•  

    pokaż komentarz

    Wszystkie rachunki & faktury za remont zbieraj i po wykonaniu remontu, wyślij do ubezpieczyciela przedsądowe wezwanie do zapłaty wraz kopiami wydatków, wypłaconą kwotę potraktuj jako bezzwrotną zaliczkę.

    HTH.

  •  

    pokaż komentarz

    Wykop, by piętnować cwaniactwo/bylejakość/złodziejstwo

  •  

    pokaż komentarz

    Tak z ciekawości, jaka była w ogóle składka ubezpieczenia na mieszkanie? Bo jestem ciekawy ile płaciliście by być traktowanym jak debile przez Generali.
    I przy okazji propozycja: zgłoś się do firmy, zajmującej się odszkodowaniami, zrobiło się ich troche na rynku, mają niezły system, a podejrzewam że u Ciebie jest szansa na nie tylko odzyskanie należytej sumy, ale także właśnie odszkodowanie.

    Koledze ciężarówka wjechała w auto, rozbijając je nie całkowicie, ale jednak dość solidnie. Ubezpieczyciel zwlekał, robił problemy, a całość wycenił na ok 1,5 złotych. (Powinna być zwrócona suma za rynkową cenę auta, bo nie opłacało się nawet naprawiać i słupek naruszony) Tak czy inaczej, zgłosił się do firmy zajmującej isę takimi sprawami - przekazujesz dokumentacje, opis sprawy (przy okazji w twoim wypadku wszystkie maile) i na bierząco współpracujesz z pracownikiem firmy (on załatwia wszystko w sądzie, łącznie z wnioskami, papierami itp. podpowiada co można jeszcze w danym wypadku zrobić i jak wyciągnąć najwięcej) Czemu chce wyciągnąć jak najwięcej? Bo on ma 5-7 % od uzyskanej kwoty z ubezpieczenia, więc walczy o jak najwięcej. W przypadku kolegi. 4 tys. za auto, plus 2,5 tys za straty z tytułu przeciągającej się sprawy, czyli pewnie "straty moralne" :D

    Wiem że nie zawsze to tak działa i nie jest różowo, ale moze akurat to coś pomoże. Tym bardziej że plusy są dwa: Wszystko robią za Ciebie, i mają doświadczenie w takich sprawach, w momencie kiedy jeszcze sprawa się przeciąga a Ubezpieczyciel próbuje zaniżyć koszty, prawie na pewno na tym skorzystasz.
    Tylko niestety wszystko trwa :(