•  

    pokaż komentarz

    Praktyki takie stosuje się nie od dzisiaj. Sklepy duże sieciowe robią tak że piszą że jest promocja telewizora wcześniejsza cena był np. 2000, a w promocji 3000 jest przekreślone i zrobiona cena na ten produkt w promocji na 2100 :)
    Dla tego zanim coś kupi się w "promocji" radzę się porządnie zastanowić.
    Oczywiście zdarzają się promocje bez przekrętów gdzie można coś tanio kupić jednak trzeba uważać i tak

  •  

    pokaż komentarz

    Kolejny, który wyważa otwarte drzwi.
    Przecież to już wiadome jest od dawna...

    •  

      pokaż komentarz

      @Pipot: To nie znaczy ze musimy się z tym godzić. Wszyscy kiwają głowami a ONI dalej nabierają ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @snigol: I co ma pomoc ten wykop? Potwierdzić to co wiekszość wie od dawna?

    •  

      pokaż komentarz

      @snigol: I w jaki sposób chcesz z tym walczyć ? Robić znaleziska o czymś o czym 90% ludzi wie ? Nikt cię nie zmusza do kupowania u nich.

    •  

      pokaż komentarz

      @snigol: nabierają idiotów. dlatego w reklamie jest "nie dla idiotów" ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pipot: To ze spada reputacja sklepu im więcej się o takich rzeczach mówi. Trzeba liczyć że bledne koło się wreszcie zatrzyma.

    •  

      pokaż komentarz

      @snigol: Zatrzyma? Śmieszny chyba jesteś.

    •  
      W....s

      +24

      pokaż komentarz

      90% ludzi wie

      @login_zajety_sic: no chyba nie, jeśli ludzie kupują sprzęt przy takich promocjach

    •  

      pokaż komentarz

      @snigol: Decyduj wiec portfelem i tam nie kupuj. Każdy kto tu zaglada (na wykop) ma pojecie o takim procederze. Takich znalezisk jest sporo i powoli jak dla mnie zachacza to o duplikaty. Wiecej bys zdziałał uswiadamiajac osoby starsze np. rodziców, którzy nie czytają wykopu i nie sprawdzaja pozniej cen na allegro.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pipot: @snigol
      A nie orientujecie się jak to wygląda w podobnych sklepach na zachodzie? Czy tam również idą tego typu przekręty? Bo tam istnieje zdecydowanie wyższa świadomość konsumencka i takie rzeczy rozeszły by się szybko szerokim echem a sklep by stracił renomę.

    •  

      pokaż komentarz

      Decyduj wiec portfelem i tam nie kupuj.
      @Pipot: Wiesz, że decydowanie portfelem ma sens dopiero, gdy robi to jakaś istotna grupa, a nie jednostka? Nagłaśnianie nieetycznych i nieuczciwych praktyk jest normalnym, całkowicie wolnorynkowym postępowaniem, korzystnym dla wszystkich poza nieuczciwymi handlowcami.

      Wiecej bys zdziałał uswiadamiajac osoby starsze np. rodziców
      W tym znalezisku jest czarno na białym udowodnione (z godzinami włącznie), że sklep ściemnia - akurat żeby pokazać rodzicom, którym takie praktyki mogą w ogóle nie przyjść do głowy (bo są za uczciwi) i na gębę nie uwierzą (bo inni też są uczciwi przecież).

      Rzucasz się jakbyś w Saturnie pracował - gdzie niebieskie konto? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @telpan: Mnie osobiscie denerwuje że tak dużo ludzi akceptuje ten proceder. Nie chciałbyś wejśc do sklepu i popatrzeć na przekreśloną cene która FAKTYCZNIE kiedyś obowiązywała ? Rozumiem pełna swoboda w obnizaniu/ podwyższaniu.. ale nie takie naciaganie... Nie wiem jak dokładnie jest z przekłamaniem cenowym ale sam kupując aparat cyfrowy w stanach widzac na drugi dzień promocję tego samego sprzetu, dostałem zwrot różnicy w cenie!

    •  

      pokaż komentarz

      spada reputacja sklepu

      @snigol: To oni mają reputację?

    •  

      pokaż komentarz

      @snigol: Taka jest rola głupka w społeczeństwie, żeby dawał się robić w konia. Aby praktyki promocyjne były na poziomie najpierw musi się podnieść poziom społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pipot: Nie wiem o co chodzi? Przecież widać wyraźnie, że to zwykła pomyłka drukarska zamiast -20% powinno być -2PLN ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @rineo:

      Wiesz, że decydowanie portfelem ma sens dopiero, gdy robi to jakaś istotna grupa, a nie jednostka? Nagłaśnianie nieetycznych i nieuczciwych praktyk jest normalnym, całkowicie wolnorynkowym postępowaniem, korzystnym dla wszystkich poza nieuczciwymi handlowcami.

      Nagłasnianie takich spraw też ma sens, gdy wiekszość o tym usłyszy. Tylko co ma jedno do drugiego?
      Dwa - ja nie twierdze że to nie jest wolnorynkowe, czy chce tego zabronic. Stwierdzam tylko ile można? Takich znalezisk bylo multum i szczerze mowiac watpie zeby kolejne cokolwiek zmienily. Teraz troche tutaj ludzie ponarzeka, a obrot wcale nie zmaleje.

      W tym znalezisku jest czarno na białym udowodnione (z godzinami włącznie), że sklep ściemnia - akurat żeby pokazać rodzicom, którym takie praktyki mogą w ogóle nie przyjść do głowy (bo są za uczciwi) i na gębę nie uwierzą (bo inni też są uczciwi przecież).

      Ale Ci którzy wykop przegladaja juz to widzieli XXX razy. Trzeba to pokazać osobom, które nie przegladaja wykopu. To jest sedno mojej wypowiedzi.
      Jak ja chodze po MM to wiekszosc klienteli to osoby starsze, młodsi kupuja na allegro czy innych sklepach wysykowych.

      Rzucasz się jakbyś w Saturnie pracował - gdzie niebieskie konto? :)

      Niebieskie konto, bo po prostu mam odmienne zdanie do wiekszosci wykopowiczów? Nie przesadzasz czasem?

    •  

      pokaż komentarz

      Nagłasnianie takich spraw też ma sens, gdy wiekszość o tym usłyszy. Tylko co ma jedno do drugiego?
      @Pipot: ma to, że bez nagłaśniania nie usłyszy o tym nikt poza osobą, która zauważyła + paroma osobami z jej najbliższego otoczenia. Przez lata przekaz marketingowy był wyłącznie jednostronny: firmy pokazywały jakie to są cudowne, a wszelkie reklamacje można było olać bo jednostkowy klient się nie liczy. Teraz dzięki społecznościówkom każdy może narobić rabanu, który zobaczy znaczna grupa osób (moje przeboje z Przewozami Regionalnymi przeczytało 30k+ ludzi) i firmy się z tym liczą - to realna siła, pchająca ewolucję obsługi klienta z poziomu "mięsny w PRL" do poziomu "klient nasz pan".

      Jak sieciówka obuwnicza odrzuca reklamacje odpadniętej podeszwy z powodu "buty były noszone" to trzeba ją publicznie napiętnować, z korzyścią dla wszystkich.

      Stwierdzam tylko ile można?
      Tyle, ile jest niezbędne do osiągnięcia przeciętnego poziomu obsługi jak w Amazon.

      Takich znalezisk bylo multum i szczerze mowiac watpie zeby kolejne cokolwiek zmienily. Teraz troche tutaj ludzie ponarzeka, a obrot wcale nie zmaleje.
      Co proponujesz w zamian?

      Trzeba to pokazać osobom, które nie przegladaja wykopu.
      Można posadzić rodzica przed komputerem i pokazać: "o, tak oszukują, widać dokładnie, kupuj tu i tu bo jest taniej i lepiej".

      Niebieskie konto, bo po prostu mam odmienne zdanie do wiekszosci wykopowiczów? Nie przesadzasz czasem?
      Dwukropek i zawias na końcu frazy nie był przypadkowy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @snigol: dziwne ze jeszcze nie ma spolecznej akcji naklejania karnych kutasow na takie promocje w sklepach 'UWAGA c$%?#WA PROMOCJA!'

    •  

      pokaż komentarz

      @snigol: tylko to powinno byc uczciwe.. naklejac powinien ktos kto regularnie bywa w sklepie i wie ze na pewno jest to 'c#@$!wa promocja'

    •  

      pokaż komentarz

      @snigol: "...na drugi dzień promocję tego samego sprzetu, dostałem zwrot różnicy w cenie! "
      nie tylko w Stanach, w Europie zachodniej to norma, niestety nie w Polsce

    •  

      pokaż komentarz

      @Pipot:

      Facet kupi rzecz wartą 3 zł za 5 zł jeśli jest mu potrzebna.
      Kobieta kupi rzecz wartą 3 zł za 5zł jeśli ta jest w przecenie.

      To bardzo ważna,podła gra na najniższych ludzkich i kobiecych instynktach, bardzo niebezpieczna dla stabilności lokalnej gospodarki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pipot: dam ci plusa bo nienawidzę tej wypokowej akcji zbawiania świata. W marketach drożej niż w internecie? Oczywiście, że tak ale taki mONdry wypokowicz nie zrozumie tego, że to nie on jest targetem dla tego typu podmiotów i generalnie sieciówki mają na takich krzykaczy wywalone. Nikt nie musi się z taką praktyką zgadzać ale też nikt do takich zakupów nie zmusza.

    •  

      pokaż komentarz

      @DEATH_INTJ: odejdź od kompa, weź kieszonkowe i ruszaj w teren :D

    •  

      pokaż komentarz

      @rineo:

      ma to, że bez nagłaśniania nie usłyszy o tym nikt poza osobą, która zauważyła + paroma osobami z jej najbliższego otoczenia. Przez lata przekaz marketingowy był > wyłącznie jednostronny: firmy pokazywały jakie to są cudowne, a wszelkie reklamacje można było olać bo jednostkowy klient się nie liczy. Teraz dzięki
      społecznościówkom każdy może narobić rabanu, który zobaczy znaczna grupa osób (moje przeboje z Przewozami Regionalnymi przeczytało 30k+ ludzi) i firmy się z > tym liczą - to realna siła, pchająca ewolucję obsługi klienta z poziomu "mięsny w PRL" do poziomu "klient nasz pan".


      Powtórze po raz kolejny - po co uświadamiac osoby, które o tym wiedzą? Wiekszosc tych co przeglada o tym wie. Każdy teraz przyklaskuje, bo fajnie i w ogóle. Z czego sie okazuje że 3/4 i tak kupuje gdzie indziej, a 1/4 ma na to wyj!$%ne. Należy uświadamiac klientele takich sklepów, pokazywać alternatywy itd.

      Tyle, ile jest niezbędne do osiągnięcia przeciętnego poziomu obsługi jak w Amazon.

      Liczysz, że tworzac 100x wykop o tym samym już będzie Amazon? Przypomina to strony na Facebooku - marsz przeciwko PO i zbieranie lajków.

      Co proponujesz w zamian?

      Uświadamianie klientów Saturna, MM i innych, a nie wykopków co i tak tam nie kupują.

      Można posadzić rodzica przed komputerem i pokazać: "o, tak oszukują, widać dokładnie, kupuj tu i tu bo jest taniej i lepiej".

      I jest takich przykładow dziesiątki na wykopie i gdzie indziej. Kolejny wykop nic nie zmieni.

      Dwukropek i zawias na końcu frazy nie był przypadkowy :)

      Teraz co po drugim zdaniu ludzie pisza usmieszki - wiec nie załapałem ;-)

      PS. Alem żem nazbieral minusów :(

    •  

      pokaż komentarz

      Liczysz, że tworzac 100x wykop o tym samym już będzie Amazon?
      @Pipot: jestem przekonany, że naruszanie wizerunku marek przez publiczne punktowanie nieetycznych zachowań wymusi pozytywne zmiany, a marudzenie po cichu pod nosem cofnie nas do czasów błękitnej linii tepsy, w której automat w kółko odpowiadał nie da się.

      Amerykanie wypracowali sobie rynek, w którym za gorąca kawa może skutkować milionowym odszkodowaniem, więc firmy stają na głowie żeby konsument był zadowolony. Efekt jest taki, że jak rozwaliłem sobie Kindle (całkowicie z mojej winy) to Amazon w odpowiedzi na pytanie o koszt naprawy przysłał mi nowego przed odesłaniem starego, bez wchodzenia w zbędne szczegóły (poprosili o sprawdzenie czy restart nie pomoże i tyle), a koszt wysyłki starego zwrócili pytając się ile mają mi oddać w dolarach bo nie potrafią ogarnąć rachunku w PLN z Poczty Polskiej i przepraszając za brak tłumacza j. polskiego (!). Po doświadczeniach z użeraniem się ze sprzedawcami odrzucającymi reklamację bo buty były noszone, internet działał tylko dziesięć razy wolniej niż na umowie, bad sectory w nowiutkim dysku są normalne itd. był to szok - i do tego właśnie powinniśmy dążyć, w czym nagłaśnianie nawet drobiazgów wydatnie pomoże.

      Kolejny wykop nic nie zmieni.
      Powiedz to BZWBK, którego znalezisko przypadkowego internauty zmusiło do oficjalnej reakcji i wywołało burzę na firmowych profilach, skutecznie naruszając kluczowy dla banku wizerunek instytucji godnej zaufania. Powiedz to H&M, zmuszonemu przez opublikowany na wykopie wpis na blogu czy innym fejsie do wycofania całej serii koszulek.

    •  

      pokaż komentarz

      jestem przekonany, że naruszanie wizerunku marek przez publiczne punktowanie nieetycznych zachowań wymusi pozytywne zmiany, a marudzenie po cichu pod nosem cofnie nas do czasów błękitnej linii tepsy, w której automat w kółko odpowiadał nie da się.

      @rineo: Po raz n-ty powtarzam - pokazujcie to, ale klientom tych sklepów. Dopóki klienci tych sklepów tego nie zauważa i nie zadecyduje portfelem to nic się nie zmieni. Możecie sobie tutaj wrzucac takich przykladów setki, ale i tak MM czy Saturn oleje to ciepłym moczem bo ich klienci nie czytaja wykopu.

      Powiedz to BZWBK, którego znalezisko przypadkowego internauty zmusiło do oficjalnej reakcji i wywołało burzę na firmowych profilach, skutecznie naruszając kluczowy dla banku wizerunek instytucji godnej zaufania. Powiedz to H&M, zmuszonemu przez opublikowany na wykopie wpis na blogu czy innym fejsie do wycofania całej serii koszulek.

      To były inne wykopy, o innym charakterze i tamte wykopy mialy sens. A nie tak jak tutaj - patrzcie podnosza ceny, a potem robią promocje - czyli oklepany schemat znany od dawna.

      PS. Odnosnie dyskusji jeszcze:
      Pamietasz afere z Sokołowem i tatarem - jak to poszła akcja na kwejkach, demotywatorach, facebookach - nie kupuj od sokołowa?
      Jak myslisz, czemu Sokołow dalej twardo stał przy swoim zdaniu (oprócz tego że mieli racje) - bo ich klientami byli ludzie co o tej aferze nawet nie mieli pojecia - 30 letnia biznesmenka, ojciec rodziny etc. Każdy z tych blogerów zwiastowal koniec i upadek Sokołowa - bije o zakład że oni nawet tego nie odczuli.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak myslisz, czemu Sokołow dalej twardo stał przy swoim zdaniu (oprócz tego że mieli racje)
      @Pipot: myślę, że upierali się przy swoim właśnie dlatego, że mieli rację. Z BZWBK też korzystają raczej rodzice niż młodzi, a jednak wycofali się z podkulonym ogonem i o pozwie nie słychać.

      Po raz n-ty powtarzam - pokazujcie to, ale klientom tych sklepów.
      Jak, skoro nagłaśniać nie wolno? Poza tym ja jestem "ja", a nie żadni "wy".

    •  

      pokaż komentarz

      myślę, że upierali się przy swoim właśnie dlatego, że mieli rację. Z BZWBK też korzystają raczej rodzice niż młodzi, a jednak wycofali się z podkulonym ogonem i o pozwie nie słychać.

      @rineo: Albo maja lepszych zespol specjalistow od PRu ;) lub po prostu nie mieli racji ;)

      Jak, skoro nagłaśniać nie wolno? Poza tym ja jestem "ja", a nie żadni "wy".

      Czemu nie wolno? Ja tego nie zakazuje - ja mowie tylko zebyscie pokazywali to klientom tych sklepow. Ot co.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja tego nie zakazuje - ja mowie tylko zebyscie pokazywali to klientom tych sklepow
      @Pipot: żeby pokazywać trzeba mieć co. Lepiej mieć parędziesiąt przykładów do wyboru do koloru niż jakiś jeden, do zbycia zwykłym "ee, pomylili się i od razu aferę kręcisz". Ponowię swoją prośbę o zwracanie się do mnie w liczbie pojedynczej, wypowiadam się jako ja, a nie jako przedstawiciel jakiejś grupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @rineo: Wybacz, jakoś tak odruchowo zacząłem używać formy mnogiej.

      Chyba to co miało być powiedziane zostało już przestawione i nic nowego nie odkryjemy.
      Wiec czas udac sie na spoczynek ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @snigol: Nabierają Ciebie ? Skoro sie nie dajesz nabrać to GIT :) ale co Ci zależy jak inni wydają swoje pieniądze i czemu Ty sie masz tym przejmowac?

    •  
      d...k via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @telpan: w UK czasem podaja przy obnizonej cenie, cene normalna za jaka przedmiot byl do kupienia w sklepie razem z datami w jakim okresie byl za ta cene. Jak na przyklad tu, ale podawanie takich danych nie jest obowiazkowe. Jednak nie spotkalem sie jeszcze, zeby sklep tak lecial w kule z klientami jak to co opisujece. Tyle, ze one bardziej dbaja o reputacje, oraz o klienta.

  •  

    pokaż komentarz

    Zastanawiam się, jacy ludzie korzystają z takich promocji.
    Idziesz do sklepu, widzisz obniżony ekspres o 300zł i nagle uświadamiasz sobie, że od zawsze marzyłeś o takim ekspresie? Nie sprawdzasz czy gdzieś go możesz taniej dostać, tylko od razu kupujesz?
    To nie jest wydatek do 20, 50zł, gdzie nic wielkiego się nie stanie jeśli to stracisz, a rzeczywiście duża kwota.

    •  

      pokaż komentarz

      @leone: To jest bardziej tak, że idzie człowiek do sklepu z zamiarem kupienia ekspresu i nagle widzi JEB PROMOCJA ! 600 zł TANIEJ! no i dalej już wiesz :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Oleczek24: Dokładnie. Trzeba też pamiętać, że nie każdy ogarnia internet, kupuje przez internet itd. Nie każdy też ma młodych ludzi do pomocy. Na takich osobach najłatwiej się żeruje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @leone: Ja tak miałem z 3DSem - normalnie w sklepie 650zł, wchodzę do Carrefoura, 399zł za Aqua.

      Jeb do koszyka, od razu. I wszystkie gry z półek, bo były za 40-50zł a normalnie są po 179zł. Poszły na allegro i gry mi się zapłaciły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oleczek24: dla mnie to niezwykłe, że ktoś kupuje coś drogiego nie sprawdzając wcześniej cen. Nawet nie chodzi o to, żeby przejrzeć w internecie, można się przejść po kilku sklepach, spisać parametry, ceny i coś tam już się wie. Wtedy przy takiej "obniżce" trudniej oszukać klienta.

      @Mglisty: u Ciebie była inna sytuacja - wiedziałeś ile kosztuje normalnie, obniżka rzeczywiście była, więc skorzystałeś i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      dla mnie to niezwykłe, że ktoś kupuje coś drogiego nie sprawdzając wcześniej cen

      @leone: Trzeba się jeszcze liczyć z tym ze nie każdy patrzy na cenę. Jak ja chcę kupić jogurt to nie lecę do sklepu kilometr dalej bo tam jest 20gr tańszy, tylko kupuję go pod blokiem. Dla niektórych to taka sama różnica czy kupią telewizor za 2000 w necie czy za 2500 w media markt. Jakbym miał kasy jak lodu to też pewnie nie siedziałbym na porównywarkach i wyszukiwał najlepszych cen tylko właśnie poszedł do sklepu i kupił to co chcę, jeśli akurat mój wybrany produkt byłby w danym sklepie, niezależnie od ceny ( a jakby go nie było to też bym się dowiedział czy nie można u nich zamówić. Zawsze to cały ewentualny cyrk z transportem/zwrotami jest po ich stronie. Ja przychodzę i ma być gotowe do odebrania). Zwłaszcza jeśli są to rzeczy typu telewizory, kuchenki, lodówki, czyli rzeczy które kupione w sklepie można obejrzeć, podłączyć czy np. ekran nie ma wypalonych pikseli (ma wypalone piksele, nie biorę. Chcecie sprzedać przynieście następny, zobaczymy czy tamten jest ok). Wysyłkowo nie dość że takich rzeczy nie da się sprawdzić a jak się okaże że telewizor przyszedł rozbity to jednak jest więcej cyrku i kosztu związanego ze zwrotem. Już nie mówiąc że kupując TV przez internet, po przyjściu sprawdzamy a tam wypalone piksele to jeśli jest ich tam do iluś (chyba do 5) to to jest OK i nie podlega wymianie.
      Po prostu, w tego typu sklepach kupują ludzie którzy albo nie wiedzą/nie umieją kupić gdzie indziej (w necie) albo ludzie którym wisi te kilkaset różnicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Curry_: wiesz, jeśli ktoś ma dużo pieniędzy i nawet nie patrzy na różnicę 500zł, to nie wybiera raczej telewizora za 2-3k w Media Markt czy Saturnie, a kupuje jakiś świetny za 10k.

    •  

      pokaż komentarz

      @leone: Wcale nie.

      Po pierwsze, jak ktoś ma dużo kasy to nie znaczy że się zna na sprzęcie. I właśnie często wtedy pójdzie do takiego MM prędzej (jeśli nie ma kogoś znajomego kto mu doradzi) bo myśli że tam mu typ doradzi rzetelnie. Jak doradzi to już inna bajka, ale jak ktoś nie ma zielonego pojęcia to i ci marketowi fachowcy wydają się znawcami.

      Po drugie to że ktoś ma kasę to nie znaczy, że będzie kupował zawsze najdroższy i najlepszy sprzęt jaki jest na rynku. Jak jest ktoś ma kasę, ale szuka np. telewizora, np. do kuchni. No to też nie będzie brał 60 calowego potwora tylko po prostu jakiś tam mały telewizor który ma jakieś tam podstawowe opcje które wykorzysta w tej kuchni. Nie potrafię wymyślić lepszego przykładu, ale chodzi o to że do domku letniskowego nie będzie bogaty gościu kupował super hiper dwudrzwiowej lodówy z pierdylionem funkcji bo w domu taką ma.

      I po trzecie w MM też są świetne sprzęty. Są takie same sprzęty jak wszędzie indziej. Asortyment mniej więcej jest podobny czy to w marketach czy na necie (no na necie na pewno różnorodność jest większa, do marketu wszystkiego się postawić nie da). Po prostu w markecie jest drożej. Pozatym tak jak napisałem wcześniej, jakbym miał dużo kasy i chciał kupić sobie TV to bym poszedł właśnie do marketu i spytał czy mają taki model. Jak nie mają to czy sprowadzą? Jak tak to niech sprowadzają. I mnie nie interesuje co się dzieje po drodze. Przyjeżdżam na odbiór, podłączam sprawdzam, działa > zabieram, nie działa > nie zabieram i idę gdzie indziej albo niech sprowadzają nastepny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Curry_: inaczej.
      Jeśli dla kogoś 500zł różnicy to żadna różnica, to dla niego sprzęt za 2000zł nie jest drogi. Za 20k może tak, ale nie za 2k. Dla takiej osoby wydatek kilku tysięcy jest tym co dla innym wydatek rzędu 20-50 złotych. Więc nie ma nic dziwnego w tym, że nie sprawdzają cen gdy kupują coś, co nie nadszarpnie ich budżetu.

      Mi chodziło o rzeczy drogie dla danej osoby. Jak zarabiasz 2000zł, to wydanie 1500 na telewizor to duży wydatek który trzeba przemyśleć. Ale jeśli zarabiasz 20k miesięcznie, to taki telewizor za 1500zł możesz potraktować jak zabawkę.

      Pozatym tak jak napisałem wcześniej, jakbym miał dużo kasy i chciał kupić sobie TV to bym poszedł właśnie do marketu
      Gdybyś dużo zarabiał, to myślałbyś też inaczej.
      Przy pewnym poziomie liczy się też bardzo jakość obsługi. Z większą chęcią pójdziesz do Komputronika, gdzie poczujesz że im na Tobie zależy, niż do jakiegoś marketu, gdzie potraktują Cię jak wszystkich ludzi dookoła.

    •  

      pokaż komentarz

      Mi chodziło o rzeczy drogie dla danej osoby.

      @leone: Ale to nawet w takiej sytuacji jeśli ktoś się sam nie zna, ani nie ma kogoś do pomocy a komputer to dla niego czarna magia, a chce sobie kupić np. TV to właśnie kupi w markecie. A niektórzy nawet jeśli coś jest dla nich drogie to wolą dopłacić i kupić lokalnie bo na miejscu to na miejscu. Weź nawet będąc bogatym kup sobie taką właśnie super lodówę dwudrzwiową z netu wysyłkowo. Na pewno taniej będzie w necie. Przychodzi,oglądasz, ok (jakby była nie ok przy kurierze to może by była jakaś opcja żeby od razu zabrał, chociaż wątpię). Podłączyłeś i coś tam nie działa. I zaczyna się. Zawiezienie do kuriera to nie argument, bo do sklepu też trzeba zawieźć, ale w przypadku sklepu tu cyrk się kończy. W przypadku kupowania przez net, trzeba to jeszcze opakować, zapłacić krocie za wysłanie takiego towaru (zgodnie z prawem sprzedawca powinien zwrócić za transport, ale jak jest każdy wie. I się użeraj, potem sądy, itp). Po prostu niektórzy, nawet jeśli jest to poważnym nadszarpnięciem ich budżetu wolą kupić drożej, ale lokalnie dla spokoju.

    •  

      pokaż komentarz

      @Curry_: lokalnie nie oznacza MediaMarkt czy Saturn. Są też inne, bardziej specjalistyczne miejsca. A ludzie bogaci to nie są idioci czy lenie - oni nie stali się bogaci tak po prostu, tylko na to zapracowali (pomijając polityków, urzędników i gwiazdeczki).

  •  

    pokaż komentarz

    Możesz oszczędzić 1.80 zł i jeszcze narzekasz?! Promocja roku jak dla mnie, BIORE TYSIONC SZTUK!

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna