•  

    pokaż komentarz

    A jak Korwin mówił w sejmie, że trzeba zakazać uchwalania budżetu z deficytem to wszyscy tam ryczeli ze śmiechu. No i oto mamy tego efekt.

  •  

    pokaż komentarz

    No weźcie ludzie.. Jaki dług publiczny?? Ile razy mamy to samo wałkować??
    Problem długu publicznego nie leży w jego wielkości tylko w samym fakcie jego istnienia. Bez wzgledu na dorobek naukowy, czy doświadczenie, każdego kto uważa, że dług publiczny dla pieniądza fiducjarnego może w ogóle istnieć uważam za skończonego jełopa. Dla złota, srebra, węgla, czy, a niech mnie, ziemniaków, OK, to jest dług, ale nie dla czegoś, co powstaje (prawie) z niczego.
    Około 10% podaży złotówki dzisiaj stanowi gotówka, nad której podażą ma kontrolę NBP. Zdecydowana wiekszosc, bo az 90% podaży pieniądza to pieniądz stworzony z (prawie) niczego nad którego podaża panstwo nie ma bezpośredniej kontroli.

    Proste pytanie z którymi bardzo wielu ludzi ma problem:
    Jaka jest podaż pieniądza?
    Jak kształtowała sie podaż pieniądza przez ostatnie 10 lat?
    Jaki jest stosunek podaży pieniądza gotówkowego do bezgotówkowego?
    Na czym polego System Rezerw Częściowych?
    Jaka jest relacją pomiędzy wielkością tak zwanego zadłużenia publicznego, a podażą m3 pieniądza?
    Kto kontroluje podaż pieniądza?
    Czy aby zwiększyć podaż pieniądza konieczny jest dług?

    Super proste pytania na które większość ludzi nawet nie wie, że nie zna odpowiedzi. Gdyby znali, jutro rano mielibyśmy rewolucje

    •  

      pokaż komentarz

      @KomentatorTramwajowy: Dokładnie tak jest. Powolutku ludzie się budzą i zaczynają rozumieć jakim przekrętem jest obecny system finansowy oparty na rezerwie cząstkowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @KomentatorTramwajowy:

      Jeżeli masz czas to może wyjaśnij to i owo przystępnie, tak żeby zwiększać świadomość? (wiem że jest Wujek Google ale 10x szybciej i lepiej wytłumaczy to ktoś, kto się na tym zna. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @KomentatorTramwajowy: Widzisz, bo system oparty na długu, jest tak de facto kreowaniem pieniędzy na wiarę w to, że się uda.

      Co prawda stare porzekadło mówi, że złoto jest pieniądzem królów, srebro pieniądzem dżentelmenów, a dług pieniądzem biedaków, to jednak odnosi się ono do pieniędzy wydawanych na konsumpcję.

      W kontekście inwestycji, dług jest narzędziem tworzenia dobrobytu przez optymistów. Cała sztuka polega więc na tym, aby nie popaść w skrajny hurra optymizm, a to się właśnie niestety stało - stąd kryzys.

    •  

      pokaż komentarz

      @KomentatorTramwajowy: Chodzi o to że bank pożycza a nikomu z konta nie ubywa? Czary mary pieniądze z niczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaime: "Główną przyczyną kryzysów jest rezerwa cząstkowa. Za pomocą rezerwy cząstkowej kreuje się puste pieniądze. Jak to się odbywa ? Mimo , że wielu ludzi zajmujących się tematyką NWO ma na ustach hasła rezerwa cząstkowa, odsetki, wielu też nie ma pojęcia , czym w rzeczywistości jest rezerwa cząstkowa i jak za jej pomocą odbywa się kreacja pieniądza. Mówi się o problemie odsetek, że są większe od kwoty gotówki w obiegu , że lichwa itd. Naliczanie tak dużych odsetek nie byłoby możliwe bez istnienia rezerwy cząstkowej. Rezerwa cząstkowa powoduje, że jednostka pieniądza może wchodzić, jako dług do obiegu kilkakrotnie. Jak to się odbywa ?
      Bank posiada np 1000 000 $ gotówki, którą ludzie wpłacili jako depozyt. Bank pożycza całą kasę, żeby zarobić na odsetkach z tej kwoty, musi potrącić rezerwę cząstkową w wysokości np 2% czyli 20 000$ i wpłacić ją do banku centralnego, cała kwota udzielonych kredytów wynosi więc 980 000$. Ta kwota trafia do obiegu gospodarczego, jako , że większość ludzi ma konta w bankach, kwota ta, załóżmy, że cała, trafia z powrotem do banku. Czyli bank ma teraz 980 000$ w udzielonych kredytach i 980 000 $ z drugiego obiegu czyli razem 1 960 000 $. Od kwoty 980 000$ drugi raz wpłaconej przez ludzi odlicza 2% rezerwy cząstkowej czyli 19 600$ i udziela kredytów na kwotę 960 400$. Ta kwota trafia do obiegu a ludzie wpłacają ją na konta po raz trzeci i proces się powtarza. Teoretycznie proces ten może się powtarzać do momentu , aż rezerwa cząstkowa nie wyzeruje początkowej kwoty 1000 000$ do zera.
      Całkowitą kwotę , jaka może być wygenerowana za pomocą takiego mechanizmu oblicza się za pomocą wzoru na sumę ciągu geometrycznego.
      Bank kradnąc wielokrotnie pieniądze z depozytów na żądanie, za każdym razem nalicza odsetki.
      Pusty pieniądz trafia do gospodarki wywołując ekspansję kredytową pompującą ceny , która poprzedza nieuchronnie następujący kryzys."

    •  

      pokaż komentarz

      @edziop:

      To nie takie proste. Cykle koniunkturalne w kapitalizmie istniały od początku jego istnienia, na długo przed wprowadzeniem systemu rezerwy cząstkowej i pieniądza fiducjarnego. Głównej przyczyny kryzysów należy szukać w tym co było wspólne dziś i np. we wczesnym XIX wieku. Tą częścią wspólną jest ludzka logika podejmowania decyzji w oparciu o niepełne dane i nieprawidłowe prognozowanie przyszłości. Da się to sprowadzić do "owczego pędu" tłumu. Prawdziwą przyczyną cykli koniunkturalnych (pamiętajmy że kryzys to przecież tylko jedna z faz cyklu) jest INERCJA czyli opóźnienia między podejmowaniem strategicznych decyzji przez podmioty na rynku a realnym momentem realizacji inwestycji. Kryzysy wynikają po prostu z nadmiernego optymizmu w szacowaniu prognozowanego popytu na rynku w stosunku do planów podażowych przedsiębiorstw: nie jest ważne jest czy ta inercja dotyczy cebulek tulipanów czy derywatyw kredytów sub-prime na nieruchomości. I tu i tu - przyczyną jest ludzka chciwość która powoduje że rzesze ludzi z własnej, nieprzymuszonej woli zaczynają stopniowo podejmowac coraz bardziej oderwane od rzeczywistości decyzje.

    •  

      pokaż komentarz

      @KomentatorTramwajowy: Możesz polecić jakieś książki/ artykuły z których dowiem się czegoś na ten temat? Tylko jakieś ludzkie, nie dam rady czytać typowych podręczników

    •  

      pokaż komentarz

      @B0t3k: zajawka:

      Niniejsza broszurka nie pretenduje do miana pracy naukowej. Dlatego brak w niej przypisów
      i odwołań do źródeł

      i artykuł:
      http://glosulicy.pl/wp-content/uploads/2012/07/Zanim-wyjdziemy-na-ulice-Izabela-Litwin-Joanna-Carignan.pdf

  •  

    pokaż komentarz

    Tego długu nie da się spłacić. Kupujcie spirytus, tytoń, świece, naftę, zapałki i konserwy. A to wszystko do lasu i w ziemie. Bo rząd chce naszego dobra, a my dobra chowamy w lesie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kabanos: Czekaj, przecież Lasy Państwowe też chcą sprzedać - to pójdzie z całym dobrem inwentarza... wraz z tymi schowanymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czytelnik30: Trzeba zakopywać na terenach rezerwatów. Dopóki GPSa nie wyłączą to damy radę. Ostatecznie strzałki na drzewach.

    •  

      pokaż komentarz

      @kabanos: oo to dobre jest :). To może jakaś wykopowa inwentaryzacja rezerwatów? ;)

    •  
      G.......4

      -5

      pokaż komentarz

      @kabanos: rząd będzie naszym skarbem

    •  
      M.........a

      +3

      pokaż komentarz

      @kabanos: No jak tego długu nie da się spłacić to co mają powiedzieć biedni Niemcy, Francuzi a co dopiero Amerykanie albo Japończycy. Tamci to dopiero mają dług publiczny. Zrozumcie w końcu ludzie że sam dług publiczny nie jest niczym złym, jest niezbytym elementem współczesnej ekonomii, a sama jego bezwzględna wysokość o niczym nie świadczy bo na jego wysokość ma wpływ tak wiele czynników że w stosunku do każdego państwa należałoby przeprowadzać oddzielną analizę. Ale to już jest zbyt zawiła ekonomia dla wykopków których politycznym idolem jest raz Korwin, które jedyne co potrafi to krzyczeć o podatkach i socjalistach, a raz (sic!) socjalista Orban.

      Macie tabelkę: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_public_debt

      I teraz płaczcie nad losem biednych: Niemców, Francuzów, Amerykanów, Kanadyjczyków, Japończyków, Belgów czy Singapurczyków

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda: psst nie przeszkadzaj w orgazmicznym rytuale wykopywania niezrozumianego przez nikogo znaleziska. Ekonomia na wykopie podlega uproszczeniu do systemu zero jedynkowego. Jest dlug - zle, nie ma dlugu - dobrze. Jak nie wierzysz sprawdz na swoim budzecie domowym - to te same sprawy

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda: Niezbytym elementem średniowiecznej ekonomii było to że pan lał chłopa batem po mordzie. Dług jest potrzebny zachodowi bo trzymają nas za mordę. Po to samo jest głód w Afryce. Najedzony Murzyn nie chodził by do kopalni i nie kopał diamentów czy molibdenu za 2 dolary dziennie. Ludzi trza trzymać za mordę, albo kałachem albo długiem.

      Ekonomia to jest taka nauka jak astrologia.

    •  

      pokaż komentarz

      Dług jest potrzebny zachodowi bo trzymają nas za mordę.

      @kabanos: XD

      Przecież sam zachód ma długu w cholerę i jeszcze trochę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Baron_Al_von_PuciPusia: Czyli klincz? Każdy ma na każdego kwity? Kupujcie konserwy.

    •  

      pokaż komentarz

      I teraz płaczcie nad losem biednych: Niemców, Francuzów, Amerykanów, Kanadyjczyków, Japończyków, Belgów czy Singapurczyków

      @MistrzuYoda: Żeby tylko publiczny dług był ich problemem....
      Od prywatnych długów trzeba płacić jeszcze większe odsetki a kwoty są o wiele większe niż przy długu rządowym.
      Ja nie widzę szans żeby te kraje to spłaciły. Że już nie wspomnę o derywatach ;-)
      http://www.globalresearch.ca/freeze-the-1-5-quadrillion-derivatives-bubble-as-a-first-step-towards-world-economic-recovery/12947
      a my się tu podniecamy bilionem złotych.......hahahahahaha

      źródło: totaldebt.png

    •  
      M.........a

      +38

      pokaż komentarz

      @kabanos: Jakiemu zachodowi? Ten sam zachód który sam ma dług zbliżający się do 100% PKB lub nawet go przekracza? Nie chce mi się naprawdę rozwodzić i pisać litanii na ten temat po to by w rezultacie mój komentarz dostał pięćset minusów od ekonomicznych analfabetów. Napiszę tylko tyle, że jeśli uważać samą wysokość długu publicznego za jakiś wyznacznik stanu gospodarki, to Japonia już dawno temu poszła by z torbami. Jednak jak sam widzisz tak się nie dzieje. Dlaczego? A no właśnie, bo dług japoński swoją strukturą zupełnie różni się od długu np. greckiego który chociaż mniejszy był dla kraju znacznie gorszy. Podobnie dług grecki jest zupełnie inny w swojej strukturze niż polski czy niemiecki. Szwajcaria która jest jednym z najbogatszych krajów świata i w których stopa życia jest naprawdę wysoka ma dług publiczny w relacji do PKB na bardzo podobnym poziomie do tego co mamy w Polsce. Czy to oznacza że Szwajcaria też bankrutuje? Ależ nie panie kiełbasko, podobnie jak nie bankrutuje i Polska. Ale łatwiej jest czytać puste cyferki i krzyczeć niż zastanowić się 5 minut dlaczego tak właściwie krzyczysz.

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda: Czyli mam stulić pysk i się cieszyć że mój kraj jest zadłużony, a ekonomiści z gilem w nosie nawet nie wiedzą u kogo bo ekonomia to nie nauka. Nie chce ci się rozwodzić bo sam nie wiesz co powiedzieć. Bardziej szanuję szambonurka niż ekonomistę. Palec im w oko. Papier nadaje się tylko do podcierania, kupujcie fizyczne złoto i do ziemi zakopujcie. Mam nadzieję że jak za te pare lat nie dostaniesz emerytury bo ZUS się zesra to ci świeczki w oczach staną.

    •  
      M.........a

      +10

      pokaż komentarz

      @kabanos: Nie rozumiesz w ogóle czym jest dług publiczny... Ani nawet nie chcesz tego zrozumieć. To nie jest tak że ktoś kiedyś wystawi Janowi Kowalskiemu rachunek na 20000 złotych bo tyle wynosi dług publiczny kraju w przeliczeniu na osobę i teraz należy go spłacać bo w końcu kiedyś trzeba. Najważniejsze w długu publicznym jest to by umiejętnie go rolować, bo im wyższy dług tym bardziej kosztowna jest jego obsługa i tym mniejsze zaufanie do państwa w sensie ekonomicznym, ale dopóki dług jest na takim poziomie jak obecnie to nic złego się nie dzieje. Progi konstytucyjne dotyczące długu w konstytucji są tam nie od parady, i nie od parady są określone procentową relacją do PKB a nie liczbą bezwzględną. Granica jest cienka ale jednocześnie bardzo wyraźna, dopóki możemy rolować dług a rentowność naszych obligacji jest na odpowiednim poziomie nie ma żadnej tragedii. Dlatego takie straszenie liczbami to pic na wodę dla ciemnego ludu.

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda: Nic złego się nie dzieje? To dlaczego Vincenty opiera budżet na mandatach i chce zabrać pieniądze z OFE? Na litość boską, zejdź z tej drogi, naród wybaczy jak Kmicicowi. Mówisz, że tysiąc miliardów w plecy to jest nic?

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda: Nie chcę się chwalić ale jest taka gra o nazwie Democracy. Ja tam grając Polską pozbyłem się długu publicznego w dwie kadencje :) przez co miałem pieniądze na inne wydatki i mogłem wszystkich uszczęśliwiać, mieć duże wojsko i rozwinięty wywiad oraz prawie zerowe bezrobocie i wysokie PKB :) :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Baron_Al_von_PuciPusia: Podobno ale strasznie skomplikowane. Grałem chwile u kumpla i nie mogłem ogarnąć więc się lekko zraziłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @MagnitudeZero: Ale jak już się ogarnie to całkiem dobrze się gra. Chociaż w Polsce jakakolwiek próba poprawy budżetu państwa i obniżenia np. świadczeń socjalnych = protesty w kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @Baron_Al_von_PuciPusia: Też tak miałem w Democracy ale ja się nastawiłem na 2 grupy wyborców: zmotoryzowanych i rodziców i to oni mi wygrywali wybory.

    •  
      M.........a

      +12

      pokaż komentarz

      @kabanos: Kiełbasko. Naprawdę nie wiem czy jest sens kontynuować taką dyskusję bo ja Ci o piernikach a Ty mi o gumach do żucia (i do tego zwracasz się do mnie z małej litery a tak nie bardzo wypada nawet jeśli mnie nie szanujesz). Daleki jestem od popierania obecnego ministra finansów i jego działań. Ale beznadziejna kondycja ZUS-u i jego zadłużenie to jest temat na zupełnie inną rozmowę i wiążę się z niereformowaniem zupełnie nieefektywnego systemu nie tylko przez obecny rząd, ale również przez poprzedni, i jeszcze poprzedni i tak dalej w tył ale to temat na dłuższą i zupełnie inną rozmowę, podobnie się ma sprawa z mandatami.

      @MagnitudeZero: No pewnie. Tylko że w tej grze raczej nie było strajkujących górników, pielęgniarek, PSL-u który broni KRUS-u jak własnej matki, nieefektywnego systemu fiskalnego i publicznej służby zdrowia do której dopłaca się kilkakrotnie więcej niż można by gdyby ją nieco zorganizować. Niemniej tak czy tak gratulacje jakbym wiedział że w dwie kadencje uda Ci się ujarzmić tak zróżnicowany społecznie kraj jak Polskę bez fali protestów i zamieszek które zabiłyby gospodarkę, to byłbym pierwszym który oddał by na Ciebie mój cenny głos :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Baron_Al_von_PuciPusia: Ale wracając do dyskusji @kabanos: ma rację. Nasz rząd nie umie spłacić długu publicznego, przez co jesteśmy w czarnej dupie, bo dług nas pogrąży. Obsługa długu to są ciężkie pieniądze wywalane na coś czego nie powinno być.

    •  

      pokaż komentarz

      @MagnitudeZero: Nie, nie ma. Cały świat się zadłuża. I nie ma z tym problemu dopóki nie przekroczymy "czerwonej linii". I jako, że nasze PKB rośnie to i dług może rosnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda: W słowniku języka polskiego nie ma nic napisane żeby "ty" pisać wielką literą. To jest wymysł młodych zadłużonych z wielkich miast.

      Wielką literą zawsze się pisze:
      nazwy urzędów, władz, stowarzyszeń
      oraz imiona wszelakich istot:
      Sejm Polski, Jowisz, Azor, Mefisto.

      Nazwy mieszkańców ziem, części świata:
      Marsjanin, Polak, Ślązak, Azjata,
      geograficzne nazwy, więc:
      Ural, Bałtyk, Lubelskie, Barania Góra.

      et cetera... naucz się wierszyka i skończ z tą szatańską ekonomią, która nas pogrąży w szambie!

    •  
      M.........a

      +6

      pokaż komentarz

      @kabanos: Przez grzeczność kiełbasko. W szkole mnie zawsze uczyli żeby zwracać się kulturalnie nawet jeśli nie widzisz się z kimś twarzą w twarz ale widocznie ja chodziłem do dziwnej szkoły... Kończę dyskusję. Dobrej nocy Ci życzę, niech Ci się przyśnią ekonomiczne mądrości to może co nieco podłapiesz :)

    •  

      pokaż komentarz

      No pewnie. Tylko że w tej grze raczej nie było strajkujących górników, pielęgniarek, PSL-u który broni KRUS-u jak własnej matki, nieefektywnego systemu fiskalnego i publicznej służby zdrowia do której dopłaca się kilkakrotnie więcej niż można by gdyby ją nieco zorganizować. Niemniej tak czy tak gratulacje jakbym wiedział że w dwie kadencje uda Ci się ujarzmić tak zróżnicowany społecznie kraj jak Polskę bez fali protestów i zamieszek które zabiłyby gospodarkę, to byłbym pierwszym który oddał by na Ciebie mój cenny głos :)

      @MistrzuYoda: Oj, były były protesty. Nawet nie wiesz ile razy przegrałem grę zanim opracowałem skuteczną strategię. Kilka dni nad tym siedziałem. Tak jak napisałem wyżej, mój rząd wspierał zmotoryzowanych robiąc takie ustawy, żeby samochody i benzyna były tanie budując w ch#! dobrych i szybkich autostrad, rodziców, dając niskie vaty na różne rzeczy i chyba jeszcze emerytów dając im darmowe przejazdy. Wszystkie możliwe zasiłki polikwidowałem. Powszechny dostęp do broni przez co mi przestępczość spadła. Dowaliłem niesamowite akcyzy na papierosy i alkohol (ale były z tego potężne zyski). Zlikwidowałem podatek dochodowy od osób fizycznych i płacę minimalną znacznie spadło bezrobocie. Za to dałem w ch#! wysoki CIT, po jakimś czasie musiałem zmniejszyć do 30% bo przedsiębiorcy zaczęli uciekać za granicę :) Z bezrobociem to trochę się pomyliłem. Długo mi się utrzymywało gdzieś tak na poziomie 15% ale zaczynałem 45% . Po 20 latach miałem 5% LOL i tak mi zostało do końca gry bo ta jako taka się nie kończyła. Ogólnie to mi wyszło, że liberalizm gospodarczy naprawdę działa ale i tak musisz dbać o ludzi, którzy będą ci wygrywali wybory. Aha, szkolnictwo i służbę zdrowia miałem prywatną.

      Oczywiście zdaję sobie, że w rzeczyczywistości było by trudniej. Wszystko przez brak dekomunizjacji i wrogie media. Media w grze nie przeszkadały. Nie manipulowałyu.

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda: Tylko po imieniu i nazwisku. Bo takich "ty" jest na świecie wielu. To jest pospolite określenie.

      W szkole uczyli was grzeczności? My żeśmy się bili i chowali sobie worki z butami.

    •  
      M.........a

      +6

      pokaż komentarz

      Nawet nie wiesz ile razy przegrałem grę zanim opracowałem skuteczną strategię.

      @MagnitudeZero: No widzisz. Właśnie tu jest problem i główna bolączka rządów. Oni nie reformują kraju na tyle na ile by mogli bo boją się przegranej, a w prawdziwym życiu i w polityce nie zawsze da się zacząć od nowa by wypracować skuteczną strategię ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda: Ale są komputery. Są symulację. Tak jak mówię. Klucz to mieć żelazną grupę wyborców, rozpieszczać ją i się nie bać reform.

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda: A bolączką rządów naszych nie jest strach przed reformami tylko defraudowanie pieniędzy przez nich samych. Łatwo jest kraść. Sztuka jest dobrze rządzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Baron_Al_von_PuciPusia:
      Czasami mam też wrażenie że to tak działa w naszym kraju

    •  

      pokaż komentarz

      @Baron_Al_von_PuciPusia: Wiesz, chodzenie po linie bez zabezpieczeń też może być fajną zabawą pod warunkiem, że ryzykujesz tylko swoim życiem. Rząd natomiast zachowuje się nieodpowiedzialnie zmuszając nas byśmy po tej linie kroczyli razem z nim.

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda: zrób AMA i poucz nas proszę ekonomii ; )

    •  

      pokaż komentarz

      @MistrzuYoda: Wiesz, że masz racje. Facet który wziął 1 milion kredytu i uciekł z kasą do Boliwii ma lepiej niż niezadłużony magister, który pracuje w biurze za tysiąc pińcet.

      Coś w tym jest. Dobierzmy drugi bilion i pokażmy wszystkim faka.

    •  
      s....u

      +1

      pokaż komentarz

      (i do tego zwracasz się do mnie z małej litery a tak nie bardzo wypada nawet jeśli mnie nie szanujesz)

      @MistrzuYoda: Tu się nie zgodzę. Zauważam postępującą manierę pisania co drugiego słowa wielką literą, sztuczna uprzejmość prowadząca do powstawania potworków językowych. Zyskuje na popularności tam gdzie traci refleksja i bynajmniej.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest jakieś Państwo, które nie ma długu publicznego?

  •  

    pokaż komentarz

    taki sen księgowego opowiem: jakby tak pewnego dnia wszyscy przedsiębiorcy zmówili się i przestali przelewać im kasę. Podatku dochodowego nie będą żądali, informację o zaliczkach należnych dostają dopiero w zeznaniach podatkowych (chyba, że ktoś jest na zaliczce uproszczonej - stałej kwocie ustalonej na podstawie dochodu sprzed 2 lat). VAT jest pobierany na podstawie deklaracji składanych raz na miesiąc lub raz na kwartał. By ukrócić możliwość szybkiej egzekucji - w deklaracjach podaje się fałszywe dane wykazując nadwyżkę VAT naliczonego nad należnym - do zapłaty zero. Deklaracje ZUS wysyłamy zerowe - wszystkich na bezpłatny urlop na przykład. Efekt - bardzo niewielkie wpływy, brak podstaw do egzekucji i kontrole, które nie są w stanie wykazać więcej niż promil nieprawidłowości. W 2 miesiące byliby na kolanach bez rewolucji.....

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna

Dodany przez:

avatar edziop dołączył
1382 wykopali 10 zakopali 28.3 tys. wyświetleń
Advertisement