.

    •  
      l.....2

      0

      pokaż komentarz

      @slawek22:

      Poza tym, gdzie tam socjalizm?

      Tam, gdzie zabiera się pieniądze podatnikom bez pytania czy tego chcą czy nie i za te pieniądze kształci się np. dzieci z innych rodzin.

      Już nawet przeboleję to, że to opłacane z podatków ale widać różnicę pomiędzy tym gównem które mamy tutaj a tym co jest tam.

      Czyli jednak socjalizm nie taki zły, kiedy działa?

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2:
      Moim zdaniem kapitalizm i tak działałby lepiej... wystarczy zlikwidować ministerstwa edukacji i obowiązkowe programy i od razu pojawi się różnorodność. Jednak to nie jest do końca socjalizm.

      Nie wyobrażasz sobie ilu biednych nauczycieli którzy się nie nadają wylatuje z roboty? Ilu pokrzywdzonych bo głupich roboli nie może realizować swoich marzeń? Gdyby tam był socjalizm, to te szkoły byłyby przechowalniami dla "klasy robotniczej", czyli tak jak u nas... pracowałby tam bardzo mały odsetek pasjonatów + masa debili która nie potrafi znaleźć pracy w żadnym innym zawodzie a związek "nie godzi się na zwolnienia".

      Gdybyś zapytał co to za model socjalistę, to by ci po prostu powiedział - że to ucisk biednych robotników realizowany przez państwowy kapitał. Tak z resztą jak zawsze... uciska się głupków, leni i niedojdy. Widać to u nas, nie ma zwolnień... zostawia się klasy gdzie chodzi po 10 osób... a kadra jest tak gówniana, że ministerstwo nawet do języka polskiego musiało wprowadzić szablony.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Socjalizm prowadzi do błędnej alokacji środków bo nie zna prawdziwych potrzeb(popyt) tzn, przeinwestowania w przypadku fińskim, bo po cholerę im tylu absolwentów studiów, a ktoś za te studia musiał zapłacić.

  •  
    g.........m

    +24

    pokaż komentarz

    Nie wiem jak jest teraz ale pamietam za moich czasów mielismy ZPT(Zajęcia Praktyczno Techniczne) gdzie uczono juz nas jak obsługiwać sie pilnikiem, papierem sciernym, jak wiercic wiertlem, lutowania i takich prostych "męskich" spraw zwiazanych z majsterkowaniem. Byly tez zajecia np. przynosilo sie jakies produkty i robilismy sałatki, nieraz galaretki czy pieklismy placki. Uwazam ze byly to bardzo przydatne rzeczy bo pamietam ze niektóre dzieci wtedy nie umialy sobie nawet w 5 klasie podstawowej zrobic same kanapki czy prostej salatki warzywnej. Teraz nie wiem czy jest to jeszcze w podstawowych szkolach praktykowane?

    •  

      pokaż komentarz

      @globalgsmtm: Nie wiem kiedy były te twoje czasy? Ale kiedy ja chodziłem do podstawówki w latach 90 to raz na jakiś czas zajęcia gdzie robiliśmy kanapki, sałatki itp. były. Z tym, że to dotyczyło raczej klas 1-3, później charakter nauczania się trochę zmienił. Majsterkowania lub modelarstwa niestety nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      uczono juz nas jak obsługiwać sie pilnikiem, papierem sciernym

      @globalgsmtm: Przypomniałeś mi jaką traumą było dla mnie kiedy na ZPT za pomocą szkolnych pilników i papieru ściernego robiliśmy główki młotka ze słusznej wielkości metalowego pręta. Z 1 strony miała być kulka a z drugiej "dziobek". Pilniki były tak tępe że praktycznie polerowały metal zamiast go ścierać, a facet nie pozwalał ani przynosić swoich ani zabierać pracy do domu. Chyba z pół roku to robiliśmy...

    •  

      pokaż komentarz

      @globalgsmtm:
      Ja pamiętam jak w podstawówce, chyba w drugiej klasie robiliśmy kanapki w szkole. Zrobiłem sobie pyszną kanapkę z bekonem, byłem głodny jak cholera i już chciałem ją spałaszować kiedy bandzior z ławki obok zrzucił mi ją na podłoge ... nie wyglądał mi na muslima ale i tak mu przyj!#@łem. Na szczęście miałem surowce i zrobiłem sobie drugą ale niesmak pozostał ...

    •  

      pokaż komentarz

      @globalgsmtm:
      Niestety nie ma już takich zajęć, bo większości rzeczy jakie się na nich robiło (piłowanie, lutowanie) nie wolno robić w szkole bo to NIEBEZPIECZNE, a Sanepid sądzi że przy gotowaniu dzieci złapią AIDS. Mój brat uczy informatyki i dwa lata temu miał także nauczać techniki. Zamiast uczyć dzieci teorii o zielonej energii, postanowił uczyć ich praktycznie, za co dyrektorka szkoły opieprzyła go i teraz uczy tylko informatyki. Żeby nie było, to żaden uczeń nie był niezadowolony że się uczył lutowiać. Teraz te dzieciaki mają z babą która uczy ich projektować pokoje zgodnie z jakimś fengszuji i robi sprawdzian z tego dlaczego elektrownie atomowe są złe. Jestem ciekawy na kogo oni wyrosną, skoro szkoła wmawia im że czynności dnia codziennego niosą niebezpieczeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @globalgsmtm: mało tego, ZPT chłopaki i dziewczyny miały osobno - chłopaki dłubały na warsztacie a dziewczyny robiły np. sałatki. Teraz chyba by to nie przeszło.

    •  

      pokaż komentarz

      @KapitanKompot: No masz potem takie dzieciaki co nic nie umieją w domu zrobić. Jak mają coś kleić to najebią kleju wg zasady, więcej kleju-lepiej sklejone. Jak mają przepiłować kawałek drewna to biorą brzeszczot do metalu, bo ma więcej ząbków. Dziury w ścianach wiercą wiertłami do drewna albo metalu. Lutowanie czy naprawianie urządzeń elektrycznych w ogóle wychodzi poza zakres ich możliwości. Wyrzuca się i kupuje nowe. Bo nikt ich tego nie nauczył.

    •  
      M...l

      0

      pokaż komentarz

      @Katagaro: A wszyscy wiemy ze "Klej najlepiej trzyma jak go prawie nima" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro:
      Zacna nauka cierpliwości z tym piłowaniem.

  •  

    pokaż komentarz

    Uczeń dostaje co roku książki, które na koniec roku po prostu zwraca i muszą być w dobrym stanie.

    Doskonały system - książka najpierw trafia do ucznia, on z niej korzysta i o nią dba (bo jak będzie uszkodzona to kupuje nową) a potem gdy już mu nie jest potrzebna idzie do innego. I nic się nie marnuje. Czemu u nas tak nie może być? A, już wiem. Ktoś by na tym mniej zarobił.

  •  
    k.......n

    +3

    pokaż komentarz

    Finlandia podobno ma najmniejszą różnię między najsłabszymi uczniami, a najlepszymi, co nie do końca może być dobre, bo jak chce się wyrównywać poziom to może Ci najsłabsi coś zyskają, ale Ci najlepsi coś stracą, a społeczeństwo potrzebuję różnorodności w kształceniu, bo do różnych zawodów jest potrzebna różne zdolności.

    •  
      m..........i

      +11

      pokaż komentarz

      @kamilsien: Jak napisałem, różnice nie są tu istotne. W gimnazjum uczeń już sam praktycznie decyduje, czego ma ochotę się uczyć i co mu jest potrzebne. Są przedmioty obowiązkowe, ale ok. 6/8 godzin w tyg. to są przedmioty opcjonalne. Na przykład mam siostrę, która interesuje się szczególnie fizyką i chemią i ma właśnie taki kurs zaawansowany fizyki i chemii. I jest na nim na prawdę dużo bardzo przydatnych i zagłębionych rzeczy. Bardzo dużo się robi, mało czyta i wykuwa na pamięć, no ew. tablica Mendelejewa jest przydatna :P Ale generalnie, same prace np. robienie plastiku z mleka, odnawialny papier, działający na energię słoneczną robot i takie różne. To zależy od ucznia, na ile go stać, szkoła daje multum możliwości.

    •  
      m.......1

      +17

      pokaż komentarz

      @martin-marti: Robienie w szkole robotów działających na energię słoneczną. A u mnie w szkole puszczenie prezentacji na projektorze to jest hiper-bajer.

  •  
    p.j via Android

    +20

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora