•  

    pokaż komentarz

    A w Polsce mamy problem z nauczeniem pani Jadzi obsługi jakiegokolwiek nowego, prostego interfejsu, a jak nie można przystawić pieczątki, podpisu i ręcznie wypełnionego druczku XYZ-38 to już jest $#@$nia z patatajnią.

    Ten kraj jest chory umysłowo, komuna wżarła się w mózgi urzędników i zwykłych ludzi do tego stopnia, że można tylko wyliczać się i zakładać ile pokoleń musi zdechnąć, by to minęło.

    •  

      pokaż komentarz

      @pneumokok: Spróbuj komuś ze starszego pokolenia wysłać .docx albo .pdf. Albo nawet .rar. Przeszkoda nie do ominięcia.

    •  
      n.....2

      +9

      pokaż komentarz

      @pneumokok: Spróbuj komuś ze starszego pokolenia wysłać .docx albo .pdf. Albo nawet .rar. Przeszkoda nie do ominięcia.
      Niektórych nawet .jpg przerasta a ty wyskakujesz z .rar
      @Niepotrzebne_plus18:

    •  
      n....v

      +12

      pokaż komentarz

      @Niepotrzebne_plus18: Wyślij *.zip blondynce z AWF.

      :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Niepotrzebne_plus18: akurat .rar to spory problem i dla osób, które potrafią korzystać z komputera: bo żeby go otworzyć potrzebne jest dodatkowe oprogramowanie: płatny winrar, albo darmowy zamiennik - tylko, że zazwyczaj zgodnie z polityką IT nie można instalować żadnych programów... Jeśli wysyłasz coś spakowane, to korzystaj z .zipów, bo te większość systemów otwiera domyślnie bez dodatkowego oprogramowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @nmapsv: to akurat Windows obsłuży, gorzej z RAR-em

    •  
      G....n

      +4

      pokaż komentarz

      @fledgeling:
      Jako informatyk w korporacji powiem Ci, ze, rar to nie problem. Jesli ktos potrzebuje to moze zglosic IT, dostanie wtedy 7zip, ktory jest darmowy. To ze uzytkownik nie moze samemu instalowac oprogramowania nie ma tutaj nic do rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grifin: może w twojej firmie ktoś może zgłosić do IT, w ostatnich 3 w których pracowałem (jedna to była "top 5 firm konsultingu IT" czy jakoś tak), IT by mi odmówiło, bo "centrala zabrania instalować nawet darmowego oprogramowania / życie boli / żona nie kocha / nie bo nie". To, że u ciebie w firmie można, nie znaczy, że w każdej można. A nawet jeśli można - to trzeba na to wypełnić kilka formularzy, które musi podpisać kilka osób - bo w dziale IT pracują kretyni: pewnie właśnie dlatego w ostatnich 3 firmach standardem był "sprawdzony" (i dziurawe jak ser szwajcarski) IE 6.0.

    •  
      G....n

      +4

      pokaż komentarz

      @fledgeling:
      Pozwol ze Ci powiem jak to wyglada u mnie.
      Zacznijmy od jednej rzeczy, 45 tysiecy komputerow globalnie w 24 oddzialach na Swiecie. Procedura jak i zarzadzanie oprogramowaniem jest prosta.
      - uzytkownik zglasza zapotrzebowanie oprogramowania poprzez otwarcie zgloszenia w systemie (czas 1-2 minuty)
      - zgloszenie trafia do lokalnego IT (do mnie na przyklad)
      - jesli jest to freeware, moge bez problemu od razu zainstalowac (tylko i wylacznie IT ma uprawnienia administratora oczywiscie). Jesli wymaga licencji, sprawdzam czy mamy wolne licencje jesli tak to instaluje, jesli nie, ja otwieram zapotrzebowanie (1-2 minuty) i w ciagu paru dni mam licencje.
      - co tydzien, odpowiedni dzial w firmie robi audyt wszystkich komputerow za pomoca SCCM pod wzgledem zainstalowanych programow. Oni widza, wszystko dokladnie, co jest zainstalowane i gdzie i na co mamy licencje. Jesli widza jakis nowy freeware, przykladowo ten, ktory zainstalowalem pare dni wczesniej, wciagaja go na liste dozwolonego oprogramowania, jesli jakims cudem zdazy sie, ze lokalne IT zainstaluje program, ktory wymaga oplaty licencyjnej (przykladowo freeware ale tylko dla uzytkownikow domowych), jest polecenie aby go odinstalowac w ciagu 24 godzin.
      Nie wypelnia sie formularzy, nikt nic nie podpisuje, sam proces zainstalowania jest zalezny jedynie od tego czy akurat teraz mam czas aby to zainstalowac, czy nie.
      Co do samego oprogramowania i ich wersji, po pierwsze sa standardy, ktorych koniecznie musimy sie trzymac i oprogramowanie musi byc zawsze zaktualizowane (wyjatkiem jest przykladowo Java, ktora jest dziurawa jak ser szwajcarski a ostatnia dobra wersja byla 6u31 i do poki nie zalataja dziur, po prostu jej nie aktualizujemy).

    •  
      u........s

      +2

      pokaż komentarz

      @pneumokok: Myślę że akurat osobom przyzwyczajonym do starych Office'ów, łatwiej przejść na LibreOffica niż na Office'a ze wstążką

    •  
      k.....v via Android

      0

      pokaż komentarz

      @fledgeling:
      Zapewne rar to problem większy niż zip, ale tak dla testu wpisałem sobie do wyszukiwarki "unrar online"
      http://www.wargeek.net/unrar-rar-file-online-free.html
      Nie korzystałem, więc może to wirus.
      Ostatnio nie chciało mi się instalować paint shop pro to sobie online edytora znalazłem ... pixlr czy coś i był git.

    •  
      k.....v via Android

      0

      pokaż komentarz

      @Grifin:
      Jest to problem niejednokrotnie
      później jak coś się stanie na kompie to musiał to zepsuć ten geek co wiedział jak rozpakować rar (szok)
      Wiem jak to wygląda
      u mnie podejrzewali mnie o wszystko jak kiedyś coś usprawniłem tworząc nowy arkusz excel z obliczeniami i dodałem zmianę kolorów komórek ... nie wiedzieli co powiedzieć
      Teraz im mówię żeby spadali do IT

    •  

      pokaż komentarz

      @Grifin: Ale ja dobrze wiem, jak powinien wyglądać dział IT; jednak nie ode mnie zależą jego działania...

    • więcej komentarzy(3)

  •  

    pokaż komentarz

    w Polsce M$ zainwestował zbyt dużo (w łapówki), żeby ktokolwiek myślał o jakiejś migracji na OO

    •  

      pokaż komentarz

      @dave8: Do jakichś pierdół Libre Office wystarcza, ale faktem jest, że w jakichkolwiek poważniejszych zadaniach MS Office bije darmowy produkt na głowę.

    •  
      b............t via Android

      -3

      pokaż komentarz

      @mathix: pracę magisterską napisałem w OO bez większych problemów. Da się?

    •  

      pokaż komentarz

      @mathix: Do jakich poważnych zadań używa się Office w urzędach?

    •  
      f......7

      -6

      pokaż komentarz

      @programista_abc: Do tabelek w Excelu? prezentacji w Power Point? dokumentów w Word? Owszem, to wszystko można zrobić w Libre Office albo Open Office ale w MS Office robi się to zazwyczaj szybciej i prościej. (Np. to co Libre robi z plikami zapisanymi w docx to coś okropnego).

    •  

      pokaż komentarz

      @brmstufldigart: równie dobrze mógłbyś ją napisać w Notatniku, jaka to różnica?

    •  

      pokaż komentarz

      @fenek777: Prościej i szybciej? Używałeś kiedyś poważnie AOO/LO? Nie twierdze, że jest lepszy od MS Offcie ale do przeciętnych zastosowań nie ma wielkiej różnicy. A przeciętny użytkownik nie klepie skryptów w VBS czy nie robi interaktywnych formularzy. DOCX to z kolei zamknięty format stworzony tylko na potrzeby MS Office więc czemu niby AOO/LO miałby go poprawnie wspierać? Analogicznie mógłbym stwierdzić, że MS Office jest do dupy bo nie wspiera formatu AAO/LO.

    •  

      pokaż komentarz

      @brmstufldigart: pracę magisterką powinieneś w LaTeX-u robić

    •  

      pokaż komentarz

      @programista_abc: Pewnie do takich samych jak i nie w urzędach. Samo używanie alternatyw to pikuś, większym problemem jest zgodność - zawsze może się zdarzyć, że dostaniesz skądś arkusz napakowany makrami lub plik .doc, który po wydruku musi wyglądać 1:1 tak samo jak w źródle i chcąc nie chcąc będzie musiał sobie skądś skombinować MS Office. To jedno, drugie to to, że licencje .gov są zwykle dużo tańsze niż te dla szarych użytkowników, trzecie to to, że licencje na oprogramowanie biurowe to tylko ułamek procenta wydatków na IT i jeśli się komuś wydaje, że Linuks i pochodne na desktopach są w stanie przynieść jakieś gigantyczne oszczędności to... wydaje mu się.

    •  

      pokaż komentarz

      w Polsce M$ zainwestował zbyt dużo (w łapówki), żeby ktokolwiek myślał o jakiejś migracji na OO

      @dave8:

      Jutro zadzwonię do Microsoftu i zaproponuję im biznes życia, dla mnie. Złożą pozew przeciwko tobie o pomówienie z jakimś ładnym odszkodowaniem. Ja biorę 50 procent za informację dzięki której zarobią ładne pieniążki za wysłanie pozwu do sądu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kacc: Widziałem już prace dyplomowe napisane w wordzie, ale w stylu notatnika. Zaczynając od pięknego spisu treści z kropkami, przez brak akapitów, wyjustowania, nagłówków, podpisów rysunków, na pięknym enterze kończąc. Normalnie wstyd powiedzieć, że coś takiego spłodziła osoba z wyższym, ale taki my przecież mamy system szkolnictwa. Mało tego, ta osoba miała moją pracę dyplomową, którą dostała ze dwa lata wcześniej, pewnie nie widziała różnic, a na dobrą sprawę mogła z niej skorzystać, tam cały szablon był stworzony i wszystko chociaż na pierwszy rzut oka wyglądało jak należy. Jednak studia nie nauczyły myśleć.

    •  
      f......7

      +1

      pokaż komentarz

      @programista_abc: Używałem. I właśnie dlatego ośmielam się mówić, że prościej i szybciej.
      A AOO i LO powinny wspierać docx ponieważ mnie (konsumenta) nie obchodzi czy format jest otwarty czy zamknięty tylko czy program nie usunie mi punktowania. Ideologia nie obchodzi większości ludzi. Poza tym MS. Office wspiera format odf i o ile wiem otwiera go całkiem normalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Do jakichś pierdół Libre Office wystarcza, ale faktem jest, że w jakichkolwiek poważniejszych zadaniach MS Office bije darmowy produkt na głowę.

      @mathix: Proszę ja Cię... Moja siostra szanowna przez 8 lat pracowała w Urzędzie Gminy (miasto ponad 100k, gmina cholera wie). Odwiedzałem ją regularnie (czasy mojego technikum i studiów) i widziałem jak super zaawansowane rzeczy robiły panie w edytorach tekstu. W całym urzędzie, poza informatykiem, obsługa edytora leży i kwiczy. Nowe strony enterami, wcięcia spacjami - to ich chleb powszedni.

      Ogromna większość tych niezwykle zaawansowanych rzeczy to napisanie pisma na jedną, czy dwie strony. Czy to łapie się na 'pierdoły' o których pisałeś? LO chyba to udźwignie.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: To są pierdoły.

      Po pracy z oboma edytorami stwierdzam, że dla ogarniętego usera MS Office jest wart swojej ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: po co LO skoro masz darmowego Wordpada w systemie?

    •  

      pokaż komentarz

      @programista_abc: DOCX, a dokładniej Office Open XML to otwarty standard ISO.

    •  

      pokaż komentarz

      @niegrzeczny_zen: No żebyś wiedział - ogrom tego co tam widziałem jest do zrobienia w WordPadzie.

      @mathix: Dla ogarniętego jak najbardziej. Nie chcę umniejszać możliwościom MSO. Ekspertem nie jestem, ale przez moje ręce przewinęło się dziesiątki (setki?) prac (lic, inż, mgr), trochę liznąłem tematu i wiem, że jest to kawał porządnego softu, ale - na Boga - większość tekstów powstających w urzędach, to byle pierdółki. Google Docs wystarczy do takich pierdołek - i to z dużym zapasem możliwości. To tak jakbyś kupił tor wyścigowy, żeby jeździć po nim hulajnogą. No, bogatemu nikt nie zabroni, ale w Polsce się raczej nie przelewa.

    •  

      pokaż komentarz

      @fenek777: Jeśli ktoś uczył się od podstaw w MO, to jasne, że jest trudniej się przestawić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karolaq: Jest "otwarty". Swego czasu UE i inne instytucje szukały otwartego standardu dokumentów a MS chciał wtedy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Chcieli by jego standard został zaakceptowany a jednocześnie aby tylko MS Office sobie z nim radził i tak powstał Office Open XML - potworek z dokumentacją na 6 tys. stron. Open Office XML to wewnętrzny format MS Office który ewoluował od pierwszej wersji Office. Dorobili do niego podręcznik na wspomniane 6 tys stron i tak powstał Open Office XML. W tym standardzie są archaizmy z lat 90-tych, odniesienia do Worda 95 i wymaga implementacji przestarzałych rozwiązań MS.

    •  

      pokaż komentarz

      Do jakich poważnych zadań używa się Office w urzędach?

      @programista_abc:
      Niezaleznie od tego do jakich sie uzywa, MS Office wciaga to gowno zwane Libre Office nosem.
      W MS Office mozesz np zajebiscie skonfigurowac prawa do edycji/czytania dokumentow i powiazac to z calym systemem uprawnien jaki masz juz skonfigurowany, w Libre Office mozesz o czyms takim pomarzyc (to z takich rzeczy ktore mogly by sie przydac w urzedach, innych przykladow czemu LO jest totalnie z dupy mam mnostwo)

    •  

      pokaż komentarz

      zawsze może się zdarzyć, że dostaniesz skądś arkusz napakowany makrami lub plik .doc

      @evapor: Zawsze możesz odesłać. Wydawanie tysięcy złotych na każde stanowisko, ot tak z rozpędu, nie zawsze się opłaca. Na trudne przypadki można mieć komputer lepiej wyposażony w software.

    •  

      pokaż komentarz

      @onitor: Pomarzyć o ustawieniu uprawnień do pliku? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @pink_avenger: Ta, życzę powodzenia w walce z 99% przełożonych i klientów. Z takim podejście w firmie/na rynku przetrwasz może ze dwa dni.

    •  
      r......y

      0

      pokaż komentarz

      @fenek777:
      Z wersji LO 3.x do 4.x zrobiono potężny przeskok jakości w otwieraniu .docx. Przed aktualizacją moja praca mgr z worda 2007 wyglądała na LO 3 tragicznie wersja 4.0 poradziła sobie spokojnie. Podobnie będzie z niedługo wydanym openoffice 4.

    • więcej komentarzy(13)

  •  

    pokaż komentarz

    A u nas zaoszczędzono by 10 mln na licencjach i wydano 20 mln na szkolenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lluc: Ale tylko dlatego, że rodzina musi zarobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lluc: zacznijmy od tego, że by stwierdzono - jakie oszczędności? 10mln? tylko 10mln? eee to nie robimy i tak to nic nie da, bo długu mamy 500mld. I tak jest ze wszystkim...

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: Ten libre coś tam, to jest podobne gówno jak Linux. Wszyscy się tym podniecają, że taki zajebisty, ale mało kto to używa. O czym to świadczy? O tym, że Microsoft jest takim chłopcem do bicia i modnie jest na niego narzekać.
      Linuxa dają za darmo, a i tak ma jakiś planktonowy udział w rynku. Libre coś, podobnie.

      Poza tym chłopie zrozum jedno. Kupienie licencji na system za 500 zł, czy nawet na pakiet za 1500 złotych to nie jest koniec wydatków. Ktoś to musi jeszcze serwisować, utrzymywać coś musi na tym działać, a przede wszystkim to ma zarabiać pieniądze. Gówno typu linus czy libre nie zarobi. Bo jak do klienta, który zostawia u mnie pół bańki miesięcznie wyślę formularz zamówienia w pliku libre, to ten klient każe mi iść do psychiatry. Bo będzie go musiał wydrukować, powypisywać ręcznie, na kalkulatorze policzyć wartości, ceny i retro i wtedy mi to wysłać faksem.

    •  
      E...................r

      +8

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Nieudolnie trollujesz, czy serio jesteś takim ignorantem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ekwiwalentny-Kalafior: ludzie to ignoranci zwłaszcza komputerowi wiec czemu się dziwisz?

    •  

      pokaż komentarz

      Nieudolnie trollujesz, czy serio jesteś takim ignorantem?

      @Ekwiwalentny-Kalafior: ale co to ma wspolnego z trollowaniem? Wiekszosc firm jedzie z takich czy innych przyczyn na MS office, wzgledy uzytecznosci o wiele bardziej dopracowane w porownaniu z LO. Nie mowiac LO jest w javie i wyglada dosc koszmarnie, wywalanie sie co chwile (sprobuj wkleic tekst skopiowany ze strony internetowej z obrazkiem do LO i do MSO) tez pomine.

      Przez kilka miesiecy probowalem sie uzerac z LO, w koncu jednak przeszedlem na strone MS. Nie warto marnowac mnostwa czasu, czy prosic klientow o wyslanie dokumentu w innym formacie bo akurat nie mam MSO, a LO docx w ogole nie przeczyta, a .doc'a na 99% rozwali.

      Jezeli ktos ma czas za darmo to moze uzywac darmowych softow, chyba ze uzywa raz na rok, zeby napisac CV i wydrukowac/wyexportowac do pdfa to moze miec sens i wtedy MSo niepotrzebny.
      Ale przy obecnych cenach ze za 700zl jest pelny pakiet (bez accessa ) to ciezko jechac na darmowej alternatywie i marnowac extra czas. Przez 5 lat ile wiecej czasu zmarnujesz na LO? NIe bedzie to warte wiecej niz 700zl?

    •  

      pokaż komentarz

      Nieudolnie trollujesz, czy serio jesteś takim ignorantem?

      @Ekwiwalentny-Kalafior: gdzie tu trollowanie? racje ma. LO uzywaja jakies biedafirmy (oczywiscie od kazej reguly bedzie jakistam wyjatek IBM czy inna firma pewnie uzywa tego na linuxach bo opcji innej nie ma), studenciaki i ideowcy.
      jezeli widze jakies zapytanie z opisem w formacie pliku ods to nawet nie zagladam. zawsze sie okazuje ze budzet maja taki ze gimnazjalisci ze zlecen.przez.net za tyle ime nie zrobia.

  •  
    B.....a

    +11

    pokaż komentarz

    W małych prywatnych firmach króluje libre/open office

  •  

    pokaż komentarz

    Przestańcie już z propagandą tego dziurawego gówna, poczytajcie ile kosztują szkolenia, jakie są koszty migracji, utrzymania, jak wzrastają koszty administracji i ogólnie rozumianego helpu. Już pomijam fakt zwykłego utrudniania życia urzędasom (u nas nie wiem, czy by to nie był akurat plus, żeby im za karę kazać pracować na LIbre). Na licencji się koszty nie kończą.

    •  
      C.....n

      +6

      pokaż komentarz

      @Eoghan: Mam LibreOffice w firmie na ok 120 PCtach. Wszystko dziala jak nalezy. Za free.

    •  

      pokaż komentarz

      @Caveman: Sam po tym wnosisz, czy pytałeś pracowników? Ja u siebie też mam LibreOffice i np chcąc zaktualizować xls-a na serwerze przez jakiś dziwny plugin muszę prosić kolegę, który ma MS Office, o udostępnienie na chwilę komputera.

    •  
      C.....n

      +3

      pokaż komentarz

      @Tobol: Sam wnosze. Widze po ilosci requestow jakie ma IT support. Sa tam jakies drobne problemy ale warte ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Caveman: no widzisz, a u mnie Libre jest na 3 kompach - u stażystów i i tak doinwestowujemy w Ms Office, bo po prostu żyć się z tym nie da. Wszelkie pliki od klientów, wszystkie dokumenty wewnętrzne, zewnętrzne przychodzą w .doc .docx .xls itd. Otwierając takie coś w Libre i później zapisując w Libre całe formatowanie się rozp$%%@%!a i dokument automatycznie trzeba tworzyć od nowa w MS, żeby nie mieć sytuacji, że gdy chcesz omówić jakiś dokument na telekonfie, to słyszysz "ale ja nie widzę tutaj żadnego wykresu". Wszelkie dokumenty przed wysłaniem gdziekolwiek muszą być konwertowane i ponownie weryfikowane, czy aby coś się nie rozsypało.
      Pomijam już brak jakichkolwiek możliwości rozbudowy funkcjonalności przez zewnętrzne pluginy, dużo gorsze takie głupie szczegóły jak po prostu odwzorowanie dokumentu do druku, uruchamianie się przed pół godziny, o customowych szablonach power pointa nie wspominam, bo ppt z czymś takim w Libre nawet się nie otworzy. Dalej są m.in. makra w VBA, nie wiem jak tam obecnie z tym w Libre?
      No i warto dodać fakt, że w skydrive jest całkiem za darmo uproszczona wersja całego pakietu, które bez problemu otwierają dokumenty tak jak powinny otwierać, również na iphone, czy innym samsungu, Libre online nie istnieje.

      Przewagą Libre jest tylko i wyłącznie "darmowość" i wybacz, ale choćbym chciał, to nie potrafię znaleźć innych. Jakakolwiek jego użyteczność globalnie miałaby rację bytu, gdyby nagle cały świat w jednym momencie przeniósł się na Libre (choć i tak braki funkcjonalności na chwilę obecną to uniemożliwiają).

    •  

      pokaż komentarz

      @Eoghan: Też jestem zdania, że M$ Office>Libre/Open Office ale jego darmowość to jednak cholernie wielki plus.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eoghan: masz 100 procent racji. Przewaga MS office to nie tylko to: że cały świat tego używa i trzyma standardy, ale też i bezproblemowy serwis. Na MS zwykle jadą gimnazjaliści i inne dzieciaki, co chcą mieć wszystko za darmo, ale jak idą do pracy to za darmo nie chcą pracować. Bo czemu by nie? Przecież wszystko powinno być za darmo.

      U mnie w firmie też kiedyś padł pomysł przerzucenia się na Open Office. Zainstalowano to gówno na dwóch kompach i zaczęły być jazdy. Każdy dokument, który zawierał coś więcej niż pogrubioną czcionkę i funkcję suma, się sypał. Obieg dokumentów to był kompletny sajgon. Wszystko trzeba było konwertować, bo nikt nie mógł otwierać odt, a nie każdy będzie się bawił w instalowanie jakichś gówien - bo na to nie ma czasu.

      Teraz, gdy normalny, pełny office wszedł też do telefonów z WP jest w ogóle super. Każdy jeden dokument, który wytworzono u mnie w firmie i powinieniem mieć do niego dostęp, mam i w telefonie. W postaci otwartej, w pełni edytowalnej. I tego nie zapewni żaden open office, android, ani inny syf. Za dobre rozwiązania się po prostu płaci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eoghan: Mam LibreOffice w firmie na ok 120 PCtach. Wszystko dziala jak nalezy. Za free.

      @Caveman: W której bajce przeczytałeś o firmie ze 120 komputerami z takim gównem na dysku?

    •  

      pokaż komentarz

      @Caveman: A co robi księgowość jak dostaje excela napakowanego makrami, zawierającego kilkadziesiąt tysięcy rekordów? Albo lepiej - bazę w Accesie?

    •  
      C.....n

      +4

      pokaż komentarz

      @evapor: Ksiegowosc nie operuje na takich plikach bo niema takiej potrzeby. WIekszosc operacji ksiegowych robi system ksiegowy i crm a spreadsheet sluzy im do robienia zestawien i raportow ktorych nie maja gotowych w w/w systemach. Dokumenty Libre Office sa polaczone z bazami sql i dziala to bezproblemowo.

      Cala produkcja ktorej potrzebny jest excel tylko do edytowania dokumentow jedzie na LO. Po co wydawac £180 na oprogramowanie dla kogos kto ma za zadanie zmienic wartosci w komorkach?

      Access? Chyba nie mowisz powaznie :-) Ktos tego uzywa jeszcze?

    •  

      pokaż komentarz

      @Caveman: Pewnie, w idealnym świecie w którym nie ma systemów i rozwiązań spadkowych, tak to wygląda. Ale zaręczam, takich wysp szczęśliwości w realnym świecie jest bardzo mało. Czy ktoś używa Accesa? W połączeniu z Sharepointem czemu nie? Znasz może jakiś inne narzędzie o możliwościach takich tandemu? Jak chciałbyś zarządzać przy użyciu jednej osoby konfguracją kilku tysięcy desktopów bez użycia AD? Office to tylko mały element większej całości, całości dla której nie ma tej chwile sensownej alternatywy.

    •  
      C.....n

      +1

      pokaż komentarz

      @evapor:

      Znasz może jakiś inne narzędzie o możliwościach takich tandemu?
      Nie mam duzego doswiadczenia z Sharepoint ale fakt, moze to byc calkiem ciekawe zestawienie.
      Tu gdzie pracuje mamy google apps for business wlacznie z intranetem itd wczesniej byl jakis autorski system zrobiony tez na jakims cms open source.

      Co do AD to faktycznie jest to najlepsze rozwiazanie i stosunkowo niedrogie. Zwalszcza ze wiekszosc dostepnych PCtow kupujesz juz z preinstalowanym OSem. Mamy siec Macow z OD polaczonym z AD i w sumie to wyglada troche jak alternatywa. Pytanie tylko czy AD jest tak naprawde niezbedne. W srodowisku gdzie masz kilka roznych OSow moze to stwarzac pewne problemy.

      Co do samego MS Office to osobiscie uwazam to za calkiem dobre narzedzie byc moze najlepsze na rynku ale gdy jest alternatywa w postaci LO za free kompletnie nie rozumiem po co wydawac kase dla pana Zenka z produkcji by dac mu narzedzie ktorego 95% mozliwosci nigdy nie bedzie wykorzystywal.

    •  

      pokaż komentarz

      @Caveman: jak dobrze znasz MS Office ze tak po nim jedziesz? Żeby coś krytykować to trzeba to dobrze znać, inaczej to takie szczekanie na karawanę
      A co do AD i innych systemów - nie ma problemu jak obsługuję Kerberosa, tyle że jak się zastanawiasz po co wogóle AD to znaczy że nie masz bladego pojęcia o co common - znowu szczekanie na karawanę

      żal.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Eoghan:
      @Tobol:
      Halo, panowie, czy rozumienie znaczenie słowa 'migracja'? Poprawnie przeprowadzona migracja nie polega na tym, że 'w poniedziałek zainstalujemy LO zamiast MSO i zobaczymy co się stanie'. Któryś to europejski kraj migruje na Open Source już chyba z 10 lat i - tu się skoncentrujcie - oszczędza na tym. Oczywiście specjalistom z MS wychodzi, że jednak nie oszczędza, ale to chyba nie jest żadną niespodzianką :).

      Sam miałem przyjemność uczestniczyć w migracji z Windowsa na Linuksa. Ostatecznie trwało to prawie 3 lata i wymagało wielu konsultacji z programistami piszącymi używany w firmie soft + pisanie sterowników + angażowanie do pracy wielu praktykantów i stażystów (klepali na nowej platformie te same dane, które stali pracownicy klepali na starej - tak, dublowaliśmy pracę dziesiątek ludzi).

      Aż żal dupę ściska jak czytam o jakiejś migracji typu: zainstalowaliśmy nowy soft, ale wróciliśmy do starego, bo coś tam nie działało. No masakra... Zanim gdziekolwiek zainstaluje się nowy soft, to trzeba solidnie wybadać temat, czy jest w ogóle szansa na to, żeby po migracji było OK.

    •  
      C.....n

      -4

      pokaż komentarz

      @niegrzeczny_zen:

      jak dobrze znasz MS Office ze tak po nim jedziesz? Żeby coś krytykować to trzeba to dobrze znać, inaczej to takie szczekanie na karawanę

      @Caveman:

      Co do samego MS Office to osobiscie uwazam to za calkiem dobre narzedzie byc moze najlepsze na rynku

      źródło: rlv.zcache.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Caveman: bardzo wątpię, żeby praca księgowości odbywała się bez rzeźby w Excelu, zwłaszcza stwierdzenie, że "nie ma takiej potrzeby", kojarzy mi się ze stwierdzeniem, że "640kb powinno wystarczyć każdemu"... no chyba, że masz jakiś super rozbudowany system; ale nawet obrobienie niektórych zrzutów z SAPa wymaga rzeźby nie tylko w Excelu, ale czasem i w (o zgrozo) Accessie..

      A sam SharePoint moim zdaniem to kompletna porażka

    •  
      C.....n

      0

      pokaż komentarz

      @fledgeling: Zalezy od skali biznesu i wielkosci ksiegowosci. W kraju w ktorym mieszkam jest to wszystko calkiem fajnie zorganizowane. Wymagania revenue nie sa wygorowane i mozna to wszystko zorganizowac naprawde latwo, tanio i przejrzyscie. W tej chwili pracuje dla firmy ktora zatrudnia 250 osob. Ksiegowosc to 4 osoby. Cos tam rzezbia i widac daja sobie rade z tym co maja. Sam prowadze swoja dzialalnosc. Wystawiam +/- 15 faktur rocznie i nie przewalam ton danych w SAP, excelu czy accessie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Caveman: wiesz, stwierdzenie, ze coś robią 4 osoby wiele nie mówi; bo taki instagram to było bodajże 7 osób... Skoro nie wiesz co robią i jak, to bym nie generalizował, bo w wielu firmach jeśli chodzi o problemy z Excelem/Accessem przychodzi po porady do księgowości/controllingu, a nie na odwrót.. - ale wszystko zależy od firmy, proponowałbym po prostu nie generalizować, skoro się nie wie jak to wygląda.

      Np. w firmie na 250 osób może być 10 działów i do każdych można opracować budżet + raporty kosztowe -> i to z automatu rozsyłać (zrzuty z systemu FK przerzucająć do Excela), sama "praca" przy poprawnie zbudowanym systemie nie trwa strasznie długo; gorzej z budowaniem go od podstaw - zwłaszcza gdyby nie był tworzony w Excelu, a w innym rozwiązaniu.

    •  
      C.....n

      0

      pokaż komentarz

      @fledgeling:

      proponowałbym po prostu nie generalizować, skoro się nie wie jak to wygląda

      ale do czego to odnosisz bo nie rozumiem

    •  

      pokaż komentarz

      @Caveman: Stwierdziłeś, że skoro w twojej firmie, dział księgowości "coś sobie rzeźni" (nie wiesz dolładnie co - i jakim kosztem ich wysiłku) - to OO wystarcza. Nie dochodziłbym do takich wniosków. Sam mam wątpliwą przyjemność mieć u siebie takich adminów, którzy "wiedzą lepiej" o systemach z których nie korzystają.

    •  
      C.....n

      +1

      pokaż komentarz

      @fledgeling: Maja mozliwosc zamowic sobie MSO. Na ich stanowiska 4 licencje to zaden wydatek. Nie robia tego znaczy ze im dobrze z tym co maja.
      A to ze nie wiem co oni rzezbia to racja. Nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Caveman: u mnie w firmie wszyscy ok kilku lat używają OpenOffice i są zadowoleni. Na początku niektórzy mruczeli bo byli wytresowani od dziecka przez M$, ale wystarczy kilka dni i każdy się przyzwyczai a firma zaoszczędzi kilkadziesiąt tysięcy zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ghard_Lage: No chyba oczywiste, że jak licencja za Office to 50% zysków microsoftu, to raczej dbają o to, żeby był lepszy, niż jakieś open source. Maja kupę kasy, żeby do lepiej działało, do tego monopol i zamknięty format przez co ciężko o zgodność.

    •  

      pokaż komentarz

      @dave8: wszystko zależy od potrzeb, jeżeli nie robicie niczego w pakiecie biurowym to po co wam pakiet biurowy? wystarczy przecież Wortpad, Outlook Express i wbudowany kalkulator - to jest za free

      @fledgeling:

      A sam SharePoint moim zdaniem to kompletna porażka

      porażka bo? np czego nie potrafi, albo inaczej czego Ty tam nie potrafisz

      @Caveman:

      A to ze nie wiem co oni rzezbia to racja. Nie wiem.

      czyli piszesz o czymś czego nie widziałeś - spoko , bo Każdy Polak w Internecie to spec od wszystkiego buhahahaha

    •  
      C.....n

      -2

      pokaż komentarz

      @niegrzeczny_zen:

      SharePoint moim zdaniem to kompletna porażka

      wyrywasz zwroty z kontekstu polaku prostaku

    • więcej komentarzy(15)