•  

    pokaż komentarz

    nie pień się tylko ich ciśnij. To oczywiste, że napisali to żebyście dali sobie spokój z reklamacjami. Teraz należy wysmarować odwołanie używając ich własnej broni - np. takiej, że śnieg spadł dopiero pod koniec stycznia. Albo, że sandałki popsuły sie w domu - i użyć tego jako mocniejszego argumentu: "skoro na parkiecie się popsuły to co będzie na asfalcie?".
    A swoją drogą jak było naprawdę? ;-)

  •  

    pokaż komentarz

    Ze strony autora: "Po delikatnym nagłośnieniu tematu na FB i innych portalach społecznościowych dziś dzwonili z CCC z informacją, że treść reklamacji faktycznie jest dość niefortunna. Napisałem odwołanie i wysłałem do nich emailem, czekam na potwierdzenie przyjęcia. Jutro buty mają zostać wysłane do ponownego rozpatrzenia. Zobaczymy co będzie dalej."

  •  

    pokaż komentarz

    Napisz im że nastąpiła sytuacja niesłychana i niecodzienna - sandały były używane POZA KRAJEM gdzie bywają temperatury dodatnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Deichmann nie robi takich problemów, bez problemu wymieniają, dlatego tylko tam kupuję, chyba jedyna firma obuwnicza w Polsce która wyniosła obsługę i szacunek do klienta z kraju pochodzenia czyli Niemiec.

    •  
      W..........a via Windows Phone

      +3

      pokaż komentarz

      @wiktors96: też kiedyś mi wymienili tylko co z tego skoro nowe równie szybo sie rozleciały.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: co z tego? lepsze to niż kupić w ccc,jakichś janach innych śmiesznych polskich firmach, co tylko dymają ludzi na prawo i lewo.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiktors96: niestety Deichmann nie ma fajnych kolekcji szczególnie zimowej dla Panów... CCC ma bardzo fajną kolekcję Lasockiego, wiem bo szukałem nowych na zimę i zlazłem wszystkie możliwe sklepy obuwnicze w galeriach Wrocławskich. Ale letnie adidaski/trampki w Deichmannie kupuję chętnie :)

    •  
      W..........a

      0

      pokaż komentarz

      @wiktors96: dyma to Cie deichmann sprzedając te same buty w polsce drożej w niż w niemczech.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska: to akurat jest normą w Polsce, ale bez przesady że ceną są jakieś wielkie

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska:
      No i? Trzeba było znowu wymienić. Ja tak przez 3 lata co pół roku wymieniałem buty na gwarancji, dzięki czemu miałem za darmo co pół roku nowe buty. Przychodziłem, pokazywałem na miejscu "oddawali kasę" i na miejscu kupowałem nowe, łącznie pół godziny z transportem.A buty rozpadały się bo pękała podeszwa, wymieniałem na ten sam model (czasami jakaś nowsza wersja, troszkę się różniąca, a w podobnej cenie) i tak cały czas. Niestety nowe buty które dostałem z 8 miechów temu wytrzymują do teraz i chyba nie będzie mi daje ich wymienić bo w KOŃCU nie pęka podeszwa w nich. Ale narzekać nie mogę, bo buty były super póki podeszwa nie pękała (dało się chodzić, ale jak było mokro to lekko mi noga się topiła w wodzie)

    •  
      g.............i

      +1

      pokaż komentarz

      @wiktors96: CCC ma świetną kolekcję zimowych butów dla mężczyzn, szczególnie tych ceniących sobie klasyczny wygląd. A Deichmann ma niestety kiszkę.

    •  
      I............d

      0

      pokaż komentarz

      @wiktors96: Ja reklamowałem rozlatujące się podeszwy w butach zimowych i odrzucili bo z tyłu wewnątrz były potargane. Nienawidzę zimowych butów, chujstwo się rozlatuje samo a z letnimi rzadko mam problemy.

    •  
      W..........a

      -1

      pokaż komentarz

      Ja tak przez 3 lata co pół roku wymieniałem buty na gwarancji,
      @Loloman: To już widzę jakie te buty są zdrowe dla stopy skoro co chwile pękała podeszwa, pomijając to że bałbym się gdzieś wyjechać w takich butach.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkaPolska:
      To były buty typowo do chodzenia po mieście - skórzane (cena 100-120zł), wygodne jak cholera (jedne z najlepszych butów dla mnie w jakich kiedykolwiek chodziłem) i tyle.
      To że miały jakąś wadę techniczną w kwestii podeszwy to nie mój problem - po prostu podeszwa była tak ukształtowana że "najsłabszy" punkt był w miejscu gdzie się zginał but na każdym kroku. Dużo chodziłem po mieście to i szybko buty rozwalałem - co niby w tym miałoby być szkodliwego? Buty skórzane, oddychały, nogi się nie pociły... żyć nie umierać gdyby nie ta podeszwa (ale w mieście to nie problem). Do tego mi to nawet pasowało - po pół roku nowe buty? Lepiej chyba nie można.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiktors96: No nie do końca się zgodzę, patrząc na moje przygody z nimi. Raz oddałam buty dosłownie na drugi dzień po zakupie i stwierdzili, że są schodzone. Drugi raz mamie próbowali wcisnąć "naprawione" buty z reklamacji, nie raczyli nawet kiwnąć palcem przy nich. Najlepiej zainwestować parę złotych w lepsze obuwie i będzie na lata, zwłaszcza w zimówki.

  •  

    pokaż komentarz

    zawsze się zastanawiałem czemu pytają "kiedy powstało to uszkodzenie?" :] już wiem

    •  

      pokaż komentarz

      @zapitalam: Tyle, że art 9 punkt 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej na którą się powołują w CCC mówi dokładnie o momencie stwierdzenia usterki - czyli kiedy ją zauważono. Natomiast na formularzu pytają o datę powstania usterki.
      Przykładowo robiąc zimowe porządki w szafie widzę, że letnie obuwie jest uszkodzone. Kiedy powstała usterka? No pewnie wtedy kiedy nosiłem ostatnio to obuwie np sierpień i taką też datę wpisuje wiele osób. Natomiast należało wpisać datę kiedy usterkę zauważono. Trzeba zatem zauważyć, że formularz w CCC wprowadza w błąd - sądzę, że celowo. W formularzu CCC, który jest dostępny w sklepie jest po prostu "data uszk./wady" . Ale to jest kolejny temat, którym zajmę się wspólnie z rzecznikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-nijakowski: Kiedyś tez reklamowałam buty w CCC i pani wypełniająca formularz stwierdziła, że ta data jest orientacyjna i że obojętnie co tam się wpisze - dobry żart.
      Sprawa skończyła się tak, że nie uznali reklamacji, ale że nie zmieścili się w terminie reklamacji - oddali pieniądze i stare buty,