•  

    pokaż komentarz

    @arron
    Włóż mandat księdzu do koperty jak po kolędzie będzie chodził.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufolufol: Ja bym zrobił na szybkiego transparent z sąsiadami informujący uczestników procesji o kosztach.

      Cos w rodzaju ,,Proboszcz ZMUSIŁ mnie do zapłacenia 450zł za procesję.''

      Potem oczywiście tak jak proponujesz wrzucić mandat na kolędzie. Ale nie tylko na kolędzie. Na tacę też - skan. Zakładając, że na tacę daję 5zł tygodniowo, na kolędę 50 to przez ponad rok ksiądz widziałby ten sam świstek. Jak będzie widział takich świstków przynajmniej kilka na tydzien to myślę, że następnym razem łaskawie takie kartki 30x30 cm umieszczą za wycieraczkami w wodoszczelnej koszulce.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufolufol: gorzej jak zrozumie ze to taca dla niego i bedzie sie chcial odwdzieczyc,hehe

    •  

      pokaż komentarz

      @marek6699: Faktycznie, nie wiem dlaczego policzyłem za odholowanie 300zł. Ciamajda.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: 100 mandatu + 300 odholowanie =/= 450PLN Próbuj dalej;)

    •  

      pokaż komentarz

      @marek6699: 50zł to uwzględnienie taksówki w drugiej strefie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ufolufol: Dlaczego od razu księdzu? Ksiądz kazał tak zrobić czy to policja dała dupy? Ksiądz nie zabezpiecza trasy tylko robi to policja i ksiądz co do sposobu działania tejże nie ma nic do powiedzenia. A tu k$@$a od razu pojazd po niewinnych i rachunek dla księdza. %!%% mnie strzela. Wiem, że ich nie lubicie (pewnie macie powody) ale myślącymi się nie nazywajcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufolufol: Na przyszły rok obczajcie kilknaście samochodów złomów. Ustawcie na ulicy i niech odholują. Należałoby niestety mieć jakieś lewe blachy ale gdyby akcja była udana to byłby to trolling roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Analityk: Twój rozdaje Snikersy za darmo że tak bronisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @kowalik: Odczep się od księdza jego, martw się lepiej o własnego!

    •  

      pokaż komentarz

      @ufolufol: Tak naprawdę to jednak nie wina księdza tylko dziadowskich organów dziadowskiego państwa. Ksiądz zgłasza procesję jako zgromadzenie publiczne, określa jego termin i trasę przemarszu, a państwo w świetle prawa jest jak dupa od srania od tego żeby w określonym terminie daną trasę jego wiernym udostępnić i odpowiednio zabezpieczyć. Tak samo jak to jest w przypadku wszystkich innych zgromadzeń czy to lewackich Parad Odmieńców czy prawicowych Marszów Niepodległości. W takich przypadkach też odholowuje się auta, więc nie widzę większego powodu żeby to księdzu oddawać mandat. Uważam natomiast że po to są państwowe bazy danych obywateli typu PESEL, NIP, ZUS i wiele innych, żeby z nich korzystać i w takich przypadkach skontaktować się z obywatelem i poprosić go o przestawienie auta, a w skrajnym przypadku nawet odwiedzić go w domu. Daleko nie mieli, więc to była tylko kwestia dobrej woli. Ale chyba najbardziej chodziło tu o to żeby dać zarobić akurat tej firmie holującej, bo pewnie ktoś wziął od niej za zorganizowanie tej akcji grubsza łapówę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufolufol: nie narzekaj, bo może przyjść do ciebie jakiś abdul i strzelić Ci w łeb za złe parkowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafauen: Właśnie o tą dobrą wole się rozchodzi. Każdy chciałby odczuć jej skutki wobec własnej osoby, ale nie każdy ma ochotę by samemu się nią wykazać w stosunku do innych.

      Obejrzałem sobie ulicę Garbary na mapach Google. Autor wykopu nie napisał o który dokładnie rejon chodzi, ale widzę, że na pewnych odcinkach ta ulica ma wydzielone miejsca parkingowe... Dwa dni wcześniej wystarczyło włożyć karteczki z informacją, że w określonych godzinach prosi się o przestawienie samochodów. Nawet gdyby do tego zastosowała się tylko połowa z parkujących, to ta ulic jest na tyle szeroka, że procesja idąca w ładnym szyku zmieści się tam bez trudu. Czy procesja musi iść całą szerokością ulicy od budynku do budynku? Oczywiście, że nie, ale... trzeba by się wykazać dobrą wolą :). A to ponad ludzkie siły.

      Niech służby miejskie zaczną szanować siebie i swoją pracę, to może dostąpią zaszczytu gdy my także uszanujemy to co robią.

    •  
      p.....e

      -3

      pokaż komentarz

      @ufolufol: Przecież to działanie policji i straży miejskiej. Co ma do tego ksiądz ? Ksiądz zgłosił, że będzie procesja, resztą zajmuje się policja, i do niej należy mieć pretensje.

      W New York są znaki na każdym miejscu parkingowym przy ulicy z wypisanymi datami i godzinami kiedy można parkować. Zmieniają te tabliczki też na wyjątkową okazję.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe, czy sprawa jest do obronienia w sądzie. Teoretycznie prawo nie działa wstecz (choć, jak wiemy, w Polsce działa).

    I teraz tak:
    1. Stawiając znaki, powinni zrobić zdjęcia wszystkich stojących tam samochodów.
    2. Każdy nowo przybyły - mandat, wiadomo.
    3. Ale każdy, kto stał tam wcześniej, powinien być NIERUSZALNY.
    Powinni zwrócić wszystko, co zapłacił i jeszcze oddać za taksówkę oraz stracony dzień wg stawek godzinowych średniej krajowej.

    Oczywiście powyższe nie dotyczy autora znaleziska, który sam przyznał, że zaparkował już po postawieniu znaków (małe, bo małe, ale trudno, czegoś trzeba się trzymać).

    •  

      pokaż komentarz

      @Altar: Podobno jest nie do obronienia, układ jest zamknięty. Podobno w zeszłym roku (tak twierdzi Pan co odholowywał samochody) odholowano samochód jakiemuś wysoko postawionemu urzędnikowi, ten się wkurzył i chciał coś z tym zrobić ale po jakimś czasie pokornie zapłacił i zapomniał o sprawie.

      Jeden z ważniejszych argumentów pań policjantek był taki, że tak jest co roku i trzeba było się nauczyć. Z tym, że ja mieszkam tu dopiero od pół roku.

      Mi już teraz nie chodzi o odzyskanie tej kasy, bo wiem, że to niemożliwe ale o pokazanie tej ciągłej bylejakości w tym kraju. Byłem ostatnio u znajomych w Hiszpanii, gdzie w ich mieście remontowano rury z wodą gdzieś za miastem i codziennie były ok 30 minutowe przerwy w dostawie wody. Codziennie po ulicy chodził Pan i dzwonił do wszystkich aby się upewnić, że każdy wie, że dzisiaj przez 30 minut o którejś godzinie nie będzie wody i prosił się do tego przygotować. To jest normalne. U nas biskup idzie do dyrektora ZDMu, każe się pocałować w pierścień a ten dyrektor stawia na nogi całe swoje służby aby wyczyścić ulicę mając gdzieś mieszkańców, informując ich tylko jakimś niewidocznym znakiem na końcu i początku ulicy. To jest nienormalne! Jak pytałem o podstawę prawną tego zakazu to się dowiedziałem, że to indywidualne zarządzenie dyrektora ZDMu (ma ponoć takie uprawnienia).

      Na komisariacie był student, który się tłumaczył, że nie ma kasy aby za często jeździć samochodem, więc jeździ rzadko i od 2 tygodni go nie odpalał. To pani policjantka mu na to, że musi sam udowodnić, że parkował tam wcześniej i się nie ruszał (musi mieć swoje zdjęcia, najlepiej codziennie a monitoringu mu nie udostępnią). Gość był załamany, bo nie miał tych 400 zł aby odebrać samochód a każda następna doba na parkingu to 27 zł. Nic ich to nie obchodziło: "Musi sobie Pan poradzić..".

    •  

      pokaż komentarz

      @arron: no ale dlaczego masz pretensje do biskupa/procesji? To nie oni odpowiadają za organizację ruchu i informowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @thetot: A kto? W mojej parafii procesja zawsze chodziła dookoła kościoła. Nikt nie robił rundy po całym osiedlu. No ale są księża i Księża.

    •  

      pokaż komentarz

      @thetot: przede wszystkim mam pretensje do ZDMu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Altar: każda sprawę z takimi znakami można wygrać tylko trzeba mieć czas i kasę na sąd bo te znaki nie są uwzględnione w planach drogowych czy jakoś tak się to nazywa

    •  

      pokaż komentarz

      @arron: no to słusznie, a jaki znak konkretnie postawili?

    •  

      pokaż komentarz

      @g455: marsze bywają różne - studencie, kobice, homosie itp - wtedy organizacją rochu zajmują się odpowiednie służby.

      U mnie procesja jest przez całe miasto (mała miejscowość) i też nikt nie płacze.

    •  

      pokaż komentarz

      @arron: Nie wydaje mi się, żeby pan od holownika był w tej sprawie dobrze obeznany (na dobrą sprawę obchodzi go tylko zlecenie, nie musi się znać na prawie).
      Według mnie:

      Jeden z ważniejszych argumentów pań policjantek był taki, że tak jest co roku i trzeba było się nauczyć.
      To nie jest argument. Podałeś fajny przykład z Hiszpanii - choćby i codziennie mogliby o tym przypominać, bo nikt nie ma obowiązku znać rozkładu katolickich świąt.
      Co do tej Hiszpanii i pana, który codziennie chodzi - u mnie jest o tyle dobrze, że jak ma się coś dziać na osiedlu (też Poznań), to wieszają na drzwiach każdej klatki komunikat.

      pani policjantka mu na to, że musi sam udowodnić, że parkował tam wcześniej i się nie ruszał
      Chory kraj, w którym trzeba udowadniać swoją niewinność, zamiast startować z pozycji niewinnego. Ale też pani policjantka gadać sobie może. W sądzie (jakkolwiek mam o nich bardzo złe zdanie), sprawa może już wyglądać inaczej. Na dobrą sprawę, student mógłby podstawić świadka, czy dwóch - i to już też byłby mocny dowód. W końcu kiedyś ludzie się sądzili, zanim każdy nosił aparat w kieszeni :)

      @siodemkaxx: Właśnie też mi się tak wydaje. Tylko u nas wszystko jest nastawione na przeciąganie spraw i większość ludzi po prostu odpuszcza.

    •  
      P........k

      +61

      pokaż komentarz

      @arron:

      To pani policjantka mu na to, że musi sam udowodnić, że parkował tam wcześniej i się nie ruszał.
      No właśnie, to jest chore, że oskarżony musi udowodnić swoją niewinność, a nie oskarżyciel winę. To przeczy prawom starszym niż ten kraj i po prostu zdrowemu rozsądkowi.
      PS Już ktoś wcześniej napisał to samo co ja, ale to kwestia sekund.

    •  

      pokaż komentarz

      @arron: swoją drogą to dzięki za ten wykop, bo przypomniało mi się, że mandat muszę opłacić ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @arron: Juz pewnie i tak przyjąłeś mandat ale na przyszłość zerknij gdzie stoją znaki. U mnie np da się wybronić bez kłopotu z fotoradarów na osiedlu. Znaki informujące o zakazie/fotoradarze powinny być na kążdym skrzyżowaniu. Niestety tak nie jest co może znaczyć, że znalazłeś się na zakazie jadać drogą gdzie nie było zakazu tak jak to jest u mnie: http://img109.imageshack.us/img109/7097/snapshot313.png

    •  

      pokaż komentarz

      Na komisariacie był student, który się tłumaczył, że nie ma kasy aby za często jeździć samochodem, więc jeździ rzadko i od 2 tygodni go nie odpalał.
      Gość był załamany, bo nie miał tych 400 zł aby odebrać samochód a każda następna doba na parkingu to 27 zł.

      @arron: To znaczy, że go nie stać na posiadanie samochodu. Też mamy w okolicy problem, szczególnie zimą, bo "biedni studenci" mieszkający do 100km od uczelni (patrząc na rejestracje) parkują sobie samochody pod kamienicą (okolica akademików) i znikają, samochody stoją tydzień, dwa a tu trzeba dach odśnieżyć i nie ma jak tego zrobić bo samochody nie wiadomo kogo. A jak zsunie się śnieg i uszkodzi samochód to pretensje do wszystkich tylko nie do siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Piotrusiek: wydaje mi się, że pani policjantka tak powiedziała by się odczepił, a nie jest to poparte żadnym aktem prawnym.

    •  
      P.........j

      +36

      pokaż komentarz

      @kicek3d: Pracuję, do pracy jeżdżę tramwajem i nie licząc zakupów, samochodem jeżdżę raz na dwa tygodnie (ale np. tak po 2500 km). Auto mam stare i poobijane, bo lepszego nie potrzebuję. Też jestem złym zajmowaczem miejsca, które należy się tym, którzy codziennie generują korki w miastach?

    •  

      pokaż komentarz

      Chory kraj, w którym trzeba udowadniać swoją niewinność, zamiast startować z pozycji niewinnego.

      @Altar:

      Jak startowac z pozycji niewinnego?

      Byl winny. Samochod stal, mimo ze byl zakaz.

      No właśnie, to jest chore, że oskarżony musi udowodnić swoją niewinność, a nie oskarżyciel winę. To przeczy prawom starszym niż ten kraj i po prostu zdrowemu rozsądkowi.

      @Piotrusiek:
      Ale ponownie. Byl winny. Stal na zakazie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Ano tak, że twierdzi, że stał tam przed zakazem. I to oni musieliby wykazać, że było inaczej.
      Ponieważ stoją na silniejszej pozycji (wiedzieli, że będą stawiać zakaz), bez problemu byliby w stanie wykazać swoją rację, gdyby porobili wszystkim zdjęcia, jak pisałem wyżej, a studenta by na nich nie było.
      A tak, biorą ludzi z zaskoczenia. Zresztą norma w tym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      Ano tak, że twierdzi, że stał tam przed zakazem.

      @Altar:

      Ale co to zmienia? Wina jest - stal na zakazie.
      Sam fakt domniemania niewinnosci, nie oznacza, ze oskarzony ma nie dostarczac dowodow swojej niewinnosci, bo inaczej kazdy dowod winy jest niepodwazony jako niewlasciwy i dziala na niekorzysc oskarzonego.

      PS Jak mi sie wydaje, to na tej ulicy obowiazuje platne parkowanie. A to wymusza rotacje pojazdow.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Pewnie mieszkańcy mają opłacone winietki, czy jak to się tam zwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Altar: Tak, jak się jest zameldowanym to przy swojej ulicy można wykupić winietkę w cenie 10zł/m-c.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: no wlasnie chyba nie bardzo, skoro postawił tam samochód zanim ten zakaz powstał, nie powinien dostać mandatu i to wina jego nie jest. To tak jakbyś jechał samochodem mając prawko kat B i w czasie gdy Ty prowadzisz ustanowili że do prowadzenia samochodu jest potrzebna kategoria X. Zatrzymuje Cie w tym momencie policja i daje Ci mandat za brak uprawnień. Ten sam poziom abstrakcji jak w przypadku stawiania znaku zakazu w momencie gdy Ty juz miales postawiony samochód gdy tego zakazu nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      To tak jakbyś jechał samochodem mając prawko kat B i w czasie gdy Ty prowadzisz ustanowili że do prowadzenia samochodu jest potrzebna kategoria X.

      @krolcz:

      Nieznajomosc przepisow, nie zwalnia z ich przestrzegania.

      Przepisow tez nie wydaje sie z dnia na dzien (dotyczacych uprawnien do kierowania pojazdami).

      Info o nowej organizacji ruchu wprowadza sie co najmniej 24h wczesniej (rozporzadzenie ministra infrastruktury). Przepisy dotycza DROG PUBLICZNYCH, a nie prywatnych terenow. Wiec po raz kolejny: byl winny.

      A jezeli nie wiedzial o tym, ze na jakiejs ulicy rok w rok sa przemarsze, i wyjechal na 2 tygodnie na wczasy, to niech przyniesie np bilet lotniczy, ktory to udowodni.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: ok, wszystko rozumiem z tymi przepisami tylko dalej nie rozumiem jednej rzeczy: dlaczego to on ma udowadniać że postawił samochód przed zakazem i nie jest jego obowiązkiem stać na ulicy i co 20 min patrzeć czy się znaki zmieniły, a nie oni jemu że zaparkował po ustanowieniu zakazu parkowania ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Altar: Podobno jest nie do obronienia, układ jest zamknięty. Podobno w zeszłym roku (tak twierdzi Pan co odholowywał samochody) odholowano samochód jakiemuś wysoko postawionemu urzędnikowi, ten się wkurzył i chciał coś z tym zrobić ale po jakimś czasie pokornie zapłacił i zapomniał o sprawie.

      @arron: Widać nie był wykopowiczem! :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Altar: No i załóżmy nawet, że wygra tę sprawę. Powiedzmy, że ciągnąć się ona będzie parę miesięcy (no ja nie znam realiów, ale parę miesięcy by to na pewno potrwało). I co z autem? Oddadzą mu je po zakończeniu sprawy? Strat wynikających z tego chyba się nawet nie da wyliczyć, a powiedzmy, że nie miał pieniędzy aby zapłacić za jego postój na parkingu (zresztą nie ma takiego obowiązku).

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Pojęcie winy w prawie wymaga trochę szerszego i bardziej skomplikowanego myślenia w niż prezentujesz, czyli stał na zakazie = jest wina. Choćby właśnie z takich względów, że być może zaparkował tam wcześniej przed postawieniem znaku, więc gdzie masz tu winę?

      Domniemanie niewinności - oczywiście, że ta zasada nie oznacza, że oskarżony ma nie dostarczać dowodów niewinności. Tylko tyle, że w pierwszej kolejności to oskarżyciel powinien dostarczyć niezbędnych dowodów wskazujących na winę oskarżonego, w tym przypadku dowodem byłoby np. zdjęcie, na którym byłoby widać że samochód studenta wcale nie stał na ulicy w chwili stawiania znaku. I dopiero wtedy oskarżony przedstawia swoje dowody na niewinność.

      Jak to mawiali starożytni Rzymianie - ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego to on ma udowadniać że postawił samochód przed zakazem i nie jest jego obowiązkiem stać na ulicy i co 20 min patrzeć czy się znaki zmieniły, a nie oni jemu że zaparkował po ustanowieniu zakazu parkowania ?

      @krolcz:

      Bo sprawa nie tyczy sie tego, czy stanal przed czy po ustawieniu znaku, tylko sprawa tyczy sie samego faktu stania na zakazie - samochod byl odcholowany zgodnie z prawem - stal na zakazie.
      Po raz kolejny: nieznajomosc prawa szkodzi i jednoczesnie nie zwalnia z jego przestrzegania. Jezeli udowodni, ze nie mogl sie zaznajomic ze zmianami w organizacji ruchu, to juz inna kwestia. Ale zalozenie jest takie, ze MIAL TAKA MOZLIWOSC.

      PS Domniemanie niewinnosci jest tylko w sprawach karnych! I to nie tylko w PL tylko praktycznie na calym swiecie.

      Choćby właśnie z takich względów, że być może zaparkował tam wcześniej przed postawieniem znaku, więc gdzie masz tu winę?

      @Rules:

      nieznajomosc prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.

      Jak to mawiali starożytni Rzymianie - ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat. ;)
      @Rules:

      Ignorantia iuris nocet

    •  
      p........r

      +2

      pokaż komentarz

      Podobno w zeszłym roku (tak twierdzi Pan co odholowywał samochody) odholowano samochód jakiemuś wysoko postawionemu urzędnikowi, ten się wkurzył i chciał coś z tym zrobić ale po jakimś czasie pokornie zapłacił i zapomniał o sprawie.

      @arron: Pewnie nie był wystarczająco wysoko postawiony albo historia została zmyślona.

      Na komisariacie był student, który się tłumaczył, że nie ma kasy aby za często jeździć samochodem, więc jeździ rzadko i od 2 tygodni go nie odpalał. To pani policjantka mu na to, że musi sam udowodnić, że parkował tam wcześniej i się nie ruszał (musi mieć swoje zdjęcia, najlepiej codziennie a monitoringu mu nie udostępnią). Gość był załamany, bo nie miał tych 400 zł aby odebrać samochód a każda następna doba na parkingu to 27 zł. Nic ich to nie obchodziło: "Musi sobie Pan poradzić..".

      @arron: Jeżeli faktycznie jest tam monitoring to sprawa powinna być do wygrania. Nie powinien przyjmować mandatu.

    •  

      pokaż komentarz

      @-PPP-: Są dwie możliwości.

      1. Rozsądniejsza (z punktu widzenia podejmowania ryzyka przy naszym niestabilnym prawie):
      wykupić auto z parkingu i sądzić się o koszty.

      2. Jak ktoś ma kupę hajsu i po prostu chce utrzeć nosa "władzom" (piękna sprawa, ale raczej nie na nasze warunki):
      wozić się przez te parę miesięcy taksówkami, lub wynajętym samochodem podobnej klasy, zbierać faktury i zażądać zwrotu całej kwoty.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Hmm, domniemanie niewinności jest tylko w prawach karnych mówisz. A mandat KARNY to przepraszam jaka jest sprawa twoim zdaniem, cywilna?

    •  

      pokaż komentarz

      A mandat KARNY to przepraszam jaka jest sprawa twoim zdaniem, cywilna?

      @Rules:

      Skoro przyjmujesz mandat, to potwierdzasz swoja wine. O czym wiecej piszesz?

      Ale zalozmy, ze nie przyjmujesz mandatu i idziesz do sadu. Sad ocenia czy zgodnie z przepisami odholowano samochod - a zgodnie z nimi tak bylo.
      Ty walisz tekst, jestes niewinny, i udowodnijcie mi, ze zaparkowalem tam przed zakazem.
      Otoz sedzia odrzuci Twoja argumentacje, bo wina nie jest zaparkowanie tam tydzien/2 tygodnie temu, tylko fakt postoju w danym momencie. A wowczas nieznajomosc prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. I na tym konczy sie domniemanie niewinnosci.

      Jezeli w trakcie procesu odezwiesz sie, i pojdziesz ze swoja maksyma, ze nie miales jak sie zapoznac z tym zakazem (i tu zaczniesz to udowadniac), to... unikniesz kosztow mandatu. Ale zapewne za holowanie i parkowanie i tak zaplacisz :P

    •  

      pokaż komentarz

      To znaczy, że go nie stać na posiadanie samochodu.

      @kicek3d: Jak ciebie okradną to też cię nie będzie stać.

    •  

      pokaż komentarz

      Teoretycznie prawo nie działa wstecz

      @Altar: Śa wyjątki np. w prawie podatkowym, można też mówić o przepisach budowlanych (które regulują jakie normy bezpieczeństwa wszystkie budynki mają spełniać, nie tylko nowe) itd. Generalnie tej zasadzie podporządkowany jest kodeks karny.

      Chory kraj, w którym trzeba udowadniać swoją niewinność, zamiast startować z pozycji niewinnego.

      @Altar: A skąd taki pomysł? Jest znak - jest: stawać nie wolno. Chcesz wyciągać skutki prawne z faktu, że nie przestawiałeś samochodu od 2 tygodni: na tobie spoczywa dowiedzenia tego faktu.

      musi mieć swoje zdjęcia, najlepiej codziennie a monitoringu mu nie udostępnią

      @arron: Najlepiej nie oznacza, że musi je mieć. Kilku świadków wystarczy i oskarżyciel sam poleci po nagrania by podważyć ich wiarygodność.

      No właśnie, to jest chore, że oskarżony musi udowodnić swoją niewinność, a nie oskarżyciel winę.

      @Piotrusiek: Dowodem przeciwko oskarżonemu jest fakt, że jego samochód stał w miejscu w którym obowiązuje zakaz parkowania. Powód do dania mandatu wystarczający. Bzdurą byłoby gdyby policja miała by podejrzewać tak nietypowe sytuacje jak nieużywanie samochodu przy każdym wystawianym mandacie za parkowanie: po to człowiek ten ma prawo do obrony i nie przyjęcia mandatu by móc wyjaśnić taką sytuację.

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro przyjmujesz mandat, to potwierdzasz swoja wine.

      @sylwek2k: Że co? Przecież nawet przyjęty mandat można uchylić!

      KODEKS POSTĘPOWANIA W SPRAWACH O WYKROCZENIACH
      z dnia 22.05.2003r z póź. zm
      Art. 101. § 1. Prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę
      nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie
      następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty
      uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu.

    •  

      pokaż komentarz

      @thetot: Ale to oni pewnie wpadli na pomysł czyszczenia ulicy z aut

    •  

      pokaż komentarz

      @dzoker: jesteś pewien, że rozumiesz ten przepis?

      Jeśli przyjmiesz mandat za czyn, który jest czynem zabronionym jako wykroczenie (niezależnie od tego, czy ten czyn w ogóle popełniłeś), to na uchylenie nie ma szans.

    •  

      pokaż komentarz

      @arron: W Polsce mamy domniemanie niewinności i to policja by musiała w sądzie udowodnić, że ja tam nie stałem jak znaki zakładali. Na miejscu studenta mandatu bym nie przyjął i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @szczepan1990: jesteś pewien, że zrozumiałeś kontekst mojej odpowiedzi w świetle cytatu, na który odpowiadałem?

      Nawet jeśli przyjmujesz manat, nie potwierdza to tego, że jesteś winny, bo mogłeś przyjąć mandat za czyn, który nie jest zabroniony.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzoker: cały kontekst (m.in. wypowiedzi sylwka2k i innych oraz twoja odpowiedź właśnie na to) - jest jednoznaczny.

      Niżej również przytoczyłeś ten sam przepis do sytuacji, w której nie ma on zastosowania, dlatego śmiem twierdzić, że to jednak ty masz problem ze zrozumieniem.

      Nikt nie napisał tu o przyjęciu mandatu za coś innego, niż złe parkowanie, dlatego przytaczanie przepisu, który dotyczy zapewne tysięcznej części promila wszystkich mandatów, jest bezsensowne.

      Rację miał również sylwek mówiąc, że przyjmując mandat potwierdza się swoją winę. To naturalne. A na jednostkowe przypadki, kiedy wina przypisana jest za czyn, który nie jest czynem zabronionym jako wykroczenie, istnieje przytoczony przepis.

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce mamy domniemanie niewinności i to policja by musiała w sądzie udowodnić, że ja tam nie stałem jak znaki zakładali.

      @koniczynek:

      Nierozumiesz. Policja nie musi udowadniac, ze postawila znaki jak Ty tam stales. Wykroczeniem jest fakt Twojego postoju w konkretnym dniu - w tym przypadku w Boze Cialo.

      Że co? Przecież nawet przyjęty mandat można uchylić!

      @dzoker:
      Stales na zakazie parkowania. Powodzenia :]

      To tak, jakbys mial swoja ziemie (teren, nieruchomosc) i pozwalal na nim kazdemu parkowac (wystawiasz znaczek, ze tu sa bezplatne miejsca parkingowe)- stoi nieuzytek, to niech inni choc z tego skorzystaja.
      Ale po roku zmienil zdanie, i jednak chcialbys sobie wybudowac na tym terenie dom. Wystawiasz info, ze od dnia XX.YY.ZZZZ nie wolno parkowac na Twoim terenie, bo bedziesz budowac. Ale te jelopy dalej parkuja (no skoro zaparkowal miesiac temu, to nie odczytal Twojej informacji). A tu juz przyjezdzaja wynajete przez Ciebie koparki, betoniarki, i ciezarowki. Idziesz w koszty (bo pracownicy firmy budowlanej nie moga pracowac), albo usuwasz zawalidrogi.

      I teraz najlepsze. Przed dniem XX.YY.ZZZZ nie masz interesu prawnego, aby zidentyfikowac wlasciciela (bo parkuje legalnie). Ten interes prawny pojawia sie dopiero w dniu XX.YY.ZZZZ - kiedy parkowanie jest zabronione.
      I tak samo ma ZDM, Straz Miejska czy Policja. Nikt nie neka wlascicieli pojazdow, tylko dlatego, ze stoja legalnie przed dniem XX.YY.ZZZZ.

      W obu przypadkach (Twojego prywatnego parkingu, jak i sytuacji z wykopu), jak ktos wyjechal na 2 tygodnie na wczasy, to do tej osoby nie dotrzesz. W obu przypadkach pojazd przeszkadza. Ale jak rozumiem, Ciebie stac na oplacenie ekip budowlanych przez 2 tygodnie (albo i dluzej, przeciez nie ma obowiazku codziennie zapoznawac sie z zasadami na Twoim parkingu - prawda?) nic nie robienia, i czekania, az wlasciciel laskawie sie pojawi po swoj samochod?

      Ale jak widze, gimbaza i osobki z mentalnoscia dzieci neostrady, ktorym wszystko sie nalezy, mocno minusuja bolesne dla nich prawdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @arron: Gorzkie żale przybywajcie! Znaku nie widziałeś bo na pamięć jeździsz. U mnie w mieście chodniki teraz na osiedlu robią i wiszą inforamcje na drzwiach w klatkach schodowych o tym. Oczywiście budowlańcy postawili tam takie pachołki wysokie, ale ludzie i tak parkują jak poj%$$ni bo nie przejdzie się 100metrów bo za daleko ma. Najlepiej do domu by wjechał autem.
      Tu nie jest winna ani policja ani kościół tylko TY, bo ślepy jesteś. Dziękuję za uwagę!

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: dam ci linka, bo nie chce mi się powtarzać
      http://www.wykop.pl/link/1537559/dzis-rano-posprzatano-moja-ulice/15586103/#comment-15584389

      Ale jak widze, gimbaza i osobki z mentalnoscia dzieci neostrady, ktorym wszystko sie nalezy, mocno minusuja bolesne dla nich prawdy.

      @sylwek2k: gratuluję osobistych ataków, żałosny z ciebie dyskutant. może zamiast tego dowiesz się czy: znak był po obu stronach drogi po prawej stronie, stało łącznie 12 znaków (każde skrzyżowanie) i czy jakiś samochód autora usunięto przed godziną szóstą, bo od tej dopiero obowiązywał zakaz zgodnie z tym, co pisze ZDM. Bo może tak naprawdę auto autora odholowano bezprawnie i nie powinien on przyjmować mandatu. Jak już zdobędziesz te konkrety możesz takimi jak wyżej "argumentami" o dzieciach neostrady błaźnić się dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: To kompletnie tak nie działa jak Ty piszesz a pani policjantka mówiła tak bo tak jest jej łatwiej i nikt się nie czepia. Jak widać dobrą technikę przyjęła bo dopiero w domu ludzie narzekają ;). Policja i SM MUSI mieć dowód że nie stałeś tam przed postawieniem znaku, tak to działa. Jeśli wiesz że stałeś tam przed postawieniem znaku nie przyjmujesz mandatu i idziesz do sądu i masz wygraną w kieszeni bo sprawa nie będzie jak Ty to piszesz 'o stanie na zakazie' tylko o postawienie znaku JAK JUŻ POJAZD BYŁ ZAPARKOWANY. Panowie teoretycy taka jest praktyka.

    •  

      pokaż komentarz

      i masz wygraną w kieszeni bo sprawa nie będzie jak Ty to piszesz 'o stanie na zakazie' tylko o postawienie znaku JAK JUŻ POJAZD BYŁ ZAPARKOWANY. Panowie teoretycy taka jest praktyka.

      @zyrafafa:

      Dalej nei kumasz. Sprawa nie tyczy sie zaparkowania 2 miesiace wczesniej, tylko sprawa tyczy sie BIEZACEJ ORGANIZACJI RUCHU. Jedynie jak udowodnisz, ze nie mogles sie zaznajomic z nowa organizacja ruchu, to wygrasz. A to bedzie oznaczac, ze musisz udowodnic, ze nie bylo Cie w miejscu zamieszkania przed dniem, kiedy oglaszali nowa ogranizacje ruchu, do czasu jej wprowadzenia.

      Przyjmuje sie, ze jezeli mogles zapoznac sie ze zmianami w prawie (zmiana organizacji drogi) to o nich wiesz. A to nie oznacza, ze musiales zaparkowac przed dniem jej wprowadzenia, tylko wystarczy, ze przechodziles obok znakow informujacych o tych zmianach przed Bozym Cialem (to czy spojrzales na znaki czy nie, nie uniewinnia Cie - wg zasady nieznajomosc prawa nie zwalnia z jego przestrzegania).

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: To Ty nie kumasz. Ale rozumiem że to Ty masz z tym codzienną styczność a nie ja :) no to sorry. I nie ma żadnego 'przyjmowania że mogłeś się z tym zapoznać' nie musiałeś tego widzieć i tyle. Nikt Ci tego nie udowodni. To ONI muszą Ci to udowodnić, nic Ty nie musisz udowadniać. Ma być dowód w postaci zdjęcia tuż po postawieniu znaku, jeśli Twojego samochodu tam nie ma jesteś winny. W innym wypadku niewinny. Do tego jest na tych znakach okres w jakim ten zakaz obowiązuje, to nie jest znak na stałe, tylko czasowy. No ale Ty wiesz lepiej :)

    •  

      pokaż komentarz

      I nie ma żadnego 'przyjmowania że mogłeś się z tym zapoznać' nie musiałeś tego widzieć i tyle. Nikt Ci tego nie udowodni.

      @zyrafafa:

      Serio?

      Jezeli wprowadza przepis, ze w samochodzie nie wolno jechac w wiecej niz 3 osoby, oglosza go w dzienniku ustaw, to przed sadem, powiedz, zeby oni Ci udowodnili, ze sie zapoznales z przepisami. To dziala na takiej samej zasadzie.

      Do tego jest na tych znakach okres w jakim ten zakaz obowiązuje, to nie jest znak na stałe, tylko czasowy.

      @zyrafafa:

      Wskaz mi punkt w kodeksie drogowym, w ktorym pisza, ze znaki czasowe sa niewazne. Albo przynajmniej, ze oznakowanie czasowe jest mniej wazne od oznakowania stalego.

      No ale Ty wiesz lepiej :)

      @zyrafafa:

      Dobrze, ze Twoje prawdy sa najprawdniejsze.

      Szkoda tylko, ze rzeczywistosc prawna jest tak odlegla od teorii wyglaszanych na wykopie...

    •  

      pokaż komentarz

      @arron: Jest opcja aby się finansowo odbić :) Za rok, przed procesją przyjmijcie kilka aut do zezłomowania, weźcie np od każdego z 200 - 300zł za goły kadłubek (części można sprzedać) Wytnijcie numery nadwozia i zostawcie taki złom na ulicy. Policja zgarnie to na parking i tam sobie te auta zgniją ze starości a wy jesteście do przodu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Twoją winą jest to, że zatrzymałeś się tam, gdzie nie było to dozwolone. Jeżeli w momencie parkowania znaku nie było, to nie jest Twoim obowiązkiem sprawdzać co 10 minut, czy znak się tam pojawił czy nie. Policja ma udowodnić, że zatrzymałeś się na zakazie w momencie, kiedy on tam obowiązywał, a nie stałeś tam, a oni sobie przywiesili zakaz. Tą metodą to by się szło z ruchomym zakazem postoju, stawało z nim przy samochodzie i pisało mandat, bo w momencie pisania mandatu zakaz obowiązywał, a potem by się szło do następnego samochodu i tak po całym mieście.

    •  

      pokaż komentarz

      eżeli w momencie parkowania znaku nie było, to nie jest Twoim obowiązkiem sprawdzać co 10 minut, czy znak się tam pojawił czy nie.

      @koniczynek:

      Ale nikt nie pisze o sprawdzaniu co 10 minut.

      Info o zmianie organizacji ruchu pojawia sie kilka dni wczesniej (nie mniej niz 24h wczesniej).

      Twoim zas obowiazkiem jest dostosowac sie do AKTUALNEJ organizacji ruchu, a nie do tej, kiedy stawales.

      Najglupszy przyklad. Zaparkowales na ulicy dwukierunkowej. Po kilku dniach zmieniono organizacje, i z dwukierunkowej drogi, stala sie ulica jednokierunkowa. Ty na nieszczescie stales w kierunku sprzecznym z obowiazujaca organizacja ruchu.
      Czy uwazasz, ze masz prawo jechac pod prad? Pamietaj, jak wjezdzales w ta droge, to Twoj kierunek byl dozwolony.

      Tą metodą to by się szło z ruchomym zakazem postoju, stawało z nim przy samochodzie i pisało mandat, bo w momencie pisania mandatu zakaz obowiązywał, a potem by się szło do następnego samochodu i tak po całym mieście.

      @koniczynek:

      Przeciez pisalem, ze wczesniej musisz miec mozliwosc dowiedzenia sie o zmianie przepisow. Wiec tak, jezeli 3 dni wczesniej pojawilo by sie info, ze bedzie zmieniona organizacja ruchu na tym odcinku, to wlasnie masz dostac mandat. Bo znak nie pojawia sie 5 minut wczesniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Mylisz pojęcia. Zaparkowałem jak nie było zakazu i zostawiłem samochód, bo nie potrzebuję go używać przez trzy dni. Jeżeli już drugiego dnia ktoś postawi tam zakaz, to nie powiesz mi, że mam chodzić do samochodu codziennie i sprawdzać, czy przypadkiem się komuś nie pomyślało zakazu postawić, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      Mylisz pojęcia.

      @koniczynek:

      A TY nie odpowiedziales mi na pytanie, wiec powtorze:
      czy masz prawo jechac pod prad w przytoczonym przeze mnie przypadku?

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Nie, nie mam prawa jechać pod prąd, bo uruchamiając samochód muszę znać przepisy jakie w danym momencie obowiązują w miejscu, gdzie się znajduję.

      Co to ma wspólnego z pozostawieniem samochodu w miejscu dozwolonym na trzy dni, a potem w już w drugim dniu ktoś stawia znak zakazu, wlepia mi mandat? Nie było mnie w samochodzie od postawienia znaku, nie miałem prawa wiedzieć, że przepisy się zmieniły. Nie mam obowiązku sprawdzać zaparkowanego poprawnie samochodu co pewien czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Jazda pod prąd to inna sytuacja. Bo jeżeli jesteś w samochodzie, to można wymagać, żebyś znał organizację ruchu na ulicy, na której chcesz się włączyć do ruchu. Natomiast jeżeli samochód tylko stoi, to trudno wymagać, żebyś w ciągu każdych 24h sprawdzał, czy ktoś nie postawił zakazu.

      Nie wiem, jak to wygląda prawnie, więc nie wiem, czy to rzeczywiście jest wykroczenie. Niewątpliwie policja postąpiła bardzo nieładnie, bo informacje były niewystarczające. Być może da się o to sądzić. Nie wiem też, czy samo opublikowanie ustawy w dzienniku ustaw jest zawsze wystarczające do uznania, że powinno się ją znać, być może czasem jest wymagana jakaś kampania medialna.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, nie mam prawa jechać pod prąd, bo uruchamiając samochód muszę znać przepisy jakie w danym momencie obowiązują w miejscu, gdzie się znajduję.

      @koniczynek:

      Ale zatrzymujac samochod na postoj, zgadzasz sie art. 46 pkt 5 "Kierujący pojazdem jest obowiązany stosować sposób zatrzymania lub postoju wskazany znakami drogowymi." - nigdzie nie ma informacji, ze ma to zrobic tylko raz, podczas zatrzymania. Bo podczas calego postoju ma byc zgodny ze wskazaniami znakow drogowych.

      Natomiast jeżeli samochód tylko stoi, to trudno wymagać, żebyś w ciągu każdych 24h sprawdzał, czy ktoś nie postawił zakazu.

      @frax:

      Parkujesz na drodze publicznej, a to niestety wymagania pewnych wyrzeczen.

      Ale jak juz sie czepiasz to:
      a) zwyczajowo, co roku ta ulica przechodzi procesja
      b) zwyczajowo, w kosciele podaja, jakimi ulicami bedzie szla procesja
      c) byly wywieszone znaki na kilka dni wczesniej
      d) bylo info na stronie www ZDM (a takze np na stronie epoznan.pl: http://epoznan.pl/news-news-40965-Boze_Cialo_zmiany_na_poznanskich_ulicach )

      Wiec k^@*(&wa, bez przegiec, ze ktos niewiedzial.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Chyba na początek musisz doczytać, dlaczego jest tam napisane osobno zatrzymywania oraz postoju. Czym się obie rzeczy różnią. Bo chyba Ci się wydaje, że w postoju chodzi o to, że mam cały czas sprawdzać jak auto stoi, czy mi ktoś znaku nie dostawił, a chodzi o zupełnie coś innego.

      A już stosując Twoją logikę, nie ma tam też napisane, że dotyczy to całego postoju, więc moim zdaniem dotyczy to tylko jego początku.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba na początek musisz doczytać, dlaczego jest tam napisane osobno zatrzymywania oraz postoju. Czym się obie rzeczy różnią.

      @koniczynek:

      Zatrzymanie: to czas do 1 minuty
      Postoj: ogolnie ujmujac, to zatrzymanie ponad 1 minute ;)

      A już stosując Twoją logikę, nie ma tam też napisane, że dotyczy to całego postoju, więc moim zdaniem dotyczy to tylko jego początku.

      @koniczynek:

      Nie. Jest slowo "stosowac", co oznacza czynnosc ciagla. Slowko "zastosowac" mialo by wymiar jednorazowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: W tym wypadku słowo stosować oznacza, że ma on stosować znaki drogowe zarówno podczas zatrzymywania jak i postoju, a nie podczas całego zatrzymania i całego postoju. Serio myślisz, że wyjeżdżając na dwa tygodnie za granicę trzeba wracać codziennie i sprawdzać, czy ktoś mi znaku nie dostawił?

    •  

      pokaż komentarz

      Serio myślisz, że wyjeżdżając na dwa tygodnie za granicę trzeba wracać codziennie i sprawdzać, czy ktoś mi znaku nie dostawił?

      @koniczynek:

      Serio myslisz, ze jak wyjedziesz za granice, to Ci nie odholuja pojazdu, jak bedzie przeszkadzac? (procesja, rajd samochodowy, manifestacja itd)

      Caly czas pamietaj: nie stoisz na swoim terenie. Co wiecej, nie stoisz nawet na prywatnym terenie.
      Prawo spolecznosci jest postawione wyzej, niz Twoje prawo jako jednostki. I zacznij sie z tym liczyc, ze jako wlasciciel pojazdu, nie jestes pepkiem swiata. I Twoje potrzeby nie sa ponad wszystkich innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Ja nie mam nic przeciwko odholowaniu mojego samochodu, jeżeli będzie przeszkadzał. Jeżeli jednak będzie przeszkadzał nie z mojej winy i nie zrobię nic niezgodnego z prawem, to niech mi nie wlepią mandatu i nie obciążają kosztami holowania.

      A co do własności terenu to stoję na swoim. Jestem Polakiem, płacę podatki, więc teren ulicy, na którym stoję, jest tak samo mój, jak i Twój.

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem Polakiem, płacę podatki, więc teren ulicy, na którym stoję, jest tak samo mój, jak i Twój.

      @koniczynek:

      To dlaczego parkujac sobie go niejako przywlaszczasz?

      Jeżeli jednak będzie przeszkadzał nie z mojej winy i nie zrobię nic niezgodnego z prawem, to niech mi nie wlepią mandatu i nie obciążają kosztami holowania.

      @koniczynek:

      Dla tego 1 promila, nikt nei bedzie zmienial procedur. Bo jezeli w sadzie udowodnisz, ze nie mogles zapoznac sie ze zmianami w organizacji ruchu, to mandatu nie dostaniesz. Ale przypadkow, gdzie faktycznie mialo to miejsce, jest tak malo, ze nie warto o nich wspominac. W wykopie masz info o studencie, co go nie stac na mandat. Ale do kuwy nedzy, codziennie przechodzil kolo znakow, gdzie bylo info, ze samochody beda odholowane. I i tak go nie przestawil.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Tylko że Ty prawisz teorie wykopowe a ja znam ją z praktyki :).

    •  

      pokaż komentarz

      @arron: U mnie odholowali 14 samochodów poza moim. Taka chora sytuacja jest, że chodnik przed domem jest mój prywatny, I to na rynku... Zaszłość z dawnych czasów. Już raz straż miejska się nacięła i odholowała. Oj poużywałem sobie, poużywałem. Odstawili bez płacenia i z przeprosinami tego samego dnia. Od tamtej pory mam spokój.

    •  

      pokaż komentarz

      @arron: Dlatego mam kamerkę. Zawsze jakiś dowód :)

      @sylwek2k: Wjazd na moją ulicę jest od lewej strony jednego z bloków i od prawej drugiego. Jak wracam z pracy na rowerze lub pieszo, to nawet koło znaków nie przechodzę bo sobie między nimi dojeżdżam.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Podsumowując lepeij zapłacić i mieć z bani niż szarpać się z tuskomafią,...

    •  
      F.......I

      0

      pokaż komentarz

      @Altar: Był kiedyś wykop o kupionym na allegro kradzionym telefonie. Jak jedna osoba poradziła - oddalaj wszystkie wnioski etc.etc. To ONI mają Ci udowodnić Twoją winę (W tym przypadku parkowanie na zakazie) a nie Ty swoją niewinność. Moim zdaniem sprawa do wygrania.

  •  

    pokaż komentarz

    a jak ktoś nie wierzy w boga to też ma się podporządkować procesji?

    •  

      pokaż komentarz

      @benzdriver: przecież nie ksiądz, tylko Policja zachowała się debilnie. Proboszcz zgodnie z prawem zgłosił procesję, komendant się zgodził. To do Policji należało poinformowanie mieszkańców tydzień wcześniej. Przecież procesje na Boże Ciało nie są organizowane z dnia na dzień, tylko co roku, zresztą od kilkuset lat.
      Policja dała ciała, nie ksiądz.

    •  

      pokaż komentarz

      @DOgi: Co nie zmienia faktu, że z tejże "wielkiej okazji" wprowadzić zakaz parkowania na ulicy, której będzie szła procesja, a raczej stare baby i będą postawione jakieś śmieszne ołtarze to głupota..

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna