•  

      pokaż komentarz

      @oprzyszloscmartwmysiewprzyszlosci: To, że ktoś z rodziny odbierze, to jeszcze nic... Jak nikt nie odbierze, to też jest "dostarczone" po dwóch próbach dostarczenia! O_O
      Moim zdaniem jest to jeden z największych absurdów w tym kraju, że dwa razy awizowany, ale jednak nie ostarczony list z sądu uznaje się za dostarczony... Jak może się uznawać za dostarczony, skoro dostarczony nie jest? To mega idiotyczne, absurdalne i nie mieszczące się w głowie prawo - jak to w ogóle możliwe, że takie zasady istnieją i są one akceptowalne? Brakuje mi słów...

    •  
      R......e

      +16

      pokaż komentarz

      Moim zdaniem jest to jeden z największych absurdów w tym kraju, że dwa razy awizowany, ale jednak nie ostarczony list z sądu uznaje się za dostarczony... Jak może się uznawać za dostarczony, skoro dostarczony nie jest? To mega idiotyczne, absurdalne i nie mieszczące się w głowie prawo - jak to w ogóle możliwe, że takie zasady istnieją i są one akceptowalne? Brakuje mi słów..

      @ibanezbass: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - nie uważasz, że równie (jeśli nie bardziej) absurdalne byłoby dopuszczenie do sytuacji, w której ludzie unikają przegrania sprawy sądowej po prostu nie odbierając przesyłek pocztowych? Jak byś wówczas cokolwiek od kogokolwiek odzyskał?

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: To byłoby przegięcie w drugą stronę. Jednak obecna sytuacja również nie jest w porządku. Może strona, która chce wyciągnąć konsekwencje z niereagowania na awizo niech pokazuje np. otrzymania awizo? Albo niech poczta "nęka" adresata codziennie w różnych godzinach? Może system elektroniczny do ustalania aktualnego "przekierowania" poczty np. w sądzie by pisma sądowe były kierowane pod właściwy adres. Szczególnie użyteczne jeśli ktoś często podróżuje.

    •  

      pokaż komentarz

      nie uważasz, że równie (jeśli nie bardziej) absurdalne byłoby dopuszczenie do sytuacji, w której ludzie unikają przegrania sprawy sądowej po prostu nie odbierając przesyłek pocztowych?
      @RageKage: W Usiech pracują ludzie zawodowo zajmujący się dostarczaniem sądowych wezwań. Warto sobie przypomnieć chociażby scenę z "Tajne przez poufne", kiedy to w elegancki sposób zostaje doręczony Malkovichowi pozew rozwodowy.

    •  

      pokaż komentarz

      punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - nie uważasz, że równie (jeśli nie bardziej) absurdalne byłoby dopuszczenie do sytuacji, w której ludzie unikają przegrania sprawy sądowej po prostu nie odbierając przesyłek pocztowych? Jak byś wówczas cokolwiek od kogokolwiek odzyskał

      @RageKage: Jeśli nie odbierają, dzielnicowy mógłby sprawdzić dlaczego.
      Przykładowo US ppozliczeń PITu pozwala powiadomić go o moim numerze telefonu i adresie e-mail. Są mógłby z tych danych korzystać. jest wiele rozwiązań, a wybrano własnie te które pozwala najłatwiej udupić obywatela.

    •  
      R......e

      0

      pokaż komentarz

      . Może strona, która chce wyciągnąć konsekwencje z niereagowania na awizo niech pokazuje np. otrzymania awizo?

      @matips: nie do końca rozumiem - pozwałem kogoś i jak mam udowodnić, że dostał awizo tylko specjalnie nieodbiera?

      albo niech poczta "nęka" adresata codziennie w różnych godzinach?

      tylko ile by wówczas taki polecony kosztował?

      Może system elektroniczny do ustalania aktualnego "przekierowania" poczty np. w sądzie by pisma sądowe były kierowane pod właściwy adres.

      ale system przekierowywania poleconych już jest, niektóre polecone można dodatkowo zostawić w skrzynce (można wydać taką dyspozycję) - to nie jest problem tych, którzy chcą odbierać polecone, a listonosz robi ich w jajo bo takich przypadków (jak autor znaleziska) to pewnie jest 0.0000001% i (moim zdaniem) pewnie się nie opłaca nic z tym robić bo wszelkie "udoskonalenia" systemu będą kosztowały za dużo w skali kraju

      problem jest z gośćmi, którzy specjalnie unikają odebrania poleconego z wezwaniem/wyrokiem/wypowiedzeniem etc.

    •  
      R......e

      -2

      pokaż komentarz

      W Usiech pracują ludzie zawodowo zajmujący się dostarczaniem sądowych wezwań. Warto sobie przypomnieć chociażby scenę z "Tajne przez poufne", kiedy to w elegancki sposób zostaje doręczony Malkovichowi pozew rozwodowy.

      @zakowskijan72: ale to wymagałoby budowy nowego systemu od 0 - co generuje koszty i ma swoje wady bo w USA "dowód doręczenia" jest jeszcze "słabszy" niż u nas - tam to się opiera na pewnego rodzaju zauafniu i domniemaniu, że doręczono

    •  

      pokaż komentarz

      w USA "dowód doręczenia" jest jeszcze "słabszy" niż u nas
      @RageKage: Taaa... Szczególnie, że pismo musi zostać doręczone przy świadkach.

    •  
      R......e

      +2

      pokaż komentarz

      Jeśli nie odbierają, dzielnicowy mógłby sprawdzić dlaczego.

      @void1984: serio? i ilu trze baby takich dzielnicowych w skali kraju i ile by to kosztowało? przecież to są setki tysięcy spraw w skali roku, a w niektórych sprawach potrafi być po kilka - kilkanaście doręczeń... plus nie chodzi wyłącznie o same sprawy sądowe, ale także administracyjne czy relacje pomiędzy firmami (wiele umów zawiera postanowienie, że "uznaje się za doręczone")

    •  
      R......e

      -1

      pokaż komentarz

      Taaa... Szczególnie, że pismo musi zostać doręczone przy świadkach.
      @zakowskijan72: cóż nie chce burzyć Twojego światopoglądu, ale w prawie utarło się tak, że dowód z dokumentu jest "lepszy" niż dowód ze świdka

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: "Dowód z dokumentu"? A na jakiej podstawie sporządzono ten dokument? Podprogowego przekazu od kosmitów?

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: Jest przyjęta zasada, że obowiązek udowodnienia faktu spoczywa na tym, kto z danego faktu wyciąga skutki prawne. Niech ignorowanie poleconego będzie takim faktem.
      To tylko luźne propozycje, ale chodzi mi np. o ludzi, których nie ma w kraju np. miesiąc i często się przemieszczają. Mogliby np. kilka razy podczas podróży zmienić sobie miejsce doręczania i nie byłoby problemu - "wyjechałem do pracy nie dostałem poleconego".

      Tak naprawdę nie ma dobrej metody, jednak obecna wcale nie jest spaniała - może jeśli od poczty zależy "tak dużo", to w przypadku jeśli adresata nie ma. Cała kwestia sprowadza się do tego, że nie każdy siedzi w jednym miejscu całymi latami i on również powinien mieć prawo do obrony w sądzie lub otrzymywania informacji z których wynikają jakieś skutki prawne!

    •  
      R......e

      0

      pokaż komentarz

      "Dowód z dokumentu"? A na jakiej podstawie sporządzono ten dokument? Podprogowego przekazu od kosmitów?

      @zakowskijan72: może Ci się wydawać, że to niewielka różnica listonosz sporządzi dokument w postaci raportu/awizo lub adresat podpiszę potwierdzenie odbioru pisma vs. listonosz lub adresat zeznają coś na rozprawie, ale różnica jest spora i ma swoje ogromne konsekwencje

      po pierwsze, dokument potwierdzający odebranie korespondencji / pozostawienie awizo jest sporządzany od razu - co wyklucza chociażby kwestie "zapominania" lub "zmiany zdania" przez świadka - pomijając zupełnie naturalne i nieświadome mechanizmy działające w naszej głowie sprawiające, że różni ludzie tą samą sytuację potrafią zapamiętać i następnie opisać w inny sposób

      po drugie, inaczej się kłamie na piśmie, a inaczej ustnie podczas zeznawania i inne są tego konsekwencje - generalnie trudniej jednak skłamać na piśmie w dokumencie i łatwiej ponieść tego konsekwencje

      generalnie wyższość dokumentu (nawet prywatnego - nie mówiąc o urzędowym) nad świadkiem jest niepodważalna - jasne masz prawo do swojego zdania, ale ja osobiście nie czuje edukacyjnej misji w dziedzinie prawa - możesz mi uwierzyć "na słowo" (paradoksalnie :)), a jeśli nie to zapraszam do lektury - literatura prawnicza jest tu dość bogata

    •  
      R......e

      -2

      pokaż komentarz

      Jest przyjęta zasada, że obowiązek udowodnienia faktu spoczywa na tym, kto z danego faktu wyciąga skutki prawne.

      @matips: jest to zasada, od której są wyjątki, takim wyjątkiem jest domniemanie doręczenia - takich wyjątków jest dużo, bardzo dużo

      Niech ignorowanie poleconego będzie takim faktem.
      Cała kwestia sprowadza się do tego, że nie każdy siedzi w jednym miejscu całymi latami i on również powinien mieć prawo do obrony w sądzie lub otrzymywania informacji z których wynikają jakieś skutki prawne!


      Ale zrozum, że się nie da i nie ma to większego sensu. Serio, serio ilu jest ludzi w skali kraju, którzy tak namiętnie podróżują i przez to mają problemy z sądem vs. cwaniacy np. niepłacący swoich długów?

      Moim zdaniem mylisz priorytety - chęć ochrony kolesia co podróżuje to szczytna idea, ale bierz pod uwagę w jakim kraju żyjemy i jak wygląda obrót gospodarczy i pomyśl, że jednak większym problemem są dziesiątki tysięcy cwaniaków unikających spłaty swoich długów lub oszukujących ludzi - czasami trzeba się na coś zdecydować, przerzucenie teraz ciężaru dowodu na drugą stronę praktycznie zabija możliwość dochodzenia wielu roszczeń, pewnie dlatego w całej Europie i większości cywilizowanego świata istnieje domniemanie doręczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKage: Kolego sympatyczny, dużo napisałeś, niewiele z tego wynika.
      W Usiech kurier dostarczający pozew musi przedstawić dowód doręczenia - kawałek kwitu z podpisem pozwanego, bądź świadka który zezna, że dany kurier pozew doręczył.
      W Bolandzie wystarczy, że Listonosz zezna, że dwa razy zostawił awizo.
      I to wg. Ciebie oznacza, że "w USA "dowód doręczenia" jest jeszcze "słabszy" niż u nas"

      Zaiste, ciekawy tok rozumowania.

    •  

      pokaż komentarz

      serio? i ilu trze baby takich dzielnicowych w skali kraju i ile by to kosztowało? przecież to są setki tysięcy spraw w skali roku, a w niektórych sprawach potrafi być po kilka - kilkanaście doręczeń

      @RageKage: Oczywiście dzielnicowy zajmowałby się tylko tymi sprawami, w których zawiadomienie nie zostało doręczone.
      Jesliby to było zbyt kosztowne to zaproponowałem też e-mail i SMS.

    •  
      R......e

      -1

      pokaż komentarz

      W Usiech kurier dostarczający pozew musi przedstawić dowód doręczenia - kawałek kwitu z podpisem pozwanego, bądź świadka który zezna, że dany kurier pozew doręczył.

      @zakowskijan72: a u nas listonosz musi przedstawić podpisane potwierdzenie odbioru, co zaiste jest lepszym dowodem doręczenia niż świadek

      W Bolandzie wystarczy, że Listonosz zezna, że dwa razy zostawił awizo.
      I to wg. Ciebie oznacza, że "w USA "dowód doręczenia" jest jeszcze "słabszy" niż u nas"


      Tylko to nie jest u nas "dowód" doręczenia (podwójne awizowanie) tylko domniemanie doręczenia/doręczenie zastępcze, które służy jako bezpiecznik przeciwko "cwaniakom", a które można obalić. W dodatku obalenie domniemania nie jest niczym specjalnie trudnym bo odpada wówczas element "cwaniactwa" bo żeby je obalić musisz się skomunikować z sądem i przyznać, że zapoznałeś się z wyrokiem, a teraz chcesz jedynie np. przywrócenia terminu na odwołanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @matips:
      Cała kwestia sprowadza się do tego, że nie każdy siedzi w jednym miejscu całymi latami i on również powinien mieć prawo do obrony w sądzie lub otrzymywania informacji z których wynikają jakieś skutki prawne!

      Oczywiście obecna sytuacja ma swoje plusy i minusy, ale z drugiej strony skoro wiem, lub podejrzewam, że często będę zmieniał miejsce zamieszkania to po prostu podaję jakiś inny adres korespondencyjny (np. w rodzinie, znam pewną kobietę ok. 40 lat, która do dziś wszędzie podaje adres do doręczeń do swojej matki mimo że ma swój dom- a to z tego powodu, że często wyjeżdża i to na dłużej niż parę dni). Ponadto ludzie często zapominają, że skoro obowiązuje ich z kimś jakaś umowa, to przy przeprowadzce powinni podać tej drugiej stronie nowy adres korespondencyjny- skąd nagle ma ona wiedzieć, że się to przeprowadzka, a nie unikanie odbioru korespondencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene: Umów podpisuje się dużo, a nie każdy jest ważnym kontrahentem byśmy chcieli utrzymywać z nim stały kontakt. Jest wiele np. dostawców usług które wygasły (ale może po roku znajdą zaległy rachunek?). Jeśli tak to niech sobie nawet wysyła pisma w losowe jeśli nie zależy mu na sprawdzeniu poprawności adresu. Ale niech tego nie robi sąd - sąd powinien informować (a nie próbować) stronę - a nie nowego lokatora lub puste mieszkanie.

    •  

      pokaż komentarz

      a u nas listonosz musi przedstawić podpisane potwierdzenie odbioru
      @RageKage: Nie. Sam przyznałeś niżej, że wystarczy jego oświadczenie o dwukrotnej próbie doręczenia. I pozamiatane.

      które służy jako bezpiecznik przeciwko "cwaniakom", a które można obalić
      @RageKage: Fantastyczny bezpiecznik. Szkoda tylko, że służy również do nieuczciwego wyłudzania pieniędzy, kiedy to oszust składa składa pozew podając fałszywe dane pozwanego, tak by ten NIGDY nie dowiedział się o pozwie. Ofiara zorientuje się dopiero, kiedy komornik wejdzie jej na konto.

      Poczytaj tutaj: http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?aid=/20130325/region/130329706
      Jest tam napisane: "[...] Firmy windykacyjne ścigają ludzi za przedawnione lub nieistniejące długi. W regionie już pół tysiąca osób straciło w ten sposób pieniądze. [...]"
      Wyżej napisałeś: "[...] takich przypadków (jak autor znaleziska) to pewnie jest 0.0000001% [...]"
      Wychodzi zatem, że opisany w artykule region jest jakimś ewenementem na skalę światową, bo ni mniej, ni więcej tylko jest zamieszkany przez około pięćset miliardów osób.

    •  
      R......e

      0

      pokaż komentarz

      Nie. Sam przyznałeś niżej, że wystarczy jego oświadczenie o dwukrotnej próbie doręczenia. I pozamiatane.

      @zakowskijan72: pozamiatane nie jest - bo można to "obalić"

      Szkoda tylko, że służy również do nieuczciwego wyłudzania pieniędzy

      Noże służą nie tylko do krojenia chleba - można nimi zabijać. Okna służą nie tylko do wietrzenia - można kogoś przez nie wyrzucić i zabić.

      W każdym rozwiązaniu, w każdej rzeczy i w każdym pomyśle można szukać luk, które pozwolą na jego wypaczenie. To nie oznacza jednak, że to "coś" jest z gruntu złe i trzeba koniecznie tego zabronić, zlikwidować i zamknąć. Trzeba skutecznie walczyć z oszustami, ale po wała wylewać dziecko z kąpielą?

      już pół tysiąca osób straciło w ten sposób pieniądze

      Pół tysiąca osób to brzmi "szokująco" - nie zapominajmy jednak, że:

      Rekordowy e-sąd. W lubelskiej placówce rozpatrzyli 700 tysięcy spraw

      700 000 spraw w 2011 i ponad 1 000 000 w 2012.

      Ja współczuje oszukanym ludziom, ale to trzeba zajmować się ściganiem oszustów, a nie zabijaniem dobrych rozwiązań. Nie moja wina, że Państwo sobie nie radzi z ściganiem oszustów więc zabrania wszystkiego po kolei bo tak łatwiej.

      I jeszcze jedno:

      Firmy windykacyjne ścigają ludzi za przedawnione lub nieistniejące długi.

      Windykowanie nieistniejącego długu to oszustwo i powinno być ścigane.

      Windykowanie przedawnionego długu jest prawnie dozwolone i nie jest żadnym oszustwem/przestępstwem - więc jeśli w tych 500 przypadkach były "przedawnione" długi to ja bym tego nie traktował jako "oszustwa". Dług istnieje i już. To, że się przedawnił zmienia sytuację procesową stron - ale dług dalej istnieje i uczciwy człowiek powinien go spłacić.

    •  

      pokaż komentarz

      Jest wiele np. dostawców usług które wygasły (ale może po roku znajdą zaległy rachunek?).

      @matips:
      Znam osoby, które po zakończeniu współpracy piszą pismo o potwierdzenie salda, czy wszystko jest na "0", nie będziesz miał wtedy takich problemów. No niestety życie jest jakie jest, prawo też jest jakie jest. Jestem ciekawy co byś robił, gdybyś miał dłużnika i on by nie odbierał wezwania do zapłaty, czy też nakazu z sądu? Powiesz "spoko, pewnie go tam nie ma, więc wysoki sądzie: znajdę go na własną rękę, pewnie pozwany zmienił miejsce zamieszkania bez informowania mnie o tym, ale to dla mnie nie problem."?

      @zakowskijan72:
      Jeżeli adres był rzeczywiście lipny to możesz przywrócić termin- to nie jest w większości wypadków wielki problem (no chyba że trafisz na głupiego sędziego). Jasne, będą niedogodności z powodu zajęcia konta itp., ale możesz wywalczyć co twoje. Tak przy okazji 500- ile z tych 500 osób przeprowadziło się mając długi i nikogo o tym nie informowało? Ilu z nich nie było w ogóle dłużnikami?

    •  

      pokaż komentarz

      pozamiatane nie jest - bo można to "obalić"
      @RageKage: Jasne. Obalaj, jak komornik właśnie Ci konto zajął. Życzę powodzenia.

      W każdym rozwiązaniu, w każdej rzeczy i w każdym pomyśle można szukać luk, które pozwolą na jego wypaczenie. To nie oznacza jednak, że to "coś" jest z gruntu złe
      Oczywiście, np. taka Utopia w ogóle nie jest zła, ale tak jakoś się składa, że w praktyce nie działa. Rozwiązanie, w którym od widzimisię listonosza zależy wyrok sądowy JEST złe. Kropka.

      więc jeśli w tych 500 przypadkach były "przedawnione" długi to ja bym tego nie traktował jako "oszustwa"
      Nie zrozumiałeś, albo nie doczytałeś, kolego. To nie o to chodzi, że długi są przedawnione. Chodzi o to, że adresy są zmyślone, by pozwany nie miał możliwości dochodzenia swoich praw przed sądem.

    •  
      R......e

      0

      pokaż komentarz

      Jasne. Obalaj, jak komornik właśnie Ci konto zajął. Życzę powodzenia.

      @zakowskijan72: nie ma z tym najmniejszego problemu, zwłaszcza, że kwota wolna od zajęcia na koncie to obecnie ok 10 000 pln (3 x średnia krajowa) co zasadniczo przewyższa wolne środki na rachunku większości Polaków

      Nie zrozumiałeś, albo nie doczytałeś, kolego. To nie o to chodzi, że długi są przedawnione. Chodzi o to, że adresy są zmyślone, by pozwany nie miał możliwości dochodzenia swoich praw przed sądem.

      Zrozumiałem i doczytałem "kolego". Dla mnie właśnie zasadniczą kwestią jest czy dług był czy go nie było - jeśli był, to kwestia adresu/doręczenia jest wtórna, bo z punktu widzenia interesu publicznego i pewności obrotu gospodarczego chronienie niesolidnych dłużników nie jest priorytetem.

      Jeśli zaś dług był fikcyjny to faktycznie "lewy" adres jest problemem.

      Rozwiązanie, w którym od widzimisię listonosza zależy wyrok sądowy JEST złe. Kropka.

      Ale ten wyrok nie zależy od "widzimisię" listonosza - zwłaszcza w przypadku podawania fałszywych adresów czy windykowania fikcyjnych długów. Problemem jest tu oszust/przestępca, a nie listonosz. Równie dobrze przy braku doręczenia zastępczego można tak samo oszukiwać.

      Listonosz i doręczenie zastępcze jest tu wyłącznie narzędziem - problemem jest oszust i to z oszustem trzeba walczyć. Skoro ci oszuści nie są ścigani i pozbawiani korzyści to zmiana systemu doręczeń nie jest lekarstwem tylko pudrowaniem syfa - bezkarni oszuści ominą problem wynikający ze zmian systemu doręczeń.

      Jak zwykle trudność sprawi się jedynie uczciwym wierzycielom.

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma z tym najmniejszego problemu, zwłaszcza, że kwota wolna od zajęcia na koncie to obecnie ok 10 000 pln
      @RageKage: Jeżeli chodzi o konto oszczędnościowe - tak. Jeżeli chodzi o konto firmowe - nie.

      Jak zwykle trudność sprawi się jedynie uczciwym wierzycielom.
      Jak na razie czytam jedynie o tym, że problem mają zwykli ludzie, którym nie doręczono wezwań na skutek umyślnego podania ich złych danych adresowych lub olewanctwa listonosza.

  •  

    pokaż komentarz

    jedyny sposób to wysyłka na e-mail, każdy obowiązkowo dostęp do internetu i konto pocztowe...

    •  
      K..........P

      +11

      pokaż komentarz

      @musman: Sms powinien przychodzić, że jest awizo. Ostatnio dostałam z Poczty Polskiej smsa, że moja przesyłka jest nadana i do mnie idzie. Nadawca najprawdopodobniej wpisał mój nr na poleceniu nadania paczki. Więc jakiś tam system wysyłania takich wiadomości mają, więc czemu by nie podpiąć pod niego awiz?

    •  

      pokaż komentarz

      czemu by nie podpiąć pod niego awiz?

      @Krolowa_MLWP:

      $$

    •  

      pokaż komentarz

      @Krolowa_MLWP: To nie takie proste. Tym samym każdy musiałby mieć telefon komórkowy a nie każdy ma na to pieniądze. Państwo zafunduje?

    •  
      K..........P

      0

      pokaż komentarz

      @musman: Jak ktoś nie ma to nie ma. Gdzie ja napisałam, że Państwo ma telefony kupować? Chodzi tylko o to,że od kiedy poczta ma słabszy monopol (bo na coś tam jeszcze ten monopol mają, ale tendencja jest taka, żeby ograniczać im wyłączność na pewne usługi) to powinni być żywo zainteresowani ściąganiem klientów do siebie. Skoro dostałam tego smsa, że jest przesyłka dla mnie gdzieś w drodze to czemu nie można tym samym systemem informować o awizach osoby, które wyrażą na to pisemną zgodę na poczcie? Zawsze jest to jakieś podniesienie skuteczności doręczania przesyłek.

      edit: na email nie wyślesz dokumentów z odręcznym podpisanem etc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krolowa_MLWP: Trzeba by zatrudnić chyba dodatkowy personel do wysyłki tych sms-ów a póki co, personelu brakuje (trzy okienka a jedno czynne i kolejka do drzwi). Na razie nie radzą sobie w 100% z poprawnym wpisywaniem kodu przesyłki do systemu śledzenia.

    •  
      K..........P

      0

      pokaż komentarz

      @musman: Takich smsów nikt ręcznie nie wysyła, robi to system. Mają przecież te kody kreskowe na poleconych, więc wszystkie awizowane wystarczyłoby pikaczem potraktować.

  •  

    pokaż komentarz

    k%$#a normalka ja też chodzę i zbieram swoje listy po kolegach i sąsiadach ;/

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie moze nie polecone ale i tak nie docieraja. Osatnio rachunak za gaz w ogole nie dotarl, za smieci tez. Listonoszka czesto wpycha listy tylko do polowy, takze te z banku. Jak akurat pada deszcz to trzeba pozniej wszysko suszyc. Skargi nie pomagaja. Tak mnie wkurza, ze teraz czekam az wyplaci mi pieniadze co do grosza, wczesniej przy wiekszych kwotach dostawala koncowke.

    •  

      pokaż komentarz

      @maqs7: jezeli skladasz skargi naczelnikowi i on nie reaguje to pisz skarge do centrali na naczelnika podobno pomaga ;)
      U mnie poki co naczelnik ladnie rozwiazuje skargi - ostatnio dostalem awizo mimo ze w domu bylem, jeden telefon i nastepnego dnia listonosz z przeprosinami i przesylka :)

  •  
    k.......k

    +1

    pokaż komentarz

    Wiem że może i prawdziwe, ale za dużo reklam wśród contentu, zakop za spam