•  

    pokaż komentarz

    No to może i ja przedstawię swoją przygodę z firmą CCC, chociaż mam dość podobną do już wymienionych. Buty kupione pod koniec 2012 roku, reklamowane w marcu 2013 roku. Jako mądry klient wiedziałem, że należy zachować paragon. Niestety paragon wyblakł, a jednak data i godzina, a także sklep gdzie buty były sprzedane się zachował. Sprzedawczynie chciały jednak jakiś kod z paragonu. Myślały, że mnie zleją. Poszedłem do domu, przejechałem kilka razy po paragonie i już wszystko można było odczytać! Wadą butów było to, że w jednym z nich pękła podeszwa. Złożyłem reklamację i oczywiście nieuznana i napisali, żebym odebrał te stare buty. Ja im odpisałem na email, żeby je sobie zachowali, bo już u nich butów NIGDY nie kupię.
    W tym roku kupiłem buty w Daichmanie, wiedząc, że u moich znajomych reklamacje tam są przyjmowane. Kupiłem buty zimowe. Zbudowane są z jakiejś sztucznej utwardzanej tkaniny pokrytej sztuczną skórą. Gdzieś po 2 pastowaniu butów ta skórka zaczyna delikatnie schodzić. Wizualnie buty nie nadają się do chodzenia, do tego przeciekają! Niedługo idę złożyć reklamację.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież CCC i deichmany to szajs, warto dołożyć i mieć buty na lata.

  •  

    pokaż komentarz

    Takiego kwiatka przy zglaszaniu niezgodnosci towaru z umowa to jeszcze nie mialem :D

  •  

    pokaż komentarz

    Ha, jakbym widział odpowiedź na moją reklamację. Tylko, że ja buty zakupiłem w listopadzie i reklamowałem je w lutym. Odpowiedź wyglądała podobnie, że uszkodzenie nie powstało nie dawno tylko przynajmniej 2 miesiące wcześniej. 0_o

  •  
    d...........e

    0

    pokaż komentarz

    Niesamowite jakim jesteśmy społeczeństwem, że na takie zachowania sprzedawców pozwalamy.

    @pawel-nijakowski: zrób to, co konsument nie zgadzający się na takie zachowania zrobić powinien: nie kupuj w CCC. Z mojej strony mogę Ci polecić ich konkurenta: firmę Deichmann. Buty tak samo dobre (albo złe, zależy jak na to patrzeć ;-) ), jak się rozsypią to idziesz, mówisz że zepsute, dają nowe lub oddają kasę.

    Należy na jedną rzecz tylko uważać - czasem mają tam promocje typu kup dwie pary, trzecia będzie gratis etc. Brzmi to super, liczysz sobie "w sumie to mi nie jest tak ekstrymalnie ta druga para potrzebna, no ale na zapas może kupię i będę miał 3 pary warte 600 za 400...". Tyle że wtedy jak się jedna zepsuje to nie dostaniesz zwrotu 600/3=200zł czy 400/2=200 zł tylko 0 zł, bo była gratis.