•  

    pokaż komentarz

    Tylko po co? I nie mowcie mi bo mozna. Jedynym przychodzacym mi do glowy zastosowaniem to odzyskanie i przetwarzanie danch ze starych nosnikow bo chyba nikt juz nie uzywa tego systemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: Na przykład dla celów edukacyjnych. Teraz każdy zainteresowany może w praktyce spróbować swoich sił i sprawdzić co taki komputer potrafił.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: Jestem autorem emulatora i prowadzę serwis http://mera400.pl, i spieszę wyjaśnić po co, bo powodów jest niemało! :-) Po pierwsze, powody osobiste: żeby się czegoś nowego nauczyć, żeby zmierzyć się z niebanalnym zadaniem (emulator powstaje bez dostępu do działającego egzemplarza komputera), żeby nakarmić sentyment (MERA-400 to pierwszy komputer, na jakim pracowałem). Po drugie, powody nie-osobiste: żeby inni mogli się czegoś nowego dowiedzieć o historii polskiej informatyki, a może i czegoś nauczyć, żeby po komputerze został w Internecie wyraźny ślad, żeby wyrazić szacunek dla twórców systemu i oprogramowania.

      MERA-400 to najlepszy i ostatni "duży" komputer zaprojektowany i zrobiony od początku do końca w kraju. Niewiele osób dziś wie, że taki komputer powstał, że miał system operacyjny, którego architektura i możliwości nie odbiegają nawet od współczesnych systemów z rodziny UNIX, że istniały dla niego kompilatory i translatory wielu języków (w tym również C), że prowadził obliczenia w ośrodkach naukowych, sterował procesami produkcyjnymi, sygnalizacją świetlną w miastach i robił wiele innych rzeczy. Nie jest moim celem wciskanie tej wiedzy komukolwiek. Ja po prostu chcę, żeby była dostępna. Chcę, bo znając trochę architekturę komputerów i wiedząc conieco o oprogramowaniu, pękam z dumy, że taka maszyna istniała. :-)

      A odczytanie danych ze starych nośników? Oczywiście, że też! Już udało się znaleźć trochę zaginionych dokumentów i oprogramowania, a mam nadzieję, że to nie koniec.

      Tak, tak, jestem nakręcony. Ale to chyba jeszcze nic złego, co? ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @jakubfi: A jak jest z użyciem tych starych komputerów? Zdaje się że PKP we Wrocławiu jeszcze całkiem niedawno ich używało. Nie wiesz może, czy przeszli na emulator czy w ogóle wymienili sprzęt na inny?

      I czy to jest ten komputer od długaśnych rolek dziurkowanej papierowej taśmy, z której robiłem kiedyś ozdoby choinkowe? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek_gi: Nie znam żadnej MERY-400, która by wciąż działała "produkcyjnie". To byłby swoją drogą czad: raz, że miałbym wreszcie pod ręką działający komputer, a dwa, że byłaby okazja wykorzystać emulator do zadania, które mi nawet przez myśl nie przeszło: zastąpienie nim oryginalnej maszyny. Co do PKP: nie wiem, czy nie miałeś na myśli Odry 1305, która do 2010 pracowała w Oddziale Informatyki PKP w Lublinie.

      A co do papierowej taśmy: nie wiem, czy to akurat ten, ale ten też jej używał na początku kariery (później już były "normalne" dyski). Heh, przypuszczam, że dzisiaj bym taką gwiazdkę z zamkniętymi oczami wciąż potrafił złożyć. :-D

    •  

      pokaż komentarz

      estem autorem emulatora i prowadzę serwis http://mera400.pl,

      @jakubfi: dzieki za odpowiedz i za brak epitetow ...
      Ja swoje pytanie zadalem tez z powodow osobsitych, bo kiedys mialem nieprzyjemnosc pracy na merze :) A majac w tym czasie doswiadczenia z innymi systemami. W tamtych czasach pociag do nowoczesnosci byl tak duzy, ze mere traktowalismy z pogarda ciagnac na sile w strone PC.

      Tak, tak, jestem nakręcony. Ale to chyba jeszcze nic złego, co? ;-)
      W nakreceniu nie widze nic zlego inaczej nie sleczalbym godzinami nad swoimi "zabawkami". Z tego co piszesz projekt ma grunt nostalgiczno, dokumentacyjno edukacyjny - i dobrze, powodzenia.

      Nie stac mnie juz niestety na projekty "sztuka dla sztuki". I dlatego w wiekszosci projektow probuje znalesc zastosowanie businessowe - stad wydawalo mi sie ze budowa takiego emulatora moze byc uzasadniona jako metoda ochorony / odzyskania i translacji starych danych.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie stac mnie juz niestety na projekty "sztuka dla sztuki". I dlatego w wiekszosci projektow probuje znalesc zastosowanie businessowe - stad wydawalo mi sie ze budowa takiego emulatora moze byc uzasadniona jako metoda ochorony / odzyskania i translacji starych danych.

      @jeanpaul: A jednak! Romantyczni idealiści wciąż chodzą po tym świecie! ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: Ciekawym, czemu "nieprzyjemność" (serio pytam, nie retorycznie)? I czy na pewno na MERZE-400? Nie powiem, bez trudu wyobrażam sobie, że praca np. ze wsadowym systemem SOM-3 ściąganym z tasiemki, bez dysku twardego, mogła być doświadczeniem prowadzącym łatwo do prób samobójczych. W porównaniu z taką konfiguracją, pecet był bez dwóch zdań niebiańsko rozkoszny. Ale z innej strony - wiem, że ludzie, którzy musieli (bo taki był trend, jak sam pisałeś) "przesiąść się" na pecety z DOS-em, z MERY-400 ze współczesnymi (wtedy) dyskami winchester, działającej z wielozadaniowym i wielodostępnym systemem CROOK-5, płakali rzewnymi łzami. To jakby im dać do ręki kijek zamiast skalpela. Urządzenia zewnętrzne i oprogramowanie robiły kolosalną różnicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakubfi: Drugi rok studiow, aktywna demoscena z c64 i amigi i fucha na umierajacej merze. Nie tak sobie w tedy wyobrazalem "Komputery mojej przyszlej pracy". "Prawdziwe" komputery docenilem lata pozniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: ehh, po prostu nie czujesz bluesa :)

    •  

      pokaż komentarz

      @jakubfi: mam sprawny z dyskietkami etc. w dobrym bardzo dobrym stanie komputer MERA ,wielki jest. chce 2000zl do negocjacji.fotosy moge przeslac na mail.moj balatonekspres56@wp.pl szukam klienta na ten zabytek . Lokalizacja -podkarpackie k Chorzelów

  •  

    pokaż komentarz

    To jedno z takich znalezisk, gdzie żadna kobieta nie zaglądnie.

  •  

    pokaż komentarz

    No to czekam na emulator Odry 1305 działającej pod systemem George 3 :). Swoją drogą, to był niesamowicie zaawansowany system operacyjny - wiele dzisiaj stosowanych systemów nie ma takich rozwiązań, jakie były w George'u 3... Choćby dlatego taki emulator by się przydał, ze wzgledów edukacyjnych.

    •  

      pokaż komentarz

      wiele dzisiaj stosowanych systemów nie ma takich rozwiązań, jakie były w George'u 3

      @raj: jakich?

    •  

      pokaż komentarz

      @g455: Chociażby bardzo rozbudowany wirtualny system plików, gdzie w zależności od potrzeby system mógł przemieszczać pliki między dyskami, a nawet - jeżeli plik był rzadko używany - na taśmę(!) a z punktu widzenia użytkownika i wpisów w katalogu nic się nie zmieniało.
      Dwie równoległe przestrzenie nazw, bardzo ułatwiające poruszanie się po katalogach - każdy katalog miał z jednej strony nazwę hierarchiczną w strukturze drzewiastej, tak jak chociażby obecnie w Uniksie/Linuksie, a obok tego drugą nazwę "absolutną", wyróznioną przez to że rozpoczynała się od dwukropka, która była niepowtarzalna w całym systemie plików - więc bardzo łatwo można było odwołać sie do każdego katalogu nie pisząc długich scieżek dostępu przez tę "absolutną" nazwę.
      System plików miał wbudowane jako standardową funkcjonalnośc wersjonowanie, cos co jest dzisiaj spotykane tylko w najbardziej zaawansowanych systemach kontroli wersji, a nawet w nich nie jest tak prosto dostepne jak było w George'u. Tam każde otwarcie pliku do zapisu powodowało powstanie nowej wersji, z numerkiem o jeden wyższym, i w każdej komendzie można się było odwołac bądź do aktualnie najwyższej wersji pliku - nie podając numeru wersji - albo do konkretnej, np. o trzy wersje wstecz.
      Bardzo rozbudowany i szczegółowy system uprawnień (chociaż obecnie w niektórych systemach spotyka sie podobnie skomplikowane systemy uprawnień, ale często są one nielogiczne i np. dwa uprawnienia są powiązane ze sobą i nie da się przydzielic komus jednego nie przydzielając równoczesnie drugiego - tam było to bardzo jasne i sensowne).
      Bardzo zaawansowany język skryptowy.
      I jeszcze sporo innych, to tak z grubsza co pamiętam...

    •  

      pokaż komentarz

      @raj: ten wirtualny system plików rzuca na kolana!

    •  

      pokaż komentarz

      @raj: to może zamiast tworzyć emulator Odry, stworzyć system plików, ktory wykorzystywałby takie rozwiązania ;) biorąc pod uwagę, że coraz częściej spotyka się konfiguracje z dwoma dyskami (wolny magnetyczny + szybkie SSD) to byłby czad gdyby komputer sam decydował co zapisać na którym.

    •  

      pokaż komentarz

      @megan_: wydaje mi sie, ze cos takiego istnieje :) readyboost :) ty

      Plus oczywiscie hybrydowe dyski - dzialaja podobnie tez :)

    •  

      pokaż komentarz

      @krzyk4cz: readyboost z tego co wiem pozwala systemowi cache'ować dane na zewnętrznych nośnikach, więc to zupełnie co innego, niż przenoszenie danych na stałe z jednego nośnika na inny w razie potrzeby (bo rozumiem, że tak to działało). A dysk hybrydowy jak sama nazwa wskazuje jest jeden, więc nie ma możliwości aby "połączyć" kilka urządzeń ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @megan_: ale slyszalem, ze dyski hybrydowe (np. 500GB HDD + 64GB SSD) potrafia sobie same trzymac potrzebniejsze rzeczy na SSD.

      Co nie zmienia faktu, ze doslownego rozwiazania jak tam nie widzialem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @krzyk4cz: no tak, ale chodziło mi o to, że jak wsadzisz sobie dwa takie dyski hybrydowe, to będą działać "niezależnie". Z drugiej strony ja mam w laptopie fizycznie dwa dyski i muszę już sama zdecydować, co wrzucać na który ;)

      Ale fakt, że te dyski hybrydowe to nieco podobne rozwiązanie, tylko skala trochę inna :)

    •  

      pokaż komentarz

      @megan_: moze jakis raid by to ogarnal - nie wiem :)

  •  
    a......m

    +16

    pokaż komentarz

    To coś jak połączenie archeologi i gry w fallout-a.

  •  
    Jojne_Zimmerman

    +2

    pokaż komentarz

    @jakubfi

    CROOK-5 jest napisany w assemblerze? Są gdzieś źródła do niego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jojne_Zimmerman: Tak i tak. Ostatnia wersja ma 10251 linii napisanych w assemblerze ASSK (używającym mnemoników K-202, bo dla tego komputera system najpierw powstał). Po assemblacji jądro ma ~19 ksłów. Odczytałem zawartość dysku, który pracował w maszynie, której używali twórcy systemu CROOK. Dzięki temu udało się zachować źródła dwóch rewizji CROOK-5, plus "patche" do wersji dla tzw. "maszyny przerobionej": MERY-400 ze zmodyfikowanym procesorem (17-bit adresowanie bajtów, trzy nowe instrukcje, zmiany w systemie przerwań). Źródła niestety nie są publicznie dostępne.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakubfi: mam sprawny w dobrym bardzo dobrym stanie komputer MERA ,wielki jest. chce 2000zl do negocjacji.fotosy moge przeslac na mail.moj balatonekspres56@wp.pl szukam klienta na ten zabytek . Lokalizacja -podkarpackie k Chorzelów