•  

    pokaż komentarz

    Niech mi ktoś wytłumaczy po co te odpustowe świecidełka się montuje??

    •  
      g.........m

      +24

      pokaż komentarz

      @ufolufol: żeby spalanie w januszowych pasatach 1.9 TDI nie wzrosło o 0,1l/100km.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufolufol: żeby na dziurach nie spaliły się żarówki od wstrząsów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufolufol: abyś wchodząc do samochodu w środku lipca o godzinie 13:00 nie musiał po chwili becalować smutnemu panowi kilkadziesiąt złotych za fakt, że nie przekręciłeś wihajstra.

    •  

      pokaż komentarz

      @marusz: Co nie zmienia faktu że jadąc na światłach nawet w środku lipca jest się lepiej widocznym a montowanie takich chińskich pierwszych lepszych światełek nic nie daje. Sam nie raz mrygałem do takich kolesi i dopiero przy mijaniu widziałem że im się coś pali jednak...

    •  

      pokaż komentarz

      @kurakpodwodny: Chińskie pierwsze lepsze światełka nie mają atestu a muszą posiadać

    •  

      pokaż komentarz

      @globalgsmtm: Wbrew pozorom różnice w spalaniu są większe niż 0,1l/100km. Poza tym oszczędza się żarówki, które trzeba wymieniać rzadziej oraz alternator, który nie musi ciągle działać na maksymalnej wydajności (razem z nim oszczędzamy wszelkie paski, rolki itd.).

    •  

      pokaż komentarz

      @krzycholud: Wobec tego proszę o poparte jakimiś badaniami konkretne wyliczenie oszczędności zakładając roczny przebieg rzędu 30-40 tysięcy kilometrów. Ile zaoszczędzimy na paliwie, a ile na żarówkach i alternatorze (oraz wszelkich paskach, rolkach itd.).

    •  

      pokaż komentarz

      @krzycholud:
      Tak a atestowane porządne światła do jazdy dziennej kosztują 5 złotych i kupuje się je raz w życiu auta.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzycholud: Zależy od silnika, bo komputer w moim 1.9 TDI pokazuje 0.0-0.1l różnicy między włączonymi a wyłączonymi światłami a globalgsmtm podał ten silnik jako przykład, pewnie w małych silnikach to jest trochę więcej ale nie dajmy się zwariować, przecież wątpie żeby komuś wyszło pół litra różnicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @thampel5: Zarówka od wstrząsu raczej nie ma szans się spalić. Może co najwyżej oberwać się żarnik.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzycholud: światła mijania to maksymalna wydajność dla akumulatora? Cholera, ja nadal (mimo włączonych świateł) jakoś mogę korzystać z radia, klimy czy choćby zapalniczki samochodowej. Proponuję wykręcić ze dwie świece z silnika - te dopiero potrafią wpierniczać prąd.

      pokaż spoiler A najgorsze to są te żarowe w dieslu - włączają się zanim uruchomi się silnik i rozładowują akumulator, a potem przez całą drogę się op%@?$@%ają ;x

    •  

      pokaż komentarz

      @kudlaty1992: Fakt, ze spalaniem chyba pomyliłem z wyliczeniami dotyczącymi włączonej / wyłączonej klimatyzacji. Jak zacząłem przeglądać różne fora na ten temat, to tutaj faktycznie różnice będą rzędu 0,1l, czasami 0,2l. Chociaż z drugiej strony przy 40 tys. km rocznego przebiegu, zakładając, że połowa będzie przejechana na światłach dziennych, daje zaoszczędzone rocznie prawie 20l paliwa czyli ok. 120 zł :) To tak bardziej żartem :)

      @Seraphiel: Omg, człowieku, pisałem o alternatorze a nie akumulatorze. Na logikę: na pewno alternator będzie bardziej zadowolony zasilając światła LED 10W zamiast całej ponad 100W choinki. Co nie zmienia faktu, że i tak sobie poradzi.

      W sumie poprzedni komentarz napisałem trochę na wyrost, bo jedynie oszczędność na wymianie żarówek będzie wyraźna (przy światłach mijania świecą się jeszcze z tyłu i podświetlenie tablic), aczkolwiek pewnie też jakiś dłuższy czas musiałoby się to zwracać wliczając koszt zakupu Ledów. W sumie wszystko zależy od tego kiedy kto jeździ, bo jak ktoś jeździ po nocy to i tak mu takie ledy nic nie dadzą.

      pokaż spoiler Boże, jak się wszyscy rzucili z roszczeniami na mnie - pokaż to, udowodnij tamto... -_- Po prostu wkurzył mnie komentarz pisany przez pryzmat wieśniaka w TDI, że musiałem jakąkolwiek kontrę na niego odpisać, co poradzę. Chociaż sam nie jeżdżę TDI to i tak mnie wkurzają takie komentarze.

    •  

      pokaż komentarz

      @kurakpodwodny: Na drodze poza miastem w słoneczny dzień jadąc w cieniu rzuconym przez pobliskie drzewa tak. Ale nie k%?$a w mieście na dwujezdniowej drodze poruszając się ze średnią 5-15km/h... Przepis byłby fajny gdy obowiązywał poza terenami zabudowanymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzycholud: 120 zł, Ale gdybyś jeździł TYLKO na światłach mijania, ale pamiętaj, że jak masz te dzienne, to używasz je tylko w dzień w dobrych warunkach pogodowych, czyli poniżej połowa dni w Polsce, czyli już robi Ci się 60zł. I moim zdaniem 40tys. km rocznie to dosyć dużo (110 km dziennie, codziennie) ja mieszkając poza miastem i codziennie dojeżdżając robię poniżej 20tys. km rocznie, czyli już robi mi się 15zł, Poza tym tak małe ilości paliwa da się zaoszczędzić na kilku hamowaniach silnikiem dziennie, więc nadal uważam że to bezsensowna inwestycja.

      Ps pamiętaj że założyłeś że światełka dzienne są perpetum mobile i nie zużywają żadnej energii :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kudlaty1992: :)
      1) "gdybyś jeździł TYLKO na światłach mijania" vs "zakładając, że połowa będzie przejechana na światłach dziennych"
      2) "moim zdaniem 40tys. km rocznie to dosyć dużo" <- sugerowałem się ilością podaną przez Diabl0
      3) "tak małe ilości paliwa da się zaoszczędzić na kilku hamowaniach silnikiem" <- które przy posiadaniu ledów można tak samo zaoszczędzić
      4) "pamiętaj że założyłeś że światełka dzienne są perpetum mobile" <- nie założyłem - różnica 0,1l w spalaniu pojawia się właśnie przy porównaniu świateł LED vs światała mijania. Najwyższą wartość jaką znalazłem w artykułach to 0,24l, ale to pewnie już w specyficznych warunkach i przy małych silnikach.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzycholud: Zwracam honor, nie wiem jak czytałem. To chyba dochodzimy do porozumienia, każdy musi sam policzyć czy mu się to opłaca, bo fakt, przy drogich żarówkach (specyficznych xenonach itp) małym silniku i dużych przebiegach może to robić zauważalną. Natomiast mając (tak jak ja) taksówkarskie auto w TDIku i robiąc małe przebiegi, często w nocy to nie ma żadnego sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      Zarówka od wstrząsu raczej nie ma szans się spalić. Może co najwyżej oberwać się żarnik.

      @ufolufol: w każdym bądź razie, żarówka jest do wymiany.

    •  

      pokaż komentarz

      @thampel5:
      Mam te same żarówki od dwóch i pół roku (tungsram megalight). W międzyczasie miałem stłuczkę i żadna nie padła. Może kluczem do oszczędności jest kupowanie nieco lepszej jakości markowych produktów zamiast tych z promocji w biedrze?

    •  

      pokaż komentarz

      @thampel5: całe szczęście, że przy wyłączonej żarówce żarnik jest zupełnie niewrażliwy na wstrząsy.

    •  

      pokaż komentarz

      jest kupowanie nieco lepszej jakości markowych produktów zamiast tych z promocji w biedrze?

      @ufolufol: Bosch jest dla Ciebie żarówką z biedronki? po 3msc padły od dziur, i nikt mi nie wmówi że żarówki nie niszczą się od wstrząsów. Wiele rzeczy w aucie psuje się od wstrząsów, w tym i żarówki.

    •  

      pokaż komentarz

      @thampel5: Może cały reflektor Ci się kolebie i stąd awarie? W każdym razie jeśli jeszcze nie założyłeś świateł do jazdy dziennej to wypróbuj żarówki Tungsram lub General Electric (dostępne choćby w Tesco).

    •  

      pokaż komentarz

      całe szczęście, że przy wyłączonej żarówce żarnik jest zupełnie niewrażliwy na wstrząsy.

      @t-tk: fajnie, tylko czemu jadąc po tarce (nierówno załatane dziury, dziura przy dziurze) żarówka padła?

      Może cały reflektor Ci się kolebie i stąd awarie? W każdym razie jeśli jeszcze nie założyłeś świateł do jazdy dziennej to wypróbuj Tungsram lub General Electric (dostępne choćby w Tesco

      @ufolufol: założyłem światła dzienne, od ponad roku nie mam żadnego problemu z żarówkami. Żadnego problemu z reflektorem nie mam, ani z napięciem. Te auto już tak ma, jadąc po dziurach wszystko się w nim sypie, od sterownika abs po żarówki. Wstrząsy nie są dobre dla żadnego auta. ps. nie polecam Vectry B.

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0: Żarówki zużywają podobną ilość benzyny w jednostce czasu, niezależnie z jaką prędkością się jedzie (różnice wynikają tylko z różnej sprawności silnika przy różnych obrotach). Więc nie ma znaczenia ile kilometrów ktoś jeździ, a jak długo ma zapalone światła.

      I to ile zużywa się benzyny jest proste do oszacowania. Wychodzi powiedzmy ok. 0,05l/h dla świateł mijania.
      Więc zakładając, że ktoś przejechał 30 tys. kilometrów ze średnią prędkością 60km/h to światła mijania spaliły mu dodatkowe 25 l paliwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzycholud: Jest pewna różnica między 10 a 100W, ale nie jest ona aż tak znacząca jak to sobie niektórzy wyobrażają, zwłaszcza w trochę nowocześniejszych samochodach wyposażonych tonę elektroniki i mocne alternatory. Przez 100 tys. km jakie zrobiłem poprzednim autem nigdy nie miałem żadnych problemów z alternatorem czy jego wydajnością, zaś same żarówki wymieniałem 5 razy, z czego raz kierunkowskaz i raz... podświetlenie tablicy. Przez 5 lat daje to 3 żarówki (H4, żeby nie było)... IMHO nie jest to przerażająca ilość.

      Co do 40k km rocznie - specjalnie podałem większą liczbę aby było wyraźniej widać różnicę.

      @marc1nek: Nawet w mieście są miejsca i sytuacje gdzie takie światło się przydaje. Może i rzadziej, ale jednak. Poza tym wprowadzenie dodatkowego rozgraniczenia powodowało by tylko więcej problemów - wyobraź sobie jazdę przez jakieś wioski - co chwila teren zabudowany, włączanie świateł, wyłączanie itd. A tak sprawa jest prosta i klarowna, możesz nawet zamontować/uaktywnić automat który sam zadba za ciebie o światła i mieć problem z głowy. Zresztą pokazuje to nawet ten wykop, gdzie gościowi nie przyszło do głowy aby włączyć światła mijania przy zamgleniu (gdzie inni potrafią razić tylnym przeciwmgłowym w mieście przy byle porannej mgiełce)

      @thampel5 - to może czas sprawdzić amortyzatory i sprężyny lub pomyśleć o wymianie opon na wyższe ;). Chyba ze trafiłeś na jakąś wadliwą partię.

      @zenek_rolka - ta ilość wyjaśnia dlaczego komputer nie widział u mnie różnicy między zapalonymi a zgaszonymi światłami (nawet długimi), a 25l na 30k km nawet nie skomentuję - wystarczy pomyśleć o ekodrivingu i znacznie więcej zaoszczędzimy w skali roku

    •  

      pokaż komentarz

      to może czas sprawdzić amortyzatory i sprężyny lub pomyśleć o wymianie opon na wyższe ;). Chyba ze trafiłeś na jakąś wadliwą partię.

      @Diabl0: opony ok, co do amortyzacji możesz mieć rację, mechanik na przeglądzie wspomniał że sworzeń niedługo będzie nadawać się do wymiany.

  •  

    pokaż komentarz

    Doskonały przykład jak system mający poprawić wygodę użytkowania spowodował wyłączenie mózgu kierowcy. Potem zostaje tylko ból dupy i listy do redakcji.

    Czy jakby wyleciał z drogi bo abs/esr/esp/inne gówno nie zadziałało to skarżyłby się św. Piotrowi, że polskie warunki były niesprzyjające?

  •  

    pokaż komentarz

    Sam narzekacz stwierdził, że czujnik działa w "zależności od natężenia światła". Mgła wcale nie oznacza ciemności, za to znacznie pogarsza widoczność oraz bycie widzianym.

  •  

    pokaż komentarz

    Dla mnie największą zaletą dziennych świateł to to, że same się włączają po odpaleniu silnika i gasną po jego wyłączeniu lub włączeniu świateł mijania. Włączenie świateł mijania często tez powoduje ustawienie radia, nawigacji czy tam zegarów w tryb nocny co też jest mało komfortowe podczas jazdy w dzień.

  •  

    pokaż komentarz

    powinni zakazać używania tych cebulakowych ledówek. już jestem w stanie zrozumieć że Janusze w taksówkach to montują, ale jak ktoś z czymś takim jeździ po trasie w pochmurny dzień (co widzę ciągle) to aż człowieka krew zalewa.

Dodany przez:

avatar Meteor920 dołączył
44 wykopali 3 zakopali 4.6 tys. wyświetleń