•  
    n...............a

    -55

    pokaż komentarz

    Teraz to mogą znosić te "wizy", kiedy Ameryka stała się prawie tak samo socjalistyczna jak związek radziecki. I równie wydajna gospodarczo. Teraz to można tam jechać popatrzeć jak to wszystko p!@?!$%nie a Amerykański Sen skończy się rozróbami :)

  •  

    pokaż komentarz

    W tych czasach nikt nie lata do USA do pracy (chyba ze to bylo jego marzenie tam pracowac) bo po co leciec 10tys km do pracy skoro wysoki standard zycia mozna osiagnac np. w Niemczech. Ja osobiscie jestem za zniesieniem wiz ale ze wzgledow turystycznych (zniechęca mnie wydawanie 500zl na kupienie wizy turystycznej+ doliczyc 200zl na paliwo zeby pojechac do Warszawy do ambasady zlozyc o wize mysląc ze jeszcze prawie 2tys zl będą kosztowaly mnie bilety na samolot)....

    •  

      pokaż komentarz

      @damian-bukowski-89: 2 k to chyba w jakiejś promocji i to nie we sezonie. Jak liczysz na wyjazd na wakacje to musisz się liczyć co najmniej z wydatkiem 4k za same bilety. (chociaż to też zależy gdzie czy do NY czy np. do CA)

      W każdym razie na miejscu też jest drogo. Chcesz pójść na mecz? Pograć w golfa? No i gdzieś zjeść i nocować (szczególnie to ostatnie jest masakrycznie drogie). Bez co najmniej 7 k łącznie bym się do USA nie wybierał. ;)

    •  
      d......k

      +3

      pokaż komentarz

      @damian-bukowski-89: Limit wiz H1/B wyczerpuje się na początku danego roku ale nie, nikt do USA nie lata do pracy :D Niezła bajka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Niko23: Głupoty piszesz. 4k za bilet do USA? Bzdura. "Normalne" ceny to ok 2k za wschodnie wybrzeże i 3k za zachodnie, a jak się trochę wysilić to można kupić dużo taniej. Czy USA drogie, to już zależy od punktu odniesienia. Wcale nie bardziej niż wiele krajów Europy Zachodniej:-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Niko23: Kolego podróżami interesuje sie i to bardzo (potrafie czytac godzinami rozne fora i przegladac portale o nich). Tak jak mowi @screwdriver 2k to normalna cena za bilet a sledzac rozne fora i portale posrednicze mozna zlapac za nie cale 1231zl Warszawa-NYC-Manchester (przesiadka w Londynie i tam mozna zakonczyc podroz) bilet z londynu do Warszawy z bagazem 200zł. Całosc 1431zl :) Wiadomo ze zeby miec taka cene trzeba sie zawsze pomeczyc z przesiadkami + czesto trzeba sie dostosowac do terminu a nie termin do siebie ale to nie jest duzy problem jak dla mnie. Ja nie jestem bogaty i dla mnie zeby zaoszczedzic 500zl nie jest problemem pomeczenie sie w podrozy :) Z noclegiem w NYC nie bede mial problemu bo mam tam znajomego tylko jedzenie zostaje w kosztach. Dodalem PrtScn'a z przykladowa oferta mam nadzieje ze wszystko bedzie ok bo w sumie 1 raz dodaje zdjecie na wykopie :D

      źródło: nyc.png

    •  
      i...........d

      -3

      pokaż komentarz

      @damian-bukowski-89: Ja bym sobie pojechał, jednak jak mam płacić za wizę to wolę te pieniądze wydać inaczej, powinna być zasada wzajemności, powinniśmy tyle samo pobierać od USA, co ona zarabia na nas na samych wizach. Wizy nie są za darmo, przechodząc procedurę wizową wychodzi to drożej od biletu lotniczego na drugi koniec świata

    •  

      pokaż komentarz

      @screwdriver: owszem, można, ale wszystko zależy jak wcześnie rezerwujesz lot i czy akurat trafisz na jakieś promocje. Ja miałem rezerwowany przez pewną firmę (obsługującą summit w usa) dopiero po otrzymaniu promesy, chyba tydzień przed wydarzeniem. Bilety na lot wro-sfo kosztowały wtedy ~1600dolców w dwie strony.

      noclegi 40-300 dolców za dobę, jedzenie na mieście 10-20 dolców za jakiś fastfood lub śniadanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Niko23: Za 4 kafle to chyba z Triady na all inclusive.

    •  

      pokaż komentarz

      @damian-bukowski-89: A wszystko to i tak o kant d* potrzaskać, bo pan urzędnik na lotniku może cię po prostu zawrócić i to, żeby było zabawniej, już po drugiej stronie Atlantyku. Nie musi przy tym podawać żadnego powodu - to raz, a dwa - może na czas nieokreślony zarekwirować całą twoją elektronikę. W m-czasie cię jeszcze obejrzą nago na skanerze albo porządnie obmacają i pogonią boso lub w skarpetkach a każde słowo sprzeciwu może skończyć się wpisaniem na no-fly list. Wszystko to by upodlić człowieka, pokazać jakim jest gównem dla urzędników kraju ironicznie już tylko zwącego się "land of the free"...

    •  

      pokaż komentarz

      @Niko23: Rzadko sprawdzasz ceny biletów. Na esky z przesiadką, a nawet chyba i bez, są za 1900zł niekiedy do Nowego Joroku.

    •  

      pokaż komentarz

      @screwdriver: 'bilety'... chyba, że chcesz tam zostać.

    •  

      pokaż komentarz

      @damian-bukowski-89: Ok, na pewno da się taniej, szczególnie kupując z dużym wyprzedzeniem, ale jak sami widzicie z 50 stanów wybieracie NY, które jest na samiutkim wschodzie i to w cenach promocyjnych pewnie poza sezonem. To nie jest reprezentatywny przykład. Tak samo kto by w tym Nowym Jorku siedział 9 dni? Tak jakbym ja chciał udowodnić jak dobrze radzą sobie polscy piłkarze za granicą na przykładzie Roberta Lewandowskiego. Do takiego CA (tak jak wspomniałem) trudno znaleźć bilety tańsze niż 3 k i koszt biletów lotniczych to nie jedyny koszt! Pozostaje koszt dojazdów na miejscu, koszt przejazdu jeśli chodzi o zmianę lotniska w Londynie czy też koszt wypożyczenia auta. Niby w porównaniu do 3 k to niedużo, ale trzeba się z tym liczyć.
      Ja tylko mówię, że jak ktoś nie ma znajomego w NY u którego chce nocować, nie jedzie na 9 dni i chce jechać w sezonie wakacyjnym i nie może dostosować się do terminu (niektórzy po prostu nie są w stanie, praca im nie pozwala), a jak jeszcze chce zwiedzić trochę więcej i wynająć do tego auto to musi się szykować na spory wydatek.

      Widzicie, człowiek daje rady z dobrego serca (z autopsji), a dostaje odpowiedzi w stylu: "Z Triady na All-Inclusive"... gdzie za taką wycieczkę z biura podróży dla All-Inclusive na pewno za 4 k się nie znajdzie (Chyba, że jakimś cudem na wjazd, pobyt 3 dniowy (?) i wyjazd).

    •  

      pokaż komentarz

      @wasu6: Niestety masz racje i my na to nie mamy juz wplywu, aczkolwiek takie problemy maja tez obywatele innych panstw, w tamtym roku bylo dosyc glosno o takiej sytuacji Holendra, który poleciał do NYC. Jestem ciekawy z iloma osobami miesiecznie/rocznie oni tak postepuja czy to jest przyslowiowa "jedna na milion" czy zdarza sie to duzo czesciej? hmm

    •  

      pokaż komentarz

      @adgufo: Kolego, proponuję Ci mały eksperyment. Wejdź sobie na jakąkolwiek stronę pośredniczącą przy sprzedaży biletów lotniczych (np. expedia) i wyszukaj połączenie z Warszawy do Nowego Jorku. Najpierw w dwie strony. Później zmień opcję szukania na bilet w jedną stronę. Porównaj ceny:))

      @htsz: Jasne, że można kupić bilet taniej i drożej. Przewozy lotnicze to specyficzny produkt, którego ceny mogą być bardzo zróżnicowane i uwarunkowane wieloma czynnikami. Z ciekawości wyszukałem połączenie z WAW na JFK w marcu, z miesięcznym wyprzedzeniem przy losowych datach. Pierwszy wynik pokazał niewiele ponad $500. Żadna sztuka. Latam dość często pomiędzy Europą a Ameryką (zarówno Stany jak i Kanada). Za przelot na pewnej, tej samej trasie, raz zapłaciłem 1500 złotych, raz prawie 5 tysięcy.

      @Niko23: Zgadzam się z Tobą, że bilety to tylko ułamek kosztów podróży. Ale chyba większość osób, które planują wakacyjny wypad do USA czy gdziekolwiek, zdaje sobie z tego sprawę:)

    •  

      pokaż komentarz

      @screwdriver: wiem jak wyglada sytuacja biletowa bo latam czesto PL-NY

    •  

      pokaż komentarz

      @adgufo: W takim razie wiesz też, że bilety w jedną stronę w "tradycyjnych" liniach lotniczych kosztują tyle samo (a często dużo więcej) niż w dwie strony:) Aczkolwiek po Twoim komentarzu ciężko mi uwierzyć w tą "częstość" lotów. Chyba, że zdrowo przepłacasz. Pozdrawiam:)

    •  

      pokaż komentarz

      @screwdriver: też z ciekawości sprawdziłem przez wyszukiwarkę lotów od gugla i pokazało mi lot z wro do sfo w dwie strony za 855$ na marzec. Kuszące biorąc pod uwagę, że wiza w paszporcie ważna do 29 marca :D (promesa 10 lat w razie czego).

    •  

      pokaż komentarz

      @htsz: San Francisco polecam z całego serca, moje ulubione miasto w Stanach:)

    •  

      pokaż komentarz

      @screwdriver: byłem i potwierdzam , że fajne :-)
      Moja pierwsza i jedyna do tej pory wizyta w USA: San Jose, Mountain View (Googleplex), San Francisco :=)

  •  
    m.........0

    +37

    pokaż komentarz

    Jeśli w ciągu 90 dni amerykańskie władze nie zmienią swojego stanowiska, państwa te mogą wystąpić do Komisji Europejskiej z wnioskiem o nałożenie na USA restrykcji. i > Jak czytamy w gazecie, wystąpienie polskiego rządu z taką inicjatywą jest mało prawdopodobne. Głównie ze względu na strategiczny charakter stosunków Polski z USA. I wszystko w temacie.

  •  

    pokaż komentarz

    Sam musiałem sobie załatwić wizę do Stanów. Kurde cały proces był tak uwłaczający ze szkoda gadać - rozmowa telefoniczna z ambasada to jak seks-telefon, bez karty kredytowej nie pooglądasz. Potem kolejka przed ambasada, zbieranie odcisków palców, rozmiar buta, fiuta, długość i średnicę. No i tłumaczenie dlaczego chce na 2 tygodnie polecieć do tego raju na ziemi. Przykra sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @AlteredState: Ja na to patrzę tak, że to odsiew dla debili.

      Totalnie nie kumam tej mentalności, dumni jak 100 chujów, tak jakby to oni nie chcieli przyjechać do USA, ale USA do nich. Połowa bredzi jak to "uwłacza", "uprzykrza" i zostawia szramę na psychice na całe życie. Co najmniej jakby król Belgii jechał odwiedzić slamsy w Rumunii a w planach było wybudowanie osiedla i rozdawanie banknotów.

      Nie rozumiem skąd ta (przedziwnego sortu) duma która polega na jękach i płaczu, skoro zachowujesz się jak krowa na pastwisku. Jak nie odpowiadało to trzeba było obrócić się na pięcie, krzyknąć "wal się pan" i trzasnąć drzwiami.

    •  

      pokaż komentarz

      @byme: pojechałem dlatego ze firma chciala żebym tam był przez dwa tygodnie w celach służbowych. Serio, jakoś amerykański styl życia składający sie z uber-tłustego żarcia, obowiązkowych napiwków na każdym kroku, czy przerosnietych samochodów to nie moja bajka. Ale nie nazekam, podróże uczą, teraz wiem jak wyglada tam życie od kuchni.

      A sama procedura wizowa jest autentycznie przykra i goscie w ambasadzie są po prostu niemili.

    •  

      pokaż komentarz

      @AlteredState: Ale to nie są obowiązkowe napiwki, dajesz żeby pokazać, że cenisz czyjąś pracę. Bo tam, w odróżnieniu od Polski się ceni pracę i mądrość a nie głupotę i nieróbstwo. I nawet najgorzej opłacany stażysta będzie dla ciebie miły i będzie uczciwie pracował, bo wie, że jeśli będzie tak robił to prędzej czy później ktoś go zauważy albo doceni.

      A jak ktoś robi coś dla ciebie to wypada się uśmiechnąć i też zrobić coś dla niego. A nie zwiesić ryj i zapytać, jak u nas, "czemu tak drogo, nie da się taniej"? Ja tego nigdy nie zrozumiem, dlaczego Polacy nie mają problemu z utrzymywaniem za swoją kasę stada bydła które jedynie siedzi przed TV a przy spotkaniu naplułoby im w twarz albo roztrzaskało butelkę na głowie... za to jak trzeba zapłacić za cokolwiek to ciągle problem i ból dupy, że ich "wyzyskiwacz okrada". Już nie mówiąc o napiwkach, bo "jest zapłacone"... a samemu w robocie to już "zapłacone nie jest", zamiast tego - "ciągle mało".

      Ja wolę te napiwki niż ten burdel który jest tutaj, a który polega na tym, że jak wystawiasz fakturę zgodnie z umową to zawsze jest gadanie o darmowej robocie i jeśli Janusz zapłaci ją do 30 a nie do 150 dni to czuje się jak Matka Teresa. Ba, jak ją zapłaci w całości, to prawie takiego dobrodzieja powinno się kanonizować, za to że tylko przez tydzień marudził ale jednak zapłacił.

      goscie w ambasadzie są po prostu niemili.
      A niemiły to był polak czy amerykanin? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @byme:

      Ale to nie są obowiązkowe napiwki, dajesz żeby pokazać, że cenisz czyjąś pracę. Bo tam, w odróżnieniu od Polski się ceni pracę i mądrość a nie głupotę i nieróbstwo. I nawet najgorzej opłacany stażysta będzie dla ciebie miły i będzie uczciwie pracował, bo wie, że jeśli będzie tak robił to prędzej czy później ktoś go zauważy albo doceni.
      Czy masz świadmość, że to co napisałeś nijak ma się do rzeczywistości i jest tylko wytartym frazesem? Z tego co zauważyłem to niedanie napiwku to wręcz obraza. Ale nie zbaczajmy z tematu, nie o napiwki się rozchodzi.

      A jak ktoś robi coś dla ciebie to wypada się uśmiechnąć i też zrobić coś dla niego. A nie zwiesić ryj i zapytać, jak u nas, "czemu tak drogo, nie da się taniej"? Ja tego nigdy nie zrozumiem, dlaczego Polacy nie mają problemu z utrzymywaniem za swoją kasę stada bydła które jedynie siedzi przed TV a przy spotkaniu naplułoby im w twarz albo roztrzaskało butelkę na głowie... za to jak trzeba zapłacić za cokolwiek to ciągle problem i ból dupy, że ich "wyzyskiwacz okrada". Już nie mówiąc o napiwkach, bo "jest zapłacone"... a samemu w robocie to już "zapłacone nie jest", zamiast tego - "ciągle mało".

      Ja wolę te napiwki niż ten burdel który jest tutaj, a który polega na tym, że jak wystawiasz fakturę zgodnie z umową to zawsze jest gadanie o darmowej robocie i jeśli Janusz zapłaci ją do 30 a nie do 150 dni to czuje się jak Matka Teresa. Ba, jak ją zapłaci w całości, to prawie takiego dobrodzieja powinno się kanonizować, za to że tylko przez tydzień marudził ale jednak zapłacił.

      Fajne żale, ale zupełnie nie rozumiem do czego pijesz. Jakoś żyjąc i pracując w Polsce nie miałem takiego problemu. Pewnie to też zależy od ludzi którymi chcesz się otaczać.

      A niemiły to był polak czy amerykanin? ;)
      Amrykańska centrala telefoniczna, amerykańska ochrona, amerykański urzędznik ambasady. Wszystko w Amsterdamie.

    •  
      d......k

      +1

      pokaż komentarz

      Sam musiałem sobie załatwić wizę do Stanów. Kurde cały proces był tak uwłaczający ze szkoda gadać - rozmowa telefoniczna z ambasada to jak seks-telefon, bez karty kredytowej nie pooglądasz. Potem kolejka przed ambasada, zbieranie odcisków palców, rozmiar buta, fiuta, długość i średnicę. No i tłumaczenie dlaczego chce na 2 tygodnie polecieć do tego raju na ziemi. Przykra sprawa.

      @AlteredState: Dwa razy przechodziłem proces o wizę. 6 osób z mojej rodziny go przechodziło + ~8 znajomych (teraz mogę tylu zliczyć). Nikt nie miał takich doświadczeń jak Ty, wręcz przeciwnie, w ambasadzie pracownik spytał ich gdzie jadą i na jak długo, rozmowa trwała max. 2 minuty. Miałeś pecha, zdarza się. Przesadzasz, w tym procesie nie ma nic uwłaczającego, taki sam proces dotyczy każdego państwa nieobjętego VWP.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy masz świadmość, że to co napisałeś nijak ma się do rzeczywistości i jest tylko wytartym frazesem?
      Może wśród tych czerwonych kretynów z Occupy Wallstreet, którzy mają po 20-30 lat i nigdy nie pracowali.

      Fajne żale, ale zupełnie nie rozumiem do czego pijesz. Jakoś żyjąc i pracując w Polsce nie miałem takiego problemu. Pewnie to też zależy od ludzi którymi chcesz się otaczać.

      @AlteredState: Całkiem możliwe, bo to było dość małe miasto a interesy głównie ze znajomymi znajomych, więc pewnie na takiej zasadzie każdy myślał, że skoro prawie się "znamy" to może mieć umowę w dupie.

      Ale to samo spotykało znajomych. Nie płacenie pensji, "renegocjacje" umów po miesiącu (na zasadzie - w sumie zapłacę ale 400 mniej, albo bierzesz albo spierdalaj), bezpłatne nadgodziny, ciągle naburmuszeni klienci. W tym kraju jeśli prowadzisz biznes i nie wydrzesz MORDY + nie rzucisz paroma k%#!ami to nic nie załatwisz.

      NIGDY, ale to NIGDY nie usłyszałem słowa "dzięki". Zawsze jedynie pretensje i szukanie dziury w całym, żeby obniżyć koszt, albo dla zasady, żeby pomarudzić. Ani w UK ani w USA NIGDY mnie coś takiego nie spotkało.

      Wiesz czym się różni prowadzenie biznesu z Amerykaninem i z Polakiem. Polak jak coś pójdzie nie tak to będzie siedział na dupie i walił k%#!ami szukając kogoś na kogo można zwalić winę, oby tylko nie musiał wstać i sam coś zrobić. Amerykanin będzie się starał wspólnymi siłami rozwiązać problem, a jak już się go uda rozwiązać to zapomni że jakikolwiek problem był.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora