•  

    pokaż komentarz

    Namawiajcie. Ktoś w końcu musi kupić wasze bitcoiny.

  •  

    pokaż komentarz

    A skąd wiadomo, że jeszcze będzie taniej?

  •  

    pokaż komentarz

    "Kupujcie na górce, sprzedawajcie w dołku... wygracie życie"

    kabanos

  •  

    pokaż komentarz

    To może by tak zaciągnąć kredyt w BTC?

    •  

      pokaż komentarz

      @NoOne3: Jak już to zaciągnąć kredyt na BTC:)
      Ale to wszystko zależy od poglądów i wielkości jaj. Bo opcje są dwie, albo będziesz gilał małpy na wakacjach zapłaconych za BTC albo zostaniesz z kredytem do spłacenia i garścią bezwartościowych cyferek w portfelu. Ja jednak jestem fanem pierwszej opcji, ale druga jest wciąż realna, chociaż z czasem coraz mniej.

  •  
    d..8

    +6

    pokaż komentarz

    @nasato: Historycznie, w spekulacji (nie tylko Bitcoinami), kupowanie przy przekraczaniu historycznego maksimum to zazwyczaj dobry interes, bo cena zazwyczaj jeszcze rośnie długo na falii entuzjazmu wywołanej nowymi cenami maksymalnymi. Trzeba tylko wiedzieć kiedy sprzedać, albo trzymać na dłużej i nie płakać jak przychodzi korekta.

    Moje zgadywanie: cena poleci jeszcze do góry przez najbliższe 2-3 tygodnie, do jakichś $500-$1000/BTC, a potem przyjdzie "krach" (korekta, zwał jak zwał) i cena wróci do poziomu $200-$400, by posiedzieć tam kolejne kilka miesięcy. Słowem: tak jak wszystkie poprzednie "bańki", tylko na innym poziomie cen.

    Większość Bitcoinów trzymana jest poza rynkiem, dlatego rynek jest płytki. Jak tylko Bitcoin zaczyna rosnąć, ceny szybko idą w górę, media się zaczynają rozpisywać, ludzie interesować i liczyć na łatwy zarobek. Nikt nie chce sprzedawać, wszyscy chcą kupić i "sprzedać później drożej". Wszyscy siedzą jak na szpilkach i w pewnym momencie, jakieś małe wydarzenie wywołuje korektę, która zamienia się w krach. Wtedy znowu wszyscy chcą nagle sprzedać, a nikt nie chce kupować.

    Ale fundamentalnie po bańce zawsze jest więcej osób, które kojarzą Bitcoina, więcej osób, które kontynuują jego używanie, więcej sprzedawców, którzy go akceptują i cena wraca po kilku tygodniach do naturalnego poziomu, który jest wyższy od poprzedniego naturalnego poziomu. Kto jest mądry i sprytny to wtedy właśnie skupuje powoli tanie Bitcoiny.

    Przez najbliższych kilka lat, będziemy takimi banieczkami lecieć do góry, robiąc 300%-500% rocznie. Jak ktoś chce kupić to niech kupi i trzyma, a nic mu się złego nie stanie. Jak ktoś liczy na łatwy zarobek spekulując, licząc że "sprzeda wyżej" i nie może spać po nocy, bo boi się korekty to się najprawdopodobniej sparzy. Zabawne jest patrzenie na ludzi w czasie bańki, którzy się ekscytują ceną swoich paru Bitcoinów, kiedy są ludzie, którzy spokojnie zainwestowali miliony dolarów i nie bawią się wcale w daily trading, tylko zajmują swoim własnym życiem. :)

    Pozdrawiam akcentem muzycznym: https://www.youtube.com/watch?v=KLNkN6O4ifY :D