•  

    pokaż komentarz

    To już nie można drukować lub nie tego czego się chce? Chyba można odmówić i nie brać danego zlecenia?

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: Nie można, gdyż zabrania tego prawo o zakazie dyskryminacji w dostępie do usług. W ten sposób każdy konserwatysta może zostać pozbawiony prawa do wykonywania zawodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: oczywiście, że można. Jedyne wyjątki to klienci: geje, lesbijki, LGBT, żydzi, feministki, romowie i muzułmanie, bo może być im przykro, a jak im jest przykro to tobie będzie tym bardziej :/

    •  
      S................1 via Android

      +8

      pokaż komentarz

      @notdot: faszyzm, wszędzie faszyzm :p

    •  

      pokaż komentarz

      @adeinwan: ale ja nikomu nie odmawiam prawa w dostępie do usług, niech drukuje gdzie indziej, nie u mnie
      to jest to samo co z aptekami gdzie nie sprzedają prezerwatyw i pigułek bo aptekarzowi wiara na to nie pozwala

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: Ale postępowiec tego nie zrozumie. Tak naprawdę celem wprowadzenia tego prawa jest właśnie dowalenie konserwatywnej "większości". Pamiętam, jak się organizacje gejowskie oburzyły, gdy prawicowi członkowie Izby Gmin chcieli wprowadzić do wspomnianej ustawy kary dla firm gejowskich odmawiających obsługi heteroseksualistom. Oczywiście to miało działać tylko w jedną stronę!

    •  

      pokaż komentarz

      @adeinwan: no właśnie, często, zbyt często, to wszystko (tolerancja, poszanowanie praw) działa tylko w jedną stronę a powinno w obie

    •  

      pokaż komentarz

      @adeinwan: Poczekajmy aż jakiś muzułmaniec - taksiarz (ponoć jak nie biorą zasiłków to tym się zajmują) odmówi kursu pederastom.

    •  

      pokaż komentarz

      Mógł powiedzieć, że aktualnie drukarnie ma zajęte, albo rzucić zaporową cenę, bo ma inne zlecenia, ale wolał tak.

      to jest to samo co z aptekami gdzie nie sprzedają prezerwatyw i pigułek bo aptekarzowi wiara na to nie pozwala

      @notdot: Po pierwsze, to była jedna jedyna apteka, i to nie sama apteka, tylko jedna pracownica apteki.
      Po drugie, nie szedł bym tak daleko, bo możemy popaść w paranoję. O ile drukarnia, to drukarnia i nikt nie umrze jak nie wydrukuje w niej, to apteka już nie jest sklepem spożywczym, gdzie pani nie sprzeda alkoholu, bo wyznaje allacha, tylko sprzedaje się tam leki, często ratujące życie. Rozumiem, że jak przyjdziesz z dzieckiem umierającym do szpitala, a szpital będzie założony przez świadków jehowy i nie wykonają oni transfuzji Twojemu dziecku, bo im wiara nie pozwala, to powiesz 'oni nikomu nie odmawiają prawa w dostępie do usług, wiara na to nie pozwala im, więc spoko, pojadę do innego szpitala' ?

      Są zawody w których nie możemy pozwolić na kierowanie się religią czy konserwatyzmem, bo może to się źle skończyć, a jak ktoś jest świadkiem jehowy, czy konserwatywnym katolikiem i nie chce wykonywać transfuzji, czy sprzedawać pigułek antykoncepcyjnych, to niech zmieni zawód, bo wybrał zły.

      Już nie będę przytaczał możliwości, że w sklepie Pani Ci nie sprzeda gumy do żucia, bo nie podoba jej się Twoja twarz, albo to, że masz zbyt mało niebieskie oczy i zbyt ciemne włosy. Dlatego nie można dopuszczać do tego, aby legalnie można było odmawiać, bo nie lubię gejostwa. Bo potem możemy dojśc do takich absurdów, że ktoś nie lubi brunetów i im też nic nie sprzeda, a takiej wolności chyba nie chcemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: ależ ja właśnie o tym pisałem, jako odpowiedź na post @adeinwan
      nie można drukarza oskarżać za dyskryminację w dostępie do usług, bo to nie są usługi takie jak wspomniałeś czyli szpital czy apteka
      i to właśnie mnie wkurza, że się niektóre środowiska oburzają a przecież mogli iść wydrukować swoje materiały gdzie indziej, tym bardziej, że to nie było zagrożenie życia czy coś takiego

    •  
      D........t

      +10

      pokaż komentarz

      @notdot: Apteki to coś innego - przecież mają podpisane umowy z NFZ, więc w dużym stopniu są zależne od podatnika. A każdy podatnik (i nie tylko) ma prawo do kupowania prezerwatyw i pigułek.

    •  

      pokaż komentarz

      ależ ja właśnie o tym pisałem, jako odpowiedź na post @adeinwan nie można drukarza oskarżać za dyskryminację w dostępie do usług, bo to nie są usługi takie jak wspomniałeś czyli szpital czy apteka
      @notdot: to wybacz, nie zrozumiałem do końca.

      i to właśnie mnie wkurza, że się niektóre środowiska oburzają a przecież mogli iść wydrukować swoje materiały gdzie indziej, tym bardziej, że to nie było zagrożenie życia czy coś takiego
      z jednej strony się zgadzam, ale z drugiej daje to pole do popisu jawnej dyskryminacji, która z wolnością nie ma nic wspólnego. Mógł po prostu powiedzieć, że ma takie obłożenie, że nie może tego wydrukować, lub dać zaporową cenę i sami by zrezygnowali. A jeśli powiedział nie wydrukuję wam gejowskiego czasopisma, bo nie lubię gejów, to jest to dyskryminacja i powinna zostać ukarana IMHO.

    •  

      pokaż komentarz

      nie można drukarza oskarżać za dyskryminację w dostępie do usług

      @notdot: można, bo użył kryteriów orientacji. Jakby nie chciał Polakowi wydrukować to rozumiem, że nadal wszystko w porządku? Po prostu odmawianie komuś usług/sprzedaży jeśli prowadzi się profesjonalną działalność jest niezgodne z prawem. Wyjątki są ściśle wyliczone ( np. alkohol nieletnim albo papierosy).

    •  

      pokaż komentarz

      @Tamerlan: Wg. mnie jakby nie chciał Polakowi wydrukować bo jest Polakiem to nadal w porządku bo to jest jego prywatny interes i tylko i wyłącznie on by na tym ucierpiał bo nie dostał zlecenia, a co za tym idzie nie zarobił. Natomiast uważam, że nie można nikogo zmuszać do wykonywania jakichś usług jeśli nie mają ochoty, ich wybór i tyle. Jedynym wyjątkiem są tutaj instytucje pańswowe, które winny służyć obywatelom i tam każdy urzędnik powinien wykonywać co do niego należy bez gadania. Nie rozumiem jak można się przejmować tym, że ktoś mi czegoś nie chce wykonać bo mu się moja morda nie podoba. Skoro tak to spoko, idę gdzie indziej, tam zostawię swoją kasę i koniec tematu.

    •  

      pokaż komentarz

      to jest to dyskryminacja i powinna zostać ukarana IMHO.

      @UlfNitjsefni: Dlaczego niby? Jeżeli to jest jego własny biznes to powinien móc wybrać treści, które chce drukować.

    •  

      pokaż komentarz

      @patriota88: W polskim prawie wygląda to tak :
      art. 135 Kodeksu wykroczeń (k.w.) kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny, odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny.

      A czy taka regulacja jest słuszna? załóżmy, że twoja "morda" nie spodobałaby się dostawcy prądu lub internetu, a Ty nie masz dostępu do innego dostawcy. Albo dziś w Boże ciało ktoś odmawia Ci sprzedaży chleba, w jedynym czynnym sklepie w miejscowości.

      Popieram swobodę zawierania umów, ale bez pewnych jej ograniczeń moglibyśmy mieć sytuację wykluczenia z obrotu pewnych członków społeczeństwa (np. homoseksualistów), a prawo zobowiązane jest chronić każdego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tamerlan: Rozumiem jakie jest prawo i nie neguję tego że takie właśnie jest. Uważam jednak, że taka regulacja jest niesłuszna ponieważ to o czym piszesz, moim zdaniem, jest zbytnim ekstremum i nie wydarzyłoby się w rzeczywistości, w normalnym państwie. Po prostu ciężko mi uwierzyć, że miałbym do wyboru jednego dostawcę prądu, internetu czy jeden sklep z chlebem. Tak samo jak i ciężko mi sobie wyobrazić, że komuś mogłaby się nie spodobać moja morda, bo mimo, że uważam, że i taką wolność powinien usługodawca mieć, to jednak też jest to przykład mało prawdopodobny.
      I też sytuacja wykluczenia pewnych członków społeczeństwa jest mało prawdopodobna z tego względu, że jeśli nie ten to kto inny wykona usługę dla danej grupy i nigdy nie będzie tak że wszyscy usługodawcy konkretnej usługi uprą się na daną grupę. Zawsze się znajdzie ktoś kto będzie chciał zarobić i dla nich to wykona. Na tym właśnie polegać powinna wolność.

    •  

      pokaż komentarz

      @patriota88: Zgadzam się, że może trochę przesadzam. Zarówno regulacje obecne jak i to co proponujesz ma racjonalne uzasadnienie. Niemniej w tym wypadku temu panu chodzi o rozgłos.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tamerlan: Ja w sumie nie wiem o co mu chodzi, bardzo możliwe, że o rozgłos. Chociaż z drugiej strony może jemu nie chodziło o rozgłos a właśnie przeciwnej stronie, tyle że narodowcy podłapali temat i opisali po swojej linii i wyszło odwrotnie? Kto wie. No chyba, że masz jakieś informacje, które mi umknęły, to wtedy spoko, masz rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @patriota88: Wiadomo, że wydawca pisemka też na tym korzysta. Ten wywiad z nim wskazuje na chęć zaistnienia, bo cała afera jest sztucznie rozdmuchana. Przecież jeszcze nie podjęto żadnych kroków w tej sprawie.

    •  

      pokaż komentarz

      @adeinwan: Dziadek Hitler nigdy by na to nie pozwolil, ale wszyscy tak bardzo ''demo-czegos-tam'' chcieliscie, to macie.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie można, gdyż zabrania tego prawo o zakazie dyskryminacji w dostępie do usług. W ten sposób każdy konserwatysta może zostać pozbawiony prawa do wykonywania zawodu.

      @adeinwan: no to musze szybko pozwac google.
      powywali mi reklamy "teen porn" z adwordsa - mimo ze i tak laski 20+ lat. Ale niestety porno hetero ;/ jakies lesbijki wrzuce i potem ich pozwe ;d

    •  
      s........m

      0

      pokaż komentarz

      No dobra, a co jeśli drukarnia odmawia drukowania pornografii, ale tej "klasycznej" hetero. To też jest dyskryminacja? Drukarnia nie drukuje żadnego porno, bez wyjątku czy gej czy hetero. Ale akurat przyjdzie gej drukować takie pismo to i tka będzie że to dyskryminacja gejostwa, a nie zgorszenie właściciela drukarni pornografią bez względu na jej seksualność. Co wtedy?

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: Widzisz, liberalizm na wykopie jest ciekawy. Jak aptekarze chcieli móc sprzedawać co im się podoba, to się ludziom nie podobało. Jak teraz pan nie chce drukować pisemka dla gejów, to się oburzają, że ma mieć prawo decydować co robi ze swoim biznesem. Podwójne standardy.

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: Jak widać mało rozumiesz. Aptekarz ma sprzedawać leki, do których antykoncepcja się nie zalicza. I nie po to ktoś studiował farmację, by z powodów światopoglądowych iść na zmywak. Zresztą w każdym zawodzie może dojść do konfliktu sumienia. Gdyby stosować takie przepisy konsekwentnie, osoby wierzace musiałyby być wiecznie bezrobotne.

    •  

      pokaż komentarz

      z jednej strony się zgadzam, ale z drugiej daje to pole do popisu jawnej dyskryminacji, która z wolnością nie ma nic wspólnego.

      @UlfNitjsefni: Nie ma wolności bez dyskryminacji. Wszystko co robisz jako wolny człowiek w ten czy inny sposób wpływa na życie innych. Zakaz dyskryminacji to nic innego jak zniewolenie ubrane w szlachetne słówka.

    •  

      pokaż komentarz

      @adeinwan: mówiłem o sprzedaży pigułek antykoncepcyjnych, więc czytaj całe komentarze, a nie wybieraj sobie tylko fragmenty, które pasują do Twojej tezy.

      Wszystko co robisz jako wolny człowiek w ten czy inny sposób wpływa na życie innych.
      Nie.

      Zakaz dyskryminacji to nic innego jak zniewolenie ubrane w szlachetne słówka.
      Nie. Mówisz tak dopóty dopóki nie staniesz się mniejszością, której nie będą chcieli chleba sprzedać w spożywczaku.

    •  

      pokaż komentarz

      @adeinwan: No i to jest popieprzone, bo ja mogę się kompletnie nie zgadzać z poglądami Williamsona, ale to nie znaczy, że ktokolwiek miałby siłą zmusić go do czegoś, czego nie chce zrobić i czym tak naprawdę nie wyrządza nikomu żadnej krzywdy (no chyba, że jest to jedyna drukarnia na świecie). Zresztą jeśli firma nie może odmówić zlecenia, to nie można mówić o wolności. To jest niepotrzebne ingerowanie w spór, który powinien zostać zostać rozwiązany tylko między dwiema zainteresowanymi stronami. Bo jeśli np. nie będę chciał wydrukować materiałów wyborczych jakiejś partii, bo brzydzę się polityką i nie chcę mieć z tym nic wspólnego, to co, też mnie podadzą do sądu? Sprawa moim zdaniem jest prosta, właściciel drukarni decyduje, co chce drukować, a czego nie chce. Zatem jeśli odmawia, to po prostu idźcie do innej drukarni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tamerlan: Tyle tylko, że teraz to raczej prawo wyklucza. Poza tym jeśli np. homoseksualiści zostaliby wykluczeni ze społeczeństwa, tak że nawet nie chciano by ich obsłużyć w sklepie (musieliby mieć jakiś detektor tak swoją drogą), to nie byłaby to wina braku przepisów "chroniących" mniejszości, tylko kwestia mentalności, która oparta byłaby na kłamliwych i niemoralnych zasadach. Co zresztą ma miejsce, szczególnie ludzie wierzący brzydzą się homoseksualizmem, bo go nie rozumieją, nie znają i bazują przeto na błędnych przekonaniach odnośnie tej kwestii. Nie potrzeba nam zatem więcej regulacji, ale mądrego, świadomego i moralnego społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      O ile drukarnia, to drukarnia i nikt nie umrze jak nie wydrukuje w niej, to apteka już nie jest sklepem spożywczym, gdzie pani nie sprzeda alkoholu, bo wyznaje allacha, tylko sprzedaje się tam leki, często ratujące życie. Rozumiem, że jak przyjdziesz z dzieckiem umierającym do szpitala

      @UlfNitjsefni: nie widze roznicy, tak samo mozna powiedziec 'apteka to apteka, kupi sobie prezerwatywe gdzie indziej,przeciez aptek jest mnostwo",ale to wszystko prowadzi do absurdu. Gosc nie jest od tego ,zeby decydowac co ma drukowac a co nie,jesli juz to wlasciciel.

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_banach: prezerwatywy to akurat nie muszą być sprzedawane w aptece, bo nie są lekami. Problemem jest gdy aptekarz nie będzie chciał sprzedać leku, który ratuje życie bo nie zgadza się to z jego wierzeniami. Lub lekarz nie będzie chciał komuś pomóc, bo taka pomoc też się nie zgadza z jego wierzeniami. Dlatego przy pewnych zawodach nie można sobie pozwalać na mieszanie się czyichś przekonań z karierą zawodową.

  •  

    pokaż komentarz

    No legal action taken yet against town printer - innymi slowy, nic mu nie zrobili za to i nic mu za to odmowienie nie grozi a wykopki i narodowcy.net szukaja sensacji. Zakop.

    http://www.portadowntimes.co.uk/news/local/no-legal-action-taken-yet-against-town-printer-1-5058875

  •  

    pokaż komentarz

    Chciałbym zobaczyć komentarze pod wykopem, gdyby ten głosił "Odmówił drukowania <Tutaj wstaw tytuł dowolnej prawicowej gazety>". Ciekawy jestem, czy również mówiłyby o tym, że to sprawa drukarza czy chce drukować, czy nie.

  •  
    W..........2

    +13

    pokaż komentarz

    Załóżmy, że mam drukarnię.

    Odmawiam druku gejowskiego pisma:
    "Prawdziwy obrońca europy! Widać, że nie wszyscy mają mózgi zjedzone homopropagandą!"

    Odmawiam druku frondy:
    "ŁOLABOGA KOMUNISTA WRÓG POLSKI CHCE ZAMKNĄĆ USTA KANAŁOWI PRAWDZIWEJ PRAWDY"

    Wiecie, ja już wolałem jak wykopywaliście zboże. Dowiedziałem się paru ciekawych rzeczy.

    Kopiecie frondy, narodowce i wpolityce, łykając wszystko jak pelikany, bez popitki, aż uderzy o tchawicę. Nie macie za grosz obiektywizmu i sceptycyzmu wobec waszych ukochanych źródeł, jednocześnie macie czelność drzeć mordę o lemingowatowości wszystkich dookoła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wymiatashi92: Wiesz co ? A nie wydaje Ci się normalne że po prostu poszedł byś do drukarni która Ci to wydrukuje i olał tę która ma fochy ? Chcesz żyć w państwie które nakazuje Ci drukować coś w Twojej własnej drukarni ? Ja nie chcę.

    •  
      W..........2

      -3

      pokaż komentarz

      @robo81: No jasne, że bym wolał. Chciałbym móc założyć wolnomyślicielską szkołę, drukarnię która nie będzie drukować religijnych pism. Tylko, że mentalność większości wykopków działa tylko w jedną stronę - z radością zakazali by drugiej stronie wydawać czegokolwiek.

  •  
    n...........a

    -4

    pokaż komentarz

    Wcale się nie dziwię, że go pozwali, skoro zerwał z nimi współpracę tylko i wyłącznie dlatego, że są gejami. To zwykłe chamstwo i tyle, przejaw jawnej dyskryminacji. Jakbyście się poczuli, jakby ktoś nie chciał świadczyć wam usług lub sprzedać wam czegoś jedynie z uwagi na fakt, że np. jesteście niewierzący lub wręcz przeciwnie- z uwagi na fakt, że jesteście głęboko wierzący? No jak tak można? Albo jakby w sklepie wam powiedzieli, że nie sprzedadzą wam czegoś, bo np. jesteście kobietami, a tu kobiet nie obsługują? Albo wyprosiliby was skądś, bo, powiedzmy, nie będą tolerować u siebie osób zbyt starych lub osób w czerwonych (zielonych, beżowych, czarnych, pomarańczowych, brązowych itd.) bluzkach? Jak to tak można wprost komuś powiedzieć? To upokarzające i uwłaczające godności. Osoba świadcząca daną usługę lub sprzedająca dany towar nie jest od oceniania i osądzania kogokolwiek, ma tylko wypełniać określone obowiązki. W sprawach zawodowych niech swoje poglądy zachowa dla siebie. Nie ma prawa dyskryminować kogokolwiek i upokarzać w tak perfidny sposób.

    A ten drukarz z artykułu to ewidentnie chciał rozgłosu, liczył na jakąś sławę. Jakby naprawdę już bardzo, ale to bardzo nie chciał współpracować z przedstawicielami tego pisma, to mógł wymyślić jakiś lepszy powód, chociażby taki, że nie ma czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @nieuprzejmaaa: jego prywatny biznes - może sobie drukować co chce.

    •  
      n...........a

      +1

      pokaż komentarz

      @SamiS: Ale nie może i nie ma prawa poniżać ludzi. A jakby ciebie wyrzucili z PRYWATNEGO sklepu, bo np. powiedzieliby, że nie lubią i nie tolerują , dajmy na to, osób niewierzących, starych kawalerów, noszących dżinsy lub mających pieprzyki na twarzy? To byłoby to normalne i w porządku tylko z tego względu, że to PRYWATNY biznes? Nie sądzę. To, że określony geszeft jest własnością prywatną, nie oznacza, że automatycznie jego właściciele mają prawo mieszać ludzi z błotem i traktować jak przedstawicieli jakiejś gorszej kategorii, jak podludzi. Jeżeli właściciel lub niewłaściciel odmawia wykonania usługi lub sprzedaży towaru wyłącznie dlatego, że jakieś cechy indywidualne interesanta (np. fizyczne, wyznaniowe) nie podobają mu się, to, czy tego chcesz czy nie, jest to zwykła dyskryminacja i traktowanie danego interesanta jak kogoś gorszego, upokarzanie w pełnym tego słowa znaczeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Osoba świadcząca daną usługę lub sprzedająca dany towar nie jest od oceniania i osądzania kogokolwiek, ma tylko wypełniać określone obowiązki. W sprawach zawodowych niech swoje poglądy zachowa dla siebie.
      @nieuprzejmaaa: Oczywiście, że firma powinna mieć prawo do odmowy usług jeśli współpraca z danym kontrahentem mogłaby narazić ją na uszczerbek wizerunku. Nawet jeśli jest jakieś prawo, które tego zakazuje, to tylko negatywnie świadczy o ustawodawcy i wolności danego rynku. Poza tym dopóki nie podpisałaś z tą drukarnią umowy, nie powinnaś się interesować jej obowiązkami - doskonale sama wie co ma robić i jakie cele jej przyświecają, a ewentualne bankructwo z braku klientów to też jej sprawa.

      I owszem, nie wymagałbym od drukarni specjalizującej się w lewicowych myślicielach, żeby na moje życzenie drukowała przemyślenia prawicowców. Nie wymagałbym emisji prawicowych programów na antenie TVN24. Nie wymagam od Gazety, aby tłumaczyła swoim czytelnikom jak bardzo się mylą w swojej lewicowej ideologii.

      Skoro ktoś spotyka się z odmową wykonania danego zlecenia, to szuka innego zleceniobiorcy, a nie wykłóca się jak ostatni kmiot. Jeśli ktoś chciał wykorzystać sytuację do robienia sensacji to właśnie te kmioty, choć jak już wiemy wg Komisji Równości (ja pier...) Nick Williamson miał prawo odmówić zlecenia.

    •  
      n...........a

      0

      pokaż komentarz

      @Machabeusz: Tylko, że tu akurat nie chodziło o żadną indoktrynację lub namawianie kogokolwiek do zmian poglądów, tak jak to opisujesz w drugim akapicie. Tu nawet w ogóle o politykę nie chodziło, tylko o zwykłe pismo firmowane przez gejów. Oni tam nikogo do niczego nie namawiali, do żadnych zmian poglądów. Nie kazali drukarzowi robić jakichś propagandowych ulotek. Co do wykłócania się, to jest to każdego osobista sprawa, czy szuka na siłę sprawiedliwości czy daje sobie spokój. Ja bym odpuściła, bo nie lubię za bardzo się wykłócać i ciągać, ale jeżeli przedstawicielowi tegoż pisma chciało się walczyć, to nie mnie oceniać. Może i dobrze zrobił, bo chamstwo w zasadzie powinno się piętnować.

      Co do tvn-u, to oni raczej są za PO, a więc za prawicą właśnie - taka mała dygresja.

    •  

      pokaż komentarz

      Tu nawet w ogóle o politykę nie chodziło, tylko o zwykłe pismo firmowane przez "gejów".
      @nieuprzejmaaa: No jak to nie jest polityka, to co nią jeszcze jest? Owszem, można politykować na temat gospodarki, ale można też na tematy obyczajowe. Prawica nie akceptuje podobnych zachowań, a lewica wręcz przeciwnie, forsuje drastyczne zmiany tego rodzaju. To jest na pewno polityka, a poza tym też kwestia światopoglądu, religii, itd. Ja np. nie wybaczyłbym sobie, gdyby spod mojej prasy drukarskiej wyszły podobne potworki. Ani komunistyczne manifesty, ani brunatne książeczki, ani inne tego typu ohydztwa. Czy miałbym prawo odmówić ich drukowania? W normalnym wolnorynkowym kraju miałbym.

      Co do tvn-u, to oni raczej są za PO, a więc za prawicą właśnie
      Taaak, tvn to prawicowa tuba :)

    •  

      pokaż komentarz

      @nieuprzejmaaa: odmowa wykonania usługi to nie mieszanie z błotem. Jeśli ich tam wyzywał, to co innego.
      A gdyby mnie wyrzucili ze sklepu, to poszedłbym do innego...

    •  

      pokaż komentarz

      A jakby ciebie wyrzucili z PRYWATNEGO sklepu, bo np. powiedzieliby, że nie lubią i nie tolerują , dajmy na to, osób niewierzących, starych kawalerów, noszących dżinsy lub mających pieprzyki na twarzy? To byłoby to normalne i w porządku tylko z tego względu, że to PRYWATNY biznes?
      @nieuprzejmaaa: tak, dokładnie tak powinno być. Ocena efektywności decyzji biznesowej powinna należeć jedynie do przedsiębiorcy, bo to jego prywatny biznes i on poniesie tejże decyzji konsekwencje. Na wolnym rynku przetrwają i osiągną sukces ci, którzy najlepiej dopasowują się do potrzeb klientów, więc wszelkie decyzje powinien weryfikować rynek, a nie odgórny carski ukaz. Zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      A jakby ciebie wyrzucili z PRYWATNEGO sklepu

      @nieuprzejmaaa: Tu analogią byłoby raczej, że fryzjer nie chciał Cię obciąć - np. dlatego, że masz za dużo kłaków i za dużo roboty by mu to zajęło.

      Przedsiębiorca ma prawo odrzucenia klienta - dajmy na to, że w ramach jego drukarni drukuje pisemka chrześcijańskie i dla dzieci. Zleceniodawcy mogliby się odnieść negatywnie.

    •  
      s........m

      +5

      pokaż komentarz

      Jakbyście się poczuli, jakby ktoś nie chciał świadczyć wam usług lub sprzedać wam czegoś jedynie z uwagi na fakt, że np. jesteście niewierzący lub wręcz przeciwnie- z uwagi na fakt, że jesteście głęboko wierzący?

      @nieuprzejmaaa: Uszanowałbym zę ktoś ma odmienne poglądy od moich i poszedł gdzie indziej bez rozpamiętywania tego. Mściwy nie jestem jak pewne środowiska.

      Pojawia się tu zresztą klasyczny zabór mojej wolności pod przymusem uszanowania kogoś innego. Dlaczego w imię tolerancji to ja muszę zrobić coś niezgodnego z moimi poglądami, natomiast druga strona w imię tolerancji nie ma żadnego obowiązku uszanować teogo ze mam odmienne zdanie i po prostu każdy pójść swoją stronę bez wzajemnych pretensji.

      Taka sprawa. Ja lubię czerwone, drugi lubi niebieskie. Dlaczego ja w imię uszanowania drugiego muszę wszystko czerwone wymieniać na niebieskie, a ten drugi w ramach uszanowania moich poglądów nie ma obowiązku wymieniać niebieskiego na czerwone - taka to wykładnia dzisiejszych porąbanych czasów gdzie nie można mieć własnego zdania, wręcz należy się go wyzbyć i równać do mniejszości.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak to tak można wprost komuś powiedzieć? To upokarzające i uwłaczające godności. Osoba świadcząca daną usługę lub sprzedająca dany towar nie jest od oceniania i osądzania kogokolwiek, ma tylko wypełniać określone obowiązki.

      @nieuprzejmaaa:

      Po pierwsze, upokarzająca i uwłaczająca godności to jest pornografia. Po drugie, prywatny biznes to nie obowiązek tylko dobrowolna umowa między sprzedawcą i nabywcą.

      Jeżeli właściciel lub niewłaściciel odmawia wykonania usługi lub sprzedaży towaru wyłącznie dlatego, że jakieś cechy indywidualne interesanta (np. fizyczne, wyznaniowe) nie podobają mu się, to, czy tego chcesz czy nie, jest to zwykła dyskryminacja i traktowanie danego interesanta jak kogoś gorszego, upokarzanie w pełnym tego słowa znaczeniu.

      @nieuprzejmaaa: Przecież tu nie chodziło o ich cechy, ale o treść wydruku. Pornografia homoseksualna. Gdyby heteroseksualista przyszedł wydrukować gejowską gazetkę, ten facet również by go odprawił z kwitkiem.

Dodany przez:

avatar krzysztof-sylwanowicz dołączył
635 wykopali 138 zakopali 17.7 tys. wyświetleń
Advertisement