•  

    pokaż komentarz

    Zadzwoń na ten komisariat i spytaj kiedy możesz przyjść w innym terminie. Oni też są ludźmi (chyba) i wiedzą, że ludzie pracują. Ja się umówiłem nawet na sobotę, jak mnie wzywali jako świadka, a też dostałem takie pisemko.

    •  

      pokaż komentarz

      @sopel87: Tak właśnie zrobię, chociaż może akurat przy okazji odbiorę polecony z inpostu, bo punkt odbioru mam czynny tak samo jak ja pracuję :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Casuperu: Pamiętaj o tym, że na przesłuchanie stawić się musisz, bo inaczej dowalą ci mandat za to. Inna sprawa, że wezwanie jest twoim zwolnieniem z pracy i za godziny w których ciebie nie było są pełnopłatne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Casuperu: Oprócz zwrotu kosztów utraconego zarobku należy Ci się również zwrot kosztów dojazdu. Zaraz po przesłuchaniu przesłuchaniu przedkładasz policjantowi pisemko o następującej treści:

      Wniosek o zwrot kosztów stawiennictwa

      Informuję, że dnia.................................... stawiłem się na przesłuchanie w charakterze świadka w Komendzie Policji w.........................

      Na wezwanie przybyłem samochodem o pojemności powyżej 900cm sześciennych.

      Od mojego miejsca zamieszkania do siedziby komendy mam ...................... km. Łącznie przebyłem w tę i z powrotem ................................

      W związku z powyższym wnoszę o zwrot kosztów podróży w obydwie strony wg obowiązującej stawki kilometrówki 0,8358zł/km, co daje................................

      Pieniądze proszę przelać na moje konto:

      Z poważaniem

      Pamiętaj. Jeden egzemplarz dajesz policjantowi, na drugim prosisz o pieczątkę z podpisem i adnotacją "wpłynęło dnia tego i tego"

      W ciągu 30 dni mają obowiązek dokonać zwrotu

    •  

      pokaż komentarz

      @wmen: Ooo, dobrze wiedzieć. Ale dla pewności, że nie jesteś kolejnym "prawnikiem z internetu", kto ma obowiązek zwrotu? Podstawa prawna?

    •  

      pokaż komentarz

      @sopel87: mnie jak kiedyś telefonicznie wzywali jako świadka na jakiś tam dzień tygodnia, to zapytałem czy moge teraz, bo mam czas i nie było problemu

    •  

      pokaż komentarz

      @wmen: Ciekawa sprawa. Ale nie narobią mu jakiś 'dziwnych' kłopotów? wiadomo jak to bywa w praktyce..

    •  

      pokaż komentarz

      @wmen: A jakbym przyjechał CC 700, to nie zwróciliby mi bo mam pojazd poniżej 900 centymetrów sześciennych?:>

    •  

      pokaż komentarz

      @ryhu: Do niedawna obowiązywał dekret Bieruta z 1950 roku, który dopuszczał możliwość zwrotu kosztów dojazdu jedynie do wysokości kosztu najtańszego biletu na danej trasie. Ustawa nie przystawała do naszych czasów, bo 60 lat temu mało kto miał własny samochód

      Od 2012r obowiązuje ta ustawa:
      USTAWA
      z dnia 31 sierpnia 2012 r.
      o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw1)
      Art. 1. W ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, z późn. zm.2)).

      Mówi ona między innymi, że górną granicę kosztów przejazdu, stanowi wysokość kosztów przysługujących pracownikowi
      zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na
      obszarze kraju.

      Obowiązek zwrotu ma instytucja wzywająca. (straż miejska, policja, sąd, prokuratura)

      Jednakże nie jestem pewien, czy ustawa nie rozciąga się również na inne instytucje takie jak ZUS, KRUS, czy US. Gdyby obejmowała również i te, to urzędy miałyby obowiązek zwracać koszt dojazdu na ich wezwanie. [do sprawdzenia]

    •  

      pokaż komentarz

      Na wezwanie przybyłem samochodem o pojemności powyżej 900cm sześciennych.

      @wmen: Mam trzy sprawy:
      1. Jakaś podstawa prawna takiego pisma?
      2. Co w pojazdami o mniejszej pojemności?
      3. Jak jest obliczana "stawka kilometrówka"?

      Jeżdżę na co dzień samochodem o pojemności 796 cm^3, a czasem motocyklem. Niedawno miałem sytuacje w której istniało ryzyko jazdy ponad 200 km na komisariat lub do sądu (zgłosiłem pijanego kierowcę) więc taka wiedza może być przydatna na przyszłość.

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc: zwróciliby, ale wg stawki 0,5214 zł/km. Stawki są niezmienne od 2007r i można tabelkę wygooglać

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @wmen: Nie odświeżyłem strony przed wrzuceniem komentarza :] dzięki za info.

    •  

      pokaż komentarz

      @wajdzik:

      Tak więc obowiązujące aktualnie stawki kształtują się na następującym poziomie: 0,5214 zł/1 km dla aut osobowych o pojemności skokowej silnika nie przekraczającej 900 cm3, 0,8358 zł/1 km dla aut osobowych o pojemności skokowej silnika większej niż 900 cm3, 0,2302 zł/1 km dla motocykli i 0,1382 zł/1 km dla motorowerów.
      http://kilometrowka.czest.pl/

    •  

      pokaż komentarz

      @odyn88: W praktyce u mnie było tak, że o zwrot musiałem się upominać telefonicznie po miesiącu bo "wniosek zaginął". Kłopotów żadnych dziwnych" nie miałem, ale sprawę zwrotu załatwiałem dopiero po zakończeniu procedury z moim udziałem

    •  

      pokaż komentarz

      @Casuperu: moze wkoncu oduczysz sie donosic na innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Casuperu: a niemogłeś nacisnąc na klakson, bo ten kolega z golfa nie zauważył zza Twojego stara tego pieszego, nie przejechał tez z prędkością światła, ciekawi mnie też dlaczego zaj%$?łeś mu długimi światłami jakieś 500 metrów dalej?

    •  

      pokaż komentarz

      @zwierzak2003: A jak pracuje bez umowy, co wtedy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Casuperu: Co prawda nie sprawcę drogowego, ale oszusta fundacyjnego (skopiował prośbę o pomoc i dał swoje konto) zgłaszałem też swego czasu. Dostałem telefon z Wawy z zaproszeniem na przesłuchanie i powiedziałem, że mi trochę nie po drodze, bo ja nie tamtejszy. Tydzień później dostałem zaproszenie telefoniczne od siebie z miasta. Całość składania zeznań zajęła może godzinę, może półtorej.
      Jeśli chodzi o Twoje zdziwienie wezwaniem na przesłuchanie - ktoś dodawał swego czasu swoją rozmowę z dzielnicowym po zgłoszeniu takiego zdarzenia. Chodzi o to, że musisz osobiście potwierdzić, że byłeś świadkiem, nagrałeś i to co widać na nagraniu zdarzyło się w rzeczywistości. Nie wiem czy to nie wynika z faktu że tego typu nagrania nie mogą służyć jako dowody.

    •  

      pokaż komentarz

      @marek-majerski: Art. 26.
      1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
      3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
      wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
      omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

      Naucz się przepisów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Casuperu: Nie mogę, podniecają się wszyscy nadgorliwym konfidentem. Co tojest? Szwajcaria? Gdzie wszyscy na wszystkich donoszą. Zamiast zgłaszać wykroczenie na policję trzeba było gościowi wytłumaczyć czym grozi taka sytuacja. Przecież wiesz, że on mieszka 500m dalej. k@#?a mać! Jak tak można, za komuny pewnie byś był TW a za niemca volksdeutschem. A teraz jesteś nieszczęśliwy, że Cię wzywają jako świadka. Gościu, moim zdaniem jesteś małą wredną kanalią. I... w dupie mam czy doniesiesz na mnie. MINUSOWAĆ!

    •  

      pokaż komentarz

      @czetnik: Pójdę i mu wytłumaczę. Nawet przeproszę za to, że puszczając pieszego sprowokowałem go do takiej jazdy. Pomóż mi tylko w wybraniu bloku, w którym mieszka:
      https://goo.gl/maps/BsQaF - tu masz okolicę.

  •  

    pokaż komentarz

    Kolego nie stresuj się.
    Zadzwoń do miśków i spróbuj umówić się na inną porę. Ja mam pozytywne doświadczenie w tej kwestii.
    Nie dziw się również, ze wzywają Cię na świadka. Jak sprawa trafi do sądu, musi być jakaś podkładka.
    Keep up the good work.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie dziw się również, ze wzywają Cię na świadka.
      Jak sprawa trafi do sądu, musi być jakaś podkładka


      @11_11_2012: nie musi, kodeks postępowania w sprawach o wykroczenie nie nakazuje policji przesłuchiwania świadków co i tak sąd zapewne zrobi drugi raz jeśli uzna za stosowne, choćby świadek miał do zeznania "więcej nie pamiętam" czy nawet "nic o tym nie wiem" i zeznał już to wcześniej na policji

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: oczywiście, że formalnie nie musi, ale jak ma takie kwity to zupełnie inaczej będzie wyglądać rozprawa, niż świecenie oczami - mamy filmik z internetów.

    •  

      pokaż komentarz

      @11_11_2012: najlepiej niech odwoła całe zeznania, bo znając polską policję, pieszy pójdzie siedzieć na 3 lata za wbieganie na pasy.

    •  

      pokaż komentarz

      najlepiej niech odwoła całe zeznania, bo znając polską policję, pieszy pójdzie siedzieć na 3 lata za wbieganie na pasy.

      @rennaissance: no jasne pieszych "geniuszów" żadne przepisy nie powinny obejmować. Niech robią co chcą, a ukarać kierowców że potem troglodytę jednego czy 2giego rozjechali.

  •  

    pokaż komentarz

    Powiedzcie mi, po co jest potrzebny świadek w tym momencie?

    Nagranie jest? jest...wykroczenie jest? jest...
    Po ch?! ludziom dupę zawracać?

    •  

      pokaż komentarz

      @Casuperu: @Michok2: może jest potrzebne zeznanie, na którym świadek potwierdzi, że:
      -data i godzina widoczna na filmie jest prawidłowa (np. wykluczają przedawnienie, albo nie mogą nałożyć mandatu bez pewnego czasu zdarzenia)
      -współrzędne geograficzne widoczne na dole są prawidłowe (wykroczenie miało miejsce w Polsce)
      -nagranie nie było przez niego manipulowane (wiem, że się nie opłaca robić efektów specjalnych dla mandatu na kilka stówek, ale zawsze lepiej jak ktoś zezna, że tego nie zrobił)
      -droga w czasie nagrania nie była zamknięta dla ruchu publicznego (np. nie kręcili tam 2fast2furious9 za pozwoleniem, a ktoś dla beki nie zgłasza wykroczeń na policję)

    •  

      pokaż komentarz

      @mattcabb: A nie można po prostu napisać oświadczenia?

      Szanowne Miśki,

      Ja Janusz nr dowodu potwierdzam, że data oraz godzina są prawdziwe itp.
      blablabla

      Z poważaniem,
      Janusz

    •  

      pokaż komentarz

      @Michok2: przypuszczam, że po to go wzywają. przy pierwszej wizycie zostawił pewnie tylko film i ew. opowiedział sytuację ale nie został po nim żaden biurokratyczny ślad. teraz prawdopodobnie go przesłuchają, podpisze protokół i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michok2: Po to że słowa człowieka - świadka, są ważniejsze niż filmik. Filmik jest potwierdzeniem jego zeznania.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: możesz to rozwinąć? Bo ostatnio spotkałem prawdziwego wariata drogowego, który mnie strąbił, potem na upartego wyprzedzał, aż wyprzedził na dwóch przejściach dla pieszych i podwójnej ciągłej. Następnie chyba chciał, żebym uderzył w jego tył, ja zawróciłem na drodze i udałem się od razu na komendę (on za mną, ale pod komendą się tylko na chwile zatrzymał i uciekł).
      Złożyłem zeznania i będzie na 99% sprawa w sądzie, ale nie mam żadnego filmiku z tej akcji, tylko moje zeznania. Czy jakikolwiek sąd uzna to za wiarygodne?

    •  

      pokaż komentarz

      @Michok2: ja myślę, że wzywają Cię żebyś się przyznał, że użyłeś świateł drogowych oślepiając kierowcę przed tobą

  •  

    pokaż komentarz

    61 na godzinę w zabudowanym, chyba przy okazji mandacik dostaniesz :]

  •  

    pokaż komentarz

    Chodzi zapewne o identyfikację pieszego celem wystawienia mandatu za przebieganie po pasach.
    Co do przejechania samochodu przez pasy, to jest to dopuszczalne w przepisach, jeśli nie zmusi pieszego do zatrzymania się, zwolnienia lub przyśpieszenia kroku. Biegacz z filmiku musiał zwolnić tylko dlatego, że wbiegł na pasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelm8: nieprawda. Przeczytaj dokładnie. Najważniejsze ci pogrubilem.

      Wyprzedzanie
      Art. 26.
      1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
      3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
      wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
      omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

      5 stów chyba za to jest z miejsca. Traktowane jako jedno z najgorszych wykroczeń drogowych.

    •  

      pokaż komentarz

      lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu

      @xro: A widzisz, by się zatrzymał? Na nagraniu pojazd autora filmu cały czas się toczy.

      Żebyśmy się dobrze zrozumieli - nie pochwalam wyprzedzania na przejściu dla pieszych. Ale sytuacja z tego filmu nie jest w żaden sposób szczególna, zwłaszcza nie jest szczególnie niebezpieczna. Jedyne niebezpieczeństwo dla pieszego sprowadził na siebie sam wbiegając na jezdnię.
      Najprawdopodobniej pojazd autora filmu zasłonił kierowcy Golfa widok na pieszego przed przejściem. Być może autor nawet nie hamował, a jedynie puścił gaz, bo miał niski bieg, więc kierowca Golfa nie zauważył, że autor "zatrzymuje" się przed przejściem. To jest niedopatrzenie kierowcy Golfa, ale nie żadne wielkie przestępstwo, jakby śmignął setką obok autora stojącego już kilkanaście sekund przed przejściem (a takie skrajne przypadki się zdarzały).

      Autor filmiku jest prawdopodobnie jedynym sprawiedliwym, tym co pierwszy rzuca kamień, jedynym który nigdy na ograniczeniu do 40 nie jechał 50 i nigdy nie popełnił żadnego błędu, dlatego uważa, że kierowca Golfa to wariat, którego policja powinna wyeliminować z dróg.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelm8: zgadzam się z przedmówcą. W ogóle to nagranie wygląda tak jakby autor zatrzymał się nie w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, tylko stanął przed pustym przejściem, bo widział biegacza z daleka, który jeszcze na przejściu nie czekał. Kierowca z drugiego pasa mógł widzieć puste przejście i nie spodziewał się, że autor fimu się zatrzyma i co niby miał zrobić? Każdemu się zdaży przypadkowo złamać czasem jakiś przepis, ale dla samego siebie to się zawsze znajdzie dobre wytłumacznenie. Tak myślę, że jeśli nasz szeryf zatrzymał się przed biegaczem, który dopiero dobiegał do zebry to on tutaj stworzył zagrożenie na drodze, zachęcił biegacza to wtargnięcia na drogę. No a to co zrobić sam pieszy to już komentarza w ogóle nie wymaga..

    •  

      pokaż komentarz

      3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
      wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;


      @pawelm8: zły fragment Ci zaznaczył

    •  

      pokaż komentarz

      @StefanParowka:
      @pawelm8:

      Sprawiedliwych mamy więcej, o wiele więcej jak tak sobie popatrzyłem po komentarzach. Większość (co lepsze) jeździ Icarusem lub pieszomobilem

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelm8:
      @StefanParowka: ale przepisy mówią wyraźnie, że jest zakaz wyprzedzania tuż przed i na przejściu, więc jeśli ktoś się zatrzyma przed przejściem, to jadący obok pojazd ma OBOWIĄZEK się zatrzymać. Co z tego, ze nikt nie zginął? A gdyby autor filmiku się zatrzymał, bo ktoś zaczął wbiegać z prawej na pasy, ten z lewej by postąpił tak samo jak na filmiku i wpadłby na biegacza, to byłoby wielkie larum, bo jak tak można! Przepis każe się zatrzmać, a ten się nie zatrzymał! Idiota, wariat, itd. A tu akurat się nic nie stało i jest wszystko ok?

    •  

      pokaż komentarz

      @looongier: Wskaż proszę, w którym miejscu sugerujemy, że nikt nie zginął, więc jest ok.
      Wskaż w której minucie/sekundzie filmu autor się >zatrzymuje<.

      Prawdopodobny przebieg wydarzenia opisałem w poście wyżej, ale wypunktuję ponownie:
      - autor filmu widzi pieszego poruszającego się zamiarem wtargnięcia (wbiegnięcia) na jezdnię
      - autor filmu NIE zatrzymał się, a jedynie zwolnił
      - autor filmu prawdopodobnie nie hamował, tylko puścił gaz
      - pojazd autora filmu prawdopodobnie zasłonił kierowcy Golfa widok na pieszego mającego wtargnąć na jezdnię
      - kierowca Golfa nie widzi biegacza, bo ten przed zasłonięciem przez autora nie jest jeszcze przed przejściem
      - kierowca Golfa, wobec niezatrzymania i prawdopodobnego niesygnalizowania zatrzymania (brak włączenia świateł stopu) przez autora filmu, nie miał możliwości by zorientować się co do zamiaru autora

      Opis filmu powinien brzmieć: "Pieszy wtargnął na jezdnię i omal nie wbiegł pod koła samochodu, któremu zasłoniłem [jako autor filmu] widok i który nie miał możliwości domyślić się mojego zamiaru przepuszczenia biegacza".

      A gdyby autor filmiku się zatrzymał, bo ktoś zaczął wbiegać z prawej na pasy, ten z lewej by postąpił tak samo jak na filmiku i wpadłby na biegacza, to byłoby wielkie larum, bo jak tak można!

      Sugerujesz, że na każdej drodze dwupasmowej przed przejściem dla pieszych powinno być zwężenie do jednego pasa? Bo może przypadkiem pieszy wtargnie na jezdnię, zobaczy go kierowca na jednym pasie, a kierowca z pasa obok już nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelm8: człeku, czego ty nie rozumiesz? jest jedna prosta zasada: na i tuż przed przejściem dla pieszych się nie wyprzedza. Koniec kropka. Nieważne czy ktoś jest na pasach, czy nie, czy samochód obok się zatrzymuje, bo kogoś widzi na pasach czy mu się benzyna skończyła - jest zakaz wyprzedzania i basta!
      Sądząc po twoich wypowiedziach nie jeździsz zbyt często samochodem, a już na pewno nie w dużym mieście, gdize jest pełno dwu i trzypasmowych dróg. Piesi są straszliwymi debilami, więc taki przepis jest niestety potrzebny, żeby ratować tych biedaków życia.
      Tak BTW, to sporo jeżdżę i zauważam, że w mieście to nie brawura zabija, tylko nieznajomość przepisów. Niejednokrotnie się spotkałem z sytuacją, że ludzie po prostu nie mają pojęcia, że źle robią i jeszcze trąbią i gestykulują, bo są przekonani, że jadą prawidłowo. Podejrzewam, że to właśnie taki typ ludzi jak paweln8, któremu się tlumaczy, że jest zakaz wyprzedzania na przejściu, a ten nadal coś gada, że światła stopu się nie świecą, albo że ktoś komuś coś zasłonił.
      Mam nadzieję, że nie masz prawa jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      człeku, czego ty nie rozumiesz? jest jedna prosta zasada: na i tuż przed przejściem dla pieszych się nie wyprzedza. Koniec kropka. Nieważne czy ktoś jest na pasach, czy nie, czy samochód obok się zatrzymuje, bo kogoś widzi na pasach czy mu się benzyna skończyła - jest zakaz wyprzedzania i basta!
      @looongier: Obawiam się, że raczej ty nie rozumiesz i nawet się nie starasz. Wyobraźnia jest potrzebna na drodze, więc oto ćwiczenie: dwa pasy ruchu, jedziesz na równi albo nawet w tyle obok pojazdu na drugim pasie. Ten pojazd zatrzymuje się bez żadnej wcześniejszej sygnalizacji przed pustym (z twojego punktu widzenia) przejściem, ale ty się w tym samym momencie nie zatrzymasz, więc jedziesz dalej i już masz swoje wyprzedzanie.
      Proszę, powiedz jak zachowuje się w tym momencie kierowca sporo jeżdzący po miastach pełnych dwu- i trzypasmowych dróg.

      Omijasz też moje pytanie o wskazanie momentu "zatrzymania" się autora filmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelm8: a ja widzę, że nie obejrzałeś filmiku;) Czy ty wiesz, że dany pojazd hamuje tylko dlatego, że mu się włączają światłą stopu? Bo np. ja mam dodatkowy skill, że jak jedzie ktoś równo ze mną i nagle zaczynam go wyprzedzać, mimo że jadę jednostajnie, to wtedy wiem, że te on hamuje. Sprytne, nie?:)
      Po prostu jak jedziesz dwupasmówką i widzisz zbliżające się pasy, to musisz uważać, czy nikt na nie nie włazi i co ważne też musisz ogarniać, czy samochód obok nie zwalnia. To jest twój obowiązek przewidziany w kodeksie. I nie masz czekać, aż mu się zapali światło stopu, tylko masz też to zauważyć po tym, że ten pojazd "ci się cofa".
      A na filmiku samochód się nie zatrzymuje. Zresztą gdyby się zatrzymał, to wtedy by to nie było wyprzedzanie tylko omijanie;) Zresztą co za róznica: zarówno wyprzedzanie jak i omijanie przed pasami jest zabronione.
      Szkoda że nie mogę znaleźć takiego filmiku też z TVP Kraków, gdzie tajniacy robili taki myk, że jechali równo z samochodem obok, a tuż przed pasami zwalniali i potem wlepiali mandat 500 zł i 10 punktów i KAZDY kierowca był zdziwiony, że przecież on nic nie zrobił, a tylko sobie jechał. A ci tajniacy to nie jechali jakoś przed nimi, tylko OBOK i nagle lekko zwalniali. I to już wystarczy, żeby dostać najwyższy wymiar kary (bo chyba za wykroczenia drogowe nie da się dostać więcej niż 10 p i 500 zł - przynajmniej za pojedyncze wykroczenie:)

    •  

      pokaż komentarz

      @looongier: Obejrzałem filmik z TVP Kraków, ba, nawet widziałem go już kiedyś.

      Bo np. ja mam dodatkowy skill, że jak jedzie ktoś równo ze mną i nagle zaczynam go wyprzedzać, mimo że jadę jednostajnie, to wtedy wiem, że te on hamuje.
      I wiesz, że nie zmienia właśnie biegu, co zwykle skutkuje takim chwilowym "zostaniem z tyłu". Rzeczywiście sprytne ;).

      (...) musisz uważać, czy nikt na nie nie włazi (...)
      W mojej opinii w perspektywie kierowcy Golfa nikt na przejście nie właził. Dopiero gdy Golf był już blisko przejścia pieszy na nie wbiegł.

      (...) musisz ogarniać, czy samochód obok nie zwalnia.
      Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że to czysto idealne założenie? Idealny kierowca idealnie obserwujący drogę przed nim, okolice przejść dla pieszych i jednocześnie obserwujący prędkość pojazdów na pasie obok? Jeśli w danej chwili skupisz wzrok na obiekcie przed tobą, np. na dalszym przejściu dla pieszych, to już przez chwilę nie jesteś skupiony na samochodzie jadącym na pasie obok. Niech to potrwa sekundę, to przy 50km/h przejedziesz już prawie 14 metrów. Na takim odcinku auto na drugim pasie zdąży już wyhamować do zera.

      (...) tajniacy robili taki myk, że jechali równo z samochodem obok, a tuż przed pasami zwalniali i potem wlepiali mandat 500 zł i 10 punktów (...)
      Ubiegłeś mnie, bo sam o czymś takim pomyślałem. Ale teraz powiedz, czy twoim zdaniem takie prowokacje mają cokolwiek wspólnego z zapewnieniem bezpieczeństwa na drodze? Jasne, że zgodne z literą prawa, ale z duchem nie. To jest identyczne ze stawianiem sztucznych ograniczeń w środku pola i łapaniu na radar. Odwdzięczę się więc klasykiem w tym klimacie: http://www.youtube.com/watch?v=bGcTsG6zxZs ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelm8: ja wiem, że ta prowokacja to tylko taka edukacyjna zabawa, bo zresztą oni na tym filmiku mówili, że zwykle tak nie robią, tylko dla potrzeb filmiku, żeby ludzie tak uparci jak ty zrozumieli zasadę działania tego przepisu. Ja jakoś jeżdżę i absolutnie nie sprawia mi żadnego problemu kontrolowanie czy ktoś włazi na jezdnię i kątem oka ogarnianie, czy obok mnie ktoś nie hamuje. Na serio, absolutnie żadnego. I raczej nawet średnio inteligentny szympans potrafi odróżnić, czy ktoś zwalnia przed przejściem czy zmienia bieg. Dla chcącego nic trudnego:) Mam tylko nadzieję, że jak kiedyś zrobisz prawko, to nikogo nie zabijesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @looongier: Nie wspomniałem wczoraj jeszcze o spoglądaniu w lusterka i zastanawiałem się, czy zauważysz. Mam nadzieję, że nie patrząc w lusterka nikogo nie zabijesz.
      Teksty o prawie jazdy pomijałem milczeniem i pozwól, że nadal pominę. Argument z tego żaden, bardziej wycieczka osobista.

      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelm8: zbliżając się do pasów lusterka nie są ci potrzebne za bardzo. Może to i wycieczka osobista, ale po prostu we łbie mi się nie mieści, że to taki problem nie wyprzedzać przed przejściem. Jeśli dla ciebie to taki problem i faktycznie masz prawo jazdy, to je oddaj, bo nie zasługujesz.

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna