•  

    pokaż komentarz

    Ale jak to nie ma pieniędzy?! Czemu reszta miast nie odda części swoich dochodów żeby pomóc tym biednym ludziom?!
    Ale jak to licytacja?! To że rolnik nie ma za co spłacić swoich długów to nie powód żeby sprzedawać jego dom. Duże korporacje powinny się zrzucić żeby mu pomóc!

  •  
    g....s

    +59

    pokaż komentarz

    Chyba zapominał dodać, że te zasady nie dotyczą banków.

  •  
    c...........a

    +11

    pokaż komentarz

    Tak działa wolny rynek.

    •  

      pokaż komentarz

      @crvena_zvezda: i właśnie dlatego lewicującym nieudacznikom jest on nie w smak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Infinum: Wiele funduszy emerytalnych mieszkańców Detroit zainwestowało w obligacje miasta. Teraz miasto upada i emeryci zostają z niczym. Dosłownie. Chciałbym was widzieć jak prosto w twarz mówicie tym ludziom o wolnym rynku. Może przećwiczcie to na swoich rodzinach - bardzo dobrze drogi dziadku i babciu, że masz głodową emerytuję, tak działa wolny rynek.

    •  

      pokaż komentarz

      @nodi27: No nasze rodziny tj. rodzice i dziadkowie, będą w dokładnie takiej samej sytuacji.

      Pchają pieniądze w lokaty i obligacje, podczas gdy zysk na nich jest mniejszy niż realna inflacja, więc tracą już na starcie.
      Poza tym ZUS ma wobec tych obecnych i przyszłych emerytów zobowiązania, które już dziś reguluje z komercyjnych kredytów.
      Kto to niby spłaci, młodsze pokolenie? Niby z czego i wogóle z jakiej racji?

      Poza tym, nikt nikomu w twarz niczego nie będzie mówił, bo nie tak się prowadzi politykę w demokracji.
      Bank centralny zacznie w którymś momencie monetyzować dług, spowoduje to 6-8% oficlajnej inflacji (w rzeczywistości wyjdzie ok. 20%) rocznie i w ciągu 10 lat dług się skurczy. A że emerycie zbiednieją 2-3 krotnie? Cóż, w jakimś sensie sobie zasłużyli przez własną głupotę, ekonomiczne dyletanctwo i popieranie polityki "tu i teraz".

      Dokładnie ten scenariusz jest teraz przerabiany w Japonii na ich mega-starzejącym się społeczeństwie, więc warto patrzeć i się uczyć, bo na dzień dzisiejszy, za 10-15 lat Polskę czeka dokładnie to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Infinum: ,,Bank centralny zacznie w którymś momencie monetyzować dług'' piszesz o Polsce. Prawo unijne zabrania nam dodruku pieniądza, a bez tego nie będzie można wykupić sprzedanych obligacji. Jak piszesz o USA, to zauważ, że FED obecnie tam miesiąc w miesiąc wpuszcza ~80 miliardów w rynek. Jak z inflacją? Koło ~1%. Tak więc nie masz racji. Jak się nie dodrukowuje pieniędzy, to inflacja powstaje tylko z jednego powodu - ze wzrostu gospodarczego. Rosną płace, ludzie zaczynają kupować, sprzedawcy nie boją się zwiększać cen. Ostatnie miesiące to bardzo niska inflacja w Polsce, dochodzi do 0%, bo gospodarka siada i sprzedawcy nie podwyższają cen, bo starają się przynajmniej zachować obecny poziom sprzedaży. Poza tym o jakich stratach na obligacjach piszesz. Wejdź na http://www.obligacjeskarbowe.pl/ Większość z nich jest oprocentowana w zależności od inflacji, pół procenta ponad albo podobnie.

      ,,Kto to niby spłaci, młodsze pokolenie? Niby z czego i wogóle z jakiej racji?''
      Z racji prawa, którego młode pokolenie musi się domagać. Pieprzycie farmazony o lewakach, a kolejny raz ZUS zabiera kasę z rezerwy demograficznej na bieżące wypłaty. Jakieś protesty? A gdzie tam. Ciągle te liberalne brednie. Pomagacie politykom kręcić sznur na waszą głowę, a jak w wieku 50, 60 lat na nim zawiśniecie, to jedynie co usłyszycie - przecież sami chcieliście wolnego rynku, teraz sobie sami radźcie. Macie co chcieliście - płatną służbę zdrowia, wysokie czynsze, opłaty, kiepską publiczną komunikację, bandycką młodzież na ulicach, bo przecież państwowych szkół nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @nodi27: inflacja moj drogi, pojawia sie wtedy, gdy na rynku pojawiaja sie pieniadze, ktorych gospodarka nie jest w stanie produktywnie wykorzystac. Obecnie inflacja jest niska, bo po pierwsze jest malo kredytu, a po drugie i tak trudno jest dzis prowadzic dochodowy biznes - glupie prawo, wysokie opodakowanie pracy etc.
      Gdy warunki do prowadzenia biznesu sie poprawia, a w koncu sie poprawia, to wtedy zagrozenie inflacja powroci. Ba, bez inflacji bardzo trudno bedzie panstwu splacic swoj dlug wobec emerytow, wiec mozesz byc pewny ze MF w jakis sposob te inflacje do gospodarki wepchnie, najchetniej w sposob ukryty, czyli chocby poprzez kolejna zmiane koszyka inflacyjnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Infinum: W sumie się zgadzam. Jedynym rozwiązaniem dla większości strasznie zadłużonych państw jest duża inflacja. Jednak musi się ona wziąć z rozwoju gospodarczego. Jak ruszy gospodarka pojawi się inflacja. Jak będzie inflacja, to ludzie, którzy mają oszczędności stwierdzą, że zamiast je trzymać i patrzeć jak tracą na wartości lepiej je wydać, przynajmniej w części. W ten sposób pojawi się więcej pieniędzy na rynku, co da dodatkowego kopa gospodarce i inflacja jeszcze wzrośnie itd. Do tego dojdą pieniądze z kredytów. Wszystko to się zacznie coraz szybciej kręcić i to nam rozwiąże problem długu. Raz, że spadnie w skutek inflacji, a dwa, że będzie mniejszy w stosunku do PKB, który wzrośnie wskutek rozwoju gospodarki.
      Oby powyższy scenariusz się zrealizował w Polsce i na świecie. Tylko obecnie daleko jesteśmy od niego. Ludzie tną wydatki, bo boją się o przyszłość, więc gospodarka siada. Długi coraz bardziej nam ciążą, bo mało kupujemy, więc budżet ma mniejsze dochody.
      Do tego momentu chyba się zgadzamy. Pytanie co zrobić, aby pozytywny scenariusz z rozwojem gospodarczym się zrealizował. Liberałowie twierdzą, że wystarczy obciąć podatki, a gospodarka sama ruszy. Lewicowi nieudacznicy, jak ich nazwałeś, twierdzą, że to bzdura. Zauważ, że obecny kryzys mamy w skutek rządów liberałów. Ameryka (Regan, Bush), Polska (Balcerowicz, Tusk), Anglia (Thatcher, Blair) itd. Oni wszyscy wprowadzili liberalne reformy, które m.in. zniosły wszelkie ograniczenia dla rynków finansowych. Skutek mamy taki, że jest bardzo wąska grupa bardzo bogatych ludzi, zanikająca klasa średnia i rosnąca warstwa ludzi, którzy nawet jak pracują to mają kłopot z utrzymaniem podstawowych wydatków. Liberalna gospodarka po prostu nie działa. Jaką odpowiedź mają liberałowie - za mało liberalizmu w gospodarce. Jak w sekcie. Modlitwa o deszcz nie działa? Za mało się modliliście. Tak samo w liberalniej wierze w niewidzialną rękę rynku.
      Państwo musi mieć silny wpływ na gospodarkę i tylko ono może w tej chwili nas z tego kryzysu wyprowadzić i uchwalić takie prawo, które powstrzyma gospodarkę przed wejściem w następnym kryzys. Tylko, że to jest myślenie lewicowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @nodi27: problemem nie jest brak regulacji, njlepszym regulatorem jest rynek. Problem w tym, ze temu naturalnemu regulatorowi nie pozwala sie dzialac, tylko utrzymuje nierentowne mega-banki z publicznych pieniedzy - zarowno w USA jak i w EU. A najwiecej i najdluzej wlasnie w Japonii - tam nie bylo ani jednego bankructwa zombie-banku od 20 lat i dlatego non-stop maja deflacje, bo kazdy z ich bankow jest pod woda.
      Bez instytucji bankructwa gospodarczy liberalizm, to mżonka, a kto jest zwolennikiem panstwowych interwencji - ekonomiczna prawica czy lewica? Badzmy uczciwi - gdy zmusza sie spoleczenstwo do finansowania korpo-bankrutow, to nie jest liberalizm tylko faszyzm.

    •  

      pokaż komentarz

      @Infinum: Częściowo się zgadzam. Problem są mega-banki lub ogólniej mega-firmy. Tylko co to oznacza, pozwolić takiemu mega-bankowi upaść? Oznacza to, że tysiące (miliony?) ludzi stracą oszczędności życia. Można powiedzieć, a dobrze im tak. Po co dawali pieniądze do tego banku, trzeba było sprawdzić. Tylko, kto to robi? Znasz sytuację finansową swojego banku? Czytałeś sprawozdania roczne? Wiesz jaki ma twój bank portfel kredytowy i ile w nim jest tych niesciągalnych? Trudno tego wymagać od ludzi. Państwo, musi kontrolować banki. Znowu te lewicowe podejście, ale liberalizm oznacza, że jak straciłeś oszczędności to twój problem, gryź teraz trawę. W praktyce oznacza to, że będziemy mieć setki tysięcy ludzi zmuszonych przez głód do popełniania przestępstw. Chcesz żyć w takim państwie, bo ja nie.
      Inna sprawa skąd te mega-banki się w ogóle wzięły. Marzeniem i celem każdego przedsiębiorcy jest zmonopolizowanie rynku. Po prostu tak działa liberalizm. Najważniejszy jest zysk, a zysk jest największy jeśli jesteś monopolistą. Dlatego w USA, w Polsce i w wielu krajach są urzędy antymonopolowe. Przykładowo, w Polsce operator komórkowy Play miał preferencyjne ceny za połączenia przychodzące z innych sieci. Dzięki temu urósł i może konkurować z pozostałymi operatorami, tocząc wojnę cenową. Tylko takie wprowadzenie Play na rynek, nie miało nic wspólnego z liberalizmem. To jest lewicowe podejście, gdy państwo wtrąca się w wolny rynek, gdy uznaje, że nie służy on obywatelowi. Skuteczny urząd antymonopolowy powinien te mega-banki po prostu przejąć i podzielić na mniejsze. Zanim narobią mega-kłopotów. Jednak wtrącanie się w wolny rynek zostało oprotestowane przez liberałów. No i teraz mamy problemy...

    •  

      pokaż komentarz

      @nodi27: tak znam, czytałem i wiem, i dlatego nie trzymam w nim prawie żadnych pieniędzy. Bardzo podobną sytuację ma z resztą duża część banków w Polsce. Zaskoczony?

      I nie przez liberałów, tylko przez lobby korporacyjne żerujące na publicznych pieniądzach, a to dwie różne rzeczy. Taki np. Balcerowicz, nie jest liberałem tylko tubą finansowych korporacji - same go przecież sobie wychowały.

      Monopol sam w sobie może być dobry - jeżeli tylko jeden podmiot oferuje najlepsze usługi, to nadal jest to dla konsumentów korzystne. Dopiero monopol chroniony przez państwo np. koncesjami staje się zabójczy. Możesz dzisiaj założyć prywatny bank z ulicy i konkurować z kolosami?
      Nie, bo Ci inne banki za pomocą państwowych przepisów nie pozwolą, a urząd antymonopolowy jest tu takim rozwiązaniem problemu, jak bandaż jest lekarstwem na raka.

  •  
    O.............t

    0

    pokaż komentarz

    Nawiązując do podsumowania- jest możliwe żeby cały świat zbankrutował?

    •  

      pokaż komentarz

      @Oktawian_August:
      cały świat, poza jedną jednostką.
      Albo w inny sposób: jest to możliwe.
      Firmy bankrutują często nie dlatego, że kredyty przewyższają aktywa, ale dlatego, że brakuje płynności finansowej. Wystarczy, że pojawi się jakiś międzynarodowy zator płatniczy - aktywa bogatego państwa to obligacje biednego, więc takie domino.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oktawian_August: nie ma takiej możliwości. Jest określona ilość dóbr na świecie (nie papierowy pieniądz) i to musi popłynąć w którąś stronę.
      Detroit upadło bo ni ma kasy - i tak jak mówił, jednym z czynników była emigracja niezadowolonej ludności. Wzbogaciły się okoliczne miejscowości przez napływ przedsiębiorców i pracowników + zwiększona konsumpcja - to wszystko dodatkowe wpływy do budżetu z podatków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oktawian_August: to mi sie wlasnie najbardziej podobalo - pokazuje, jaki jest poziom wiedzy i niby przynajmniej w teorii ludzi wyksztalconych i inteligentnych jak pan prowadzacy odnosnie tego jak funkcjonuje swiat i gospodarka. nie - to nie jest mozliwe - jezeli jest obieg zamkniety, niezaleznie od tego czy mowimy o pieniadzach, dobrach czy pracy ludzi, to zawsze ktos gdzies ma cos co jest cos warte. w duzej teorii mogloby byc tak, ze bardzo niewielka grupa ma wszystkie te dobra (w sensie - naleza do niej, chociaz moze sa pozyczone innym), a cala reszta swiata jest dluzna tej grupie, ale zawsze - skoro jest dlug, to jest tez osoba, ktora miala z czego pozyczyc.

  •  

    pokaż komentarz

    To miasto kojarzy mi się z RoboCopem i Eminemem, tylko.