Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.
Cechy łączące psychoanalizę z tradycyjną religią

Cechy łączące psychoanalizę z tradycyjną religią

@w....o wykop.pl #swiat #ciekawostki

Cechy wspólne psychologii tradycyjnej (religijnej) i współczesnej (freudowskiej): Freud, jak większość z nas, nie zawsze był człowiekiem konsekwentnym.

  •  

    pokaż komentarz

    Gdyby nie wierzył w w "wolną wolę" to po co miałby tworzyć psychoanalizę?? Powiedziałby wtedy, zgodnie z biologicznym determinizmem, że natura tak ukształtowała człowieka i "kaplica" - nic się nie da zmienić!

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedziałby wtedy, zgodnie z biologicznym determinizmem, że natura tak ukształtowała człowieka i "kaplica" - nic się nie da zmienić!

      @wopako: brzmi to raczej jak religijny fatalizm, tyle że zamiast "Bóg" jest "natura". Cały sens ewolucjonizmu zawiera się w interakcji pomiędzy organizmem a środowiskiem i w zmienności organizmów i to w skali pokoleń, a nie życia jednego osobnika. Wolna wola nie ma więc nic wspólnego z ewolucją i co za tym idzie nie może być z nią sprzeczna. Co do zachowań altruistycznych, to ich powstanie wyjaśnia się właśnie działaniem doboru naturalnego - są korzystne dla przetrwania całej populacji, więc zostały utrwalone. Jednak nie wszystkie cechy są bezpośrednim wynikiem działania selekcji, niektóre są skutkiem ubocznym, bo przychodzą w pakiecie z jakąś korzystną cechą. Inteligencja niewątpliwie zwiększyła szanse człowieka na przetrwanie, wolna wola być może też, ale równie dobrze może być tylko nieuniknioną konsekwencją posiadania inteligencji. Nie spotkałem jeszcze biologa, który nie wierzyłby w wolną wolę i nie wydaje mi się, aby było to skótkiem braku spójności ich światopoglądu.

    •  
      w....o

      -1

      pokaż komentarz

      @memep1: Czyżby "teoria ewolucji" też nie przechodziła testu falsyfikowalności Poppera? :-) Wracając do tematu: determinizm wyklucza "wolną wolę", a ewolucjonizm jest rodzajem determinizmu. Freuda natomiast, jak się okazuje, nie cechował fatalizm "natury", a tym bardziej "Boga" - mimo iż był dość pesymistyczny (a właściwie realistyczny) w stosunku do natury człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      Wracając do tematu: determinizm wyklucza "wolną wolę", a ewolucjonizm jest rodzajem determinizmu.

      @wopako: ależ mieszasz tutaj zupełnie dwa różne poziomy. Nie ma czegoś takiego, jak wola wpływająca na ewolucję, ale jest wolna wola, jako atrybut człowieka. I ten atrybut może, choć nie musi, być efektem działania ewolucji. Tak, jak pisałem wcześniej, Teoria Ewolucji nie zajmuje się duchowością człowieka, może co najwyżej wyjaśnić, jak doszło do tego, że powstał mózg na tyle złożony, by posiadanie tej duchowości umożliwić.

      Czyżby "teoria ewolucji" też nie przechodziła testu falsyfikowalności Poppera?

      Nie rozumiem pytania...

      Freuda natomiast, jak się okazuje, nie cechował fatalizm "natury", a tym bardziej "Boga"

      ...i nie rozumiem, dlaczego Freuda, zwolennika metody naukowej, człowieka korespondującego z Einsteinem, żyjącego w czasach, gdy raczkowała fizyka kwantowa, w ogóle miałby cechować fatalizm

    •  
      w....o

      -1

      pokaż komentarz

      Teoria Ewolucji nie zajmuje się duchowością człowieka, może co najwyżej wyjaśnić, jak doszło do tego, że powstał mózg na tyle złożony, by posiadanie tej duchowości umożliwić.

      @memep1: A ja się własnie nie zgadzam z redukcją "duchowości" do materii. Sam Freud wykazał, że duchowość, w sensie psychiki, jest niezależna od materii (np. zaburzenia psychiczne nie mające podłoża organicznego) i nie leczył pacjentów lekami wpływającymi na układ nerwowy, tylko, w dużym uproszczeniu, "słowem" (talking therapy).

    •  

      pokaż komentarz

      A ja się własnie nie zgadzam z redukcją "duchowości" do materii.

      @wopako: ależ nikt tego nie robi. Duchowość to domena informacji, a nie materii. Mózg jest tylko "urządzeniem", niektórzy mówią, że magicznym symbolem ;) o wystarczająco skomplikowanej strukturze, żeby umożliwić zaistnienie "świadomości" w świecie materialnym. O ile dobrze pamiętam, to Freud wyróżniał różne poziomy świadomości - od poziomu instynktów i odruchów - gdzie o wszystkim rzeczywiście decyduje tylko biologia, po superego, kierujące się wartościami i rozumem. To, że nie stosował farmacji, może świadczyć równie dobrze wyłącznie o jego uczciwości naukowej, bo w tamtych latach praktycznie nic nie wiedziano o działaniu mózgu, czy biochemii neuronów.

      Sam Freud wykazał, że duchowość, w sensie psychiki, jest niezależna od materii (np. zaburzenia psychiczne nie mające podłoża organicznego)

      Dziś już wiadomo, że to nieprawda. Owszem mamy rzeczy takie, jak rzucanie uroków, czy różnego rodzaje manipulacje, które zaburzają psychikę i działanie ciała wyłącznie na poziomie informacji, ale przez uszkodzenie lub zakłócenie koordynacji pomiędzy neuronami, również doprowadza się do zaburzeń psychicznych. Znowu: jedno nie wyklucza drugiego, a wszystkie podziały typu materia/dusza są tak naprawdę umowne i służą uproszczeniu myślenia i ułatwianiu życia. Pewni możemy być tylko tego, że w dającym się zbadać świecie psychika nie występuje niezależnie od materii.

    •  

      pokaż komentarz

      @memep1: Współcześni psychoanalitycy też praktycznie nie stosują leków, chyba że pomocniczo, a leczą głównie za pomocą "talking therapy"

  •  

    pokaż komentarz

    Freud, jak większość z nas, nie zawsze był człowiekiem konsekwentnym. Będąc ewolucjonistą wierzył jednocześnie w "wolną wolę" i w to, że można pomóc słabym - psychologicznie "ślepym" i "kulawym" - by mogli funkcjonować efektywniej.

    @wopako: Uważasz, że jest to przykład niekonsekwencji?