•  

    pokaż komentarz

    Zabawa sztucznym członkiem z innymi osobami w średniowieczu? Jak oni na to wpadli bez internetu, sex shopow oraz tego całego upadku moralnego XXI wieku?

  •  

    pokaż komentarz

    Mnie to zawsze zastanawia - co komu ta masturbacja szkodziła. W sensie wiele zakazów i nakazów, w średniowieczu czy ogólnie religijnych miało cel - spowiedzi i odpusty - wiadomo, kasa i wiedza, sakramenty to samo, nie zabijanie się i nie podbieranie żon - też ma jakiś sens, polepsza jakość życia w grupie etc.
    Ale dlaczego masturbacja w obliczu takiego podjescia jest zła? Nikomu nie szkodzi, nic się złego nie dzieje, nikomu poza wykonawcą nie przynosi korzyści...

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks: Poczucie winy? Trzymanie w ryzach wiernych poprzez nakładanie na nich zakazów, które trudno spełnić (chamowanie popędu seksualnego)?

    •  
      O.............t

      +52

      pokaż komentarz

      @rrdzony: masturbacja jako "chamowanie" popędu seksualnego. Ciekawie powiedziane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oktawian_August: Źle się wyraziłem. Kościół nałożył na wiernych obowiązek chamowania popędu seksualnego. Jako, że ciężko naturę ludzką pokonać, grzech ten jest często łamany (właśnie poprzez masturbację). Wierny musi się z tych grzechów spowiadać, ksiądz nakłada wtedy karę na wiernego. O taki schemat mi chodziło.

    •  
      s.............y

      +67

      pokaż komentarz

      @rrdzony: A jemu chodziło chyba o "C"hamowanie...

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks: jak to co komu przeszkadzała- kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Grzechy powymyślali po to aby ludzie się "spowiadali" i składali ofiary pieniężne aby dostać rozgrzeszenie.... cała filozofia..

    •  

      pokaż komentarz

      @surykat_starszy: nie, jemu wyraźnie chodzi o chamowanie, czyli chamienie podczas seksu, np. wulgarne odnosznie się do partnerki podczas stosunku.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks:
      @rrdzony: Jasne, odpowiedzią na wszystko jest kasa i władza. Zasady moralne chrześcijaństwa wypływają z nauczania Chrystusa, który powiedział m.in..: "każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.". Chrześcijaństwo to nie jest system wartości, którego celem jest lepsza jakość życia społecznego, dążenie do świętości (a to jest obowiązkiem chrześcijanina) zakłada nieustanne nawracanie się i poprawę całego swojego życia i zachowania oraz podporządkowanie go nauce Chrystusa. U podstaw onanizmu leży wiele destrukcyjnych dla człowieka czynników i dlatego Kościół określa ten czyn jako "poważne nieuporządkowanie". Do czynników tych należy m.in. zbyt wielka miłość do siebie samego, przed którą chrześcijańscy pisarze przestrzegali już od samego początku. Więc nie jest prawdą, że dawniej Kościół zajęty był ważniejszymi rzeczami i dopiero w średniowieczu wziął na tapet temat masturbacji. Czystość jest ideałem życia chrześcijańskiego już od czasów pierwszych męczenników, a onanizm w wyraźny sposób tej czystości się sprzeciwia.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks: mi sie wydaje, ze powod zakazywania masturbacji w kosciele byl dosc trywialny. Wiadomo, ze w zakonach czesto sa homoseksualisci, pedofile itp. Teoretyczny zakaz masturbacji mial powodowac mega nabrzmiale, ledwo wytrzymywalne cisnienie u mlodych zakonnikow dzieki czemu Ci starsi mogli w latwiejszy sposob ich kontrolowac proponujac im rozne "grzeszki" pomagajace rozladowac to cisnienie... A takiego co tego cisnienia nie ma az tak duzego bo na biezaco je upuszcza, trudniej zachecic do "nietypowych" akcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @informatyk: no ja myślę, że chrześcijaństwo jest religią, której celem w ogóle nie jest jakość życia człowieka. I rozumiem też, że jest to jakiś pogląd średniowieczny i że na dzień dzisiejszy nikt tak nie myśli, no bo jakie to destrukcyjne czynniki leżą u podstaw onanizmu? szatan?

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks: Może po prostu chcieli zwiększyć tym ilość małżeństw i dzietność ludzie. Wiadomo, czasem chłop miałby ochotę, ale sam by się oporządził po żniwach i potem do małżeństwa taki pierwszy by nie był od razu, a tak to jak najszybciej musiał sobie znaleźć żonę, rodzinę założyć itp. A kościołowi na tym zależy, bo mają więcej ludzi do datków i dziesięciny.
      Przynajmniej dla mnie to wydaje się logiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks: Wtedy wierzono że nasienie to dar od boga więc nie można go marnować bo się skończy.
      Ogólnie myślano że jego ilość jest ograniczona.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kampala: Naprawdę uważasz, że ręka może zastąpić kobietę?

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz: uważam, że może rozładować napięcie seksualne, co może odwlekać decyzję o znalezieniu sobie partnerki

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz: bordo i jeszcze troluje takimi trywialnymi pytaniami.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks: zakaz pochodzi już od czasów Starego Testamentu. Był tam Onan który nawiedzał żone swego brata po nocach i ją brał za jej zgodą. Upuszczał nasienie na ziemie żeby nie doszło do zapłodnienia i zdrada nie wyszła na jaw. Bog ukarał go za "marnotrastwo nasienia" (nie za dymanie żony brata) ślepotą. W Biblii to Bog jest jedynym dysponentem ludzkiej seksualności i ma na jej punkcie obsesje. Izraelscy kapłani w ten sposób kontrolowali jedną z najważniejszych potrzeb człowieka- tak jak w stadzie małp kto ma seks ten jest wysoko postawiony tak w Izraelu poszło to dalej. Ze ST zakaz poszedł dalej do NT i Chrześcijaństwa bo tak poprostu stało w passusie o Onanie i starotestamentowym marnowaniu nasienia no i z NT gdzie mówi. Sie o całym brudzie związanym z cielesnością. Chrześcijaňstwo jest też religią umartwiania się więc czemu ma dochodzić do takiej plugawej radości? No tak czy inaczej wszystki to tylko filozofia dopisana do marnotrastwa nasienia pogardzanego przez Boga (tak jak homoseksualizm jest marnotrastwem nasienia)

    •  

      pokaż komentarz

      Chrześcijaňstwo jest też religią umartwiania się więc czemu ma dochodzić do takiej plugawej radości? No tak czy inaczej wszystki to tylko filozofia dopisana do marnotrastwa nasienia pogardzanego przez Boga (tak jak homoseksualizm jest marnotrastwem nasienia)

      @wodd: No tak. Chrześcijaństwo zabrania masturbacji a pochwala uprawianie przez małżonków seksu - cóż za umartwianie się i zabranianie radości. "Marnotrastwo nasienia pogardzanego przez Boga"? O czym Ty w ogóle piszesz? Problemem nie jest żadne fizyczne marnotrawienie czegokolwiek ale przesadne skupianie się na swojej przyjemności poprzez oderwanie zachowań seksualnych od ich właściwego przeznaczenia.

    •  
      O.............t

      0

      pokaż komentarz

      @surykat_starszy:
      @Big_Kahuna: no chodzi o to że z błędu stworzyło się dość ciekawe wyrażenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @informatyk: więc czemu Bóg w Starym testamencie nie potępia kazirodztwa, gwałtu i zdrady a potępia jakiekolwiek marnotrastwo nasienia czy też próbe kontroli nad własną seksualnością? Seks z żoną- no tak ale w większości po bożemu po ciemku szybko bez przedłużania tej podłej czynności i bez prezerwatywy bo ostatecznym celem ma być poczęcie. Może teraz księża są bardziej liberalni ale wcześniej były setki lat plugastwa

    •  

      pokaż komentarz

      marnotrastwo

      @wodd: marnotrawstwo.

      więc czemu Bóg w Starym testamencie nie potępia kazirodztwa, gwałtu i zdrady

      ?! W gimnazjum dowiesz się na lekcji katechezy, że potępia. Poza tym rozmawiamy o nauce Kościoła czy o dosłownych wyrywkach ze Starego Testamentu? Bo katolicyzm opiera się na czymś więcej.

      Seks z żoną- no tak ale w większości po bożemu po ciemku szybko bez przedłużania tej podłej czynności i bez prezerwatywy bo ostatecznym celem ma być poczęcie

      "podłej czynności" - to chyba według Ciebie. Przypisujesz innym jakieś dziwne stwierdzenia. Dlaczego po ciemku i bez przedłużania? Kościół nie sprzeciwia się seksualności jako takiej tylko nawołuje do tego, by wykorzystywać ją w odpowiedni sposób. Np. upajanie się widokiem kopulującej na ekranie monitora pary to raczej pewna aberracja, dlatego właśnie pornografia jest uznawana przez KK za złą.

      Może teraz księża są bardziej liberalni ale wcześniej były setki lat plugastwa

      Nie każde zdanie wypowiedziane przez księdza jest nauką Kościoła.

    •  

      pokaż komentarz

      @informatyk: widzisz- nie potępia. Gdybyś chociaż raz przebrnął przez Biblie to wiedziałbyś że Bóg nie ściga za gwałty, masowe morderstwa itp. Przez setki lat Kościół potępiał jakiekolwiek seksualne odchyły od normy- normą było zapłodnienie. Setki tysiące księży mówiło o plugastwach ciała itp. Nie pisz mi teraz że to nie jest postawa Krk bo skąd ci księża brali instrukcje?

    •  

      pokaż komentarz

      widzisz- nie potępia. Gdybyś chociaż raz przebrnął przez Biblie to wiedziałbyś że Bóg nie ściga za gwałty, masowe morderstwa itp.

      @wodd: Hint: Dekalog. A Biblie podejrzewam, że znam lepiej niż Ty więc nie muszę posuwać się do takich idiotycznych tekstów żeby udowodnić swoją rzekomą wiedzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @informatyk: Dekalog powiadasz- a co Bóg kazał zrobić Mojżeszowi pod Synajem? Czyżby miał przejść obóz od jednego do drugiego krańca i wyrżnąć wszystkich któży chcieli posągu cielca? Ooo a prośba Izraelitów do plemion ziem które najechali aby ci się obrzezali a gdy ci przystali na propozycje i zwijali się rano w męczarniach izraelici za namową Boga ich wybili w pień... Przykładów można mnożyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Przykładów można mnożyć.

      @wodd: zwłaszcza przykładów, których sensu się nie rozumie. Ale nie jestem pańskim nauczycielem więc nie będę tracił dziś czasu na wyjaśnianie Ci podstaw. Dla chcącego nie trudnego więc znalezienie choćby w internecie wyjaśnienia tego jak mają się one do dekalogu nie jest zbyt trudne.

    •  

      pokaż komentarz

      @informatyk: masowa eksterminacja nie stoi w sprzeczności z Dekalogiem? Są wyjątki i odstępstwa od dziesięciu przykazań? Ja myśle że poprostu nie umiecie wytłumaczyć pewnych spraw takich jak totalne sprzeczności w Biblii wynikające z dwóch redakcji jej wielu autorów oraz setek historii zassanych z innych religii no i się bronicie w ten sposów - "nie będe tłumaczył all wystarczy chcieć szulać". Ja do wierzących nic nie mam tak jak do Krk mam szacunek ale niestety nie lubie takiego szycia tekstów źródłowych na własną miarę. Jeżeli w Biblii Bóg nawołuje do morderstwa to do niego nawołuje- czarno na białym a jeżeli stoi to w sprzeczności z tym co powiedział wcześniej to jest to istota niekonsekwentna (rozpatruje to co jest napisane- nie zagłebiam się w filozofie około Biblijną)

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks: poczytaj u mechanizmie uzależnienia. To jest punkt wspólny alkoholu, fapowania, heroiny, MJ, tłustego jedzenia, gier i wszelkich innych uzależnień (MIŁOŚĆ rozpatrywana w tym kontekście też jest uzależnieniem). Układ nagrody, dopamina - słowa klucze.

      Wtedy nieco się rozjaśni może, dlaczego masturbacja jest destrukcyjna. To jeden z najcięszych nałogów, który polega na ciągłym szukaniu nowości. Człowiek uzależniony od fapowania będize stale zaliczał kolejne partnerki ale będzie niezdolny do zawarcia stabilnego związku, nie biędzie potrafił kochać. W dodatku w erze porno nawet nie szuka partnerek - porno daje o wiele większy strzał dopaminy niż prawdziwy seks.

      W trakcie odwyku uzależniony przechodzi wszystkie standardowe objawy zespołu abstynencyjnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pucik: 1.. O co chodzi z MJ? Uzaleznienie od Michaela Jacksona? :)
      2. Technicznie masturabacja nie różni się niczym od stosunku seksualnego. A nawet jeśli chodzi o kontakt z drugim człowiekiem - to czym różni się od gwałtu, które w średniowieczu były zdecydowanie popularniejsze niż teraz? I tu i tu liczy się tylko przyjemność jednej osoby, ale w przypadku ręki nikt postronny nie cierpi.
      3. Ja rozumiem, że obecnie, gdy pornografia jest wszędzie to można tworzyć teorie, praktyki i badania - we wspomnianym czasie dostęp do pornografii był, zdaje się, mocno ograniczony, jeśli w ogóle coś takiego wtedy istniało.
      4. Nawet jeśli sa kwestie uzależnienień, niemożności utrzymania związku z drugą osobą etc. - to co wtedy przeszkadzało to kościołowi? (wydaje mi się, że połowy z tych "zagrożeń" nie byli świadomi.
      5. Skoro twierdzisz, że w trakcie odwyku od onanizmu są takie to a takie objawy, to wiesz może coś, czy podejmowano próby odwyku od seksu w ogóle, zwłaszcza u "nałogowych ruchaczy-puchaczy" którzy co raz to nowe panienki zaliczają i sprowadzają je do funkcji przedmiotu - tutaj faktycznie różnica jest wtedy czysty techniczna..

    •  

      pokaż komentarz

      @M4ks:

      2. Technicznie masturabacja nie różni się niczym od stosunku seksualnego. A nawet jeśli chodzi o kontakt z drugim człowiekiem - to czym różni się od gwałtu, które w średniowieczu były zdecydowanie popularniejsze niż teraz? I tu i tu liczy się tylko przyjemność jednej osoby, ale w przypadku ręki nikt postronny nie cierpi.

      @M4ks: Ale nikt przecież nie twierdzi, że gwałt jest ok, więc argument od czapy. Albo nie skumałem sensu wypowiedzi.

      3. Ja rozumiem, że obecnie, gdy pornografia jest wszędzie to można tworzyć teorie, praktyki i badania - we wspomnianym czasie dostęp do pornografii był, zdaje się, mocno ograniczony, jeśli w ogóle coś takiego wtedy istniało.

      @M4ks: Uzależnienie od masturbacji - jak już mówiłem - oznacza ciągłe poszukiwanie nowych bodźców. Nie trzeba do tego porno. Człowiek uzależniony zaczyna ewoluować swoich preferencjach, aby się podniecić potrzebuje coraz to bardziej odstających od normy bodźców. A więc zaczyna się fantazjowanie i rozbudzenie pożądania do osób niedostępnych, mężatek, członków najbliższej rodziny, dzieci, czy... osób tej samej płci (tak, zmiana preferencji seksualnych to stały motyw uzależnienia od seksu).

      Oczywiście są to scenariusze dla zaawansowanych - najczęściej objawia się to rozwiązłością seksualną (co tydzień nowa panienka), notorycznymi zdradami, stylem zycia wiecznego singla, całkowitą anoreksją uczuciową.

      Nie trzeba do tego porno jak widać. Chociaż ono pogarsza sprawę wielokrotnie - problem erotomanii nie istniał w zasadzie przed erą redtuba.

      4. Nawet jeśli sa kwestie uzależnienień, niemożności utrzymania związku z drugą osobą etc. - to co wtedy przeszkadzało to kościołowi? (wydaje mi się, że połowy z tych "zagrożeń" nie byli świadomi.

      @M4ks: No jak to co? Nauka kościoła wyraźnie i jednoznacznie potępia rozwiązłość i głosi życie w wolności. Rozwiązłość seksualna nijak ma się do wierności małżonkowi a nałóg do życia w wolności.

      5. Skoro twierdzisz, że w trakcie odwyku od onanizmu są takie to a takie objawy, to wiesz może coś, czy podejmowano próby odwyku od seksu w ogóle, zwłaszcza u "nałogowych ruchaczy-puchaczy" którzy co raz to nowe panienki zaliczają i sprowadzają je do funkcji przedmiotu - tutaj faktycznie różnica jest wtedy czysty techniczna..

      @M4ks: Ja nie twierdzę - ja to przeszedłem. Odwyk od seksoholizmu jest taki sam dla ruchaczy jak i dla smutnych pryszczatych fapperów pozamykanych w ciemnych pokojach. Zawsze podstawą jest odstawienie porno - tu nie ma wyjątków, seksoholizm jest z tym nierozerwalnie złączony. Śmiem twierdzić, że porno jest podstawą zarówno u przebojowych ruchaczy, którzy mają zastępy dziewczyn na życzenie jak i u tych drugich. Oczywiście abstynencja seksualna również jest wymagana, przez kilka miesięcy co najmniej. Porno natomiast idzie w odstawkę już na wieczność.

      Oczywiście dochodzi konieczność przewartościowania i zmiana myślenia.

      W zasadzie każdy odwyk przebiega tak samo z powodu zaburzonej "chemii" mózgu. Kompletnie rozregulowany układ nagrody pozbawiony strzałów dopaminy sprawia że mózg potrafi dać ostro w kość w czasie abstynencji. Ale jak się to przejdzie - jest tylko lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Big_Kahuna:
      krzywe prącie
      Brak koncentracji
      Autoalienacja
      Poatność na wpływ pewnych środowisk
      Inne...
      Brudne spodnie

      Oczywiście objawy te, oprócz ostatniego uwidaczniają się po dłuższym czasie, nie od razu i dlatego są pomijane

    •  

      pokaż komentarz

      @iryss: Ale masz na to jakieś dowody, czy tak z fusów?

    •  

      pokaż komentarz

      Ale masz na to jakieś dowody, czy tak z fusów?

      @Big_Kahuna:

      Krzywe prącie - akurat średnio trafione

      Brak koncentracji, autoalienacja - niski poziom melatoniny i dopaminy, stale wysoki prolaktyny. Słaba pamięć, nieuzasadniony lęk, fobia społeczna (o różnym stopniu nasilenia), depresja (również różne nasilenia, zależnie od przypadku).

      Wszystko robija się o niski poziom hormonów szczęścia. Mózg uzależnionego produkuje je w końcu tylko pod wpływem bodźca (jednocześnie zwiększając odporność na nie) dlatego stan takiego człowieka non stop się pogarsza, powoli ale konsekwentnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pucik: Ale sam to wymyślileś, czy masz jakąś literaturę, którą to potwierdzi, jakieś badania?

    •  

      pokaż komentarz

      @rrdzony:

      Jako, że ciężko naturę ludzką pokonać, grzech ten jest często łamany

      Naprawdę ciekawa zbitka "łamać grzech" :]

      Kościół nałożył na wiernych obowiązek chamowania popędu seksualnego.

      Tak mi się zdaje, że umiejętność zachowania wstrzemięźliwości i umiarkowania jest doceniane w wielu kulturach. Jednakże z takiego powodu, że wg Biblii wszystko ma swoje miejsce w Bożym Planie @M4ks: to musimy akceptować ten porządek. Seks jest pomyślany jako element małżeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Big_Kahuna: yourbrainonporn.com - przede wszystkim (ew. po polsku nadopaminie.org - przetłumaczone kluczowe artykuły i fakty z podanymi źródłami)

      Słowa kluczowe:
      Układ nagrody, dopamina, prolaktyna, orgazm, miechanizm uzależnienia

      Nadmierna ilość strzałów dopaminy prowadzi do obniżenia ilości jej receptorów i w konsekwencji do gorszego samopoczucia. Żeby podnieść samopoczucie uzależniony znowu robi strzał z dopaminy i znowu "ubija" receptory. Błędne koło się zamyka. Jeśli ktoś strzela zbyt często to zupełnie uodporni się na dopaminę i wpadnie w depresję kliniczną, nabawi się fobii i lęków.

      Oczywiście jest tego całe mnóstwo na necie, wystarczy poszukać. Musiałem się doszkolić w temacie bo sam sobie strasznego bagna narobiłem a na słuszności moich wniosków dowiodła znaczna poprawa po rozpoczęciu odwyku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pucik: hmm, podałeś stronę do bloga, a czy masz jakieś rzetelne źródła, np. artykuły naukowe?

      Poza tym ten polski blog to raczej blog dla uzależnionych, którzy robią to 10 razy dziennie. Wszystko w nadmiarze szkodzi. Ja miałem na myśli rozsądne dawki.

    •  

      pokaż komentarz

      Seks z żoną- no tak ale w większości po bożemu po ciemku szybko bez przedłużania tej podłej czynności i bez prezerwatywy bo ostatecznym celem ma być poczęcie. Może teraz księża są bardziej liberalni ale wcześniej były setki lat plugastwa

      @wodd: "Nie strońcie od współżycia z sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu, aby oddać się modlitwie, a potem znowu podejmujcie współżycie..." 1 Kor. 7:5

      „Pij wodę z własnej cysterny i wodę świeżą z własnej studni! Czy twoje źródła mają wylewać się na zewnątrz, a twoje strumienie na place?
      Do ciebie samego mają należeć, a nie do obcych równocześnie z tobą! Niech będzie błogosławiony twój zdrój, a raduj się z żony twojej młodości!
      Miłej jak łania, powabnej jak gazela! Niech jej piersi zawsze ci sprawiają rozkosz, upajaj się ustawicznie jej miłością!” Księgi Przypowieści 5:15-19

      Może teraz zmienisz swoje poglądy.

    •  

      pokaż komentarz

      yourbrainonporn.com

      @Big_Kahuna: to jest rzetelne źródło. Było nawet o tym na wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym ten polski blog to raczej blog dla uzależnionych, którzy robią to 10 razy dziennie. Wszystko w nadmiarze szkodzi. Ja miałem na myśli rozsądne dawki.

      @Big_Kahuna: 10 razy to chyba podchodzi pod granicę możliwości.. Na ogół uzależnieni robią to 1-2-3 razy dziennie i to wcale nie dzień w dzień. 10 razy to raczej w tygodniu wychodzi.

      Sama masturbacja (jeśli jest się samotnym), bez porno, optymalnie raz na 2 tygodnie - nie powinna szkodzić zdrowiu. Związek powinien wykluczać masturbację. A porno w ogóle nie powinno mieć miejsca.

      Idę o zakład, że jakby rzetelnie zanalizować społeczność wykopu to lekko połowa by się do odwyku nadawała :) Na I miejscu stali bywalcy #tfwngf.

      Polecam film "Wstyd" - tam dokładnie pokazane jest jak stacza się seksoholik (przykład zaawansowany co prawda). Chyba wszystkie aspekty zostały ujęte.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pucik: Tak, ciekawy portal, na pewno nie jest do ogarnięcia w jeden wieczór. Musisz dać mi trochę czasu na odpowiedź.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pucik: Czytam artykuły z tej strony i faktycznie potwierdzają moją pierwotną tezę, że w nadmiarze wszystko szkodzi.

      Nie wiem, czy 10 razy podchodzi pod granicę, bo nie próbowałem :). Piszesz, 1-2-3 razy dziennie - robię to raz dziennie z partnerką, czy już jestem uzależniony? Z wypowiedzi osób na stronach, które podałeś wynika, że po odstawieniu porno zauważyli, ile czasu na tym zyskali. No to chyba świadczy o tym, że oglądanie porno i masturbowanie się zajmowało im sporo czasu w ciągu dnia.

      Piszesz optymalnie raz na 2 tygodnie (jeśli jest się samotnym), a z czego te danę wynikają? Ktoś to obliczył? Ja myślę, że to podobnie jak z alkoholem. Ktoś pije raz na miesiąc do odcinki a ktoś codziennie browara jednego, a z kolei jeszcze inna osoba pije po 3 browary w tygodniu. Jeśli optymalnie funkcjonuje i nie zaniedbuje obowiązków, rodziny, ma przyjaciół i czuje się w miarę dobrze, to czemu szukać dziury w całym? Chyba podobnie z masturbacją i pornografią.

      A czy masturbacja, jak jest się w związku, to coś złego? A co jak się ogląda porno z partnerką?

      Dzięki za kolejne źródło.

    •  

      pokaż komentarz

      Piszesz optymalnie raz na 2 tygodnie (jeśli jest się samotnym), a z czego te danę wynikają? Ktoś to obliczył?

      @Big_Kahuna: wiki:

      Dopamina wraz z prolaktyną odpowiadają za ogólne napięcie woli, kojarzone zwykle z napięciem seksualnym. Neuroprzekaźnik dopamina utrzymuje się na obniżonym poziomie (za sprawą prolaktyny) jeszcze przez długi czas (do 2 tyg.) po orgazmie. Jest to prawdopodobnie jeden z istotniejszych mechanizmów odpowiadających za zaspokojenie seksualne[2][3].

      Gdy katujemy mózg orgazmami prolaktyna jest stale na wysokim poziomie a dopamina na coraz miejszym. Sktutki nadmiaru prolaktyny wyszukaj sobie sam :P

      Seks =/= Masturbacja a nie daj Panie Masturbacja+Porno. Orgazm orgazmowi nierówny. Strona, którą Ci dałem wyraźnie zastrzega - masturbacja jeszcze jako tako ale porno niet. Z tym, że gdyby nie masturbacja to porno by nie istniało. Przedłużająca się masturbacja musi prowadzić do porno, jest to naturalna kolej rzeczy. Mówi się, że z tego się wyrasta - i owszem, nawet jeśli już zaczęło się poszukiwać silniejszych bodźców to znajduje się dziewczynę, kobietę i wszystko się jakoś normuje.

      Gorzej mają zakompleksieni i nieatrakcyjni - oni walą po kilkanaście lat będą jednocześnie bez żadnego związku na koncie. I przychodzi później taki w wieku 26 lat i żali się że żadna go nie chce i kobiety to (tu dowolna inwektywa). Nie dziwota, że go nie chcą jak psychika poryta + zaburzenia hormonalne powodujące fobie społeczne. Ale zasugeruj tylko takiemu żeby zafundował sobie odwyk to zaraz wrzask że "Nie bo bede raka prostaty miał a wogule to jest zdrowe i nikomu krzywdy nie robie!".

      Uprawiając seks (ze stałą partnerką z zaanagażowaniem uczuciowym) pielęgnujesz zdrowe mechanizmy myślowe, uczysz się polegać na kimś. W dodatku orgazm z naturalnego seksu jest... naturalny. Strzał hormonów jest taki, do jakiego został stworzony nasz mózg i nie jest destrukcyjny, nawet w nadmiarze.

      Masturbując się wyrabiasz w sobie egoizm - uczysz się że sam możesz sobie dać przyjemność więc Twoje nastawienie do partnerki ulega już lekkiemu zachwianiu. Orgazm z fapowania przyprawionego porno jest już nienaturalny. Stymulacja jest o wiele silniejsza niż w czasie seksu (dlatego wśród seksoholików impotencja jest czymś naturalnym). Raz że fizyczne bodźce są relatywnie ogromne (ma się krzepę w ręce) a dwa do takiej ilości golizny człowiek nie został zwyczajnie stworzony, nie radzimy sobie z tym. Strzał dopaminy jest nieporównywalnie większy niż podczas seksu, co za tym idzie - zostaje zachwiana równowaga biochemiczna mózgu.

      Z wypowiedzi osób na stronach, które podałeś wynika, że po odstawieniu porno zauważyli, ile czasu na tym zyskali. No to chyba świadczy o tym, że oglądanie porno i masturbowanie się zajmowało im sporo czasu w ciągu dnia.

      Dlaczego się bronisz? Przecież ja Ci nie wmawiam wcale że masz jakiś problem :)

      A zyskanie dodatkowego czasu to na prawdę marginalna korzyść z odwyku w porównaniu z innymi, fundamentalnymi bym powiedział.

      Jeśli optymalnie funkcjonuje i nie zaniedbuje obowiązków, rodziny, ma przyjaciół i czuje się w miarę dobrze, to czemu szukać dziury w całym? Chyba podobnie z masturbacją i pornografią.

      Pisałem Ci już o układzie nagrody w mózgu :) Zmienia się osobowość. Ten proces (w przypadku fapowania) trwa latami. Gros ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy z tego. To jest standardowy tekst na początku każdej historii uzależnionego - "Mam x lat, masturbacja i porno od x lat, dopiero teraz zdałem sobie z tego sprawę, jestem w szoku, zawsze uważałem to za coś normalnego". Potrzeba czasu aby wyrobić sobie nowe zachowania, mechanizmy itd.

      To czy ktoś funkcjonuje dobrze czy źle nie jest zależne od niego tylko od jego mózgu - jak mu mózg zacznie fiksować to ten ktoś przestanie optymalnie funkcjonować i bynajmniej nie dlatego, że jest leniem czy innym dziadem tylko dlatego, że jest na głodzie albo dorobił się zespołu amotywacyjnego czy depresji.

      Dlatego tłumaczenie sobie, że będę pił/palił/ćpał/fapował/grał na automatach/(cokolwiek innego) dopóki nie zaczną się objawy uzależnienia to największe kretyństwo i krzywda jaką można sobie wyrządzić.

      A czy masturbacja, jak jest się w związku, to coś złego? A co jak się ogląda porno z partnerką?

      Nie wiem, nie miałem takich zagwozdek. Prywatnie uważam to za chore ale nie wiem jak taki miks wpływa na psychikę.

      Tak więc sprawę trzeba rozpatrywać na dwóch płaszczyznach: Emocjonalnej i Biologicznej. Zazębiają się one i wynikają często z siebie nawzajem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pucik: Parę rzeczy poruszyłeś, jeden akapit nawet skopiowałeś. Ale tak, zgoda co do tego, że dopamina i prolaktyna to neuroprzekaźniki, które są bardzo ważne dla naszego codziennego funkcjonowania. Jęśli równowaga jest zaburzona, to osobie ciężko jest funkcjonować na co dzień.

      Tylko skąd Ty wytrzasnąłeś, że przedłużająca się masturbacja prowadzi do porno.

      Podajesz przykład zakompleksionych i niektrakcyjnych, ale w ich przypadku masturbacja i problemy z nia związane sa chyba raczej wtórne niż pierwotne.

      Masturbując się wyrabiasz w sobie egoizm - a to ciekawe. W jaki sposób? Masz jakies konkretne badania na ten temat? I też nie rozumiem, dlaczego wtrącasz wątek naturalności? Co to zanczy bardziej naturalny i jak to się ma do mechanizmów biochemicznych UN?

      Nigdzie też nie napisałem, że oskarżasz mnie o jakiś problem :) I to nie chodzi o marginalna korzyść z odwyku, ale ile oni muszą poświęcać na to czasu, że to zauważyli?

      _To czy ktoś funkcjonuje dobrze czy źle nie jest zależne od niego tylko od jego mózgu - jak mu mózg zacznie fiksować to ten ktoś przestanie optymalnie funkcjonować i bynajmniej nie dlatego, że jest leniem czy innym dziadem tylko dlatego, że jest na głodzie albo dorobił się zespołu amotywacyjnego czy depresji.

      Dlatego tłumaczenie sobie, że będę pił/palił/ćpał/fapował/grał na automatach/(cokolwiek innego) dopóki nie zaczną się objawy uzależnienia to największe kretyństwo i krzywda jaką można sobie wyrządzić._

      To jak wytłumaczyć w takim razie to, że niektórzy popadają w uzależnienia, a niektórzy nie. Czy to jest kwestia masturbowania się/picia alko/brania narkotyków, czy pewnych dysfunkcji, które powodują, że człowiek się uzależnia. Btw. ostatnio czytałem, że można się uzależnić od cukru, czy to znaczy, że cukier jest zły?

      Nie wiem, nie miałem takich zagwozdek. Prywatnie uważam to za chore ale nie wiem jak taki miks wpływa na psychikę.

      A ja lubię i nie zamierzam rezygnować;)
      Btw. Idę spać, bo zaraz ktoś napisze, że jestem uzależniony od wykopu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pucik:

      Opierasz się na jakichś poważnych badaniach czy jesteś nawiedzonym rekolekcjonistą?

  •  

    pokaż komentarz

    Nic dziwnego, że ludzie średniowiecza się masturbowali, jeśli nawet ich syrenki TAK wyglądały
    http://ciekawostkihistoryczne.pl/wp-content/uploads/2013/12/syrenka-duza-gola1.jpg
    Faktycznie ten obrazek spowodował u mnie nagłą chęć do masturbacji.

  •  

    pokaż komentarz

    Mały Jaś dowiedział się od ojca, że masturbacja powoduje ślepotę. Od tej pory robił to codziennie z nadzieją, że w końcu dostanie psa.

  •  

    pokaż komentarz

    Szczerze powiedziawszy to artykułu o takiej tematyce nie spodziewałbym się na takim portalu :)