•  

    pokaż komentarz

    (...) wojsko załatwiło sobie uprzywilejowaną pozycję – ze sztywnym, ciągle rosnącym poziomem finansowania.

    I bardzo dobrze, aktualnie Europa obniża poziom wydatków obronnych. U nas poziom wydatków jest ściśle powiązany z rosnącym PKB. To pozwala nam przybliżyć się pod względem nowoczesności czy standardów NATO do pozostałych krajów paktu. Przypominam, że biorąc pod uwagę naszych sąsiadów, obecnie jesteśmy 3 armią regionu - nie pod względem wielkości, a pod względem możliwości.

    Jak na razie nie widać, żeby te pieniądze przekładały się na sprawność wojska.

    Chyba autor tego nie widzi. Porównując nasze obecne wojsko do okresu roku 1999 to mamy nieporównywalnie większe zdolności operacyjne lotnictwa transportowego, o wiele lepsze uzbrojenie wojsk pancernych i zmechanizowanych/zmotoryzowanych, a co za tym idzie większe zdolności operacyjne czy siłę ognia jednostek. Lotnictwo bojowe, dzięki zakupowi F-16 to niebo i ziemia w porównaniu do okresu naszego wejścia do NATO. Doświadczenie żołnierzy czy ich wyszkolenie stoi na coraz większy poziomie. Można to zauważyć m.in. patrząc na nalot roczny pilotów (pisałem o tym tutaj: http://www.wykop.pl/link/1511585/polska-armia-zbroi-sie-na-potege/#comment-15354303 ).

    Tylko że swój sprzęt regularnie modernizują. Polska takich możliwości nie miała, bo sprzęt jest poradziecki, a nastawienie postkolonialne.

    Pierdoły. Akurat spora część europejskich armii zamiast modernizować to sprzedaje lub magazynuje sprzęt. Widać to na przykładzie Holandii: http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=6189

    Poza tym czym jak nie modernizacją jest zakup czołgów Leopard 2 i chęć ich polonizacji, chęć zakupu dodatkowych czołgów Leopard 2 w liczbie 128 sztuk, zakupu KTO Rosomak, Kraba, Popradów i tak dalej? Teraz na wojsko wydajemy najwięcej i najwięcej kupujemy i chcemy kupować. Jak to nie jest modernizacja to nie wiem jak to nazwać?

    czołg T-72

    Ma zostać zastąpiony. Częściowo zapewne przez zakupione Leo 2, a częściowo przez projekt Rydwan. Aktualnie jest na etapie koncepcji.

    Leo 2

    Ale nieoficjalnie mówi się, że do użytku zdatnych jest zaledwie 30. –
    Cała reszta tekstu o Leo2 opiera się na spekulacjach. Jak jest w rzeczywistości? W rzeczywistości remonty, remonty:
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=7705
    *zdaje się, że jeden z tych remontów nie doszedł do skutku z powodu niewywiązania się z umowy, ale muszę znaleźć dokładne informacje.

    Tylko że tam nie było helikopterów ani czołgów, które polowały na Rosomaki.

    Trochę nie rozumiem tego tekstu - to na naszych przeciwników nie będą polowały śmigłowce i czołgi? Ciągle Rosomak jest jednym z najlepszych pojazdów tego typu w NATO, a w wersji Havoc bierze udział m.in. w przetargu dla USA:
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=10097

    Poza tym wersje z wieżą bezzałogową będą uzupełnieniem dla już istniejących pojazdów z wieżami załogowymi w liczbie około 300 sztuk.

    Zawierając w 2003 roku umowę na dostawę prawie siedmiuset kołowych transporterów opancerzonych Rosomak, MON zadeklarował, że polska armia potrzebuje nie tylko ponad trzystu wozów bojowych uzbrojonych w wieżę załogową, lecz także ponad stu pojazdów z wieżą bezzałogową.
    http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/7279

    czyli korweta Ślązak, zdążyła się zestarzeć, a jeszcze jej nie ukończono i nie nastąpi to prędko.

    Do 2016, a nie będzie to korweta, a patrolowiec.
    http://hutnictwo.wnp.pl/gdynska-stocznia-mw-budowa-okretu-slazak-zaawansowana-w-ok-70-proc,198157_1_0_0.html

    Kiedy ma się krótką finansową kołdrę, trzeba dobrze liczyć. Z tego samego paragrafu postawiono kreskę na szturmowych Su-22. W zeszłym roku przestano kierować młodych pilotów do szkolenia na tym typie samolotu. Z czasem suki, jak je pieszczotliwie nazywają piloci, przestaną się więc pojawiać na polskim niebie.

    Nie z tego "paragrafu", a dlatego, że jest to samolot całkowicie przestarzały i kończą mu się resursy. Ich reanimacja nie ma sensu również z powodów finansowych. Mamy za to zamiar pozyskać używane samoloty.
    http://www.altair.com.pl/magazines/article?article_id=3995

    Jeśli rzeczywiście inwestowanie w wojsko ma mieć sens, to to jest ten moment, w którym cały ten złom trzeba szybko naprawić, zmodernizować, wymienić.

    Świetne odkrycie - autor chyba przespał plany modernizacji armii:
    http://www.mon.gov.pl/pl/artykul/13782

    Może później ocenię następne strony.

  •  

    pokaż komentarz

    Dopiero co było znalezisko, że polska armia zbroi się na potęgę, a tu że nie mamy wiele i nie ma dobrych perspektyw. Komu wierzyć?

    •  

      pokaż komentarz

      @Siedemsetter: Pierwszemu konfliktowi ;-)
      Ale powiedzmy sobie szczerze jak wielka by musiała być nasza armia, żeby odeprzeć powiedzmy taką Rosję?
      Pozostanie nam czekanie na pomoc NATO. Czyli nasza armia musi być w takim stanie by móc wytrzymać jak najdłużej na linii frontu, aż pomoc nadejdzie.
      Hm... gdzieś to już słyszałem...

    •  
      3............m

      +1

      pokaż komentarz

      @tomash_87: Masz rację, ale nie chodzi o to, by wyzbroić się lepiej niż wszystkie mocarstwa. To logiczne, że szybko taka sytuacja nie nastąpi i sądzę, że takowej nawet nie dożyją nasze dzieci. Wystarczy jednak sprawić, by atak był nieopłacalny, a ewentualny opór był silny. Poza tym nie tylko czołowe mocarstwa są agresywne. Armia jest gwarantem, co by nikt "nie fikał".

    •  

      pokaż komentarz

      @3rdManOfMayhem: Teoretycznie tym gwarantem, żeby nikt "nie fikał" jest NATO, oczywiście nie mówię, żeby nie mieć w ogóle armii. Co do stworzenia armii na miarę mocarstwa to tak jak mówisz, może nigdy nie nadejść. A z drugiej strony czysto teoretycznie (zaznaczam teoretycznie, bo do użycia tej broni nikt nie jest skłonny), gdybyśmy mieli przeogromną armię to nam to nic nie da dopóki któryś z potencjalnych agresorów ma bombę atomową. Bo jak nie będzie umiał "przejść" to po prostu zrówna z ziemią. Ale zaznaczam z tą bombą to jest czysto teoretycznie, bo nie wyobrażam sobie, żeby w Europie ktoś użył bomby i obyło by się to bez echa. Z drugiej strony co nam po jakiejkolwiek reakcji jak by już nas zmiotło?

    •  
      3............m

      +1

      pokaż komentarz

      @tomash_87: Z tym nie fikał nie miałem tylko na myśli czysto zaczepnych akcji, ale armia to ogólnie gwarant suwerenności. No a żeby NATO brało nas poważnie to i sami musimy włożyć do koszyka jakieś fajne zabawki. W Afganistan między innymi.
      Z resztą się zgodzę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @3rdManOfMayhem: Temat mnie zainteresował i poszukałem. O dziwo jest taki artykuł na Wikipedii, o krajach nie posiadających armii.

      KLIK

      Co do NATO to mam nadzieję, że teraz nas też przynajmniej trochę biorą na poważnie ;)

    •  
      3............m

      +2

      pokaż komentarz

      @tomash_87: Zauważ jakie są to kraje. Same ledwie drużyne piłkarską mogą wystawić, a co dopiero armię. Bezbronne zresztą nie są, bo znakomita większość z nich ma parasol od poważnego partnera. Nieco zadziwiła mnie Kostaryka, bo przyznam, że nie wiedziałem :)

    •  

      pokaż komentarz

      Ale powiedzmy sobie szczerze jak wielka by musiała być nasza armia, żeby odeprzeć powiedzmy taką Rosję?

      @tomash_87:

      wojna to zaplanowane przedsięwzięcie, rachunek zysków i strat. Im większe potencjalne straty może otrzymać przeciwnik, tym prawdopodobieństwo ataku spada. Rosja nie może rzucić na nas całych swoich sił, bo ma granice w Azji do obrony...

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczy jednak sprawić, by atak był nieopłacalny, a ewentualny opór był silny.

      @3rdManOfMayhem: dlatego też jestem zwolennikiem posiadania przez Polskę broni termojądrowej. Ładunki rozmieszczamy w kluczowych miejscach kraju i w przypadku jakiejkolwiek agresji następuje automatyczne samozniszczenie. Nikt by nas wtedy nie zaczepiał!

    •  

      pokaż komentarz

      @atomowy_zenon: budować atomówki żeby przywalić w siebie, takiego chytrego planu sam Napoleon by się nie powstydził :)

  •  

    pokaż komentarz

    A nastawienie pokolonialne: zajeździć co jest i kupić nowe na Zachodzie.

    Myślę, że te słowa zabolały Andrzeja.

  •  

    pokaż komentarz

    Polska armia jest akurat na bieżąco dozbrajana i modernizowana. Prawdą jest, że np. sprzęt p.gazowy / p.promieniowaniu jest przestarzały, ale sprzęt do uczestnictwa na "teraźniejszym" polu bitwy jest naprawdę niezły.

    •  
      T.......r

      +6

      pokaż komentarz

      @mamo_jestem_w_internetach: Największym wyzwaniem na najbliższe lata będzie modernizacja broni przeciwlotniczej i antyrakietowej, ale już polska armia działa w tym kierunku. Ale naczytają się ludzie takich bzdet jak w tym artykule, a później krzyczą "specjaliści" jak to u nas jest beznadziejnie, jacy to jesteśmy słabi, jak to nas Rosjanie czapkami nakryją. Owszem, mogłoby być lepiej, ale mam wrażenie, że nasze narodowe narzekanie nie pozwala nam na rzeczową dyskusję na poważne zagadnienia.

    •  
      W..........e

      0

      pokaż komentarz

      @TopGunner: Sprawa broni przeciwlotniczej jest dość istotna. Niestety, w zbyt wielu poddodziałach jedyną z aktywnych (czyli poza chowaniem się po bunkrach) norm POPL (powszechna obrona przeciwlotnicza) jest strzelanie (z karabinków) do celów powietrznych. Oczywiście biorąc "wyprzedzenie na określoną ilość sylwetek". Jakie jest prawdopodobieństwo trafienia samolotu lecącego z prędkością wieluset kilometrów na godzinę?
      IMO wypadałoby wyposażyć przynajmniej każdy batalion w GROMy czy choćby Stingery. W przeciwnym wypadku taki pododdział jest praktycznie bezsilny w razie napadu powietrznego na MSD (miejsce stałej dyslokacji) czy polowe miejsce ześrodkowania.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora