•  

    pokaż komentarz

    otwarty od poniedziałku do piątku po 3h dziennie i jeszcze k!#@a narzekasz?! :D

  •  

    pokaż komentarz

    fun fact: studiuję w UK, tutaj nie ma dziekanatu ani żadnej tego typu podobnej instytucji, jest jedynie coś co się nazywa "undergraduate office", ale nigdy się tam nie przychodzi, bo po prostu nie ma takich spraw które należałoby tam załatwić, jeżeli już cokolwiek trzeba zrobić, to w 99% przypadków da radę mailem

    co się załatwia w dziekanacie na polskich uczelniach?

  •  
    J....d

    +201

    pokaż komentarz

    0:42

    To teraz można przyjmować rudych na uczelnie? Się pozmieniało....

  •  

    pokaż komentarz

    Za PRL-u były podobne kolejki, tyle że po papier toaletowy.

  •  

    pokaż komentarz

    Kpina to ten system:
    https://www.dropbox.com/s/08sq7tm9dbtb2bk/prawie_dziala.png
    Proszę przeczytać co jest w fioletowej ramce.

    A teraz jak działa ten elektroniczny dziekanat:
    1. Wygeneruj dokument elektronicznie przez system Edukacja.CL,
    2. wydrukuj ten dokument,
    3. naciśnij "złóż podanie" w systemie,
    4. idź OSOBIŚCIE z wydrukowanym dokumentem do dziekanatu.

    Gdzie tu sens.
    http://cdn.memegenerator.net/instances/400x/31184737.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @patrolez: Chyba chodzi o to, zeby na podaniu byl podpis Twoj? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @PiTcA: W systemie każdy student (a nawet każdy prowadzący czy inni pracownicy) ma własne osobiste konto. Dane które się generują w dokumencie pochodzą właśnie z danych osobowych przypisanych do konta.

    •  

      pokaż komentarz

      @patrolez: Wzor podania mozna sciagnac i wypelnic przeciez za kogos innego :P

    •  

      pokaż komentarz

      @PiTcA: żeby złożyć podanie/oświadczenie najpierw musisz je złożyć w systemie elektronicznym. System sam uzupełnia twoje dane.
      Drukujesz, podpisujesz się i OSOBIŚCIE zanosisz każde podanie. Jeśli nie wykonasz któregoś z kroków, świstek nie zostanie przyjęty.

    •  

      pokaż komentarz

      @PiTcA: Zakładam, że 100% studentów ma dostęp do internetu, a opcja załatwiania czegoś tylko i wyłącznie elektronicznie wcale nikogo nie ograniczałaby. :> Czyli pozbywamy się papieru jako dokumentu wiążącego. Albo wymyślamy coś na al'a RSA w rzeczywistości papierowej.
      Poza tym zawsze istnieje dowód osobisty.

      A zwykły podpis można łatwo podrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @patrolez: Ale za podrobienie podpisu mozna isc siedziec ;)
      @mustek36: Wiem, robilem to juz nie raz :P

    •  

      pokaż komentarz

      @patrolez: Ja pamiętam czasy jak edukacja.CL była wprowadzana na W-4. W porównaniu do tego co działo się wtedy, teraz system działa wybornie :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Navrazz: Taa, system nieczynny 24h na dobe, bo za duzo ludzi chce sie dostac. Jak juz Ci sie udalo, to po kliknieciu "zapisz" potrafil sie wywalic. Cuda na kiju :D

    •  

      pokaż komentarz

      @patrolez: U mnie było tak do ostatniego semestru, deklaracje na przedmioty zapisywało się w wirtualnym dziekanacie, a i tak trzeba było ją wydrukować podpisać i oddać, dobrze że niekoniecznie osobiście to jedna osoba brała parę i oddawała. Teraz to już Panie technika i można wysłać mailem :)

      Tyle że to akurat nie PWr, a PW, i system jest ten

    •  

      pokaż komentarz

      @patrolez: Ale jest możliwość, że ktoś np. nie wyloguje się z systemu, albo w jakiś sposób ujawni hasło, i inna osoba złoży w tym systemie jakieś głupie oświadczenie/podanie. Jeżeli nie ma potrzeby przynoszenia tego na papierze, to trzeba zrobić jakiś system, który umożliwi odkręcanie takich rzeczy. Ale taki system to znowu podatność na przekręty - bo nie da się zweryfikować, czy dany dokument został rzeczywiście złożony przypadkowo/przez złośliwą osobę, czy to próba cofnięcia niekorzystnej decyzji.

      Konkretniej: wyobraźmy sobie, że złożyłem oświadczenie o możliwości studiowania bez opłat, mimo że nie mam takich uprawnień. Po roku zostaje to sprawdzone (nie wiem, kto się tym zajmuje, ale myślę, że jakieś kontrole są), i wychodzi na jaw moje oszustwo. Wtedy ja zgłaszam: no ale halo, przecież ja niczego takiego nie składałem. To pomyłka jest, ja pamiętam, że kiedyś zostawiłem komputer niewylogowany, na pewno ktoś mi to wtedy kliknął złośliwie, a ja tego nie zauważyłem. To w ogóle nie moja wina jest!

      I co w takiej sytuacji? Oszust czy nie oszust? Przy składaniu wersji papierowej mamy chociaż podpis, przy czysto elektronicznej nie mamy zupełnie nic. Musielibyśmy chyba używać danych biometrycznych, żeby to było choć w miarę wiarygodne.

      A w przypadku dokumentów przechodzących tą podwójną drogą cała wizyta w dziekanacie powinna się sprowadzać do oddania papierka, ew. pokazania legitymacji. U mnie na wydziale (WMIM na UW) oświadczenia o studiowaniu bez opłat wrzuca się do skrzynki stojącej przed dziekanatem.

      To się na pewno da załatwić tak, żeby tych papierów nie nosić, ale to nie jest takie zupełnie proste.

      tl;tr: Opcja ze składaniem dokumentów tylko przez internet ma luki bezpieczeństwa.

      PS Oczywiście część tych papierów jest bez sensu i wynika np. z tego, że na jednej uczelni działają różne systemy/nie wszystkie wydziały są zinformatyzowane/jakieś procedury są przestarzałe. Np. w przypadku stypendium rektora problem bezpieczeństwa już nie występuje, i to jest rzeczywiście nadmiarowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @frax: Opcja ze skrzynką nie jest głupia. A co do potwierdzenia legitymacją, to pewnie cały proces tylko dłużej by zajął.
      Tak sobie rozmyślając wpadłem na opcję całkowitej informatyzacji z tokenami przez SMS jak to jest w bankach :> Albo chociaż na skrzynkę studencką (jest niezintegrowana z systemem Edukacja.CL)

    •  

      pokaż komentarz

      @patrolez: A nawet jak ktoś nie ma dostępu do internetu, to są jeszcze sale komputerowe PWr :)

    •  

      pokaż komentarz

      @patrolez: Sęk w tym, że w przypadku banku jest lepiej ustalona odpowiedzialność. Ktoś miał dostęp do twojego hasła/komórki/tokena - twoja wina, tracisz kasę. Nawarzyłeś sobie piwa, musisz wypić, ale na stracie pieniędzy się kończy. Oświadczenie o studiowaniu bez opłat - czy jeżeli nie dopilnowałeś swoich danych do logowania, to w konsekwencji masz odpowiadać za poświadczenie nieprawdy (chociaż jej nie poświadczyłeś)? Czy może odwrotnie, nie odpowiadasz za to w takiej sytuacji, a do tego "gratis" możesz wykręcić się od odpowiedzialności, jeżeli tą nieprawdę oświadczyłeś? Pierwsze - IMO niezgodne z domniemaniem niewinności, drugie - całkowicie nieakceptowalne.

      Nie wiem, jak poważną rzeczą jest złożenie nieprawdziwego oświadczenia, nie udało mi się ustalić, pod co to podpada - tym niemniej wydaje mi się, że był na nim wymieniony jakiś paragraf. Ale nawet, gdyby chodziło o grzywnę 5 zł, to przecież nie można specjalnie zostawiać furtki do jej uniknięcia, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @frax: No to już nie mam pomysłów na przyspieszenie pracy dziekanatu.

      Teraz do głowy wpadły mi takie rzeczy jak linie papilarne, czy składanie podpisu odręcznego w wersji elektronicznej. Jednak przeciętny użytkownik raczej nie posiada czytnika linii papilarnych, a kwestia tego drugiego to kwestia popularyzacji ekranów dotykowych z opcją rysika - w sumie bardziej realna :D Nie klasycznie jako obrazek z podpisem, tylko zabezpieczone to odpowiednim algorytmem. Może np. na wektory ruchu rysika czy coś :>

    •  

      pokaż komentarz

      Ja wiem, że istnieje coś takiego jak podpis cyfrowy.
      Jednak jeżeli chcemy mieć 100% pewności to cecha, którą trzeba zbadać do identyfikacji musi być unikalna, nierozłączna (żadne karty, chipy, hasła). Strasznie trudne zagadnienie.

      Może coś w stylu bankomatów - terminali pod monitoringiem z listą złożonych elektronicznie dokumentów do odhaczenia i np. tym czytnikiem podpisu odręcznego na zatwierdzenie. Zawsze to daje ileś % przyspieszenia procedury.

      Mi już wystarczy na teraz rozmyślania :D @frax dobre kwestie przytoczyłeś :)

    •  

      pokaż komentarz

      @frax: A do konta bakowego dostep przez internet masz?

    •  

      pokaż komentarz

      @sirtopp: Mam.

      Przecież napisałem, że to się trochę różni. Jak ktoś mi szurnie pieniądze, bo nie dopilnuję zabezpieczeń konta, to to jest moja wina, kropka. Jak mam szczęście, to uda się namierzyć złodzieja i udowodnić mu winę, ale godzę się z tym, że to się nie uda. Natomiast nie ma tutaj sytuacji takiej, że system umożliwia ci oszustwo, którego z założenia nie da się udowodnić. A nie można tutaj zastosować rozwiązania "nie dopilnowałeś zabezpieczeń, twoja strata", bo po pierwsze zabezpieczenia są za słabe, a po drugie mamy domniemanie niewinności.

      @patrolez: Być może podpis cyfrowy byłby rozwiązaniem, bo on jest już ujęty w prawie i jest równie wiążący, co podpis papierowy. Z tym że to jest cholernie drogie - podpis kwalifikowany (taki równoważny z odręcznym) kosztuje w tej chwili 100-200 zł za rok + cena sprzętu do autoryzacji. Ja wolę papier.

      Podpis cyfrowy można uznać za całkowicie niepodrabialny. Z tym, że oczywiście chip z tym podpisem można ukraść, i się nim podpisywać.

      Co do biometrii: linie papilarne - wydaje mi się, że są podrabialne. Układ żył głębokich - fajna sprawa, ale np. po spożyciu się zmienia i trzeba układ tak wykalibrować, żeby to uwzględniał. Te technologie mogą być przyszłościowe, ale na razie nie są wystarczająco dopracowane. No i zasadniczo nie mają mocy prawnej.

      Inna sprawa, że potrzeba składania tego oświadczenia jest dość dziwna - ale na pewno to jest tańsze i prostsze rozwiązanie niż sprawdzanie tego. Tylko że jego sensowność opiera się właśnie na konsekwencjach poświadczenia nieprawdy - że nie opłaca się (ma się nie opłacać) oszukiwać.

    •  

      pokaż komentarz

      @frax: Ale dokladnie tak to dziala w banku: jestes odpowiedzialny za nieujawnianie nikomu danych dostepowych, a moim zdaniem dostep do konta jest wazniejszy, niz do jakiegos e-dziekanatu. Jesli tam takie rozwiazania sa standardem, to nie przejmowalbym sie podobnymi w dziekanacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sirtopp: W przypadku większości rzeczy, które się robi przez internetowy system obsługi studiów, składanie dokumentów papierowych w ogóle nie jest potrzebne, i lepsze zabezpieczenia też nie są potrzebne. Ale w przypadku oświadczenia o możliwości studiowania bez opłat istotna jest możliwość wyciągnięcia konsekwencji w przypadku poświadczenia nieprawdy (tego nie ma w banku). Bez podpisu się tego nie zrobi w sposób pewny.

    •  

      pokaż komentarz

      @sirtopp: Zajrzałem teraz do tego oświadczenia i nie znalazłem nic o odpowiedzialności za to. Nie wiem, czy widziałem to gdzieś indziej, czy po prostu coś mi się pomyliło. Więc być może to nie ma aż takiego znaczenia. Tak czy tak, w ogólności mogą być sytuacje, gdzie podpis (zwykły czy elektroniczny) jest niezbędny, i zabezpieczenia takie, jak przy bankowości, są niewystarczające.

      No i kwestie kompatybilności systemów/przyjętych procedur (zwłaszcza takich o zakresie ogólnouczelnianym) pozostawia to niezmienione. Oczywiście jeżeli wygląda to tak, jak w znalezisku, no to coś trzeba zrobić, więc zmiana procedur może być opcją.

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna