Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.
Z Wartą nie warto, Saturn w kosmos

Z Wartą nie warto, Saturn w kosmos

@g00rek michal-gorecki.pl #polska #polska #ubezpieczenia #warta #saturn

Dlaczego za każdym razem, kiedy coś ubezpieczamy musimy się martwić o to żeby ubezpieczyciel nas nie wyruchał? Czy żyjemy w Polsce, czy w dzikim kraju w którym jest DOMNIEMANIE WINY? Dlaczego do cholery każdy musi tracić czas na to żeby dochodzić tego co mu się należy?!

  •  

    pokaż komentarz

    Postaram się odpowiedziec na pytanie z powstawione w cytowanym blogu:
    dlaczego sie w Polsce nie da normalnie ubezpieczac?

    odpowiedz moja:
    przez nas - obywateli. To my jesteśmy skur.wiałymi cwaniakami, ktorzy kombinują jak sie da wszędzie i na kazdym kroku.
    Przeciez firmy ubezpieczeniowe to organizacje globalne, maja swoje odzaily lokalne w roznych krajach i polityka tego oddzialu zalezy od warunkow lokalnych. A te są zalezne w duzej czesci od zwyczajow, zachowan itp panujacych w danym kraju.

    A teraz poparcie mojej tezy:

    mieszkam w irlandii. Popularne są tutaj ubezpieczenia na gadzety - dokladnie jak opisane w blogu, z niewielkie pieniadze ubezpieczasz smartfony od potluczen, zgubien itp...

    kilka tygodni temu ze zgrozą natrafiłem na dyskusję na lokalnym forum Polaków w Irlandii na wątki w ktorych typy chwalą się jak przechytrzają firmy ubezpieczeniowe:

    najprosciej: gubią telefony bez śladu. Dostają nowe a ubezpieczyciel blokuje stary. Blokada po numerze IMEI uniemozliwia dalsze korzuystanie z telefonu w Irlandii. Tak się powtarza temat trzy razy bo tyle się da. Potem ubezpieczyciel odmawia.
    Powtarzam: w Irlandii.
    Domyślacie, się, że cała rodzinka w Polsce jest zawsze na bieżąco z najnowszymi smartfonami?

    Zero moralniaka.
    Postrzeganie siebie jako większego cfaniury, który dyma wielkie korporacje. Zero refleksji, ze jest się normalnym złodziejem. Ludzie-krety. Polacy.

    •  

      pokaż komentarz

      @olektrolek: dodam jeszcze jeden przypadek na jaki sie tutaj natknąłem w Irlandii.

      Mam małe dziecko, niecałe pół roku, które okazało się, że musi pić specjalne mleko.

      Puszka normalnego kosztuje 12 EUR,
      puszka specjalnego (zapomnialem z jakiego powodu jest specjalne) - kosztuje 7EUR i jest dwa razy mniejsza.

      Ponieważ nie jestem Klientem socjału (pracuję) - nie mam zadnych dodatkow, ulg itp - to za to mleko musze placic jak powyzej cale 7 EUR. I kupowalem.

      W miedzyczasie na forum Polakow w Irlandii w ogloszeniach znalazlem kilka ofert SPRZEDAM MLEKO, KILKANASCIE PUSZEK.
      Po zainteresowaniu się tematem okazało się, że ludzie na bezrobotnym dostają takie mleko za darmo albo za pieniądze rzędu 1EUR za puszkę. To wyjasnia tłok w dziale SPRZEDAM.

    •  
      a....................k

      +3

      pokaż komentarz

      @olektrolek: W ramki oprawić i powywieszać na wszystkich bilbordach, kamienicach w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @olektrolek: Tak niestety jest. Sam wśród znajomych mam jedną mendę, która nawet kilka razy dopytywała się mnie jak uszkodzić poszczególne części kompa, żeby wyglądało na naturalne uszkodzenie. Raz zdarzyło mu się, że jak padła grafika to wymienili mu na nowszy model, bo przy szybkim postępie stary już nie był dostępny, a naprawa była chyba nieopłacalna czy wręcz niemożliwa. Tak więc cwaniaczek w ramach gwarancji wymienił sobie w ten sposób jeszcze dysk na większy i nagrywarkę na nowszą. Nie pamiętam dokładnie, ale z płytą i prockiem też coś kombinował, tylko firma zaczęła go spuszczać na drzewo. Inny przypadek to koleś, który wcale nie wstydził się kupować sprzętu "po okazyjnych cenach" czyli jak najłatwiej się domyślić takiego, który "wypadł z ciężarówki". Na moje argumenty, że jak jest popyt to jest i podaż i kiedyś jego też mogą przez to okraść pozostał głuchy. Próśb różnych baranów o piracki Windows, crackowany soft czy darmową aktualizację map w nawigacji (tylko dlatego, że jestem związany z branżą IT więc na pewno się na tym znam) już nawet nie zliczę. Słowem - cwaniactwo i złodziejska mentalność na każdym kroku. I to my śmiejemy się z Cyganów....

    •  

      pokaż komentarz

      @JackDaniels: Dwa słowa: bieda + korupcja. Jakby ludzie nie byli biedni, a policja ścigała przestępców to by tak nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      darmową aktualizację map w nawigacji

      @JackDaniels:
      @kolakao:

      Też się obijam o IT i mam gości, którzy wolą zapłacić 30zł (na lewo) zamiast 90zł (aktualizacja na legalu). A kasy im nie brakuje. To taka "polska" mentalność. Po co płacić jak można zostać dobrym paserem.

    •  

      pokaż komentarz

      @olektrolek: A tu cfaniaczki wykopały na główną bo można zarobić trochę kosztem firmy respektującej polskie prawo : http://www.wykop.pl/ramka/1559751/upc-zmienia-regulamin-masz-okazje-zerwac-umowe-bez-kary/

    •  

      pokaż komentarz

      @efreet007:
      Akurat tak sie sklada ze UPC to najwiekszy cwaniaczek ktory zasadniczo klienta ma konkretnie w dupie wiec nie sap tak, bo zerwanie umowy zgodnie z polskim prawem to nie cwaniactwo tylko zasrane prawo kazdego obywatela.

    •  

      pokaż komentarz

      @olektrolek: retoryka z dupy wzięta. Ja nie neguję, że polaczki to nie są urodzeni kombinatorzy, ale zbiorowa odpowiedzialność to była dobra na obozie harcerskim jak ktoś nasrał belfrowi do buta.

      Jeśli w jakimś kraju naród kombinuje, to naród ten ma przez to wyższe składki - na wypłatę odszkodowań dla kombinatorów składają się wszyscy ubezpieczający.
      Tu autor wpisu został wyruchany.

    •  
      F......s

      +1

      pokaż komentarz

      @efreet007: Chybaś się chłopcze trochę rozpędził.
      Po to jest prawo by byłe respektowane.
      Co zaś się tyczy samej firmy, to możesz mi wierzyć, że gdyby nie musieli to słowem by nie wspomnieli o takiej możliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @FauxNews: Chłopcze, cwaniactwem nazwałem wykopanie tej informacji, bo uważam to za zachętę do zerwania umowy w celu zarobienia sobie na UPC, w odróżnieniu od zerwania umowy z powodu pogorszenia warunków umowy

    •  

      pokaż komentarz

      najprosciej: gubią telefony bez śladu. Dostają nowe a ubezpieczyciel blokuje stary. Blokada po numerze IMEI uniemozliwia dalsze korzuystanie z telefonu w Irlandii. Tak się powtarza temat trzy razy bo tyle się da. Potem ubezpieczyciel odmawia.
      Powtarzam: w Irlandii.
      Domyślacie, się, że cała rodzinka w Polsce jest zawsze na bieżąco z najnowszymi smartfonami?


      @olektrolek: O ile dobrze pamiętam, to istnieje centralny, europejski rejestr zablokowanych IMEI (stoi chyba właśnie w Irlandii), są do niego wpisywane wszystkie blokowane telefony i polscy operatorzy też mogą z niego krzystać. Odpowiedzcie sobie na pytanie, dlaczego nie korzystają (albo raczej korzystają na tyle rzadko, że można się prześlizgnąć) :)

    • więcej komentarzy(1)

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego jakiś rok temu kazałem mojej pani wysłać rezygnację ubezpieczenia telefonu. Niby to tylko kilka (7 czy 8) zł miesięcznie, ale tak naprawde ubezpieczenie obejmowało tylko kradzież w wyniku rozboju ew. kradzież z włamaniem do domu/mieszkania (a wtedy to mamy raczej większe problemy niż utratę telefonu za kilkaset zł, prawda?).
    Zdaje się że ubezpieczycielem było PZU (mogę się mylić) i pamietam że był tam taki kwiatek, że jeśli tel zostałby ukradziony z samochodu to nie wystarczy że zlodziej przełamałby zabezpieczenia- jeszcze musiałby to zrobić narzędziem zdobytym nielegalnie! Czyli jakby najpierw ukradł młotek, wybił nim szybę i ukradł telefon - to wszystko gra, ale jeśliby ten młotek kupił - sorry, nie ma ubezpieczenia.

    Cały regulamin to bodajże 3 strony maczkiem, ale przeczytałem (kawał męskiej przygody), generalnie w miarę czytania coraz bardziej wyglądało to na naciągnięcie klienta na dodatkowe koszty niż na realne ubezpieczenie.

    •  
      c.....l

      +53

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      4...S

      -14

      pokaż komentarz

      @kukenkino:
      Dlatego czekam aż u nas zlikwidują składki Zus na rzecz prywatnych ubezpieczycieli i po kilku latach zobaczę pikiety o przywrócenie starego systemu.
      Bo wtedy dopiero będą wałować ludzi....

    •  

      pokaż komentarz

      @4RG0S: Bardziej będą wałować niż ZUS?

      Poza tym - gdyby zlikwidować ZUS - to przecież nikt nie pójdzie po emeryturę do ubezpieczyciela. :-) Bo od czego niby mieliby się ubezpieczać? Od starości? Przecież to zdarzenie niemal pewne i nikt nie da ubezpieczenia od tego... Pamiętajmy, że idea ubezpieczenia polega na tym, że ubezpiecza się zdarzenia losowe, tak więc statystycznie wpływy są większe niż wydatki. Tylko, k%#%a, ZUS daje ubezpieczenie od rzeczy (prawie) pewnej i dlatego dzisiaj wygląda jak piramida finansowa...

      Od emerytur to są fundusze emerytalne i IKE...

      Inna sprawa, że oczywiście rząd powinien prawnie zabezpieczyć konsumentów, ale oczywiście nie na zasadzie "każda firma to na 100% robi przekręty i trzeba ich uwalić kontrolami", ale na zasadzie, że gdy już spróbuje dymać klientów, to państwo stanie za oszukanymi. No i przede wszystkim procedura dochodzenia swoich praw powinna przestać sama w sobie być karą...

      Bo dzisiaj to jak jest jakikolwiek przekręt to oczywiście państwo nie pomaga, a jak już zrobi kontrolę - to nie powie kto oszukuje i nic z tym nie zrobi...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed:
      Lol, ależ ubezpieczyciele społeczni prowadzą III filar i fundusze inwestycyjne gdzie odkładasz na emeryturę. Oczywiście, że nikt nie uznaje starości za zdarzenie losowe...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: Następny co ma klapki na oczach i dla niego zus to tylko emerytura.
      Ale wtedy hejt by już nie był taki fajny jakbyśmy znali prawdę.
      A więc podaje jakie są składowe składki zus:
      Emerytalna
      Rentowa
      Chorobowa
      Wypadkowa
      i Zdrowotna

    •  

      pokaż komentarz

      @kukenkino: Mój kumpel miał akcję z amplico (celowo z małej) i ORANGEutanem. Wcisneli mu telefon z ubezpieczeniem. Pewnego dnia w autobusie nocnym, został okradziony. Ubezpieczyciel przysłał odmowę, bo jak to stwierdzili nie podjął żadnych środków w celu zapobiegnięcia kradzieży, ani nie był w stanie wskazać w którą stronę się oddalili. Telefon wyrwał mu jakiś gnojek i wybiegł z autobusu.
      Niestety mimo moich namów, żeby tak tego nie zostawił, olał sprawę. Przyjął na klatę i sprawa się rozeszła. Policja oczywiście umorzyła. Na taki tok postępowania właśnie te wszystkie firmy liczą!

    •  

      pokaż komentarz

      @kukenkino: Wiem, że ludzie mają różne doświadczenia, ale ja akurat na likwidację szkód w PZU nie narzekam. Ostatnio jak zjarała mi się połowa sprzętu elektrycznego w domu to nawet nie było żadnego rzeczoznawcy tylko faktury za naprawy i faktury za nowy sprzęt (oczywiście z opiniami o nieopłacalności naprawy starego) zeskanowane wrzuciłem im przez neta i 3 dni później miałem kasę na koncie.

    •  

      pokaż komentarz

      @4RG0S: No zgadza się - w przypadku np. chorobowego, to można mówić o ubezpieczeniu, które ma jakiś sens. Ale "ubezpieczenie emerytalne" żadnego sensu nie ma...

    •  

      pokaż komentarz

      @s3ba11: ale ubezpieczenie pewnie dalej musiał płacić ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: emerytura też nie jest pewna, możesz nie dożyć

    •  

      pokaż komentarz

      @Yelonek: Dlatego też nie pisałem, że jest pewna, tylko "niemal pewna".

    •  
      F......s

      0

      pokaż komentarz

      @kukenkino: To a Ci powiem lepsza historię.

      Znajomy jakieś cztery miesiące temu kupił skuter. A więc w tym roku. Zapłacił 2700 zł.
      Kilkanaście dni temu, wymusił na nim pierwszeństwo kierowca taksówki.
      Znajomy w szpitalu, skuter na złom. Oczywista wina po stronie taksówki.
      Taksiarz ubezpieczony w Compensie.

      Ile Compensa chce znajomemu wypłacić z OC sprawcy za prawie nowy skuter, który w katalogu jest po 2700?
      Pieprzone 1300 złotych.
      I to jest dopiero sk%#@ysyństwo! Nie dość, że chłopak leży w szpitalu, to jeszcze złodzieje z Compensy chcą go bezczelnie wyruchać.

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: Znając orange pewnie tak, ale pewności nie mam bo nie spytałem go o to.

    •  

      pokaż komentarz

      @FauxNews:
      Trzy sprawy:
      1. Niech kolega bierze faktury w aptekach za leki, opatrunki itp. Ale nie paragon, tylko fakturę, (możliwe że będzie musiał podać swój PESEL, ja nie musiałem - jedynie imię i nazwisko). Faktury będą potrzebne, żeby dostać zwrot kasy za leki z Compensy.
      2. Jeśli kolega samodzielnie wystąpił lub wystąpi o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu (też z OC taksiarza) to niech składa odwołanie po pierwszej decyzji. Prawie zawsze zaniżają (pracuję dla dużej firmy odszkodowawczej więc widzę, że to standard). Jeśli nie będzie chciał łazić osobiście po sądach, to może skorzystać z firm zajmujących się odszkodowaniami, które nie pobierają żadnych opłat wstępnych (pomimo prowizji z uzyskanego odszkodowania i tak mu się to pewnie opłaci). Ale oczywiście jeśli ma czas to może walczyć o wyższe odszkodowanie samodzielnie.
      3. Wydaje mi się, że nie powinien zgadzać się na odszkodowanie w kwocie 1300 zł za skuter. Jeśli odwołanie nie pomoże, to niech przy okazji roszczenia za uszczerbek na zdrowiu (w sądzie lub przez firmę) wystąpi też z roszczeniem o skuter.

    •  
      F......s

      0

      pokaż komentarz

      @bekas: Dzięki wielkie za info. Niezwłocznie przekaże.
      Odwołanie już poszło. Napisałem mu coś takiego:

      W nawiązaniu do Pisma z dnia 10.06.2013 pragnę złożyć odwołanie od Państwa decyzji, odnośnie kwoty jaką zamierzają mi Państwo wypłacić tytułem odszkodowania.

      Mianowicie proponowana kwota w wysokości 1300 złotych w żaden sposób nie przystaje do realiów i wywołuje uśmiech politowania na twarzy każdego kto o niej usłyszy.
      Otóż jak sami Państwo napisali, „naprawa pojazdu jest ekonomicznie nieuzasadniona”.
      Od siebie (po konsultacji z mechanikiem) dodam, iż jest niemożliwa, bowiem uszkodzony został między innymi główny element konstrukcyjny, czyli rama. Natomiast wszelkie działania przy takim stopniu uszkodzenia grożą później śmiercią, lub kalectwem.

      Ponadto, jak zapewne doskonale zdajecie sobie Państwo sprawę, pozostałe elementy pojazdu również zostały zniszczone wskutek zdarzenia, co niestety uniemożliwia ich ponowne wykorzystanie lub sprzedaż.

      Innymi słowy mówiąc, wartość „pozostałości” którą Państwo określili na 1100 złotych, w rzeczywistości wynosi może złotych pięć.

      Skoro jednak dla Państwa owe „pozostałości” mają wartość 1100 złotych, to serdecznie zapraszam do odbioru owych „pozostałości”, a następnie uczynienia z nimi co tylko Państwo zechcą.

      Reasumując, jak już wspomniałam na wstępie, proponowana kwota nie przystaje do realiów i w żaden sposób nie może być satysfakcjonująca.

      Biorąc pod uwagę powyższe, stanowczo domagam się wypłaty 100% należnego mi odszkodowania, czyli kwoty 2400 złotych.

      Jednocześnie uprzedzam, iż w przypadku nie przystania na moje żądania wstąpię na drogę sądową.
      Ponadto, nie omieszkam opisać tej sytuacji w internecie, co jak sądzę będzie skutkowało podobną sytuacją jakiej nie tak dawno doświadczyło PZU.

    • więcej komentarzy(5)

  •  

    pokaż komentarz

    Wynajmowałem małe biuro, "znajomy" przyszedł ubezpieczać. Poradził co trzeba - w drzwiach dwa zamki, wzmocnić zamknięcia w oknach i będzie ubezpieczenie. Rok później - włamanie w okresie posylwestrowym. Drzwi podważone łomem, komputery rozebrane, puste obudowy walają się po całym biurze, brak monitorów - dwa miesiące pracy i najlepszy sprzedawca w dziale na allegro na 100% zaprzepaszczone. Straty w materii - 30 000 zł. Przychodzi "znajomy" coś kręci, wysyła "rzeczoznawcę" - wysłany spec odsuwa ogromną szafę - za nią drugie drzwi, zamalowane, zabite gwoździami do futryny.
    "Są drugie drzwi do pomieszczenia, sorry, nie było ich w protokole - ubezpieczenie jest nieważne, nie ma podstawy do wypłaty"
    Odwołuję się "Ale to nie są drzwi... nikt ich nie używa" - widzę środkowy palec ubezpieczyciela.
    Policja umarza postępowanie "brak możliwości zlokalizowania sprawcy"
    Kilka miesięcy później utrata lidera na allegro, ciągnące się problemy i kredyt na zakup nowego sprzętu i bankructwo.
    Mój kraj taki piękny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alth: tutaj możesz mieć tylko pretensje do kumpla a nie do ubezpieczalni

    •  

      pokaż komentarz

      @Alth: Wynająłeś biuro i nie wiedziałeś, że są tam drugie drzwi? Pogratulować.

    •  

      pokaż komentarz

      @g455: A co to za różnica, skoro sprawcy z nich nie skorzystali? Rozumiem odmowę wypłaty, gdyby przez te drzwi ktoś się włamał, ale złodzieje też o nich nie mieli pojęcia a sforsowali zabezpieczenia, które zostały zgłoszone. Paranoja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbychoo: bardzo istotna różnica, bo informacja o ilości wejść do lokalu pozwala właściwie oszacować ryzyko i poprawnie skalkulowac składkę. To tak jakbyśmy powiedzieli ze nie ma znaczenia czy w mieszkaniu są drzwi antywlamaniowe bo sprawcy weszli oknem.

    •  
      O.............t

      +1

      pokaż komentarz

      @Alth: Trochę głupio z tymi drzwiami z Twojej strony, ale jeśli ubezpieczył lokal, który w dniu włamania nie różnił się od tego z dnia podpisania umowy to ja myślę że masz w garści roszczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @g455: Nie będę Ci tłumaczył dlaczego ten zaślepiony otwór (bo ciężko to nazwać drzwiami) nie znajdował się na planie sytuacyjnym. Sam tego nie wiem. Wiem za to jedno - prosząc "znajomego" o fachową ofertę nie sądziłem, że dostanę cios w krocze tyko dlatego, że zaufałem czyjejś wizji i ocenie ryzyka. I to chciałem tylko wytłuścić - brak bazowej uczciwości i nieprofesjonalizm (niedouczenie?) "doradców".

    •  

      pokaż komentarz

      @Alth: Bo to jest tak: "Z wrogami sobie poradzę, ale Boże chroń mnie od przyjaciół"

    •  

      pokaż komentarz

      bardzo istotna różnica, bo informacja o ilości wejść do lokalu pozwala właściwie oszacować ryzyko i poprawnie skalkulowac składkę

      @g455: zawsze można zrobić rekalkulację i dopłacić brakującą część składki, choć nie wiem jak miałoby to wpłynąć na ryzyko i fakt wypłaty odszkodowania, gdyż sprawcy nie użyli tego wejścia. Z resztą TO NIE BYŁO WEJŚCIE, lecz ściana zabita drzwiami.
      Chyba szukasz mózgu w dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      bardzo istotna różnica, bo informacja o ilości wejść do lokalu pozwala właściwie oszacować ryzyko i poprawnie skalkulowac składkę. To tak jakbyśmy powiedzieli ze nie ma znaczenia czy w mieszkaniu są drzwi antywlamaniowe bo sprawcy weszli oknem

      @g455: Dżizas, to niech mu obliczą ile % wyższe składki powinien był płacić gdyby uwzględniono te drugie drzwi i niech mu tyle procent potrącą z wypłaty odszkodowania, a nie że w ogóle. W ten sposób to zawsze byle gówno można znaleźć i też się do niego jakieś uzasadnienie znajdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alth:
      Zarejestrowałem się dla Ciebie
      Jeśli tylko "odkryte" drzwi nie przyczyniły się w żaden sposób do samego zdarzenia, tj. złodzieje przez nie nie weszli, czy w inny sposób nie wykorzystali to odszkodowanie powinno zostać wypłacone.
      Ubezpieczyciel może powołać się na informacje niepodane, czy nieuwzględnione we wniosku tylko, jeśli przyczyniły się one do zdarzenia. Reguluje to art 814. §3 Kodeksu cywilnego (znajdź). W Twoim przypadku wygląda na to, iż dodatkowe drzwi NIE MIAŁY "wpływu na zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku objętego umową".
      W razie wątpliwości zgłoś się do Rzecznika Ubezpieczonych

    •  

      pokaż komentarz

      @UB33: Dziękuję, to miłe :) Niestety zdarzenie miało miejsce w roku 2008 i już teraz zdążyłem dźwignąć się na nogi po tamtej nauczce.

    • więcej komentarzy(1)

  •  
    S...i

    +71

    pokaż komentarz

    WARTO! Jesteś klasycznym przykładem firmy która chce ruchać klientów. Chyba sobie taką koszulkę zamówię:)

  •  

    pokaż komentarz

    „Prosze pana, gdyby tak każdy sobie chciał to ubezpieczenie odbierać, to by ubezpieczyciel zbankrutował.." dobre, po pierwsze co nas klientów to interesuje, płacę to wymagam, to może to samo zastosujmy do służby zdrowia .. panie gdyby każdy chorował ...

    Idź z tym do sądu, wygrasz.

    Równie dobrze mogłeś go wyrzucić do kosza na śmieci i powiedzieć że go ukradli, nikt nie będzie w stanie czegokolwiek zweryfikować, a ubezpieczyciel musi zapłacić. Na tym polega właśnie ubezpieczenie.