•  

    pokaż komentarz

    Mało? A teraz przypomnijmy sobie co dostali nie tak dawno posłowie do komunikacji i wymiany dokumentów.. IPADy Apple.

    O ile dla 'zwykłego' obywatela to jeszcze nie jest niewiadomo co, o tyle dla rządu który korzysta z urządzeń które dostarczają dane obcemu wywiadowi (nawet jeśli to sojusznik) JEST SKANDALEM!

    Nikt o tym nie mówi..

  •  
    g.......3

    +17

    pokaż komentarz

    To ta tajna baza o której się mówi już ładnych parę lat ? W Superwizjerze był chyba o niej odcinek.

    •  

      pokaż komentarz

      @grucha383:
      Ta sama. Teraz tylko ktoś sobie o niej przypomniał, połączył z aferą o PRISM i już, artykuł gotowy.
      Nota bene jest mocno wątpliwe, że Amerykanie (czy ktokolwiek inny) podsłuchuje naszych rozmów telefonicznych itp. właśnie z tamtego miejsca. Fakt, to miejsce jest silnie strzeżone, ale to jeszcze żaden dowód. Nie ma tam nawet żadnych anten, które mogłyby służyć do przechwytywania łączności. A do kabli czy światłowodów można się podpiąć bezpośrednio u dostawców (Kolonko ostatnio o tym mówił) — wygodniejsze i niepotrzebna żadna tajna baza.

    •  

      pokaż komentarz

      @grucha383:
      @exti: Ta "tajna baza" była na wykopie już 2 razy przynajmniej
      http://www.wykop.pl/link/610577/tajemnicza-instalacja-na-mazurach/
      http://www.wykop.pl/link/1140411/polska-na-podsluchu-prawda-czy-mit/

      Inna sprawa, że dowodów na to co pisze wprost jakoś nikt jeszcze nie przedstawił.

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrish:
      Kontrwywiad może się tym zajmować, by odwrócić uwagę, siać dezinformację i takie tam, ale to tylko p#@!#!$enie z dupy, kto wie, na tym świecie dzieją się rzeczy które nie śniły się fizjologom nawet

    •  

      pokaż komentarz

      @tajek: i wyparcie jakiejkolwiek informacji o tym ? potrojne dno ? naah moze i tak ale nie amerykance

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrish:
      Podobno ci którzy go strzegą nie wiedzą co jest w środku

    •  

      pokaż komentarz

      @skater_skully: to jest jasne i oczywiste - od kiedy np.: szeregowiec zna wszystkie tajemnice generala :P

    •  

      pokaż komentarz

      @exti: Że nie widać anten to akurat o niczym nie świadczy. Jak się chce zachować tajność, to anteny się zabudowuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @frax:
      Gdzie w takim razie byłyby zabudowane? Najsensowniejszym miejscem wydaje się ta "stodoła", ale po pierwsze ona jest dość niska i stoi na ziemi (jak to stodoła), a teren wokół jest mniej więcej płaski, więc zasięg odbioru byłby marny. Po drugie konstrukcja budynku musiałaby być w całości z nieprzewodzących materiałów, żeby nie zaburzać rozchodzenia się fal EM.

    •  

      pokaż komentarz

      @exti: No tak, to są problemy, ale też zależy, co się chce wyłapywać. Dla niektórych zakresów fal to nie będą aż tak poważne problemy. Co do konstrukcji - da się zrobić.

      Czytałem niedawno o jakichś radarach, chyba którychś z tych pozahoryzontalnych, których antena może być ukryta w budynku. Tam raczej była mowa o bloku mieszkalnym, ale na mniejszą wersję może wystarczy stodoła.

      Zresztą, nie twierdzę, że coś takiego tam jest, równie dobrze mogą tam robić cokolwiek innego, ale z drugiej strony wydaje się, że nic tam się widocznego nie dzieje, nikt nie przyjeżdża i nie wyjeżdża, więc np. więźniów tam raczej nie trzymają. Nie mam specjalnie lepszego pomysłu, co by to było innego, niż instalacja nasłuchowa. Ewentualnie może coś do łączności, czy czegoś takiego. W każdym razie na pewno coś, czego istotnym elementem są anteny ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Dla niektórych zakresów fal to nie będą aż tak poważne problemy

      @frax:
      Ano tak — generalnie im niższa częstotliwość, tym lepsza "przenikalność" fal EM. Np. łączności z łodziami podwodnymi prowadzi się na zakresie VLF (częstotliwości rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu kHz) bo na falach o tej długości woda nie robi wrażenia. A przy częstotliwościach rzędu dziesiątek GHz już zwykły deszcz powoduje zauważalne tłumienie.

      Tak więc, jeśli to miałby być nasłuch na falach krótkich czy niżej, to pewnie — da się zrobić. Co więcej, z racji że rozchodzenie się fal krótkich nie jest ograniczone horyzontem, to mój argument o zasięgu byłby nietrafiony. Tylko mowa jest tutaj (cała gadka o Echelon i PRISM) o przechwytywaniu łączności komórkowej, satelitarnej, transmisji danych. Takie rzeczy to nie na KF, tylko UHF i wyżej, gdzie propagacja jest ograniczona praktycznie tylko do bezpośredniej widoczności. Czego mogłaby w takim wypadku "słuchać" hipotetyczna antena na to pasmo ukryta w tej "stodole"?

      Ewentualnie mogę uwierzyć w to, że w tym budynku jest jakaś maszyneria (komputery obrabiające dane, czy coś w tym rodzaju), której praca jest tajna i krytycznie ważna (stąd agregat i zapas paliwa) no i pracuje sobie tam nie wymagając interwencji z zewnątrz, a jedynie co jakiś czas pojawia się pan z walizką i sprawdza, czy wszystko jest OK.

  •  

    pokaż komentarz

    Yyyyy, jak to jest możliwe że państwo polskie i samorząd mając wszelkie dane co do powierzchni, warunków geodezyjnych, prowadzące ewidencję ulic, nieruchomości i kontrolę graniczną nie wie czy są w polsce tajne więzienia (chyba jakąś kubaturę to ma, zdjęcia lotnicze da się zrobić, chyba że to jest pod ziemią) czy baza nasłuchowa. Do cholery co tu się dzieje. I skąd nagle wprost ma takie rewelacje? Czyj partykularny (bo raczej nie narodowy) interes się tu zaspokaja?

  •  
    p............e

    +19

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @primononnucere: nie wiem czy to jest aż tak jasne. Przede wszystkim jakie dowody przedstawił ten człowiek, wskazują one konkretnie na co? Absolutnie nie zaprzeczam istnieniu takiego programu bo ta konferencja miała przecież miejsce a szefowie amerykańskich służb i firmy przyznały się do wspólnej pracy ale mam wątpliwości co do jego rozmiaru i znaczenia. W końcu, przykładowo Google a za nim pozostali walczą teraz z rządem by ujawnić jakie treści przekazywały służbom amerykańskim - właśnie aby oczyścić się z podejrzeń. I robią to z taką stanowczością, że najwyraźniej nie boją się, że ktoś im udowodni, że się mylą.

      Zwróć przy tym uwagę, że na całym świecie są grupy interesów, które na takim upokorzeniu Stanów Zjednoczonych lub firm współpracujących z rządem zyskują. Spójrz. Po pierwsze, nie sądzę aby ten człowiek udostępnił te dane za darmo nie mając protektora, który mu szczodrze zapłaci i obroni przed karą wieloletniego więzienia np oferując azyl. W każdym razie ja bym tego na pewno nie zrobił mając nad głową rozbudowaną machinę prawną wobec której nie miałbym szans na życie poza więzieniem. Dlatego podejrzewam, że został kupiony najprawdopodobniej przez Chiny. Dlaczego przez Chiny? Państwa zachodnie, w tym Stany Zjednoczone wielokrotnie zarzucały Chińczykom nierespektowanie prywatności i ograniczanie wolności w internecie. To bardzo irytowało Chińczyków ponieważ szkodziło ich wizerunkowi i ograniczało ich możliwości dyplomatyczne (Chiny postrzegane jako ktoś moralnie gorszy a więc z mniejszym prawem głosu). Teraz Stany Zjednoczone jednym ruchem znalazły się na pozycji w której nie mogą już tego wypominać a jednocześnie przecież nic w Chinach się nie zmieniło. Co mam na potwierdzenie moich tez? Cóż, pan Edward Snowden uciekł właśnie do Hong Kongu, gdzie uznał, że będzie czuć się najbezpieczniej :-).

  •  

    pokaż komentarz

    Czy ktoś może mi wytłumaczyć techniczne mechanizmy, dzięki którym jakaś instalacja z 1993r. pozwala podsłuchiwać rozmowy w zasięgu 1000km? Wówczas była telefonia komórkowa NMT450 a sieć stacjonarna bazowała w większości na przedwojennej technologii Strowgera i powojennych, ale zacofanych systemach rejestrowych, plus gdzieniegdzie coś cyfrowego. Dzisiaj mamy WCDMA i wszystkie inne cuda. Jak to ma niby działać?
    PS. Te 1000km wziąłem z bliźniaczego tekstu na interii.
    PS2. Tak wiem, da się podsłuchiwać rozmowy w sieci publicznej i operatorzy udostępniają wejście do sieci do tego celu. Ale do tego nie potrzeba trzech hangarów pod ruską granicą. Tera panie są komputery.