•  
    z........c

    +66

    pokaż komentarz

    Warto zaznaczyć, że tego typu marketingowe akcje ze strony lekarzy są sprzeczne z etyką zawodową (chodzi w szczególności o możliwość moderowania komentarzy po opłaceniu abonamentu).

    •  
      W....s

      +132

      pokaż komentarz

      @zawodowiec: Bo ten serwis nie służy do znalezienia dobrego lekarza. Niekompetentni lekarze wykupują abonament i kasują negatywne komentarze.
      180zł za miesiąc ! Taki serwis to żyła złota.

    •  
      d...........e

      +34

      pokaż komentarz

      Niekompetentni lekarze wykupują abonament

      @Wiceps: Niestety nie tylko. ZL krzywdzi zarówno dobrych jak i marnych lekarzy.

      Ile osób wejdzie na stronę, żeby napisać komentarz:

      dobry lekarz, poszedłem z chorobą i mnie wyleczył
      Zestaw to sobie teraz z liczbą osób, które wejdą, żeby napisać

      niekompetentyny palant

      Tak więc na ZL naturalnych pozytywów za wykonywanie swoich obowiązków praktycznie nie ma. Za to za jakiekolwiek uchybienia (albo i nie, w końcu ile osób przychodzi po antybiotyki na katarek malucha?) od razu jest wiadro pomyj -> znany lekarz jest więc z założenia miejscem, gdzie o lekarzach znajdują się negatywne opinie.

      Na profilu lekarza daje to jednoznaczny obraz: jest więcej negatywów niż pozytywów. To robi antyreklamę. W idealnym świecie konsument jest świadomy i na odległość wyczuwa, że coś jest nie tak. Nie żyjemy w świecie idealnym...

      No i póki co jeszcze jest w miarę w porządku; każdy ma prawo do swojego zdania - niestety ZL umożliwia wpływanie na te opinie. W mojej ocenie to jest zwykły szantaż.
      Nie zapłacisz -> twoje konto będzie o tobie świadczyło źle -> mniej pacjentów -> mniej kasy. Opłaca się zapłacić...

      Żeby nie było - nie jestem lekarzem. Kilka razy rozmawiałem o tym ze znajomymi lekarzami (zajmuję się m.in. wizerunkiem). Kilku z nich miało już przygody z tym portalem. Jeden nawet się mocno przejął i przeszukał karty wszystkich pacjentów, bo w komentarzu koleś podpisał się imieniem i nazwiskiem. Oczywiście takiego nigdy nie leczył.
      O czymś zapomniałem...a tak, wszyscy zapłacili.

    •  

      pokaż komentarz

      @drop_database:

      Jeden nawet się mocno przejął i przeszukał karty wszystkich pacjentów, bo w komentarzu koleś podpisał się imieniem i nazwiskiem. Oczywiście takiego nigdy nie leczył.
      O czymś zapomniałem...a tak, wszyscy zapłacili.

      ja to robiłem to 2 razy :)

      1 raz o koleżance z która pracuję szukałem pacjanta X.Y ktory napisal

      doktor jest be bo to i tamto ale w klinice XYZ na ulicy aaa jest cacy że hej

      niestety nie było pacjenta o tych danych od 15 lat :)

      2 raz o mnie

      byłem u doktora który stwierdził ze jest wszystko jest ok ale poszedłem gdzie indziej a tak tyylllle u mnie znaleźli ze hoho (czyli zrobił ze mnie durnia)
      -> albo konkurencja , albo ktoś trafił na naciągacza

      podpisane X.Y
      i oczywiście pacjenta o nazwisku X nie miałem przez cały okres pracy tam i nawet spr wszystkie imiona Y i też pudło

      napisałem do portalu że to fake
      i odpisali że użytkownik nie odp na maile (mail ewidentnie fake -> np wudsghcbdwbcub@gmail.com :)

      oba dwa zostały skasowane

      Nie zapłacisz -> twoje konto będzie o tobie świadczyło źle -> mniej pacjentów -> mniej kasy. Opłaca się zapłacić...

      ja nie zapłacę mimo tego że dzwonią co 3 miesiące i bombardują mailami

      i innej beczki

      o moim koledze
      na podwarszawskim forum lokalnym
      same dobre komentarze bez kombinacji z naszej strony
      i 3 negatywy z IP: .wum.edu.pl -> ktoś zazdrości z uczelni w warszawie i nieudolnie bo raz pisze jako kobieta a raz jako facet :)

      p.s.
      nie wierzył bym w komentarze
      więcej nie napisze bo mnie jeszcze znajdą ;p

    •  
      d...........e

      +1

      pokaż komentarz

      @dr_wyrwi_zab:

      ja nie zapłacę mimo tego że dzwonią co 3 miesiące i bombardują mailami
      To już każdy musi policzyć ile traci realnych pieniędzy przez to, że pacjenci z niego rezygnują, bo w końcu ma 3/4 negatywnych opinii. Te 180 zł nie wzięło się znikąd - ktoś to dobrze skalkulował. Właśnie dlatego uważam, że to podpada pod szantaż. Może nie prawnie, ale...hmmm...etycznie?

      Ja akurat pomagałem facetowi, który jest ginekologiem. Po zwolnieniu pani z rejestracji (za wadliwe wykonywanie swoich obowiązków) nagle okazało się, że całe mnóstwo pacjentek uważa, że gość jest nieprzyjemny, że nie używa rękawiczek (!!), że naciąga na kolejne wizyty diagnozując jakieś niestworzone choroby, których inni nie potwierdzają. Tutaj akurat należy oddać ZL, że zareagował bez zapłaty - inna sprawa, że trochę to trwało i że jedna z pacjentek otwarcie mu powiedziała, że czytała o nim takie opinie, że przyszła tylko dlatego że jej ginekolog jest na urlopie... (tutaj miejsce do zastanowienia się ile pacjentek tylko dlatego wybrało innego).

      doktor jest be bo to i tamto ale w klinice XYZ na ulicy aaa jest cacy że hej
      Zdrowo myślącym ludziom od razu przyjdzie do głowy że to jest działanie nieuczciwej konkurencji. Cała reszta (czyli większość) wybierze tego rekomendowanego.

      pokaż spoiler jeśli zaczniesz linijkę od zamknięcia ostrego nawiasu ( > ) to jest wtedy cytowanie i całość jest czytelniejsza :)

  •  

    pokaż komentarz

    Mam nadzieję, że temat podchwycą media i portal znany konował podzieli los pobieraczka.

    •  

      pokaż komentarz

      @OjciecMalwersant: Pobieraczek wyłudza kasę a Znany Lekarz? Skorzystałem raz i nie zawiodłem się. Konto założyłem w parę minut, na wizytę umówiłem się w kolejnych parę. Mail z potwierdzeniem, potem sms. Bajerek.

      Ale to, że udostępniają dane osobowe czy decydują jakie komentarze publikować to świństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @echelon_: Niestety nie wiesz w czyje ręce trafią Twoje dane. Jeśli sugerujesz się opiniami to możesz też trafić tak nieszczęśliwie jak ja. Z profilu tej pani znikają negatywne komentarze. Dlatego wiele osób myśli, że jest dobrą specjalistką i płacą jej za wizytę więcej, niż mogliby gdzie indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @FeminaSum: Cóż. Teoretycznie można sobie kontrolować wycieki danych posiadając gmail. Ale nigdy nie chciało mi się korzystać z tego mechanizmu.

      Ech... znowu wykopki minusują bo śmiem mieć zdanie inne niż moda nakazuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @echelon_: Jakie wycieki danych? Podajesz je ZL raz i potem już robią z nimi, co chcą i Gmail nie ma nic do rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @szoorstki: Robią co chcą ale masz dowód, że od nich wyciekło i wtedy masz wystarczający dowód żeby z tym zrobić coś więcej.

    •  
      T.....k via Android

      0

      pokaż komentarz

      @echelon_: Możesz rozwinąć temat gmaila i kontroli wycieków danych?

    •  

      pokaż komentarz

      @TheGeek:
      Po prostu zakładasz konto mailowe na gmailu (albo gdziekolwiek indziej) specjalnie i tylko do tego jednego celu i portalu. Skoro adres gdzieś wycieknie, to na pewno z tego portalu, bo nigdzie więcej nie był użyty.

    •  

      pokaż komentarz

      @hrumque: Nie wyobrażam sobie posiadać tyle maili. Bardzo to praktyczne, bo przecież to ja mam dbać o to by moje dane, de facto chronione prawem, były bezpieczne.
      Jak niby udowodnisz, że tylko na tym jednym portalu wykorzystałeś ten mail? Nie każdy portal wymaga potwierdzenia na email i nie każdy wysyła choćby powiadomienie, że się człowiek zarejestrował. To że tam będzie lub nie mail tylko z danego portalu to żaden dowód.

      Proooo tip of the day #huskystarcraft. Korzystajcie z bardzo zaawansowanej technologii google przeciw wyciekowi danych. Zakładajcie konta dla każdego portalu osobno.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheGeek:
      @hrumque:
      @szynall:
      Hrumque cóż za genialny plan do każdego serwisu zakładać nowe konto. A myślisz dlaczego użyłem nazwy gmail? Bo tylko oni mają bajer z plusem.

      Do wszystkich:
      Gmail podobno ma funkcję gdzie dostawiając plus na koniec mejla i wpisując dowolny ciąg znaków pozwoli mailowi na dojście do nas.
      Załóżmy, że mam mail imienazwisko@gmail.com
      Rejestruję się na Znanym Lekarzu używając maila imienazwisko+znanylekarz@gmail.com
      A na wykopie mam konto pod imienazwisko+wykop@gmail.com

      Mejle sobie spokojnie przychodzą do mnie z tych dwóch serwisów.
      Ale patrzę, pewnego dnia dostaję mejl o powiększenie wiadomo czego czy np. niebieskie pigułki. I to wysłane np. na adres imienazwisko+wykop@gmail.com

      Ta da! I już wiem kto sprzedał albo komu baza danych wyciekła.

    •  

      pokaż komentarz

      @FeminaSum: Negatywne opinie znikają, bo lekarz ma wykupiony odpowiedni pakiet usług w serwisie. Wg mnie te opinie są zupełnie zupełnie nierzetelne. Ten sam model działania co w przypadku sklepów internetowych na Opineo.

    •  

      pokaż komentarz

      @OjciecMalwersant:

      W odniesieniu do sytuacji przedstawionej przez Panią Marię Lepucką na jej blogu, chcemy przybliżyć zasady, którymi zespół serwisu ZnanyLekarz.pl kieruje się w codziennej pracy oraz ich uzasadnienie prawne.

      Anonimowość, jaką zapewnia nam sieć, zachęca wiele osób do wyrażania opinii bardziej emocjonalnych i skrajnych niż te, które wyraziliby w innej sytuacji. Z tego powodu każdy serwis internetowy umożliwiający ocenę czyjejś pracy musi dbać o jakość treści publikowanych przez użytkowników. Polityka moderacji serwisu Znanylekarz.pl wynika jedynie z konieczności zachowania zasad współżycia społecznego oraz naszego dążenia do dostarczania maksymalnie wartościowych merytorycznie informacji.

      Dane autorki komentarza udostępnialiśmy na pisemne żądanie lekarza. Chcemy zaznaczyć, że przekazanie tych danych stanowiło ostateczny etap procesu mediacji, prowadzonego przez pracowników ZnanyLekarz.pl między pacjentką a lekarzem. Po wystawieniu komentarza lekarz zgłosił go jako niezgodny z prawdą. Poprosiliśmy pacjentkę o potwierdzenie komentarza, co też pacjentka uczyniła. Wobec tego odmówiliśmy lekarzowi usunięcia komentarza. W tej sytuacji jedyną drogą do obrony swojego dobrego imienia pozostała dla niego droga prawna.

      Nasza decyzja o przekazaniu danych użytkowniczki jest oparta o przepisy ustawy o ochronie danych osobowych ( art. 7 ust 2 oraz art. 23 ust 1 pkt 5) i jest zgodna z interpretacją dokonaną przez GIODO, a popartą orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 sierpnia 2013 roku (sygnatura I OSK 1666/12). Wg. niej pozorna anonimowość internetu nie może pozwalać na przekroczenie granicy pomiędzy wolnością słowa, a naruszaniem dobrego mienia i dóbr osobistych. Dzięki temu każda osoba, która wykaże, że jest to niezbędne dla ochrony jej dobrego imienia może zażądać od właściciela serwisu internetowego udostępnienia danych osobowych autora obraźliwych wpisów.

      Co do zarzutu Pani Marii Lepuckiej nt. tego, że decyzja GIODO dotyczy podmiotu innego niż serwis ZnanyLekarz.pl, to linia orzecznicza organów co do zasady jest spójna i należy domniemywać, że w podobnym stanie faktycznym rozstrzygnięcie będzie takie samo. Normalną praktyką jest wskazywanie przykładów orzeczeń zwierających interpretacje zbliżonych lub takich samych stanów faktycznych.

      Lekarze, z racji wykonywanego zawodu, są szczególnie narażeni na ocenianie i komentowanie ich decyzji i postaw. Równocześnie zawód lekarza uznawany jest za zawód zaufania publicznego, którego wykonywanie jest istotne z punktu widzenia interesu publicznego. Dlatego niezwykle ważne jest, aby opinie publikowane na ich temat były rzetelne i zgodne z prawdą.

      Zależy nam na tym, by serwis ZnanyLekarz.pl był miejscem rzeczowej wymiany doświadczeń, gdzie pacjenci mogą znaleźć przydatne dla siebie informacje, poznać opinię innych i zdecydować, czy dany lekarz jest odpowiednią dla niego osobą. Nie zgadzamy się jednak, aby nasza platforma była miejscem, gdzie każdy może anonimowo i bez ponoszenia odpowiedzialności publikować niezgodne z prawdą informacje.

      Przy okazji ponownie podkreślamy, że lekarze nie mają możliwości usuwania opinii – bez względu na to, czy korzystają z płatnych usług w serwisie, czy nie. Proces weryfikacji opinii przebiega zawsze tak samo - zarówno w przypadku tych pozytywnych, jak i negatywnych. Świadczą o tym m.in. negatywne opinie widoczne na profilach lekarzy korzystających z płatnych usług ZnanyLekarz.pl.

      Wyrok NSA - http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/2650539008
      Orzeczenie GIODO - http://www.giodo.gov.pl/307/id_art/4361/j/pl/

      Zespół ZnanyLekarz.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @ZnanyLekarz_pl: Niestety wasz serwis nie jest dla mnie w żadnym stopniu wiarygodny, a wyjaśnienia dot. udostępniania danych użytkowników wręcz żenujące (te możecie udostępniać na wniosek odpowiednich organów w postępowaniu śledczym, prokuratorskim lub sądowym). Dobrowolne udostępnianie tych danych lekarzom a nie uprawnionym organom zniechęca użytkowników do wystawiania negatywnych opinii i maksymalizuje wasze zyski z abonamentu opłacanego przez tych właśnie lekarzy.

  •  

    pokaż komentarz

    w powiązanych dodałem wykop o tym że lekarze opłacający abonament w tym portalu mogą kasować negatywne wpisy na swój temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @megamamut: Dodałem w powiązanych kolejne ciekawe znalezisko :)

    •  

      pokaż komentarz

      @megamamut: znalezisko.
      Wykop jest tylko jeden. Ile razy można ...

    •  

      pokaż komentarz

      @megamamut:

      W odniesieniu do sytuacji przedstawionej przez Panią Marię Lepucką na jej blogu, chcemy przybliżyć zasady, którymi zespół serwisu ZnanyLekarz.pl kieruje się w codziennej pracy oraz ich uzasadnienie prawne.

      Anonimowość, jaką zapewnia nam sieć, zachęca wiele osób do wyrażania opinii bardziej emocjonalnych i skrajnych niż te, które wyraziliby w innej sytuacji. Z tego powodu każdy serwis internetowy umożliwiający ocenę czyjejś pracy musi dbać o jakość treści publikowanych przez użytkowników. Polityka moderacji serwisu Znanylekarz.pl wynika jedynie z konieczności zachowania zasad współżycia społecznego oraz naszego dążenia do dostarczania maksymalnie wartościowych merytorycznie informacji.

      Dane autorki komentarza udostępnialiśmy na pisemne żądanie lekarza. Chcemy zaznaczyć, że przekazanie tych danych stanowiło ostateczny etap procesu mediacji, prowadzonego przez pracowników ZnanyLekarz.pl między pacjentką a lekarzem. Po wystawieniu komentarza lekarz zgłosił go jako niezgodny z prawdą. Poprosiliśmy pacjentkę o potwierdzenie komentarza, co też pacjentka uczyniła. Wobec tego odmówiliśmy lekarzowi usunięcia komentarza. W tej sytuacji jedyną drogą do obrony swojego dobrego imienia pozostała dla niego droga prawna.

      Nasza decyzja o przekazaniu danych użytkowniczki jest oparta o przepisy ustawy o ochronie danych osobowych ( art. 7 ust 2 oraz art. 23 ust 1 pkt 5) i jest zgodna z interpretacją dokonaną przez GIODO, a popartą orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 sierpnia 2013 roku (sygnatura I OSK 1666/12). Wg. niej pozorna anonimowość internetu nie może pozwalać na przekroczenie granicy pomiędzy wolnością słowa, a naruszaniem dobrego mienia i dóbr osobistych. Dzięki temu każda osoba, która wykaże, że jest to niezbędne dla ochrony jej dobrego imienia może zażądać od właściciela serwisu internetowego udostępnienia danych osobowych autora obraźliwych wpisów.

      Co do zarzutu Pani Marii Lepuckiej nt. tego, że decyzja GIODO dotyczy podmiotu innego niż serwis ZnanyLekarz.pl, to linia orzecznicza organów co do zasady jest spójna i należy domniemywać, że w podobnym stanie faktycznym rozstrzygnięcie będzie takie samo. Normalną praktyką jest wskazywanie przykładów orzeczeń zwierających interpretacje zbliżonych lub takich samych stanów faktycznych.

      Lekarze, z racji wykonywanego zawodu, są szczególnie narażeni na ocenianie i komentowanie ich decyzji i postaw. Równocześnie zawód lekarza uznawany jest za zawód zaufania publicznego, którego wykonywanie jest istotne z punktu widzenia interesu publicznego. Dlatego niezwykle ważne jest, aby opinie publikowane na ich temat były rzetelne i zgodne z prawdą.

      Zależy nam na tym, by serwis ZnanyLekarz.pl był miejscem rzeczowej wymiany doświadczeń, gdzie pacjenci mogą znaleźć przydatne dla siebie informacje, poznać opinię innych i zdecydować, czy dany lekarz jest odpowiednią dla niego osobą. Nie zgadzamy się jednak, aby nasza platforma była miejscem, gdzie każdy może anonimowo i bez ponoszenia odpowiedzialności publikować niezgodne z prawdą informacje.

      Przy okazji ponownie podkreślamy, że lekarze nie mają możliwości usuwania opinii – bez względu na to, czy korzystają z płatnych usług w serwisie, czy nie. Proces weryfikacji opinii przebiega zawsze tak samo - zarówno w przypadku tych pozytywnych, jak i negatywnych. Świadczą o tym m.in. negatywne opinie widoczne na profilach lekarzy korzystających z płatnych usług ZnanyLekarz.pl.

      Wyrok NSA - http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/2650539008
      Orzeczenie GIODO - http://www.giodo.gov.pl/307/id_art/4361/j/pl/

      Zespół ZnanyLekarz.pl

  •  

    pokaż komentarz

    @FeminaSum: jeżeli w swoim wpisie na znanylekarz nie napisałaś nieprawdy to:
    1. nie usuwaj wpisu, nie powinnaś bać się ewentualnego procesu. Za prawdę nie każą.
    2. GIODO, GIODO i jeszcze raz GIODO co do portalu znanylekarz

    •  

      pokaż komentarz

      @Camel665: ale co GIODO. przecież stoi jak wół, że właśnie takie jest prawo, że mają obowiązek udostępniać te dane lekarzom. prawo, rozumiesz, takie.

    •  
      W....1

      -2

      pokaż komentarz

      @Camel665: za PRAWDĘ !! a co jeśli komentarz jest NIEPRAWDĄ ?

    •  

      pokaż komentarz

      @retrobytes: Ale na wniosek GIODO czy sądu a nie na pismo od samego lekarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tuchaj: przeczytaj treść odpowiedzi. 'na pisemne wezwanie lekarza'. autor artykułu czytał równie dobrze co ty ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @retrobytes: Znany lekarz napisał że muszą udostępniać dane osobowe 'na pisemne wezwanie lekarza', powołując się na wyrok który dotyczył udostępnienia danych na wniosek z GIODO, czyli albo nie zrozumieli wyroku albo kłamią, taka interpretacja to absurd, bo w Polsce lekarz jest takim samym obywatelem jak każdy z nas, jeśli znany lekarz musi udostępniać dane na wniosek lekarza, to wykop musi mi udostępnić twoje dane na mój wniosek.

    •  

      pokaż komentarz

      @retrobytes: Tamta sytuacja dotyczyła serwisu Gazeta.pl, który zresztą zachował się poprawnie w stosunku do użytkownika. Mimo nakazu GIODO Gazeta nie udostępniła danych i złożyła odwołanie, za wszelką cenę chroniąc klienta. Znany Lekarz udostępnił dane dlatego, że lekarz o nie poprosił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tuchaj @FeminaSum: Macie rację - ten przepis został, jak się okazuje uchylony. Ale był i działał do 2011-03-07:

      Dz.U.2010.229.1497

      Art. 29. 1. W przypadku udostępniania danych osobowych w celach innych niż włączenie do zbioru, administrator danych udostępnia posiadane w zbiorze dane osobom lub podmiotom uprawnionym do ich otrzymania na mocy przepisów prawa.
      2. Dane osobowe, z wyłączeniem danych, o których mowa w art. 27 ust. 1, mogą być także udostępnione w celach innych niż włączenie do zbioru, innym osobom i podmiotom niż wymienione w ust. 1, jeżeli w sposób wiarygodny uzasadnią potrzebę posiadania tych danych, a ich udostępnienie nie naruszy praw i wolności osób, których dane dotyczą.
      3. Dane osobowe udostępnia się na pisemny, umotywowany wniosek, chyba że przepis innej ustawy stanowi inaczej. Wniosek powinien zawierać informacje umożliwiające wyszukanie w zbiorze żądanych danych osobowych oraz wskazywać ich zakres i przeznaczenie.
      4. Udostępnione dane osobowe można wykorzystać wyłącznie zgodnie z przeznaczeniem, dla którego zostały udostępnione.


      W praktyce działało to tak - jeśli np. chciałeś kogoś pozwać (w tym przypadku będąc lekarzem pozwać kogoś, kto cię oczernia) to mogłaś wystąpić do serwisu o udostępnienie danych tej osoby. I serwis miał obowiązek je udostępnić.

    •  

      pokaż komentarz

      @retrobytes: Ja tam nie widzę w tych przepisach obowiązku udostępnienia danych na wniosek, z tekstu wynika że serwis miał taką możliwość nie obowiązek, jeśli serwis chciał chronić prywatność użytkowników mógł czekać na wniosek z sądu, i to jest imo właściwa droga bo jakie instrumenty ma jakiś tam portal internetowy by decydować czy mój wniosek jest zasadny, odpowiednio umotywowany i czy w ogóle pochodzi ode mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @FeminaSum: Mogłabyś przytoczyć treść tego spornego komentarza?

  •  

    pokaż komentarz

    Kolejna afera z portalem znanylekarz.pl. Ciekawe co jeszcze nam zafundują? Nawiasem mówiąc co to ma w ogóle znaczyć, że admin udostępnia dane na życzenie "kogoś"???

    PS.
    No ostatnio ich wszędzie pełno w tv.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheCrucial: ustawa o ochronie danych osobowych przewiduje kary do wysokości nawet miliona złotych. Mam nadzieję, że wielokrotność dostaną te portalowe chuje i sprzedawczyki. Oczywiście lekarze, którzy składali wnioski o udzielenie informacji też, bo zgodnie z ustawą po pozyskaniu danych osobowych mają obowiązek poinformować zainteresowanego, a łapówkarskie kitle zapewne w dupie mają wszelkie przepisy, najważniejsza kasa.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheCrucial:

      W odniesieniu do sytuacji przedstawionej przez Panią Marię Lepucką na jej blogu, chcemy przybliżyć zasady, którymi zespół serwisu ZnanyLekarz.pl kieruje się w codziennej pracy oraz ich uzasadnienie prawne.

      Anonimowość, jaką zapewnia nam sieć, zachęca wiele osób do wyrażania opinii bardziej emocjonalnych i skrajnych niż te, które wyraziliby w innej sytuacji. Z tego powodu każdy serwis internetowy umożliwiający ocenę czyjejś pracy musi dbać o jakość treści publikowanych przez użytkowników. Polityka moderacji serwisu Znanylekarz.pl wynika jedynie z konieczności zachowania zasad współżycia społecznego oraz naszego dążenia do dostarczania maksymalnie wartościowych merytorycznie informacji.

      Dane autorki komentarza udostępnialiśmy na pisemne żądanie lekarza. Chcemy zaznaczyć, że przekazanie tych danych stanowiło ostateczny etap procesu mediacji, prowadzonego przez pracowników ZnanyLekarz.pl między pacjentką a lekarzem. Po wystawieniu komentarza lekarz zgłosił go jako niezgodny z prawdą. Poprosiliśmy pacjentkę o potwierdzenie komentarza, co też pacjentka uczyniła. Wobec tego odmówiliśmy lekarzowi usunięcia komentarza. W tej sytuacji jedyną drogą do obrony swojego dobrego imienia pozostała dla niego droga prawna.

      Nasza decyzja o przekazaniu danych użytkowniczki jest oparta o przepisy ustawy o ochronie danych osobowych ( art. 7 ust 2 oraz art. 23 ust 1 pkt 5) i jest zgodna z interpretacją dokonaną przez GIODO, a popartą orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 sierpnia 2013 roku (sygnatura I OSK 1666/12). Wg. niej pozorna anonimowość internetu nie może pozwalać na przekroczenie granicy pomiędzy wolnością słowa, a naruszaniem dobrego mienia i dóbr osobistych. Dzięki temu każda osoba, która wykaże, że jest to niezbędne dla ochrony jej dobrego imienia może zażądać od właściciela serwisu internetowego udostępnienia danych osobowych autora obraźliwych wpisów.

      Co do zarzutu Pani Marii Lepuckiej nt. tego, że decyzja GIODO dotyczy podmiotu innego niż serwis ZnanyLekarz.pl, to linia orzecznicza organów co do zasady jest spójna i należy domniemywać, że w podobnym stanie faktycznym rozstrzygnięcie będzie takie samo. Normalną praktyką jest wskazywanie przykładów orzeczeń zwierających interpretacje zbliżonych lub takich samych stanów faktycznych.

      Lekarze, z racji wykonywanego zawodu, są szczególnie narażeni na ocenianie i komentowanie ich decyzji i postaw. Równocześnie zawód lekarza uznawany jest za zawód zaufania publicznego, którego wykonywanie jest istotne z punktu widzenia interesu publicznego. Dlatego niezwykle ważne jest, aby opinie publikowane na ich temat były rzetelne i zgodne z prawdą.

      Zależy nam na tym, by serwis ZnanyLekarz.pl był miejscem rzeczowej wymiany doświadczeń, gdzie pacjenci mogą znaleźć przydatne dla siebie informacje, poznać opinię innych i zdecydować, czy dany lekarz jest odpowiednią dla niego osobą. Nie zgadzamy się jednak, aby nasza platforma była miejscem, gdzie każdy może anonimowo i bez ponoszenia odpowiedzialności publikować niezgodne z prawdą informacje.

      Przy okazji ponownie podkreślamy, że lekarze nie mają możliwości usuwania opinii – bez względu na to, czy korzystają z płatnych usług w serwisie, czy nie. Proces weryfikacji opinii przebiega zawsze tak samo - zarówno w przypadku tych pozytywnych, jak i negatywnych. Świadczą o tym m.in. negatywne opinie widoczne na profilach lekarzy korzystających z płatnych usług ZnanyLekarz.pl.

      Wyrok NSA - http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/2650539008
      Orzeczenie GIODO - http://www.giodo.gov.pl/307/id_art/4361/j/pl/

      Zespół ZnanyLekarz.pl

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna