•  

    pokaż komentarz

    Ejże, po interpunkcji chcecie poznać krytyka? No to byście się zdziwili czytając teksty dostarczane do redakcji. Nie bez powodu istnieją w nich korektorzy :)
    Piszę to jako były redaktor naczelny kilku czasopism. A jeśli zrobiłem jakieś błędy interpunkcyjne to przepraszam. Nie powinienem.

    PS
    W sprawie interpunkcii zasady zmieniają się mniej więcej raz na rok więc mało kto pisze dziś pod tym względem bezbłędnie. Ostatnie trendy każą pozbywać się przecinków, gdzie tylko się da :)

    •  
      s...........a

      +14

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: Przyjmując, że jest Pan rzeczywiście Panem Raczkiem, Wykop z pewnością Pana ciepło powita, tyle że nieraz już ludzie podawali się za osoby, którymi w rzeczywistości nie były - stąd u wielu użytkowników pewna ostrożność. Pojawiająca się nagle znana i lubiana osoba o niezweryfikowanym profilu jest automatycznie traktowana z podejrzliwością, ale proszę się tym nie zrażać. Samo zdjęcie profilowe nie zostanie również przyjęte przez użytkowników jako dowód, gdyż równie dobrze mogłoby być znalezione w Internecie. Gdyby wysłał Pan zdjęcie np. z karteczką z napisem "Wykop" w ręce (tutaj albo do administracji), to nie byłoby wątpliwości. Jako zweryfikowany użytkownik spotka się Pan z pewnością ze znacznie większym zainteresowaniem.

      Po (samych) błędach oczywiście nie pozna się krytyka - sam czytałem teksty przed obróbką pisane przez osoby ze środowiska akademickiego, przy których włos się jeżył na głowie. Niemniej zapamiętałem u Pana bardzo dobry język, również w mowie. Pewnie zbyt skrótowo się wcześniej wyraziłem - nie zamierzałem stwierdzić, że nie jest Pan Tomaszem Raczkiem, ale chciałem jedynie wyjaśnić, czemu @kinlej napisał, że "Pan Raczek napisałby mądrzej".

    •  

      pokaż komentarz

      @sabbracadabra: Wszystko rozumiem, choć akurat w postach uzytkownika, który atakował mnie najbardziej aż roi się od żargonowych wyrazów a nawet wulgaryzmów. Nie oceniam ale rozziew pomiędzy oczekiwaną hiperpoprawnością interpunkcyjną a stosowaną praktyką jest ogromny. Nie wiem jak zaznaczyć, że w tym momencie się uśmiecham, skoro emotki są tu w złym guście.

    •  
      s...........a

      +7

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: Proszę się uśmiechać jak najczęściej emotikonkami, to przynajmniej w moich oczach nie jest nic w złym guście. Może padł Pan ofiarą własnej erudycji - tak jak u prof. Miodka dziwnie wygląda słowo potoczne, tak niektórzy wyobrażają sobie, że zawsze mówi Pan językiem wyjętym wprost z recencji filmu - stąd twierdzenia, że nie pisze Pan "jak Raczek".

      Nie został Pan tu zbyt miło przywitany (w sumie sam napisałem odpowiedź, którą mogłby Pan uznać za atak, choć nie było to moim celem - jeśli zobaczył Pan w niej wytykanie tego, że nie pisał Pan komentarzy, jakby była to książka do druku, to Pana przepraszam). Mam nadzieję, że dalsza obecnośc na Wykopie, jeśli ją Pan planuje, zatrze to pierwsze wrażenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sabbracadabra: Nie miewam fochów więc spokojnie poczekam na uwiarygodnienie przez administratora zanim coś od siebie zaproponuje. Dziękuje za pomoc i cierpliwe objaśnienie okoliczności, w których się znalazłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: wyślij skan dowodu jak nie to ban za takie podszywanie sie i koniec

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: Wolne żarty. Co za antypatyczny typ. Jak można w każdym człowieku widzieć krętacza i oszusta! Czy naprawdę tak widzisz świat? Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem. I to wobec anonima kryjącego się pod cudzym zdjęciem. Ja sie nie kryję: występuję pod własnym nazwiskiem i własnym zdjęciem. Rany boskie jaki tu panuje poziom frustracji!

    •  
      k......0

      +15

      pokaż komentarz

      @kinlej:
      @tomaszraczek: nie panuje, to tylko użytkownik kinlej ma istotny problem ze sobą i postrzeganiem świata.

    •  

      pokaż komentarz

      @kate1990: Zaczynam żałować że zamiast nicka użyłem własnego nazwiska. Jestem do tego przyzwyczajony i nie mam problemu z otwartością. Ale to chyba nie pasuje do świata, gdzie nikt nazwisk nie używa bo wszyscy posluguja sie pseudonimami. Jak w filmie "Kamienie na szaniec" - "Rudy", "Zośka"... Tylko tam była konspiracja, trzeba było się ukrywać przed okupantem. A teraz i tu - przed kim?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: Jeśli to naprawdę Pan Raczek to niech się Pan zweryfikuje u administracji, wiele osób podszywało się tu pod znane osoby i stąd ten ton.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale to chyba nie pasuje do świata, gdzie nikt nazwisk nie używa bo wszyscy posluguja sie pseudonimami.
      @tomaszraczek: Otwarte podejście w Pańskim stylu, może nawet nie tyle "nie pasuje" tutaj, co nie jest standardem, a wyjątkiem i w związku z tym nie powinien się Pan dziwić, że nie wszyscy uwierzą na słowo, komuś, kto nie zweryfikował swojego profilu. Nie powinno to również Pana denerwować - tak po prostu tutaj jest, Wykop ma swoją specyfikę i choć nie twierdzę wcale, że jest tu idealne to jednak ma to swój urok. Pisze Pan o konspiracji i okupancie - tutaj w takiej roli występują wszechpotężne korporacje np. Google i Facebook, które starają się wyciągnąć z naszej aktywności w internecie jak najwięcej informacji, zebrać je do kupy i "zmonetyzować" tę wiedzę. Ludzie piszą tu o różnych sprawach, czasem bardzo osobistych, takich, których nie powiedzą rodzinie, czy przyjaciołom - mogą je wyrzucić z siebie zasłaniając się anonimowością - jeśli ktoś chce natomiast, to nikt mu nie zabrania podpisać się rzeczywistym imieniem i nazwiskiem.
      Proszę też wziąć pod uwagę, że część użytkowników Wykopu to ludzie bardzo młodzi, często o dość skrajnych poglądach z wyidealizowaną wizją czarno-białego świata, niektórzy leczą kompleksy - względna anonimowość powoduje, że pozwalają sobie na więcej, niż w trakcie osobistej rozmowy w cztery oczy. Oprócz oczywistych wad, ma to też jednak zalety - tu nikt nie będzie się krygował i samoograniczał poprawnością polityczną, tylko powie co myśli, często zanim się nad tym zastanowi - proszę to potraktować jak swego rodzaju eksperyment socjologiczny i nie zrażać :) Na każdym osiedlu jest muzyk, profesor, inżynier, policjant, kibic, ksiądz i koleś spod budki z piwem.
      W szczególnych przypadkach jest przecież #czarnolisto :) Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietek79: Dziękuję za przekonujące wyjaśnienie. Nie do końca zgadzam się z zaletami anonimowości bo z doświadczenia wiem, iż ludzie - szczególnie młodzi - korzystają z niej by wypowiadać sądy pochopne, nieprzemyślane, krzywdzące. Cóż stąd, że w czasie rozmowy w cztery oczy łagodzą je potem albo w ogóle wycofują: słowa, które raz padły, ranią i nie dają się wymazać z psychiki tworząc kolejne warstwy poobijanych, sfrustrowanych, wystraszonych ludzi w tym naszym socjologicznym przekładańcu. Przede wszystkim zaś anonimowość zwalnia z odpowiedzialności a to bywa już niebezpieczne. Ale rozumiem, nie oceniam. Idę się wytrzeć po zimnym prysznicu.

    •  
      r......7

      0

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: zgadzam się - to nie pasuje. Jak widzę kogoś, kto zamiast nawet najgłupszego nicka (jak np. mój :D) i avatara wpisał imię i nazwisko oraz dodał swoje zdjęcie w miejscu, gdzie wszyscy używają nicków, to mogę być prawie pewien, że trafił tu bo zabłądził w internetach i czuję się dziwnie pisząc z nim.
      Od razu z góry przepraszam za brak "Pana", ale rozmawianie na "Ty" z nieznajomymi to jedna z tych zasad, która różni internetowe rozmowy ludzi podpisanych nickami od rozmów ludzi podpisanych imieniem i nazwiskiem. Jak ktoś trafia w takie miejsce to zakładam, że tę zasadę rozumie i akceptuje.
      Jeśli jednak chcesz tu zagościć na dłużej to znaleziska służą do czego innego niż promowanie swojej strony (traktowane jest to z reguły jako spam) i wrzucanie pojedynczych recenzji filmowych. O filmach rozmawiamy na mikroblogu, pod odpowiednimi tagami, np. tu:
      http://www.wykop.pl/szukaj/wpisy/maratonfilmowy/
      http://www.wykop.pl/szukaj/wpisy/filmy/
      czy tu
      http://www.wykop.pl/szukaj/wpisy/film/

    •  

      pokaż komentarz

      @rudy2007: Już rozumiem. Ja z kolei nie lubię być anonimowy. Rzeczywiście wpadłem tutaj jak śliwka w kompot nie znając specyfiki społeczności.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: Niedawno było tutaj AMA z "bratem Trynkiewicza" który dość przekonująco odpowiadał na pytania (jak się okazuje, Trynkiewicz w rzeczywistości nie ma brata), a na porządku dziennym jest zakładanie kont z imieniem, nazwiskiem i zdjęciem znanych osób do tego dlatego Pana konto od początku wydawało się podejrzane i wydawało się że ktoś się nudzi i robi sobie "jaja".

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: OK. Już zrozumiałem, że jestem z innej bajki.

    •  

      pokaż komentarz

      Rzeczywiście wpadłem tutaj jak śliwka w kompot nie znając specyfiki społeczności.

      @tomaszraczek: Hie hie, odkryłeś internet :)

      PS To też specyfika że w internetach się nikomu nie "panuje".

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: "Zaczynam żałować że zamiast nicka użyłem własnego nazwiska."

      Znam ten ból...

    •  
      s...........a

      +4

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek:

      Szanowny Panie Tomaszu,

      po przeczytaniu Pańskiego oświadczenia na Facebooku zauważyłem, że dotknął Pana kometarz kinleja, ale i uwaga, którą ja sam napisałem, tzn.:

      Błąd ("dlatego, żeby") i słaba interpunkcja sprawiają, że tekst nie wygląda na pisany przez uznanego krytyka.

      Chciałbym Pana przeprosić. Nie zamierzałem zarzucić Panu oszustwa z powodu braku przecinków, choć po przeczytaniu mojego wpisu rzeczywiście miał Pan pewne prawo odnieść takie wrażenie – zbyt skrótowe napisanie do Pana to zawinienie po mojej stronie. Chciałem napisać, skąd kinlej mógł wpaść na pomysł, że Pański sposób pisania nie przystoi „Panu Raczkowi”. W sumie jednak mój komentarz w jego tamtejszej formie wygląda jak wytykanie błędów i kwestionowanie Pańskiej tożsamości. Dlatego też rozumiem, że uznał to Pan za atak, za który w pełni należą się Panu przeprosiny. Mogłem sformułować to inaczej, a powinienem był najlepiej nie odnosić się w ogóle do uwag kinleja (gdy zobaczyłem, że kinlej wyedytował swój komentarz i dopisał obraźliwe wobec Pana uwagi, byłem niezadowolony, że w ogóle odniosłem się do wypowiedzi, z którą w jej obecnej, dłuższej formie nie należy dyskutować, a jedynie ignorować). Mimo mojego tłumaczenia uważam, że nawet komentarz, który chciałem przekazac, był niestosowny. Bez względu na to, jak się wyraziłem, nie powinienem był czynić tej uwagi w ogóle - w jakiejkolwiek formie. Nie będę więc tłumaczyć się niezręcznością, lecz po prostu powiem: przepraszam.

      Przyznam, że na początku nie miałem wyrobionego zdania – ani nie uważałem, że jest Pan na pewno autentyczny, ani nie uważałem Pana z góry za oszusta. Społeczność Wykopu wielokrotnie była świadkiem oszustw, ale każdej znanej osobie należy się „domniemanie niewinności”. Nie powinny były Pana spotkać nieprzyjemności związane z wcześniejszymi próbami podszywania się pod znane osoby.

      Chciałbym zauważyć, że po pominięciu uwag kinleja i mojej niefortunnej wypowiedzi został Pan przywitany przez większość użytkowników z sympatią oraz chyba każdy jest krytyczny wobec kinleja i mnie. Mam nadzieję, że moje przeprosiny choć częściowo zatrą złe wrażenie, które Pan odniósł na początku. Żałuję, że przyczyniłem się do postawienia w złym świetle tysięcy aktywnych tu osób – dlatego też piszę przeprosiny nie w wiadomości prywatnej, ale w formie powszechnie dostępnej. Na ironię, moja niewłaściwa odpowiedź dotyczyła właśnie Pana, co mnie o tyle zasmuca, że lubię i cenię Pana jako krytyka filmowego. Dlatego uważam, że Pańska obecność na Wykopie byłaby cenna dla wielu użytkowników, wtym dla mnie samego. Byłbym zasmucony, gdyby zdecydował się Pan na opuszczenie Wykopu, co gorsza przeze mnie samego. Dlatego proszę nie zważać ani na jednostkowe zachowanie kinleja, który nieszczęśliwie był pierwszą osobą, która do Pana napisała, a przede wszystkim proszę nie zważać na moją uwagę, za którą ponoszę odpowiedzialność. Wprawdzie chciałem zaznaczyć, że jako autor wielu recenzji zapracował Pan sobie na renomę wytrawnego krytyka i erudyty, stąd też można mieć wrażenie, że w każdej sytuacji, również w Internecie, będzie Pan pisać książkowo. Sam jednak napisałem komentarz, który większość odbiorców słusznie odebrałaby jako agresję osoby małostkowej, do tego wysnuwającej absurdalne wnioski.

      Jeszcze raz Pana przepraszam, załączam wyrazy szacunku i jestem pewien, że Pański dalszy pobyt na Wykopie będzie wolny od przykrych sytuacji, na jakie Pana naraziłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @sabbracadabra: Naprawdę nie trzeba było aż tak się mną przejmować. Nie jestem małostkowy co nie znaczy, że nic nie czuję. Od czasu wypowiedzi kinleya przeczytałem tutaj na swój temat znacznie gorsze teksty a jako że wszyscy występują pod pseudonimami trudno mi odróżnić trolli od nietrolli. Gdybym widział twarze, pewnie miałbym ułatwione zadanie. Ale nie w takich tarapatach się bywało więc przetrzymam powitanie.
      Pozdrawiam serdecznie

      PS
      Ciągle uważam że człowiek w kominiarce zachowuje się inaczej niż ten bez kominiarki. I wcale nie jestem pewien, który z nich jest naprawdę sobą.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale to chyba nie pasuje do świata, gdzie nikt nazwisk nie używa bo wszyscy posluguja sie pseudonimami.
      się inaczej niż ten bez kominiarki........I wcale nie jestem pewien, który z nich jest naprawdę sobą.

      @tomaszraczek:
      Z pewnością ten w kominiarce wypowie się swobodniej choć niekiedy głupio.
      Ale dzięki "pseudonimom" jest istotna różnica która pozwala na w miarę szczerą dyskusję.
      Większość szarych ludzi nie widzi szczególnych powodów by ich poglądy dotyczące niekiedy kontrowersyjnych spraw poznali wszyscy - od pracodawcy po dziecko sąsiada z czwartego.
      W przeciwnym razie ten portal zakończyłby działalność na wymianie życzeń i uprzejmości .
      Tak wiem - dłuższe używanie jednego nicka i tak w końcu dekonspiruje daną osobę w otoczeniu ale nie całkiem i nie wobec wszystkich.
      W Pańskim przypadku założenie profilu pod nazwiskiem uważam za celowe jeśli ma to służyć prezentacji pańskich poglądów i poznaniu pana - stąd te sugestie dotyczące AMA.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Uważam, że odwaga cywilna przydałaby się każdemu. Nie oceniam ale też nie rozumiem tego lęku o to, co powie szef albo sąsiadka. Czyżby pozostałości "Moralności pani Dulskiej"? Jeśli idzie o AMA to chętnie ale w realu a nie tutaj. Muszą być równe szanse w dyskusji.

    •  
      s...........a

      0

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: Panie Tomku, komentarz w tej formie wygląda na przesadzony, ale sam miałem potrzebę napisania "porządnych" przeprosin. Mimo przywilejów anonimowości czuję odpowiedzialność za to, co piszę, i źle się czuję, gdy popełnię błąd taki, jak wobec Pana - nawet jeśli Pan się tym specjalnie nie przejął, to chcę być w porządku i wobec Pana, i wobec siebie. Trzymam kciuki za dalszą działalność i serdecznie Pana pozdrawiam!

    •  

      pokaż komentarz

      ale też nie rozumiem tego lęku
      @tomaszraczek:
      A czy opowiada pan każdemu kogo pan spotka co myśli pan o tatuażach na jego czole kolczykach w tyłku i noszeniu wełnianej czapki w lecie.
      Ja sądzę że nawet jeśli aprobuje Pan takie atrybuty osobowości to o tym nie mówi .
      Większość ludzi jest małostkowa i nie widzę powodu by im na każdym kroku uświadamiać że mam ich za debili - nie muszę więc tego nie robię i nie po to by mnie ktoś lubił ale by mnie nie znienawidził skoro ja nie darzę go takim uczuciem .

      Co do wielu prywatnych poglądów nie dyskutuję ich z ludźmi z którymi mam kontakt na stopie zawodowej bo nie w tym celu ich spotykam codziennie i nie mam powodu by moje opinie wpływały na nasze zawodowe relacje.

      Co do AMA to Pańska sprawa ale to normalne że skoro się Pan uwiarygodnił ludzie chcą pana poznać - nikt pana nie zmusi nawet do połowy odpowiedzi na tematy na które nie będzie miał pan ochoty się wywnętrzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Co do AMA - Nie mam problemów z otwartością i szczerością. Ale sytuacja musi być symetryczna. Na popularności mi nie zależy, nie zamierzam startować w żadnych wyborach.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: No to pozdrawiam -a przy okazji to do dziś wspominam "Perły z Lamusa" - to było genialne.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Ja też wspominam Zygmunta. We wrześniu minie 10 lat od Jego śmierci.

  •  

    pokaż komentarz

    @tomaszraczek
    Czy wie Pan, że administracja @wykop nie lubi linkowania do własnych blogów? :)

    Dodawanie wpisów do własnych stron i blogów jest dozwolone, lecz niemile widziane

    http://www.wykop.pl/najczesciej-zadawane-pytania/odpowiedzi/znaleziska/2/

    •  

      pokaż komentarz

      @worldmaster: tu zależy od tego czy blog jest zarobkowy czy nie :)
      @tomaszraczek: Zapraszamy do zrobienia AMA, wtedy Pan pozna lepiej wykop. Zasady AMA przedstawiają się tak, że zakłada Pan znalezisko, pisze później krótko coś o sobie i w komentarzach użytkownicy zadają Panu różnorodne pytania, np. na temat Pana działalności, hobby, zainteresowań innych niż film, jakichś ciekawostek z pracy itd. (jak przy każdym AMA pojawi się pytanie o zarobki, ale to specyfika wykopu właśnie :) ).

    •  

      pokaż komentarz

      @mactrix: Pytanie o zarobki jest "nieodpowiadalne" w cywilizowanym świecie. Mój blog nie jest zarobkowy - nie jestem szafiarką. A recenzje filmowe też piszę za darmo. Nie zarabiam na nich dlatego, żeby nie być w swoich sądach od nikogo zależnym ani wobec nikogo w jakikolwiek sposób zobowiązanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: To się rozumie, ale tutaj jest duże poczucie humoru więc i na takie pytanie o zarobki można jakąś wyszukaną odpowiedź wymyślić. Myślę, że znalezisko w stylu ama mogłoby być w Pana wykonaniu ciekawe. Proszę kliknąć w tag #ama i ostatnio nawet brał udział w nim Filip Hajzer. Poza tym mieliśmy już taką ama sesję z: Krzysztofem Hołowczycem, Cezarym Pazurą, Krzysztofem Zanussi. Oczywiście pojawiają się też pytania trudne, ale też w taki sposób może Pan przybliżyć swoją osobę innym, bo przyznam, że wiele z nas ma mało pojęcia o tym jak wygląda codzienne życie filmowego krytyka. (na 100% afera kac wawa zostałaby poruszona :) ).

    •  

      pokaż komentarz

      @mactrix: Domyślam się, że ama to taki rodzaj inicjacji - coś w rodzaju męczenia kotów w wojsku? Przechodziłem podobną procedurę, gdy zdałem do Akademii Teatralnej. Tam to się nazywało Fuksówka (od tego, że na te studia dostać się można było tylko "fuksem").
      Przemyślałem sprawę i doszedłem do wniosku, że stałem się kłopotliwym anachronizmem w realiach wykopu. Tak jakbym przyszedł na bal maskowy w "Oczach szeroko zamkniętych" Kubricka bez maski i w swoim codziennym prywatnym stroju. Kłopot dla innych a przede wszystkim dla siebie.
      Może kiedyś tu założę konto pod zmyślnym nickiem z mylącym podejrzenia avatarem i wtedy hulaj dusza piekła nie ma :)

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: AMA czyli ask me anything - użytkownicy zadają zainteresowanej osobie pytania ta odpowiada. http://www.wykop.pl/link/1857224/ama-filip-chajzer/ tutaj ma Pan link do AMA z Filipem Chajzerem, niech Pan zobaczy z czym to się je, AMA to nie jest żadna inicjacja jak ktoś nie chce to nie zakłada takiego wykopu bo to od Pana zależy nie od nas :D

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: Nie, AMA to jest coś takiego na co zachęcamy różne znane osoby ze świata sportu, mediów, rozrywki, polityki itd. W ten sposób mogą oni opowiedzieć coś o sobie i również dać się użytkownikom lepiej poznać. Po to też jest ono robione. Jeżeli chodzi o zwykłych użytkowników to oni również mogą robić AMA, jeżeli mają jakieś ciekawe zainteresowania albo przeżycia, ludzie chętnie takie coś czytają. To jest jedna z rzeczy która wyróżnia wykop od innych serwisów.
      Pan jest na pewno rozpoznawalną w polskim społeczeństwie osobą, chociażby z powodu afery z Kac Wawą, gdzie wielu użytkowników wykopu przyznało panu rację i mocno dyskutowano w komentarzach pod artykułem o całej sprawie. Konto proszę zostawić takie jak jest, nikomu nic nie przeszkadza, niektórzy użytkownicy mają dziwaczne poczucie humoru, ale to tylko garstka (np. popularne jest pisanie "usuń konto", praktycznie każdemu nowemu tak robią. W kwestii AMA, gdyby Pan się nad tym zastanawiał to może Pan się jeszcze skontaktować z administracją serwisu i dowie się Pan więcej jak to wszystko działa. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mactrix: W porządku. Ale dlaczego osobie przedstawiającej się z imienia i nazwiska pytania mają zadawać osoby zamaskowane? Ja tego naprawdę nie pojmuję. Może dlatego, że nigdy w życiu nie miałem żadnej ksywki. Zawsze byłem po prostu Tomkiem i dlatego nie wpadło mi do głowy by użyć wymyślonego nicka, gdy się rejestrowałem. Wszystko poszło nie w tę stronę o którą mi chodziło :(

    •  
      C....................y

      +3

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: Panie Tomaszu, porównanie z Kubrickiem uznałabym tu za mocno nie trafione. Jak sam Pan wie, Internet daje możliwość bycia anonimowym, dla tego też sporo ludzi z tego korzysta, niektórzy tutaj jednak i również pokazują się na tym balu bez masek, a ich "ksywka" to tylko i wyłącznie kartka przypięta do koszuli z dowolnym imieniem, przezwiskiem... coś jak ... "Cornelius" u Finchera.
      Trochę dystansu do nas, a na pewno się dogadamy. Ma Pan tutaj wielu fanów, którzy wychowali się na recenzjach Pana i ś.p. Pana Zygmunta.

      Pozdrawiam!

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: To jest taka specyfika wykopu, tu nie wszyscy są zamaskowani. Wiele osób pod nickami ma podane imię i nazwisko. Ja mimo iż nie mam to i tak jestem znany przez dużą część społeczności, bo chodzimy razem na piwo. Tu nie jest do końca tak jak Pan myśli, że anonimowi zadają pytania tylko Panu, to jest taka formuła AMA. Myślę, że jak Pan skontaktuje się z administracją to jeszcze lepiej się Pan zorientuje w działaniu wykopu.

      Proszę też nie patrzeć na ten serwis pod kątem tego co użytkownik kinlej napisał, bo tacy już niektórzy są i zawsze jeżeli poczuje się Pan urażony jakimś zachowaniem użytkownika, komentarzem to można zgłosić moderacji. W najlepszym razie delikwent otrzyma ostrzeżenie, a jak nie to bana permanentnego i już nie pojawi się na wykopie, bo każde jego konto będzie banowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @mactrix: NIe czuje się urażony. Byłem tylko zdziwiony. A na AMA nie mam ochoty, wbrew pozorom nie jestem ekshibicjonistą.

    •  

      pokaż komentarz

      W porządku. Ale dlaczego osobie przedstawiającej się z imienia i nazwiska pytania mają zadawać osoby zamaskowane?

      @tomaszraczek: Taka już chyba jest idea jakichkolwiek portali internetowych tego typu. Zawsze pozostaje to złudzenie anonimowości, która, jak się okazuje na podstawie wielu przypadków, praktycznie w internecie nie istnieje ;). Podobnie dziwi mnie ten szok, że nikt nie chciał wierzyć, że Pan to Pan. Nawet jeżeli ktoś nie zakłada podszywającego się konta tego typu w celu faktycznie bycia tą osobą, to robi to na pewno żeby porobić sobie żarty. To samo dzieje się na Facebooku - ile jest profili jakichś Dód, Ew Farnych czy innych Cezarów Pazurów? Multum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lysy_z_Oporowa: Na Facebooku nikt nie poddawał w wątpliwość mojej tożsamości. Mimo, że jest też drugi profil Tomasza Raczka, który jest fotografem i z którym dobrze się znam.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: Rozumiem, jak Pan uważa. :) to tak jak ktoś tam w dole powiedział: tagi #recenzje #film może się Panu spodobają. Dużo osób, szczególnie ten drugi, obserwuje i chętnie poczytają Pana zdanie na temat różnych dzieł sztuki filmowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: dlaczego pytanie o zarobki jest nieodpowiadalne w cywilizowanym swiecie? Gdyby kazdy byl otwarty wzgledem tego, ile zarabia, ludzie wiedzieliby jakich zarobkow oczekiwac odprzyszlych pracodawcow i nie dawaliby sobie wciskac glodowych stawek. Ta tajemnica wokol zarobkow to dziecinada

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: sądzę, że AMA przyjęłoby się bardzo ciepło, użytkownicy chętnie popytaliby o różne rzeczy związane ze światem filmowym, ciekawostkami, jakieś rzeczy zza kulis. A pytania prywatne zawsze można odpuścić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nuuk: ta tajemnica wokół zarobków pozwala ludziom żyć obok siebie; gdyby nie ona, pewnie pozabijaliby się.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: Fajnie, ze Pan odpisal. Bardzo lubie Pana anglosaski styl pisania. Wyznaje p taka sama filozofie co ja przy pisaniu - tekst jest piekny nie wtedy, kiedy nie ma co do niego jeszcze dodac, a kiedy nie ma juz czego z niego wyrzucic

      A co do zarobkow - mysle ze niedocenia pan ludzi troche. Zawisc byla, jest i bedzie, ale wyczuwam coraz wiecej motywacji pozytywnej niz bezproduktywnej zawisci u ludzi.

      A z jeszcze innej perspektywy patrzac - praca to produkt. Produkt za ktory pracodawca placi pewna cene. Ciezko jest producentom (pracownikom) ustalic uczciwa cene nie wiedzac, co czyni konkurencja.

      Nie sadzi pan?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: Być może zantagonizowałoby to ludzi, ale ja dalej trwam przy swoim. Koniec końców, wyszłoby to na dobre. Ludzie mieliby bardziej równą płacę za tę samą pracę (w równie produktywnym wymiarze oczywiście) w obrębie jednego dominium gospodarczego.

      Być może również zdjęcie tego tabu byłoby taką małą samosprawdzającą się przepowiednią, która może skłoniłoby ludzi do mniej chamskiej, a bardziej pozytywnej rywalizacji w kwestii kariery.

      Być może jednak się mylę, ja na tym świecie żyje prawie 30 lat, więc pewnie tak dobrze ludzi jak p. nie znam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nuuk: równa płaca? toż to komunizm! pamiętam czasy, gdy były równe płace a świat był czarno-biały...

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: równa płaca w kontekście produktywność/stanowisko czyli płaca w obrębie jednego stanowiska. Wiem, że ten frazes źle się kojarzy, ale nie chodzi mi o idealnie równą płacę (zauważy p., że napisałem BARDZIEJ równą - zakładaąc jednocześnie wariancję) dla wszystkich, gdyż to utopia. Nikt nie jest równie produktywny jak ktoś inny w innej firmie itd.

      Mówię tylko, że rozpiętość cenowa produktu zwanego pracą byłaby mniejsza, a cena byłaby uczciwsza, bo wynegocjowana również przy pomocy znajomości ceny konkurentów.

      Jest pan piekarzem. Produkuje pan chleb. Jakąś inną odmianę chleba od wszystkich innych (gdyż każda praca jest inna). Ale produkuje pan ten chleb w ściśle strzeżonym więzieniu i nie wie pan ile dokładnie podobne chleby kosztują "na zewnątrz".
      Jak pan myśli, czy uda się panu ustalić cenę, która będzie jednocześnie satysfakcjonująca i atrakcyjna dla konsumenta? Raczej nie. Chyba to dosyć obrazowa analogia.

      Tutaj ten problem dotyka całego społeczeństwa, które jest uwięzione w tabu grania "w kotka i myszkę".

      Oczywiście pan SAM tutaj opisujący swoje zarobki gra na swoją niekorzyść. Wiadomo, ludzie lubią wygadywać głupoty. Mówię tylko, że społeczeństwo gdyby pozbyło się tego tabu jako całość, przyniosłoby to wszystkim zysk.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nuuk: W tym rozumowaniu brakuje jednego składnika: jakości pracy. Można w różny sposób wykonywać tę samą pracę. Piekarz piekarzowi nierówny. Sam jestem pracodawcą: dobremu pracownikowi skłonny jestem zapłacić dużo więcej niż słabemu; za tę samą pracę!

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: przy inicjalnym negocjowaniu ceny ciezko ocenic czyjas jakosc pracy. :) jezeli uwaza pan, ze globalnie duze firmy - pracodawcy nie korzystaja z tego, ze ich pracownicy maja blade pojecie o rozpietosci cen i przystepuja do negocjacji plac czesto "na slepo" to na pewno sie nie zgodzimy.

      Pomijajac, dzieki za recenzje, mialem isc, ald chyba sie rozmysle.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: przy inicjalnym negocjowaniu placy ciezko ocenic czyjas jakosc pracy. :) jezeli uwaza pan, ze globalnie duze firmy - pracodawcy nie korzystaja z tego, ze ich pracownicy maja blade pojecie o rozpietosci cen i przystepuja do negocjacji plac czesto "na slepo" to na pewno sie nie zgodzimy.

      Pomijajac, dzieki za recenzje, mialem isc, ald chyba sie rozmysle.
      @Nuuk:

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Nuuk: Moja zasada jest taka: najpierw pokaż co potrafisz a potem porozmawiamy o wysokości płacy. Będzie ona zależała od tego, co zaprezentujesz a nie od tego ile płacę innym. Sam byłem kiedyś w ten sposób przyjęty do pracy w Virgin Records i doszedłem do stanowiska asystenta Richarda Bransona. Co 2 tygodnie przenoszono mnie na ciekawsze stanowisko - to była jazda!

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: musialo byc grubo. Zazdroszcze, bo pewnie sie dzialo juz na tym stanowisku asystenta znajac podejscie do zycia Bransona. Raczek z Wall Street :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nuuk: To było w Londynie. Branson jest Anglikiem. A ja promowałem wtedy... Sex Pistols.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszraczek: Nie no oczywiście ;} Piłem tylko do imprez i przeżyć głównego bohatera Wilka z Wall Street z... Raczkiem z Abbey Road? :) Wilk, Raczek, zwierzęta itd. Słaba analogia, skoro nie zadziałała :) Sucharek

    •  

      pokaż komentarz

      @Nuuk: Nie zadziałała bo życie było inne niż w Wilku. Branson ma duszę artysty - nie jest finansistą ani oszustem. Poza tym wtedy był takim trochę hippisem.

  •  
    z......f

    +2

    pokaż komentarz

    pamiętacie jak Raczek zmasakrował tego lewaka od "Kac Wawa" , to było piękne

  •  

    pokaż komentarz

    Dzięki za recenzję. Nie pójdę. Znaczy się, pójdę do kina, ale wesprę kinematografię amerykańską...