•  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Może osoby, które wróciły z emigracji podzielą się konkretami - co wg was i jak trzeba zmienić.

      @sfuj: Wyj%$@c wszystko w powietrze i poukladac od nowa, bez starych ukladow i ukladzikow!

    •  

      pokaż komentarz

      @sfuj: Nic nie da się zrobić. Polacy jako naród są za głupi aby podejmować dobre decyzje wybierając władzę. To powoduje, że od 20 lat po upadku komuny nic się nie zmienia, i nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @sfuj: Sami musimy się zmienić, ot co. Ciekawostką, która mnie rzuciła się bardzo mocno w oczy po powrocie (nie licząc papierkowości, która przyjmuje absurdalny poziom, ale jak ma byc inaczej w kraju, który pieczątką stoi?), to fakt że ludzie nie szanuja w fabrykach (i nie tylko) swojej pracy i zwyczajnie sie op%!##!@ają. Jeśli zostają poproszeni o wykonywanie swoich obowiązków, to po dwóch dniach mają to w dupie i pracują na minimum. Dopiero jak przyjdzie kerownik i dop!%$##%i po premii, to się budzą w try miga i jebs! nagle okazuje się, że można normalnie wykonywać swoje obowiązki. Niestety ciekawostką nr 2 jest to, że po jakimś czasie "entuzjazm spod bata" mija i znów jest tak jak było, więc "kero" znów j%!$$!po premiach i znów wszystko jest lepiej.
      Moje pytanie jest proste jak patyk od kaszanki: dlaczego?
      Dlaczego potrafimy wyjechać do innych krajów i spokojnie konkurować z miejscowymi wydajnością, aktywnym podejściem do pracy itp ale przede wszystkim zaangażowaniem, które jest nieporównywalne do tego "z domu"? A w kraju jak już mam robotę na stałą umowę, to ##%#a można położyć i już?
      Niby mamy bezrobocie, ale jakoś ludzie sie nie boją utraty pracy chyba, nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicrame:
      Naprawdę uważasz, że nic się w Polsce nie zmieniło w trakcie ostatnich 20 lat? Realne pensje np. wzrosły z tego co pamiętam 13-krotnie. Liczba autostrad wzrosła ze 100 do 1300km + 1000km dróg ekspresowych. Gospodarka zwiększyła się 7-krotnie. To takie najprostsze porównanie. No ale jeżeli będziemy cały czas porównywać się z najbogatszymi państwami świata to oczywiście długo jeszcze będziemy narzekać na pensje, infrastrukturę czy nieefektywną biurokrację. Ale to nie znaczy, że "nic się u nas nie zmienia" tylko że mamy bardzo dużo do nadrobienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @sfuj: w PL to by mentalnosc ludzi trzeba bylo zmienic, ale tak od zera.
      Wchodze do sklepu, dzien dobry mowie glosno paniom, odpowiedzi zadnej.
      Dalej w sklepie jestem. Przegladam pólki spokojnie a za mna jakis ochroniarz łazi jakbym na czole mial napisane ze zaraz im cos z tego Społem zajebie. Przypuszczam ze te dzien dobry zwrozilo ich uwage. Baba na kasie nawet spakowac nie dala zakupow, tylko od razu rzucala jakies inne. Na uwage ze mogla by poczekac te pare chwil, zj!!$la mnie ona i dwoch klientow, bo sie op@!#@$!am.
      Szukalem pracy. Niestety fakt ze bylem wczesniej a UK to problem narodowy dla pracodawcow. Jestes dla nich zdrajca i w ogole scierwem niegodnym ich uwagi. Mi docinali cos o tym ze funt slabo stoi to wrocilem, a typ z Mediamarkt (desperacja) mi kompa pokazywal i skrzynke pocztowa z mailami z CV i mowi-patrz to od Polakow.

      W ogole wqrwia mnie w PL prawie wszystko.
      To ze na autobus musze czekac !!%! wie ile bo kursuja 3 na krzyz.
      Ze na schodach ruchomych, bydlo stoi gdzie popadnie, zamiast jakos po jednej stronie, by inni mogli przejsc.
      Ze baba w okienku na PKP nie jest nic a nic pomocna gdy masz watpliwosci.
      Ze na ulicy ciagle sie musze rozgladac bo mi sie wydaje ze zaraz mi jakies dresy dziesione walna bo mam czapeczke nike i adasie na nogach.
      Ze strach mi MP3 nawet sluchac, jw.
      Ze jak ptzrebujesz pomocy medycznej, to daruj sobie przychodnie. Kazdy lekarz i tak ma 5 etatow prywatnie. Za byle stowke bedziesz obsluzony jak ta lala.
      Nawet z powietrza jak lece to widok na Polske jest beznadziejny. Wszytsko jakies takie nijakie i szare. Bez ladu i skladu.

      Najbardziej mnie wk@$#ia ze jestem temu winny. Glosowalem na j!!$na platforme ;/

    •  
      f.......t

      +68

      pokaż komentarz

      @btr: 2000km drog w 20 lat. No, k$@$a, jest sie czym chwalic.

    •  

      pokaż komentarz

      @mashu: Szefowie udają że płacą, pracownicy że pracują

    •  
      l....r

      -2

      pokaż komentarz

      @feuerfest: z czego prawie wszystko finansowane z kasy UE, więc się nie liczy

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: A fotoradarów to w ogóle stosunek jest najlepszy - kiedyś było zero teraz jest pierdyliard jak się podzieli to dopiero wychodzi DUŻA liczba.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: wiesz co, rzygać mi się jak słyszę - wybudowali xxx km autostrad, to już wracajcie. Cóż z tego? Jak za każdym przejechany km tej autostrady trzeba dodatkowo płacić? I przejazd autostradą jest 2x droższy niż równoległą drogą. Do tego bramki na środku drogi... Jechałem Łódź - Świecko (i dalej do Holandii, trochę rzeczy do załatwienia miałem), wiesz gdzie mieliśmy najwięcej stopów? W Polsce! I to tylko raz na siku.
      Super gospodarka się zwiększyła. Jesteś tego pewny? Bo ja widzę, raczej import. Mało eksportu i coraz mniej polskich firm które coś produkują.

      Podpowiedz ile się zwiększyło urzędników? Jak zwiększono biurokracje? Ewentualnie znajdź proszę co uproszczono. Wszystko komplikują, mieszają aby mniej osób rozumiało o co chodzi.
      Wg. najnowszych szacunków 2mln osób wyjechało. Osób w wieku produkcyjnym, a ja stawiam, że zdecydowana większość z nich to 20-35lat - ile z tych osób wróci? Nikt, a politycy przejmują się pedałami, aborcją czy nie wiadomo czym jeszcze.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: obudź się, rozgladnij... Realne pensje x13? A realne ceny? Koszty? Wieksze bezrobocie....

    •  
      G........m

      +107

      pokaż komentarz

      @mashu: Bo tam pracodawcy szanują Cię dając godziwe pieniądze to się szanuje pracę. Tu zap%%%#%#asz za psi @@$# to się nie dziwię, że motywacja spada. Od 4 lat nie dostałem żadnej podwyżki, ani nic. A z każdym rokiem wszystko droższe. Jak mój prezes dowiedział się, że to p@!%%!@ę i spadam niebawem za granicę do roboty to mu się nagle tak szkoda zrobiło, że odchodzę. Ale wcześniej nie pomyślał, jak pracownika wieloletniego zmotywować.

    •  
      G........m

      +2

      pokaż komentarz

      @mashu: Bo tam pracodawcy szanują Cię dając godziwe pieniądze to się szanuje pracę. Tu zap@#@%!@asz za psi !$## to się nie dziwię, że motywacja spada. Od 4 lat nie dostałem żadnej podwyżki, ani nic. A z każdym rokiem wszystko droższe. Jak mój prezes dowiedział się, że to p$!@@!@ę i spadam niebawem za granicę do roboty to mu się nagle tak szkoda zrobiło, że odchodzę. Ale wcześniej nie pomyślał, jak pracownika wieloletniego zmotywować.

    •  
      G........m

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan_Slon: Zanim wyjadę z tego gówna to jeszcze zdążę zagłosować na KNP i ciekawi mnie tylko, czy gdyby wygrali to czy stałoby się to samo co z PO. W tym kraju to już nic nie jest wiadome.

    •  

      pokaż komentarz

      @feuerfest:
      A co, w innych krajach od razu istniało prawo, grunty były gotowe, byli odpowiedni pracownicy? Wszędzie ten proces się rozpędzał stopniowo i nie od razu budowano 500km na rok. Niemcy przez 40 lat największego rozwoju wybudowały 10000km (z 12000 obecnie używanych), czyli 200km/rok. Polska - nieco więcej.

    •  
      p..........y

      +50

      pokaż komentarz

      @SznurDoSnopowiazalek: @SznurDoSnopowiazalek: "Najbardziej mnie wk#@!ia ze jestem temu winny. Glosowalem na j$@#na platforme ;/ "
      poczucie winy możesz sobie darować. PiS też już zdążył pokazać, na co go stać, a przy obecnej ordynacji wielkiego wyboru byś nie miał.
      Jakie by to było szczęście, gdyby od legitymacji partyjnej zależało, czy ktoś ma olej w głowie i chęć służenia państwu... Karierowiczów i cwaniaczków po żadnej ze stron nie brakuje... teatrzyk dla ubogich.
      Jeśli chodzi o scenę polityczną, to ciekawy jestem jedynie, co zrobiłby JKM, gdyby doszedł do władzy. Facet nieraz mówi szybciej niż myśli (sprawa paraolimpiad itp.), ale ze wszystkimi przywarami i tak chętniej bym zaufał jemu niż komukolwiek z tej odpustowej menażerii pierdzącej w stołki na Wiejskiej

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: przez ostatnie 20 lat każdy (prawie) rząd w ten właśnie tłumaczył podwyżkę danin

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: ale teraz każdy Niemiec (autem osobowym) może sobie śmigać po tym co wybudowano z ich podatków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Okset: Zza granicy też można głosować. Jedź od razu, nie marnuj życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach:
      Czy ja gdzieś napisałem, że wybudowane autostrady to powód do powrotu albo zostania? To tylko moja odpowiedź na absurdalną moim zdaniem tezę, że w Polsce przez ostatnie 20 lat nic się nie zmieniło. Prawda jest taka, że tak długo jak będą istniały bogatsze kraje od Polski i swoboda pracy w każdym kraju tej znienawidzonej na wykopie UE to wielu ludzi, zwłaszcza tych mniej przywiązanych do kraju, znajomych czy rodziny, będzie wyjeżdżać. Niepokoi mnie tylko przekonanie i utwierdzanie się w tej opinii w Internecie, że Polska (nawet nie kraje postkomunistyczne, tylko właśnie Polska) to najgorsze i "nienormalne" miejsce do mieszkania jeżeli nie w Europie, to przynajmniej w UE, a wszędzie na zachodzie pensje są 5x wyższe, ceny 2x niższe, bezrobocia nie ma czy nie słyszy się o aferach czy marnotrawstwie publicznych pieniędzy. Mieszkałem w dwóch krajach poza Polską i wiem, że wiele rzeczy może funkcjonować lepiej, ale zarówno złodzieje, oszuści jak i marnotrawstwo publicznych pieniędzy jest wszędzie. I wszędzie ludzie narzekają na ceny benzyny, podatki i kolej ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @posterunkowy: sorry, nawet nie wiem czemu o tej platformie napisałem, bo nie chciało mi się już ppisac zali na temat sceny politycznej i checi nahapania się ile wlezie.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach:
      Istniejącą autostradę jakoś trzeba utrzymać - wolisz, żeby płacili za to ci, którzy z niej korzystają czy wszyscy - w podatkach?

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: widzisz, mam zupełnie gdzieś daniny od Państwa. Mogę zapłacić dziecku za przedszkole, szkołę, na leczenie pewnie jakieś ubezpieczenie bym sobie wykupił... jednak każdy w Polsce stara się mnie uszczęśliwić na siłę - muszę płacić aby móc iść do lekarza (a jak to w PL funkcjonuje wiemy) itd.
      Ja chętnie tutaj bym płacił podatki - jedynie co mnie odrzuca, to to, że są one marnotrawione na urzędniczyny które "pozwalają mi pracować, bo wydają mi dowód czy inny papier". Na ministrów którzy nawet nie wiedzą co dzieje się w spółkach którymi powinni kontrolować. Nikt nic nie wie, ale każdy twierdzi, że jest super....

      Widzisz, cena benzyny w PL nie jest zła (na tle reszty krajów Unii), ale wypada mizernie na tle cena litra/zarobki i wracamy do początku. Za duże podatki, za wysokie, ludzie uciekają w szarą strefę lub przenoszą się do innych krajów i podatki trzeba podnieść, bo przecież p. Krysi nie zwolnią, bo wykonuje niezmiernie ważną pracę, kto inny wyda mi 20 papierów, że mogę przejść przez ulicę?

      (odnośnie autostrad).
      A nie płacę podatku drogowego w paliwie? Może o wiele lepiej by było tak jak jest w Niemczech? Auta osobowe nie płacą ciężarowe tak? Jest tak i jest spoko. Ewentualnie jak jest na Słowacji - winietka raz na rok kupiona za śmieszne pieniądze i można jeździć jeśli potrzebujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @mashu: Moze dlatego, ze w Polszy nie szanuje sie pracownika. Mozna to odczuc na kazdym kroku. Dla pracodawcy jestes balastem i gdyby nie to ze nie moze tego zrobic wlasna reka, tylko twoja to by cie juz dawno wywalil. Wina lezy tu oczywiscie po stronie ustawodawcy, ktory spowodowal, ze zatrudnianie w Polsce to ogromne koszty. Poza tym praca za minimum krajowe nie motywuje. Nie wierze aby w opisanym przez Ciebie przykladzie ci pracownicy zarabiali wiecej niz 3000 zlotych. Trzy kola to juz i tak niezle ale i tak ciezko za to zyc.
      Ja nie wroce z wielu nie tylko ekonomicznych wzgledow. Ale o tym juz przy innej okazji pisalem.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach:

      jednak każdy w Polsce stara się mnie uszczęśliwić na siłę
      No to chyba właśnie powinieneś preferować opłaty za przejazd autostradą w stosunku do obowiązkowej zrzutki wszystkich obywateli nawet tych, którzy autostrady w życiu nie widzieli ;)

      A propos wyjazdów smutne było dla mnie jedno: mieszkając za granicą spotykałem wielu ambitnych i wykształconych emigrantów (ambitnych, bo np. uczyli się języka) ale prawie wszyscy z nich wykonywali nieskomplikowane zawody nie wymagające żadnej edukacji, których rodowici mieszkańcy już po prostu nie chcieli wykonywać (np. sprzątanie, pakowanie, roznoszenie ulotek nocą, karmienie zwierząt, itp.). W takich wykopach można przeczytać wpisy wielu osób, które chcą wyjechać, drwią z tych, którzy zostali i prawdopodobnie później tak będą pracować. Tu już nawet nie chodzi o pieniądze zmarnowane na dzienne studia wielu z nich, ale po prostu o to olbrzymie marnotrawstwo wiedzy czy wykształcenia + zabijanie ducha w tych, którzy z różnych powodów chcą zostać. Wiadomo, że Polska nie rozpieszcza, ale jednak nie ma fizycznej możliwości, żeby w 20 lat po bankructwie kraju zgromadzić w nim tyle kapitału, żeby pracodawcy mogli pracownikom płacić pensję taką jak w krajach, które dobrobyt budują od wojny. To trzeba dopiero wypracować i o ile rząd może w tym trochę pomóc lub przeszkadzać, to jednak na obywatelach spoczywa główna rola w tym zadaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @SznurDoSnopowiazalek:
      Z jednej strony tez mnie to denerwuje, z drugiej rozumiem dlaczego tak jest. Niestety jesli sprzedawca nie pilnuje towaru to co chwila cos mu ginie. I przez kilku debili cierpi cala reszta normalnych klientow.

    •  
      f.......t

      +30

      pokaż komentarz

      @btr: Niemcy za Hitlera w 5 lat od 1935 do 1940 zbudowali 3700kilometrow autobahnow - 740km rocznie!

      1950-1970: 4100 - 205/rok - tutaj zbierali sie po wojnie, zachod doswawal kase z USA, ale wschod nie budowal wcale, a dane sa sumaryczne
      1970-1990: 4700 - 235/rok - tutaj juz nie zbierali sie po wojnie, ale nadal mamy wynik sumaryczny z NRD i RFN, gdzie NRD zaniedbywalo temat
      1990-2010: 4600 - 285/rok - tutaj sie zjednoczyli i wyciagaja od tej pory NRD z dolka posowieckiego - do tej pory pracujac w zachodnich landach potracaja ci "dodatek solidarnosciowy" z pensji, ktory idzie w calosci na wschodnie landy.

      Wiec blagam, niech sie Polska ze swoimi 100km/rok schowa, zwlaszcza biorac pod uwage absolutnie zalosna jakosc tych drog.

    •  

      pokaż komentarz

      Nic nie da się zrobić. Polacy jako naród są za głupi aby podejmować dobre decyzje wybierając władzę. To powoduje, że od 20 lat po upadku komuny nic się nie zmienia, i nie zmieni.

      @Nicrame: wlasnie o to chodzi , ludzie nie zdaja sobie sprawy ile mocy maja podczas glosowania na rzad lub prezydenta

    •  
      b.....b

      +1

      pokaż komentarz

      Istniejącą autostradę jakoś trzeba utrzymać - wolisz, żeby płacili za to ci, którzy z niej korzystają czy wszyscy - w podatkach?

      @btr: Przecież i tak płacisz - w samym paliwie połowa to podatki.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: Co do tych autostrad to - jak nie jeżdżę, nie kupuję. Proste i nie trzeba nikogo zmuszać. Jeśli ktoś chce na tydzień, ma możliwość kupić na tydzień czy na miesiąc, jak jeździ dużo - na rok.
      Co do reszty to chyba się zgadzam, jestem głodny i muszę coś zjeść :)

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: A z kim mamy się porównywać z najbiedniejszymi? Dąży się do tego by być najlepszym i należy się mierzyć z najlepszymi by ostatecznie ich pokonać.

    •  

      pokaż komentarz

      @GupiJestem: A co ci powiedział jak poprosiłeś o podwyżkę?

    •  

      pokaż komentarz

      @feuerfest:

      Niemcy za Hitlera
      Gratulacje

      tutaj zbierali sie po wojnie,
      Na podobnej zasadzie:
      1990-2000 : zbieramy się po PRL, powstaje pierwsze ~300km
      2000-2004 : oddajemy pierwsze autostrady, rozpoczyna się budowa wielu odcinków (oddajemy dalej powoli, jakieś 50km/rok)
      2005-2012 : rozpoczyna się budowa na poważnie, oddawane są te, których budowa rozpoczęła się po roku 2000: 250km/rok
      No i - tak jak mówiłem - tempo zdecydowanie nie jest liniowe, więc generalnie każdego roku oddaje się więcej niż w poprzednim.

      Ale tak to można dyskutować w nieskończoność, bo każdą tego typu statystykę można przedstawić albo tak, żeby nas pokazać w dobrym lub złym świetle i tylko od nastawienia zależy, która komuś będzie pasować.

      pod uwage absolutnie zalosna jakosc tych drog.
      Mam wrażenie, że wiele autostrad, zwłaszcza w b. NRD, jest wyraźnie gorsza od naszych. Jeżdżąc po innych krajach Europy też nie zauważyłem, żeby ich autostrady były lepsze.
      Dodajmy, że Niemcy to czwarte najbogatsze państwo świata.

    •  
      f.......t

      +82

      pokaż komentarz

      @feuerfest: Nie moge juz edytowac, wiec dopisze

      Nie samymi autostradami czlowiek zyje - ale mnie !$%# strzelal w Polsce na kazdym kroku jak widzialem te zasyfione ulice, naburmuszonych urzednikow, zj$##ne koleje, dziurawe drogi, osrane chodniki i parki, w zasadzie nieistniejace lotniska (Szczecin), przedpotopowe tramwaje, oblesne szpitale, WSZYSTKO. Placilem miesiac w miesiac podatki wysokosci (pi razy oko) sredniej krajowej netto ( to i tak na wlasnej DG przy wielkiej magii ksiegowej) !$%#A z tego mialem poza faktem, ze kazdy urzad z gory traktowal mnie jak zlodzieja, a kazdy sasiad ktoremu sie gorzej powodzilo patrzyl na mnie spod byka i pewnie po nocach pisal donosy.

      Wynioslem sie do kraju gdzie place procentowo wyzsze podatki, przez co zarabiam w przeliczeniu niewiele wiecej.... ale (miedzy innymi):
      -50% drog w miescie jest zrownoleglonych ze sciezkami rowerowymi z prawdziwego zdarzenia (asfalt, szerokie na 1.5-2 metry, piesi sie po nich nie paletaja, mozna jezdzic rowerem po przejsciach)
      -pociagi i metro (prawdziwe metro nie jakas pop##@%$@ka jak w Warszawie) jezdza jak w zegarku
      -do drugiego najwiekszego lotniska w kraju mam 40 minut spod drzwi mieszkania
      -czteropasmowa (4+4) autostrade najwyzszej jakosci mam dwa kilometry od domu
      -drogi sa niedziurawe, chodniki czyste, ludzie nawet zbieraja po swoich psach (niesamowite)
      -zima piaskarki jezdza w kolko na wszelki wypadek - JAK JESZCZE NIE PADA SNIEG, a jak juz spadnie, to odsniezaja i drogi i sciezki rowerowe.
      -mam wybor czy chce byc ubezpieczony zdrowotnie panstwowo czy prywatnie
      -w kazdym urzedzie zalatwie sprawe w 5 minut nawet nie znajac jezyka
      -pracodawca szanuje mnie i moja prace
      -ludzie sa zyczliwi i generalnie zadowoleni z zycia, jest wielka mieszanka kultur, ale nie na zasadzie 50% Muslimow i reszta biali, tylko relatywnie dobre proporcje ludzi ze Wschodniej Europy, Balkanow, Ameryki Poludniowej, nawet USA czy Australii.
      -nawet jesli zap@#@#@#aja na kasie za minimalna krajowa to nie maja zbolalej miny tylko wykonuja swoja prace i maja dosyc kasy zeby godnie zyc

      Co prawda zyje w najwiekszym i najbogatszym landzie Niemiec (ktory gdyby byl osobnym panstwem bylby 17 najwieksza gospodarka na swiecie), wiec moje spojrzenie jest skrzywione - wiem ze w Belinie nie zakochalbym sie w tym stopniu nigdy bo to taka wieksza i bardziej zasyfiona Warszawa.

      Moglbym tak godzinami wymieniac. Ostatnio jak wracalem od rodzicow z UK po Wielkanocy to pierwszy raz w zyciu cos mnie ruszylo w gardle przy ladowaniu - "wszedzie dobrze a w domu najlepiej"... Pierwszy raz w zyciu czuje sie u siebie i to boli szczerze mowiac, bo kraj ktoremu poswiecilem pierwsze 26 lat zycia nigdy nie dal mi takiego poczucia. Cos jak matka biologiczna, dla ktorej sie starales, chciales byc dobry ale ona zawsze pozostala zimna i niesprawiedliwa, az twoj ojciec znalazl sobie nowa kobiete ktora cie pokochala jak wlasnego syna. Gleboka metafora ale nic nie poradze ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @sfuj: Ja przepracowałem kilka lat w Irlandii i kupiłem mieszkanie 3-pokojowe. Za wynajem dwóch pokoi biorę prawie 900 zł, pracuje za 1000 zł jako telemarketer. Choć siostra mi się dorzuca do czynszu (nie wiele, ale jednak), to nie narzekam na brak forsy, ba - nawet mi jeszcze troszeczkę zostaje pod koniec miesiąca. Nie posiadam samochodu, wię nie wydaje majątku na benzynę i utrzymanie samochodu. Jeżdzę autobusami - w sumie mieszkam w małym mieście i nie odczuwam potrzeby posiadania samochodu, a w lato wsiadam na rower. Jak się chcę to naprawdę można.

    •  

      pokaż komentarz

      To powoduje, że od 20 lat po upadku komuny nic się nie zmienia, i nie zmieni.

      @Nicrame: Jak komuna nie upadła, tylko się zreorganizowała to się nie dziw...

    •  

      pokaż komentarz

      @sfuj:

      >Jednak dla całej populacji to może być katastrofa w dłuższej perspektywie

      Dla jakiej populacji, dla tej co została? Gila mnie to....

    •  

      pokaż komentarz

      @sfuj: Wladze i prawo od podstaw.. Tu naprawde nie ma po co wracac, mam taki cichy zamiar, odzywaja sie do mnie head hunterzy, ze maja dla mnie oferte, pierwsza rozmowa przez tel, jakie mam oczekiwania.. To podaje brutto polowe tego co mam w DE (a i tak srednio jak na doswiadczenie i specjalizacje zarabiam tutaj), to slysze w odpowiedzi ze to co mowie jest znacznie powyzej mozliwosci firmy.. TO przepraszam, chca specjaliste w IT, ktory za 2 miechy broni magisterke, ma 1,5roku doswiadczenia jako webdeveloper i ponad 2 jako system administrator i placic mu 3k brutto?! Owszem, dla wiekszosci to niezla pensja, ale w branzy to po prostu smiech, tym bardziej ze na zachodzie od tylu dopiero zaczyna sie jaka kolwiek rozmowa w branzy.. Drobyn szczegol ze tam mowa o 3k EURO...

    •  

      pokaż komentarz

      @LubieRZca: Gratuluje! Po pierwsze nic Ci nie zostaje, bo siostra Ci doklada. Przypomina to suchar z lat '90, kiedy zapytany dyrektor PGR-u o wyniki finansowe odpowiedzial, ze kombinat, nie liczac dotacji z budzetu wypracowal 50 miliardow zysku. A ile wyniosla dostacja? - 350 miliardow...
      Po drugie praca za 1000 zl miesiecznie to jest prostytuowanie sie, skoro kilogram szynki z miesa a nie z odpadow i wody kosztuje okolo 55 zlotych.
      Po trzecie rozumiem, ze mieszkasz z rodzicami, skoro wynajmujesz mieszkanie ktore kupiles, wiec znowu spojrz na suchara powyzej.
      Po czwarte nie kazdy moze jezdzic autobusami czy rowerem.
      Twoj przyklad jest budujacy: dla zalogi PGR-u z suchara powyzej co najwyzej...

    •  

      pokaż komentarz

      wiem ze w Belinie nie zakochalbym sie w tym stopniu nigdy bo to taka wieksza i bardziej zasyfiona Warszawa.

      @feuerfest:

      haha, no niestety tu sie musze zgodzic chociaz na szczescie nie caly Berlin taki jest i jest wiele naprawde wspanialych miejsc.
      Co do reszty to tak samo jak mowisz o monachium:
      -proste drogi i chodnika
      -dzialajaca komunkacja miejsca i cos co w PL jest niemozliwe i nierealne, sytuacji kiedy nie oplaca sie jechac do centrum samochodem
      -do lotniska mam okolo 45 minut (komunikacja miejska, samochodem tak ze 30)
      -piaskarki napier.... na dzien przed sniegiem i jakos zawsze wiedza kiedy spadna, nie pamietam by tu byl kataklizm zimowy jak w PL za kazdym razem jak spadnie snieg
      -praca jest, ludzie jak to ludzie , rozni , normalna rozklad statystyczny
      -urzedy naprawde SA DLA LUDZI
      -umawiasz sie gdziekolwiek na 13 i o tej 13 ten ktos w urzedach czy instytucjach czeka na ciebie i zalatwia tak szybko jak moze
      -nie ma mowy o zadnym "widzi mi sie" przedstawicieli czegokolwiek, sa stanowiska a nie "pani Krysia"
      -przychodznie, szpitale, dentysci... co tu duzo mowic, dziala wszystko jak dzialac powinno, porzadna opieka, nie ma brakow, na rezonans magnetyczny (MRI) umowila mnie za mnie, termin dostalem "prosze sie stawic tu i tu ... za 3 dni)

      a teraz najlepsze, wiekszosc rzeczy materialnych jest w tej samej cenie alvo nawet TANSZA niz w Polsce...

    •  

      pokaż komentarz

      @LubieRZca: co k##%a mozna, masz 1900 zl na reke - podatek od wynajmu i jeszcze pewnie musisz cos spoldzielni odpalic i mowisz, ze mozna, mozna ale chyba jedno wielkie gowno, albo na rowerze pojezdzic, nastepny mistrz survivalu

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: Według twoich obliczeń powinno być w Polsce 2250 km autostrad a na koniec 2012 było 1342 km.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzysiek_14:

      Liczba autostrad wzrosła ze 100 do 1300km + 1000km dróg ekspresowych.
      Od początku pisałem o autostradach i drogach ekspresowych, bo w Polsce to praktycznie to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @sfuj:
      Czegoś nie rozumiem, najpierw się głosuje na Słońce Peru bo obiecuje gruszki na wierzbie...a później się płacze, że zostało się wy*ymanym :/ Każdy kto choć trochę zna historię najnowszą wie w jakich partiach i czym się nasz płemieł zasłużył. Przykre to jest, że przez takich ludzi cierpimy wszyscy. ZMIEŃMY TEN CHORY KRAJ z powrotem w naszą OJCZYZNĘ

      Co do autostrad- na ch*j mi one, skoro muszę za nie podwójnie płacić (czytaj. jestem okradany). Pamiętam jak za paliwo płaciłem 1.6zł i nagle wprowadzono "podatek na autostrady". Paliwo z dnia na dzień wzrosło do 3zł ... i co? Autostrad mamy jak na lekarstwo a za te które są znowu muszę płacić :/ Paranoja. O kontraktach mówiących o tym, że jeśli się wybuduje drogę równoległą do autostrady to będzie trzeba płacić typkom od autostrad nie wspomnę:/

      Rozpoczynałem jazdę A2 za 11zł za bramkę, teraz to już 15 zł ..a standard się nie poprawił, wręcz przeciwnie :/ 2 bramki to już 30zł- tyle samo co za paliwo ... czy to nie złodziejstwo w biały dzień? Owszem - nie musimy nimi jeździć, ale na drodze równoległej do autostrady postawiono ok 10 fotoradarów oraz nagminne patrole z suszarkami oraz oczywiście miejscowe ograniczenia do 50km/h

      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: Odpowiadajac w Twoim stylu: za to w Polsce fantastycznie wykorzystuje sie wiedze czy wyksztalcenie ludzi, szkoda ze potem Ci ludzie jakos dziwnym trafem nie chca wykorzystywac zarobionych w ten sposob wielkich pieniedzy. Co wiecej wielu z nich nawet jakos nie chetnie chce dzieki tym pieniadzom zyc na przyzwoitym poziomie. To dopiero paradoks, co? A teraz na serio: coraz wiecej Polakow rozkreca wlasne interesy, przynajmniej w UK. I co wiecej, zaczynaja zatrudniac do prac o ktorych pisales wlasnie Brytyjczykow. Bo nasi rodacy sa bardzo obrotni, przebojowi, zaradni. Zatem: wystrczylo kilka lat emigracji, aby Polacy zaczeli sie piac po drabinie spolecznej: od tych prostych prac do prowadzenia wlasnych biznesow. Na obcej ziemi, gdzie nie mowi sie po polskiemu ;). Widzisz do czego zmierzam: w ciagu rzeczonych 20 lat Polacy daliby rade fantastycznie rozkrecic gospodarke w Polsce. Niestety: ilosc wysilku wkladanego przez rzadzacych w zniweczenie tego za sprawa kretynskiego prawa, biurokracji i generalnie wrogiej postawy wzgledem obywateli skutecznie to uniemozliwia. I tu tkwi prawdziwy problem, wojny, zabory czy komuna dawno minely i juz nie ma po nich sladu.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: No i przegrałeś kolego.
      po co Polakom prawdę mówisz??
      mógłbyś jak kolega pooniżej "SznurDoSnopowiazalek "objechać równo że zj!#@nie jest i uj i byś miał 1500 1900 plusików!

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: No nie wiem czy to samo, na autostradach nie ma co kilka km ograniczeń do 70km/h, więc jak mówimy o autostradach to przy nich pozostańmy...

    •  
      n......n

      +2

      pokaż komentarz

      @feuerfest: chyba najlepiej ujęta opinia i sam nie napisałbym tego lepiej. tak więc pozdrowienia z nrw i z checia przybiłbym z Tobą piątkę na znak wygranej w zyciu.

    •  

      pokaż komentarz

      @SznurDoSnopowiazalek: Przynjamniej jesteś samokrytyczny i wiesz czemu jest źle i co źle zrobiłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @SznurDoSnopowiazalek: To wyp@!%#@#aj z powrotem tam, gdzie za 10 lat będziesz się modlił z ciapatymi w stronę Big Ben'a, bo ogłoszą to swoim meczetem. Na kogo, byś nie zagłosował, to by tak było. To nie tam w rządzie jest źle, tylko w samorządach miast i wiosek, bo tam nikt nie ma nad nimi władzy. Zacznijmy, od tego, co najbliżej Nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @sfuj: Lidera / przywódcy.

      @Pan_Slon:
      @mashu:
      @SznurDoSnopowiazalek:
      @grzemach:

      Lidera nam trzeba. Pana premiera / premierową z jajami. Pojawi się z wizją. Prostą wizją uproszczenia przy jednoczesnej reformacji systemu. Przedstawi wizję, mianuje ministrów ponad podziałami będących urodzonymi liderami i przywódcami widzącymi i wierzącymi, że wizja ich lidera ma sens. Tacy ministrowie dobiorą sobie kompetentne zespoły współpracowników. Zmiany zaczną od ograniczenia za wszelką cenę wydatków budżetowych tak by zatrzymać wzrost zadłużenia. Mimo wielu niepopularnych decyzji (np. wprowadzenie płatnego szkolnictwa wyższego, redukcja zatrudnienia w administracji publicznej) społeczeństwo zacznie dostrzegać zarysy większego planu popartego mądrymi i konsekwentymi decyzjami. Przy wprowadzaniu płatnego szkolnictwa wyższego zreformowano szkolnictwo średnie, kładąc nacisk na praktyczne kształcenie zawodowe przy jednoczesnym wzroście prestiżu egzaminu maturalnego. Młodzi absolwenci wkraczający wcześnie na rynek pracy pozwalają obniżyć dla innych wiek emertytalny do 66 lat.
      Każda decyzja, zanim podjęta przez poszczególne resorty jest analizowana oraz poparta wyliczeniami, które są następnie kontrolowane w praktyce. Za każdą decyzją stoją konkretni ludzie. Błędne decyzje są wyłapywane i analizowane przez tych samych ludzi, którzy mają szansę na konieczną korektę. Społeczeństwo przestaje się traktować jak przestępców i krętaczy, których i tak w wyniku upraszczania systemu jest coraz mniej. Aferzyści w wyniku konsekwentnych działań odpowiednich służb trafiają do więzień... I tak dalej, i tak dalej....

      Musi się zacząć od lidera. Bez niego ani rusz.

      Smutne jest to, że jak już lider się pojawi, zmontuje odpowiedni zespół specjalistów i zaczną wprowadzać zmiany to wszyscy popełnią samobójstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @weeden: no wiesz, sęk w tym że ja już "tam" jestem :) a z ciapkami to raczej sie nie pomodle, jak to mawiaja chocby ch.. na ch.. stawal. Anyway, chęć napchania kieszeni, jak najszybciej i jak najwiecej jest dosc mocno zakorzeniona. Tu trzeba calych pokolen by to zmienic, a takiej zmiany nie widac. Tak ze mozna ponarzekac, albo mozna zwyczajnie wyjechac gdzies gdzie sie bardziej podoba i miec ten caly cyrk w dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicrame: A ty kim znowu jesteś, że uważasz Polaków za głupków? Za kogo się masz?! Brzydzę się takimi malkontentami jak ty! TFU!

    •  
      G........m

      0

      pokaż komentarz

      @Tytanowy: No jak to co. Kryzys, cięcia kosztów. Prawda taka, że firma kiepsko ciągnie bo zależna jest od innych, bo świadczy usługi innym firmom. Jak inne firmy też tną koszty to nie korzystają z naszej usługi i tak dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Nie mieszkam z rodzicami, mieszkam sam. Dla mnie to jest w zupełności wystarczalne, widząc czym się ludzie odżywiają na zachodzie, mogę z czystym sumieniem kupować mięso z polskich sklepów, zresztą jem tylko białe mięso i rybę. Co do dojazdów to fakt, jak ktoś dojeżdża do pracy spoza swojego miasta, to jest skazany na samochód.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: Mała ciekawostka Jak byłem mały to kupowałem malutkie ciasteczka za 50zł (0,5grosza), a teraz za podobne musze zapłacić 20gr. I co mi z tego że zarobki poszły 13 razy do góry? Słyszałeś kiedyś o inflacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @aryl:
      @AT4RI:
      Pisałem o realnych wzrostach ("realny" = z uwzględnieniem inflacji), ale muszę się przyznać do błędu: sprawdziłem i wg tego artykułu pensje realnie wzrosły jednak "tylko" ok. 2,5-krotnie:
      Jeśli rok 1990 przyjmiemy jako punkt startu, to przeciętne wynagrodzenie wzrosło 31 razy a ceny towarów i usług - trzynastokrotnie. Ponieważ działo się to stopniowo nasze odczucia mogą być całkiem inne, ale realnie znacznie wzrosła siła nabywcza Polaków

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver:

      Odpowiadajac w Twoim stylu: za to w Polsce fantastycznie wykorzystuje sie wiedze czy wyksztalcenie ludzi,
      O tyle lepiej, że wszyscy moi znajomi ze studiów czy liceum nie pracują na farmie, kasie czy w fabryce "przy taśmie" tylko wykonują bardziej lub mniej ciekawe prace umysłowe.

      szkoda ze potem Ci ludzie jakos dziwnym trafem nie chca wykorzystywac zarobionych w ten sposob wielkich pieniedzy. Co wiecej wielu z nich nawet jakos nie chetnie chce dzieki tym pieniadzom zyc na przyzwoitym poziomie. To dopiero paradoks, co?
      Mówimy o wykorzystywaniu wiedzy czy zarobkach? Bo nie widzę jasnego związku jednego z drugim. Chyba oczywiste jest, że przedsiębiorcy w Polsce nie mają tyle pieniędzy żeby płacić polskim pracownikom tyle co na zachodzie i przykład innych krajów naszego regionu pokazuje, że nie jest to wyłącznie wina Tuska czy Millera którzy nasz kraj zapóźniają, tylko że trochę czasu jednak musi upłynąć aby pensje się wyrównały.

      Cieszę się, że Polacy zakładają biznesy w Wielkiej Brytanii. Ja mieszkałem w Danii i pewnie głównie z powodu konieczności nauki kolejnego języka poznałem tylko dwóch emigrantów, którym się to udało (w tym nikogo z Polski).

      Widzisz do czego zmierzam: w ciagu rzeczonych 20 lat Polacy daliby rade fantastycznie rozkrecic gospodarke w Polsce. Niestety: ilosc wysilku wkladanego przez rzadzacych w zniweczenie tego za sprawa kretynskiego prawa, biurokracji i generalnie wrogiej postawy wzgledem obywateli skutecznie to uniemozliwia.
      I na pewno jest to sprawa tylko i wyłącznie złych rządzących a nie różnic w ilości kapitału dostępnego pod inwestycje czy rozwiniętej infrastruktury na zachodzie?

      komuna dawno minely i juz nie ma po nich sladu.
      To skąd się bierze ten podział? Tylko i wyłącznie z powodu złych rządzących?

    •  

      pokaż komentarz

      @sfuj: Sami musimy się zmienić, ot co. Ciekawostką, która mnie rzuciła się bardzo mocno w oczy po powrocie (nie licząc papierkowości, która przyjmuje absurdalny poziom, ale jak ma byc inaczej w kraju, który pieczątką stoi?), to fakt że ludzie nie szanuja w fabrykach (i nie tylko) swojej pracy i zwyczajnie sie op%!##!@ają. Jeśli zostają poproszeni o wykonywanie swoich obowiązków, to po dwóch dniach mają to w dupie i pracują na minimum. Dopiero jak przyjdzie kerownik i dop!%$##%i po premii, to się budzą w try miga i jebs! nagle okazuje się, że można normalnie wykonywać swoje obowiązki. Niestety ciekawostką nr 2 jest to, że po jakimś czasie "entuzjazm spod bata" mija i znów jest tak jak było, więc "kero" znów j%!$$!po premiach i znów wszystko jest lepiej.
      Moje pytanie jest proste jak patyk od kaszanki: dlaczego?
      Dlaczego potrafimy wyjechać do innych krajów i spokojnie konkurować z miejscowymi wydajnością, aktywnym podejściem do pracy itp ale przede wszystkim zaangażowaniem, które jest nieporównywalne do tego "z domu"? A w kraju jak już mam robotę na stałą umowę, to ##%#a można położyć i już?
      Niby mamy bezrobocie, ale jakoś ludzie sie nie boją utraty pracy chyba, nie wiem.

      @mashu: to proste. Jezdzilem kiedys po Polsce i szukalem ludzi do prac prostych i ich wynagrodzenie miala byc najnizsza krajowa.wstyd mi bylo zawsze te kase proponowac wiec pytam mojego dyrektora czy mozna wiecej. On na to: ludzie zostaja i pracuja w firmie dla:
      1.Pieniedzy: jesli sa wysokie moga i beda pracowac ciezko.
      2.Atmosfery w pracy: placimy minimum ale jest milo i ludzie chetni zostaja bo nie zapieprzaja.

    •  

      pokaż komentarz

      @mashu: Wiesz czemu kładą !!#!a na robotę? Bo dostają 1200zł do ręki i mają zap@!@!!#ać to im się odechciewa. Czemu za granicą pracują sumiennie? Bo dostają godziwą płacę i wiedzą, że dzięki pracy stać ich bez problemu na kino wyjazd wakacje mieszkanie itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan_Slon: Tak to trzeba było zrobić 24 lata temu, a teraz musimy/chcemy/lubimy męczyć się ze dwa pokolenia.
      Lubimy, gdyż sami wybieramy w wyborach rządzących oficjalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sfuj: Pewnie mnie za chwilę zlinczujecie ale muszę to powiedzieć. Wkurza mnie te prawienie emigrantów jak to w Polsce źle, ludzie tacy i owacy itp. Tam piękne drogi, socjal, miła obsługa. Pojechaliście tam jest lepiej oczywiście, ale to NIE JEST WASZA ZASŁUGA! Pojechaliście do obcego kraju i korzystacie z systemu który został zbudowany przez ludzi tam żyjących, nie przez Was. Najpierw rozbiory, później Hitler, Stalin, teraz grupa świń u władzy, praktycznie trzeba wszystko zbudować od podstaw, ale to my musimy zrobić. Sami musimy stać się lepsi, Wywalić ten beton, krwiopijców i pasożytów. Musimy stworzyć swój lepszy świat, trochę się już udało NC+ zmienia warunki :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicrame: Dokładnie - problemem są ludzie, a polityczne szambo tylko dopełnia całość obraz urozpaczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @feuerfest: W przypadku Polski też nie można uogólniać, że na każdy rok przypada dokładnie 100 km. U nas jest dokładnie tak:
      Lata 90. rzeczywiście przesraliśmy - wzrost z 365 do 500 km - wychodzi 13,5 (!!!) km rocznie
      Lata 00. - trochę lepiej - z 500 do 1500 km - 100 km rocznie
      Lata 10. - dopiero tu ruszyła prawdziwa budowa - obecnie mamy 2500 km - wzrost o 1000 km (tyle co przez całą poprzednią dekadę!), z czego za ostatni rok - 650 km. Do końca 2014 ma być w eksploatacji 3200 km, a w tym roku mają być ogłoszone przetargi na kolejne 600, więc do końca dekady powinno być ok. 4000-5000 km.
      Natomiast wartości dla Niemiec bym zmniejszył dwukrotnie. Należy pamiętać, że Niemcy zamieszkuje ponad 80 mln ludzi, a Polskę mniej niż 40 mln, więc tam podatników do budowy jest odpowiednio 2× więcej. Nie wiem czy wiesz, ale ostatnio wyprzedziliśmy w gęstości na mieszkańca... tak, Wielką Brytanię. Co do żałosnej jakości - sprawa dyskusyjna. I żeby było jasne - nie popieram żadnej opcji politycznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @mashu: Smutne, niestety dość prawdziwe, ale bez przesady. Po części jest tak jak piszą niektórzy tutaj w komentarzach - "tam" niby Cię bardziej doceniają, lepiej płacą, ogólnie wszystko jest nastawione bardziej pro-pracownik (różne socjale, perki, czy choćby atmosfera pracy). Należy sobie jednak uświadomić, że jadąc do takiego Londynu (czy ogólnie do UK) trafiamy do miejsca, w którym chce się znaleźć bardzo wielu ludzi z całego świata. Wszyscy na Ziemi wiedzą co to jest Londyn i większość pewnie dałaby się pokroić, żeby dostać się tam, poradzić sobie i godnie żyć. I to jest klucz do fenomenu, który opisujesz - będąc w UK i pracując w UK, tak naprawdę (w bardzo dużej części) trafiasz na ludzi, którzy dużo poświęcili i dużo zaryzykowali, żeby się tam dostać, więc po prostu nie są w stanie pozwolić sobie na "opieprzanie się". Nie mogą sobie na to po prostu pozwolić bo to by oznaczało samoistne przekreślenie jakiegoś tam ich planu i skazanie na całkowicie bezwartościowe określenie tego wszystkiego, co zostawili, poświęcili i z czego zrezygnowali. Tak więc, w jednym miejscu spotykają się ludzie, dla których praca i życie w UK są jakimś tam spełnieniem marzeń i wizji o prowadzeniu spokojnego, dostatniego życia. Nie spodziewaj się więc, że znajdziesz tam wielu takich, którzy sami z siebie i własnego nieróbstwa/lenistwa postawią to wszystko na krawędzi i zaryzykują utratę tego wszystkiego.
      Z drugiej strony spójrz na rodowitych Anglików - powstają tam nawet o nich kabaretowe skecze, które wyśmiewają ich lenistwo, niekompetencję, kompletny brak zaangażowania, chęci do pracy i ogólny "mitowisizm" (znany wszystkim przykład, który był i tu na wykopie: http://www.youtube.com/watch?v=7lqEID2MkKk [ENG z napisami]). Dlatego też nie ma się co napinać o to, że my Polacy jesteśmy jakimś specjalnie predysponowanymi nierobami. Myślę, że mieścimy się w ogólnoeuropejskiej średniej nieróbstwa :) A dzięki przelicznikowi funta do złotego łatwiej nas zatrudnić i łatwiej zadowolić finansowo.

      I piszę to wszystko z pozycji kogoś, kto w swoim życiu zatrudnił już parę osób do swojej firmy i srogo się na nich przejechał, dokładnie według scenariusza, który tu opisujesz :) Prowadzę firmę programistyczną (choć utrzymuję się z własnej pracy od poniedziałku do piątku za biurkiem), zatrudniałem na początku dwóch programistów i jednego grafika. Niestety byłem pochłonięty bardzo swoją pracą od poniedziałku do piątku bo kredyty same się nie spłacą, a opłaty nie opłacą, więc rozwój firmy oparłem na zaufaniu do tychże pracowników. Mieliśmy jeden mniejszy projekt zewnętrzny, jeden duży projekt zewnętrzny i jeden duży projekt wewnętrzny. Przez pierwsze 2-3 miesiące wszystko szło elegancko i gładko, po pół roku firma praktycznie upadła. Jak tylko przestałem ich kontrolować, na praktycznie każdym kroku, to okazało się, że przez 2 miesiące się sprytnie op%@$@##ali nie zrobili praktycznie NIC. Przychodzili do biura, siedzieli sobie w trzech i... no właśnie nie wiem co robili, ale na pewno nie to, za co im płaciłem. W miesiąc oddałem biuro, zwolniłem pracowników, odsprzedałem biurka/krzesła do firm obok na piętrze w biurowcu, laptopy i monitory stoją w mieszkaniu i się kurzą (żywię płonne nadzieje, że przydadzą się jeszcze następnym pracownikom).
      Wystarczyło delikatnie poluzować pasek i za bardzo zaufać. Na szczęście dogadałem się z głównym kontrahentem i powolutku stawiam firmę na nogi od początku, sam. I pomimo tego wszystkiego daleki jestem od stwierdzenia, że my Polacy jesteśmy jakimiś uber-nierobami i trzeba na nas szczególnie zaciśniętego pasa. Wszystko zależy od człowieka i od tego, na kogo się w życiu trafi. Super pracownik może trafić się tak samo tutaj, jak i w UK i gdziekolwiek indziej na świecie... tak samo pracownik op%@$@##acz. Raz ma się pecha, raz farta.

      Takie życie, nie ma co uogólniać i szerzyć stereotypów...i to jeszcze tak mocno anty-narodowych :)

    •  

      pokaż komentarz

      Najbardziej mnie wk$%@ia ze jestem temu winny. Glosowalem na j@%%na platforme ;/

      @SznurDoSnopowiazalek: Owacje za szczerość i kopniak w dupsko za błędy młodości.

    •  

      pokaż komentarz

      @sfuj: moj sasiad wrocil z Irlandi, pracuje dla PGE jako informatyk, ale plecy mial duze zeby sie tam dostac. Zyje poki co tak jak w IRL

    • więcej komentarzy(60)

  •  

    pokaż komentarz

    Dało mi to do myślenia. Po co ja tu siedzę? Co mnie tu trzyma? Marnuję się w tym zawistnym piekle. Kupiłem mały prosty samochód, nic wielkiego, ale już zwąchali z bloku, że nowy i żyć mi nie dają. Przyszło mailem jakieś sprawozdanie statystyczne do wypełnienia. ZUS co rok coraz wyższy. Co ja tu kuźwa robię, naprawdę? Czekam, aż będę za stary? Chyba.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzysd: To się nazywa strefa komfortu, czyli tak zwany rozkrok, za #%!%owo żeby zostać, za dobrze żeby wszystko rzucić w #$$@u. Ja tak mam :(

    •  

      pokaż komentarz

      To się nazywa strefa komfortu, czyli tak zwany rozkrok, za #$@$owo żeby zostać, za dobrze żeby wszystko rzucić w @#!!u. Ja tak mam :(

      @Pinkman: W troszkę innej wersji: "Za mało żeby żyć, za dużo żeby umrzeć"

    •  
      l.......z

      +7

      pokaż komentarz

      @krzysd: odloz kilka funtow, pokoj za 50 funtow tygodniowo (zabezpiecz sie na miesiac), wyzywienie ze 20-25 na poczatek/tydzien. kupuj bilet, idz do agencji pracy jednej, drugiej, trzeciej. poroznos cv po oklicznych fabrykach i czekaj pewnie kilka dni na propozycje, nie koniecznie stalej, pracy. Ja tez balem sie wyjazdu, jednoczesnie zastanawiajac sie po cholere jestem jeszcze w pl? Na miejscu wszystko zgrabnie sie prawie ze samo uklada. przelam sie, i lec.

    •  

      pokaż komentarz

      @lobkowitz: za 50 to nie w Londynie i bardzo wątpliwe ze gdziekolwiek indziej. Takie rzeczy, tylko w 2008r

    •  
      k..............s

      +20

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Pinkman: Mam identycznie. Zmieniać to , czy zostawić tak jak jest ? Dochodzi to do mnie za każdym razem gdy spoglądam na osiedle, a tam coraz mniej młodych osób. Gdy patrzę na listę znajomych na portalu społecznościowym a tam ponad połowa za granicą i wiodą "lepsze" życie. Tak jak @krzysd wspomniał, tak go interpretuje :ogólnie jest mi dobrze, ale żyję wśród ludzi, którym jest źle lub gorzej ode mnie i to mnie wpędza w dziwny nastrój i zadaje sobie wtedy te same pytania.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzysd: domyślam się że prowadzisz jakąś działalność, no to poczytaj jak to wygląda w UK; strona lokalnej skarbówki
      http://www.hmrc.gov.uk/startingup/
      Spółkę z o.o. zakłada się przez internet. Masz wsparcie od urzędów. Nikt Cię nie zabija horrendalnymi podatkami i składkami. Tylko pracuj uczciwie, odprowadź podatek, nie chciej zasiłków i jeszcze daj pracę innym - tak to tutaj widzą. Pomyśl o tym na spokojnie i serio.

      Jeszcze cytat na początek, żeby dać pojęcie o przepaści dzielącej polskie urzędy od cywilizacji:

      Register as self-employed with HM Revenue & Customs (HMRC)

      It's important to let HMRC know that you're self-employed as soon as possible - even if you already fill in a tax return each year. If you don't tell them as soon as you begin self employment you may also incur penalties.

      You can let HMRC know about your new self-employment by registering online for business taxes. You'll be asked for information about yourself and your business. HMRC will set up tax records for you using the information you provide, for example:

      Self Assessment
      National Insurance
      PAYE if you have people working for you


      A Self Assessment Online account will be set up for you automatically at the same time.

    •  

      pokaż komentarz

      @lobkowitz:
      mieszkam na prowincji, najtańszy pokój 60, na pewno nie Londyn, Jedzenie sam chleb 1 f, litr mleka 1 f, kurczak 4f , słoik ryb obsmażanych w occie 2,85 - to 9 - zostało 11 na resztę posiłków, za prąd i wodę licz osobno (nie jest w czynszu, płacisz ile zużyjesz). Dzięki Twoim proponowanym kwotom wielu nieprzygotowanych na pobyt trafi na ulicę lub do przytułku.

    •  
      l.......z

      0

      pokaż komentarz

      @andy_pandy: mieszkam 2 minuty od centrum miasteczka wcale nie malutkiego. place 50 f za pokoj. Maly, ale wlasny. czasem dostaje od gospodarzy darmowe obiady...w cenie wszystkie rachunki plus net 20mb. kupujac gotowe zarcie ani sie nie najesz zdrowo ani nie zaplacisz malo. kombinujac, wybierajac sie na tescowe nocne wyprzedaze zywnosci mozna zyc prawie ze za grosze, biorac pod uwage pensje ktora dostajesz za minimalna krajowa. Moze mialem ogromne szczescie ze tak trafilem...

    •  
      m......s

      +2

      pokaż komentarz

      Mnie trzyma dziewczyna, która nie chce się ruszyć za granicę

      @kosmicznyrolmops: mnie też trzymała, ale zmieniłem dziewczynę a niedługo zmienię i kraj :)

    •  
      k..............s

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      m......s

      +4

      pokaż komentarz

      @kosmicznyrolmops: Uświadom jej, że mniej czasu zajmie zmiana/uaktualnienie zawodu i przeprowadzenie się w dobre warunki niż siedzenie na dupie przez kilkadziesiąt następnych lat w tym bagnie, bo ma zawód na który uczyła się dajmy te 6 lat. Warto stracić 6 lat, potem jeszcze nawet 4 lata na aktualizację/naukę by zyskać 40 lat super życia i lepszej przyszłości dla dzieci.

    •  
      k..............s

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      m......s

      0

      pokaż komentarz

      @kosmicznyrolmops: wiercenie dziury w brzuchu może poskutkować ciągłymi wypominkami później jeżeli poskutkuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @lobkowitz: jakie agencje pracy polecasz w londynie? Poki co to mam wycieczke, ale czas zaczac szukac pracy

    •  
      l.......z

      0

      pokaż komentarz

      @sh2dov: nie mieszkam w londynie, wiec Ci nie pomoge...ale im wiecej odwiedzisz tym lepiej;) szanse rosna, a tracisz tylko troszke czasu.

    • więcej komentarzy(6)

  •  

    pokaż komentarz

    To samo powtarzam tym co mają wyjechać i tym co wyjechali. Póki się nic nie zmieni a nie wygląda na to, to będę nadal to powtarzał.

    •  

      pokaż komentarz

      @das2sin: Znam frajerów, co to chcą wrócić. Odłożyli trochę grosza, firmę chcą w ojczyźnie założyć itp. Po @#@# chyba. Strata nerwów i czasu. 'Tam' niech pozakładają to przynajmniej biurokracja ich nie zeżre na śniadanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: 1300zł (316euro) jakbym miał żebyłbym jak Pan.
      Mam 4,20pln (1,02euro/h) za godzinę co średnio wychodzi mi 921pln (224,08euro) miesięcznie na rękę.
      Po opłatach zostaje mi 120pln (29,19euro). Dobrze, że rodzina pomaga.
      Mam 22 lata, nie w głowie mi życie na własny rachunek czyli sam na siebie robie i ze swojego się utrzymuje.
      Teraz niestety, rodzina musi pomagać.

      Liczyłem po kursie 4,11pln.

      ROZUMIECIE? PO MIESIĄCU ZAPIE****LANIA MAM 29 EURO W KIESZENI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    •  
      p..........y

      +24

      pokaż komentarz

      @idiot: każ im obejrzeć Układ Zamknięty zanim zaczną się pakować

    •  
      v....r

      +17

      pokaż komentarz

      @LordGreyHound: I jakie dalsze plany? Masz dalej zamiar pracowac, odkladac sobie 100 zl co miesiac i z rodicami zyc?
      Jak dalej widzisz swoje zycie?

    •  

      pokaż komentarz

      @LordGreyHound: no to ja nie wiem czym się zajmujesz, ja studentowi IT na starcie dałem 10zl/h na rękę, a po pół roku dostaje 13zl/h

    •  

      pokaż komentarz

      @zdembialem: Nie każdy jest stworzony do pracy w IT.
      Ja pracowałem różnie, od produkcji do werbowania klientów dla firm telekomunikacyjnych.
      W żadnej nie zarobiłem więcej niż 1100pln (267euro/m-sc) na rękę.

    •  

      pokaż komentarz

      @LordGreyHound: Nie rozumiem czemu pracujesz za stawki poniżej najniższej krajowej? 0.o
      Widoczne twoje umiejętności są mniejsze od umiejętności sprzątaczki... bo te robią chociaż za najniższą, albo i więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @das2sin: Jak to się nie zmieni? Przecież za kilka lat w przybliżeniu 5, ZUS padnie i będzie krach gospodarczy, możliwe, że wojna domowa. Trzeba stąd uciekać jak najszybciej.

    •  

      pokaż komentarz

      @LordGreyHound: Czyli stac CIe na jakies 5 lunchow w miesiacu, ew 10 salatek, tez w porze lunchu (sałatka sama 2,80€, mozna sie najesc na lunch, jak wieczorem jesz obiadokolacje, makaron po 5,50€, sycacy).
      Ceny z dzisiaj z Hamburga/DE. Bierz i spier... do DE, tutaj zasilek dla bezrobotnych trwale (czyli pracowales bodajze ponad rok, potem przez rok nie miales pracy, wiec otrzymujesz HARTZ 4) wynosi kolo 360€ obecnie.. Tylko ze panstwo opłaca Ci mieszkanie z opłatami (woda, prad, ogrzewanie, ew. gaz jak jest w budynku) i to 360€ zostaje Ci na jedzenie i drobne przyjemnosci..
      Oczywiscie jak pracujesz normalnie to te 360€ mozesz wyciagnac na tydzien, nawet w prostej pracy...

    •  
      v.....r

      +19

      pokaż komentarz

      @matchius: to ze zarabiasz wiecej, nie przeklada sie na szerokosc twoich horyzontow, ze punktujesz ludzi bez zdolnosci i wyksztalcenie, masz problem z ludzmi o nizszych kwalifikacjach, czy kompleks nizszosci?
      przecietny czlowiek ma przesrane i nie ma potrzeby na pokazowe, ze tobie sie wiedzie. wiedzie ci sie? super. nie dosrywaj innym.
      gdyby kazdy bylby doskonale przygotowany (a polskie mlode pokolenie ma wysoki poziom wyksztalcenia), zalozmy kazdy bylby sprytny jak ty, to nie wystrczajaca bylaby to "norma" i zasob zdolnosci, a sprzatac tez ktos musi.
      miej szacunek do innych i nie szpanuj, bo zawsze sa lepsi od ciebie.

    •  
      v.....r

      +15

      pokaż komentarz

      @zdembialem: gdyby kazdy bylby studentem IT to sprzatczka zarabialby wiecej

    •  
      v.....r

      +1

      pokaż komentarz

      @idiot: dokladnie, w polsce polityka jest nastawiona na zniszczenie biznesu, ewentualnie wj@@!nie delikwenta w dlugi

    •  

      pokaż komentarz

      @matchius: Łatwo powiedzieć. Na moje miejsce np w firmie Netia, gdzie miałem 1050pln jest może z 20 osób. Tylko czekają aż ci się noga powinie i za 15min mają już osobę na moje miejsce. Więc co byś wybrał? Mieć pracę, czy unieść się honorem i być dalej bezrobotnym?

      Jakbym miał znajomych gdzieś w Niemczech czy innym kraju napewno bym wyjechał. A tak? W ciemno jechać? Agencje wiadomo jak już załatwią pracę tobie.
      Może uda mi się na wakację wyjechać, ale bym musiał rzucić obecną robotę (rozwożenie pizzy). A jak się nie powiedzie to co ja zrobię? I tak tą pracę dostałem ledwo. Dziewczyna wycofała się w ostatniej chwili.

      To niestety nie takie proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @vieczur: Polaki, biedaki robaki :)
      To ja mam kompleks niższości?

      Gdzie w moim komentarzu szpanuję? nie napisałem nic na temat moich zarobków, poziomu wykształcenia itp. Ale mimo to szpanuję i odczytujesz z mojego komentarza, że jestem mega sprytny i mi się powodzi :)

      Dla waszej informacji przepracowałem 2 miesiące za najniższą krajową i jeden miesiąc za stawkę godzinową poniżej najniższej (ale tam jeszcze obiad i nocleg dochodził - więc hajs się zgadzał)

      Mój kolega stoi za ochroniarza w EMPIKu dostaje 7,5/h netto.
      Sprzedając w sklepie, myjąc gary, układając towar na półkach - można zarobić spokojnie 6zł/netto, a przeważnie więcej.
      Nadal nie potrafię sobie wyobrazić dlaczego @LordGreyHound zarabia 4,20pln/h....

      Wy się po prostu nie szanujecie...

    •  

      pokaż komentarz

      @matchius: Nie w każdym mieście są takie zarobki. W Gdańsku owszem są takie zarobki, ja jestem z Białegostoku (podlaskie) i jest naprawdę katastrofa. Tu jak zarabiasz 1500pln to normalnie musisz mieć jakieś "układy" :-)
      Moi znajomi najczęściej mają max 1100-1200pln. Nie ma zbytnio żadnych firm co za tym idzie ofert pracy, z której będziesz zadowolony.
      Tu łapią się wszystkiego, dlatego wspomniałem wcześniej, że jest dużżżżżo ludzi na jedno miejsce pracy.
      Nie ważne czy 1200 czy 1000 czy 800pln. Chętnych nie brakuje, bo tej pracy nie ma. Wogóle brak jakiegokolwiek wyboru i konkurencji wsród firm. Wszyscy oferują te same płace i to musisz naginać jak jakiś robal.

    •  

      pokaż komentarz

      @LordGreyHound: to gdzie ty k!$@a pracujesz że takie stawki ? na wsi przy rwaniu jabłek płaci się 8zł/h 4 zł to stawka sprzed 10 lat :o

    •  

      pokaż komentarz

      @posterunkowy: ten film nie obrazuje stanu polskiego bezmiaru sprawiedliwości. Są o wiele gorsze wały trzeciej władzy, tylko czasem nie ma jak scenariusza napisać, bo nie ma z kim robić wywiadów. Trudno zrobić wywiad np. z kimś, kto się powiesił, bo akurat np. miał nieszczęście policjantem być, a prokurator musiał pilnie awansować, więc wymyślił sobie mega medialną sprawę i policjanta pierwszego z brzegu aresztował pod byle pretekstem, a że policjant się nie przyznawał, to mu zamknęli żonę, bo przecież policjant, żona i ich nienarodzone dziecko tworzyli zorganizowaną grupę przestępczą. Oczywiście o charakterze zbrojnym, bo se policjant z nudów kiedyś, czekając w domu na żonę, zrobił ustrojstwo do strzelania z gumki recepturki do komarów na ścianach.
      To taki naprędce wymyślony przykład, ale niech scenariusz tego filmu nie zamyka wam oczu. Oczywiście to, czego dotyczy film (a prawdziwa akcja działa się w Krakowie) to woła o pomstę i zemstę, ale nadludzie w togach nie takie przekręty mają na sumieniach.

      Opcja zerowa. To jedyne wyjście. A nawiązując do tematu wykopaliska po tym przydługim wstępie: W tym bantustanie zmieni się cokolwiek, jak już kasy zacznie brakować nawet na wypłaty dla pasożytów urzędniczych. Jak braknie na trzynastki, nagrody i premie czy karnety na siłownię, to ta urzędnicza stonka, przyzwyczajona do przywilejów, wyjdzie na ulicę.

      Jak w jakiejś London TV czy co tam macie na wyspach usłyszycie, że urzędnicy w Polandzie wyszli na ulicę, PSL przestał kraść i kasę państwową doić na każdym kroku, bo już tej kasy po prostu nie było, to znak, że coś się zmienia i niedługo można będzie wrócić. Co prawda wrócicie na zgliszcza, ale lepiej coś budować od podstaw, niż naprawiać sk$#@iały i zepsuty do granic system pasożytnictwa, rozdawnictwa dla swoich itp.

    •  
      v.....r

      0

      pokaż komentarz

      @matchius: sa w zyciu momenty wielu ludzi, ze o szacunku do wlasnych mozliwosci trzeba zapomniec i przebolec pewne kryzysowe sytuacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @LordGreyHound: Jak można pracować za 4zl/h ? WTF Zacznij sprzedawać chociażby na Allegro chińszczyznę.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      b......r

      0

      pokaż komentarz

      @vieczur: na zachodzie ludzie bez zdolności i wykształcenia również muszą dostać minimalną krajową. Z tym, że po tej stronie Odry jest to przepis czysto teoretyczny, a ci niezdolni i niewykształceni nie potrafią nawet się odezwać słowem. Jak by sie nikt wyzyskiwaczowi nie zgodził na zap$##!!!anie poniżej kosztów, to by wyzyskiwacz musiał pensje podnieść, proste.

    •  
      b......r

      +12

      pokaż komentarz

      Może uda mi się na wakację wyjechać, ale bym musiał rzucić obecną robotę (rozwożenie pizzy). A jak się nie powiedzie to co ja zrobię? I tak tą pracę dostałem ledwo.

      @LordGreyHound: no to już zaczynasz teraz przegląd tamtejszego rynku, pytasz po znajomych, znajomych znajomych itd. Musisz być zabezpieczony finansowo na co najmniej miesiąc-półtora, wtedy szanse na faila drastycznie spadają. Jak jesteś przygotowany z kasą(i językiem ofc) jedziesz i działasz. Jeszcze w kraju przygotuj CV w docelowym języku, potem dopisujesz tylko lokalny numer telefonu(uwaga - w Niemczech nawet prepaidy komórek są rejestrowane). Pracodawcy nie lubią dzwonić za granicę.

      Jako failover bieresz się za serwis IT. Jak? Proste.
      - naucz się obsługi śrubokręta, ewentualnie jakichś szczypiec
      - Książki: "Rozbudowa i naprawa komputerów PC. Kompendium." Scott Mueller, na allegro dostępna nawet za 5PLN+wysyłka. To jest Twoja baza wiedzy, podstawy które wystarczą do naprawienia większości rzeczy.
      - W kwestii laptopów czytasz po internetach o najpopularniejszych usterkach, bo i tak każdy model rozmontowuje się inaczej. Z laptopów co musisz wiedzieć, to RAM i HDD są zazwyczaj dostępne od spodu, baterię wyciąga się w stronę tyłu obudowy lub w lewo, najpierw odciągasz blokadę.
      - Jeśli masz komputer stacjonarny, naucz się go rozkładać, składać,
      - naucz się instalować windowsa i linuksa. Nie żeby to wymagało neuronów, ale się naucz. Jeden wieczór wystarczy. Pamiętaj, żeby działac na systemie w zagranicznej wersji językowej. Musisz umieć instalować sterowniki do sprzętu.
      - w sumie oswój się z zagranicznym windowsem, zainstaluj sobie MUI packa

      - kup jakieś stare rutery D-Linka i Linksysa. Z Linksysa najlepiej WRT54G. Naucz się je konfigurować
      - przeczytaj instrukcje obsługi Xboxa i PS3. Dostępne na internetach.
      - przyswój sobie terminy i wygląd części: radiator, LED, zworka, jumper, kondensator
      - zapamiętaj: jeśli kondensatory w okolicy procesora(lub gdziekolwiek indziej na płycie głównej) są wyraźnie wybrzuszone, należy je wymienić. Jeśli nie umiesz tego zrobić albo nie masz lutownicy/części/whatever, wymieniasz płytę.

      Jak opierdzielisz to wszystko, to gratulacje, właśnie zostałeś "informatykiem", możesz iść do pani Basi albo pana Heinricha i naprawić im komputer. Za głupią wymianę zasilacza(cztery śrubki plus przełaczenie kabli w środku) możesz bez problemu skasować 20-30 euro. za 10 minut pracy. Level up: przygotuj sobie awaryjne distro linuksa z narzędziami do partycjonowania dysków, nagrywania płyt, tworzenia backupów, blahblah. Hint: UBCD, SLAX.

      Najtrudniejsze w całej operacji będzie przekonanie połówki, żeby wyjechać.

    •  

      pokaż komentarz

      @benethor: Nie musiałby, po prostu by zlikwidował miejsce pracy i tyle.

      A jeśli faktycznie te jęki o wyzyskiwaczach mają takie poparcie w rzeczywistości... to do dzieła dzielny nieudaczniku :) Zakładaj firmę i płać "godnie". Bo chyba trzeba być nieudacznikiem, jeśli wszyscy "prywaciarze" dokoła wszystkich tak wyzyskują a ty nie potrafisz założyć firmy, zapewnić godne miejsca pracy i mieć z tego jeszcze niezłą kasę.

    •  
      b......r

      0

      pokaż komentarz

      @slawek22: zakładam, w UK. Nie mam zamiaru płacić 1000zł podatków od niczego i nie mieć z tego nic. Ale owszem, z tego profilu działalności nie miałbym pewnie problemów i w Polsce. Może kiedyś otworzę jakiś "zamorski" oddział. Inna sprawa, że ci "niewykształceni" i "nieuzdolnieni" by się raczej nie nadawali, bo jednak to jest IT.

    •  

      pokaż komentarz

      @benethor:

      zakładam, w UK. Nie mam zamiaru płacić 1000zł podatków od niczego i nie mieć z tego nic.
      A jednak, jakieś śladowe ilości intelektu gdzieś się tam tlą. Więc może tak, kto to jest ten wyzyskiwacz?
      Gość który bierze kredyt, kombinuje jak płacić w terminie i wydaje na pracownika 2300 miesięcznie. Czy państwo które zabiera z tego ponad 1000 PLN, tak, że pracownikowi zostaje 1100... a jak trzeba iść do lekarza to czekaj 2 lata w kolejce.

      No dalej, to na prawdę nie takie trudne!

      No i pytanie numer dwa. Jak to jest, że dzięki dotacjom, programom socjalnym i dzielnej walce rządu z bezrobociem ... zaczęło ono przekraczać (realnie) 30% w niektórych województwach? W latach 90-tych kiedy jeszcze "źli prywaciarze" sobie robili co chcieli bezrobocie oscylowało w granicach 4-8% (pewnie było poniżej 2% gdyby policzyć szarą strefę).

      Pytanie numer 3 ... za granicą 95% polaków to kiepsko opłacani "robole". Dostają te 1000-2000ojro, czyli marną jałmużnę. Może powinniśmy zabronić tym wszystkim wyzyskiwaczom ich zatrudniać? Przecież Anglikowi czy Niemcowi musieliby zapłacić 2x więcej. Niech Polacy wracają do kraju i zapi*rdalają za 1000 złotych, przecież to niegodziwość, że są w tak uwłaczający sposób "wyzyskiwani".

    •  
      b......r

      0

      pokaż komentarz

      No dalej, to na prawdę nie takie trudne!

      @slawek22: Ostatnia akcja z kamienicą przejętą przez związki zawodowe(nie pamiętam kaj to było, I blame @ktokolwiek.dał.mi.bana, w każdym razie było w wypokalisku) pokazała, że prawidłową odpowiedzią jest: i państwo i pracodawca. Prawda jest taka, że trzeba by faktycznie szoku dla tego społeczeństwa, żeby toto się ruszyło i zadbało o trwałą eksmisję obecnych partii politycznych poza obszary umożliwiające jakikolwiek dostęp do władzy, a potem wybranie nowego rządu, który by to bagno posprzątał. Taką Netię czy tepsę stać zresztą na opłacenie ludzi, a jednak, jak wskazuje @LordGreyHound, mają to gdzieś.

      btw, <grammarnazi> naprawdę </grammanazi>

    •  

      pokaż komentarz

      @LordGreyHound: hmm dziwne. Jako człowiek prosto po maturze bez żadnego CV dostałem pełen etat w restauracji za 10zl/h. Chyba pecha masz w życiu ;c

    •  

      pokaż komentarz

      @matchius: bo j!$@ny pracodawca Ci tyle placi? Ja dorabialem w call center, mialem marna podstawe 7zl brutto i po 6h dziennie ale mialem dobre wyniki, z podstawa mi wychodzila dniowka ponad 100zl, po 24 dniach zap%%@%#%ania i straconych nerwach dostalem ok. 690zl wyplaty. Fak ju k$!!a! Pozdrawiam juz z Londynu, wczesniej pracowalem przy projektach obwodow drukowanych, bylem na 1. Roku studiow (inf) co z tego ze za 10dni pracy mialem na reke 1600zl, jak na wyplate tygodniami czekalem, a teraz powiem tyle, to co zobaczylem w uk, nie wracam do polski, wole zaplacic 9k£ i skonczyc studia tutaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @das2sin: Po prostu zwykłe tani krytykanctwo , dobrze że nie podszyte kaczyzmem. Jestesmy krajem na dorobku ale jest coraz lepiej. Od kilku lat Polska przechodzi bezprecedensowa fale moernizacji: orliki, stadiony, chodniki, u mnie w okolicy przystanki tramwajowe maja komputerowe wyswietlacze z czasem przyjazdu tramwaju i synteza ludzkiego głosu. po ulicach jeżdżą w wiekszości nowe zachodznie samochody klasy minimum kompakt a nieraz i wyższej, ludzie są coraz gustwoniej ubrani w firmowych sieciówkach. Polska się zmienia otwiera się na Europę , nastepują przemiany cywilizacyjne obyczajowe. Przed młodymi ludzmi otwieeraja sie znakomite możliwości kariery we wspaniałych nowoczesnycrmach , powstaja eleganckie szklane biurowce. Po ulicach nie jeżdża już wysłużone ikarusy ale piękne futurystyczne niskopodłogowe solarisy z klimatyzacją. Powinnismy docenić ze Polska jest jedynym krajem w Europie który rozwija się mimo kryzysu, jestesmy zieloną wyspa wzrostu fospodarczego. Ludzie kupuja mieszkania i regularnie spłacają raty, praktycznie nie zdarzają sie eksmisje z powodu niepłacenia rat. Jestesmy coraz nowoczesniejsi dzieki europejskim miliardom wydanym na innowacje. Ludzie chcieliby miec wszystko od razu , zapomnaja o tym że nie od razu kraków zbudowano że na dobrobyt trzeba zapracować , najfłośniej krzycza ci co potrafią tylko gadac o smoleńsku i namawiac młodych ludzi do rzucania w policję kostkami brukowymi. Ale Polacy wiedzą doskonale że żyje im się coraz lepiej a płace w mazowieckiem juz dogoniły unijne. Ludzie więcej pracy i optymizmu a wszystkim nam bedzie lepiej w naszej nowoczesnej euroipejskiej oczyxnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @benethor: i to wystarczy? Serio? Mam te rzeczy opanowane!Wyjeżdżam!

    • więcej komentarzy(21)

  •  

    pokaż komentarz

    Przeciez Doniu pojechal do Nigerii, zeby zobaczyc jak to w Afryce jest, bo u nas niedlugo druga Afryka bedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MOLQ: Pojechal sie przekonac czy naprawde jestesmy 100 lat za murzynami ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @plusbear: Jak się okaże, że jednak nie jesteśmy, to nasz rząd się bardziej postara...

    •  
      l.....2

      -1

      pokaż komentarz

      @MOLQ: Gdyby u nas była druga Afryka to ja bym się cieszył, bo ten kontynent ma ogromny potencjał, wzrost ekonomiczny tych państw jest imponujący a Europejczycy już tam emigrują do pracy. Pewnie jeszcze ze 40 lat temu mógłbyś do takiej ironii wsadzić Japonię, Koreę czy Chiny a nawet Irlandię.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Jaki potencjal? Jaki wzrost ekonomiczny? Tkwia w syfie i zyja z tego co uda im sie wyrwac od naiwnych bialych, ktorych nie brakuje i z poczucia winy cos im daja. Spojrz na RPA: potega swiatowa, wspaniale, zamozne panstwo bedace oaza dobrobytu i zamoznosci w morzu nedzy, brudu i smrodu jakim jest Afryka, zostalo zamieniona w syf i malarie. HIV, czerwonka, malaria, cala gama chorob powodowanych przez pasozyty, brak drog, elektrycznosci, podstawowych standardow higienicznych. Non stop krwawe przewroty, wzajemne wyzynanie sie, mordowanie, bestialstwo, dzieciobojstwo, mozna wymieniac w nieskonczonosc. Gdzie ten rozwoj? Gdzie ta prosperita? Jedynie polnoc, ktora ma styk z cywilizacja, czyli Tunezja, Egipt, Maroko cos z wielkim bolem przyswoily od ludzi cywilizowanych i dzieki ich pieniadza wiedza, zeby nie srac tam gdzie sie je.

    •  
      l.....2

      -1

      pokaż komentarz

      @benzdriver: Czy ty nie rozumiesz co znaczy "potencjał"? To, że jakieś państwo ma szanse na stanie się potęgą i na wzrost ekonomiczny nie znaczy, że już nią jest. Jakoś nie odniosłeś się do faktu, że kilkadziesiąt lat temu cały ten wywód o morzu nędzy mógłbyś spokojnie dopasować do Chin czy Korei Południowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: No to wlasnie napisalem Ci jakie sa tendencje w Afryce na przykladzie RPA. Wzrost ekonomiczny Chin jest pograzony w wielkim cieniu wyzysku, nedzy i niewyobrazalnej wrecz dewastacji srodowiska naturalnego, wiec to raczej watpliwy przyklad. Korea Pd.nie ma wyboru - musi byc super jako przeciwwaga dla Polnocy. Glownie za super pieniadze USA. Raczej nie widze w Afryce zadnego potencjalnego tygrysa gospodarczego, raczej nedze i wegetacje, a na przykladzie RPA to, ze czego sie tkna miejscowi w g..no sie obraca. Porzuc te mrzonki.

    •  
      l.....2

      0

      pokaż komentarz

      Wzrost ekonomiczny Chin jest pograzony w wielkim cieniu wyzysku, nedzy i niewyobrazalnej wrecz dewastacji srodowiska naturalnego

      @benzdriver: Dokładnie tak jak był "pogrążony" wzrost USA i UK w XIX wieku, więc przeciwnie, to jest świetny przykład.

      Korea Pd.nie ma wyboru - musi byc super jako przeciwwaga dla Polnocy.

      No to mają motywację, czy to źle?

      Glownie za super pieniadze USA

      Ta, tylko że dzisiaj to firmy motoryzacyjne z USA upadają, a koreańskie rozwijają się w najlepsze zalewając nawet amerykański rynek. Nie mówiąc już o elektronice, gdzie amerykańskie korporacje muszą walczyć z Samsungiem stosując najrozmaitsze kruczki prawne, bo w normalnej konkurencji padłyby od razu. Nawet jeśli USA im na początku pomogły, to zdecydowanie zasługą Koreańczyków jest to, że potrafili to wykorzystać i przekuć w ogromny sukces, na tej zasadzie Stany po wojnie pomagały też Niemcom czy Francji co raczej nie pozwala stwierdzić, że niemieckie firmy rozwijają się za superpieniądze USA.

      raczej nedze i wegetacje

      Trzeci raz ci powtórzę, że kilkadziesiąt lat temu wyśmiałbyś kogoś, kto by ci powiedział, że Korea Południowa czy nawet Chiny mogą być kiedyś tygrysem gospodarczym.

    • więcej komentarzy(1)

  •  
    a.....w

    +101

    pokaż komentarz

    LOL. Ani mi się sni wracać. Pierwsza praca, kontrakt na 11 miesięcy, £18k na rok netto, opłata za mieszkanie £450/msc, wliczony prąd, ciepła woda i ogrzewanie. Sprawy urzędnicze załatwiam w 15minut w jednym miejscu. Żarcie zdrowsze, kultura lepsza, ludzie milsi. Już 5 osób z rodziny do UK przyciągnąłem... Wrócić? Po psa.

1 2 3 4 5 6 7 ... 18 19 następna