•  
    W....................r

    +336

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem w czym oburzenie. Na miejscu profesora jakbym coś takiego zobaczył to szkoda byłoby mi w ogolę odpowiadać.

    •  
      m........0

      +194

      pokaż komentarz

      @Wywolwerowany_Rewolwer: nie wydaje Ci się czasem, że autorowi znaleziska chodziło właśnie o oburzenie zachowaniem studenta a nie na odwrót?

    •  
      c....o

      +126

      pokaż komentarz

      @maniek1990: Opis zbyt dwuznaczny przykro mi.

    •  
      W....................r

      +2

      pokaż komentarz

      @maniek1990: no właśnie autor mógłby troszkę celniej opisać swoje znalezisko, bo nie wiadomo, czy oburza się na profesora czy może kpi z głupoty studenta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wywolwerowany_Rewolwer: To może sam wyciągnij wnioski? Jak Ci ktoś nie powie co masz myśleć to się robi problem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wywolwerowany_Rewolwer: idiotów jest wielu. U mojej dziewczyny w pracy znalazł się klient, który zakupił towar w ich sklepie internetowym zaznaczając opcję odbioru osobistego po czym po 2 tyg. zadzwonił i pyta się co z jego paczką. Na to mu grzecznie odpowiedziano, że przecież wybrał odbiór osobisty a on na to:
      "ale to miał być odbiór osobisty u mnie w domu!"... opcja za pobraniem także jest, ale mimo to zdarzają się takie kwiatki...

    •  

      pokaż komentarz

      r mógłby troszkę celniej opisać swoje z

      @nserdon: opis jest błędny. " załatwia Z PROFESOREM" także oczywiste jest, że autor patrz od strony STUDENTA, także raczej nie chodziło o to, aby student sam o tym co zrobił twierdził, że jest nie na miejscu

    •  

      pokaż komentarz

      @Wywolwerowany_Rewolwer: To co jest w tym wykopie to jest nic z tym co się dzieje na Politechnice.
      Podam przykład podczas studiów.
      Dziewczyna podeszła do profesorka i zapytała wprost. " Czy Pan profesor mógłby nam to jeszcze raz wytłumaczyć bo trochę się pogubiliśmy "
      A Profesor dał odpowiedz: " Absolutnie nic nie będę powtarzał trzeba było notować, poza tym co to za przychodzenie do mojego biurka proszę natychmiast wyjść i nie pokazywać mi się dziś na oczy. - Pan profesor wywalił dziewczynę za drzwi.

      Jak tylko wystraszona dziewczyna wyszła zaczną się drzeć że cała grupa jest idiotami, baranami, tępakami a zwłaszcza ta dziewczyna bo myślała że ktoś na nią będzie notował i powtarzał 100 razy. Pomijam fakt że leciały niecenzuralne słowa, ot wyższe wykształcenie pseudo profesorka zgnoił dziewczynę za nic.

      A mówią że " dziewczyny na Politechniki "

    •  

      pokaż komentarz

      Podam przykład podczas studiów.
      Dziewczyna podeszła do profesorka i zapytała wprost. " Czy Pan profesor mógłby nam to jeszcze raz wytłumaczyć bo trochę się pogubiliśmy "
      A Profesor dał odpowiedz: " Absolutnie nic nie będę powtarzał trzeba było notować, poza tym co to za przychodzenie do mojego biurka proszę natychmiast wyjść i nie pokazywać mi się dziś na oczy. - Pan profesor wywalił dziewczynę za drzwi.


      @qzer: Rozumiem, że również w znalezisku źle potraktowanym jest Twoim zdaniem student?

    •  

      pokaż komentarz

      @qzer: No i co? To już profesor/doktor nie ma prawa powiedzieć studentowi, że jest głupi? KAŻDY medal ma dwie strony: być może grupa Twojej koleżanki była wyjątkowo oporna w przyswajaniu wiedzy i chłop nie wytrzymał.
      Sam właśnie kończę studia i Twoja historia nieco mnie rozśmieszyła- opisałeś to tak jakby Twoja koleżanka była na pierwszym semestrze a Ty ze studiami nie miał nic wspólnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @kosmo1989:
      "ale to miał być odbiór osobisty u mnie w domu!"
      oo, mam kolejny gryps po "w takim razie zapraszam pod adres xxx" jak mi headhunter mówi, że wszystkiego się dowiem na spotkaniu:)

    •  

      pokaż komentarz

      sory ale jak sie rysuje łeb śruby i której śruby to podstawa podstaw
      zawsze to jest na pierwszych zajęciach z rysunku technicznego, na długo przed tym niżeli dopuści sie jełopa do komputera
      poza tym faktycznie sposób pisania tego osobnika jest raczej niezbyt przyjemny o ile nie obraźliwy

      takich buraków na szczęście niema zbyt wielu i wielu nie kończy uczelni wyższych
      poza wiedzą jednak trzeba sobą również coś reprezentować
      jakikolwiek poziom

    •  

      pokaż komentarz

      @wojo-x: oczywiście profesor/doktor i pani z dziekanatu mają pełne prawo zgnoić studenta że jest głupi przecież on przyszedł się tutaj uczyć wiec z natury rzeczy musi być głupi a oni tylko tam pracują więc co mają biedaczyska poradzić... jak pójdziesz do sklepu to kasjerka też powinna cię zwymyślać że jesteś jakimś przybłędą i co ty sobie wyobrażasz tak przychodzić i żądać od niej podania czegoś z za lady lub udzielenia informacji czy sprzedają bilety skoro jest tam na ścianie informacja... dlaczego pracownicy uczelni maja się czuć jak zwykli pracownicy przecież mają tytuły i pracują na uczelni więc muszą być lepsi wręcz wybitni oraz wielce oświeceni a nie jak te kmioty co to próbują zdobyć wykształcenie (w przypadku zaocznych jeszcze ciężko za to buląc)... całkowicie popieram ;)

      ps. jako że "kończysz studia" to już zapomniałeś jak przejrzyste potrafią być niektóre wykłady ? ile można znaleźć błędów w materiałach i zadaniach podawanych przez wykładowców albo jak wykładowca rozwodzi się przez 90% czasu na temat zupełnie nie związany z zajęciami po czym resztę materiału musisz opracować samemu ? jeśli nigdy nie spotkałeś się z takimi rzeczami to gratuluje ale jesteś wyjątkiem.

    •  
      t.........l

      -1

      pokaż komentarz

      @nserdon: Co z tego, że ktoś encyklopedię motoryzacji nazwał "Atlas zwierząt"? Przecież każdy myślący może sam wyciągnąć wnioski patrząc na zawartość i stwierdzić co to jest..

      W zasadzie to po co opisywac i tytułować jak każdy może wejść w link i zobaczyć co jest w środku?

    •  

      pokaż komentarz

      @nserdon: To jest Wykop. Tutaj znalezisko musi być odpowiednio opisane, żeby było jasne, czy dawać [+] komentom krytykującym głupiego studenta, czy chamskiego wykładowcę. Inaczej ktoś napisze komentarz niezgodny z linią danego znaleziska i biedak w rankingu poleci w dół.

    •  

      pokaż komentarz

      @ym_z_ymska: Może nie źle potraktowany ale zawsze wydawało mi się że od wykształconego człowieka można ba a nawet trzeba wymagać kultury, zwłaszcza do kobiet. A sam profesor zachował się jak rasowy cham, prostak, ubliżając dziewczynie która tak naprawdę nic złego nie zrobiła.

      A co do znaleziska to mam wrażenie że profesorek za karę musi uczyć, za karę musi odpisywać studentom. U mnie było tak że większość normalnych profesorów cieszyła się że ktoś do nich pisze zapytania, cieszyli się że ktoś się interesuje, że ktoś ma wątpliwości ( prof. raz dał całkowicie niezgodne dane do zadań i czekał kto mądry napisze do niego na e-mail że dane są błędne )

      Dla porównania dodam że normalni profesorowie/wykładowcy cieszą się jak studenci proszą o wytłumaczenie jeszcze raz tematu, ponieważ zależy im żeby studenci zrozumieli to co maja im do przekazania, a przez to lepiej pisali kolosy.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojo-x: Opisałem to jak było naprawdę. Może profesor miał zły dzień, ale to nie usprawiedliwia go do takich zachowań.
      Jest osobą mądrą, wykształconą i powinien wiedzieć jak należy się kulturalnie zachować.

      Nie wiem jak ty ale niektórzy nie lubią być nazywani idiotami, osłami, + inne niecenzuralne słowa, w tym k...a , dziewczyna wniosła skargę i powiedziała że natychmiast przenosi się na inną polibudę, prosili ją żeby została ale nie dała się przekonać.
      i przez między innymi z 76 osób zostało 13 tych którzy albo lubią być poniżani, albo boją się odezwać, albo są idiotami i im to pasuje że ktoś ich wyzywa, przeklina do nich.

      Zawsze wyższa uczelnia kojarzyła mi się z pełną klasą, kulturą, wykształconą kadrą, mądrymi i ciekawymi ludźmi no ale nie wszędzie tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @courso: Studenci to zaraz za gimnazjum najbardziej debilna grupa społeczna, jeżeli można to tak nazwać.

    •  
      c....o

      -57

      pokaż komentarz

      @michaal: ja tam widze leniwego studenta ktory zamiast wlozyc troche inicjatywy w swoja nauke proboje wyslugiwac sie wykladowca.

    •  

      pokaż komentarz

      @courso: Chyba jednym z nich jesteś Ty, takie same ortografy walisz w dobie słowników w przeglądarkach...

    •  
      W....................r

      +209

      pokaż komentarz

      @courso: Ja tam widzę studenta, który nie potrafi dobrze zdania złożyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      W................a

      +63

      pokaż komentarz

      @michaal: Czyzbym wyczuwal bol dupy bo sie nie dostales/wyleciales?

    •  

      pokaż komentarz

      @michaal: ok jeśli już podajesz jakieś założenie to może uargumentuj to. Chętnie poczytam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Techniq:
      @WielkaBrazowaPanda:
      @courso:
      @Derp:
      Oczywiście to tylko uogólnienie. Studiowałem i akurat moja grupa była całkiem w porządku ale to co się działo dookoła, w innych grupach, na innych kierunkach itd. to powrót do gimnazjum. Oczywiście jest wielu/wiele ogarniętych studentów/studentek, tak samo jak jest wielu ogarniętych gimnazjalistów/ek.

    •  

      pokaż komentarz

      @michaal: Ojojoj ktoś tutaj jest po zawodówce i troszke dupka boli :) słabo jak na dzisiejsze czasy:)

    •  
      k......g

      +11

      pokaż komentarz

      @michaal: przecież to studenci PR, tam może się dostać prawie każdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @michaal: poprosiłem Cie o argumenty na podstawie, których twierdzisz ze studenci to debile. Konkrety Kolego - też studiuję i dzięki tym nieogarniętym "debilom" kręci się fajny biznes(a średnia moja wysoka nie jest) .

    •  

      pokaż komentarz

      @hifonicszeus: Nie jestem po zawodówce.
      @kamiltbg: Na wiele (za wiele) kierunków może dostać się prawie każdy.
      @Techniq: Chociażby to, że na techniczny kierunek zapisują się ludzie, którzy nie mają zielonego pojęcia o matematyce, fizyce itp. Co więcej, jeszcze mają niezły ubaw z tego, że są "analfabetami" z tych dziedzin bo nie potrafią rozwiązać prostych równań. Poza tym ogromne cwaniactwo, ja byłem na dziennych to jeszcze jakoś nie było tak dotkliwe, ale kilka razy zaliczałem jakieś koła u zaocznych to trochę się naoglądałem.

      Do wszystkich, którzy mają wielki ból dupy o mój pierwszy komentarz: oczywiście napisałem go pod wpływem swoich doświadczeń i jest to moja subiektywna opinia. Nie jestem w stanie poprzeć go żadnymi badaniami.

    •  

      pokaż komentarz

      @hifonicszeus: No rzeczywiście, ukończyć dziś studia to wyczyn na miarę bohatera...

    •  

      pokaż komentarz

      @jonzi: Ukończ porządne studia to pogadamy o Twoich odczuciach w tej materii :)

    •  

      pokaż komentarz

      @hifonicszeus: Ja jestem po zawodówce kolego, masz jakiś problem? Wolę być robolem i zarabiać swoje marne 6.000 zł netto, niż chwalić się skrótem "mgr" przed nazwiskiem stojąc w kolejce do MOPSu. Chyba nie zauważyłeś, ale na rynku pracy w XXI wieku bardziej ceni się fachowców, którzy potrafią coś zrobić, niż magistrów, którzy potrafią coś wyrecytować z podręczników akademickich.

    •  
      a....8

      +6

      pokaż komentarz

      Studenci to zaraz za gimnazjum najbardziej debilna grupa społeczna, jeżeli można to tak nazwać.

      @michaal: Wreszcie ktoś to powiedział. Myślałem, że tylko ja mam takie poglądy, pomimo mojego niewiele wyższego wieku od "studenckiego"

    •  
      M.....n

      +6

      pokaż komentarz

      @michaal: Debili jest wszędzie tyle samo, a może raczej trzeba by to nazwać "cwaniactwa i postawy roszczeniowej". Myślą sobie tacy, że profesor jest dla studenta i racja - ale następuje spora jak widać przesada w drugą stronę.
      Gdzie jest różnica więc, skoro jak stwierdziłem, tyle samo takich w gimnazjum jak i na uczelni? Wyższa poprzeczka naszych oczekiwań wobec tych drugich, to wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaBrazowaPanda: Jest możliwe nie dostać się na studia? Niebawem nawet małpy będą przyjmować.

    •  
      n...........a

      -2

      pokaż komentarz

      którzy potrafią coś wyrecytować z podręczników akademickich.

      @kaef: ci tak zwani magistrzy już dawno nie potrafią czegokolwiek wyrecytować, kiedyś mgr oznaczało takiego człowieka co to wiecznie w książkach i wszystko wie ale głównie z teorii a dziś mgr nic nie oznacza. Dziś człowiek z mgr może być równie dobrze kimś wybitnym jaki i zwykłym ćpunkiem spod bloku. I serio znam gościa co to nic nie umie oprócz, ćpania, chlania i słuchania hip-hop'u i on dziś ma tytuł mgr inż. z elektroniki z jednej z lepszych uczelni w kraju (dziennie) fakt że zajęło mu to 7 lat ale ma.

    •  
      a.......a

      +102

      pokaż komentarz

      Mój facet jest wykładowcą na uczelni, na UW, żeby nie było, że jakaś prowincjonalna szkółka.
      Wczoraj o 22.30 dzwoni jakaś studentka, że ona by chciała przyjść na poprawkę, że wprawdzie jest nieprzygotowana, ale czy może jutro, bo ona chciałaby w środę pojechać już do domu do Szczecina. WTF?

    •  
      W................a

      -2

      pokaż komentarz

      @DRN: Na jakies zaoczne gowna gdzie sie placi wlasciwie nie mozna sie nie dostac i trzeba byc ostatnim debilem zeby wyleciec, studia dzienne na dobrej uczelni to inna sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaBrazowaPanda: Miałem na myśli studia dzienne na Krakowskim UJ :)

    •  
      W................a

      -4

      pokaż komentarz

      @DRN: No to tak ciezko sprawdzic ilosc osob na jedno miejsce na roku i srednia liczbe punktow ktora daje jakies tam szanse na dostanie sie? Powszechnie dostepne informacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaBrazowaPanda: Ale to co napisałem to nie było pytanie tylko teza. Sam studiowałem na dziennych na UJ i stwierdzam, że trzeba być meblem ogrodowym żeby obecnie nie zostać przyjętym na studia. Niestety ale studiowanie już dawno przestało być czymś renomowanym dającym jakiekolwiek szanse na przyszłość. Obecnie to tylko przedłużanie dzieciństwa, unikanie odpowiedzialności na garnuszku mamusi i marnowanie czasu, który spokojnie można spożytkować na szlifowanie doświadczenia i pracę.

    •  
      W................a

      -1

      pokaż komentarz

      @DRN:

      trzeba być meblem ogrodowym żeby obecnie nie zostać przyjętym na studia.

      Ale ocb w ogole? Przyjecie na studia jest uzaleznione od ilosci punktow z matury, na niektorych kierunkach masz po 50 osob na jedno miejsce i dostaje sie gorne pare procent, na innych masz po 3.

      Faktem jest, ze latwiej jest obecnie studiowac niz dawniej = posiadanie wyzszego wyksztalcenia jest standardem, wiec niezbyt rozumiem twoj tok rozumowania. Oczywiste jest, ze studia same z siebie nie daja pracy, tylko znacznie polepszaja szanse na znalezienie dobrej pracy, bo kazdy sensowny pracodawca oczekuje od pracownikow jakiegos ww z racji jego powszechnosci.

    •  
      H...m

      +35

      pokaż komentarz

      @aleatoria: Zastanów się głęboko. Studentka o 22:30 na telefonie? Ja bym podejrzewał :D

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaBrazowaPanda: Mam Ci przypomnieć o czym dyskutujemy czy sam sobie przewiniesz do mojej pierwszej odpowiedzi? :)
      Biega o to, że jeszcze paręnaście lat temu żeby dostać się na jakiś ambitniejszy kierunek faktycznie trzeba było mięć wiedzę i zdolności, teraz byle krzesło dostanie się gdzie chce bo zarówno poziom egzaminów maturalnych jak i punktacja na dane kierunki jest na poziomie ameby. Właśnie dlatego jest tak sporo ludzi na jedno miejsce bo obecnie każdy, nawet małpolud może zostać studentem na dziennych. Jak nie ten kierunek to inny itd. Właśnie dlatego tak bardzo rozśmieszyła mnie Twoja wypowiedź : > Czyzbym wyczuwal bol dupy bo sie nie dostales/wyleciales?

      Wniosek - Obecnie studia to śmiech na sali i marnowanie życia. O wiele sensowniejsze jest pójście do pracy. Czas dorosnąć moi drodzy studenci przez całe życie. Dziękuje, pozdrawiam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kaef: Jasne, zgadzam sie, przykladowo spawacz to nawet szkoly nie musi miec zeby dobrze zarabiac, nie o to mi chodzilo... ale nie bede sie nawet tlumaczyc moze :) w kazdym razie kierowalem to do tego goscia ktory napisal ze studenci to debilna grupa...

    •  
      W................a

      -3

      pokaż komentarz

      @DRN: No przeciez jesli jest kupa ludzi usilujacych sie dopchac na dany kierunek to tak czy siak przyjetych zostaje tych 120 (czy ilus) najlepszych, obnizenie poziomu matury oznacza tyle ze rowniez idioci jakos tam zalicza. Nie zmienia to gradacji i najlepsi nadal maja najlepsze wyniki = dostaja sie na oblegane kierunki, a meble ogrodowe musza klepac to swoje ww na jakiejs arabistyce.

      A jaki kierunek skonczyles na tym UJ tak przy okazji?

    •  

      pokaż komentarz

      Na wiele (za wiele) kierunków może dostać się prawie każdy.

      @michaal: i to niby problem jest studentów czy może uczelni które są tak pazerne że przyjmą byle kogo byle frekwencja była a potem jakoś to będzie ?

      Chociażby to, że na techniczny kierunek zapisują się ludzie, którzy nie mają zielonego pojęcia o matematyce, fizyce

      @michaal: skoro nie mają pojęcia o tych przedmiotach to jak się dostali ? a jeśli dostali się mimo wszystko to jak się utrzymują ? znowu problem nie tyczy studentów tylko uczelni...

      Studenci nie są debilni tylko uczelnie są chore... ponieważ poszły w ilość a nie jakość a studenci skoro nie muszą się wysilać to tego nie robią (bo po co skoro nie ma znaczenia czy ukończysz ze średnia 3.0 czy 5.0 i tak i tak będziesz miał problem ze znalezieniem pracy a im więcej się narobisz tym bardziej będziesz nieszczęśliwy że zmarnowałeś tyle lat aby dostać mniej niż człowiek po zawodówce lub jak masz szczęście to może ciut ciut więcej).

    •  

      pokaż komentarz

      @michaal: Musiałem założyć konto bo już mnie irytuje ciągłe uogólnianie. Całe moje młode lata poświęciłem temu aby dostać się do znakomitego liceum - dostałem się. Niestety okazało się, że w liceum musiałem poświęcać jeszcze więcej czasu po to by dostać się na wymarzone studia- dostałem się. Musisz wiedzieć, że to nie jest tak, że wiedze potrzebną do każdej pracy znajdziesz tylko na praktykach, nie, tak to niestety nie działa. Są jeszcze takie kierunki studiów na których oprócz wiedzy praktycznej musisz posiąść ogromną wiedze teoretyczną mam na myśli kierunki chemiczne bądź chemiczno –biologiczne: medycyna, farmacja, kosmetologia, chemia, innych dziedzin i kierunków nie będe wymieniał bo się nie znam i nie wiem, czy pewne rzeczy też muszą wyryć. To właśnie oni za parę lat będą Cie leczyć ,u kogoś zdiagnozują nowotwór a kogoś innego może nawet uda się uratować dzięki ich pracy, to oni będą wydawać komuś antybiotyki, niebieskie tabletki albo będą robić leki recepturowe ale musisz wiedzieć, że pod tym wszystkim kryje się ogromna wiedza teoretyczna którą poznajemy na studiach. Cholera, co się będę rozpisywał skoro i tak należę do „najbardziej debilnej grupy społecznej zaraz po gimnazjum”. Jak mówi stare przysłowie „łyżka dziegciu niszczy całą beczkę miodu” pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @jako_45: Znasz jakiś inny sposób na określenie grupy społecznej, inny niż uogólnienie? Przeczytaj wszystkie moje posty tutaj.
      Poza tym jak patrzę na dzisiejszych studentów farmacji czy medycyny, czy nawet weterynarii to szczerze, nie chciałbym trafić za parę lat do takiego lekarza, który na każdym egzaminie miał 4 strony A4 ściąg. Pracowałem trochę w punkcie ksero więc wiem o czym mówię.

      @falkor81: Trzeba być skończonym kretynem, żeby marnować na coś takiego 5 lat, bo jeżeli już się skończy te studia to w pracy wyjdą wszystkie ściągane egzaminy i spisywane sprawozdania.

      @kobiaszu: Jak chcesz zabierać głos w dyskusji to najpierw przeczytaj wszystkie posty, pod którymi chcesz się wypowiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @michaal: Dziwię się, że wykładowca to wytrzymał. W podstawówce za podobne teksty konsekwencje są niebotyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaef: Ale Ty zarabiasz 1.500 euro miesięcznie, a tu już jest różnica. Bo np. dobry pracownik fizyczny (praca na linach - mycie okien w wieżowcach itp) po podstawówce będzie zarabiał 10 000 zł netto albo więcej. Ja zarabiam po studiach (jeszcze bez mgr) niecałe 3.500 zł brutto (w polskiej firmie), a zagranicą zakładam że 3 razy więcej. Więc porównanie co najmniej nie równe :). Też się kiedyś zastanawiałem nad tym, że mogłem na studia nie iść i już zarabiać od po szkole średniej, no ale nie jest najgorzej :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Wywolwerowany_Rewolwer: Ja tam nie widzę studenta. Z tym poziomem ogarniania rzeczywistości gość nie powinien mieć matury.

    •  

      pokaż komentarz

      @michaal: Drogi Panie. Miałem przyjemność uczyć studentów zaocznych, a także dziennych. I z całym szacunkiem ale mój pogląd na poziom wiedzy i umiejętności, a także kultury studentów zaocznych względem studentów dziennych jest zgoła inny. Wynika to zapewne z tego, że miałem ze studentami zaocznymi większą styczność niż Pan.

      A teraz kolokwializmem: wg mnie aktualnie grupa studentów dziennych studiuje bez żadnej motywacji zgodnie z zasadą 3Z. Jest to grupa nie ogarnięta, i zazwyczaj jest to skład debili, którym bym widelca do ręki nie dał potrzymać. Widać to nie tylko na studiach, ale również w firmach, w których pracowałem, bądź pracuję - na rozmowach kwalifikacyjnych. Z ręką na sercu mogę przyznać, że zdarza się częściej przyjmować ludzi po studiach zaocznych niż dziennych do pracy... dlaczego tak się dzieje? Proszę sobie samemu odpowiedzieć.

      Oczywiście zarówno na studiach dziennych jak i zaocznych można znaleźć i perełki, i czarne owce. Jednakże ostatnio różnica w poziomach ludzi na dziennych i zaocznych diametralnie się odwróciła na korzyść tych drugich.

      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @michaal: znam... ale masz racje lepiej wszystkich wrzucić do jednego worka tak jak to zrobiłeś w 1 poście a do tego się odwołuje. Mogłeś również napisać, że każdy ksiądz jest pedofilem, każdy policjant jeździ pijany radiowozem, każdy pracownik fizyczny był za głupi, żeby zrobić inżyniera i tak dalej, pamiętaj, że odnoszę się do Twojego pierwszego posta(pierwszej myśli) w którym podobnie uogólniasz studentów. Resztę Twoich postów oczywiście przeczytałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @yaotzin: Witam Pana. Skoro już Pan napisał, że miał okazję nauczać studentów, pozwolę sobie zadać pytanie poza tematem. Czy spotkał się Pan ze zjawiskiem lżejszego traktowania studentów zaocznych niż dziennych? Czy sam Pan tak traktuje studentów? Pytam, bo kilkakrotnie byłem świadkiem takiego postępowania, również panuje taki ogólny osąd, że studenci zaoczni mają troszkę zaniżone progi zaliczeń. Jako przykład podam, że zaliczałem wejściówkę z fizyki razem ze studentami zaocznymi, miałem tyle samo punktów co kolega zaoczny, który zaliczył, mi niestety się nie udało. Na pytanie dlaczego Pani doktor odpowiedziała, że jeszcze jej podziękuję bo dzięki temu łatwiej zaliczę egzamin. Z jednej strony miała rację, ale z drugiej chyba powinny być takie same progi zaliczeniowe? Oczywiście również mógł to być taki sobie widzimisię Pani doktor.
      Druga sprawa jest taka, że chyba faktycznie posunąłem się za daleko, pisząc, że zaoczni mają głupoty w głupoty w głowach. Źle się wyraziłem. Chodziło mi właśnie o te progi zaliczeniowe, jak również pewnego rodzaju "szpanerkę" na zjazdach. Ale to już inny temat.
      @jako_45: To podziel się. Poza tym myślałem, że nie będę musiał tłumaczyć oczywistych rzeczy, ale oczywiście niektórzy poczuli się urażeni, dlatego w którymś z kolejnych postów sprostowałem, że oczywiście zdaję sobie sprawę, że NIE WSZYSCY tacy są. Nie rozumiem po co dalej ciągnąć ten temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mave: Kompletnie nie mam takiej potrzeby. Miałem okazję zacząć pracować i rzuciłem studia, ale widzę po ludziach kto kończy (zarówno porządne jak i nieporządne uczelnie).

    •  
      W................a

      -2

      pokaż komentarz

      @DRN: Ach no tak, kontakt sie urwal. Diagnoza: pan DRN rowniez wylecial jak pan Micheal i solidaryzuje sie w bolu dupki, co tlumaczy te dziwne placze odnosnie studiow. :) Modne ostatnio widze taka postawa wsrod tych co odpadli. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaBrazowaPanda: Wybacz, gdzieś mi mignęła Twoja wypowiedź. Studiowałem japonistykę na filologii orientalnej. Sam zrezygnowałem na drugim roku bo zrozumiałem, że wiedza o bzdurnej kulturze Japonii ni @$@%a przyda mi się w tym co naprawdę ważne czyli samodzielnym funkcjonowaniu w życiu. No i miałem okazję dorwać niezłą pracę co też wpłynęło na zrozumienie, że marnuję czas. Podsumowując : do dziś mam bekę z 25letnich gości mieszkających z mamusiami albo za pieniążki mamusi i myślących, że cokolwiek osiągną op!%%%!#ając się do końca życia w szkole (bo obecny poziom studiów to przedłużenie liceum, nic więcej). No, ale jeśli ktoś lubi do 30stki prosić rodziców o pieniążki na kwiaty dla dziewczyny to proszę bardzo ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaBrazowaPanda: A jak tam uczelnie na śląsku? Trzymają poziom? ^^

    •  

      pokaż komentarz

      @aleatoria: To dlaczego Twój facet upublicznia swój prywatny numer telefonu dla studentów?

    •  
      a.......a

      +1

      pokaż komentarz

      @piter12: A Twoim zdaniem powinien mieć drugą, służbową komórkę? Bo to chyba w dzisiejszych czasach normalne, że studenci znają numery telefonów do wykładowców. Sama miałam numery telefonu/adresy e-mail do większości swoich nauczycieli akademickich. Problem w tym, żeby tego nie nadużywać, nie dzwonić z głupotami, które można załatwić na dyżurze, a przede wszystkim nie w środku nocy, bo wykładowcy też mają życie prywatne i np. chcą sobie poleżeć w łóżku z dziewczyną. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @aleatoria: Ja na dwóch uczelniach do których uczęszczałem nigdy nie spotkałem się z numerem komórkowym do wykładowcy (już nie mówiąc w ogóle o prywatnej komórce). W danych kontaktowych podają tylko adres e-mail i czasami telefon stacjonarny (zapewne służbowy - z gabinetu).
      Dla mnie to nie normalne, żeby dzwonić do wykładowcy, bo i po co? Wszystko można załatwić mailem, a dobrze zorganizowanej szkole nawet nie ma co załatwiać.
      No ale jeśli Twój facet zgodził się upublicznić swój numer, no to niech się teraz nie dziwi takimi wybrykami;)

      A jeśli nawet, to komórki można mieć dwie (albo jedną z obsługą dual-SIM).
      Można też wyciszać/wyłączać telefon na noc (jeśli ma smartphona - możliwe jest wyciszenie dzwonka tylko dla numerów "nieznanych" - czyli spoza listy kontaktów).

    •  

      pokaż komentarz

      @michaal: Niestety ale w tej kwestii musze się zgodzić z jakiegoś powodu studentów zaocznych Część doktorów traktuje lepiej. Ja juz nie uczę była to przygoda trwająca bodajże rok. W natomiast mój kolega opowiadał mi historię studentki która po oblanym egzaminie stwierdziła że skoro płaci to powinna zdać. W kolega jej odpowiedział, że skoro ona płaci to znaczy ze kupuje jego wiedzę a skoro kupuje od niego, to on sprzedaje towar najwyższej jakości. Pani się obraziła i ponoć więcej się nie pojawiła.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaBrazowaPanda: slaby z ciebie lekarz, diagnoza nie trafiona.

    •  
      a.......a

      0

      pokaż komentarz

      @piter12: Hmm, jak uważasz. Ja nie widzę w tym nic niestosownego. Inna rzecz, że mój kierunek jest bardzo kameralny (maks. 20 osób na roku), więc może panuje na nim inna atmosfera i inne relacje student-wykładowca niż na kierunkach-molochach.

    •  
      M.....1

      +2

      pokaż komentarz

      @michaal: EGZAMINY WSTĘPNE!!!
      załatwia to całkowicie wszystkie problemy z nieukami na studiach. Matura?! Dzisiaj nic nie warta, choć bez niej jeszcze gorzej...
      30-40% ludzi wyżej wykształconych (jak nie więcej)? Przecież to jest k##!a śmiech na sali. Po co bawić się w przesiew na 1, 2 czy 3 semestrze, przecież to jest marnotrawienie państwowych - NASZYCH - pieniędzy. Wykształcenie wyższe powinno być dla elity. Nie finansowej, ale UMYSŁOWEJ!!! Za niedługo z inż. mgr będzie można do spożywczaka uderzać, żeby obliczać ile naj!#!ć pomidorów na półkę, żeby się nie załamała...

  •  
    s....v

    +311

    pokaż komentarz

    "W środe prosze być rano bo chce zrobić wpis z CATI a w inne dni nie pasuje mi"
    :D

  •  
    W................a

    +111

    pokaż komentarz

    Dziwi mnie przede wszystkim czemu wykladowca odpowiada w ogole na takie cos.

    •  
      d......d

      +146

      pokaż komentarz

      @WielkaBrazowaPanda: może dlatego, że w przeciwieństwie do tych przykładowych studnetów, uważa się za osobe dobrze wychowaną

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaBrazowaPanda: może ma nadzieje, że jak upubliczni takie zapytania, to niektórzy się zastanowią zanim napiszą z kolejną głupotą do niego?
      Znam dwie strony tej barykady i zarówno po stronie studentów jak i profesorów można zebrać różne kwiatki. Dlatego takie rzeczy nie znikną szybko, bo nie ważne jest wykształcenie, czy ktoś jest po technikum, liceum, czy jest z miasta czy ze wsi, czy ma tytuł inżyniera, magistra czy profesora nadzwyczajnego to jak jest cham to będzie cham i tyle.

  •  

    pokaż komentarz

    "Hiehiehiehie" studenty śmieszki. Zresztą Rzeszów to już prawie Ukraina ;) Poprzyjeżdżało chamstwo z Tarnowa, Łańcuta, Limanowej i przez to tak wygląda teraz studiowanie. Bo taka "moda", wszyscy idą to ja też a poziom się zaniża. Ale ogarnięci ludzie się i tak wybronią, mało obecnie jest stricte zamkniętych zawodów.

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna