•  

    pokaż komentarz

    Przede wszystkim - należy obniżyć koszta pracy. Właściwie wszystko sprowadza się do tego.
    Przedsiębiorca, chcąc założyć firmę, musi od razu płacić ZUS, który jest nie do przeskoczenia. Do tego - zatrudniając pracownika i chcąc zapłacić mu 1000 zł na rękę, płaci za niego faktycznie 2100 zł (wiem, że niezbyt dokładnie, ale proporcje są podobne). W Polsce jest wielu młodych ludzi, pełnych pomysłów, którzy chętnie prowadzili by własny biznes - tworząc tym samym miejsca pracy. Problem jest taki, że zwyczajnie nie stać ich na to i jest im to utrudniane, jak tylko się da - gąszcz biurokracji i zawrotne kwoty, które trzeba zapłacić na starcie, nie licząc nawet inwestycji w pomysł, sprawiają, że wielu z nich rezygnuje.
    Przy obniżeniu tychże kosztów, krótkoterminowo nie zauważymy poprawy. Natomiast w nieco dłuższej perspektywie - więcej miejsc pracy powoduje, że więcej ludzi pracuje, a praca nie jest "luksusem" - w związku z tym to pracodawcy starają się o pracowników a nie na odwrót. Powoduje to automatycznie wzrost płac i warunków. Ale musimy popatrzeć trochę dalej, niż, powiedzmy, najbliższe kilka lat. To nie stanie się szybko, potrzeba raczej trudnych, ale trwałych, silnych, odpowiedzialnych i długoterminowych zmian.

    •  
      W....s

      +31

      pokaż komentarz

      @smoqwhite: Niestety to nie jest dla rządzących na rękę. Bezrobotny jest wyborcą, który zagłosuje na partię, która obieca nowe miejsca pracy. Na chwilę obecną jest to prawie 2,1mln osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wiceps: dodac nalezy do tego 3mln osób w budżetówce :)

    •  

      pokaż komentarz

      Przede wszystkim - należy obniżyć koszta pracy.
      @smoqwhite: Dokładnie. Za wysokie koszta pracy to najważniejszy czynnik powodujący obecną "biedę".

      Dodam jeszcze, że to właśnie wysokie koszta pracy są tym, co odróżniają Polskę od krajów zachodniej Europy, do których emigrujemy.

      Polska - łączne koszta pracy dla pensji netto 2000 zł: 41% [źródło]
      Wielka Brytania - łączne koszta pracy dla pensji netto £1000: 16% [źródło]

      Nie wymaga to chyba komentarza...

      źródło: Przechwytywanie2.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      @snapwheed: no co ty przecież prezes Jarosław ostatnio mówił ze koszty pracy w Polsce są najniższe w Europie.

    •  
      b.......l

      -11

      pokaż komentarz

      @smoqwhite: ok jak powiazac nizsze koszta placy z funkcjonowaniem sluzby zdrowia i dostaniem kiedys emerytury ?

    •  
      b.......l

      +6

      pokaż komentarz

      @breeder: powaznie myslisz ze w uk nie ma posrednikow?

    •  

      pokaż komentarz

      powaznie myslisz ze w uk nie ma posrednikow?
      @bazingaxl: Też są. Ale jak widać zabierają znacznie mniej niż nasi.

    •  
      w.................z

      +8

      pokaż komentarz

      @smoqwhite: Dodatkowo biurokracja i autorytatywne decyzje urzędników, młody przedsiębiorca nie chce i nie ma za co wykłócać się z głupimi decyzjami niedouczonych urzędników po sądach bo każda minuta stracona na walkę w sądzie to minuta stracona na zarabianie pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @smoqwhite: Przecież od 2013 roku mamy preferencyjny ZUS dla nowych przedsiębiorców więc coś tam się rusza w tym kierunku.

    •  

      pokaż komentarz

      @snapwheed: i to jest moja rekawica rzucona w pysk rzadzacym!

    •  
      D.........r

      +17

      pokaż komentarz

      @smoqwhite:

      W sumie też do końca nie to....

      Widzę po ojcu 30 lat życia w komunie nie sprawiły tego co ostatnie lata życia w demokracji. Zaczął się bać państwa Polskiego, tego że pewnego dnia jakiś urzędnik zadecyduje że się źle rozliczał i dowalą mu taką karę że się do końca życia nie pozbiera.Oprócz stałej pracy prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą ma z tego jakieś 20 tys zł obrotu rocznie....

    •  
      j....8

      +2

      pokaż komentarz

      Koszty pracy w Polsce nie będą obniżone bo potrzeba kasę na gigantyczne przywileje emerytalne oraz ciągłe ich podwyżki. To emeryci a nie młodzi są najbardziej interesującą dla polityków grupą wyborców.

    •  

      pokaż komentarz

      @mboss1111: Koszta pracy w sensie, że przedsiębiorca (czyt. zagraniczny koncern) płaci polakowi grosze i drugie tyle państwu, a i tak wychodzi mu 4x mniej niż na zachodzie czy w Chinach. Wszystko sie zgadza w tych słowach.

    •  

      pokaż komentarz

      @snapwheed: Niestety twoje dane prawdziwe są tylko dla 2000 PLN i 1000 GBP.
      Tutaj masz porównanie opodatkowania jako odsetka kosztów pracy dla uśrednionej płacy w całej gospodarce, w różnych krajach. Podatki i składki na ubezpieczenia społeczne stanowią średnio 30% całkowitego kosztu pracy w UK i 33% w PL tak więc są u nas jedynie o 3 punkty procentowe wyższe. W większości krajów (w tym również tych, do których Polacy wyjeżdżają) odsetek ten jest wyższy niż u nas.

      Nie kwestionuję jednak prawdziwości wyliczeń dla 2000 PLN i 100GBP. Po prostu w Polsce mamy wysokie podatki dla biednych i niskie dla bogatych, co można sprawdzić choćby porównując górną stawkę PIT i CIT w Polsce i innych krajach UE - jest dużo, dużo niższa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mboss1111: No właśnie, najśmieszniejsze jest to, że idioci nie pojmują, że to nie same koszta a koszta procentowe są tutaj wskaźnikiem istotnym. Koszta pracy w Korei Północnej są najniższe na świecie. Bo państwo zabiera robotnikowi 100%. Pewnie to będzie jakieś 10-20 dolców na miesiąc. I co? Według socjalistów powinniśmy tam mieć ocean bogactwa, skoro koszta pracy to tylko 20 dolarów (100% wypracowanej wartości dodanej).

    •  

      pokaż komentarz

      @znam_sie: Wartość 33% dla Polski, która jest w tabelce którą podałeś to jakaś całkowita ściema. Nawet jak wpiszesz w kalkulatorze, który podałem pensję 10k zł miesięcznie to dalej wychodzi 42%, a dla wyższych pensji jeszcze rośnie. Prawdopodobnie w Eurostacie w przypadku Polski nie uwzględniają ZUSu po stronie pracodawcy, który stanowi znaczną część kosztu pracy. Często spotykam się z takim błędem w zagranicznych opracowaniach porównujących koszty pracy w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @smoqwhite: Przede wszystkim trzeba uciekać, a nie dyskutować co trzeba zrobić żeby było tu lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @snapwheed: ZUS jest wliczony zarówno po stronie pracownika jak i pracodawcy. Gdyby nie był to odsetek wynosiłby w Polsce 19%.

    •  

      pokaż komentarz

      @snapwheed: coś tam wpisałeś i ci wyszło a to bzdura, sam podatek jest 19% od pensji - jak może więc koszt całkowity być 16%?
      Pewnie kalkulator traktuje pierwszy tysiąc jako kwotę wolną od podatku. No to policzmy z podatkiem: twoje 16% +19 % podatek = 35% i przestań pisać bajki. Jaką uczelnie skończyłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      ok jak powiazac nizsze koszta placy z funkcjonowaniem sluzby zdrowia i dostaniem kiedys emerytury ?

      @bazingaxl: przekazywać je na służbę zdrowia i emerytury a nie do własnej kieszeni, albo budować pałace ZUSowi i zatrudniać w nim kolejnych nierobów.

    •  

      pokaż komentarz

      @snapwheed:
      Już wiem skąd ta różnica:

      1. Nie porównuj losowych liczb tylko przeciętne wynagrodzenie w danym kraju
      2. W kalkulatorze brytyjskim dodaj "dopłatę emerytalną" (pension deduction) wynoszącą średnio 4.8%
      3. Masz prawdziwy odsetek kosztów pozapłacowych w koszcie pracy przeciętnego, pracującego Brytyjczyka czyli 30% (dwa razy więcej niż w Twoim przykładzie) a więc dokładnie tyle ile podałem w tym poście.

      Nie chce mi się już liczyć dlaczego w polskim kalkulatorze pozapłacowe koszty pracy są wyższe niż w tabeli Eurostatu ale weź pod uwagę KRUSowców, przedsiębiorców o dużych dochodach, ludzi na kontraktach menadżerskich, sędziów i wszystkie inne grupy, które płacą niższe składki niż pracujący na zwykłą umowę o pracę a na pewno znajdziesz wyjaśnienie.

      źródło: uk.png

    •  

      pokaż komentarz

      @smoqwhite: 400 zl za prowadzenie firmy to nie tak wiele

    •  

      pokaż komentarz

      @andy_pandy: Oczywiście, że kalkulator bierze pod uwagę kwotę wolną od podatku. Jakbyś rozumiał co tam pisze, to zauważyłbyś (tax free allowances). Podobnie jak kalkulator polski bierze pod uwagę polską kwotę wolną od podatku. Porównanie na równych zasadach.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielAquarius: Jaki preferencyjny ZUS? Po prostu płaci się mniej, ale i dostaje się mniej: za miesiąc chorobowego wypłacą Ci jakieś 300 zł i nie masz prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Dostajesz tak beznadziejnie okrojony pakiet za 414 zł miesięcznie i twierdzisz, że to na preferencyjnych warunkach?

    •  

      pokaż komentarz

      @znam_sie: Jedna rzecz to pensja brutto, inna rzecz to koszt pracodawcy. W Polsce przy średniej krajowej też zapłacisz ok. 41% w podatkach, składkach itp. By dać pracownikowy do ręki 2710 zł (średnia pensja netto) pracodawca musi wyłożyć 4580 zł. Nie wiem, gdzie ty tutaj widzisz 30%?

      Poza tym mówimy tutaj o młodych, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy. W UK najniższe pensje są obciążone 16% podatkiem, w Polsce 42%.

    •  

      pokaż komentarz

      @pw83: Jedyne co Ci spada to chorobowe, i tylko na okres 2 lat plus 1 miesiąc więcej jeśli się chce. Nie każdy może otrzymać preferencyjny ZUS, no i z tego co wiem do pracy się chodzi pracować, a nie po zasiłki dla bezrobotnych i żeby dostawać chorobowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @snapwheed: W Polsce roczna kwota wolna od podatku to dokładnie 3091zł... policz sobie ile to wychodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @smoqwhite:
      @Wiceps:
      @snapwheed:
      @mboss1111:
      @breeder:
      @DanielAquarius:
      @znam_sie:
      @byme:
      @andy_pandy:
      @BQP:
      Ja jestem przed założeniem działalności. I wiecie czego najbardziej się boje? nie zusu, nie podatków tylko skomplikowanego prawa i nagłych kontroli. Oczywiście ZUS i podatki zabierają sporo kasy i może to wykończyć firmę na początku. Ale gorzej z prawem. Nawet już na samym początku musisz określić jaką działalnością będziesz się zajmował. A co ja mam magiczną kulę? jak za rok będę chciał zrobić coś innego to będę musiał kolejne papiery składać? a to dopiero początek papierologii (drugi na dzień dobry problem to giodo). I te kontrole podczas których musisz udowadniać, że nie jesteś jeleniem. Oni nie są po to aby sprawdzić czy wszystko ok i pomóc jeśli coś się nie robi do końca tak jak ustawodawca sobie życzył. Oni mają znaleźć coś na ciebie i przylepić ci karę.
      Dlatego myślę również czy aby nie założyć działalności za granicą.

    •  

      pokaż komentarz

      @feroze_adrien: Musisz spróbować, popytać ludzi. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie bardzo dużo można się dowiedzieć w urzędach, pracownicy bardzo chętnie mówią o tym i o tamtym i proszą żeby przychodzić w razie problemów. Ogólnie rzecz biorąc jeszcze się nie spotkałem żeby mnie odesłali z niczym.
      A tak w ogóle, to czym ma być Twoja działalność?

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielAquarius: działalność okołoinformatyczna (bardzo szeroko pojęta).

      Co do urzędników to kiedyś w PUPie na pytanie w sprawie dofinansowania rozpoczęcia własnego przedsiębiorstwa, chciałem się dowiedzieć na czym to polega i o co w ogóle w tym chodzi to mi pani (a raczej młoda siksa, dwie siedziały w pokoju i nic nie robiły) powiedziała "niech se pan poczyta na stronie pupu i przyjdzie z konkretnymi pytaniami".
      Mam nadzieje, że w UM i US są bardziej przyjaźni. Ale czy warto się narażać gdy za granicą można to samo robić bez problemów. I początkowo bez ZUSu i większości podatków.

      Ostatnio PiS mówił o usprawnieniach dla przedsiębiorców i m.in. chcieli przeprowadzać kontrole u tych co za mało zarabiają (że niby ukrywają część dochodów)

    •  

      pokaż komentarz

      @smoqwhite: Człowieku jak żeś to obliczył???I jeszcze półgłupki plusy ci dają????Jak chcesz zapłacić pracownikowi ta jałmużnę 1000zl to go zatrudniasz na umowę zlecenie.Na umowę o prace masz 1600zl brutto.Jak zatrudnisz kogoś za te1000zl na umowę cywilno-prawna to jaki ty koszta ponosisz.???????Praktycznie żadne ,oprócz składki zdrowotnej i podatku.Hipokryzje i demagogie masz lepiej opanowana niż nie jeden złodziej z rządu!!!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @wiwaldii: użyłem przykładowych liczb. Poza tym - zauważ "na rękę". Jeśli dobrze pamiętam, przy 1600 brutto pracownik na umowę o pracę dostaje 1181 z groszami, więc niecałe 1200 złotych. Użyłem zaokrąglenia, nie wiedziałem, że w Internecie jest to niedozwolone. Za swoje zachowanie w takim razie jak najbardziej przepraszam.

      Do tego jest 219,36 ZUSu, 116,8 II filar, 124,26 zdrowotne, 75 zaliczki na podatek. Już razem 1700 (ups, znów zaokrąglam). A to tylko pensja. Gdzie reszta?
      Okej - zgadzam się, że koszty pracy to nie wszystko. Ale od czegoś trzeba zacząć ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @feroze_adrien: Na produkty i usługi informatyczne popyt zawsze będzie, musisz się tylko wgryźć w temat i trochę poznać na własnej skórze jak to jest.
      Warto poszukać zleceń zza granicy i utrzeć sobie renomę w zagranicznych kręgach. Jak zaoferujesz dobrą jakość i się rozreklamujesz (nie musisz dużym kosztem), to na zlecenia nie będziesz narzekać.
      Wiadomo, że nie wszyscy urzędnicy są tacy sami. Mnie głównie obsługują osoby w średnim wieku i jest ok. Najgorzej jak ktoś idzie pracować do urzędu przeglądając strony internetowe i popijając kawkę.

      Mam znajomą krawcową, która prowadzi szwalnię i pracownię projektową w średnim mieście o ilości mieszkańców na poziomie ok. 50 000.
      Początkowo pracowała w jakiejś firmie przy produkcji odzieżowej, miała tam niezłe stanowisko, ale zachciało się jej przejść na swoje i teraz min. szyje odzież dla projektantek z: Wielkiej Brytanii (x2), Niemiec (x2), Francji, a niedawno pojawiła się chętna ze Szwajcarii, do tego współpracuje z nią Polka, która pracowała jako modelka min. dla Giorgio Armaniego i chłopak z Krakowa, z Akademii Sztuk Pięknych, który zgarnął jakąś nagrodę we Francji, plus mnóstwo innych osób i klienci indywidualni, którzy płacą za uszycie płaszcza (bez materiałów) kwoty rzędu 350 zł.
      A najlepsze, że starczyły jej na to pieniądze z dofinansowania dla nowych przedsiębiorców i teraz pomaga jej przy tym cała rodzina, a cała firma wciąż funkcjonuje w piwnicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielAquarius: Chyba nie rozumiesz. Nazywany przez Ciebie preferencyjnym ZUS to w rzeczywistości okrojony ZUS za nieadekwatnie wysoką cenę. Nie chodzi o siedzenie na zasiłku, tylko o to, że bardziej opłaca się zostawić sobie 153 zł miesięcznie niż wrzucać je do ZUS-u na składkę z tytułu ubezpieczenia społecznego. Nie wiem, dlaczego jestem zmuszany do kupowania ubezpieczenia społecznego na tak beznadziejnych warunkach. Wolę nie mieć żadnego. ps. Nie mylić ubezpieczenia zdrowotnego z ubezpieczeniem społ.

      Co kwestii 2 lat na preferencyjnym ZUS-ie. Po upływie preferencyjnego ZUS-u jest tylko gorzej, bo musisz płacić 1000 zł miesięcznie niezależnie od tego, czy Twoja firma przynosi zysk czy nie. Jedyny sensowny wydatek w ZUS-ie to składka zdrowotna, bo zawsze pokryje koszty poważnego zabiegu. Cała reszta to zwykła strata pieniędzy. Zamiast płacić 740 zł miesięcznie na ubezpiecznie społeczne, fundusz pracy i fundusz świadczeń gwarantowanych, można dołożyć do biznesu czy zabezpieczyć starość mieszkaniem pod wynajem.

      Dlatego radzę wszystkim przenosić firmy do Niemiec - niska składka ZUS (tylko ubezpieczenie zdrowotne), niższy VAT, wyższa kwota zwolniona z podatku.

  •  
    i......x

    +67

    pokaż komentarz

    Raport „2 mld. Sposób na bezrobocie" powstał, by odpowiedzieć na pytanie, jak wydać 2 mld zł, które otrzymamy z UE dla młodych.

    przecież to jest bez sensu wyżebrali od UE 2 mld wcześniej wykradzione pod postacią składki członkowskiej od uczciwie pracujących i teraz się zastanawiają (pewnie nie za darmo) na co przep@$@@#@ić te pieniądze. Skończy się pewnie na głupich szkoleniach jak być zajebistym (oczywiście najwięcej skorzysta na tym organizator i urzędnik odpowiedzialny za wybór organizatora), jakiś kursach i dotowaniu staży czy innych pierdół.

  •  
    S................n

    -13

    pokaż komentarz

    Bo cebularze tylko chcą brać a dawać to nic (nawet kluczowego poprawnego głosu podczas wyborów). A tu trzeba podejścia amerykańskiego wg Kennedy'ego: "Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju".

    •  
      k.......z

      +57

      pokaż komentarz

      @Szeregowiec_Maryan:
      "... zapytaj co Ty możesz zrobić dla swojego kraju, by polepszyć byt urzędniczej biurokracji"

    •  
      S................n

      +15

      pokaż komentarz

      @klekseusz: Zapytaj kto poparł i popiera partie sprzyjające rozrostowi administracji.

    •  
      k.......z

      0

      pokaż komentarz

      @Szeregowiec_Maryan: To chyba bez znaczenia, bo kto mógł wiedzieć co się wydarzy po wyborach?
      Każda władza degeneruje

    •  
      S................n

      +3

      pokaż komentarz

      @klekseusz: Czyli niewiedza, brak pracy włożonej w poznanie mechanizmu polityki i partii popartej. Bezmyślny krzyżyk na tego co najwięcej obieca :) Niestety cebulak chce cudów a sam od siebie nic :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Szeregowiec_Maryan: Jak mają coś dawać, jak sami gówno mają.

    •  
      S................n

      +2

      pokaż komentarz

      @Zhai: Gówno mają bo gówno dają. Władze decydujące o losie wyborców same z ziemi nie wyrosły. Jak w powiedzeniu "głupiś boś biedny, biednyś boś głupi".

    •  

      pokaż komentarz

      @Szeregowiec_Maryan: Tak mówisz, jakby to młodzi teraz rządzili i kradli. Nie, to starsze pokolenie grzeje dupy w rządzie i budżetowych posadkach. Zobacz sobie kogo aresztuje policja w większości afer - wąsate janusze po 40-tce. Oni mają w dupie młode pokolenia, bo swoje dzieci wsadzą do firm którymi kierują. Przyznam ci rację, że udało się im nas omamić - nastraszyli nas PiS-em. Pierwsza runda z PO nie była jeszcze taka zła, bo czarowali polityką spokoju, co było sporą alternatywą dla PiS-u, który robił gównoburzę z byle powodu. Nie psując jeszcze zbyt wiele dobrnęli do drugiej kadencji, gdzie podczas wyborów jedyną realną alternatywą był Ruch Palikota, na które głosowało też starsze pokolenie, bo tak jak w przypadku Leppera - "Palikot to przynajmniej zrobi, że zabawnie będzie". Korwin Mikke może mówić całkiem mądrze, ale ma już na sobie taką stygmę za swoje okołopolityczne wypowiedzi, że nie widzę szans na jego sukces. A szkoda, bo wydaje mi się, że Prezydentem być nie musi, ale będąc w mniejszościowej partii w sejmie, mógłby wpłynąć na kierunek rozwoju państwa. Ludzie wybrali PO, bo przynajmniej nie broiło, teraz rozp$@#%!?ają państwo w drzazgi. Więc twoje "głupić bo biedny, biednyś boś głupi" jest tutaj nie na miejscu. Brak po prostu w Polsce konkretnej alternatywy - połączenia PiSowskiej zaciekłości do walki z korupcją z jakimś rozgarniętym planem rozwoju. Pamiętaj też, że to nie tylko młodzi głosują na PO.

    •  
      S................n

      +7

      pokaż komentarz

      @Zhai: Ależ Janusze i inni pracownicy sektora publicznego to chyba nie 51% wyborców mających przewagę decyzyjna. Co do procesów decyzyjnych ludzi czy PO czy PiS czy inna "opiekuńcza" opcja to popis debilizmu więc myślę, że powiedzenie jest ma miejscu. Ponowy wybór PO to już apogeum głupoty czy może syndromu sztokholmskiego. Jak mówił Zulu-Gula "Polska to taka dziwna kraj". Niby opieka socjalna, polityka prewencyjna jak dla bydła a jak przyjdą kłopoty czy administracyjne, czy finansowe lub prawne to jesteś sam jak w liberalnym kapitalizmie. JKM pomimo ogromnej ilości pierdół daje opcje usunięcia bzdurnej utopii śmiesznej opieki państwa i usunięcia administracyjnych wrzodów, co dałoby ulgę w podatkach i finansach obywatela. Jest światło w tunelu. A tu oczywiście postawa, że nic się nie da, wybieranie mniejszego zła, jęczenie i płacze. Na szczęście tak czy siak to się skończy bo gdzieś jest granica długu i niejako droga liberalizmu będzie wymuszona, chyba że nałożą podatki 100% a wy się zgodzicie. Także będę bronił zawsze stanowiska, że syf w Polsce wychodzi od zwykłego leniwego, niedouczonego obywatela, który za głupie obietnice kiełbasy będzie wybierał w ciemno tych samych ludzi a potem płakał i pytał czemu od wojny każe mu się zaciskać pasa :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Szeregowiec_Maryan: Kraj to nie państwo. Ludzie, którzy pomagają rodakom wyjechać i żyć lepiej, to prawdziwi patrioci.

    •  
      p......n

      0

      pokaż komentarz

      @Szeregowiec_Maryan: Niewiedza, naiwność, wiara w to, że człowiek mający swoją firmę będzie się zachowywał rozsądnie...
      Na kogo ja k?!?a zagłosowałem...

    •  
      S................n

      0

      pokaż komentarz

      @breeder: +1 Skoro byle robotnik ma prawo żyć w innym kraju i mieć na podstawowe rzeczy to pomoc w tym zakresie jest godna pochwały.

  •  

    pokaż komentarz

    Zgadzam się z tym, że w Polsce o pracę cieżko, że praca "na zmywaku" w Anglii może okazać się pewniejsza i lepiej zaspoić podstawowe potrzeby, jednak nie zgadzam się z jednym z tego artykułu:

    Młodzi wskazują, że niewiele od nich zależy.
    Guzik prawda, od nich zależy praktycznie wszystko. Nawet jeśli rodzice ich namawiają na studia, to jednak ich nie zmuszą, więc mogą nie iść. A jeśli już, to na sensowne kierunki, które dają większe szanse na zatrudnienie, niż socjologia, politologia czy polonistyka. A jeśli nie idą na studia, to mają wiele innych możliwości, od nauki konkretnego zawodu, do założenia własnej firmy.
    Ale lepiej powiedzieć, że to nie zależy od nich i oczekiwać, że sytuacja sama się zmieni.

  •  
    s.......t

    -1

    pokaż komentarz

    Znacie jakieś sprawdzone agencje pracy w Danii, Niemczech, Uk, Norwegii, Szwajcarii?

    •  

      pokaż komentarz

      @scapegoat: Agencje cię oskubią.. Znajdz gdzieś tam znajomych, jedź i wówczas szukaj..

    •  
      s.......t

      +26

      pokaż komentarz

      @ashmedai: W takim razie szukam znajomych. :>

    •  

      pokaż komentarz

      @scapegoat: Dobra rada dla ciebie, nie słuchaj "ciemiężonych" cebulaków. Ich każdy "dyma" i "oskubuje". Nawet jak im agencja załatwi świetną robotę to i tak będą biadolić "bo przecież za nic tyle kasy bioro"...

      Jak człowiek oszczędza każdy grosz i wszystko robi sam to zawsze będzie biedakiem. A w Polaczkowie to żeby drugiemu patrzeć do portfela, zawiścić i nie dać zarobić to jakaś religia. Później taki "zaradny" leming ląduje w najgorszej pracy, na znienawidzonym przez siebie stanowisku i wydaje majątek na tandetę która się psuje... żeby "zaoszczędzić".

    •  
      j....8

      +1

      pokaż komentarz

      W takim razie szukam znajomych. :>

      @scapegoat:

      Bordo na wykopie albo znajomi, wybieraj.

    •  
      L........a

      0

      pokaż komentarz

      @scapegoat: Nie wiem jak w innych krajach ale Niemieckie stanowczo odradzam ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @scapegoat: nie martw się o agencje, tylko o język. Jeśli nie potrafisz się dogadać, to możesz liczyć tylko na agencje typu Cebula and Gumiak Ltd które Cię wsadzą do najprymitywniejszej roboty za najgorszą stawkę, na dodatek łupiąc na lokalu, opłatach za pośrednictwo czy dokumentację itp., bo z tego po prostu żyją. Znając język, przynajmniej tak żeby się dogadać, w każdym kraju masz lokalne agencje pracy i rządowe pośrednictwo, a możesz też sam szukać i dogadać się z pracodawcą, lepiej na tym wyjdziesz. Bez języka na emigracji czeka wegetacja i rozczarowanie, sad but true. Polecam zwłaszcza angielski, niemiecki i francuski - w tej kolejności.

    •  
      s.......t

      +1

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Po angielsku się dogadam, a niemiecki znam w minimalnym stopniu - bez obaw, nie jestem aż takim cebulakiem. : } Chodzi o to, że nie chciałbym jechać w ciemno w pojedynkę, dlatego szukam jakiegoś punktu zaczepienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @scapegoat: spoko, to szukaj tam gdzie mówią Twoimi językami :) O Danii i Norwegii zapomnij, bez znajomych i języka to wszędzie pachnie wyzyskiem i gettem. W UK jest całkiem spoko i język polski jest też popularny, ale lepiej się spieszyć, bo od stycznia wjeżdżają bez ograniczeń także Bułgarzy i Rumuni. A ich można rozłożyć kwalifikacjami i motywacją, ale na pewno nie ceną. Miejscowe agencje pracy są zazwyczaj w porządku, czasem trzeba ich pilnować z godzinami, stawkami i wypłatą, ale jak coś się nie zgadza to łatwo jest się poskarżyć i odzyskać należną kasę z pomocą urzędu, więc zazwyczaj pomaga zwykła reklamacja. A najlepiej gadać z nimi na miejscu, wejść i porozmawiać z człowiekiem, zostawić CV, wypełnić formularze rejestracyjne, dać dokumenty do sprawdzenia itp., więc proponuję sprawdzić gdzie jest dużo ofert w Twojej branży, wysłać parę latawców próbnych, znaleźć tanie loty i hostel, umówić się na kilka spotkań z agencjami w podobnym terminie, przylecieć, znaleźć robotę, na starość dostać emeryturę, żyć długo i szczęśliwie :)