•  
    w..................f

    0

    pokaż komentarz

    Cały ten artykuł to gorzkie żale wielkomiejskiego hipstera. W kilku kwestiach zgodziłbym się z jego opinią (jak chociażby przy "możliwości bycia obserwowanym przez obcych" - patrz: jagsonify i reszta emigrantów z blipa), ale większość jego żali skupia się na określonej grupie osób - lansiarzy, osób poszukujących uwagi innych, pustych przeciętniaków.
    Co do naszego społeczeństwa mam nieco inne odczucia. Uważam, że czasy obecne niosą za sobą dużo możliwości dla osób młodych. W Internecie można znaleźć wiele ciekawych publikacji, informacji na przeróżne tematy. Pozostaje tylko pytanie: czy chcemy się wybić ponad tą przeciętność i zdobyć tą wiedzę, czekającą na nas za rogiem? Osobiście staram się korzystać z tych dobrodziejstw, jak chociażby z niedawno odkrytego przeze mnie duolingo :)
    Skoro autor tak bardzo narzeka na fakt, iż społeczeństwo się stoczyło, to dlaczego nie potrafi porzucić tej grupki, wokół której się obraca? Czyżby dlatego, że sam mógłby się zakwalifikować jako prostak, przeciętniak?
    Co do Facebooka - uważam, że tego typu strona jest całkiem dobrym pomysłem w dzisiejszych czasach. Sam mam wielu znajomych, nie tylko w Polsce, przez co łatwiej mi utrzymywać z nimi kontakt. Nie dodaję jednak notorycznie zdjęć, nie piszę ciągle, co takiego robię w tej chwili, a jeśli ktoś mi spamuje jakimiś bezużytecznymi informacjami, to albo usuwam jego powiadomienia, albo usuwam go ze znajomych (jeśli nie utrzymuję z tą osobą kontaktu).
    Instagram? Dziwny temat, ciężko mi się wypowiedzieć na jego temat. Nie przywiązywałem nigdy uwagi do tego, ale oglądanie jakiś przebarwionych zdjęć z dziwnymi efektami raczej nie budzi zachwytu z mojej perspektywy. Tego typu zdjęcia raczej skazane są na przewinięcie scrollem w dół.
    Ah, no i kwestia błędów ortograficznych. Skoro sam nie dba o ortografię, to dlaczego burzy się o to, że inni nie dbają? Nic, tylko pogratulować autorowi...