•  
    M....3 via Android

    +55

    pokaż komentarz

    To jest nie poważne. Dlaczego mam utrudniać życie kierowcom na drodze, zamiast jechać chodnikiem? Czym bardziej, że sam jestem kierowcą i wszyscy bardzo dobrze wiemy, jak uciążliwy jest rowerzysta jadący 20km/h. A rzadko zdarza się, by rowerzysta jechał prędkością nie hamującą ruchu. Mandat za przejazd przez przejście jest według mnie równie bezsensowny, co zakaz jazdy chodnikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt23: A dlaczego utrudniać życie pieszym zamiast jechać ulicą?

    •  
      M....3

      +56

      pokaż komentarz

      @LukaszB: Nie bądź śmieszny (chyba, że jesteś niepoważny). Jazda po ulicy jest ryzykowna i niebezpieczna, bo nigdy nie wiadomo jaki idiota za kółkiem siedzi. Rower na chodniku normalnym pieszym nie przeszkadza, ale zawsze znajdą się tacy, którzy uważają się za królów ulicy, niezależnie od tego, czy jadą samochodem, czy są pieszymi. I gdyby nie to, że każdy myśli, ze jest sprytniejszy od drugiego, nie byłoby tyle rygorystycznych przepisów. Ale jak taki pieszy myśli sobie: "ok, ja mam pierwszeństwo na chodniku, to po blokuję sobie rowerzystę" itp., to później dochodzi do absurdów, że rowerzysta musi jechać ulicą. A może nie każdy chce? Może nie każdy jest w stanie (mam na myśli wiek, kondycję fizyczną) by poruszać się po jedni nie przeszkadzając reszcie? Dziadek na rowerze też ma jechać drogą, bo na chodniku dostanie mandat? A minusy dostałem zapewne od rowerzystów blokujących jezdnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt23: Mam samochód z niezbyt mocnym silnikiem i nigdy nie miałem problemu z wyprzedzeniem rowerzysty. Gorsi są ci, co nie potrafią wyprzedzać i blokują ruch, ale to nie wina rowerzystów.

    •  

      pokaż komentarz

      @LukaszB: również jeżdżę samochodem o dosyć słabej mocy i także nie mam problemów z wyprzedzaniem rowerzystów ale równocześnie jestem świadkiem dziesiątek sytuacji, w których kierowcy wyprzedzający rower robią to w sposób skrajnie niebezpieczny, mijając cyklistę dosłownie o centymetry. Dlatego na większości krakowskich ulic wolę poruszać się chodnikiem gdy jadę rowerem. Na drogach o uspokojonym ruchu, gdzie max. 50km/h jest rzeczywistością a nie fikcją nie mam oczywiście problemów w poruszaniu się wśród samochodów ale nie mam zamiaru ryzykować swojego życia i zdrowia w sytuacji, gdy 50 km/h jeżdżą jedynie eLki, a reszta włącznie z radiowozami porusza się z prędkościami rzędu 70-80 km/h. Co więcej, chodniki którymi się poruszam są przeważnie puste, na sporadycznie pojawiających się tam pieszych nigdy nie dzwonię tylko mówię przepraszam gdy ktoś mi blokuje przejazd a wśród wiekszej ilości przechodniów (obecnych też na łączonych ciągach pieszo-rowerowych) stosuję zasadę polegającą na myśleniu za wszystkich wokoło, więc trudno mówić o utrudnianiu życia pieszym albo stanowieniu dla nich niebezpieczeństwa.

    •  
      s.......y

      +23

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt23: też jestem kierowcą i mi rowery nie przeszkadzają. A gdy jeżdżę na rowerze to chodnikami zwykłem nie śmigać, bo trzeba jechać wolno.

    •  
      M....3

      +12

      pokaż komentarz

      @smart_guy: Wiemy jakie są realia, wiemy jak kierowcy stosują się do ograniczeń prędkości. Kierowcy jadą szybko, rowerzyści rzadko dobijają do 40km/h. Ten musi gwałtownie hamować, ten stara się przyspieszyć by upłynnić ruch na drodze... Po prostu czuł bym się bezpieczniej, kiedy to jadąc rowerem mogę spokojnie korzystać z chodnika, niż czuć jak samochody przejeżdżają 0/5 metra ode mnie, albo jak korkuję ruch.

      @lukaszB: Tu nie chodzi o moc silnika, tylko spowalnianie ruchu. A artykuł nam przypomina, że rowerzyści nie zawsze trzymają się prawej krawędzi jezdni, chociażby ze względu wystających studzienek.

      Mi chodzi tylko o bezpieczeństwo i nietamowanie ruchu.

      Odchodząc lekko od tematu, przed wydaniem prawa jazdy powinny być obowiązkowe testy na IQ i idioci nie powinni dostawać papierka, bo nie raz widziałem, jak koleś w super be emie zaimportowanej z Niemiec skręcał w prawo z lewego pasa tuz przed autobusem. To samo tyczy się rowerzystów, wystarczy tylko dowód osobisty by jechać rowerem po ulicy, nie wymaga się znajomości żadnych przepisów. No, dla mnie to jest bardzo duże nieporozumienie.

    •  
      s.......y

      +6

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @LukaszB:
      nic nie ma do rowerzystów ale jadąc busem czy ciężarówką uwierz mi że wymijanie "pedała" jest dość ryzykowne dla niego samego, po prostu nie ma miejsca gdy coś jedzie z naprzeciwka i musisz zwalniać do jego prędkości. w przypadku automatu to jeszcze tak nie wkurza ale gdy masz ręczną skrzynię 18kę to to potrafi wnerwić

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt23: Powinno być coś w stylu, że do 15km/h możesz jechać chodnikiem, powyżej jezdnią. Do tego oczywiście na chodniku absolutne pierwszeństwo ma pieszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: A jak rowerzysta ma skontrolować tą prędkość?

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt23: Predkosciomierzem. W jego interesie jest zeby go miec, inaczej sio na jezdnie.

    •  
      M....3 via Android

      -3

      pokaż komentarz

      @rzep: A ten prędkościomierz sam sobie rowerzysta skalibruje i dobrze wiemy jak to się skończy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt23: Zgadzam się z Tobą. Oba przepisy są i dla mnie bezsensowne :( Ale niestety takie nam prawo zrobili i czekam, aż dostanę mandat za jazdę chodnikiem skoro powinienem jechać drogą z ograniczeniem 50km/h. A moja prędkość średnia po asfalcie to 25-30 km/h :)
      Cóż drodzy kierowcy "puszek" :) podziękujcie "wspaniałym" rządzącym za utrudnianie wam ruchu po drogach z ograniczeniem do 50 km/h :) A niedługo ograniczenie będzie do 30 ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Ja p@@!?##e...

      Niech po prostu dolicza 1200zl do ceny kazdego nowego roweru. Pieniazki bylyby przeznaczone na poczet przyszlych kar oraz na premie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt23: analogicznie rowerzysta może myśleć że jest królem chodnika i stanowić zagrożenie dla pieszych, nie wiem czy kiedyś dostałeś rowerem rozpędzonym do 30km/h, ale wiedz, że nie jest to miłe uczucie. Jeżdze kolarką po ulicach Warszawy i nie stanowie zagrożenia dla kierowców, ani też nie spowalniam ruchu. Twój tok myślenia prowadził by do zakazu jazdy skuterami po ulicach szybkiego ruchu, bo jedzie ci taka kosiarka 50km/h i zajmuje pół pasa, ciężko wyprzedzić i w ogóle. Jestem zarówno rowerzystą jak i kierowcą, z aktualnym prawem jest wszystko ok.
      Jedna sprawa która mnie niezmiernie irytuje to jest to jak kierowcy wymuszają na mnie zjechanie do skraju prawej strony prawego pasa, gdzie często są dziury, studzienki, nierówności itp itd. bo nie potrafią dobrze wyprzedzić. Najgorsi są kierowcy ciężarówek, którzy nie zdają sobie sprawy że ich przyczepy nie skręcają tak płynnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt23: Jedynym prawdziwym problemem rowerzystów na jezdni jest lewoskręt, gdzie muszą zmienić pas na lewy, co faktycznie jest i niebezpieczne, i utrudniające jazde. Reszty twojego stanowiska zupełnie nie rozumiem

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt23: IQ to mit. Rowery na drodze nie stanowią takiego zagrożenia jak, skutery 50tki. Jak już hejtujesz to wszystkich równo. Też tylko dowód osobisty potrzebny, a większa moc, dodatkowo po zdjęciu kagańca wyciągnie 80km/h a to już "wiatr we włosach", żeby p?%?%!@ać wystarczy przekręcić nadgarstek.

    •  

      pokaż komentarz

      @barteklodz: mowisz tak jakbys za kazdym razem przy zwalnianiu musial pozniej przeleciec przez wszystkie przelozenia :P

      tak ogolem to podczas jazdy rowerem najmniej niebezpiecznych sytuacji mialem z kierowcami samochodow ciezarowych. zawsze mnie wymijaja z bezpieczna odlegloscia, ale bierze sie to chyba stad, ze sa swiadomi czym jada. o tyle, o ile w przypadku osobowki niezachowanie odstepu moze sie skonczyc lagodnie, to w przypadku ciezarowego tragicznie. ped wiatru moze rowerzyste zawinac pod kola i tragedia gotowa.

      jest tylko jeszcze taka jedna kwestia. apeluje do rowerzystow zeby zachowali szczegolna ostroznosc przy wyprzedzaniu na swiatlach samochodow ciezarowych. jesli znajdziesz sie po prawej stronie kabiny, a kierowca nie ma lusterka rampowego to nie ma szans zeby Cie zauwazyc i analogiczna sytuacja jest z przodu samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt23: Dokładnie, raczej żaden rowerzysta nie zabije przechodnia, ale samochód rowerzystę, jak najbardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt23: Ciesz się, że już mało kto jeździ furmanką - dopiero miałbyś co wymijać :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ups, ostatnio potraktowałem z łokcia jednego z 3 gimbusów na ścieżce rowerowej, mimo iż obok mieli chodnik :D Tego prawo zdaje się zabrania,

  •  

    pokaż komentarz

    Dlaczego urzednicy, którzy projektują prawo nie wsiądą najpierw na rower i nie zobaczą czy rzeczywiście jazda po chodniku to takie zagrożenie dla pieszych, czy jazda rowerem po jezdni jest w 100% komfortowa dla rowerzysty, kiedy wyprzedzają go ciężarówki czy też dostawczaki, czy stanie na czerwonym świetle i ruszanie razem z kolumną aut jest tak samo bezpieczne dla zdrowia jak jazda na chodniku i przejazd przez skrzyżowanie. Niech sobie taki urzędnik ruszy w upalne dni ze skrzyżowania obok starych disli albo jakiegoś leciwego autosana i nawdycha się czarnej chmury smoły.

    Czy te matoły mają wszystkich ludzi za idiotów? Jak jade przez pasy to nie jade na pełnej k@@%ie tylko zwalniam do predkosci rzędu 6-7 km/h aby samemu się upewnić czy mój przejazd jest bezpieczny. Stosuje zasade ograniczonego zaufania tak jak robie to jadąc samochodem. Będę jeździł po pasach bo dla mnie to czysty idiotyzm zsiadanie z roweru aby przeprowadzić go przez pasy. Ani to bezpieczne ani efektywne.

    Kolejna sprawa to jazda po % ja rozumiem karać za jazde pod wpływem, ale litości jedno piwo w upalny dzień nad wodą, posiedzisz 30 min i wracasz spokojnie a i tak jak trafisz na kontrole to cię p!$%@?@ą :/ Ja rozumiem karać tych co nie są w stanie jechać prosto, nie potrafią utrzymać równowagi przy zatrzymywaniu się i nie panują nad rowerem. Jak zwykle porządny obywatel, który zna umiar dostaje po dupie przez prawo wymierzone w tych którzy mają w dupie Policje i nie zatrzymają się i tak do kontroli. Pojedziesz z dziewczyną na wycieczkę rowerową i nawet lampki wina nie możesz się napić robiąc sobie piknik k@@%a.

    •  

      pokaż komentarz

      @takelbery: właśnie tego brakuje, by prawo przestało być instrumentem żandarma, a zaczęło być narzędziem ułatwiającym życie. By policjanci nie sprawowali funkcji penitencjarnej, karząc za byle co, ale zapewniali bezpieczeństwo. Aby strażacy gasili ogień a nie wydawali grzywny harcerzom za rozpalenie ogniska.
      Cąły czas funkcjonuje w społeczeństwie mentalność z czasów stalinizmu, gdzie rzeczy dozwolone były dopiero wtedy, gdy miało się na to papier, a władza była po to, by karać.
      Czysta patologia.

      Jak ktoś chce sobie jechać po chodniku, to niech jedzie, byle nie uprzykrzal życia pieszym. Jak nie chce kasku - jego sprawa. Ludziom uprawiajacym jogging też należy wprowadzić obowiązkowe światła, dzwonki i kaski? Przecież rozwijają podobną prędkość do rowerzysty.
      Może więc kazać ludziom biegać po ulicach? Przecież taki rozpędzony biegacz jakby tak wpadł na malutki różowiótki dziecięcy wózeczek z bezbronną dziecinką w środku, słodko ciągnącą sobie smoczusia, to tragedia moglaby się wydarzyć. Ukarać. tysiąc pińcet i dwa lata w zawaisach. A jak ktoryś przystanie na trawie, to od razu kolegium. A co.

  •  

    pokaż komentarz

    A mnie wk**ia to, że kupując nowy rower, i to nie jakiegoś chińskiego rzęcha z marketu, dostajemy pojazd tak naprawdę nie przystosowany do jazdy wg polskiego prawa.

  •  

    pokaż komentarz

    w przeciagu 8 dni kontrola 3 razy - alkomat + numery ramy...

Dodany przez:

avatar r....k dołączył
361 wykopali 6 zakopali 22.4 tys. wyświetleń