•  
    m....s

    +3

    pokaż komentarz

    Pochód odbył się po raz szósty, a nie ósmy. Według organizatorów, w marszu wzięło udział 10 tyś. osób, w tym księża, Belgowie, Brazylijczycy, Estończycy i Francuzi. Wszystko ładnie i pięknie, tylko co pozostałe narody mają do spraw w Polsce i co mają księża (oraz biskupi, arcybiskupi i cholera wie jakie wielkie możności jeszcze, którzy objęli marsz patronatem) do dzieci? Do samego marszu nic nie mam, bo faktycznie polityka prorodzinna kuleje, ale Ci ludzie chcą zakazać antykoncepcji, in vitro i sprzeciwiają się adopcjom przez pary homo (jeszcze nawet związków nie ma, a wszyscy ciągle pi@#$%lą o adopcji). Czemu heteroseksualne rodziny mają decydować o tym, czy ja mogę się zabezpieczać, jakoś wspomóc poczęcie, albo będąc homosiem czy mógłbym adoptować dziecko (od tego są psycholodzy biorący udział w procesie adopcyjnym)? Podczas marszu zbierane były podpisy pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą, która prowadzi do otrzymywania świadczeń. Nie życzę sobie, żeby moje podatki szły do kieszeni innej rodziny tylko dlatego, że są w niej dzieci i jest to rodzina mama+tata+dziecko (bo jak rozumiem, ludzie z tego marszu nie wykluczają tylko homosiów, ale również samotnych rodziców). Ci ludzie ewidentnie domagają się pieniężnej nagrody za to, że unormowali status prawny swojego związku i powili dziecko. Wystarczy, że patologia zarabia na dzieciach i niech najpierw ta sprawa zostanie rozwiązana. Wystarczyłoby, żeby za środki, które dziś są przeznaczane na patologie, organizować przetargi bezpośrednio dla producentów i dzieciom zarejestrowanym/uczęszczającym do żłobków, przedszkoli i szkół dawać faktyczne rzeczy, przybory i pomoce, których potrzebują, a nie zasilać portfele rodziców. Według narodowego spisu ludności tylko 55% rodzin z dziećmi, to rodziny o modelu mama+tata+dziecko, czyli aż 45% to samotni rodzice i homoseksualiści (nie ma co ukrywać, że oni również mają dzieci przykładowo aktor Michał Sieczkowski i pozostali, którzy się ukrywają). Czemu te 55% wykluczyło pozostałych, albo czemu wykluczyło samotnych rodziców ze swoich żądań? Ponieważ promując sam model rodziny małżeństwo+dziecko, mogą liczyć na więcej świadczeń, większe powodzenie swojej akcji i kwota potrzebnych środków publicznych lepiej wygląda (bo mniejsza). Grupa samolubów chcących zarabiać na dzieciach. Dla mnie to wygląda jak handel dziećmi - zapłaćcie nam za wzięcie ślubu i zrobienie dzieci, a wychowamy Wam przyszłych zwolenników płacenia podatków.

  •  

    pokaż komentarz

    czyli marsz o tym żeby innym pod kołdry zaglądać bo oni sami przecież światło gaszą.

  •  

    pokaż komentarz

    6 razy mniej ludzi niż na marszu Wyzwolenia Konopii. A rodziny to można na palcach dwóch rąk policzyć