•  

    pokaż komentarz

    Horrory są słabe, bo zamiast straszyć, obrzydzają. Proste

    •  

      pokaż komentarz

      @Runab: A ja tu widzę dwa trendy horroru - pierwszy to naszpikowana sterylnymi efektami CGI superprodukcja, która musi się dobrze sprzedać, więc jest kastrowana z dosłowności żeby nie wpaść w zbyt restrykcyjną kategorię. Straszy gwałtownym montażem i kotem wyskakującym z ciemności. Druga kategoria to scenograficznie i budżetowo oszczędny scenariusz, który pozwala na epatowanie przemocą, bo film o tak zarobi na swoją kontynuację.

      Dla mnie niedoścignionym ideałem jeśli chodzi o efekty jest "Coś" Carpentera. Remake'u jeszcze nie widziałem, ale może się skuszę aby utwierdzić się w przekonaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @metaforyczny_kierowca: Cos byl tak absurdalny, ze ciezko mi bylo w ogole wczuc sie w klimat. Szczegolnie scena z krwia.

  •  

    pokaż komentarz

    Wydaje mi się że horrory są do bani dlatego że ludzie są w wielu przypadkach bardziej "uodpornieni" i dojrzalsi emocjonalnie przez co rzeczy które kiedy budziły ogromny strach teraz powodują albo znudzenie, ewentualnie ciekawość (np jakieś nieznane istoty co zabijają). Poza tym same horrory powtarzają w dużej mierze ten sam schemat od lat (zabójca/ zabójcy , dużo krwi i popisowa śmierć) przez co ludzie moga się spodziewać co się w danych momentach stanie - więc brakuje elementu zaskoczenia i klimatu wszechobecnego strachu.

    •  
      Z..........t

      +3

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: Nie mogę się zgodzić. Powtarzalność wynika z archetypu tego rodzaju opowieści: zawsze masz bohaterów nieświadomie lub bezwolnie zapuszczających się na obcy teren i zagrożenie w postaci tajemniczego przeciwnika. Tak samo w każdym filmie przygodowym masz wezwanie do rozpoczęcia podróży, niechętnego bohatera, "ścieżkę przeszkód" i "ostateczne starcie". Tak było od zawsze - różniły się tylko szczegóły opowieści, i to one sprawiały, że było albo nie było fajno. To traktowanie tych szczegółów jest kluczem do sukcesu: czy obchodzi nas los bohaterów? Czy boimy się przeciwnika? Dlatego można nadal zrobić wciągający film sensacyjny o kartelu narkotykowym (choć takich produkcji były przecież setki), i dlatego można zrobić dobry horror. Tylko że mało komu się chce albo mało kto potrafi.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: Właśnie poruszyłeś niezwykle ważną kwestię tragicznej przewidywalności dzisiejszych scenariuszy filmowych i nie chodzi tu tylko o horrory. 80% współczesnych scenariuszy jest opierana na oklepanych schematach, liniowej fabule bez nawet cienia jakichś wątków pobocznych, które nadają historii jakiegoś tła czy głębi.

  •  

    pokaż komentarz

    Zdaje się że pitch black też można zaliczyć do najlepszych.