•  
    S........u

    -12

    pokaż komentarz

    Małgorzata Zimorska-Abdullaev to raczej nie jest polskie nazwisko.

  •  

    pokaż komentarz

    Szczegółowy opis tej rozprawy:
    http://www.wprost.pl/ar/152955/Proces-Tomczaka-odroczony/
    Naprawdę materiał sprzed 4 lat nadaje się na główną?

    Nawiasem mówiąc obrońcy wygrali - zarzuty się przedawniły po 40 rozprawach, na większości nie było oskarżonego bo był chory. Obrońcy wnosili dziesiątki wniosków m.in o powołanie biegłego jezykoznawcy by stwierdził czy słowo "palant" jest obraźliwe. Wcześniej 10 lat ukrywał się za immunitetem.

    •  

      pokaż komentarz

      Znalazłem jeszcze lepsze smaczki:

      Tomczak przesłał sądowi wniosek o wyłączenie sędzi Zimorskiej-Abdullaev z prowadzenia jego procesu. Stwierdził, że sędzia ma do niego lekceważący stosunek, zwłaszcza do jego poglądów religijnych. Uzasadnił to, że podczas jednej z rozpraw sędzia zwróciła się do obecnego na sali księdza per pan.

      Ten Tomczak to niezły troll - okazuje się, że to wystarczy by uniknąć kary:)

    •  

      pokaż komentarz

      @stahs:

      >Naprawdę materiał sprzed 4 lat nadaje się na główną?

      Czyli o piramidach wykopów robić pewnie nie wolno? :) To nie jest serwis tylko dla "news'ów".
      Poza tym wykop opisuje pewnie zjawisko, które jest i będzie aktualne jeszcze przez długi czas.

  •  

    pokaż komentarz

    bywa ze sady osobom bezrobotnym odmawiaja osobom bezrobotnym adwokata z urzędu argumentując ze oskarżony mógł odłożyć pieniądze na adwokata

  •  
    s...........2

    +2

    pokaż komentarz

    Nie widzę tutaj specjalnego naruszenia prawa. Mamy art. 367 kpk, na który powołuje się Wojciechowski:

    Art. 367. § 1. Przewodniczący umożliwia stronom wypowiedzenie się co do każdej kwestii podlegającej rozstrzygnięciu.
    tyle, że dotyczy on raczej sytuacji przed momentem podjęcia danej decyzji przez sąd. Tutaj mamy postanowienie o nieuwzględnieniu wniosku o wyłączenie sędziego, a środkiem zaskarżenia jest w tym przypadku zażalenie, a nie błaganie sędziego o zmianę decyzji.

    Jak sobie to wyobrażacie, sędzia będzie na rozprawie podejmował decyzje, a adwokat błagał go tuż po tym o zmianę? To chyba byłoby niepoważne. Po ogłoszeniu wyroku adwokat też mógłby błagać o jego zmianę?

    Chętnie poczytam inny tok rozumowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @stekelenburg2: pomijając kwestie prawne, samo zachowanie sędziny, podważa autorytet sądu. Tego typu krzyczące i obrażające się osoby mogą sprzedawać pomidory na targu, a nie zajmować się rozstrzyganiem spraw. Nawet jeśli to ona miała rację w całej sytuacji, miała milion normalnych sposobów na rozwiązanie całej sprawy. Wybrała najgorszy z możliwych... Takim postępowaniem ośmieszyła siebie i sąd.

    •  
      s...........2

      -15

      pokaż komentarz

      @abaddon: hmm, adwokat też się nie popisał przerywając sądowi. Oboje się nakręcili i zaczęło się wzajemne przekrzykiwanie. Adwokat powinien wiedzieć, do czego mu służy zażalenie, a sędzia nie powinna krzyczeć. Ale z drugiej strony, co miała zrobić? Wezwać straż sądową do usunięcia adwokata z sali? To by było kuriozum dopiero.

    •  

      pokaż komentarz

      @stekelenburg2: w sumie, to adwokat chciał coś powiedzieć. Ta zaczyna na niego wrzeszczeć i najeżdżać. Adwokat próbuje dokończyć. Sędzina zamiast dać mu powiedzieć co chce, zgodzić się lub nie z jego wnioskiem i podać podstawę prawną swojej decyzji, zaczyna zachowywać się jak przekupka na targu...
      Mogła zarządzić przerwę, wyjaśnić sobie wszystko z adwokatami, mogła zrobić milion rzeczy. Ale wolała pokazać, że to ona tu jest najważniejsza, ona o wszystkim decyduje.

    •  
      s...........2

      -10

      pokaż komentarz

      @abaddon: ale adwokat nie jest od tego, żeby sobie mówić co chce kiedy chce. Sędzia udziela głosu stronom.

      Ale wolała pokazać, że to ona tu jest najważniejsza, ona o wszystkim decyduje.
      bo tak jest, no nie przeskoczysz tego

    •  

      pokaż komentarz

      @stekelenburg2: moim zdaniem powinno wyglądać to całkiem inaczej. Jak ty uważasz, że zachowanie tej pani było w porządku, to masz do tego prawo. Moim zdaniem zachowuje się karygodnie i tyle.

    •  
      s...........2

      -12

      pokaż komentarz

      @abaddon: a czy zachowanie adwokata uważasz za karygodne?

    •  

      pokaż komentarz

      @stekelenburg2: nie. moim zdaniem w porównaniu z sędziną zachował stoicki spokój.

    •  
      s...........2

      -11

      pokaż komentarz

      @abaddon: ale to nie jest konkurs bycia zen, tylko konkurs stosowania prawa. Przerywanie prowadzącej rozprawie sędzi nie jest najgodniejszym adwokata zachowaniem.

    •  
      d.......7

      +1

      pokaż komentarz

      @stekelenburg2: moja rada: daruj sobie to tłumaczenie, bo niewiele tu zdziałasz :( w takich znaleziskach po prostu trzeba psioczyć na sądy bo tak!

    •  

      pokaż komentarz

      @damian667: gdzie psioczę na sąd?:) Opisuję karygodne zachowanie "sędzi". Lubię takich "miłośników teorii spiskowych" i "znaffcuf trendów wykopowych" jak ty.

    •  
      d.......7

      -5

      pokaż komentarz

      @abaddon: rozumiem, że masz na myśli sąd jako budynek? bo dla mnie sąd to właśnie skład orzekający, a w tym wypadku pani przewodnicząca; nie bez powodu mówi się przecież "wysoki sądzie". Ciekawi mnie też wzięcie sędzi w cudzysłów... czy to sugestia, że ta pani nie jest sędzią?

    •  

      pokaż komentarz

      @stekelenburg2: Ale z drugiej strony, co miała zrobić? Wezwać straż sądową do usunięcia adwokata z sali? To by było kuriozum dopiero.

      Dojebąc karę, doj$@$ć drugą, a jak się nie zamknie to wezwać straż i wyp@%#!#%ić - kuriozum nie kuriozum, przynajmniej wyglądałoby to profesjonalnie, a tak człowiek ma wrażenie że na sędziów biorą przekupki z łapanki na ulicy. Adwokat to bęcwał i zachowywał się idiotycznie, ale on jest tylko pionkiem jemu wolno, a sędzia to ma być oaza spokoju, ma być zawsze w pełni opanowana, profesjonalna, zachowywać się z godnością która przystoi temu urzędowi.

    •  
      R......e

      -3

      pokaż komentarz

      Mogła zarządzić przerwę, wyjaśnić sobie wszystko z adwokatami, mogła zrobić milion rzeczy. Ale wolała pokazać, że to ona tu jest najważniejsza, ona o wszystkim decyduje.

      @abaddon: zdajesz sobie sprawę z prostego faktu, że ona jest tam najważniejsza? to przewodniczący składu decyduje o wszystkim na sali, rola adwokata nie jest taka jak w amerykańskim filmie - tu się nie pyskuje, nie wygłasza płomiennych dramatycznych przemów, nie wchodzi się w ostatniej chwili na sale przedzierając przez tłum dziennikarzy i strażników wymachując papierami - to jest sąd, który działa formalnie zgodnie z procedurą - adwokat niepytany, któremu nie udziela się głosu siedzi cicho to nie jest targ żeby sobie popyskować i potargować się

      zakładam (popraw mnie jeśli się mylę), że nie masz zbyt wiele wspólnego z prawem, tak? to zapewne jest problem - ocenianie laików na podstawie wydumanych kryteriów pracy profesjonalistów, z tego co widzę większości wykopowych prawników sytuacja już tak nie oburza, jak tych wykopowiczów, dla których jedyny kontakt z sądem ogranicza się do amerykańskich seriali

      ps. w Polsce - inaczej jak w USA - nie ma praktyki "ogłaszania przerwy" żeby sobie iść do gabinetu i pogadać z "gorącymi" pełnomocnikami

    •  
      z.........n

      +7

      pokaż komentarz

      @abaddon: Wk!%$ia mnie niemilosiernie jak ktos do osoby spokojnej krzyczy jak poj$%!ny "ale prosze sie uspokoic! prosze sie uspokoic!"

    •  

      pokaż komentarz

      @zajetylogin: a on na to "wysoki sądzie", "domniemuję"

      gościu jest rzeczowy, a baba paragrafami rzuca i sama wrzeszczy, próbując zamknąć usta

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: Czyli co? Swój autorytet podkreśla w tej sytuacji darciem pyska? Co z tego, że jest tam najważniejsza? Jej przez to nie obowiązują żadne normy społeczne? Jeśli ktoś na sali sądowej zachowuje się nie tak jak trzeba ma wiele możliwości doprowadzenia go do porządku. Ale darcie się to raczej nie jedna z nich. A co do ogłaszania przerw to ciekawe, bo kiedy byłem w sądzie jako świadek 100lat temu, to przerwy ogłaszane były kilka razy...

    •  
      R......e

      -1

      pokaż komentarz

      Czyli co? Swój autorytet podkreśla w tej sytuacji darciem pyska?

      @abaddon: to że krzyczała to źle, to nie ulega wątpliwości

      Co z tego, że jest tam najważniejsza?

      To, że nie powinno się jej "trollować" a oskarżony i obrońcy to robili żeby zagrać na przedawnienie (co im się udało), jednak jego prawo do obrony nie zostało naruszone.

      Jak można mówić o naruszeniu prawa do obrony kogoś kto po prostu nie dał się osądzić? :)

      A co do ogłaszania przerw to ciekawe, bo kiedy byłem w sądzie jako świadek 100lat temu, to przerwy ogłaszane były kilka razy...

      A to ciekawe bo ja chodzę często i nigdy nie widziałem przerwy, i co teras? :| Przerwy oczywiście się zdarzają, ale to nie jest jakaś normalna praktyka żeby ogłaszać przerwę i przedyskutować coś z pełnomocnikiem bo on ma ochotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: czy powinno się ją "trollować" czy nie to jedna sprawa. Druga jak na to powinien zareagować ktoś na jej miejscu.
      Podam Ci inny przykład. Ostatnio byłem z żoną na wykładzie pewnego profesora fizyki. Wykład na którym teoretycznie powinni być ludzie na poziomie (inni profesorowie, postdoc-y, pracownicy naukowi), a jednak znalazł się jakiś zadufany w sobie (o dziwo nie amerykanin tylko chińczyk), który zaczął bredzić niestworzone teorie naukowe, wchodzić prowadzącemu w słowo i ogólnie robić chlew na sali. W tym momencie o dziwo, prowadzący zamiast zniżyć się do jego poziomu i zacząć przykładem naszej pani sędziny drzeć się i tupać nóżką, spokojnie przez 10-15minut obalał jego kretyńskie teorie naukowe, stopniowo mieszając go z błotem.
      Sędzina ma o tyle prościej od takiego profesora, że on w przeciwieństwie do niej nie ma całego spektrum kar i innych sposobów doprowadzenia kogoś do porządku.
      Co do przerw nie wiem, nie znam się. Byłem w polskim sądzie 2 razy w życiu i więcej się tam nie wybieram:))

    •  

      pokaż komentarz

      @stekelenburg2:
      @RageKage:
      Panowie, ja rozumiem, że adwokaci robili wszystko żeby storpedować rozprawę, a sędzia nie chciała do tego dopuścić, natomiast zastanawia mnie jedno - jaki jest tryb składania wniosków i zażaleń do sądu? W trakcie rozprawy w sensie. Jeżeli któraś ze stron chce złożyć wniosek, sędzia musi wyrazić zgodę (czyli jednocześnie może uniemożliwić składanie wniosków)? czy może tylko w pewnych określonych momentach rozprawy można? Bo również nie w porządku wydaje mi się to, że adwokat chce złożyć kolejne wnioski, a pani sędzia w zasadzie mówi "ch wam w d, ja jestem sędzia i możecie mnie cmoknąć". A także, czy można wyrzucić obrońców, czyli czy jakakolwiek część rozprawy może się odbywać bez obrony? (zgodnie z 2 częścią z powiązanych)