•  
    t.....o

    +173

    pokaż komentarz

    Auto nowe za 50 000zł - 11 500zł vat.
    sprzedane drugi raz za 40 000zł - 9 200zł vat.
    trzeci raz za 30 000zł - 6 900zł vat.
    czwarty raz za 20 000zł - 4 600zł vat.
    piąty raz za 10 000zł - 2 300zł vat.
    W sumie za samochód o wartości początkowej 50 tys. zł. sprzedany 4 razy na rynku wtórnym, nasze kochane złodzieje wezmą 34 tys. zł. podatku vat, dobrze rozumiem, bo nie widzę ludzi na ulicach jeszcze ani trochę?

    •  

      pokaż komentarz

      @tuskowo: źle rozumiesz. Następni właściciele odliczają sobie ten vat

    •  

      pokaż komentarz

      @tuskowo: Nie ma prawnej możliwości by brać 2 razy taki sam podatek za to samo. Generalnie dla osób fizycznych będzie bez zmian. Z kolei pod górkę będą miały firmy, które dokonywały odliczeń VAT etc. Po raz kolejny wprowadza się bubla prawnego z milionem wyjątków, które dają pole do dowolnej interpretacji.

    •  
      P.....z

      +2

      pokaż komentarz

      @tuskowo: każdy następny płaci 2% z tytułu czynności cywilnoprawnych (PCC3), więc kwoty będą sporo niższe

    •  
      p............e

      +14

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @tuskowo: Chca w koncu uszczelnic system podatkowy, ktory na razie lekko traktuje "kratkowcow". Teraz kazdy kto moze kupuje auto na firme i jezdzi autem bez VAT, do tego tankuje paliwo i odlicza sobie VAT, normalnie zyc nie umierac! Zwkle szaraczki (czyli my, ktorzy placimy za paliwo tyle ile jest na pylonie i za auto tyle ile jest w cenniku) tego nie odczujemy.

      "Poszkodowani" to tylko cwaniaki i inni "przesiebiorcy", ktorzy maja ciezarowe ferrari i dostawcze porshe....

    •  

      pokaż komentarz

      @tuskowo: Tyle plusów, a taka bzdura... Wystarczy przeczytać pierwszy akapit aby zrozumieć, że ta ustawa obejmie tylko i wyłącznie firmy i handlarzy. Co do firm to większość kupując samochód czy to w leasingu, czy w kredycie ma prawdo do odliczenia 60% vatu (nie więcej niż 6000 zł), a przy ewentualnej sprzedaży i tak doliczają vat. Co do handlarzy ukróci to proceder ściągania samochodów bez vat na ludzi-słupy i ich sprzedaż niczemu nieświadomym klientom, którzy mogą być zmuszeni potem ten vat uiścić. Generalnie nie wiem o co ta cała afera.

    •  

      pokaż komentarz

      @nieczytelny: zobacz wyżej, ile ja dostałem minusów za sprostowanie
      wypoki...

    •  
      l.........t

      +5

      pokaż komentarz

      @platynek: Mistrzu - powiedz mi jak można odliczyć VAT od paliwa tankowanego do auta z kratką O_o Oświeć mnie, bo tyle lat takiego używam i jedynie co mogę zrobić to paliwo wliczyć w koszty działalności bez możliwości odliczenia VATu. VAT możesz odliczyć tylko wtedy gdy użytkowanie auta wiąże się bezpośrednio z wykonywaną usługą i jeżeli nie zarabiasz na przewożeniu ludzi to przestrzeń ładunkowa w aucie musi być większa od części pasażerskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @platynek:

      "Poszkodowani" to tylko cwaniaki i inni "przesiebiorcy", ktorzy maja ciezarowe ferrari i dostawcze porshe....
      I którzy dają pracę takim zwykłym szaraczkom jak my, żeby mogli kupować to paliwo. Przez niektórych zwani "cwaniakami", ja tam wolę mówić, że mieli łeb na karku.

    •  
      Z...............a

      +3

      pokaż komentarz

      @laincoubert:
      @Jacolex:
      @platynek:
      @primononnucere:

      Jak widać, większość z nas nie wie dokładnie o co tu chodzi, ale jak widać niżej i wyżej, wszyscy już stwierdzili że to złe. Potem narzekacie na to że ludzie nie myślą i dokonują złych wyborów, a sami... :)

    •  

      pokaż komentarz

      @laincoubert: To sorry, ale jestes dupa nie przedsiebiorca, co chwile widze ludzi, ktorzy potrafia odliczyc wakacje, bo to niby wyjazd zeby naprawic samochod...

      @nieczytelny: Jak dla mnie jakby cwaniakow ukrocic, to by wiecej na to paliwo zostalo ;) Prezentujesz taka niby filozofie, ze jak sie ktos nakradnie ile wlezie to zacznie innym zostawiac.... a jak jest kazdy widzi!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @tuskowo: Źle rozumiesz (sądząc po ilości plusów nie tylko Ty). VAT to podatek od wartości dodanej (stąd nazwa Value Added Tax). Jeżeli coś tanieje (np. samochód) to państwo nic na tym nie zyskuje. Zyskać może w przypadku, gdy taki samochód z roku na rok by drożał ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma prawnej możliwości by brać 2 razy taki sam podatek za to samo.

      @valdo:
      Całe szczęście. Bo jeszcze zrobili by tak jak w US, gdzie sales tax (z reguły ~10%) trzeba zapłacić przy każdej rejestracji auta, czyli nawet w przypadku kupna używki...

      W sumie za samochód o wartości początkowej 50 tys. zł. sprzedany 4 razy na rynku wtórnym, nasze kochane złodzieje wezmą 34 tys. zł. podatku vat, dobrze rozumiem, bo nie widzę ludzi na ulicach jeszcze ani trochę?

      @tuskowo:
      To naprawdę żałosne, że ktoś kto nie ma najmniejszego pojęcia o tym jak działają podatki wypowiada się w takim temacie, i dostaje jeszcze za to setkę plusów

    •  

      pokaż komentarz

      @platynek: Od auta z kratką nie odliczysz vatu od paliwa. Chyba że kupisz żuka i na niego będziesz tankował. To raz. VAT odliczysz tylko od części do naprawy takiego samochodu.
      Po drugie ukruci się w końcu handelek bez podatku przez cwaniaków typu miro handlarz, legalnie działające komisy dostają przez to w dpe. Handluja cwaniaki bez papieru (umowy na Niemca itp.). Powinno się takich podpralac do skarbówki.
      Ps. Normalne szaraczki nie sprzedają 30 aut w ciągu pół roku ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @valdo: Niestety nie masz racji. Wyobraź sobie, że auto kupuje osoba prywatna (płaci cały VAT i nie odlicza), a potem sprzedaje firmie na umowę sprzedaży (VAT będzie częścią jego ceny, ale nie będzie pokazany i nie zostanie wystawiona faktura VAT). Firma samochodu poużywa rok dla celów związanych ze sprzedażą opodatkowaną i wystawi na sprzedaż. Kupi to osoba fizyczna nieprowadząca działalności. Firma wystawi fakturę VAT i VAT doliczy. VAT nie zostanie odliczony. Nowy nabywca pojeździ rok i sprzeda.... Firmie..... Kolejny rok, firma sprzedaje osobie fizycznej... Kolejny raz VAT.... Dziwi mnie pisanie komentarzy, że coś się ukróci, czy komuś przez to będzie lepiej. Nie będzie. Jest to jedynie kolejny rurociąg do drenażu pieniędzy z gospodarki jeszcze-wolnorynkowej do sfery ekonomicznego szamba, czyli budżetu (vide przetarg na telefony w MSW, przetargi na autostrady, nagrody dla urzędników, wydatki ZUS na kolejne pałace i rozrywkę urzędników, powiększanie administracji państwowej, i wiele, wiele innych, kolejność przypadkowa).

    •  

      pokaż komentarz

      @primononnucere: Nie wiem, czy jest jakieś państwo prawdziwie pro-obywatelskie, ale Polska z pewnością do nich nie należy.
      A co do nakładania podatków na coraz to nowe rzeczy, to taką ciekawostkę napiszę.
      Jako że zajmuję się szkoleniem psów, kupowałam naturalne gryzaki - suszone/wędzone odpady z rzeźni - typu uszy, wymiona, raciczki, żołądki, itp - coś, co i tak zostałoby wywalone lub spalone. Jeden facet założył sklep internetowy, gdzie sprzedawał takie rzeczy na kilogramy w cenach bardzo przystępnych (o wiele taniej, niż w zoologicznych, gdzie narzucana była ogromna marża). No i co? I od początku kwietnia tego roku nałożono na te produkty 22% VAT.
      Zbulwersowało mnie to, bo to ostatecznie śmieci - odpady, których i tak by się ktoś pozbył, a po prostu gość znalazł na to fajny rynek zbytu. Pragnę przypomnieć, że tenże rynek jednak nie jest jakiś ogromny.. Mam wrażenie, że państwo po prostu zauważyło "lukę" i walnęło podatek. Jakby ze złośliwości, że nie może se facet zarabiać na suszonych penorach wołowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @platynek: Jestem księgowym i potrafię odliczyć wszystko, bo co to za problem wpisać kwoty w odpowiednich rubrykach. Pytanie tylko, czy jest to legalne. Piszesz, że chodzi o wyjazd, żeby naprawić samochód..... W przypadku kontroli pojawi się mnóstwo trudnych pytań - wyjazd czym, skoro samochód zepsuty, dlaczego tam, skoro wszędzie mnóstwo mechaników również w najbliższym otoczeniu. W końcu może się okazać, że staniesz przed wyborem - albo przyznajesz się i kasujesz faktury, albo stajesz w obliczu zarzutu niegospodarności (dot. raczej spółek prawa handlowego).

    •  

      pokaż komentarz

      @slimax: Wszystko spoko, ale zakładasz kuriozalną sytuację w której firma będąca płatnikiem VAT kupuje samochód od osoby fizycznej. Taki zakup nie ma sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @valdo: Zdecydowana większość osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą kupuje samochody używane na faktury marża lub umowy - bez odliczenia VAT. Zakup na FV dotyczy głównie samochodów ciężarowych lub po prostu nowych. Prowadzimy księgowość ok. 100 firm. Mówię jak jest :)

    •  

      pokaż komentarz

      @slimax: Większość z tych osób też nie jest VATowcami ;) To teraz pytanie takie - na nowy samochód jest odliczenie 60% VAT nie więcej niż 6 000 zł. Jak z używanym, skoro tego VATu na nim teoretycznie nie ma?

      Druga sprawa - skoro VAT z definicji to podatek od wartości dodanej (podatek od narzutu), to jak się owa definicja ma do tego, gdy firma kupuje na umowę kupna sprzedaży auto za 10 000 zł i sprzedaje je po 3 latach za 5 000 zł. Gdzie tutaj wartość dodana?

    •  

      pokaż komentarz

      @valdo: Większość z tych osób jest VATowcami, bo to się zwyczajnie opłaca (np. w sytuacji gdy fakturujesz jedynie podmioty gospodarcze). Odliczenie VAT 60% i max 6000 zł nie dotyczy jedynie nowych samochodów, a wszystkich samochodów osobowych (czyli nie spełniających definicji ciężarowego lub specjalnego z ustawy o podatku od towarów i usług), dla których sprzedający z różnych powodów ma obowiązek wystawić fakturę VAT (zwykłą, a nie marżę) i naliczyć 23% tego podatku.

      druga sprawa - a jak ma się ta definicja w sytuacji, gdy przewozisz usługowo komuś towar samochodem nie spełniającym definicji ciężarowego (np. osobówką z kratką). Wystawiasz fakturę VAT za usługę transportu, a VAT od paliwa nie odliczysz, czyli opodatkowana jest cała transakcja, a nie tylko część "dodana". Dymania podatnika na takim odbieganiu od logiki i definicji językowych jest w polskim ustawodawstwie mnóstwo.
      Jeśli Art. 43 ust. 1 pkt 2 zyskał od 1.01.2014 taką treść a nie inną, oznacza to, że każdy sprzęt nabyty bez prawa (możliwości) odliczenia VAT (np. poprzez umowę sprzedaży, fakturę VAT ze stawką zwolnioną, rachunek, fakturę VAT marża, etc.), a używany do czynności opodatkowanych (czyli nie zwolnionych), przy sprzedaży nie podlega zwolnieniu z VAT, czyli jest opodatkowany stawką właściwą dla niego wg ustawy, rozporządzeń i PKWiU, zdecydowanie najczęściej 23%. "Wartość dodaną" ustawodawca ma w dupie, chce całą pulę.

    •  

      pokaż komentarz

      @slimax: OK, ale w przytoczonym przykładzie jest mimo wszystko "wartość dodana" w postaci ceny usługi. Paliwa nie odliczę - to fakt, ale równie dobrze można wyliczać, że nie odliczę zniszczonych jeansów ;) Umawiam się z klientem na cenę netto i VAT mi wisi.

      W przypadku samochodu już jest gorzej i z tego co widzę robi się gruba kołomyja. Kupuję auto od osoby fizycznej za 10 000, nic nie odliczam, sprzedaję je potem osobie fizycznej za 5 000 i z tych 5 000 zł mam zapłacić 23%? Przecież VAT za te auto został raz zapłacony przy zakupie nowego i tyle. To IMO jest podwójne opodatkowanie, które nie powinno występować.

      Rozumiem sytuację w której kupuję auto od osoby fizycznej za 10 000 zł i sprzedaję je później za 12 000 zł i od tych 2 000 zł płacę 23%VAT - to jest dla mnie zrozumiałe. Ale pierwszej sytuacji mój umysł nie ogarnia.

      Wybacz mi moje dywagacje laika, po prostu staram się coś więcej z tego burdelu zrozumieć :)

    •  

      pokaż komentarz

      @valdo: Sytuacja paliwa i transportu - wyliczasz, że za paliwo zapłacisz 700, więc za 1000 netto wykonujesz usługę. Niestety okazuje się, że auto spaliło za 1200 zł, bo nie przewidziałeś, że będziesz jechał pod wiatr (cokolwiek ;). Sprzedajesz za 1000 + VAT (bo umów się dotrzymuje), kupiłeś za 1200 brutto bez prawa odliczenia VAT. Sprawa niemal identyczna pod względem podatkowym jak z samochodem.
      Nie ma w tym logiki, nie ma zastosowania definicji "wartości dodanej", jest jedynie drenaż finansowy.
      Wierz mi, że rzygać się chce patrząc na to, jak państwo polskie traktuje swoich najważniejszych obywateli - przedsiębiorców. Leksykon VAT (coroczna publikacja opisująca dokładnie aktualną ustawę o podatku od towarów i usług) to dziś 2 tomy po ok. 1600 stron każdy. Wstyd.

    •  

      pokaż komentarz

      @slimax: Sam jestem płatnikiem VAT, więc wiem mniej więcej jak to wygląda. Kiedyś próbowałem się w to zgłębić - odpuściłem.

      Jednakże dalej widzę pewną różnicę między Twoim przykładem, a moim. W Twoim przykładzie usługodawca ma realny wpływ na kształtowanie ceny i ma też ryzyko, że koszta mogą mu cenę przekroczyć. To jest logiczne.

      Natomiast przy sprzedaży rzeczy używanej doliczanie VAT to kradzież i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @valdo: Różnicy nie ma szczególnej. W jednym i drugim przypadku kupiłeś coś, za co de facto zapłaciłeś VAT, ale z różnych powodów go nie odliczyłeś. Za to przy sprzedaży naliczyć musisz VAT należny od pełnej kwoty sprzedaży.

      Zgadzamy się w 100% co do tego, że mamy do czynienia z kradzieżą.

    •  

      pokaż komentarz

      @unfall: Hmmmmm. Podsunałeś genialny plan ! Kupić taniego żuka, najtańsze auto ciężarowe na zwrot VATu na paliwo. Następnie w domu przepompować 95% zawartości baku do auta własnego. Ta dam mamy zwrot.

  •  

    pokaż komentarz

    Może ktoś po ludzku to wytłumaczyć? Kogo to dotyczy i o ile będzie drożej?

    •  

      pokaż komentarz

      @FrontemDoKlienta: wydaje mi się, że VAT będzie musiał być naliczany przy sprzedaży przez płatnika VAT, czyli np. z przez komis.

      Ja ostatnio jestem w tym na bieżąco, bo wybieram właśnie auto do zakupu na firmę i rozważałem leasing, bo:
      - kupujesz auto w leasingu operacyjnym (czyli na FVAT 23)
      - leasing się kończy wykupujesz auto
      - zgodnie z obecnym prawem to auto po wykupieniu jest NOWE przez 6 mcy, co znaczy, że jeżeli zdecydowałbym się w tym okresie je sprzedać musiałbym naliczyć 23% VAT
      - jeżeli odczekam 6mcy po wykupie, samochód zyskuje miano używanego i przy sprzedaży jest zwolnione z VAT
      Po wejściu tej ustawy VAT trzeba będzie naliczać bez względu na to czy jest nowe czy używane... właściwie pojęcie "używane" ma zniknąć jako takie. To wiem na pewno- księgowa mi mówiła, z resztą dwa tygodnie temu :D

      Nie mam zielonego pojęcia jak to jest w sprzedaży os.fiz. -> os. fiz. Ale jeżeli sprawdzi się to, że komisy też będą musiały naliczać 23% VAT to i tak nie będzie miało większego znaczenia, bo przecież komisy mają pewnie z 90% udziału w obrocie sam. używanymi w PL.

    •  

      pokaż komentarz

      @no-spa: Racja. I jeszcze jedna uwaga:
      Samochód na leasing: 100 tys. netto w tym 23 tys vat.
      Możemy odliczyć sobie 6 tys vatu (60% kwoty VAT, przy czym maks 6 tys, W naszym przykładzie 60% vat=13,8 tys, co jest więcej niż 6 tys. tak więc odliczamy 6 tys.).
      Przy odsprzedaży tego samochodu, np po 3 latach cena będzie wynosiła 50 tys. netto. Vatu do zapłaty będziemy mieli 11,5 tys (tutaj już stosujemy pełną stawkę 23%)!
      Czyli jesteśmy 5,5 tys. złotych do tyłu na Vacie. To jest chore! Jeżeli możemy odliczyć maks 60% vatu, to tak samo przy sprzedaży powinniśmy dodać maks 60% vatu.

      Najlepiej kupić samochód za gotówkę i NIE na fakturę vat 23% ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @FrontemDoKlienta: Po ludzku wytlumaczyc prawo podatkowe?
      Tego nawet sam ustawodawca nie potrafi :)

    •  

      pokaż komentarz

      @vbodzio: > Samochód na leasing: 100 tys. netto w tym 23 tys vat.
      Skoro netto to nie może być w tym 23 tys. VATu.

    •  

      pokaż komentarz

      @vbodzio: "100 tys. netto w tym 23 tys vat". Podpowiadasz kolejny podatek - VAT zawarty w netto? Będą z Ciebie dumni ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @vbodzio: czytaj uważnie > zgodnie z obecnym prawem to auto po wykupieniu jest NOWE przez 6 mcy, co znaczy, że jeżeli zdecydowałbym się w tym okresie je sprzedać musiałbym naliczyć 23% VAT

      Czyli po trzech latach posiadania auta nie płacisz już tego podatku

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mam zielonego pojęcia jak to jest w sprzedaży os.fiz. -> os. fiz. Ale jeżeli sprawdzi się to, że komisy też będą musiały naliczać 23% VAT to i tak nie będzie miało większego znaczenia, bo przecież komisy mają pewnie z 90% udziału w obrocie sam. używanymi w PL.

      @no-spa:

      Ale komis bedzie naliczal VAT marze, czyli VAT bedzie sie placilo tylko od czesci "komisowej" przychodow.

      W przypadku sprzedazy os fiz-os fiz nic sie nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      Kogo to dotyczy i o ile będzie drożej?

      @FrontemDoKlienta: Dotyczy sytuacji, kiedy rzecz używaną sprzedaje firma (w tym jednoosobowa) i/lub rzecz była używana dla potrzeb firmowych.
      Jeżeli sprzedaje osoba prywatna, nie prowadząca działalności gospodarczej, i rzecz była używana wyłacznie dla celów prywatnych, VAT-u nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @raj: to jak będzie z komisami? Komisy przecież sprzedają zwykle auta używane osób prywatnych innym osobom prywatnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Psibob: No w komisach chyba VAT będzie, bo sprzedającym jest firma. Nie orientuję się na 100% jak to jest, ale kupując auto w komisie zawierasz chyba umowę z komisem, a nie z poprzednim włascicielem...

    •  

      pokaż komentarz

      @no-spa: czy to będzie dotyczyło aut branych w leasing po 2013 roku czy również aut obecnie leasingowanych? Jeżeli druga opcja, to większość nie kupi kolejnego auta w laesingu, bo leasing straci sens. Budżet chwilowo zyska VAT od mniejszej wartości, ale nie zyska VAT'u od wartości nowego kolejnego auta, kupionego w celu stworzenia kosztów. Nie wiem, czy dla budżetu wyjdzie na plus.

    •  

      pokaż komentarz

      @no-spa: to robi się jeszcze tak (poza tym co napisałeś),że zakłada się drugą firmę (dowolna najtańsza działalność), która kupuje auto a następnie Twojej aktualnej firmie je WYNAJMUJE (słowo klucz pod względem przepisów). Wtedy tamta firma w pełni odlicza VAT ponieważ świadczy usługę wynajmu samochodu. Minus jest taki,że druga firma to dodatkowe koszty (ZUS), ale to możesz rozwiązać poprzez założenie sp z oo gdzie przy odpowiednim spisaniu dokumentów nie płacisz ZUSu a jedynym Twoim kosztem jest obsluga prawna (założenie) i kapitał zakładowy. Oczywiście kapitał zakładowy może być np. równy wysokości wpłaty początkowej za auto. Minus jest taki,że musisz dostarczyć do firmy leasingowej dodatkowe gwarancje (bo leasing jest brany na firmę która nie ma żadnych przychodów). Generalnie można to w 100% zrobić zgodnie z przepisami. Dla pewności najlepiej jeszcze opisać swoją sytuację i wysłać do US z prośbą o indywidualną opinię. Jeżeli potwierdzą Twoje stanowisko to w razie kontroli nie musisz się niczego bać. Wspomniany sposób działa równie dobre gdy masz znajomego który prowadzi inną firmę (wtedy nie zakładasz nic nowego, on bierze auto w leasing a Ty je wypożyczasz). Dla bezpieczeństwa warto dodać sobie w PKD wypożyczalnia samochodów.

    •  

      pokaż komentarz

      @netes: Tak, tak, źle się wyraziłem. Chodziło mi o 100tys netto. Z tej kwoty wartość VAT to 23 tys zl.

    •  

      pokaż komentarz

      @Thou: Przeczytałem uważnie i to co napisałem odnosi się do przepisów, które wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2014r.

    •  

      pokaż komentarz

      @nofast: Dotyczy to aut, które nawet są aktualnie w leasingu. Nie ważne czy leasing został utworzony przed 1 stycznia 2014 roku, czy po. Jeżeli koniec leasingu wychodzi po 1 stycznia 2014 (albo nawet 1 czerwca 2013 - bo musi minąć pół roku po przepisaniu samochodu na osobe fizyczna, żeby nie płacić Vatu), to VAT trzeba zapłacić przy sprzedaży samochodu.

  •  

    pokaż komentarz

    jesli kupi sie auto od kogos to tez trzeba płacic ten vat?

  •  
    a..........g

    +51

    pokaż komentarz

    j%!?nia narodu w dupę ciąg dalszy.

  •  

    pokaż komentarz

    Kto chce auto z komisu, do końca roku ma promocję bez VAT :)