•  

    pokaż komentarz

    To ja się jednak zastanowię nad moim nadgarstkiem... Chyba nie jest mi aż tak potrzebny hehe

  •  
    m....t via Wykop dla Windows Phone

    +51

    pokaż komentarz

    Ludzie to sie nigdy nie nauczą... Medycyna to nie jest nauka ścisła. Nie ma czegoś takiego, że idziesz do szpitala i, jak tylko lekarz sie przyłoży, to wychodzisz 100% zdrowy. Każdy organizm jest inny i nikt nie jest w stanie przewidzieć pewnych jego reakcji.

  •  

    pokaż komentarz

    7 rok śpiączki

    Początkowo zapadła w śpiączkę, a teraz nie jest zdolna do samodzielnej egzystencji. Kobieta od blisko 7 lat nie wstaje z łóżka.
    Polecam starożytną sztukę czytania ze zrozumieniem. Zakop.

  •  
    g........d

    +16

    pokaż komentarz

    Tendencyjny tytuł, sugerujący że szpital coś złego zrobił.
    Wydaje mi się, że dość trudne będzie zwalenie na szpital, że zator płucny został spowodowany przez operację kolana. Niestety, operacje zawsze są obarczone ryzykiem. Ale co innego zarażenie się gronkowcem czy WZW C z powodu zaniedbań higieny przez szpital, a co innego nieodpowiednia reakcja organizmu na znieczulenie/inne ingerencje w organizm.
    Choć oczywiście są podstawy do roszczeń, jeśli pacjent nie został poinformowany o ryzyku.

    •  

      pokaż komentarz

      @gwynebleid: Istnieje możliwość, że nie wprowadzili profilaktyki przeciwzakrzepowej przy tym zabiegu, chociaż nie jestem pewien czy ten zabieg jej akurat wymaga

    •  

      pokaż komentarz

      @gwynebleid: poinformowana pewnie była. Standardowo daje się do podpisania formularz informujący o możliwych powikłaniach ze śmiercią włącznie.

      @szprychuu: Profilaktyka i leczenie żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej „Konsensus Polski - aktualizacja styczeń 2009” mówi, że po artroskopii diagnostycznej nie jest zalecana profilaktyka, natomiast po zabiegach chirurgicznych zalecane jest podawanie heparyny drobnocząsteczkowej. Z tym, że te wytyczne są z 2009 roku, jakie były wcześniej nie wiem.

    •  
      g........d

      0

      pokaż komentarz

      @TmX: Mhm, tak jak moja małżonka: podpisz kartkę o zabiegach i możliwych powikłaniach wyszczególnionych na odwrocie. A na odwrocie jest formularz in blanco.
      Ale był to zabieg nagły. Nie wiem jaka jest praktyka w przypadku planowanych z wyprzedzeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @szprychuu:
      @TmX:
      Właśnie po kilku takich przypadkach teraz heparynę przepisują praktycznie przy każdym większym skręceniu kostki. Lepiej dmuchać na zimne. Miałem skręcone kolano, na szczęście bez zerwania więzadła i lekarz mnie bardzo uczulał, żebym kuł się tymi ampułkami i nie olał sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @gwynebleid: Na pewno była poinformowana, dodatkowo prawdopodobnie miała wypisane receptę na zastrzyki przeciwzakrzepowe. Dalej tego niestety musi dopilnować już sam pacjent.

      @szprychuu: Wymaga. Wydaje się że artroskopia kolana to takie nic, kilka dziurek, jedna większa i nic poza tym. Ale nic bardziej mylnego. Kolano w środku jest niesamowicie poharatane. Po to także, świeżo po operacji, wkłada się sączek. Mi się zebrało koło 300 ml płynu, głównie krwi. Dodatkowo samo kolano jest nabrzmiałe i napuchnięte od zebranych w nim płynów, przez kilka tygodni po operacji, na całą nogę rozlewają się krwiaki, siniaki. Dochodzą nawet to stopy.

      Ja akurat miałem "klinikę jednego dnia" i zastrzyki przeciwzakrzepowe brałem sam, w domu. Takie fajnie strzykawko-ampułki. Przez bodajże 10 dni musiałem to robić...

  •  

    pokaż komentarz

    To ja chyba zrezygnuję z rekonstrukcji ACL...

    •  

      pokaż komentarz

      @Astolus: W żadnym wypadku nie rezygnuj, pozostawiony kikut więzadła może ziarninować i w końcu usztywni ci kolano. Aha no i 1 zasada 80% sukcesu to późniejsza rehabilitacja, bez ćwiczeń - choćby zabieg robił najlepszy ortopeda - efekt może być gorszy niż życie bez więzadła..

    •  

      pokaż komentarz

      @maros223:
      @Astolus:

      1) zobacz statystyki w jakim stanie mają ludzie kolana po rekonstrukcji (i rekonstrukcjach) po 20,30,40 latach... w skrócie: wszystko do endoprotezy

      2) kikut jest groźny zaraz po, poza tym większość ludzi ma artroskopie oczyszczającą, a kikut jest zjadany przez nasze własne ciało, tak działa system immunologiczny, bo kikut nieodpowiednio ukrwiony po prostu znika

      3) rekonstrukcje w Polsce rzadko potem są diagnozowane, prawda jest taka, że wiele, jeśli nie większość przypadków rekonstrukcji to dzieję się to co w punkcie 2, czyli nowe wiązadła są zjadane w ciągu od kilku miesięcy do kilku lat, ludzie są potem zadowoleni po rekonstrukcji, wyrobili sobie mięśnie i nawet nie czują że nie mają, potem coś sobie zrobią, robią rezonans i niespodzianki, to nie wyjątki to reguła

      Podsumowując: Jesteś inwalidą. Jeśli to TYLKO wiązadło to jak wyćwiczysz mięśnie możesz wszystko (ale lepiej oszczędzać jak się tylko da, jeśli chcesz po XX latach nie cierpieć), mięśnie biorą na siebie CAŁĄ stabilizację kolana, nawet u wielu ludzi z wiązadłami tak jest... oczywiście tylko przy normalnych ruchach jak skakanie, bieganie. Jednakże jakikolwiek kontuzja to kaplica, rozwalenie łękotek i innych wiązadeł. Jedna kontuzja prowadzi do innych, oszczędzanie kolana przy normalnych sytuacjach niszczy ci drugą nogę i staw biodrowy. Trzeba żyć po prostu jak ruchliwy emeryt, 0 sportów kontaktowych. 0 biegania, ale nic się nie stanie jak sobie podbiegniesz, chodzenie po schodach spoko, schodzenie poprzez podskakiwanie (bo wtedy zerwany ACL nie brałby i tak udziału), długie spacery żaden problem, rób tak, a kolano będzie służyć do końca życia. Oczywiście o ile wcześniej wytrenujesz je po kontuzji czyli takie rzeczy jak http://www.youtube.com/watch?v=XipzrPAcb_w masz robić z palcem w d jeśli chcesz wrócić do normalnej aktywności.

      Rekonstrukcja to tylko tak brzmi, ludzie myślą, że kolano jest zepsute, to rekonstrukcja jest po to aby "naprawić kolano" to jest rzeźnicka ingerencja w staw, wiercenie w kościach dziury i silne związanie ich do siebie kawałkiem ścięgna twojego lub martwego albo sztucznego. ACL nigdy nie odrosną nikomu, to co odrasta NIGDY nawet w połowie nie działa jak ACL przed zerwaniem. ACL odpowiada za propriocepcje, dziesiątki nerwów przechodzą w nim, naczyń krwionośnych, bez niego noga jest już inna, opóźnienie na bodźce dochodzi do nawet 0,5 sek w tej nodze, nigdy nie będzie normalnie, ale wystarczająco do życia. Są metody typu zszywanie, naszywanie zerwanego wiązadła na szkielet ale efekt tego jest mierny, gdyż nawet jeśli kolano skręcimy i ACL jest cały ale został naderwany lub rozciągnięty to i tak jest do luftu, jakby go nie było. Odtworzony sztucznie zbyt mocno ściska kłykcie, bardziej niszczy się kolano i łąkotki, oraz dzieje się to co w 3) napisałem. Z czasem oczywiście tez się rozciąga i o ile nie zostanie zjedzony to będzie tylko ozdobą, pozostałością martwych tkanek co przy byle skręceniu pęknie.

      Rekonstruuje się nie po to aby mieć spokój ale po to aby mieć szybko kolano w pełni sprawne i gotowe na sport przez góra kilka lat. Rekonstruuje się niemal zawsze z perspektywą kolejnych operacji, poprawek, oraz endoprotezy na starość. Kobiety mają zwykle słabe mięśnie u nich rekonstrukcja daje taki efekt, że nabierają pewności siebie wskutek rehabilitacji wyrabiają mięśnie i potem dają radę już bez wiązadła, często nawet o tym nie wiedząc. Na to wskazują znane mi fakty.

      Przytocz inne - najlepiej z pubmedu, może ktoś kiedyś opracuje taką metodę rekonstrukcji, że nie będzie mieć tych wad, wtedy zmienię zdanie, na razie jest jak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: możesz dodać jakieś materiały na ten temat? Z chęcią bym poczytał na ten temat nieco więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: Mam dwa pytania 1 - skąd masz taką wiedzę? 2 - Czy po rekonstrukcji i solidnej rehabilitacji i późniejszym ćwiczeniom na siłowni efekt będzie zadowalający do końca życia? Czy w ogóle się nie opłaca robić zabiegu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Astolus: Pomijając to co napisał @tylkoczytam-niebanowac wydaje mi się, że warto. Ja sobie nie wyobrażam życia bez rekonstrukcji, z niestabilnym kolanem. Dodam, że podczas zabiegu był ze mną Pan, który przez takie zaniedbanie i jazdę na nartach miał nogę do endoprotezy w wieku 40 lat. Także dbając o stabilność kolana IMO warto.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: Czy w tkaim razie Błaszczykowski też nie będzie miał w pełni wyleczonej kontuzji? Bo jemu też mają zastąpić zerwane więzadła jakimiś przeszczepami z innych części ciała.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pientka:
      @Astolus: Co ten Pan o jakim piszesz robił na tych nartach?
      Napisałem wyraźnie, że kolano bez wiązadła trzeba wyćwiczyć jak na filmiku co podałem, po czymś takim śmiało na nartach można śmigać ale tylko rekreacyjnie. Nawet bez ortezy. Aczkolwiek przy urazie orteza nie pomoże i z tego względu do nart podchodziłbym z wielką ostrożnością.

      Wiązadło to cecha osobnicza. Dużo ostatnio na ten temat czytam i rozmawiam. Nie wyczaruje Tobie nagle źródeł proponuje wpisać ACL na pubmedzie w szczególności skandynawska szkoła, tam nie rekonstruują (vide Szwecja), w USA rekonstruują i efekty są niestety ale porażające na korzyść nie rekonstruowania i oszczędzania.
      Jeśli chcesz zweryfikować to co napisałem pytaj lekarzy którzy nadal się interesują zagadnieniem i nie mają informacji z przed 20, 10 a nawet 5 lat. Tutaj dużo się zmienia. W szczególności nie rozmawiaj z fizjoterapeutami bo rzadko który ma pojęcie, większość z którymi ja się spotkałem to ledwo mają mgliste pojęcie na ten temat ale gadają pewnie siebie teksty w stylu "zepsute trzeba naprawić". W tym zawodzie łatwo ludziom krzywdę zrobić a niestety fizjoterapeutami zostaje pewien typ ludzi...

      Ja też sobie nie wyobrażam, jak można mieć niestabilne kolano. Stabliność nie bierze się z wiązadła. Wskutek ciężkiej rehabilitacji po rekonstrukcji mięśnie wyrobiłeś, stabilność = mięśnie. Pisałem już że stabilizacja nawet u ludzi o b. niskiej sile mięsni bierze się głównie z mięśni, a czasem wyłącznie i nie jest tak, że brak tego 1 wiązadła z chyba 8 innych sprawia, że kolano natychmiast po zerwaniu wiązadła robi się niestabilne. Niestabilne się robi bo po urazie kolano nieużywane gdy mięśnie siadają.
      Są ludzie co genetycznie nie mają wiązadeł krzyżowych i żyją normalnie.
      Jeden gość dowiedział się o tym dopiero będąc staruszkiem po pewnym rodzaju nowotworu, wyleczyli go, ale kilka tygodni przeleżał bez ruchu i mimo że nogi miał całe nie mógł chodzić taka niestabilność. Sprawdzili, nigdy nie miał wiązadeł więc powciskał trochę poduszki w łóżko, wyrobił mięśnie i chodzi jak dawniej.

      Polecam też poczytać o biomechanice i udziale tego wiązadła przy ruchach tocznych, ślizganiu się piszczeli, wpływie grawitacji itd. Zobacz w szczególności kliniczny obraz gdyż kolana różnych ludzi są dość różne. Nawet fizycznie stawy ludzi się różnią, jest inna mechanika i rola ACL w pewnych ruchach. Jednak generalnie łatwo jest rozpoznać jaki typ ruchów wymaga ACL i ich unikać np. można wykonać jakiś ruch ale robiąc go szybko wykonujemy go właściwie niemal bez udziału wiązadeł. Mięśnie to podstawa, wiązadła to tylko takie taśmy trzymające szkielet w kupie aby się nie rozleciał i to jest ich główna rola. Trzymają nam stawy gdy mięśnie są luźne, ale rzadko to się dzieje, gdyż mięśnie nawet jak o nich nie myślimy napinają się, sama masa mięśni i przyczepy mięśni też robi swoje i trzyma nas w kupie :-)

      Zapytaj się lekarza o przypadek pewnego koszykarza: DeJuan Blair - gościowi po rekonstrukcji dziej się to co pisałem - zjada mu organizm - http://www.slate.com/articles/news_and_politics/explainer/2009/11/no_ligaments_no_problem.html W każdym razie przypadek jest bogato opisywany w literaturze w z tego tematu, jeśli lekarz nie kojarzy tego to nawet nie ma sensu rozmawiać na temat ACL z kimś takim. Z moich obserwacji wynika, że większość może 95% chirurgów co rekonstruują to rzeźnicy bez większej wiedzy, wiedzą tylko jak zrobić zabieg i już prawie nic nie pamiętają ze studiów. Takie życie. Dlatego tylko specjaliści, specjalizujący się w tym temacie, robiący na ten temat prace naukowe to są partnerzy do rozmowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkoczytam-niebanowac: Ok wielkie dzięki za informacje, zgłębie temat przy najbliższej wolnej chwili.