•  

    pokaż komentarz

    "Poziom studiów można bardzo łatwo podnieść, i to bez nakładów finansowych, po prostu (1)wymagając zaliczeń na ocenę z każdego przedmiotu i (2)wprowadzając na studiach stacjonarnych obowiązek chodzenia na wykłady."
    1. Wybaczcie, bo nie wiem, studiuję na uczelni technicznej, a artykuł raczej o nich nie opowiada: a niby jak inaczej? Za ładne oczy?
    2. Tu się nie zgadzam. Sam olewam wykłady z niektórych przedmiotów, co w żaden sposób nie przekłada się na moje wyniki. Po prostu wiedza lepiej mi wchodzi z książek, a większość wykładowców nie ma talentów oratorskich. To chyba moja sprawa w jaki sposób się nauczę?

    •  

      pokaż komentarz

      tez jestem na studiach technicznych i coraz czesciej wydaje mi sie ze to zupelnie inny swiat w porownaniu z kierunkami bardziej humanistycznymi czy tez ekonomicznymi, juz nie mowiac o zaocznych studiach ... (ale na zaocznych technicznych tez duzo wymagaja)

    •  

      pokaż komentarz

      @mathix
      np na prawie na UJ nei trzeba mieć zaliczenia z ćwiczeń, praktycznie ŻADNYCH(!) Zaliczenie nie jest na ocenę tylko daje Ci jakieś profity - np przedtermin który czasem odbywa się już w nawet do dwóch i pół miesiąca przed sesją(!) lub też dodatkowe punkty na egzaminie (oczwiście w większości przypadków testowym)

    •  

      pokaż komentarz

      no, w sporej liczbie przypadków to po prostu czytanie slajdów naćkanych tekstem na których i tak niewiele widać..niby plus, ale...

    •  

      pokaż komentarz

      na moim uniwersytecie od roku obowiązują oceny z wszystkich przedmiotów, i niestety w większości przypadków wykładowcy idą na łatwiznę i sprowadza się to do oceny za obecności.

      I nie jest to kierunek humanistyczny.

    •  
      J......n

      +3

      pokaż komentarz

      Obowiązkowe wykłady? Pani doktor chyba się po prostu frustruje, że nikt na prowadzone przez nią zajęcia przychodzić nie chce. Ja tam olewam wykłady które uznaję za niepraktyczne. Po co mam siedzieć w niewygodnym krzesełku o 8 nad ranem jeśli szanowny profesor dość mgliście tłumaczy materiał, który i tak nigdy mi się nie przyda? Zawsze należy przeprowadzić takie rozpoznanie: przejść się raz czy dwa - jeśli się siedzi a i tak nie słucha, to znaczy, że czas ten można spożytkować lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      "Poziom studiów można bardzo łatwo podnieść, i to bez nakładów finansowych, po prostu (1)wymagając zaliczeń na ocenę z każdego przedmiotu"

      Koleżanka z politologii na UW twierdzi, że na jakimś przedmiocie dostajesz ocenę w zależności od frekwencji, czyli się da.

  •  

    pokaż komentarz

    od zeszłego roku studiuję zaocznie i muszę przyznać, że w tym artykule jest sporo prawdy, jestem trochę starszy od reszty ludzi z mojego roku dzięki temu odrobinę inaczej patrzę na świat, kupuję książki, czytam dużo materiałów - ogólnie nie mam sobie nic do zarzucenia w tym temacie, co się zaś tyczy niektórych (nie wszystkich!) "studentów" to momentami wymiękam - wszystko w dupie i jest sporo takich którzy są jeszcze z tego dumni :) hehe ale cóż, wierzę w prawo karmy zobaczymy w przyszłości. A notatki i książki i tak im daję kserować bo nie jestem "wiśnia", jak sami obrali tą drogę - ich sprawa może kiedyś zmądrzeją ..

  •  
    B....o

    +1

    pokaż komentarz

    Dlaczego wszystkich studentów wrzuca się do jednego worka? Odnoszę wrażenie, iż pani dr nie wie, że studia na uniwerku i studia na polibudzie to 2 inne światy.

    •  

      pokaż komentarz

      a na czym to polega ta drastyczna roznica jesli mozna?

    •  

      pokaż komentarz

      laboratoria, brak pamięciowego kucia, może Cię zabić prąd lub wciągnąć do maszyny itp.

    •  

      pokaż komentarz

      bo niby na uniwerku jest więcej op#$!!##ania się tak?
      laboratoria? my mamy ćwiczenia.
      brak pamięciowego kucia? jestem na historii. i wiem, ze nie uwierzycie, ale nie kuję. nawet dat nie wkuwam, nie dlatego, ze mi sie nie chce. po prostu to nie tak jak sie wszystkim wydaje.
      moze cie zabic prad. haha. mnie tez. jak wlaczam suszarke do rak w toalecie albo do wlosow w lazience w mieszkaniu xD rownie dobrze moge powiedziec ze moze mnie przejechac tramwaj jak ide na instytut bo na wprost drzwi jest przystanek? ^^

      kolejna irytujaca rzecz. Polibuda pracuje, uczy sie pilnie i dzielnie a jakie jest sztandarowe haslo? Piwo wóda polibuda?...

    •  

      pokaż komentarz

      brak pamięciowego kucia? połowa moich przedmiotów na polibudzie to czysta pamięciówa

    •  

      pokaż komentarz

      wyluzuj, czy ja mówiłem, że jest ciężej? poprostu mamy laborki a wy nie - ktoś pytał o róznice.

      Pozatym koleżanko(?) ćwiczenia mamy i my. Co do prądu, nie porównuj proszę używania suszarki o drugiej klasie ochrony przeciwporażeniowej do pracy na wystrzępionych kabelkach przy zasilaniu trójfazowym.

      Nie żebym twierdził, że niebezpieczeństwo jest specjalnie duże, ten punkt to raczej żart był.

      @aql: nie wiem, może na innym kierunku masz więcej pamięciówki, u mnie jak narazie lepsze efekty daje zrozumienie materiału.

    •  

      pokaż komentarz

      też wyluzuj.
      moj punkt dot. pradu tez byl raczej zartem.
      nie rozumiem dlaczego po prostu z gory sie zaklada ze na P jest ciezej. ja nie rozumiem o czym do mnie mowisz z tymi kabelkami ale zakladam ze ty dopoki nie sprawdzisz czym jest rewolucja amarneńska też nie bedziesz wiedzial i rozumial.
      roznica chyba po prostu polega w specyfikacji - ty ksztalcisz sie na technika ja na historyka.

      i dlatego ktos kto wyzej stwierdzil, ze jest roznica miedzy polibuda a uniwerkiem jesli chodzi o zapieprz... mnie osobiscie urazil, po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      rozumiem i uwierz - doceniam Twoją naukę, chodziło mi tylko o różnicę.
      Rewolucja armeńska faktycznie niewiele mi mówi, co do kabelków, mówiąc po ludzku - suszarka jest poprostu lepiej zabezpieczona.

      Z drugiej strony faktem jest, że kserowanie tutaj nie na wiele się zdaje, bo co mogę sobie pokserować, przed kolokwium wymagającym rozwiazania zadań?

    •  

      pokaż komentarz

      spokojnie, ja tez nie mam kser do obliczenia zlotej liczby xD
      zakladam ze dzialania i tak prostsze niz analiza matematyczna ale w koncu poszlam na historie by uciec od fizyki i matematyki :]

      najwieksza roznica dla mnie? PWr zaczyna o 7.30 UWr o 8.30 :P

      p.s amarneńska ;* :D

    •  

      pokaż komentarz

      Rozwaliliście forum historyków :/ Kliknąłem w pierwszy link http://www.google.pl/search?hl=pl&q=rewolucja+amarneńska i nie działa...

    •  

      pokaż komentarz

      w skrocie, chcesz uciec od fizyki, matematyki, chemi - idziesz na uniwerek? powiedzcie mi jednak kto zatem pojdzie w przyszlosci na polibude jesli wszyscy gimnazjalisci teraz to pseudo humanisci?

    •  

      pokaż komentarz

      ech nie. moglabym pojsc przeciez na akademie rolnicza, na awf albo na inne kierunki na innych uczelniach. znam duzo ludzi ktorzy sa na uniwerku a matematyke lubia. i duzo ktorzy sa na polibudzie i nie cierpia matmy/fizyki.
      ja po prostu za tymi przedmiotami nie przepadam i mialam nadzieje, ze juz sie z nimi nie spotkam. skad moglam wiedziec ze uszczypne logiki, astronomii etc.? :)

  •  

    pokaż komentarz

    Pani doktor z trzydziestoletnim stażem... Moim zdaniem trochę dużo jak na doktora.

  •  
    M.........i

    +6

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora