•  

    pokaż komentarz

    Demobilizacja nigdy nie jest łatwa, ale te informacje ze znaleziska to jak strzał w twarz:

    Gen. Stanisław Maczek – po wojnie pracował jako sprzedawca, a następnie barman w hotelowej restauracji. Jego przeszłość znali tylko najbliżsi.

    Gen. Tadeusz Bór-Komorowski, ostatni Wódz Naczelny Polskich Sił Zbrojnych – premier emigracyjnego rządu, a jednocześnie pracownik zakładu dekoratorskiego i tapicerskiego.

    Gen. Stanisław Sosabowski – pozostający w niełasce Brytyjczyków został pozbawiony wszelkich uposażeń należnych kombatantom. Pracował jako magazynier w różnych fabrykach, żył skromnie, większość pieniędzy przeznaczał na opiekę nad ociemniałym synem, zmarł na zawał serca.

    Gen. Klemens Rudnicki – po wojnie założył antykwariat i zajmował się restauracją obrazów.

    Ppłk pilot Jan Zumbach – dowódca Dywizjonu 303, po wojnie parał się przemytem w Afryce, gdzie posługiwał się pseudonimem Johnny „Kamikaze” Brown.

    Mjr pilot Władysław Jan Nowak – dowódca Dywizjonu 317, po wojnie pracował w sklepie delikatesowym i kawiarni.

    •  

      pokaż komentarz

      @hops: Jeśli dobrze pamiętam to do życiorysu Jana Zumbacha trzeba dopisać utworzenie i dowodzenie siłami lotniczymi Katangi a potem Bifary - dwóch krain, które chciały się odłączyć od kolonialnie wyznaczonych krajów. Krótko mówiąc poza przemytem był też najemnikiem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @hops:
      A gdzie, według ciebie, mieliby pracować w cywilu? Z brytyjskiego punktu widzenia byli to ludzie bez wykształcenia, z wymienionych chyba tylko generał Maczek skończył cywilne studia (filozofia, filologia polska). Brytyjczycy mieliby im oddać jakieś ważne stołki tylko dlatego, że byli Polakami?

      Gen. Klemens Rudnicki – po wojnie założył antykwariat i zajmował się restauracją obrazów.
      Nie rozumiem tego zarzutu. Założył własną firmę, to źle?

      Ppłk pilot Jan Zumbach – dowódca Dywizjonu 303, po wojnie parał się przemytem w Afryce
      Kiedyś w jakimś dokumencie ("Ci cholerni cudzoziemcy"?) mówiono, że Zumbach został przemytnikiem, by móc latać po wojnie.

    •  
      p........c

      +1

      pokaż komentarz

      @fidelxxx: Z tego co wyczytałem w jego autobiografii to on parał się przemytem już w czasie wojny przewożąc przy okazji różne rzeczy. Do tego zestawienia "przegranych zwycięzców" to on na pewno nie należał. Z pewnością była w nim jakaś frustracja po tym jak potraktowano Polskę i polskich żołnierzy, ale sam raczej był spełniony w swoim życiu. Szybko został bardzo bogatym człowiekiem, jego firma przewozowa (będąca przy okazji przykrywką dla przemytu towarów i ludzi) się rozrosła. No i trochę odpłacił Brytyjczykom ponieważ z tego co pamiętam wymieniali u nich na jakiejś zasadzie olbrzymie ilości nieaktualnych funtów skupywanych po Europie. Później jego współpracownik ich wykiwał i zgarnął całą kasę. Co jak co ale chłop miał życie pełne przygód, a większość rzeczy robił właśnie po to żeby sobie polatać. "Na ziemi" prowadził jakiś dobrze prosperujący lokal ale to go nudziło.

    •  

      pokaż komentarz

      @fidelxxx: Wydaje mi się, że nie tylko byli Polakami! Maczek wydymał Niemców we Francji i Holandii jak chciał. Gdyby posłuchali Sosabowskiego to nie doszło by do masakry nad Arnhem, Nijmegen i Eindhoven podczas operacji Market Garden. Alianci dużo im zawdzięczają.

    •  

      pokaż komentarz

      @fidelxxx: A u nas taki czosnek za to że jego tate Mosze, syn kupca a mame Salcie-stara prostytuta- staje się celebrytą-mimo że ma dwie lewe ręce - z czego robi się cnotę. Tam zasłuzony Generał z Polski na zmywaku a tu np. charkający na społeczeństwo Figurski czy inna Rutowicz-z Moskwy w Porsche cayenne..
      To jest ok, tak?

  •  
    s.....r

    +21

    pokaż komentarz

    taka smutna prawda, Anglicy bez mydelka wyruchali nas przed, w czasie i po wojnie..

  •  

    pokaż komentarz

    i tak nam podziękowali właśnie... najpierw wypowiedzieli Hitlerowi na papierze wojnę nie ruszając tyłków a potem nas sprzedali ruskiej hołocie. ot, wdzięczność zachodu...

    było się dogadać z Hitlerem, pokonać Stalina a potem się zająć z zachodem Hitlerem ewentualnie....

  •  

    pokaż komentarz

    Nasi zachodni alianci wyrolowali nas 2 razy podczas wojny: na początku i na końcu. Dlatego powtarzam: umiesz liczyć - licz na siebie. Nie można zbytnio ufać w sojusze. Musimy sami zadbac o własne interesy bo żadna Francja, UK ani Niemcy za nas tego nie zrobią. W polityce liczą się tylko z silnymi, słabi zawsze byli wykorzystywani i olewani.

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam książkę "Sprawa Honoru. Dywizjon 303 Kościuszkowski" napisaną przez Lynne Olson i Stanley Cloud. Świetnie przedstawiona historia Dywizjonu 303 na tle II wojny światowej oraz zdrady jakiej dopuścili się na nas Wielka Brytania i Stany Zjednoczone.